Proces o pracę po pracy

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.07, 22:00
To klasyczny przykład kiedy prawo pracy uwłacza ludziom pracy. Po prostu odziera ludzi z odpowiedzialności.

A pani redaktor proponuje zastanowić się nad doborem słów.

"tracą finansowo", "zyskuje miejski przewoźnik"

Zyskują wszystkie strony co potwierdza czytowany przez Panią wolny człowiek w wolnym kraju.

P.S. Mój ojciec jest kierowcą w MPK i mogę wam powiedzieć, że ta cała awantura to wyłącznie wojna działaczy związkowych o rząd dusz.
    • Gość: gm Proces o pracę po pracy IP: 194.150.250.* 29.05.07, 22:38
      Obrońcy praw pracowniczych tak pójdą pracownikowi na reke , że trzeba ja będzie
      amputować.
      • darr.darek Re: Proces o pracę po pracy 30.05.07, 12:07
        Gość portalu: gm napisał(a):
        >Obrońcy praw pracowniczych tak pójdą pracownikowi na reke , że trzeba ja będzie
        >amputować

        Już towarzysz Wiesław krzyczał: "niech każdy kto podnosi rękę na władzę ludową
        wie, że ta ręka zostanie odrąbana".

        • lucusia3 Re: Proces o pracę po pracy 30.05.07, 12:21
          A nie przyszło wam do głowy, że panom którzy najpierw zgodzili się na skarge powiedziano, że jak się im nie podoba, to juz nie musza przychodzić i żadnych nadgodzin nie będzie im można robić. W ten sposób stracą nie 200 zł od 500, ale 300, które dostaliby za nadgodziny. Nikt nie może zagwarantować, że taki pracownik, który wygra sprawe będzie jeszcze mógł coś dorobić. Tu nie trzeba ciągac pojedynczych pracowników, tylko nalożyc karę za całokształt na zarząd.
          • Gość: ikarus Re: Proces o pracę po pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.07, 12:29
            lucusia3 napisała:

            > A nie przyszło wam do głowy, że panom którzy najpierw zgodzili się na skarge po
            > wiedziano, że jak się im nie podoba,

            Nie, nie przyszło do głowy bo akurat znam sytuację w łódzkim MPK i powtórzę jeszcze raz, że jest to awantura pomiędzy działaczami związkowymi.
            • tetlian Re: Proces o pracę po pracy 30.05.07, 18:05
              No ja też się nie znam na prawie pracy. Podpisując umowę miałem wrażenie, że
              podpisuję zgodę na bycie niewolnikiem. I nie wiedziałem czy to każda umowa taka
              jest, czy też moja jakaś wyjątkowa. No ale póki co dobrze mi się pracuje, więc
              nie żałuję.
          • Gość: Jarosław Stalin Re: Proces o pracę po pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.07, 12:31
            "tylko nalożyc karę za całokształt na zarząd"

            Kombinuj tak dalej a moi wnukowie już będa wiedzili jak to załatwić.

            Stalin

          • Gość: Jonek Re: Proces o pracę po pracy IP: *.e-wro.net.pl 30.05.07, 17:42
            Aby walczyć z sytemem należy najpierw udowodnić że ktos został pokrzywdzony.
            Problem w tym że pokrzywdzeni nie chcą się przyznac do tego że są pokrzywdzeni.
            I tu koło się zamyka. Tylko morderstwo jest ścigane z urzędu bez pytania
            pokrzywdzonego o zdanie.
    • Gość: AntyPolityk Powierzchowny artykuł znowu na GW IP: *.gda.computerland.pl 30.05.07, 13:18
      Skoro oficjalnie mieli tak źle i nie upominają sie o swoje to chyba coś tu nie
      tak. Może sprawa wygląda zupełnie inaczej jakby się dokładniej przyjrzeć.
      Niestety autorzy artykułu mają to gdzieś, bo ostatnio w gazecie panuje pogląd że
      pracownicy to strasznie niedobrzy ludzie.
    • stasi1 Jeśli zainteresowanie twierdzą że nie tracą 30.05.07, 14:58
      na takiej umowie to po co kruszyć kopie? Na siłę wmawiać im że jednak tracą na
      tym
      • Gość: Jacek Re: Jeśli zainteresowanie twierdzą że nie tracą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.07, 15:40
        Skoro zostało naruszone prawo pracy - to opinia pracownika nie ma tu nic do rzeczy - pracownik może być zastraszany przez pracodawcę i wycofuje swój pozew z obawy przed utratą pracy lub gratyfikacji, więc proces powinien się toczyć niezależnie od głosu pracownika - inaczej PIP nie miałby racji bytu.
        Może być też sytuacja odwrotna - pieniądze za nadgodziny są rozliczane "na lewo" - i pracownicy i pracodawcy są zadowoleni - po d...e obrywa skarb państwa, czyli ja, ty, my, oni.. - ale to może zbadać jedynie NIK.
        W każdym bądź razie jakby nie było, czy to potyczki związkowe, czy nie - prawo pracy jest łamane.
        • Gość: ups Re: Jeśli zainteresowanie twierdzą że nie tracą IP: *.zgora.dialog.net.pl 30.05.07, 15:54
          Ty jacku jesteś prawdziwym obywatelem IV RP. Alba jesteś urzędnikiem od spraw
          zbędnych albo rencistą.
        • stasi1 Re: Jeśli zainteresowanie twierdzą że nie tracą 31.05.07, 09:44
          Wcale nie musi byc zastraszany, może się okazać że mu poprostu taka praca
          pasuje. Ja w ubiegłym roku często brał dyżur za kolege (nie oficjalnie) płacił
          mi za to tyle ile sam dostawał z firmy. Jakby mnie firma zatrudniała musiała
          by mi zapłacic dwa razy więcej(czego oczywiście nigdy bym nie dostał). A pomimo
          mi sie to opłacało. Czy tak samo nie mogło być w tym przypadku? I ja na pewno z
          tym do PIP nie poszedłbym.

          > Skoro zostało naruszone prawo pracy - to opinia pracownika nie ma tu nic do
          rze
          > czy - pracownik może być zastraszany przez pracodawcę i wycofuje swój pozew z
          o
          > bawy przed utratą pracy lub gratyfikacji, więc proces powinien się toczyć
          nieza
          > leżnie od głosu pracownika - inaczej PIP nie miałby racji bytu.
          > Może być też sytuacja odwrotna - pieniądze za nadgodziny są rozliczane "na
          lewo
          > " - i pracownicy i pracodawcy są zadowoleni - po d...e obrywa skarb państwa,
          cz
          > yli ja, ty, my, oni.. - ale to może zbadać jedynie NIK.
          > W każdym bądź razie jakby nie było, czy to potyczki związkowe, czy nie -
          prawo
          > pracy jest łamane.
        • Gość: yezu Re: Jeśli zainteresowanie twierdzą że nie tracą IP: 212.58.61.* 31.05.07, 14:37
          "..inaczej PIP nie mialbly racji bytu..."
          Otoz to !!! Ta instytucja NIE MA RACJI BYTU ;-) I tu jest pies pogrzebany. Ona
          tylko przeszkadza obydwu stronom i jeszcze kaze sobie za to slono placic.
          Oczywiscie w "majestacie prawa" ;-)

          "Socjalizm to taki ustroj, ktory bohatersko walczy z problemami nie znanymi w
          normalnych panstwach..."
    • Gość: Tomek Kodeks pracy prawie zawsze tak działa IP: *.ipslin.dsl-w.verizon.net 30.05.07, 15:43
      Kodeks pracy prawie zawsze jest na niekorzyść pracownika - tylko przeważnie
      pracownicy nie są tego świadomi. Wszystkie te przepisy to tylko *ograniczenia*,
      zakazy dla pracowników (tak samo jak i dla pracodawców - bo te dwie strony
      *współpracują*).

      Minimalna pensja = zakaz podejmowania pracy za zbyt niską pensję. Bezrobotni
      myślą "wredni pracodawcy nie chcą zatrudniać".

      Obowiązkowe urlopy -> niższe pensje. Nikt nie widzi połączenia - 50 dni urlopu
      muszę wziąć? Mniej mi nie wolno? Fajnie, lubię urlopy!
      • Gość: Tomek Re: Kodeks pracy prawie zawsze tak działa IP: *.ipslin.dsl-w.verizon.net 30.05.07, 15:48
        A to, że pracownicy nie zgadzają się ze skargami PIP-u - to przecież normalka.
        Takie zadanie PIP-u. Gdyby pracownikowi się nie podobała umowa, to by jej nie
        podpisywał - w takich sytuacjach żadna inspekcja nie jest potrzebna. Pracownicy
        sami wybierają najlepsze miejsce do pracy, nie musi im w tym pomagać żaden PIP.
    • Gość: elba Tak wygląda prawdziwe oblicze socjalistycznego IP: *.zgora.dialog.net.pl 30.05.07, 15:51
      państwa które najpierw za pomocą sądów, a później za pomocą pałek i karabinów
      zapewnia swoim obywatelom raj mlekiem i miodem płynący. Jak już ktoś nie chce
      być taki pieszczony przez władzę to mu ta władza szybko wyłumaczy że to nie po
      komsołsku. Niech żyje IV RP!
    • Gość: Brawo Fajnie gdybys ktos sie jeszcze WORDem zajął IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.07, 16:27
      • Gość: mixer Re: Fajnie gdybys ktos sie jeszcze WORDem zajął IP: *.icpnet.pl 30.05.07, 17:52
        Nie podoba Ci się WORD to se ściągnij Open Office...
        • lucky81 Re: Fajnie gdybys ktos sie jeszcze WORDem zajął 30.05.07, 19:14
          Albo notepada.

          Przecież już ktoś się Word'em zajmuje: Microsoft. Ktoś nie ma ochoty (np. ja),
          to sobie nim nie zawraca głowy.
    • g_m11 Proces o pracę po pracy 30.05.07, 16:32
      Ciekawe czy sad pracy będzie sie kierował prawem i zdrowym rozsądkiem czy
      swoiście pojmowaną sprawiedliwością społeczną (bo jak wszyscy wiedza
      sprawiedliwość ma wiele barw)
      • Gość: Anty Re: Proces o pracę po pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.07, 22:39
        Sprawiedliwość społeczna to z założenia oksymoron.
    • Gość: Rak Proces o pracę po pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.07, 16:57
      I bardzo dobrze, że PIP stanął w obronie pracowników - po co jakaś spółdzielnia?
      i umowy zlecenie, wszytko powinno być z etatu i już!!! A może pracownicy są
      zastraszeni, albo boją sie o pracę?
      • Gość: gosc Los Angeles Re: jestescie chorzy IP: *.socal.res.rr.com 30.05.07, 17:11
        mimo lapowek dla lekarzy, to co wypisujecie jest anormalne, facet rezygnuje
        zwiekszych pieniedzy, boi sie? idiotyzm. ma inne przywileje ?,jakie , pantwo
        jest oszukiwane itd, jaki to jest system prawny w tym glupim kraju
    • Gość: grajag Proces o pracę po pracy IP: *.biprogeo.wroc.pl 30.05.07, 17:09
      W państwie socjalistycnym,rząd i urzędy przez niego stworzone ,wiedzą
      lepiej ,czego obywatel potrzebuje.Wreszcie,urzędy muszą pokazać,że są
      potrzebne,oraz,że mają władzę.Co myśli pracownik,mało ich obchodzi.Witaj komuno
      bis!
    • Gość: Jonek Niby dobrze a jednak źle IP: *.e-wro.net.pl 30.05.07, 17:24
      PIP zadziałał jak typowu urząd. Niby chcą dobrze dla ludzi ale źle się do tego
      zabrali. Powinni na tą pilotażowa dwudziestke wybrac ludzi, którzy z cała
      pewnościa chca powalczyć o swoją godność a nie tak wybiarac na chybił trafił.
      To że chca bronic pracowników przed niewolnictwem to jedno ale działać z
      rozmysłem to już widac w PIP-ie za trudna specjalność.
      • lucky81 Re: Niby dobrze a jednak źle 30.05.07, 19:15
        > To że chca bronic pracowników przed niewolnictwem to jedno

        A skąd oni biorą tych niewolników - z łapanki?
        • Gość: Jonek Re: Niby dobrze a jednak źle IP: *.e-wro.net.pl 30.05.07, 20:26
          No włąnie czytając o wyczynach PIPi-u mam wrażenie że biora tych pokrzywdzonych
          z łapanki.
    • Gość: Lenin Re: Proces o pracę po pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.07, 20:33
      Co to za pomysły, aby pracodawca z pracobiorcą ustalali między sobą warunki
      pracy i wynagrodzenia. Bez porozumienia z państwem? Zgroza, viva socjalizm itp.
    • Gość: kalarepa PiP zabija konkurencyjność IP: 62.233.164.* 30.05.07, 21:25
      niech pracownicy decydują co dla nich dobre, może PiP tak ochoczo wystąpi o
      obniżenie składek na ZUS?

      www.fototel.pl/
    • alex-alexander Proces o pracę po pracy 31.05.07, 06:57
      Pokrzywdzeni boja sie stracic prace, dlatego dla nich jest wszystko cacy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja