Gość: tomek
IP: *.toya.net.pl
12.07.07, 18:00
Robert Kubica zamiast Euro 2012... Tor Formuły 1 pod Łodzią?
dziś
Brzmi to niewiarygodnie, ale dwaj parlamentarzyści i Urząd Miasta Łodzi
zajmują się tą sprawą na poważnie. Miasto jest gotowe, w porozumieniu z
sąsiednimi gminami i prywatnymi inwestorami, wybudować tor wyścigowy Formuły
1. W magistracie jest już przygotowywane pismo do organizatorów tych wyścigów.
- Zajmuję się tą sprawą już od stycznia. Dowiedzieliśmy się, że węgierski
tor Hungaroring jest w bardzo złym stanie technicznym i organizatorzy
wyścigów Formuły 1 szukają innego toru na jego miejsce w Europie Wschodniej.
Jesteśmy w kontakcie z władzami gmin otaczających Łódź i szukamy odpowiedniej
lokalizacji - mówi Hanna Zdanowska, wiceprezydent Łodzi, odpowiadająca m.in.
za sport w mieście. - Wyślemy zapytanie do organizatorów wyścigów i jeżeli
okaże się, że rzeczywiście szukają nowego toru w Europie Wschodniej, zgłosimy
swoją propozycję.
Wśród rozważanych lokalizacji brane są pod uwagę okolice Strykowa, Rzgowa,
Lututowa oraz... lotniska im. Reymonta.
- Hałas w czasie wyścigów jest porównywalny z tym, jaki robią startujące i
lądujące samoloty. Zlokalizowanie blisko siebie, w jednym rejonie, obu
inwestycji byłoby więc mniej kosztowne dla środowiska i przyczynić by się
mogło do rozwoju łódzkiego portu lotniczego - dodaje wiceprezydent
Zdanowska. - Wybudowanie toru Formuły 1 na dłuższą metę przyniosłoby Łodzi
większe korzyści niż organizacja meczów Euro 2012.
Za promocję budowy toru Formuły 1 w okolicach Łodzi poważnie zabrali się
także posłowie. Dwaj parlamentarzyści Samoobrony: Jan Bednarek z Koszalina i
Zenon Wiśniewski z Płocka złożyli w Sejmie interpelację w tej sprawie do
premiera.
- Okolice Łodzi są najlepszą lokalizacją dla przedsięwzięcia tego typu w
Polsce. Decyduje o tym przyszłe skrzyżowanie dwóch autostrad i odpowiednia
infrastruktura. Aby powstał tor, potrzebny jest teren o powierzchni 250 - 350
hektarów. Koszty wyniosłyby około 150 mln zł. Aby obejrzeć wyścig i treningi,
przyjeżdżać by mogło nawet 100 - 150 tys. osób - nie tylko z Polski, ale i z
zagranicy - mówi Zenon Wiśniewski, poseł z Płocka.
- Powinniśmy wykorzystać ten moment, kiedy dzięki sukcesom Roberta Kubicy
zainteresowanie wyścigami Formuły 1 w Polsce znacznie wzrosło. Francuzi i
Węgrzy nie mają obecnie dobrych kierowców, ale mają tory wyścigowe. My mamy
dobrego kierowcę i powinniśmy mieć tor. Rozmawiałem już w tej sprawie z
kilkoma inwestorami, którzy są zainteresowani udziałem w tym przedsięwzięciu -
mówi Jan Bednarek, poseł z Koszalina.
Okazuje się nawet, że istnieje już projekt toru. Kilka lat temu, jako pracę
dyplomową, stworzył go młody łódzki architekt Robert Młodziński wraz z żoną
Ewą. Na lokalizację wybrał właśnie tereny w okolicach Strykowa, między
miejscowościami Nowostawy Górne, Niesułków i Lipka.
- Planowane skrzyżowanie dwóch europejskich szlaków tranzytowych to doskonałe
miejsce na tego typu inwestycję, bo większość widzów przyjeżdża na wyścigi
drogą lądową - mówi architekt. - Zalety Strykowa dostrzegło już wiele firm,
które budują tam swoje centra logistyczne, więc nie powinno być też problemu
ze sponsorami, którzy wspomogliby budowę toru. Jeśli miałby on powstać w
Polsce, to z całą pewnością, najlepsza lokalizacja.
Na razie nie jest wiadomo, kiedy tor w okolicach Łodzi mógłby powstać, ale
pod uwagę brany jest termin 3 - 7 lat.
(msm, pd) - Express Ilustrowany
To może być strzał w dziesiątkę, pierwszy raz władze Łodzi mogą coś stworzyć
czego nie ma żadne inne miasto w Polsce, coś co przyciągnie miliony turystów,
co da Łodzi rozgłos w świecie, brawo tak działać.