Dodaj do ulubionych

[apel] Trzeba krwi!

09.06.03, 10:48
Dziennik Łódzki już od kilku dni informuje o zatrważajco niskich zapasach
krwi w Łodzi ( lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/276034.html oraz
lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/276301.html )

"Aby zapewnić wystarczające zapasy krwi w naszym województwie, w ciągu
miesiąca powinniśmy pobrać krew od 4200 osób, czyli od około 140 dziennie. W
maju przyszło jednak do nas o tysiąc dawców mniej – mówi Ewa Korzepa[...] –
Połowa krwi pochodzi od stałych krwiodawców. W maju ubyło ludzi młodych – ze
względu na koniec roku szkolnego, sesję, matury, egzaminy.
[...] Wiele młodych osób wyjedzie na wakacje, a stanowią oni około 70 proc.
wszystkich krwiodawców."

Na forum jest wielu zdrowych, młodych ludzi, któym ubytek tych 460ml wielkiej
różnicy nie zrobi, a komuś innemu można uratować w ten sposób życie!

To nie jest wielki problem poświęcić pół godzinki, żeby wybrać się na
Franciszkańską 17 i podarować ten najcenniejszy lek. Przy okazji zostaną wam
wykonane wszystkie możliwe badania, co przed wyjazdem na wakacje może być
przydatne.

Kto idzie oddać krew?
Obserwuj wątek
    • al-ki Re: [apel] Trzeba krwi! 09.06.03, 10:58

      W sumie zbieram się już od dłuższego czasu. Jakby ktoś jeszcze się wybrał, to może bym i ja się załapał.
    • dziad_borowy Re: [apel] Trzeba krwi! 09.06.03, 11:03
      A przy tym wszystkim przysluguje dzien wolny od pracy:-) Takze nie krepujcie
      sie Alberciki, rano oddac krew, jakas regeneracyjna czekoladka i w te pedy na
      trawke poopalac sie przy piwku zimnym jak nos pingwina:-)
      dzierżbór krrrrrrrwiodawcy!!!!
    • yaa Re: [apel] Trzeba krwi! 09.06.03, 11:11
      Może faktycznie trzebaby było się wybrać...
      Może pójdziemy większą kafelkową grupą ?
      Pozdrawiam
      Yaa
      • ixtlilto Re: [apel] Trzeba krwi! 10.06.03, 10:42
        Super! Chętnie z taką ekipą się przejdę.
        Poza tym wcale nie musimy iść wszyscy na raz. Tylko po kilka osób, partiami.
        • al-ki Re: [apel] Trzeba krwi! 10.06.03, 11:04

          Jestem za!
          Ale czas nagli.
    • hubar Re: [apel] Trzeba krwi! 09.06.03, 11:21
      Ja się udam, ale dopiero po sesji i po obronie, czyli zapewne dopiero w lipcu.
      Do tego momentu krew mi jest potrzebna co by tlen do mózgu dostarczać.
    • Gość: adamco Re: [apel] Trzeba krwi! IP: *.biol.uni.lodz.pl 10.06.03, 11:29
      O dobrze że wspomnieliście o tym, minął juz czas karencji od ostatniego razu.
      Pójdę na pewno!
    • yaa Re: [apel] Trzeba krwi! 10.06.03, 11:40
      OK to może konkretnie kiedy idziemy i co trzeba ze sobą mieć.
      Jeśli chodzi o mnie to wolałbym pod koniec czerwca lub w lipcu.
      Pozdrawiam
      Yaa
      • ixtlilto Re: [apel] Trzeba krwi! 10.06.03, 11:43
        Ze sobą należy mieć... tylko dowód osobisty.
        Byłoby też wskazane w dniu oddawania krwi nie jeść bardzo tłustych rzeczy.
    • ixtlilto tekst z GW 11.06.03, 10:02
      [ www1.gazeta.pl/lodz/1,35136,1523964.html ]

      "W środę /to dziśś!!!/ na Politechnice odbędzie się Wampiriada - Lato 2003.
      Wszyscy studenci będą mogli oddać krew.

      Joanna Blewąska: Tej akcji nie było w planach.

      Magdalena Rogalińska, rzecznik Niezależnego Zrzeszenia Studentów, które
      organizuje zbiórkę: Tak, ale dotarły do nas apele Regionalnego Centrum
      Krwiodawstwa. Zapraszali łodzian, bo brakuje krwi. A zbliżają się wakacje -
      okres, kiedy najmniej osób zostaje honorowymi dawcami.

      Studenci pomogą?

      - Wszystkich zapraszamy dziś na politechnikę. Kwietniowa akcja w tym miejscu
      dała znakomite rezultaty. Krew oddało ponad sto osób. Liczymy, że tym razem
      będzie podobnie.

      Sesja nie pokrzyżuje wam planów?

      - Sama właśnie przygotowuję się do egzaminów i rzeczywiście na nic nie mam
      czasu. Ale z drugiej strony studenci nie wyjechali jeszcze w rodzinne strony.
      Będą na uczelni, więc może zdecydują się oddać krew.

      Akcja prowadzona jest w budynku przy al. Politechniki 3a"
      • Gość: Adam Re: tekst z GW IP: *.pabianice.sdi.tpnet.pl 11.06.03, 11:30
        Nigdzie nie idę!!! Śmieszy mnie to, ze litr krwi kosztuje placówki cos około
        1000 zł (przynajmniej taka byla cena sprzed 2 lat), natomiast krwiodawcom daje
        sie jakies czekoladki przy jednoczesnej likwidacji wszelkich ulg itp. Niech
        placa za krew (czesc tego tysiaca) i od razu problem zniknie... nie ma glupich,
        zniszczcie sobie zdrowie, ciekawe czy potem slużba zdrowia wam pomoze...
    • ixtlilto tekst z DD 16.06.03, 19:48
      / mail.dd.pl/new/modules.php?name=News&file=article&sid=574 /

      Dla uratowania życia jednej ofiary wypadku najczęściej potrzeba kilku litrów
      krwi. Taką ilość można uzyskać od kilkunastu krwiodawców. Tymczasem zapasy,
      którymi dysponuje Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Łodzi, są
      alarmująco niskie.

      Obawiamy się, że wkrótce może nam zabraknąć preparatów. Dotyczy to szczególnie
      krwi z ujemnym czynnikiem Rh, którą posiada zaledwie 15 procent naszej
      populacji - mówi Ewa Korzepa, kierownik Działu Metodyczno-Organizacyjnego RCKiK
      w Łodzi.
      - W maju pobraliśmy ok. 20 proc. mniej krwi niż np. w kwietniu. Ma to związek z
      tym, że krwiodawcami są głównie młodzi ludzie, uczniowie i studenci między 18.
      a 26. rokiem życia. W maju zaczyna się dla nich gorący okres egzaminacyjny,
      który potrwa do lipca, a potem wyjadą na wakacje.
      Szpitale potrzebują
      Największym odbiorcą krwi, spośród około 50 szpitali w województwie, jest
      łódzki Szpital im. Kopernika, a zwłaszcza oddziały takie, jak hematologia,
      chirurgia i onkologia. Dużo potrzebuje też Centrum Zdrowia Matki Polki i
      kliniczny szpital dziecięcy przy ul. Spornej.

      ** "Krwiopijcy" w drodze **
      Latem zawsze potrzeba więcej krwi. Większy ruch na drogach to więcej wypadków i
      ofiar. Swój "krwawy haracz" zbierają na wsi żniwa, a podczas upałów częściej
      zdarzają się również krwotoki poporodowe. Aby w czasie wakacji zapewnić pomoc
      chorym po ciężkich urazach, potrzeba średnio o 25 proc. krwi więcej niż w
      innych porach roku. W tej sytuacji szpitale często są zmuszone do przekładania
      na później planowych zabiegów operacyjnych.
      - Ponieważ dysproporcja między zapotrzebowaniem a pobieraniem pogłębia się
      dramatycznie, wysyłamy ambulanse na festyny, do dużych klubów honorowych
      krwiodawców, liczących po kilkaset osób, takich jak przy Elektrowni i Kopalni
      Bełchatów - mówi Ewa Korzepa. - Dużym wsparciem są też jednostki wojskowe.
      Akcje plenerowe "Krwiopijcy" rozpoczęły się w maju. Podczas niedawnych Dni
      Łodzi ambulans stał na Piotrkowskiej. Zgłosiło się do niego ponad 200 osób,
      które oddały prawie 100 litrów krwi. Chętni łodzianie będą mogli uczynić to
      również w piątek, 13 czerwca w godz. 12-17 na pl. Wolności; we wtorek, 17
      czerwca, na pl. Niepodległości (w godz. 12-17) i środę, 18 czerwca, na pl.
      Dąbrowskiego (w godz. 13-17).

      ** Za mało honorowych **
      Łódź ma ponad 800 tysięcy mieszkańców, w tym co najmniej pół miliona w wieku 18-
      65 lat. Zakładając, że połowa tej grupy cieszy się zdrowiem, w mieście jest 250
      tys. potencjalnych krwiodawców. Tymczasem miesięcznie na terenie całego
      województwa oddaje krew zaledwie 4-4,5 tys. osób. Chociaż są i takie gminy, jak
      niewielka Moszczenica, gdzie regularnie 100-120 mieszkańców, całymi rodzinami,
      zgłasza się do ambulansu.
      - Zależy nam na krwiodawcach, którzy oddają krew regularnie, bo ta wielokrotnie
      badana jest bezpieczniejsza dla chorego. W ten sposób przy okazji niejako
      monitorujemy stan zdrowia krwiodawcy. Co dwa miesiące otrzymuje on komplet
      badań. Zdarza się, że wychwytujemy osoby, które są - nie wiedząc o tym -
      nosicielami wirusa zapalenia wątroby typu B czy C. Bo tę chorobę można
      przechodzić bezobjawowo - dodaje Ewa Korzepa.
      Od wielu lat krwiodawstwo jest w Polsce wyłącznie honorowe. Przede wszystkim
      jest to dobry uczynek, za który nagrodą jest satysfakcja, że uratowaliśmy
      czyjeś życie.
      Ci, którzy oddają krew regularnie (mężczyźni 6 razy w roku, kobiety 4 razy),
      mogą liczyć na 8 tabliczek czekolady i dzień wolny od pracy. Po uzyskaniu
      kolejnych odznak i tytułu zasłużonego krwiodawcy będą mieli darmowe przejazdy
      autobusami oraz bezpłatne leki z listy leków refundowanych. Zdaniem lekarzy,
      polscy krwiodawcy i tak mają sporo przywilejów. W Niemczech nikt nie dostanie
      dnia wolnego, a co najwyżej dwie godziny przerwy na dojazd do punktu poboru
      krwi i powrót oraz kilkanaście marek rekompensaty za przestój w pracy. We
      Włoszech krew pobierana jest w prowizorycznych stacjach krwiodawstwa,
      zaaranżowanych np. w prywatnych mieszkaniach.
      Jedyne, czego nasi lekarze zazdroszczą kolegom z Zachodu, to to, że w
      Szwajcarii krwiodawstwo jest tak powszechne, że każdy 18-latek idzie oddać krew
      i większość robi to potem regularnie.

      ** Krew to życie **
      Krwiolecznictwo stosowane jest wyłącznie w sytuacjach, kiedy nie ma innej
      alternatywy, innego leku. Od około 70 lat trwają próby wyprodukowania
      preparatów, które mogłyby zastąpić krew. To jednak zapewne jeszcze długo nie
      będzie możliwe, bo wszelkie sztucznie wytworzone produkty, które wiążą i
      przenoszą tlen, są albo niebezpieczne dla zdrowia, albo ich działanie jest
      krótkotrwałe.
      Każdorazowo pobiera się od dawcy 460 ml krwi. Pod warunkiem jednak że waży on
      przynajmniej 50 kg. Na szczęście takich chudeuszy wśród krwiodawców, których
      zdecydowaną większość stanowią mężczyźni, raczej się nie spotyka.
      Regionalne Centrum Krwiodawstwa w Łodzi nie ma własnego ambulansu. Korzysta z
      dwóch specjalnie przystosowanych pojazdów, udostępnianych przez inne
      instytucje. Na miejscu, przed pobraniem, badana jest jedynie zawartość
      hemoglobiny. Pozostałe badania - m. in. wirusologiczne - prowadzone są po
      dostarczeniu krwi do stacji. Po 2-3 dniach można odebrać wyniki. Jeśli zostaną
      wykryte jakieś nieprawidłowości, przeprowadza się badania dodatkowe. Konieczna
      jest pewność, że chorzy otrzymają zdrową krew.

      ** Krwinki, płytki i białka **
      Z przebadanej krwi uzyskuje się trzy różne rodzaje preparatów: krwinki
      czerwone, osocze świeżo mrożone i płytki krwi, wspomagające krzepnięcie. Te
      pierwsze są niezbędne w przypadku krwotoków pourazowych, poporodowych i
      pooperacyjnych i można je przechowywać przez 42 dni. Do dwóch lat przechowuje
      się osocze zawierające cenne białka, tzw. czynniki krzepnięcia, których brak
      powoduje hemofilię.
      Minimalna transfuzja dla dorosłej osoby to porcje od dwóch dawców. Zdarza się,
      że w przypadku masywnych krwawień (np. po porodzie) kilkanaście osób musi oddać
      krew, by uratować życie jednego człowieka.
      Choć akcje prowadzone przez lekarzy dają niezłe efekty i coraz więcej młodych
      ludzi oddaje krew, to jednak wciąż zbyt mało zdrowych chce dzielić się z
      bliźnimi tym, co w nich najcenniejsze. Najczęściej dopiero w obliczu osobistego
      nieszczęścia przypominają sobie, że hasło "Krew to życie" nie jest tylko
      wytartym sloganem.
      (es, dol)

      Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Łodzi
      ul. Franciszkańska 17/25, tel. 616 03 03.
      Dział Dawców przyjmuje: pn.-śr. i pt. w godz. 7.30-14.45, czw. 7.30-17.30.
    • keltoi Re: [apel] Trzeba krwi! 16.06.03, 23:44
      Zawsze chciałam..ale nie mogę!!! Mam , zdaje się, najprzydatniejszą grupę - O
      Rh"-", ale nie jestem w stanie oddawać krwi..:( Mam ciśnienie 90/60 jak jest
      bardzo dobrze, najlepiej ponad 1000 na słupku rtęci. Poniżej umieram. Kawę mogę
      pić hurtowo, działa słabo.
      Jak miałabym oddać 460 ml to bym chyba w śpiączkę wpadła. Przy standardowym
      pobieraniu do badań tradycyjnie mdleję (jak byłam mała, to myśleli, że to ze
      strachu), bo b.źle znoszę jakiekolwiek ubytki.
      A chciałbym, na pewno by sie przydało :(((
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka