brightsun
01.05.26, 19:59
Tzn nie jestem sam bo z juniorem juniorem, ale żonka w pracy, bąk żonki z daddym, mój junior senior z dziadersami na wyjeździe.
Często mi to nie przeszkadza, w ogóle, ale od 3 - 2 tygodni lecę na depresji, w sumie najlżejszej z tych od czasu diagnozy ale dzisiaj to mam jakieś combo.
Nie wiem jak nazwać to uczucie ale to jest takie coś że na zewnątrz jak mucha w smole, włosy mnie chyba bolą, zryczalem się dwa razy, pojęcia nie mam z jakiego powodu, chciałem iść spać, nie mogę zasnąć, na robocie nie mogę się skoncentrować a to dlatego że siły na zewnątrz nie mam ale w środku mnie nosi, coś mi w środku drży lękiem, niepokojem, serce mi wali.
I know to jest głód i acting out borderowy, powstrzynywany no i właśnie się skapnalem że mam go jak tracę kontrolę nad bliskimi. Taki shit.
No. Się wygadać chciałem, miłego wieczorku, majówkujcie