Dodaj do ulubionych

Czy mały Denis będzie Polakiem?

    • Gość: znam Wschod Re: Czy mały Denis będzie Polakiem? IP: 80.72.40.* 25.06.07, 09:29
      Jezeli jest Repatriantka - nie musiala zrzekac sie bialoruskiego obywatelstwa.
      Takie jest prawo polskie. Zrzekaja sie tylko obcokrajowcy (nie Polacy z
      pochodzenia) wiec ma 2. Mogla miec zapewniona obsluge lekarska bezplatna w
      Bialorusi: pracowala na Bialorusi prawdopodobnie jako dyrektor
      przedstawicielstwa lub pracownik oddzialu firmy polskiej na Bialorusi. Wiec,
      musiala odprowadzac skladki. Skoro zna bialoruski i z pewnoscia rosyjski - nic
      dziwnego ze polski pracodawca wolal zatrudnic te kobiete do wspolpracy z
      Bialorusia - zna realia, wiec dobrze porusza sie tam. Opieka medyczna moze nie
      jest na swiatowym poziomie ale z pewnoscia lepsza niz w Polsce. Mogla tez miec
      przez pracodawce wykupione ubezpieczenie zdrowotne na Bialorusi - PZU aktywnie
      wchodzi na rynki wschodnie. W tym przypadku postapila jaknajlepiej dla dziecka -
      wybrala szpital bialoruski. A konsul jak to konsul - urzedas. Po wygranej PiS
      w placowkach dyplomatycznych wiekszosc pracujacych teraz to rodzina i
      przyjaciele Krolika. Nie chce im sie. Laske robia ze do rodzimego konsulatu
      wpuszcza.
      • Gość: Anic Re: Czy mały Denis będzie Polakiem? IP: 155.140.122.* 25.06.07, 11:30
        "Po wygranej PiS w placowkach dyplomatycznych wiekszosc pracujacych teraz to
        rodzina i przyjaciele Krolika. Nie chce im sie. Laske robia ze do rodzimego
        konsulatu wpuszcza."

        Ha ha ha... dobre sobie... Bo wczesniej tak nie bylo?? To sa wlasnie niedobitki
        krewnych i znajomych krolika z PRLu. Obserwowje to mieszkajac zagranica od
        polowy lat 80tych.
    • Gość: v Ale w czym problem? Konsul załatwia takie sprawy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.07, 09:32
      TO jego obowiazek- trwa dłużej oczywiście ale wystarczy złożyć wszystkie
      papiery w konsulacie, nie rozumiem o co ten rumor- sama miałam w rodzinie
      podobną sprawę i nikt osobiście nie latał po urzędach.
      Dmuchacie sprawę zupełnie niepotrzebnie.
    • janfranciszek Na Białorusi jest lepsza kolej, metro, drogi, 25.06.07, 09:38
      Polacy nie bywają w tym kraju a szkoda. Koleje są punktualne, czyste, bilety
      można kupić bez dopłaty u konduktorów, którzy mają elektroniczne kasy (a nie
      formularze z kalką i długopisem jak w Polsce). Metro w Mińsku może być
      przedmiotem zazdrości, podobnie dwupasmowe drogi. Większość dróg ma obwodnice -
      w ogóle nie trzeba przejeżdżać przez centra miast czy wsi.
      A teraz dowiaduję, że opieka zdrowotna jest lepsza niz w Polsce ...........
      • tmeic Re: Na Białorusi jest lepsza kolej, metro, drogi, 25.06.07, 09:55
        Skoro to taki szczęśliwy i doskonale zorganizowany kraj to po co ta walka o
        obywatelstwo polskie gdzie nic nie jest tak jak trzeba.
        ZAPRASZAMY NA BIAŁORUŚ!
    • Gość: bzdury! Czy mały Denis będzie Polakiem? IP: *.ph.ph.cox.net 25.06.07, 09:47
      Pierdoly i sztuczne problemy. Trzeba bylo pani Emigrantko sprawdzic przepisy
      wczesniej. Albo przetlumaczyc papiery i zalatwic wszysko przez konsulat. Juz by
      bylo po sprawie.

      Zgadzam sie z glosami, ze to chodzi o Polske w Unii i wykorzystanie tego
      faktu.

      A haslo o karmieniu piersia?? Dziecko ma ponad pol roku, wiec dwa dni na
      butelce przezycje. Wystarczy mleko odciagnac i juz mozna jechac do Ojczyzny,

      A wszysko to jakies pierdoly i bzdury.
    • Gość: Lux Czy mały Denis będzie Polakiem? IP: 136.173.62.* 25.06.07, 09:49
      akurat Bailorusini nie maja nic do tego. Problem z umiejscowieniem aktu
      urodzenia jest dosc duzy. Kazdy urzad miasta interpretuje przepisy inaczej. Ja
      zalatwialem sprawe za posrednictwem konsulatu w Luksemburgu i zajelo to 1,5
      miesiaca. Urzad Miasta Krakowa inaczej interpretowal przepisy niz reszta kraju i
      stad cale zamieszanie. Ciekawe ilu obywateli Polska :straci: bo ich rodzice nie
      beda na tyle zdeterminowani by jezdzic do konsulatu w Londynie... beda mialy
      tylko brytyjskie obywatelstwo :((
    • Gość: MIREK Czy mały Denis będzie Polakiem? IP: *.dip.t-dialin.net 25.06.07, 09:53
      Nie rozumie dlaczego tyle wrzawy i zamieszania?!
      Ja mieszkam od prawie 30-tu lat w RFN-ie i moj syn urodzony
      na Obczyznie otrzymal paszport polski po procedurach,ktore zostaly
      wymienione w artykule.Dokumenty nalezy przetlumaczyc przez tlumacza
      przysieglego,zameldowac syna w miejscu zamieszkania (pierwotnego w RP)
      matki,i potem wystapic z wnioskiem o paszport do ambasady RP w Minsku.
      Ludzie nie robcie poplochu.Zycze roztropnosci i determinscji.Mirek z RFN-u
    • Gość: xy Czy mały Denis będzie Polakiem? IP: *.eunet.yu 25.06.07, 10:00
      ta kobieta może napisać pełnomocnictwo dla kogoś w Polsce, które polski konsul
      może uwierzytelnić. Wtedy polski usc musi to załatwić.W czym problem.
      • Gość: nana Re: Czy mały Denis będzie Polakiem? IP: *.dsl.chcgil.sbcglobal.net 25.06.07, 10:02
        W tym problem że wówczas nie będzie o czym pisać ;) A teraz, wedle
        dziennikarzyny, możemy ponarzekać na sku..ałych urzędników.
      • Gość: milan Re: Czy mały Denis będzie Polakiem? IP: 87.13.125.* 25.06.07, 10:20
        ta kobieta może napisać pełnomocnictwo dla kogoś w Polsce, które polski
        konsul może uwierzytelnić. Wtedy polski usc musi to załatwić.W czym problem.
        Moze tez :
        1. umiejscowic akt urodzenia za posrednictwem konsulatu (kosztuje sporo)
        2. Konsul moze wystawic paszport tymczasowy, ktory pozwoli na wjazd dziecka do
        Polski.
        3 Pani moze sama jechac do Polski na jeden dzien i zalatwic sprawe w USC

        Mylse ,ze za jakis czas powinnismy oczekiwac artykulu na temat przezyc
        biurakracjyjnych tej pani przy wyrabianiu dziecku paszportu stalego.
        Informuje wiec bohaterke artykulu iz: do wyrobienia paszportu polskiego nalezy
        miec PESEL , na ktory czeka sie kilka tygodni, a po otrzymaniu PESEL-u nalezy
        zlozyc wniosek o paszport i do tego wymagane sa podpisy obojga rodzicow.

        Tez umiejscowialam akt urodzenia corki urodzonej zza granica, tez urzednicy
        interpretowali przepisy jak chcieli itp itd i GW o mnie nie pisala...

      • jp.hi Re: Czy mały Denis będzie Polakiem? 25.06.07, 10:24
        W tym, ze Urzad w Polsce wymaga pieczatki polskiego notariusza. Bialoruskiemu
        nie wierzy. W konsulacie widac niema takiego.
        Oczywiscie pelnomocnictwo by wystarczylo jak by sie chcialo zalatwic. A jak sie
        nie chce?
        Ja rozumiem, ze dziecko (niemowle) po operacji wyciecietej nerki to nie blacha
        choroba. Rozumiem tez, ze matka nie chce zostawic dziecka z mezem aby jechac do
        Polski. Dlaczego upiera sie zeby nie zalatwiac tego poprzez konsulat? Ze dlugo?
        Tego nie rozumiem. Przeciez ona sama mowi, ze nie moze teraz jechac do Polski.
        Musi byc przy dziecku. Poco jej ten paszport teraz?
        Takze wydaje mi sie nieprawda jest, ze kuzyn nie moze byc pelnomocnikiem. To
        wymysl urzednika.
        Nieprawda jest, ze wladze bialoruskie wymagaja zrzekania sie cudzego
        obywatelstwa. Co innego kiedy namawiaja a co innego wymagaja.

        Problemem jest w tym, ze my nie lubimy bialorusinow. Nie lubimy ich prezydenta,
        nie lubimy ich ustroju. A my w UNII! My jestesmy lepsi!
    • martica A moze jego matka sie zdecyduje czy chce byc Polka 25.06.07, 10:06
      ... z doskoku czy moze Bialorusinka z doskoku? Skadinad musi miec bardzo
      liberalnych szefow, ze nie dosc ze jej pozwalaja na polroczne mieszkanie tu i
      polroczne tam, to jeszcze najwyrazniej nie mieli nic przeciwko ciazy. Trzeba
      sie bylo trzymac takich warunkow i takiego zycia, bo rdzenni Polacy moga sobie
      tylko pomarzyc o tym, zeby np przez pol roku mieszkac w domu, a przez posotale
      pol roku pracowac poza miejscem zamieszkania.
      A jesli Pani sadzi, ze na Bialorusi tak dobrze (chocby ze sluzba zdrowia), to
      po kiego grzyba ubiegala sie o polskie obywatelstwo?
      • Gość: nana Re: A moze jego matka sie zdecyduje czy chce byc IP: *.dsl.chcgil.sbcglobal.net 25.06.07, 10:08
        Ja akurat w tym nie widzę nic złego. Skoro ma taką możliwość to z niej korzysta.
      • Gość: Gula Co to jest obwiodnica ???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.07, 10:49
        martica napisała:
        • martica Re: Co to jest obwiodnica ???? 25.06.07, 12:31
          chyba sie mozna domyslic - przepalcowalo mi sie :D
    • 1europejczyk "Tam, (..) opieka medyczna jest naprawdę dobra" 25.06.07, 10:08
      << Tam, o czym mało kto wie, opieka medyczna jest naprawdę dobra - opowiada pani
      Katarzyna.>>

      To nie tylko slowa: Katarzyna Chodak miala wiecej zaufania do Bialoruskiego
      sektora zdrowia niz do polskiego. Reklama jaka robi bialoruskiej opiece
      zdrowotnej na pewno nie przyspieszy rozwiazania jej problemow w polskich
      urzedach bardzo podatnych na polska propagande (z ktora jaskrawo kontrastuje
      wybor miejsca urodzenia dziecka Katarzyny Chodak tak istotnego z punktu widzenia
      jego zdrowia).

    • jaro_ss Czy mały Denis będzie Polakiem? 25.06.07, 10:22
      Urzędasy urzędasami, ale jest praę instytucji, choćby "per procura", trzeba
      wypsać skuteczne pełnomocnictwo, gdyby o mnie chhodziło to bym wychodził, boby
      mi zależało. Fakt, że strona Polska powinna wszystko ułatwić, użyczyć wszelkiej
      podpowiedzi rozwiązań zgodnych z prawem, a nawet nieco ułatwić....
      Urzędnik powinien być jakoś decyzyjny, a nie w szponach litery jakiejś lokalnej
      instrukcji...

      A swoją droga, jak polskiemu dziecku nadać imię "Denis", to świadczy, o
      praktycznym oderwaniu od polskiej, a nawet sowiańskiej kultury. I chyba nie o
      kulturę przez duże K, tylko o możliwości kultury materialnej po tej stronie
      granicy chodzi, ale to ich prywatna sprawa
      • Gość: gość Polscy urzędnicy. IP: *.era.pl 25.06.07, 11:20
        Przyłączę się do narzekania na polskich urzędników.

        Jakiś czas temu załatwiałem polskie dokumenty dla mojej teściowej.
        Zebraliśmy wszystkie potrzebne dokumenty, przetłumaczyliśmy i umówiliśmy się
        telefonicznie na rozmowę z konsulem.
        W konsulacie poszło bardzo szybko - ok. godziny i kilka miesięcy czekania na
        nadanie obywatelstwa przez prezydenta. Żadnych problemów, jeśli już to ze strony
        litewskiej.
        Mając w ręku nadanie obywatelstwa zaczynamy przygodę z urzędnikami w kraju.

        1. Polski akt urodzenia:
        Pierwszy problem - na przetłumaczonych dokumentach jest inna końcówka nazwiska
        niż na orginale. Nie pomaga wyjaśnianie, że zarówno litwini, jak i wcześniej
        rosjanie dodają do polskich nazwisk swoje końcówki. Pomaga argument, że
        tłumaczył tłumacz przysięgły polecany przez konsulat ;-)
        Drugi problem - potrzebny jest dokument potwierdzający nazwisko panieńskie mamy
        teściowej, czyli babci mojej żony, na dokumentach przez nas posiadanych nigdzie
        nie jest ono wymienione. Próbujemy zdobyć taki dokument, ale w archiwach
        litewskich żaden się nie zachował (dlaczego nie muszę chyba tłumaczyć). Idziemy
        ponownie do urzędu - ta sama pani co poprzednio stwierdza, że skoro nie ma to
        trudno, jakoś to załatwi ;-)

        2. Zameldowanie
        Pierwsze podejście (tylko wizyta, żeby się dowiedzieć, jakie są potrzebne
        dokumenty) - żeby kogoś zameldować na pobyt stały, ta osoba musi mieć dowód,
        żeby mieć dowód, trzeba być zameldowanym. Panie są zdziwione, że ktoś dostał
        obywatelstwo bez wcześniejszego mieszkania w Polsce i nie na podstawie ustawy o
        repatriacji. Proponują zameldować najpierw na pobyt tymczasowy. Upieram się, że
        nie będę meldował na pobyt tymczasowy.
        Drugie podejście, tym razem już z polskim aktem urodzenia i nadaniem
        obywatelstwa - panie wpadły na nowy pomysł, że do wyrobienia dowodu potrzeby
        jest jakiś inny dokument ze zdjęciem (to mie trochę rozbawiło), na pytanie czy
        może być wystawiony prze Litwę na inne nazwisko (nie mówiłem, że chodzi tylko o
        końcówkę), zapadła cisza. W końcu po konsultacjach i moich pytaniach dlaczego
        na podstawie aktu urodzenia mogę zameldować dziecko, a osoby dorosłej nie,
        okazało się, że można załatwić i jedno i drugie bez wymyślania dziwnych warunków.

        Z naszymi urzędnikami trzeba być czasami trochę upartym i jeśli słyszy się coś
        co wydaje się wbrew logice, to poprosić o podstawę prawną. A jak dalej się
        upierają, to na pewno jak się postarają to znają rozwiązanie.

        Pani z Białorusi ma co najmniej dwa rozwiązania:
        - czemu nie może tego zrobić tata dziecka ?
        - konsulat na pewno potwierdzi pełnomocnictwo.
    • Gość: zbyszek z wrocka Czy mały Denis będzie Polakiem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.07, 10:43
      Czy to problem dać temu krewnemu z Łodzi pełnomocnictwo notarialne do
      zalatwienia sprawy w USC? Przecież na Białorusi sa notariusze. Tu nie ma
      problemu, gazeta zamiast plakac nad tą kobieta powinna jej to poradzić.
    • Gość: xxx Czy Polakami są kretyni IP: *.zicom.pl 25.06.07, 10:47
      opłacani z naszych podatków,dla których prywata jest ważniejsza niż dobro obywatela
      • Gość: Grzyb Ratujcie Grodno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.07, 10:54
        takie dobre państwo


        serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,4249213.html
    • Gość: zaradny Re: Czy mały Denis będzie Polakiem? IP: *.e-wro.net.pl 25.06.07, 10:59
      niech wpakują polskiego notariusza w samochód do Mińska i tam zrobią pełnomocnictwo
    • Gość: Aga Za samo imię bym nie wpuściła IP: *.netia.com.pl 25.06.07, 11:16
      Jeśli czułaby jakiś związek z Polską dziecko nazwałaby
      Jan,Stefan,Jacuś,Pawełek,a Denis?Szkoda tego komentować żałosne.
      • Gość: Anic Re: Za samo imię bym nie wpuściła IP: 155.140.122.* 25.06.07, 11:49
        bez sensu jest to co piszesz...
        i dlaczego rodzice nie dali Ci na imie Wanda? ;)
    • Gość: krak To Polska właśnie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.07, 11:18
      Urzędnicza Polska.
    • Gość: feldkurat_katz Absurdystan - właściwa nazwa naszego kraju. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.07, 11:23
    • Gość: mk Re: Czy mały Denis będzie Polakiem? IP: *.chello.pl 25.06.07, 11:28
      Wlasnie tak polskie wladze dbaja o przyrost naturalny. Jak nie dziecko mlodziezy
      wszechpolskiej to von, niech siedzi na Bialorusi
    • Gość: ala brawo 4RP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.07, 11:36
      tak kaczory dbaja o obywateli
    • Gość: jaro Re: Czy mały Denis będzie Polakiem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.07, 12:18
      wystarczy, że ustanowi pełnomocnika, który w poslkim usc wszystko jej załatwi
    • Gość: pfffffff Re: Czy mały Denis będzie Polakiem? IP: *.aster.pl 25.06.07, 12:19
      Czepianie się na siłę. Zawsze tak jest, że jak ktoś próbuje przestrzegać
      przepisy które dziennikarzynie się nie podobają to się zrobi sensacje. Ktoś nie
      chce spełnić wszystkich życzeń tej pani! skandal!
      Jakby ktokolwiek mógł na podstawie jakichkolwiek dokumentów gdziekolwiek
      załatwić dla kogokolwiek obywatelstwo to dopiero byłby burdel. A tego
      najwidoczniej chciałaby pani Kasia i autor artykułu.
      Zgadzam się z innymi,że kobieta tylko kombinuje jakby tu unijny paszport zdobyć
      i się przy tym nie narobić.
      Dziecko ma takie samo prawo do obywatelstwa polskiego jak i białoruskiego, a po
      to są te procedury żeby załatwić sprawę bez kantowania.
    • rytir Czy mały Denis będzie Polakiem? 25.06.07, 12:53
      Miałem przyjemność użerania się z polskimi urzędasami konsulatu w Bratysławie,
      gdyż okradziono mnie i nie bardzo miałem jak wrócić do domu. Szczegółów
      opisywać nie bedę, ale potraktowano mnie jak szmatę, tak, ze bardziej byłem
      wściekły na rodaków, niż na tych , którzy mnie okradli. Pomogli mi Słowacy i
      Czesi, a konsulat nawet nie umozliwił mi zawiadamionia rodziny ( a była to
      epoka przedkomórkowa i przedinternetowa, więc był to dla mnie poważny problem).
      KOnkluzja jest taka, ze nie wiem po co utrzymywać tą bande darmozjadów
      jakkolwiek populistycznie to brzmi.
    • Gość: dddd bez przesady.... IP: 81.19.200.* 25.06.07, 13:20
      zostawia sie dziecko pod opieka ojca na 3 dni..jedzie do lodzi i wraca...
      to na prawde zaden problem....
      • Gość: grana Re: bez przesady.... IP: *.w83-199.abo.wanadoo.fr 25.06.07, 13:35
        Moja znajoma po urodzeniu 3 dzieci nie musiala jechac do USA zeby wyrobic im
        paszporty, poszla tylko do ambasady z potrzebnymi dokumentamii dzieci maja
        obywatelstwo i paszporty- mieszkaja we Francji.
      • Gość: mimka21 Re: bez przesady.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.07, 15:32
        Wielkie mi halo,
        wystarczy zrobic dziecku paszport bialoruski, nastepnie juz w Polsce umiejscowic
        akt urodzenia i uzyskac obywatelstwo polskie dla dziecka, a potem paszport. A
        bialoruski - jak sie nie podoba - wyslac do Minska.
        Moje dzieci urodzily sie w Niemczech, obydwoje dostaly niemieckie paszporty (moj
        maz jest Niemcem). Czyli sytuacja analogiczna: matka polska, ojciec nie.
        a w ogole, jak Denis bedzie starszy i bedzie mogl sam wybierac, to zapewne
        Bialorus bedzie juz w Unii.
        • Gość: mimka21 Re: bez przesady.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.07, 15:33
          ... i chodzilo mi oto, ze potem bez problemu uzyskalismy polskie obywatelstwo i
          dokumenty dla dzieci.
    • leech3 Kłamliwy tytuł 25.06.07, 13:25
      "Polka nie może wócić do kraju, bo urodziła na Białorusi"

      Polka może wrócić do kraju.
      Kłopot ma jej dziecko, które urodziło się za granicą, i któremu matka nie jest
      w stanie załatwić polskich papierów - choćby przez pełnomoctnictwo notarialne.
      A na dodatek ojciec dziecka nie jest polakiem i dziecko jest w jego kraju ...
    • monkos Re: Czy mały Denis będzie Polakiem? 25.06.07, 13:49
      To jakieś szalenstwo. Dziecko powinno mieć wydany paszport na podstawie
      białoruskiego aktu urodzenia.
    • komorka25 Czy mały Denis będzie Polakiem? 25.06.07, 13:58
      Jak ona nie może. Nikt jej nie zabrania. Tylko dlaczego miesza do tego dziecko,
      które ma rodziców Białorusinów i na Białorusi sie urodziło.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka