Dodaj do ulubionych

Łódzka OKE nie słucha Giertycha

21.05.07, 19:21
I bardzo dobrze. Dziewczyna ciągle się spóźniała i uchodziło jej to na sucho. Jak na maturę się spóźniła to bardzo źle o niej świadczy - to samo będzie na ew. egzaminach na studiach, na rozmowach o pracę i potem do samej pracy. Jak poczeka rok, to może nauczy się pokory i moze przestanie się spóźniać.
Obserwuj wątek
    • Gość: czarna mamba Re: Łódzka OKE nie słucha Giertycha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.07, 19:45
      Może nie miała czasu i dlatego sie spoźniła.
      Niech Żyje Łaskawca Roman Giertych.
      Niech Żyje rząd i niech nam łaskawie panuje.
      • Gość: mer Re: Łódzka OKE nie słucha Giertycha IP: *.ib.tcz.pl 21.05.07, 19:49
        Zadna szansa sie nie należy. Nie wyobrażam sobie spóxnić sie na mature. Nastawić
        budzik (albo i dwa), poprosić bliskiego by zadzwonił lub obudził. To jedna z
        ważniejszych chwil w życiu, a osoba ,wstanie sobie 30 minut przed egzaminem?
        Trzeba tak ułożyć czas by być w szkole godzine przed maturą, a nie na ostatnią
        chwilę. Spoznialstwo... zadnej szansy bym nie dał. Rozumiem wypadek, zamkniecie
        miasta, zgubienie kluczy itd. Ale po prostu spoznienia nie moge zrozumiec .
        Trzeba sobie zaplanowac godzine wstania tak by nawet w razie zaspania zdazyc.
        Niedopowiedzialnosc, i pozostaje pytanie, czy taka osoba nadaje sie do pracy na
        odpowiedzialnym stanowisku
        • tetlian Re: Łódzka OKE nie słucha Giertycha 21.05.07, 19:55
          Widać Giertych nie ma takiej władzy jak się zdawało :)
          • skubi6 A w sprawie HGW nie interweniował? 21.05.07, 20:09
            ... a szkoda. Jedna spóźniła się o 2 minuty na termin znany i oczywisty, druga
            spoźniła się o jeden dzień z poszanowaniem zagmatwanej ustawy. Niby inna długość
            spóźnienia, ale przypadki jednak podobne.

            Ale co tam HGW... najważniejsze, że Warszawa nie ma już tego:
            www.skubi.net/komisarz.html
            • swistak336 ps. przyszła przed czasem,ale drzwi zamknięte. 21.05.07, 20:23
              Rzecz jest w kontrowersyjnej wykładni przepisu niskiej rozporządzeniowej rangi co do słów "rozpoczęcie egzaminu".
              Maturzystka przyszła o godz. 9.02, gdy zastała drzwi zamknięte, ale faktyczny początek egzaminu w tej szkole nastąpił o godz. 9.14.

              ps. O postawie dyrektora szkoły, nie będe się nawet wypowiadał. Najgorszym bezprawiem i krzywdą jest skrajne "przestrzeganie" prawa.
              • wredny_menel Potwierdzam .................. 21.05.07, 21:28
                Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu - napisał bodajże Lec,

                adresuję to do tych którzy nie dali szansy i nie dają zgody na drugą szansę -
                Wam także w życiu być może nie będzie dana prze równie "krwiożercze piranie".

                • Gość: sympatyczny Re: Potwierdzam .................. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.07, 21:54
                  Alez ona bedzie miala druga szanse - za rok.

                  I tak bylbym wkurzony gdyby jej dano druga szanse. Po pierwsze: w każdej szkole, podawano iz uczen powinien byc conajmniej o godzinie 8.30 w sali, tak aby mozna bylo na luzie zakodowac prace, itp. Wiec dziewczyna spoznila sie nie 2 minuty, a 32...

                  Po drugie, swiadectwo maturalne, nie przypadkowo jest nazywane swiadectwem dojrzalosci. Kazdy wiedzial, przez 3 lata liceum bylo to powtarzana, ze chocbys sie spoznil 10 sekund, na sale nie wejdziesz. Dlatego ja majac tego swiadomosc, oraz faktu ze do szkoly mam 40 minut jazdy trzema przesiadkami, wstawalem na tyle wczesnie, zeby byc min. pół godziny przed czasem. I musialem gnic jak ten glupek godzine nie raz w szkole, ale na tym polegala moja dojrzalosc - mialem pewnosc, ze zaden zly dyrektor nie zabroni mi wejscia na sale.

                  Zreszta nie ma co plakac, przez rok sie dziewczyna dodatkowo obkuje, moze sobie cos dorobi, zrobi prawko, a potem witaj uczelnio wyzsza...
                  • tygrysio_misio Re: Potwierdzam .................. 21.05.07, 22:00
                    a jeszcze niedawno czytalam za 12 minut czyli 42...z kazdym tygodniem ten czas
                    sie skraca? widac bardzo wzgledny jest
                    • Gość: Koń Który Mówi Komisja śmiała nasr.. na Ministra? Bezczele! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.07, 23:00
                      Panie Gertych, wyślij pan tam jakie Trójkie i niech jeich tam łotrujom.
                  • tekameka sympatyczny to sie z h na głowy zamienił 22.05.07, 06:34
                    dla ciebie rok to moze nic, ale dla młodej dziewczyny to wieczność. Nigdy nie miałeś snu, jak sie spóźniasz na pociąg lub autobus, jakie masz wtedy odczucia kaftanie bez szkoły ?
                    • Gość: kaftanie? Re: sympatyczny to sie z h na głowy zamienił IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.07, 16:41
                      "kaftanie"? ty to raczej do matury się nawet nie zblizyłes:)
                • Gość: charles1234 niewspółmierne do winy IP: *.autocom.pl 21.05.07, 22:04
                  W mojej szkole to nie bylo tak restrykcyjnie przestrzegane. Nawet telefon komus
                  zadzwonił i nie bylo z tego powodu zadnej awantury. Wiele osób przychodzilo na
                  pare minut przed egzaminem. Po co dodatkowo stresować uczniów? Wszystko zależy
                  od podejścia i dobrej woli.

                  Nie widzę żadnej przyczyny dla której tamta osoba mialaby nie zdawac matury w
                  drugim terminie. Bo niby dlaczego? Za duzo do sprawdzania?
                  Poza tym konsekwencje jakie mialaby ponieść są niewspółmierne. Ludzie, którzy
                  zachowują się tak restrykcyjnie chyba nie zdaja sobie sprawy, ze ta dziewczyna
                  nie bedzie mogla isc na studia przez 1 rok. I co ma przez ten czas robic?
                  Pracowac w supermarkecie?

                  P.S. tak wogole jakby byla sprytna to mogla sklamac, tak zeby wygladalo to na
                  przypadek losowy, tym bardziej, że nie jest to obciążone groźbą kary.
                  • tygrysio_misio Re: niewspółmierne do winy 21.05.07, 22:12
                    to ja jeszcze Cie poucze..spoznisz sie do urzedu i dostaniesz kare, spoznisz
                    sie na spotkanie o prace i bedziesz bezrobotny...

                    a matura to ponoc egzamin dojrzalosci....naleza sie takie same prawa i
                    obowiazki jak w normalnym zyciu
                    • hexabc1 Re: niewspółmierne do winy 21.05.07, 23:07
                      tygrysio_misio napisała:

                      > to ja jeszcze Cie poucze..spoznisz sie do urzedu i dostaniesz kare, spoznisz
                      > sie na spotkanie o prace i bedziesz bezrobotny...
                      >
                      > a matura to ponoc egzamin dojrzalosci....naleza sie takie same prawa i
                      > obowiazki jak w normalnym zyciu

                      Brzmisz jak urzednik monarchii austro-wegierskiej. Poza sytuacjami bezposredniej
                      pracy z klientami albo na linii produkcyjnej, tzw. spoznianie sie jest problemem
                      pozornym, wymyslonym przez biurokratow nie majacych pojecia o efektywnej
                      organizacji pracy.
                      • krzych.korab Spóźnianie się swiadczy o braku szacunku dla dru- 22.05.07, 05:20
                        giej osoby. I nie wymyślili tego biurokraci.
                  • sztuka.latania I bardzo dobrze 22.05.07, 19:32
                    nie zdała egzaminu dojrzałości. Oblała już przy pierwszym postawionym zadaniu -
                    punktualności. C'est la vie.
                • Gość: JoJo Więc twoim zdaniem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.07, 22:47
                  tej pannie należy się świadectwo DOJRZAŁOŚCI.
                  Miarą dojrzałości jest umiejętność przewidywania konsekwencji własnych poczynań.
                  Dziewczyna egzamin DOJRZAŁOŚCI oblała. Właśnie dlatego, że przez własną głupotę
                  nie miała możliwości do niego podejść.
                  Comprende?
                • olias Re: Potwierdzam .................. 21.05.07, 23:17
                  faktycznie, teraz to jakieś dziwolągi rodzice płodzą. Dokopać innym. Dokopać
                  wszystkim. Odreagowują coś że tak się pastwią z przemądrością wielgachną?
                  • chmarax Spoznijmy sie cala grupa! 22.05.07, 04:00
                    A moze umowmy sie, ze w przyszlym roku cala klasa sie spozni (heheh) narobimy
                    balaganu, ale co tam: ministerstwo zlituje sie nad nami... w koncu nie obleja
                    calej klasy!
                    • Gość: nocny roman Precz z Giertychem. IP: *.tpca-cz.com 22.05.07, 04:42
                      i juž.
                      • Gość: orka Re: Precz z Giertychem. IP: *.lubin.dialog.net.pl 22.05.07, 19:52
                        zabić każdego kto pomyli sie w urzedzie
                • Gość: mańka Re: Potwierdzam .................. IP: *.spray.net.pl 24.05.07, 01:15
                  Matura to egzamin dojrzałości. Punktualność to element dojrzałości.
              • Gość: szarlej Re: ps. przyszła przed czasem,ale drzwi zamknięte IP: *.dsl.bell.ca 22.05.07, 00:23
                Ale , ale...Dokladnie pamiatam ze jak ja zdawalam matura miala sie zaczac o
                godzinie 9 - o tej godzinie mielismy siedziec juz w lawkach i sluchac czytanych
                ( stara matura) zadan.Wszyscy wiedzieli ze przed szkola mamy byc min pol
                godziny przed rozpoczeciem egzaminu.Planowanym rozpoczeciem, bo wszystko sie
                moze zdarzyc.Wiec dziewuszka przychodzac o 9.02 jezeli to prawda spoznila sie i
                to znacznie.Chyba ze faktycznie mlodziez miala sie stawic punkt 9 przed szkola
                to mozna dostac nerwicy i nie powiem co wypowiedziec pod adresem dyrektora.
        • acorns Re: Łódzka OKE nie słucha Giertycha 21.05.07, 21:19
          > Spoznialstwo... zadnej szansy bym nie dał.

          > Niedopowiedzialnosc, i pozostaje pytanie, czy taka osoba nadaje sie do pracy
          > na odpowiedzialnym stanowisku

          Zdecydowanie wolałbym zatrudnić na odpowiedzialnym stanowisku Roxanę niż Tobie
          podobny "chodzący ideał". Ze spóźnialstwem Roxany da się wytrzymać, ale
          z "chodzącym ideałem" nie da się. Próbowałem. Nie da się.
          • Gość: Ł Re: Łódzka OKE nie słucha Giertycha IP: *.chello.pl 21.05.07, 21:56
            Ciekawe czy naprawdę byś zatrudnił kogoś kto się spóźnił na rozmowę
            kwalifikacyjną bo zapomniał że jest świąteczny rozkład jazdy.
            • Gość: YR Re: Łódzka OKE nie słucha Giertycha IP: 212.127.95.* 21.05.07, 22:48
              hehe ja się spóźniłem na pierwszą rozmowe kwalifikacyjną w sprawie pracy na
              naprawde wysokim i odpowiedzialnym stanowisku. Okazało się że od kilkunastu
              minut wazniejsze są umiejetnosci i wiedza. Byla rozmowa i druga i trzecia i
              ostatecznie dzis tą pracę dostałem :)

              Prawo, to prawo, ale one jest dla ludzi a nie odwrotnie. W jego stosowaniu
              bardzo wazny jest zdorwy rozsadek ktorego tu najwidoczniej zabraklo. Ja na
              miejscu dyrektora wpuściłbym dziewczyne na salę. Mam nadzieję że i osoba
              odpowiedzialna za niedopuszczenie jej do egzaminu jak i biurokraci z OKE, dla
              ktorych Roksana jest tylko numerkiem w ewidencji, mają spokojny sen. Ja bym na
              ich miescu nie miał.

              Coż stalo sie, dziewczyna powinna przystapic do tego egzaminu w najblizszym
              mozliwym terminie, czyli razem z osobami ktore w tym czasie byly np. chore, lub
              nie dotarly z przyczyn losowych. W artykule nie ma nic na temat powodu
              spoznienia. Skad wiadomo czy to naprawde nie bylo nic istotnego, tylko zwykle
              zaspanie?

              A Roman w tym wypadku ma racje i dobrze że stanal po stronie uczennicy, choc na
              pewno nie z powodu wspolczucia, tylko dlatego że poparcie LPRu ociera się o błąd
              statystyczny i warto by ludziom pokazać że nie taki Roman straszny jak go
              malują. Roman Łaskawy :D

              ps. ja na maturę z polskiego też się o mało co nie spoznilem. Czekałem na
              tramwaj, mając 40 min do egzaminu, gdzie drogę pokonuje sie normalnie w 20 min.
              Okazalo sie ze po 10 min czekania nic nie jezdzi bo gdzies wczesniej cos sie
              zepsulo i cala trakcja jest zablokowana. Autobusy po tej lini nie jezdzily,
              zastepczych tez nie puścili. Nie miałem kasy na taxe, rodzice wyjechali rano i
              byli poza miastem. Masakra. Wpakowalem się jakiejś lasce od auta na światłach i
              kazałem się wieść na mature :D W polowie drogi musiala jechac w innym kierunku,
              wiec reszte trasy pokonalem biegnąc w garniturze i laczkach :D Niezapomniane
              przeżycie :)
              • Gość: vl Re: Łódzka OKE nie słucha Giertycha IP: 212.160.172.* 22.05.07, 09:46
                Piszemy, "tę" prace a nie "ta", "maturzysto". Dalej mi sie nie chce czytac
                Twoich wypocin- spozniac sie to mozesz jak jestes zalanym w trupa artysta (o ile
                ci impresario wybaczy) a nie ceniacym sie profesjonalista.
            • acorns Re: Łódzka OKE nie słucha Giertycha 21.05.07, 22:52
              Może by dostała służbowy wóz a nawet jak nie to zrobiłaby prawko (jeśli jeszcze
              nie ma) i coś by sobie kupiła. Wówczas rozkład jazdy nie miałby dla niej
              żadnego znaczenia.
    • Gość: markus Romek dostanie choroby rzadowej (rozwolnienia) IP: *.adsl.alicedsl.de 21.05.07, 19:47
      Roman , larum graja , a ty koniu gdzie siedzisz ?
      • indianski Re: Romek dostanie choroby rzadowej (rozwolnienia 21.05.07, 19:51
        Rzadawa to jest sraczka . Rozwolnienie to ma prezydent
        • Gość: Monarchista Re: Romek dostanie choroby rzadowej (rozwolnienia IP: *.bielsko.n4a.pl 21.05.07, 20:20
          indianski napisał:

          > Rzadawa to jest sraczka . Rozwolnienie to ma prezydent

          ...elegancko i uczenie zwane "dyspepsją"
    • indianski szykuje sie nowy etat 21.05.07, 19:50
      dla kolejnego dzialacza MW . zaloze sie ze przewodniczacy komisji pojdzie na
      kuroniowke
      • Gość: morela Re: szykuje sie nowy etat IP: *.109.rev.vline.pl 21.05.07, 20:12
        Przewodnicząca OKE w Łodzi to strarsza pani, która odchodzi na emeryture.
    • Gość: SpieprzajDziadu Re: Łódzka OKE nie słucha Giertycha IP: *.adsl.inetia.pl 21.05.07, 20:08
      Łódź zawsze była specyficznym miastem, a zŁodzieje specyficznymi ludzmi.
    • Gość: qaz czy my jestesmy ciemnogrodem??? IP: *.albq.qwest.net 21.05.07, 20:11
      wszech roman 3% poparcia, a miesza w polskiej edukacji
    • Gość: znowu ???????????? Re: Łódzka OKE nie słucha Giertycha IP: *.pr.radom.net 21.05.07, 20:12
      znowu łaska i amnestia ?????????????????? panisko.
      • gabrielafrancuz Re: Łódzka OKE nie słucha Giertycha 21.05.07, 20:17
        Bieeeeedna mała Roksanka.
        W szkole trzeba było być na pół godziny przed egzaminem.
    • Gość: asyriolog Może zwyczajnie chcial jej pomóc? IP: *.akademiki.uni.torun.pl 21.05.07, 20:17
      Nigdy nie bylem prorządowo nastawiony ale potepianie wszystkiego w czambul bo to Giertych tez mnie wnerwia. To nie musialo byc zagranie pod publike z jego strony Wkurza mnie tez takie nastawienie - ja nie mialem drugiej szansy to innym nie dam! A wlasciwie czemu nie? Kto wie jak to naprawde z tym spoznieniem bylo? Przez takie podejscie mamy potem tak w życiu publicznym - urzędnik nie ustąpi bo ma przepis i nie przemożesz go nawet jesli przepis jest glupi i niesprawiedliwy. Okazcie troche wyrozumialosci jesli chcielibyscie potem sami jej doswiadczac...
      • swistak336 Re: Może zwyczajnie chcial jej pomóc? 21.05.07, 20:27
        Opisywane to było dokładnie. Matura wypadła w weekend i choć był to dzień roboczy, to miejscowy zakład komunikacyjny zmienił rozkład na wersję "dni wolne od pracy". Na skutek czego dziewczyna dostała się po dobijaniu do zamkniętych drzwi o godz 9.02, ale dyrektor odmówił wpuszczenia jej na salę. Faktycznie egzamin rozpoczął się o 9.14.
        • Gość: nauczyciel Re: Może zwyczajnie chcial jej pomóc? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.07, 21:42
          ja bym ja wpuścił, dyrektorka przesadziła, matura zaczęła sie o 9,14 przyszła o
          9,02, dziewczyna podaj ja do sądu ale będzie dym
      • Gość: szrlej Re: Może zwyczajnie chcial jej pomóc? IP: *.dsl.bell.ca 22.05.07, 00:38
        Przepis moze byc glupi do bolu, ale to co wiaze urzednika to interpretacja.Wiem
        cos o tym.Z przepisu absolutnie nie wynikalo to co z interpretacji ministra.
      • Gość: ala Re: Może zwyczajnie chcial jej pomóc? IP: *.205.udn.pl 24.05.07, 20:16
        Czy to nie wygląda tak, że wicepremier praworządnego rządu prosi, żeby ktoś
        mógł jednak nagiąć prawo?
    • Gość: Monarchista Re: Łódzka OKE nie słucha Giertycha IP: *.bielsko.n4a.pl 21.05.07, 20:18
      teufel napisał:

      > I bardzo dobrze. Dziewczyna ciągle się spóźniała i uchodziło jej to na sucho.
      J
      > ak na maturę się spóźniła to bardzo źle o niej świadczy - to samo będzie na
      ew.
      > egzaminach na studiach, na rozmowach o pracę i potem do samej pracy. Jak pocze
      > ka rok, to może nauczy się pokory i moze przestanie się spóźniać.

      Są tacy ludzie, którzy wiecznie się spóźniają. Jak tak dalej pójdzie, to
      Roksana spóźni się na własny pogrzeb!
    • Gość: jajo Łódzka OKE nie słucha Giertycha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.07, 20:18
      Roksana zaproponuj giertychowi odpowiednie usługi i egzamin może być juz jutro
    • taavit Re: Łódzka OKE nie słucha Giertycha 21.05.07, 20:22
      Prawda jest taka że jak się idzie na egzamin maturalny to w szkole powowinno się
      być zdrowo na godzinę przed. jeśli egzamin jest na 9:00 to w szkole jest się na
      8:00. Więc całkowicie rozumiem decyzję komisji. Zaspanie nie jest żadnym
      usprawiedliwieniem spóźnienia.
      • swistak336 Re: Łódzka OKE nie słucha Giertycha 21.05.07, 20:28
        Chodziło o (z)łodziejską komunikację, która w dzień roboczy po świętach majowych zmieniła rozkład na ten, z dnia wolnego.
      • Gość: no name Re: Łódzka OKE nie słucha Giertycha IP: *.4web.pl 21.05.07, 20:56
        Sorry, ale cos wam sie w czaszce poprzestawiało, albo swojej matury juz nie
        pamiętacie. Po jasną cholere być godzinę przed w szkole, żeby sie denerwować?

        To komunikacji wypadałoby teraz zrobic koło pióra - myslę, ze zrobili tej
        dziewczynie zwykłe ludzkie swiństwo. Nie znoszę takich nauczycieleczek z
        komisji - przeszkadza im wszystko, od tego szkolnego odtąd-dotąd , które
        donikąd nie prowadzi mają klapki na oczach jak koń.
        • taavit Re: Łódzka OKE nie słucha Giertycha 21.05.07, 21:17
          ad1. Teraz każdy jest winny tylko nie biedna maturzystka która zaspała. Winna
          jest złodziejska komunikacja która zmieniła rozkład, którego wcześniej nie
          sprawdziła. Winna jest bezwględna komisja, która nie dopuściła jej do matury.
          ad2. Tak pamiętam swoją maturę (`04). Byliśmy wszyscy conajmniej 40 min przed
          wyznaczoną godziną, i nie była to strata czasu.
    • Gość: zorkan Re: Łódzka OKE nie słucha Giertycha IP: *.physd.amu.edu.pl 21.05.07, 20:43
      Kiedys egzamin ten nazywal sie egzaminem DOJRZALOSCI (a punktualnosc jest
      jednym z jej atutow),

      dzisiaj nazwa egzamin maturalny, chyba (z tego co obserwuje od dluzszego czasu)
      jest juz tylko pustym, nic nie znaczacym frazesem, tak jakby byl to kojeny
      level w grze typu RPG RealLife
    • Gość: Rygor mortis A co tam matura za rok .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.07, 20:52
      powinni ją jeszcze skopać, dołożyć mandat, 21 punktów karnych, udusić w
      śmietanie i komisyjnie zgwałcić ... najważniejsze jest bezrozumne kurczowe
      trzymanie się przepisów ... przy tym trzymaniu ukradziony komuś rok życia jest
      pyłkiem ... najważniejsze jest dobre samopoczucie komisji i świadomość dobrze
      spełnionego obowiązku i tak trzymać !!!!
      • Gość: sandra Re: A co tam matura za rok .... IP: *.4web.pl 21.05.07, 21:01
        Ej, nie ma sie co usprawiedliwiac, ze rozklad jazdy byl sobotni. Nie pierwszy
        raz jest sobotni w weekend majowy, a jak sie ma 19 lat i przez ostatnie
        (conajmniej) 3 jezdzi sie do szkoly MPK to sie takie rzeczy wie. Oczywiscie
        mogla byc zestresowana, ale i tak uwazam, ze jej to nie usprawiedliwia. Matura
        to jedna z pierwszych "dojrzalych i doroslych" sytuacji zyciowych. A jak sie
        mature traktuje z poblazaniem to nic dobrego z tego nie wynika --> spoznienia ze
        zlozeniem oswiadczen podatkowych, spoznienia z wnioskami o doplaty dla rolnikow,
        miliony polakow z niewaznymi dowodami osobistymi itd... Mysle, ze takie zagrania
        ksztaltuja zle postawy.
        Chodzilam do liceum, gdzie byl duzy rygor, o 8.45 wszyscy maturzysci siedzieli w
        sali i nie bylo mowy o spoznieniu. A przyjezdzali ludzie z Koluszek,
        Aleksandrowa i Zgierza. Nikt sobie nawet nie wyobrazal spoznienia na mature. Jak
        Roksanka ma niepowazny stosunek do wlasnej edukacji, to chyba nie zrobi jej
        roznicy rok w plecy. Jesli sie myle - to przepraszam "pol-maturzystke"
      • Gość: Pppp Re: A co tam matura za rok .... IP: *.toya.net.pl 22.05.07, 01:24
        Ja też bardzo współczuje tej dziewczynie i uważam, że powinno się jej za te
        wszystkie nerwy po prostu od razu zaliczyć jej tę maturę. To by było bardzo
        sprawiediwie i po ludzku, a nie tak jak tu niektórzy zawistnicy piszą, że trzeba
        być na miejscu co do minuty. Człowiek jest ważniejszy niż regulamin, więc trzeba
        jej pomóc!
    • Gość: mach_2 Re: Łódzka OKE nie słucha Giertycha IP: *.c29.msk.pl 21.05.07, 21:09
      W takiej sytuacji powinni dać jej szanse. Cale to zamieszanie jest dla niej
      wystarczającą nauczką.
      Zastanawiam się tylko, dlaczego nie podjechala taksówką, skoro czasu bylo coraz
      mniej. Owszem, trzeba by bylo zaplacić te 20 zl (zależnie od dystansu), ale w
      końcu matura jest najważniejsza.

      Ja zdawalem egzamin dojrzalości w 2003 - początek byl o 9.00 (w praktyce
      później), a w szkole musieliśmy się zjawić już o 7.30.
      • Gość: dr hab Re: Łódzka OKE nie słucha Giertycha IP: *.bb.sky.com 22.05.07, 01:44
        Półtorej godziny przed egzaminem??? Kogoś zdrowo pogięło...
        Ja przyszedłem 10 minut przed rozpoczęciem. Nigdy nigdzie się nie spóźniam, ale
        nie oznacza to że mam sterczeć jak osioł półtorej godziny.
        • Gość: mach_2 Re: Łódzka OKE nie słucha Giertycha IP: *.c29.msk.pl 22.05.07, 20:19
          > Półtorej godziny przed egzaminem??? Kogoś zdrowo pogięło...

          Zanim ustawiliśmy się do losowania miejsc, wylosowaliśmy, przeszliśmy do sal (w
          auli wszyscy się nie zmieścili), zajęli miejsca, pooddawali tel - trochę minęlo.
          Gdyby ktoś przyszedl o 7.45, świat by się nie zawalil.

          Gdy skończylem pisać (na 15 min przed końcem egzaminu), wyszedlem i zapomnialem
          odebrać telefonu. Niestety, kto wyszedl, nie mógl już wejść, więc musialem
          poczekać za drzwiami, dopóki wszyscy nie skończą (na szczęście tylko 15 min).
    • Gość: Klaudia Łódzka OKE nie słucha Giertycha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.07, 21:11
      słusznie!!!nie należała jej się druga szansa, bo niczego by się nie nauczyła!!!
    • a.ba komisja Wyższa od Giertycha? 21.05.07, 21:16
      Najpierw pokazali że mała jest smarkata i nie wpuścili no bo jak gó..arza
      wpuścić?
      Potem pokazali że koń to im może skoczyć /drugi termin pisania matury, osobno,
      to już by była pewna kara/.
      Oj bardzo wysoka ta komisja - pewnie mąż wysokiej komisji nie stanął na
      wysokości zadania..

      /nie żebym popierał pis i kualicjantów ale baba wyjątkowo mściwa jest - pewnie
      mala .../
    • Gość: gross-on Precz z Giertychem... IP: *.tpca-cz.com 21.05.07, 21:20
    • bibbi5 ja też ciągle się spóźniałam i rozumiem to, ok? 21.05.07, 21:30
    • Gość: pan.dyrektor Giertych zapomaniał o programie "zero tolerancji"? IP: *.chello.pl 21.05.07, 21:35
      również dla spóźnialstwa!!!
      dyscyplina i jeszcze raz dyscyplina
      • Gość: olka Dawniej matura to był prestiż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.07, 21:55
        Dawniej matura to był prestiż, a teraz to takie pitu pitu, jak cos nie wyjdzie
        to zaraz płacz, lament, odwołania, amnestie ... żałosne. Jak się spuźniła na
        maturę (to nie był wypadek losowy ani choroba) to jeszcze nie dorosła do
        egzaminu, który zwie się EGZAMINEM DOJRZAŁOŚCI. Jest niedojrzała i powinna
        poczekać.
      • Gość: romana Re: Giertych zapomaniał o programie "zero toleran IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.07, 21:57
        a kto zapłaci za ewentualny egzamin, przeciez trzeba uruchomic znowu wielką
        machnę: komisja układająca, sprawdzająca zatwierdzająca, ekipa pilnuja ca,
        transportujaca w dwie strony no i sprawdzenie, Może przesadzili , jeśli to były
        tylko 2 minuty, ale teraz to przepadło, zaryzykowała i teraz będzie bardzo
        dobry przykład powagi egzaminu. A pan minister niech juz zajmie sie innymi
        powaznymi sprawami. Za narkotyki ucznia wyleciał dyrektor. To jest poważna
        sprawa.
    • Gość: raf Re: Łódzka OKE nie słucha Giertycha IP: *.korbank.pl 21.05.07, 22:00
      XXX LO? Normalnie wstyd i sromota!
      • Gość: boom Re: Łódzka OKE nie słucha Giertycha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.07, 22:05
        Roxana zawsze sie spózniała podobno, a przy okazji matury zyskała ogólnopolską
        sławę nawet Pan Minister się kobitką zajął. Piękny życiowy start, co tam
        matura, reklama tojest to.
    • Gość: Bozka Re: Łódzka OKE nie słucha Giertycha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.07, 22:06
      A co ty taki święty jesteś?
      W tym kraju oburzają sie na spóźnienie, a w aferach i skandalach pijacko-
      obyczajowych nie widzi się nic złego.
      Mogli dać dziewczynie szansę.
      • tygrysio_misio Re: Łódzka OKE nie słucha Giertycha 21.05.07, 22:09
        Ci sami ktorzy Hance nie dali?
        z jakiej racji?
        ze ciagle sie spozniala albo uciekala z zajec i nawet na mature przyszla o
        42min za pozno?
    • tygrysio_misio Polecam !! 21.05.07, 22:08
      miasta.gazeta.pl/lodz/1,35153,4133431.html
      Roksana uczennicą była średnią, problem miała jedynie z punktualnością. - Tylko
      w klasie maturalnej 25 spóźnień odnotowanych w dzienniku. Poza tym
      kilkadziesiąt nieusprawiedliwionych nieobecności na pierwszych bądź ostatnich
      lekcjach - mówi dyrektorka liceum.


      Egzamin rozpoczynał się o godz. 9, ale uczniowie mieli być w szkole już o 8.30.
      Roksana przyszła dwanaście po dziewiątej, czyli 42 minuty po czasie.

      A jak tłumaczyła spóźnienie Roksana?

      - Nie uzasadniała. Od dyrektora jej szkoły wiem jednak, że wcześniej spóźniała
      się na lekcje. Potwierdziła to także matka Roksany. Nawet odwołanie dziewczyna
      złożyła po terminie. Miała dwa dni, a przyniosła je do komisji czwartego czy
      piątego.

    • Gość: js Re: Łódzka OKE nie słucha Giertycha IP: *.acn.waw.pl 21.05.07, 22:24
      A czy z jednym niezdanym egzaminem i tak nie dostanie matury z amnestii?
    • Gość: isso Łódzka OKE nie słucha Giertycha IP: 217.98.103.* 21.05.07, 22:24
      W jednej z poprzednich odpowiedzi ktoś napisał, że nie jest
      nastawiony "prorządkowo" - podzielam,

      a co do samej sytuacji... ciężko powiedzieć, bo w/g przepisów spóźniła się i
      cYa... do za rok... patrząc pod kątem prawa ;] to jak w przepisach mamy 90km/h
      a jeździlibysmy 190km/h bo akurat tak wyszło to nic dobrego by z tego nie
      wyszło i kara jest, wiec w kraju jest prawo i trzeba go przestrzegać -
      bezwzględnie...

      Mocną jednak okolicznością łagodzącą jest sprawa tego, że kiedy dziewczyna
      przyszła to egzamin sie jeszcze nie rozpoczał... i jestem wręcz zaszokowany
      tym, że dyrektor nie pozwolił jej wejść :| - w mojej szkole(też zdawałem w tym
      roku mature) dyrektor powiedział "zrobie wszystko aby moi uczniowie jak
      najlepiej zdali mature" - proszę się nie doszukiwać niewiadomo czego - poprostu
      widywaliśmy sie przez 3 lata na korytarzach i wywiązała sie pewnego rodzaju
      więź - i tak powinno być w każdej szkole.

      Osobiscie nie jestem w stanie się do końca ustosunkować do sytuacji ponieważ
      nie znam dokładnych okoliczności. Być może gdyby to ktoś inny poprosił o taką
      decyzję byłoby inaczej ;], a że w kraju Romana się nie lubi ;] to zupełnie
      inaczej to mogło wyglądac ;]


      Dziewczyna ma rok w plecy:) ale sama sobie jest winna :)
    • Gość: ZiomisławPaliblant To się właśnie nazywa dewaluacja wykształcenia IP: *.e-wro.net.pl 21.05.07, 22:54
      Ludzie, którzy nigdy matury nie powinni dostać, dostają ją. Potem idą na studia, choć nie powinni. Potem żale i płacz, że nie ma pracy, jako mgr czegośtam_łatwego_i_zbędnego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka