Gość: Magpie Łódzka OKE nie słucha Giertycha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.07, 22:59 Sprawa jest prosta, spóźniła sie, to nie wchodzi, gdyby naprawdę spóźnienie owo było "nieznacznie", to myślę, że zostałaby wpuszczona mimo wszystko, w zeszłym roku zdawałem maturę i widziałem, jak to się odbywa. Należy raczej zadac pytanie w imię czego otrzymała wstawiennictwo miłościwie nam panującego ministra edukacji (pana Rzeczpospolitej i Wszechrusi) ;) Najpierw "amnestja", teraz to... Po co ustalac zasady które i tak będą łamane, co gorsza, w majestacie prawa. Skoro ludzie są równi, to nikt nie powinien miec specjalnych względów. Inna rzeczą jest fakt, że powinna powrócic "druga tura" matur, czyli poprawki w zimie, wtedy nikt nie musiałby czekac roku, tylko pol, a na studia mógłby iśc na semestr zimowy (większośc uczelni przeprowadza nabór w lutym) Tak więc, bardzo przykro mi Roksano z XXX LO, sama jesteś sobie winna, fajnie, że walczysz o swoje, ale czasami trzeba wykazac troche pokory i przyznac się do błędu. A pan Giertych powinien się troszkę opanowac i stosowac w koncu swoja zasade "zera tolerancji". W tą, albo w tą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kawaporanna Re: Łódzka OKE nie słucha Giertycha IP: 80.54.108.* 21.05.07, 23:18 Bunt w zagłębiu giertychowskim? ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gostek Łódzka OKE nie słucha Giertycha IP: *.111.192.213.cable.satra.pl 21.05.07, 23:20 Musi Wszechpolka inaczej by się Romek nie fatygował. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Łódzka OKE nie słucha Giertycha IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 21.05.07, 23:25 Eee tam... Wszyscy spozniaja sie na mature i jest OK. Jeszcze nie slyszalem aby ktos nie byl dopuszczony ze wzgledu na kwestie czasowe. Ma potem po prostu troche mniej czasu na pisanie i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szarlej Łódzka OKE nie słucha Giertycha IP: *.dsl.bell.ca 22.05.07, 00:06 Ciekawe co Romek zrobi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Brandnew Łódzka OKE nie słucha Giertycha IP: *.szczecin.mm.pl 22.05.07, 00:25 Przeczytałem kilka wypowiedzi i mam uczucie, że wiekszość ludzi tutaj pisząca jest bezwzglednie punktualna a post napisali po to aby głównie w jakis sposób dopiec z tłumu Giertychowi. Tego, że próbował pomóc dziewczynie nikt nie dostrzega jak również tego, że szanowna komisja odmówiła poniewaz poprosił (nie rozkazał) ją o to Romek z którego dzis modnie jest zwalczać. To, że pomógł poprzez amnestię wielu zeszłorocznym maturzystom tez odbiło mu się czkawką, w ogóle cokolwiek by nie zrobił jest złem. A ja go zaczynam podziwiać chociażby za upór i konsekwencję w tym co robi. Prawdę powiedziawszy jest pierwszym ministrem edukacji którego nazwisko znam(reszta to jakies cienie których kompletnie nie pamietam -interesowali się edukacją z gabinetu w Warszacwce). Co robi żle to to, ze mówi co mysli (a tego typowemu politykowi nie przystoi przecież). Zal mi dziewczyny - ktoś wspomniał o spóżnieniach na egzaminy na studiach - są nagminne w każdej uczelni ale w wiekszości wykładowcy sa w porzadku i kwituja to śmiechem. No ale jak ktos musi pokazac jakim jest ważnym to zawsze swoją chwilę znajdzie ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szarlej Re: Łódzka OKE nie słucha Giertycha IP: *.dsl.bell.ca 22.05.07, 01:57 Z ta pomoca z zeszloroczna amnestia to troche przegiecie.Bez jaj.Albo egzamin zdany albo nie./A nie jeden z pieciu mozesz oblac i do tego zalicz30% reszty.Ty to nazywasz matura? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaisersaze Łódzka OKE nie słucha Giertycha IP: *.mlyniec.gda.pl 22.05.07, 00:37 dzisiaj odpuści jednej uczennicy a za rok wszyscy bedą sie spóźniać; poza tym po co te wszystkie obostrzenia: za niesamodzielność, wniesiony telefon czy spóźnienia, itd. skoro minister i tak wszystko "załatwi"; a tak poza wszystkim: wszyscy maturZysci są zapoznawani z procedurami i wiedzą jakie sa konsekwencje spóźnienia - jeżeli był wypadek losowy to z pewnością prosba o termin dodatkowy zostałaby uwzględniona - nawet awarię komunikacji miejskiej można udokumentować ale jesli zaspała, za długo sie "szykowała" to niestety.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przemo [...] IP: *.tktelekom.pl 22.05.07, 00:55 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Łódzka OKE nie słucha Giertycha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.07, 02:53 I żle - matura jesrt rano, a niektórzy choćbny niewiadomno co, rano maja klop[oty. Powinny byc poranne i popludnioiwe matury. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Łódzka OKE nie słucha Giertycha IP: *.acn.waw.pl 22.05.07, 03:42 2 terminy matury to 2x wiecej roboty przy skladaniu testow bo przeciez nikt tych samych nie da. No i oczywiscie ci ktorzy mieli slaby wynik odrazu by marudzili ze 'ten drugi termin to ja bym na 100% napisal taki banal'. Co do tej dziewczyny to wspolczuje, ze trafila na taka a nie inna kadre pedagogiczna. Ja tez sie troszke spoznilem, jakies 5 minut na angielski pisemny, jak mnie moja wychowawczyni zobaczyla kiedy wbiegalem do szkoly wygladala jak by chciala mnie conajmniej zabic ale potem problemow nikt nie robil poza tym ze na kazdej kolejnej maturze slyszalem komentarze nauczycieli w stylu "no prosze, tym razem cala noc nie spales zeby nie zaspac?". Moze nasz 'kochany' minister Giertych (szczere wspolczucia dla osob na ktore jego decyzje maja wplyw) zrobi cos sensownego i pozwoli jej napisac ten 2 termin. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matka maturzystki Re: Łódzka OKE nie słucha Giertycha IP: *.netburg.pl 22.05.07, 09:46 czytając posty niektórych maurzystów z niesmaczyłam się...spóźnienie na angielski bagatela ale udało się...ciekawe czy całe życie dorosłe będziesz miał takiego farta Młodzieńcze??? Właściwym posumowniem będzie jednak stwierdzenie,wszystko zależy od zasad organizacyjnych egzaminu w poszczególnych szkołach.Napisałam wcześniej,że u córki w szkole 45min przed maturą był obowizek stawienia się do szkoły,kto nie dotarł wychowawca dzwonił do domu maturzysty i pytał co się dzieje.Wszystkie te działania zmierzały do tego ,żeby nie było takich nieprzyjemnych zdarzeń a o godzinie za piętnaście dziewiąta wszyscy byli na sali i czekali do punkt dziewiatej na drugoroczną maturzystkę. Odpowiedz Link Zgłoś
sawa.com Nieproporcjonalnie duża kara za drobne w końcu 22.05.07, 06:33 przewinienie. Wystarczająca kara byloby zdawanie matury w drugim terminie. Moze nawet w innej grupie. Chociaż powinno to dotyczyć tego tylko konkretnego przedmiotu, a nie zdawania całej matury w innym terminie. TK wyraźnie, nie dalej niz z 2 miesiące temu orzekł, że kara musi być proporcjonalna do przewinienia. Tutaj tej proporcjonalności nie widać. Wprawdzie orzeczenie dotyczyło samorządowców. No ale przecież przepisy Konstytucji możemy stosować bezpośrednio. Więc jeśli taką zasadę TK wywiódł z jej przepisów to obowiązuje ona wobec nas wszystkich... a nie tylko samorządowców. Minister Giertych ma rację! Roksanie radzę odwołac się od drakońskiej decyzji swoich pedagogów. Oni sie oczywiśvie, będę upierać. Więc radzę jej podjąć walkę o swoje prawa do ewentualnej skargi konstytucyjnej. Będzie to niezły egzamin życiowy. Powodzenia dziewczyno:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Nieproporcjonalnie duża kara za drobne w końc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.07, 17:03 Może oglądasz TV, ale przepisów nie znasz. To nie jest kara tylko wolna decyzja ucznia. W wymogach (należałoby to chyba podać wielką czcionką dla tych co uważają to za karę) które musi spełnić abiturient żeby zostać dopuszczonym do egzaminu maturalnego jest między innymi punkt mówiący o stawieniu się o wyznaczonej godzinie. I o wyznaczonej godzinie ma jedno znaczenie, które mówi iż należy być o tej godzinie w danym miejscu, a nie później. Po drugie są tacy co mówią iż egzamin rozpoczął się o 9:14, no to w takim wypadku macie niezaliczona maturę. Rozdawanie prac, kodowanie, czy samo siedzenie na dupie w sali o tej 9:00 jest już egzaminem ( i nawet gdyby samo pisanie rozpoczęło się dwa tygodnie później to o 9:00 trzeba być w sali jeśli chce się pisać maturę). A to że ona nie stawiła się o 9:00 znaczy iż sama zrezygnowała pisania egzaminu maturalnego. Niech któraś z osób mówiących o małym spóźnieniu zrobi tak np. gdy dostanie powołanie do wojska i dajmy na to o ma byc o godz. 11:00 w Ełku w koszarach. To choćby miała jechać i z drugiego końca Polski to ma być o 11:00 w jednostce. Kilka minut później byłbyś dezerterem. Przypadki losowe są zdefiniowane prawnie i zaspanie, czy zmiana rozkładu jazdy komunikacji się do nich nie zalicza (o takiej zmianie zawsze są informacje), zgubienie kluczy też nie jest zdarzeniem losowym. A co ma robić przez rok? Miech się nauczy o której kursuje komunikacja miejska. Odpowiedz Link Zgłoś
mark.parker Re: Łódzka OKE nie słucha Giertycha 22.05.07, 06:46 Jestem z pokolenia, w którym żaden wujek Giertych niczego nam nie dawał. Do matury uczyliśmy się pilnie, na egzamin przychodziliśmy na czas wystrojeni w garniturki i kto zdał, ten zdał, a kto nie, ten nie i nie szedł na studia. Kto się spóźnił, ten odpadał. Jeśli takie są i dziś przepisy, to ten nazista może je próbować złamać, jak próbował z całą tą jaczejką nazistowską łamać Konstytucję. Co mi się bardzo podobało, to nieustraszoność komisji i totalnie wk.rwiona fizjonomia wiceministranta-weszpolaczka na zdjęciu. teufel napisał: > I bardzo dobrze. Dziewczyna ciągle się spóźniała i uchodziło jej to na sucho. J > ak na maturę się spóźniła to bardzo źle o niej świadczy - to samo będzie na ew. > egzaminach na studiach, na rozmowach o pracę i potem do samej pracy. Jak pocze > ka rok, to może nauczy się pokory i moze przestanie się spóźniać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolo uznać jako dysfunkcję IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.07, 08:29 Nawiedzeni "pedagodzy" powinni teraz - uznać notoryczne spóźnianie się do szkoły jako kolejną z rzędu dysfunkcje (tak jak dysgrafia, dysortografia,dyskalkulia,adhd itp.) jako preteskt do ulżenia biednym dzieciom dotkniętym tą przypadłością.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: b;) Łódzka OKE nie słucha Giertycha IP: *.p.lodz.pl 22.05.07, 08:42 I bardzo dobrze!!!!!Za gapowe się płaci..A póki co taksówki w Łodzi jeszcze jeżdżą.Podanie też za późno złożyła, więc o co chodzi???To ma być egzamin dojrzałości, a jej do dojrzałości chyba dużo brakuje... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matka tegorocznej Łódzka OKE nie słucha Giertycha IP: *.netburg.pl 22.05.07, 09:18 matura to inaczej egzamin dojrzałości...widocznie ta maturzystka nie dorosła do zdawania tego egzaminu. Obowiazkiem tej panny było dostosowanie się do pewnych reguł i obowiązku stawiennictwa punktualnego na ten sprawdzian ale przerosło ją to.Nie spełniła najważniejszego punktu i chyba była świdoma tego co może stracić.Trochę godności droga maturzystko i rodzice!!!.Trzeba ponieść konsenkwencję swojego niezdyscypilnowania i braku nadzoru z Waszej strony.Wasze zachowanie jest niewychowawcze i godzi w ludzi poważnie podchodzących do obowiazku szkolnego.Od czego się odwoływać ,że córka zapóżno wstała?? Jestem matką tegorocznej maturzystki...córka w szkole musiała być 45 minut przed maturą,w sekretariacie zostawili komórki i zbędne rzeczy. A może bardzo poważne podejście do tego egzaminu zależy od poziomu edukacyjnego szkoły??? Wypowiedź Ministra Giertycha BARDZO WYCHOWAWCZA!!!! kiedy ten człowiek odejdzie z tego ministerstwa??? Jeżeli przychyli się do odwołania maturzystki udowodni już kolejny raz ,że jest na niewłaściwym miejscu. Decyzja komisji słuszna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mach_2 Re: Łódzka OKE nie słucha Giertycha IP: *.c29.msk.pl 22.05.07, 20:24 Od czego się odwoływa > ć ,że córka zapóżno wstała?? Przecież byla mowa, że zawinilo zamieszanie z rozkladem jazdy MPK. Odpowiedz Link Zgłoś
a.hem Re: Łódzka OKE nie słucha Giertycha 22.05.07, 10:13 DO WSZYSTKICH PUNKTUALNYCH... Czy nie zauważyliście, że nikt nie kwestionuje winy spóźnionej dziewczyny. Moim zdaniem problem tkwi w niedoskonałości przepisów. Co to znaczy, że można zdawać egzamin w drugim terminie z PRZYCZYN LOSOWYCH? Czy sa one wymienione?, jeśli nie to wszystko można zakwalifikować jako przypadek losowy. Dla jednych jest to zgubienie kluczy, dla innych problem z komunikacja miejską a dla innych mocny sen. Znam tą Panią dyrektor z XXX LO i nigdy nie była tolerancyjna. Ciekawa jestem czy jeśli spóźniłoby się dziecko któregokolwiek z nauczycieli to czy byłoby tak samo potraktowane?? PRZYCZYNY LOSOWE - TO FURTKA DLA TYCH CO MAJĄ SZEROKIE PLECY Żyjemy w świecie układów i łapówek, Protekcja to drugie imię wielu z nas. Brak jasnych reguł i interpretacja przepisów według własnego uznania to nasza specjalność. Czasami w życiu trzeba mieć trochę szczęścia. Ja jej życzę POWODZENIA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jmk Re: Łódzka OKE nie słucha Giertycha IP: 194.42.116.* 22.05.07, 13:31 Takie pytanie dla tych co twierdzą że 2 minuty to nic takiego i powinni ją wpuścić, albo dać drugą szansę. A co jeśli jej kolega spóźniłby się 3 minuty? Też by go należało wpuścić? W końcu to tylko minutę po niej... A gdyby kolejną minutę później przyszedł kolejny maturzysta? W końcu 4 minuty to prawie tak samo niewiele jak dwie... Gdzie leży granica między niewielkim dopuszczalnym spóźnieniem a takim którego nie można już tolerować??? Otóż moim zdaniem spóźnienie to spóźnienie, czy 2 minuty, czy 20 czy 2 godziny. Kto się spóźni nie zostanie wpuszczony - zasady są jasne i znane od dawna. I tyle. jmk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nieuk Łódzka OKE nie słucha Giertycha IP: 194.228.221.* 22.05.07, 14:35 Panie Giertych na drzefffffffffffffffo!!!!!!!! mozliwe ze zrobilem blad bo dostalem amnestie hehe do takich sytuacji doprowadzasz kolego Roman. Oby tak dalej to cofniemy sie do poziomy Małpy aha sorry ewolucji przeciez nie bylo buhahahaa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yuppie Re: Łódzka OKE nie słucha Giertycha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.07, 22:07 Co by było, gdyby się okazało, że z powodu dobrego serca dyrektorki, która wpuszcza spóźnialską Roksanę, maturę powtarza cała sala, w której panna miała pisać? Zewnętrzny obserwator wnioskuje do OKE o powtórzenie egzaminu, bo został złamany regulamin. Czy i wtedy Roksana znalazłaby poparcie wśród tych, którzy tak chetnie ją usprawiedliwiają? Co dyrektorka miałaby powiedzieć tym, którzy przyszli punktualnie - przepraszam, ale żal mi się zrobiło dziecka i teraz musicie pisać jeszcze raz? Trochę refleksji... Odpowiedz Link Zgłoś