Gość: stasiek IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 19.11.07, 20:10 Lata upokorzeń nie poszły na marne. Lockouts stosowane przez Remo Bud w latach minionych zniechęciły do pracy w tym dziwnym przedsiębiorstwie ludzi z branży budowlanej. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: wł Re: Z budowlańcem grzecznie, proszę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.07, 20:34 A bezrobotni ,podobno nie mogą dostać pracy . A może tak wszystkich urzędników z Urzędu Pracy zagonić do pracy np. na budowie , w sklepach itd . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ed Re: Z budowlańcem grzecznie, proszę IP: *.49.rev.vline.pl 19.11.07, 20:37 no właśnie. Chociaż pewnie z tych bezrobotnych spora część to czysta fikcja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uerrew a ja mam w duuuuuuuuuuuuuu... o tam mam IP: *.toya.net.pl 20.11.07, 00:52 Niech zagonią urzędasów. W Pisie teraz bezrobocie zresztą to betoniarze są wię cie znajdzie robota do łopaty i młota :D Odpowiedz Link Zgłoś
llukiz Re: a ja mam w duuuuuuuuuuuuuu... o tam mam 20.11.07, 11:27 > Dlaczego tak się dzieje? odpowiem autorowi artykułu. Ponieważ jest się idiotą. Bierze się pracowników i płaci po wykonaniu określonych czynności. I ma się w dupie czy pracują czy piją czy śpią. Ich sprawa. Stosując tę metodę buduje się dom szybko i sprawnie. I nikt nie odchodzi i nikt nie pije w pracy, tylko po robocie jak zainkasuje kasę. Odpowiedz Link Zgłoś
crogool Re: a ja mam w duuuuuuuuuuuuuu... o tam mam 20.11.07, 23:49 "> Bierze się pracowników i > płaci po wykonaniu określonych czynności. I ma się w dupie czy pracują czy piją > czy śpią. Ich sprawa. Stosując tę metodę buduje się dom szybko i sprawnie. I > nikt nie odchodzi i nikt nie pije w pracy, tylko po robocie jak zainkasuje kasę > ." Uuu-uu. Widzę, że kolega klasy je***ka-teoretyk się odezwał. Spróbuj przeprowadzić tak remont jako osoba fizyczna, z klasycznie ograniczonym budżetem. Potem teoretyzuj. Skoro tylko rzeczywiście znajdziesz ekipę która: -zacznie bez zaliczki -nie zanotuje obsuwy -nie spitoli niczego a jeśli spitoli grzecznie i po kosztach własnych naprawi to wtedy sie wypowiadaj ok? Póki co takie gadki uznaje za głodne, bazując na doświadczeniach swoich, absolutnie wszystkich znajomych którym strzeliło do głowy przeprowadzenie remontu siłami najemników oraz własnego ojca, który firmę branży budowlanej prowadzi i krew go zalewa jak widzi swoich "fachurów". Tylko bez głodnych kawałków, o tym jak życie "se trzeba było ułożyć" lub jaki to jesteś mastach któremu fiordy z ręki jedzą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nerd "poł miliona fachowców" Fachowców?! Gazeto... IP: *.sttb.pl 20.11.07, 02:14 jak zwykle pierniczycie jak potłuczeni. do wylewania betonu i asfaltu naprawdę nie potrzeba doktoratu ani studiów. umówmy się - ROBOTNIKÓW, ok? kilka dni przeszkolenia wystarczy. naprawdę sądzicie, że przy budowie autostrady więcej niż 5% stanowią Fachowcy?! "fachowców" - rotfl, rotfl, rotfl Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: "poł miliona fachowców" Fachowców?! Gazeto... 20.11.07, 10:46 Takie rzeczy robi się maszynowo. Budowanie dróg metodą łopaty i taczki to wymysły w stylu Hitlera i Mao. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: "poł miliona fachowców" Fachowców?! Gazeto... 20.11.07, 10:50 W polskich warunkach pojęcia "budowlaniec" i "fachowiec" bardzo często są ze sobą diametralnie sprzeczne. Już niedługo z Anglii i Irlandii zaczną powracać "budowlani fachowcy" z referencjami KIA (kick in ass), gdy zacznie odłazić to, co oni wyglazurowali i wytapetowali. Odpowiedz Link Zgłoś
palantunio2 Re: "poł miliona fachowców" Fachowców?! Gazeto... 21.11.07, 00:39 "kick in ass" buhaha sam tak wrociles? naucz sie gramatyki angielskiej zanim zaczniej wypisywac glupoty na forum Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krach budowlany krach IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 21.11.07, 10:24 spokojnie spokojnie...banka budowlana juz peka powolutku. W USA robotnicy budowlani traca prace szybko. Podobnie bedzie w USA - Banki udzieljace kredyty maja juz zaostrzone wymagania - wtedy zobaczymy jaki pojdzie "w budowlance". Radzilbym im oszczedzac bo juz niedlugo beda na zasilkach o ile nie pracowali na czarno. Mieszkam w USA ...3 lata temu krzyczli KUPOWAC KUPOWAC BO TANIJE NIE BEDZIE! szkoda ze nie widzicie co sie tutaj teraz dzieje! To samo bedzie w Europie, jak to zwyle EU jest 3-4 lata za USA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aed szkoda tylko, że cierpią zwykli ludzie IP: *.49.rev.vline.pl 19.11.07, 20:35 i to z reguły tacy co kupili mieszkanie za całe oszczędności życia + kredyt na nastepne 30 lat. I na koniec muszą się użerać z nieuczciwymi budowlańcami. No i na dodatek tego niektórzy "fachowcy" z branży nie ruszą się do pracy jeśli nie mają 10 tys zł na rękę (oczywiście żadnego ZUS i PIT nie płacą). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Z budowlańcem grzecznie, proszę IP: *.toya.net.pl 19.11.07, 21:20 a lekarze zarabiają 1500brutto podobno. Drodzy lekarze na budowie praca czeka za 2x większą pensję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pafni Re: Z budowlańcem grzecznie, proszę IP: *.lodz.mm.pl 20.11.07, 10:05 Po operacji byłem w kanciapie lekarza, jakby sprzedał wszystkie brandy, koniaki i whisky to miałby drugą pensje, nie licze dodatkowych "opłat" Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Z budowlańcem grzecznie, proszę 20.11.07, 10:48 Czy chciałbyś, aby operował cię chirurg z rękami prosto od mieszania wapna, cięcia płytek, tynkowania i rżnięcia desek? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zue1 Z budowlańcem grzecznie, proszę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.07, 23:09 Niestety Remo-bud sam skutecznie zapracował na to, że nikt nie chce tam pracować .Dziwne rodzinne układy, brak klasy [ a czasami nawet szkoły], traktowanie wzystkich jak oszustów i złodziei, traktowanie ludzi przedmiotowo mści się. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ff Z budowlańcem grzecznie, proszę IP: *.as15444.net 20.11.07, 10:54 Doczekalismy sie czasow kiedy tepy robol robi co chce i pokazuje swoj 'wysoki' poziom Wrocily dla nich czasy 'czy sie stoi czy sie lezy....' Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leonard 3000 brutto za ciężką pracę to dużo? IP: *.chello.pl 20.11.07, 11:00 Praca na budowie to nie picie kawki w biurze i przerzucanie papierków! To często niebezpieczna, brudna, niewdzięczna i żmudna praca, której efekty zależą od fachowości i sprawności wykonujących ją, w mniemaniu wielu z nas - roboli. Nie dziwne, że przy takich stawkach, ludzie wolą jechać zagranicę, gdzie przestrzega się przepisów BHP i daje o wiele wyższe wynagrodzenie, bo, w razie wypadku czy jakiegoś nieszczęścia, wina kierownictwa jest niepodważalna. A płacą więcej, bo cenią zapał i chęć, nie wspominając o umiejętnościach. W Polsce zaś fachowcy zarabiają wciąż psie pieniądze, za 1800 złotych gołej pensji muszą dorabiać jeszcze fuchami, są przemęczeni i ogólnie zniechęceni do wszystkiego. Ośmiogodzinny dzień pracy w branży budowlanej to fikcja. A i klientela upierdliwa. Ludzie zapominają o takich uprzejmościach, jak zapewnienie ekipie remontowej czy budowlanej wody mineralnej, kawy, herbaty, zaraz pojawią się głosy sprzeciwu, że przecież to nie jest obowiązek przyszłego właściciela domu, który przecież płaci i wymaga. No właśnie, istnieją jednakże tzw. dobre obyczaje, o których zapominamy. Znajoma, która podczas budowy raczyła robotników domowymi wypiekami, zupą, a w służbówce mieli zawsze zgrzewkę wody mineralnej albo innego napoju, w ogólnym rozliczeniu nie narzekała na jakość wykonania usługi. Drobne gesty, jak np. podarowanie robotnikom kartonu fajek, obdarowanie konserwami czy zaproszenie na obiad w niedzielę (to akurat wyjątek wyjątków) sprawiły, że ludzie ci poczuli, iż "pracodawczyni" szanuje ich mimo różnicy poziomu wykształcenia i stanu posiadania. Znajoma była zadowolona z końcowego efektu współpracy, ale to kobieta starej daty, inaczej wychowana i na poziomie. Jej córka niestety nie przejęła stylu matki i ekipę traktowała z góry, wyniośle oraz z tzw. postawą roszczeniową. Efekt - krzywe ściany, ewidentne złośliwe niedoróbki. Nie ma się co dziwić, jeśli robi się ludziom naloty połączone z darciem mordy i pretensjami, że cała ich praca jest do dupy. Brak zaopatrzenia w napoje chłodzące w upał, czy chociażby nie używanie "dzień dobry" podczas wizyt kontrolnych sprawiło, że panowie wypięli się na jakość wykonania i przyszłą właścicielkę włości. Trzeba wiedzieć, jak postępować z ludźmi. To samo dotyczy pracodawców-firm. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sielanka Re: 3000 brutto za ciężką pracę to dużo? IP: *.comarch.com 20.11.07, 11:22 sielankowa wizja - sznaowałem fachowca/glazurnika i nie trułem mu dupy... a teraz żałuje że po nim nie jechałem. Trzeba mieć po prostu szczęście do ekipy budowlanej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wododo 3000 brutto za PROSTĄ pracę to dużo! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.07, 11:34 Pracując w biurze pozornie masz łatwiej - tyle, że musisz posiadać wyższe kwalifikacje na zdobycie których potrzebny jest chociazby czas. A przysłowiową łopatę i cegły można dźwigać bez wysublimowanej edukacji. I nie ukrywajmy, że praca na budowie to praca fizyczna, prosta - masz łopatę, kielnię, materiały budowlane i zasuwasz. Chyba bardziej skomplikowana praca umysłowa słusznie jest statystycznie wyżej ceniona??? Ale zwycięża mentalność robola: "a co se bende u łobcych rękawy wyrywał". I często jest to odwalanie roboty, a nie rzetelna praca, jak "dla siebie". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: orient Re: 3000 brutto za PROSTĄ pracę to dużo! IP: *.ichf.edu.pl 20.11.07, 12:08 > Pracując w biurze pozornie masz łatwiej - tyle, że musisz posiadać > wyższe kwalifikacje na zdobycie których potrzebny jest chociazby > czas. A przysłowiową łopatę i cegły można dźwigać bez wysublimowanej > edukacji. Tak to sobie mały Jasio wyobraża pracę na budowie. Jeżeli by ktoś tak robił jak mówisz to spierniczyłby robotę koncertowo. Z drugiej strony jakież to wielkie kwalifikacje potrzebne są w biurze? Naciskania na klawisze, 5 funkcji Worda, 10-ciu Excela, znajomości paru ustaw i tyle. Spierniczy robotę, to się krzywda nikomu nie stanie... > > I nie ukrywajmy, że praca na budowie to praca fizyczna, prosta - > masz łopatę, kielnię, materiały budowlane i zasuwasz. Chyba bardziej > skomplikowana praca umysłowa słusznie jest statystycznie wyżej > ceniona??? Czyżby? > > Ale zwycięża mentalność robola: "a co se bende u łobcych rękawy > wyrywał". I często jest to odwalanie roboty, a nie rzetelna praca, > jak "dla siebie". I oto mamy obraz sfrustrowanego absolwenta renomowanej Wyższej Szkoły Dwóch Modnych Kierunków w Parzęczewie Dolnym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Georginia 3000 brutto za prostą,ALE CIĘŻKĄ pracę to mało! IP: *.chello.pl 20.11.07, 13:11 Pracuję w biurze. A mój mąż jest stolarzem. Oczywiście snoby i ludzie z tzw. pie..em na punkcie tytułów oraz manią wyższości wypominają mi to, że ja mam wyższe i tzw. magistra, a moja druga połowa jest tylko po technikum. Tyle, że jeśli weźmiemy pod uwagę możliwości, to ON ma ich tysiące i to we własnym fachu, a że potrafi robić ładne meble, meblościanki, szafeczki, szufladki etc., to ma wybór - może zostać w kraju albo pracować zagranicą. Jego klienci mają go za robola, bo nie da się zrobić stołu bez młotka, wiertarki, wkrętarki i kleju, a sami puszą się na stanowiskach menedżerskich i "płacą więc wymagają". Ja "u nasz w biurze" mam niewiele zajęć. I niewiele zarabiam. W zawodzie pracy nie znajdę, tyle, że mam "wyższe". Umrę i co, na nagrobku mi wyryją?. Wiem, że w Warszawie, gdzie mieszkam aktualnie, zarobki dla sprzątaczek plasują się w wysokości 1300 złotych i w górę. Niesprawiedliwie? Nie! Ci ludzie wykonują niewdzięczną i pozbawioną przyjemności pracę sprzątając cudze gó..na, "babrając" się w śmieciach, użerając z przypadkowymi ludźmi. Często w upale albo deszczu, na mrozie itd. Ja siedzę sobie w cieple i przyjemnym zapachu biura... Dziś ceni się zawody, w których jest niewystarczająca podaż. To mnie nie dziwi. A szacunek należy się każdemu, bo robi to, na co akurat go stać i dzięki czemu może przeżyć. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: 3000 brutto za prostą,ALE CIĘŻKĄ pracę to mał 20.11.07, 13:39 W Niemczech dyplom mistrza rzemieślniczego jest ceniony (finansowo i prestiżowo) znacznie wyżej niż dyplom uniwersytecki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: 3000 brutto za prostą,ALE CIĘŻKĄ pracę to mał IP: *.ztpnet.pl 20.11.07, 15:56 A w Szwajcarii jest to wymog, zeby startowac na prezydenta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: T. Re: 3000 brutto za PROSTĄ pracę to dużo! IP: *.acx.pl 20.11.07, 13:56 10/10 :) Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszdd Re: 3000 brutto za PROSTĄ pracę to dużo! 20.11.07, 12:21 Gość portalu: wododo napisał(a): > Pracując w biurze pozornie masz łatwiej - tyle, że musisz posiadać > wyższe kwalifikacje na zdobycie których potrzebny jest chociazby > czas. A przysłowiową łopatę i cegły można dźwigać bez wysublimowanej > edukacji. > He he ,za pracę w biurze trzeba często w łapę dać ;)i po znajomości się dostawać. A na budowlańca nie ,to dla budowlańca płacą . Odpowiedz Link Zgłoś
bronek77 Re: 3000 brutto za PROSTĄ pracę to dużo! 20.11.07, 14:58 Dźwigać łopatę i cegły może każdy. Tylko wiesz - teraz na budowach są koparki ;) I dźwigania cegły jest mniej, niż jej układania. Jak taki mądry jesteś, to powiedz jak wytynkować prosto ścianę, ile czasu trzeba się uczyć tynkowania ręcznego. Chłopie - dobry budowlaniec to przede wszystkim wiedza i doświadczenie. Ktoś, kto tylko nosi cegły to nie jest tynkarz, hydraulik czy glazurnik. A są teraz takie ekipy, które stawiają dom od fundamentu po zrobienie zabudowy kuchni. I znają tyle różnych technologii, że zdziwiłbyś się, ile się muszą dokształcać. ja jestem programol, siedzę sobie przy kompie, i wcale nie uważam, że praca 'budowlańców' nie wymaga niższych kwalifikacji od mojej pracy. Wszystko zależy od konkretnej osoby. Jeden umie tylko cegły nosić, i wyobraża sobie, że na tym polega praca na budowie, inny potrafi zrobić równą ścianę. Odpowiedz Link Zgłoś
bronek77 Re: 3000 brutto za PROSTĄ pracę to dużo! 20.11.07, 14:59 poprawka: "a jestem programol, siedzę sobie przy kompie, i wcale nie uważam, że praca 'budowlańców' (skreśliłem 'nie') wymaga niższych kwalifikacji od mojej pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin programol? IP: *.ztpnet.pl 20.11.07, 15:59 o czym ty rozmawiasz? Mam kolege programiste i potrzebowalbym ze 3 żyć żeby ogarnac jego robotę... A cenionym fachowcem od tynku zostalbym pewnie w 2 lata. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysio_misio Re: programol? 20.11.07, 16:25 to ze jestem "niezbyt ogarniety" w kwestiach komputerowych to nie znaczy ze to jest trudne a cenionym tynkarzem nie bylbys nigdy bo z tegop co mowisz tygodnia bys nie wytrzymal w takich warunkach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: programol? IP: *.toya.net.pl 20.11.07, 17:16 tygrysio_misio napisała: > to ze jestem "niezbyt ogarniety" w kwestiach komputerowych to nie znaczy ze to > jest trudne no pewnie, że nie, informatyka jest siostrą matematyki, a niewielu ludzi o sobie mówi, że jest matematykami, co więcej, mało to się przyzna że lubi matematykę, i nie mowa tu o matematyce 2+2 więc sobie nie myśl, że skoro jesteś tynkarzem to byłbyś wstanie zabrać się za od ręki za programowanie, a tynkowania można nauczyć się w kilka dni Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysio_misio Re: programol? 20.11.07, 18:13 po pierwsze polski jest znacznie prostszy niz matematyka a jednak wiekszosc spoleczenstwa ma problemy z czytaniem ze zrozumieniem po drugie biologia wcale nie jest taka trudna...szczegolnie jesli chodzi o rozpoznawanie plci (to jak 2+2 w matematyce) nie jestem tynkarzem jestem zwyklym wyksztalciuchem... akurat siedze w czyms powiazanym z naukami scislymi tyle ze wiem co to praca fizyczna, mialam okazje wdychac zapachy na budowie, mialam okazje miec suche, popekane rece od tynku i widzialam tez takich super fachowcow po kilku dniach przyuczenia...i widzilam tez takich super ekstra paniusiow z biura narzekajacych na naszych roboli... a bycie dobrym w nakladaniu tynkow wymaga o wiele wiecej lat doswiadczenia niz obsluga exela (pewnie nawet nie wiesz ile jest rodzaji tynkow i ile wprawy i zrecznosci niemal artystycznej trzeba czasami miec) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: programol? IP: *.toya.net.pl 20.11.07, 22:30 super że ty wiesz, bierz się, tam nieźle płacą a z Excelem (bo tak się nazywa program, który miałaś na myśli) nie mam w ogóle doczynienia, to dobre dla biurw > tyle ze wiem co to praca fizyczna, mialam okazje wdychac zapachy na budowie, > mialam okazje miec suche, popekane rece od tynku chyba przy remoncie swojej łazienki Odpowiedz Link Zgłoś
robert.zimnicki Re: programol? 21.11.07, 10:52 O, zwolennik segregacji rasowej rodem z PiS sie znalazl!!!!! KOlego! Trzymales kiedys lutownice w rece? NIe? A szkoda! Zaraz powiedzial bys, ze praca elektronika jest latwizna i dlaczego oni biora 60 zeta za godzine pracy. A dotarloby do Ciebie, ze istnieje cos takiego jak zdolnosci manualne. Wydaje Ci sie, ze praca jest prosta, bo nigdy nie ruszyles swojego zadu, zeby cos zrobic! Lutowanie laczy, lutowanie elementow na plytce, dobor elementow, sprawdzenie polaryzacji, moze nie jest trudne, ale trzeba miec tak ustawione przeguby, zeby lut byl solidny i urzedzenie nie psulo sie kilka dni po okresie gwarancji. POdobnie jest z fachowcami od budowania. Plytki w lazience moze polozyc byle kto, ale nie kazdy dobierze klej i zrobi dobra zaprawe, ulozy plytki, podsunie listwy wykonczajace i zrobi fugi. Majac krzyzyki, packe z zabkami i gadbe do fug i tak da sie tak prosta rzecz spieprzyc. Podobnie z elewacjami - niby proste = styropian, klej, paca, rusztowanie, struktura, siatka. A jednak - po kilku latach na budynkach widac "fachowa robote", czyli popekana strukture i wyblakla farbe. NIe wspominajac fachowcow od wymiany okien, a wszczegolnosci tych, co robia glify. Nie musze chyba komentowac specow od centralnego ogrzewania. Wiekszosci sie wydaje, ze rury miedziane wystarczy obsmarowac lutowiem i to wszystko, a to, ze potem zaczynaja sniedziec, juz ich nie interesuje. Powiedziec o fachurach od instalacji wodnych i gazowych? I dziurach, ktore lataja gipsem, zaprawa cementowa, badz zostawiaja nie wypelnione? Bloki na Brodnie mialy taki remont. Dziury trzeba bylo samemu wypelniac, rury od gazu malowali metoda farba na farbe. Na sztywno polaczyli kuchenke gazowa z instalacja (brak funduszy na elektyczne polaczenie). Na klatce schodowe sa trzy rozne instalacje telewizji kablowej - jak ktos zmienial operatora, to fachman przybijal lapkami przewod obok istniejacego, nie kwapiac sie o wyglad budynku. NIe wspominajac o malowaniu drzwi wejsciowych, czy wyregulowaniu okien i dzrzwi wejsciowych na klatce schodowej. Balkony naprawiano metoda lat, nie kwapiac sie, zeby wylupac zgorzel, zaimpregnowac ja srodkiem bakteriobojczym, wzmocnic late kotwami i siatka metalowa. Coz, sztuka jest sztuka, wystarczylo wcisnac zaprawe i pojsc do kasy po pieniadze.... Wiec kolego nie mow mi, ze robotnik budowlany moze byc debilem i nie mam prawa zarabiac pieniedzy za swoja prace. To jest tak samo trudna praca jak Twoja. Ostatnio siedze i rysuje projekt w AutoCadzie, wczesniej liczylem go w MatLabie. Ale to nie przeszkadza mi, zeby czasem zrobic cos innego. Gdybym uwazal, ze tylko moje zajecie jest najwazniejsze na swiecie, mialbym takie samo jak Ty pojecie o pracy innych ludzi i ich tepil. Zapachy masz nie tylko w lazience i kuchni. Ignoranctwo poplaca, wiec nie wiesz, ze malowanie balustrady, polerowanie posadzki, polozenie farby akrylowej, malowanie mebli (odnawianie = rozpuszczalnik + przygotowanie powierzchni + malowanie)....... troche daje zapachami. Nie liczac tego, ze zaprawa tynkowa (wapienna), nadal uzywana ma specyficzny zapach. A zaprawa gipsowa jest kwasna (pH ponizej 6) i zraca, a zacieranie sciany na gladz konczy sie bardzo duzym kurzem. Gość portalu: xxx napisał(a): > > super że ty wiesz, bierz się, tam nieźle płacą > > > a z Excelem (bo tak się nazywa program, który miałaś na myśli) nie mam w ogóle > doczynienia, to dobre dla biurw > > > tyle ze wiem co to praca fizyczna, mialam okazje wdychac zapachy na budow > ie, > > mialam okazje miec suche, popekane rece od tynku > > chyba przy remoncie swojej łazienki Odpowiedz Link Zgłoś
dorsai68 Re: programol? 21.11.07, 11:07 stary, z takim podejściem do tematu pracy, to ty do końca życia będziesz biurowym robolem. Specjaliście, nie ważne informatykowi czy tynkarzowi, płaci się nie za to że coś robi, ale za to że wie JAK to zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zue1 Re: programol? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 18:23 Nie myśl, że skoro jesteś informatykiem to byłbyś w stane od ręki wziąć się za tynkowanie.Zawód murarz-tynkarz [bo tak się to kiedyś nazywało] wymaga sporej wiedzy, zdolności i doświadczenia.Kiedyś ci ludzie byli pewnego rodzaju elitą. Znali się na dokumentacji technicznej, techologii robót i podstawach konstrukcji, a to ,że teraz jest inaczej to w znacznej mierze zasługa tego typu opini.I nie jestem tynkarzem tylko inżynierem budownictwa Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysio_misio Re: programol? 20.11.07, 18:49 teraz kiedy standardy edukacji sa tak drastycznie obnizone byle "polinteligent" idzie na studia robolami staja sie studenci albo absolwenci modnych i przepelnionych bo latwych kierunkow studiow...ci sami ktorzy kiedys byli by przeszkoleni po technikum, bo nie mieliby szans dostac sie na studia wykwalikowanych zawodowcow brak... i trzeba zatrudniac laika po marketingu albo politologii do wykonywania czegos o czym nie ma pojecia Odpowiedz Link Zgłoś
dorsai68 Po technikum? 21.11.07, 11:10 Tygrysie, po technikum to on by był fachowiec i nie wypisywał dyrdymałów. Gość miałby szczęście, gdyby zawodówkę skończył. Odpowiedz Link Zgłoś
dorsai68 PS 21.11.07, 11:14 Spróbowałby taki "xxx" zrobić uprawnienia projektowe czy budowlane, SEP, czy nauczył się "prostego" spawania. Odpowiedz Link Zgłoś
bronek77 Re: programol? 21.11.07, 11:49 żeby programować proste rzeczy (proste aplikacje bazodanowe), w jednej technologii to każdego przeciętnie inteligentnego fryzjera w dwa miesiące się przyuczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ironiqus Re: 3000 brutto za PROSTĄ pracę to dużo! IP: *.range86-133.btcentralplus.com 20.11.07, 17:47 > I nie ukrywajmy, że praca na budowie to praca fizyczna, prosta - > masz łopatę, kielnię, materiały budowlane i zasuwasz. Niestety, nie masz zielonego pojęcia o pracy budowlańca. Oczywiście proste prace (pomocnik budowlany) nie wymagają specjalnego przygotowania, jednak wiele innych zawodów (elektryk, hydraulik, gazownik itd.)wymaga znajomości przepisów i zdania odpowiednich egzaminów. Na zachodzie pracodawcy wiedzą o tym i dlatego odpowiednio do kwalifikacji, doświadczenia, zdobytych uprawnień pracę taką doceniają. > Chyba bardziej skomplikowana praca umysłowa słusznie jest >statystycznie wyżej ceniona??? Chyba jednak tylko w Polsce. Akurat na zachodzie jest odwrotnie i byle biurwa ale za to w jej mniemaniu "ynteligentna", doskonale wie, że nigdy nie zarobi więcej niż budowlaniec. Dla mnie Twoja "bardziej skomplikowana praca umysłowa" jest śmieszna i żałosna. Przekłada papierki w ciepłym biurze i wypełniac jakieś formularze, to można i małpę nauczyc i komputer. Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robol Re: 3000 brutto za PROSTĄ pracę to dużo! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.07, 19:04 Uważasz że prosta?No to spróbuj! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asm Re: 3000 brutto za PROSTĄ pracę to dużo! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 21.11.07, 01:10 Prostota wykszkalcenia autora jest zdumiewajaca.Wyglada ze musi byc kobieta z mgr przed nazwiskiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klocek Re: 3000 brutto za ciężką pracę to dużo? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.07, 19:01 Bredzisz człowieku!!!Pracuje w sektorze budowlanym z ramienia generalnego wykonawcy.Dobrzy fachowcy zarabiają nie 1800 ale 5000zł miesięcznie.BHP jest podstawą i to tylko i wyłacznie wina robotników że nie chcą go przestrzegać bo przecież "to głupota" jak mówią. W razie nieszczęścia to ja tracę uprawnienia lub idę do więzienia nie oni. Kultury? taka jest prawda że jak nie o...dolisz to robią po swojemu a najlepiej "po łebkach" często bez zabezpieczeń i najlepiej po kilku głębszych.Nie pisze oczywiście o wszystkich ale generalnie o większości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hella Re: 3000 brutto za ciężką pracę to dużo? IP: *.icpnet.pl 20.11.07, 23:06 no to zazdroszczę te znajomej ekipy na jaką trafiła. sąsiad na działce dobudowywał pietro i do robienia dachy wynajął "fachowców" - najpierw się spóżniali, dzień zaczynali od kawki, potem kilkanaście minut popukali gdzie niegdzie, potem ciotka zapraszała ich na obiad i potem jechali dalej, do następnej "roboty". jakby tak robili to, co do nich należało to skończyli by to w czasei trzy razy krótszym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: / Z budowlańcem grzecznie, proszę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 11:10 Z pewnością tępy jesteś ty, o klasie już w ogóle nie ma co mówić. Przypuszczam, że w twoim przypadku jest to uwarunkowane genetycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henio SzukajFachowca.pl IP: *.nsn-inter.net 20.11.07, 11:16 Jest strona w sieci na ktorej mozna wystawic zlecenia budowlane na aukcje SzukajFachowca.pl Odpowiedz Link Zgłoś
sun.tzu25 Re: Z budowlańcem grzecznie, proszę 20.11.07, 12:33 3000 zl brutto za ciezka i potrzebna prace w trudnych warunkach (chlod, deszcz itd), no naprawde, ktoz by sie na to nie zgodzil z entuzjazmem? Zalosne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: domino3d Re: Z budowlańcem grzecznie, proszę IP: *.filter.imagine.ie 20.11.07, 13:27 Tak niewatpliwie - szczegolnie ze za granica dostaniesz 3000 euro. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Z budowlańcem grzecznie, proszę 20.11.07, 13:36 Z realiami przyszłej pracy należy się dokładnie zapoznać wybierając szkołę średnią. Śmieszą mnie nauczyciele narzekający, że dzieci są rozwydrzone, leniwe i tępe. Śmieszą mnie kucharze narzekający, że w pracy mozna się oblać, oparzyć czy nawąchać. Śmieszą mnie kierowcy narzekający, że trasy są długie a na drogach tłok i dziury. I tak dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zocha Powinni urządzać łapanki na pracowników! IP: *.chello.pl 20.11.07, 13:28 Jak za komuny! Bo lenie siedzą w domach na zasiłkach aż do wyczerpania możliwości. Mój szwagier - 24 lata, po raz kolejny próbuje zacząć 1-szą klasę szkoły średniej, leń śmierdzący, żadna praca mu "nie pasi", na garnuszku mamusi siedzi od lat. Zamiast poszukać pracy, najpierw wykorzystał przysługujący mu zasiłek dla bezrobotnych, dla niego praca to żaden etos i świadectwo poziomu człowieka...raczej frajerstwa. Tak myśli on i jego koledzy przesiadujący całe dnie w dresach i spodniach z krokiem do kolan na ławeczce przed blokiem. Jak już pójdą do pracy, to na czarno, a legalnie będą żyć z opieki społecznej. Ci ludzie mogliby pokończyć fakultety z prawa, tak dobrze znają zawiłości i sposoby uzyskiwania różnorakich zapomóg i finansowanego przez państwo nieróbstwa, póki nie skończy się życiodajne źródło i nie będą musieli wyjechać do Anglii. Bo w Polsce żadną pracą się nie poniżą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwa Re: Powinni urządzać łapanki na pracowników! IP: *.b-ras1.prp.dublin.eircom.net 20.11.07, 14:18 z tymi studiami to jest tak opcja 1: mgr. praca ladna i czysta i lekka opcja 2: budowlaniec- praca brudna i ciezka komu wiecej zaplacic? czy temu, ktory studiowal i ma mgr ale jego praca jest jak wiadomo.... czy moze temu, ktory ma ciezki kazdy dzien? Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Powinni urządzać łapanki na pracowników! 20.11.07, 23:15 To zależy. Jeśli urzędas zajmuje się utrudnianiem życia normalnym ludziom, to jego zarobki powinny być ujemne. Jeśli budowlaniec partaczy, to również. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edi Re: Powinni urządzać łapanki na pracowników! IP: 195.188.191.* 21.11.07, 13:56 smiac mi sie chce jak porownujecie prace robola do czlowieka ktory latami dochodzi do swojej wiedzy jakis przyjeb twierdzi ze przyuczy fryzjera do tworzenia baz danych w dwa miesiace ciekaw jestem efektow pracy tego fryzjera bazodanowca ktory robi baze dla banku czy czegos w tym stylu teraz o placach robol budowlaniec zarabia sporo tylko dlatego ze wykonuje prace o niskim prestizu w ciezkich warunkach i nikt normalny nie chce wykonywac tej pracy a nie dlatego ze tynki czy murowanie to jakas wielka filozofia i ma specjalne super umiejetnosci do ktorych dochodzi latami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zue1 Re: Powinni urządzać łapanki na pracowników! IP: *.lodz.dialog.net.pl 21.11.07, 14:39 Stosowanie zasad interpunkcji, duzych liter i podziału wypowiedzi na zdania również nie jest wielką filozofią,a jednak sprawia problem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: majkel Re: Powinni urządzać łapanki na pracowników! IP: 195.188.191.* 21.11.07, 15:24 Stosowanie zasad interpunkcji, duzych liter i podziału wypowiedzi na zdania również nie jest wielką filozofią,a jednak sprawia problem. wysoce merytoryczna wypowiedz na temat jak masz ochote podyskutowac na temat interpunkcji przecinkow to idz sobie na forum "dostaje spazmow przy rozbiorze zdania" ..i qu.. w dupe waleni humanisci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antybudowlaniec Z budowlańcem grzecznie, proszę IP: *.dip0.t-ipconnect.de 20.11.07, 15:03 "Dlaczego tak się dzieje?" bo to buraki, nie dość, że chleją w czasie pracy i przez partaczą robotę, to jeszcze oszukują na materiałach, przedłużają pracę a jak ich przyłapiesz i zwolnisz to jeszcze jakieś świństwo zrobią. a poza tym na czarno pracują, podatków nie płacą i cały czas narzekają, je.ać ich. nigdy im nie dam ani grosza i sam będę zapier.alał ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zue1 Re: Z budowlańcem grzecznie, proszę IP: *.lodz.dialog.net.pl 20.11.07, 15:24 A ponieważ lekarze to nieuki, lenie i łapownicy jak będę miał raka to sam go sobie wytnę nożem kuchennym w łazience Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szef Re: Z budowlańcem grzecznie, proszę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.07, 15:24 230 godzin miesiecznie daje to 1610 pln, jesli chcesz byc zarejestrowany to za 230 godzin dostaniesz juz ok 1150. "Nieburaki" wkurzaja cie zniszczysz plytke za 20 szt a przy polozeniu w calej laziece moze ich byc nawet kilkanasie lub zmarnuje sie troszke kleju i juz jestes oskarzany o oszustwo na materiale. Do szewskiej pasji doprowadzaja cie mowiac ze wolno niech sami poloza chociaz kilka metrow. Picie w pracy na to niema kontrargumentow, choc byl przypadek ze nie wolno bylo pic wody - bo nie, moj dom i ja ustalam zasady Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: viv Z budowlańcem grzecznie, proszę IP: *.93.classcom.pl 20.11.07, 17:58 troszke nie rozumiem dlaczego rozwinal sie spor kto jest lepszy- czy pracownik biurowy czy budowlaniec. dla mnie nie ma znaczenia jakie masz wyksztalcenie, ale jak pracujesz. Zlemu informatykowi nie dam grosza za program pelen bugow, ani zlemu budowlancowi za krzywa sciane. A poniewaz place, to MAM PRAWO wymagac- zarowno od pracownika banku, pani w sklepie, urzednika czy glazurnika. A to, ze jedni pracuja w ciezszych warunkach a inni w latwiejszych- no przeciez nikt nas chyba nie zmusza do wyboru zawodu? Ja osobiscie bede szanowac ludzi co dobrze pracuja, i zeby byc szanowana bede sie starac pracowac dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taki1 Wałbrzych nie do końca prawda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.07, 18:37 Tak czytam te komentarze i się pytam: ludzie pracowaliście kiedyś na budowie? Całe cztery lata życia poświęciłem dla pracy na budowie (bez dnia urlopu i chorobowego). Tak naprawdę to bardzo niewiele. Często psioczy się na budowlańców, ale ta praca potrafi być przekleństwem. 1. Po pierwsze pracuje się średnio 200 godzin i więcej. Albo w ogóle czas pracy się nie liczy tylko efekt końcowy - na zrobienie czegoś jest termin i koniec. Możesz przespać połowę a potem pracować po nocach. Urlop czy chorobowe to często czysto papierowe prawa. Szara strefa rośnie tu jak na drożdżach. 2. Pracujesz głównie na zewnątrz, niezależnie od pogody i twojego samopoczucia. Możesz smażyć się na rusztowaniu w pełnym słońcu, albo szczękać zębami z zimna. Tu nikogo nie obchodzi że dźwigasz wiadra po 40kg, albo że kręgosłup ci pęka ze zmęczenia. 3. W pracy używa się materiałów, które potrafią cię poparzyć, podtruć, trwale oślepić, zniszczyć skórę, spowodować alergię itd. Wymieniał ktoś kanalizację w starym budownictwie? Wyjmował ktoś sobie z oka kawałek metalu bo akurat szlifierka jest ale nie ma okularów? Spadł ktoś z rusztowania bo kopnął go prąd? Korzystał ktoś z toytoya gdzie załatwia się 40 ludzi różnego pokroju? Zatruł się ktoś oparami żywicy epoksydowej albo innym syfem który nie ma zapachu ale truje? Wylewał ktoś beton stojąc po kolana w błocie gdy tymczasem pada deszcz, ale termin goni i nie można przerwać prac? Układał ktoś kafelki klęcząc w niby ochraniaczach codziennie przez kilka tygodni z rzędu? Skuwał ktoś stary tynk albo szlifował kilometry gładzi przez dwa miesiące wdychając tony kurzu? Albo chociaż robił zaprawę przez 10 godzin dziennie i woził ją taczką tam i z powrotem? Pracował ktoś z radością w temperaturze +2 stopnie? Mieszkał ktoś pół roku w delegacji na zadupiu w ciasnym baraku i jadł byle co? 4. Spójrzcie na wieloletnich budowlanców. Zniszczone ręce i twarz, reumatyzm, zniszczone stawy itd. Ten zawód rujnuje zdrowie. Większość normalnie pracujących budowlańców pomimo miłego psychice zadowolenia z szybkich efektów swojej pracy, każdego dnia jest tak wypompowana fizycznie, że jedynym marzeniem jest umyć się w ciepłej wodzie, zjeść ciepłe i iść spać w ciepłym. Pijaków nie biorę pod uwagę. 5. Ilość specjalizacji i technologii jakie są obecnie używane w budownictwie powoduje, że budowlańcy nie mogą być traktowani jak prymitywy. Nie ma ludzi-orkiestry. W tym fachu także trzeba znać wiele rzeczy i co najważniejsze umieć to użyć w praktyce, a za każdy błąd odpowiada się osobiście. To tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taki Re: nie do końca prawda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.07, 19:10 I jeszcze jedno. Zarobki przynajmniej tu skąd pisze (Wałbrzych - Dolny Śląsk) nadal są w okolicy 1300-2500zł netto. Ale w przypadku szarej strefy. Jak ktoś ma wyraźną chęć pracowania całkowicie legalnie to z 2500 robi się 1600zł i wtedy chęci legalności wyraźnie się osłabiają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kloc Z budowlańcem grzecznie, proszę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.07, 18:44 Za 3000btutto czyli 2000 na reke żaden dobry specjalista nie bedzie pracował pensje w tym sektorze to ok 4000-6000 netto dla specjalisty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmm Z budowlańcem grzecznie, proszę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 20:00 Po pierwsze: zatrudniając "fachowców" trzeba podpisywać z nimi umowy, bo inaczej wydymają was tak, że nawet nie będziecie wiedzieć, co się stało. Po drugie: przyjadą tańsi pracownicy ze wschodu, południa (w sumie nieważne skąd, ale przyjadą na pewno) i skończy się tak jak w Niemczech - na budowach nie znajdziesz prawie żadnego Niemca (no chyba, że Osi też się liczy ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: budowlaniec To nie budowlańcy są winni to, ich ciężka praca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 21:10 nigdy nie była doceniana i nie jest.Stan surowy domu kosztuje mniej niż nowy samochód -w Anglii to jest kilka samochodów. Zaraz wrócimy do kosztorysów powykonawczych a stawki do wyceny robót będą w granicach 1r-g=35zł+KO=85%+zysk20% co daje końcową stawkę 77,7zł i należy szybko zmienić normy bo te knr-y którymi się dziś posługujemy to są normy sztachanowców-dziś nikt nie będzie bił rekordów i przekraczał 1000%normy za kromkę chleba. Dla zobrazowania według tej stawki malarz malujący pokój dwukrotnie zarobiłby 10,81 zł/m2Prywatnie biorą jeszcze więcej. Nie zorjętowanym w kosztorysowaniu czyli w wycenie robót dla potrzeb przetargów podam kilka norm czasowych i sami oceńcie czy one są wystarczające dla dzisiejszych wymogów. -wyk 1m2 tynku IIIkat=0,572 r-godziny-rob zarobi brutto 9,69zł -docieplenie bud 1m2-3.2r-g-rob zarobi brutto 54,4 zł -malowanie dwukrotne pokoju 1m2-0,139r-g rob zarobi brutto-2,36zł Przy dzisiejszych stawkach do kosztorysowania i końcowej 17zł to ci robotnicy nie mogą zarobić stąd większość młodzierzy ma budownictwo gdzieś.Apeluję do wykonawców i kosztorysantów należy szybko podnieść stawki bo w nowym roku może okazać się, że zostaniemy na budowie sami a pracownicy będą na budowach w UK,Niemczech,Holandii, Danii,Norwegii,Szwecji itd. Odpowiedz Link Zgłoś
valana Re: To nie budowlańcy są winni to, ich ciężka pra 21.11.07, 09:00 Jasne, najlepiej do 150 zł za godzinę pracy niech to wyjdzie. Te stawki są JUŻ wysokie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Popo Z budowlańcem grzecznie, proszę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 21:18 Witam Ale pierdymały!!!! Obecnie każdy fachowiec: budowlaniec, programista, biurwas, itp., itd., który korzysta z szarych komórek to ewenement. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Popo Z budowlańcem grzecznie, proszę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 21:39 Murarz domy muruje, krawiec szyje ubrania. Ale gdzieżby co uszył, gdyby nie miał mieszkania? A i murarz by przecie na robotę nie ruszył, gdyby krawiec mu spodni i fartucha nie uszył. Piekarz musi mieć buty, więc do szewca iść trzeba. No, a gdyby nie piekarz, toby szewc nie miał chleba. Tak dla wspólnej korzyści i dla dobra wspólnego wszyscy muszą pracować, mój maleńki kolego! Tyle na ten temat Tuwim U nas w kraju dzisiaj powinno być tak: Lekarz domy muruje..........hehehe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: henri999 Z budowlańcem grzecznie, proszę IP: *.adsl.inetia.pl 20.11.07, 21:46 Czegos tu nie rozumiem. Mamy w Polsce 13% bezrobocia, tak ? I nie mozna znalezc chetnych do NAJPROSTSZEJ FIZYCZNEJ PRACY, KTORA NIE WYMAGA Z A D N Y C H KWALIFIKACJI ??!? To znaczy ze system jest chory i zgnily ! Nalezy calkowicie zlikwidowac zasilki i otworzyc rynek - i zaraz znajda sie chetni do pracy. Buduje juz 2-gi dom. Polscy budowlancy w Polsce to bezmyslne flejtuchy i partacze z wygorowanymi oczekiwaniami finansowymi! Jak im sie oplaca przyjezdzac do mnie na poprawke tej samej pracy 5 RAZY?! Nie taniej od razu zrobic dobrze?! I nie mowcie mi, ze praca jest ciezka! Jak sie komus nie podoba - TO NIECH JA ZMIENI!!! Na przyklad na prace kierowcy autobusu - a nie, tu tez nie ma komu robic, bo ta praca tez jest BARDZO CIEZKA !! Nie wyobrazam sobie, zeby w USA ktos stroil takie fochy ! Odpowiedz Link Zgłoś
pklimas Re: Z budowlańcem grzecznie, proszę 21.11.07, 09:45 Wsrod bezrobotnych najbardziej liczne sa 2 grupy: 19-25 lat, ludzie w tym wieku czesto nie sa zainteresowani zadna uczciwa i legalna praca; po co robic 10 godzin dziennie na budowie kiedy mozna w ciagu miesiaca "skroic" 3 komorki, sprzedac na allegro i ma sie 1500 zl w przypadku chłopakow lub znalezc sobie sponsora w przypadku dziewczyny 50-60 lat; niestety to juz nie to zdrowie by latac z ceglami po rusztowaniach czy układac dachowki na stromych dachach Grupa 25-50 lat zwykle prace ma, jak nie w kraju to za granica, czesto na czarno + rejestracja jako bezrobotny by miec ubezpieczeni zdrowotne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zax Re: Z budowlańcem grzecznie, proszę IP: 91.104.48.* 21.11.07, 10:16 Czegos tu nie rozumiem. Mamy w Polsce 13% bezrobocia, tak ? I nie > mozna znalezc chetnych do NAJPROSTSZEJ FIZYCZNEJ PRACY, KTORA NIE > WYMAGA Z A D N Y C H KWALIFIKACJI ??!? To znaczy ze system jest > chory i zgnily ! Nalezy calkowicie zlikwidowac zasilki i otworzyc > rynek - i zaraz znajda sie chetni do pracy. > Buduje juz 2-gi dom. Polscy budowlancy w Polsce to bezmyslne > flejtuchy i partacze z wygorowanymi oczekiwaniami finansowymi! Czyli tak: zatrudniasz na budowie ludzi bez kwalifikacji bo uwazasz ze sa zbedne,przy okazji jak najtanszych a potem masz problem ze partacza robote.I co ma do tego USA???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pietia Z budowlańcem grzecznie, proszę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 21:54 i ch.. wam w dupe panowie wlasciciele...kilka lat jezdziliscie po nas jak po dzikich swiniach a teraz koniec...bujajcie sie wy sobie nabijacie kabze a my fachowcy mamy robic za grosze ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Obywatel RP Wolny rynek pracodawcę uczy. IP: *.adsl.inetia.pl 20.11.07, 21:58 Oda do zniesienia poddaństwa Jak ludzie chcieli pracy to ją dawali ale o ludzkiej pensji zapominali, jak teraz chcą pracowników to pensje ludzką dają ale ludzie już za granicą lepiej zarabiają. Tak to mechanizm wolnego rynku młodych "dorobkiewiczów" uczy aby pracownika nie traktować jak niewolnika. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dr_zilch dyktatura klasy robotniczej IP: *.as.kn.pl 20.11.07, 23:33 byle partacz nie bedzie robił za 4000 a po studiach i z doktoratem nie można wyciągnąć 3000. ja pie..!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pklimas Re: dyktatura klasy robotniczej 21.11.07, 09:47 tylko ze tych z doktoratem to teraz w Polsce wiecej niz fachowcow budowlanych; myslisz ze w gospodarce rynkowej kto dostanie wiecej: fachowiec od układania ogrzewania podłogowego czy doktorant socjologii? Odpowiedz Link Zgłoś
dariuso4 Z budowlańcem grzecznie, proszę 21.11.07, 10:11 Skąd ja to znam. Niedawno skończylismy budować dom. No i przyszedł czas na urządzanie nętrza. Kupiliśmy wymarzony piekarnik Samsunga, z funkcją mikrofalii. No i trzeba było go postawić i podłączyć. Oczywiście robotnicy cały poobijali, po czym stierdzili że on im się nie mieści w wyznaczone miejsce i nie wiedzą co z tym zrobić. Poszli więc odpocząć i już nie wrócili. Masakra, brakuje porządnych fachowców. I współczuje wszystkim którzy budują i urządzają teraz domy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: partacz Re: Z budowlańcem grzecznie, proszę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.07, 11:34 Tak to juz jest,ze od stomatologa nie oczekiwalbym tego ,ze mi wyleczy serce .Mam wyksztalcenie srednie budowlane ,poza mna kilkunastoletni pobyt za granica , gdzie przeszedlem droge od lopaty do dosc powiedzmy luksusowego wykanczania wnetrz(nie chodzi o proste sciany ((ta wiadomosc do rozgoryczonych wielkomiasteczkowych )).Nie przypominam sobie aby aby np. pilot mial pretensje ze zarobilem wicej niz on.Przykro mi , ze ktos kto ukonczyl studia u nas ,wzial kredyt na 40 lat i nie moze sobie niejednokrotnie pozwolic na to aby mnie zatrudnic (mam dla nich taki zarezerwowany usmiech ),ale wiecie jak to jest w Polsce(mowie o tych co podjezdzaja bmw do cpn i kupuja za 20 zl benzy).Jak wyjezdzalem z Polski to spluwano na budowlanca teraz jest tak samo z tym ze teraz ta nasza smietanka (nie uogolniam) czuje sie niezrecznie gdy ktos kto potrafi ciekawiej zrobic salon czy lazienke jest poza zasiegiem jego dochodow ,wybieraja wiec sprytniejszy- alternatywny plan i juz znajomy Heniek (z polecenia oczywiscie )pracuje u nich i nie wazne jaki on jest tak samo bedzie porownywany do kogos kto robi lazienki po 30-50 tys. przeciez to tylko budowlaniec. Odpowiedz Link Zgłoś
1europejczyk "Dlaczego tak się dzieje ?" 21.11.07, 10:47 Miedzy innymi dlatego, ze polska sfora dziennikarska, obrazajac tych coraz bardziej nielicznych co rzetelnie pracuja na budowie, broni oszustow tylko dlatego, ze podaja sie za "budowlancow" albo, ze oszukali przeciwnika politycznego Wassermana. Podane przyklady sa opisem oszustow szukajacych swego miejsca w zawodzie, ktory przez dziesieciolecia "byl oczkiem" w glowie pzpr-owskie nomenklatury. Po gornikach i stoczniowcach byl to trzeci zwod w ktorym selekcja negatywna i przywileje jakie uzyskali w PRL-u ciaza do dzisiaj na naszej sytuacji gospodarczej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rob Re: "Dlaczego tak się dzieje ?" IP: *.nrth.cable.ntl.com 22.11.07, 02:49 Z woli ścisłości--Partacz -Człowiek zajmujący się daną profesją,nie należący do cechu! Może szukajcie pracowników w cechach jeśli one jeszcze istnieją,bo morze sie komuś nie podobały! I niestety są drodzy! Jeśli zatrudniacie kogoś bez kwalifikacji,bo tani to miejcie pretensje do siebie! Znam fachowca glazurnika który jest CHOLERNIE DROGI!Ale swoim przyszłym klientom,za pozwoleniem byłych,pokazywał co potrafi!!Nie musiał szukać długo pracy na rynku niemieckim .Niestety dla tego ze Niemiec płac ale wymaga a on jest w stanie te wymagania spełnić, a polak wymaga ale najlepiej by było oszukać i nie zapłacić! Bo jak ktoś jest gó..zjadem to nim jest ale to inni są winni ale nie on Ja widziałem łzy radości anglika jak zobaczył wyremontowany swój dom przez polskich budowlańców!Ta ekipa jest rozrywana ,tylu mają klientów i nie mają zamiaru wracać-ja zresztą też.Panowie którzy tak krytykują ze to taka sielankowa praca i prosta i w ogóle nie wymagająca myślenia,macie teraz szanse pokazać co potraficie!Wybudujcie dom,wykończcie go,CO zamatujcie elektrykę. Wiele głosów tu było takich ze fachowiec to taki a to taki!Przestańcie narzekać i do robolskiej pracy! Pokarzcie swoim panią jakich sobie wybrały zdolnych mężów a ile kasy przy tym kasy w budżecie domowym zostanie.Kupcie sprzęt w sklepie i do roboty! ANIE NARZEKACIE JACY TO żLI FACHOWCY Są A WY TO ISTNE CUDENKA! Życzę powodzenia przy pogłębianiu swej wiedzy magisterskiej. Odpowiedz Link Zgłoś