Gość: minia
IP: 195.94.206.*
06.06.03, 09:28
Każdy z nas kiedys otrzymał ulotkę uliczną. Ulotki uliczne były egzotyczne
niegdyś, dziś są powszednią codziennością. Powszednią, codzienną
codziennością i już nawewt nieco obrzydłą. Może nawet obrzydłą mocno -
obrzydłą na tyle, że już nikt z nas ulotek ulicznych zbierać nie chce. No
może czasem robimy to, widząc wyraz twarzy...błagające oczy ulotek
rozdawacza. Ja w każdym razie, postanowiłam jakiś czas temu, że ulotki już
więcej nie wezmę - po tym jak zaatakowano mnie - słownie wprawdzie lecz
brutalnie - gdy ulotki wziąć nie chciałam. Może to nieładnie karać wszystkich
rozdawaczy ulotek za winę jednego rozdawacza...
Ale do rzeczy:
Może to nieładnie, niemodnie i ogólnie nie na czasie i topie - ale palę
papierosy. Cóż, mimo tego, iż otoczenie me całe, próbuje mi wyperswadować
niesłuszność mego postępowania, ja palić lubię i na razie nie przestanę.
Łatwo mi jednak nie jest, ponieważ atakowana jestem nie tylko przez mych
przyjaciół, ale również przez chodzące w telewizorze papierosy z trupią
twarzą, które dostają po swoich palących się włosach bezpierzym kurczakiem,
czy też miły Pan, który zjada ze smakiem Nicoretta aż się wyzwoli i wreszcie
wlepki autobusowe, które mi mówią Palisz-Śmierdzisz. No, dobrze się z tym nie
czuję. Jestem palacz, wstydzić się powinnam. Kampania antypapierosowa trwa.
Pogodziłam się z tym.
Jakże wielkie było więc moje zdziwienie, kiedy w dniu wczorajszym, widzę na
ulicy rozdawacza ulotek.Rozdawacz ulotek trzyma w jednym ręku plik ulotek, w
drugim zaś papierosa, którego pali zawzięcie i tę że samą ręką rozdaje w koło
ulotki. Z dala widzę, że na ulotkach które palacz rozdaje widnieje napis:
www.palmy.pl - Najpierw osłupiałam potem szybciutko skojarzyłam (papieros w
dłoni, ulotki pt. nie dajmy się i palmy mimo wszystko) O kurcze, wreszcie
odezwało się palące lobby i próbuje zaprotestować przeciwko dyskryminacji
palaczy. Biegnę po ulotkę, łamię przysięgę, którą samej sobie przysięgłam.
Biorę ulotkę. Wczytuję sie prędziutko.
Biuro podróży zaprasza mnie na wakacje pod palmami.