Rozmowa z lekarzem

28.07.03, 21:06
Pewnie sk...n lekarz nie dostał w łapę i pacjenta wypisano ku
przestrodze innych. Może jest jakiś paragraf na tego rakarza,
który pisze sobie przed nazwiskiem "lek. med"? Przydałoby się...
    • Gość: lx404 Re: Rozmowa z lekarzem IP: *.76.253.130.coditel.net 28.07.03, 22:56
      Luudzie.
      Rozumiem, ze lekarz ma leczyc, a nie rozczulac sie na
      pacjentami, ale przeciez z chwila wejscia do szpitala nie
      zawiesza swojego sumienia na kolku (jesli je wogole ma); Mam
      wrazenie, ze dziczejemy...
      Z wypowiedzie lekarza wynika, ze nie widzi nic zlego w swoim
      postepowaniu. Gratuluje...Swoja droga trzeba naprawe byc niezlym
      s......, zeby tak postapic. Pacjent zlamal regulamin szpitala, i
      wynocha, na zbity pysk. Kiedys juz tak bylo. Panie doktorze,
      zapraszamy do soclandu... I niech na milosc boska tam pan juz
      zostanie. Byc moze jest pan dobry w tym co pan robi (nie wiem),
      ale pamietac trzeba, ze leczy pan LUDZI, a nie konkretne
      przypadki.
      • Gość: Sanni Re: Rozmowa z lekarzem IP: *.lodz-wschod1.sdi.tpnet.pl 29.07.03, 09:57
        Proszę Państwa, cóż to za niekonsekwencja.
        Pacjent złamał regulamin szpitala, ale wszyscy mu zgodnie wybaczamy.
        Lekarz złamał (być może) niepisane zasady wyrozumiałości dla postępowania
        człowieka chorego, ale lekarzowi nie wybaczamy.
        To jest właśnie SOCLAND. Jednemu wolno, a drugiemu nie? Tak wybaczalismy
        nietrzeźwym kierowcom, opryskliwym urzędnikom, symulantom wyłudzającym L4 czy
        lekarzom-łapownikom. Teraz zmienił się ustrój państwa, więc pora zrewidować
        swoje poglądy.
        Są zasady, przepisy prawne, regulaminy, na które się zgadzamy. Więc musimy ich
        przestrzegać. Wszyscy.
        • Gość: fritz Ochrona zdrowia ? Czy przypadkiem nie IP: *.solnet.ch 29.07.03, 17:57
          jest karalne narazanie chorego na niebezpieczenstwo w wyniku
          braku opieki lekarskiej?
          Co za nieprawdopodobny sk.. syn!
    • Gość: smok Re: Rozmowa z lekarzem IP: *.nitka.net.pl 29.07.03, 09:21
      Brawo łódzka służba zdrowia - radzą sobie z pacjentami nawet gdy
      nie ma pavulonu
      • szakal23 Re: Rozmowa z lekarzem 29.07.03, 13:30
        No to zes przywalil jak lysy grzywka o kant stolu. Zlamanie pewnych zasad przez
        pacjenta jest wybaczalne i oczywiscie nie zasluguje na potepienie. Latwo zas
        wiesza sie psy na tej grupie zawodowej ktora od pewnego czasu powszechnie
        uwazana jest za gromadfe wykolejencow zbijajacych kase. Tylko kiedy was cos
        zaboli albo macie inne problemy udajecie sie wlasnie do nich. Drobne
        rozdwojenie jazni????
        • Gość: Ewka Re: Rozmowa z lekarzem IP: *.swic.dialup.inetia.pl 29.07.03, 17:02
          szakal23 napisał:

          > No to zes przywalil jak lysy grzywka o kant stolu. Zlamanie pewnych zasad
          przez
          >
          > pacjenta jest wybaczalne i oczywiscie nie zasluguje na potepienie. Latwo zas
          > wiesza sie psy na tej grupie zawodowej ktora od pewnego czasu powszechnie
          > uwazana jest za gromadfe wykolejencow zbijajacych kase. Tylko kiedy was cos
          > zaboli albo macie inne problemy udajecie sie wlasnie do nich. Drobne
          > rozdwojenie jazni????

          Kiedy nas coś zaboli, to pójdziemy do kowala albo taksówkarza, a lekarzom damy
          święty spokój, niech sobie odpoczywają. No przecież oni tacy biedni i tak mało
          zarabiają. A co im będziemy żalować.
          Ty - szakal23 - to chyba jesteś lekarzem????????
    • Gość: ania Re: Rozmowa z lekarzem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.03, 09:37
      Ten facet nie nadaje sie do leczenia ludzi. To kolejny wladca
      zycia i smierci.
      Ale wiadomo co bedzie-wrzawa w prasie ucichnie, samorzad lekarski
      nawet nie kichnie a Pan Doktor bedzie dalej tresowal opornych
      pacjentow zalecajac im dzwonienie na pogotowie jakby co. Facet to
      tylu zlamaniach i ranach na pewno sobie poradzi. I psychicznie
      tez jest OK, takie urazy nie powoduje przeciez zadnego
      nieprzyjemnego wplywu na psychike i wcale nie bola. Ale ORDNUNG
      MUSST SEIN!

      Aha-i bardzo dobrze wiem jak to jest miec trudnych pacjentow ale
      to byla akcja jak z Kafki.
    • rudy102_t_34_85 Re: Rozmowa z lekarzem 29.07.03, 11:03
      Rudy jest zazwyczaj grzeczny i kulturalny.Rudy jest zazwyczaj
      opanowany.Rudy ma swoje nerwy i swoje doświadczenia związane z
      pobytami w szpitalu...Rudy Panu mówi:JEST PAN DRANIEM,ŁAJDAKIEM
      I CZŁOWIEKIEM BEZ SERCA!Jest Pan kolejnym okazem do Muzeum
      Patologii Polskiej Służby Zdrowia...
    • beers Moi drodzy przesadzacie... 29.07.03, 12:30
      Z waszych komentarzy wynika, ze pacjentowi wszystko wolno, a jak cos pojdzie
      nie tak albo sa komplikacje, to wina lekarza. Zwroccie uwage co powiedzial
      ordynator: a ggdyby pacjentowi co sie stalo, np. zlamal sobie reke podczas
      samowolnego opuszczania szpitala, to co, dziennikarze trabiliby, jaka to w
      Jonscherze beznadziejna opieka??? Prawdza jest taka: dorosly czlowiek powinien
      byc odpowiedzialny i jak lekarz mowi, ze nien wolno, to do cholery nie wolno, a
      nie zadne tam "zaczerpnac powietrza"! Nie ma obowiazku leczenia sie i
      stosowania do zalecen personelu szpitala, ale jak ktos zalecenia lekarskie
      lekcewazy to niech nie ma pretensji, ze nie wyzdrowieje. Ot, co!
      Pozdrowienia.
      • Gość: Lennon Re: Moi drodzy przesadzacie... IP: *.toya.net.pl / 10.0.215.* 29.07.03, 12:38
        Szkoda, ze tak mało jest takich rozsądnych jak Ty forumowiczów. Może i szpital
        popełnił jakiś błąd ale ferowanie wyroku na podstawie tego artykułu jest bardzo
        nierozważne. Pomijam chamskie wypowiedzi, ale to widac osobliwość tego i nie
        tylko tego forum.
        • beers Re: Moi drodzy przesadzacie... 29.07.03, 12:42
          Dzieki za mile slowa.
          Sam jestem lekarzem (mlodym bo mlodym, ale zawsze ;-)))) to wiem jacy bywaja
          pacjenci.

          Uklony :)
          MARCIN
          • Gość: Lennon Re: Moi drodzy przesadzacie... IP: *.toya.net.pl / 10.0.215.* 29.07.03, 12:52
            No to masz przechlapane jako lekarz na tym forum, ale nie przejmuj się ja będę
            Cię wspierał.
    • Gość: patka Re: Rozmowa z lekarzem IP: *.arcor-ip.net 29.07.03, 13:08
      jestem tylko pielegniarka ale gdybym byla drektorem tego
      szpitala to zwyczajnie bym Cie wypieprzyla.
    • Gość: lekarz Re: Rozmowa z lekarzem IP: *.lodz-teofilow.sdi.tpnet.pl 29.07.03, 13:10
      Rozumiem doskonale lekarza, który zareagował zdecydowanie.
      Ostatnio w Polsce mówi się tylko o prawach pacjenta a nic o
      obowiązkach. Nie przestrzeganie regulaminu przez pacjentów może
      być powodem bardzo dużych utrudnień w funkcjonowaniu oddziału.
      Personel medyczny zmuszony szukać jednego pacjenta po całym
      szpitalu ma ograniczne możliwości zajmowania się innymi,równie
      lub bardziej cięzko chorymi innymi pacjentami. Należałoby spytać
      jakie były szczegółowe okoliczności zajścia. Tłumaczenie, że
      pacjent zasnął w wóżku inwalidzkim aż do późnych godzin
      wieczornych jest conajmniej naciągane. Pacjent, który jest w
      stanie poruszać sie na wózku nie jest w cięzkim stanie i może
      przebywać w domu. Rehabilitacja i wszelkie zabiegi mogą być
      wykonywane ambulatoryjnie i wszystkie szpitala na świecie tak
      postepują. Przesdany tytuł artykułu "pacjent wyrzucony ze
      szpitala" wydaje się szukaniem sensacji w sezonie ogórkowym.
      Zapraszam autorów artykułu do wyjaśnienia bardziej ważkich
      sprwa, które dotyczą funkcjonowania szpitali. Brak pieniędzy na
      leki, pensje dla pielęgniarek i stresy w pracy pracowników
      sł€żby zdrowia bardziej zagrażają pacjentom niż incydent
      zdecydowanego podejścia do regulaminu " praw i Obowiązków
      pacjenta", który jest podpisywany przez wszystkich w chwili
      przyjęcia do szpitala.
      • Gość: Kielu Re: Rozmowa z lekarzem IP: 217.98.54.* 29.07.03, 15:50
        Jest to prawda co mówisz, ale wydaje mis się, że należy większą
        wyrozumiałość okazać człowiekowi, który przez miesiąc nie
        opuszczał szpitalnego łóżka i chciał po prostu zobaczyć świat.
        Dla mnie zachowanie szpitala jest nieludzkie!!!! A lekarz chyba
        stracił taki jeden organ pt. serce.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja