guru211
14.10.07, 21:32
Dzis, wierzac w solidnosc przewoznika, chcialem pojechac do
Warszawy, autobusem, ktory powinien odjechac z dworca fabrycznego o
godz.10. Autobus, najpierw zapowiadany, ze odjedzie o tej 10, w
ogole sie nie zjawil. Obsluga informacji usilowala dodzwonic sie na
komorke kierowcy, ale ta byla wylaczona, moze wlasnie leczyl
wczorajszego kaca :) Na dworcu czekala spora grupa ludzi. Po ok. pol
godzinie uslyszelismy z megafonow, ze kurs jest odwolany. No i martw
sie dalej sam obywatelu. Mielismy szczescie, ze po chwili podjechal
Elbus i zabral duza czesc czekajacych. Na tego przewoznika liczyc
nie mozna.