Gość: frrancuzka
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
17.06.03, 11:06
Nikt mi nie powie że jest w łodzi bezrobocie bo przekonałam sie o tym na
własenj skórze. Od trzech tygodni szukam pracownika ( zagraniczna firma,
chyba nie taki zły zarobek, swiadczenia, normalna umowa itd)
Przez 3 tyg zgłosiło się jakies 6 osób w tym:
jeden pan na niezłym kacu ubrany w podkoszulkę, jeansy i lustrzane okulary
pani z ukrainy w wieku 50 lat
cwaniak z rynku bałuckiego bez zeba
jakaś panienka nie umiejaca odpowiedziec na pytanie : Do you have any target
in your life??
nie nadawał sie dokładnie nikt do ciezkiej cholery szukam kogos po prostu
normalnego i NADAJĄCEGO sie do pracy !!
JEsli przychodzi jakis typek nie mający pojęcia o niczym i chce 3000 do ręki
to mnie trafia szlag na miejscu. Zaprę się kopytami ale znajdę sobie kogos w
Warszawie, Krakowie czy Kielcach.
KAżdy by chciał od razu być dyrektorem?? a popracować troche to co??
Nawet kandydat na magazyniera przychodzi w podrobionej koszulce Tommy
Hilfinjger i stroi fochy. wrrrrrrrrrrrrrrrr
Moze macie jakies pomysły?
Rozdrażniona frranka