Gość: QQ
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
27.12.07, 21:36
W artykule jest mowa o MPO, a ja podam firmę ZRK jako przykład totalnego
olewania klientów i totalnego braku umiejętności zarządzania. Otóż u mnie
podwórko jest zamykane i sprzątane - nie ma stert walających się śmieci.
Obsługa śmieciarki ma kosze podetknięte pod nos - zawsze we czwartek o 5:00
dozorca wystawia kubły przed dom i około 7:30 puste wstawia spowrotem. Jak we
czwartek wypada święto to zawsze dzwonię do ZRK zapytać się kiedy wywiozą
śmieci, ale nigdy nie są w stanie tego podać w wyprzedzeniem większym niż 48h.
Za to dziś rano nikt nie raczył opróżnić wystawionych kubłów. Dopiero jak
zadzwoniłem do ZRK to powiedziano mi, że w tym tygodniu wywiozą śmieci w
piątek, a nie czwartek. Szkoda, że nikt mnie nie poinformował. Dozorca
niepotrzebnie zrywał się rano i wyciągał puszki, potem śmieci sobie postały na
ulicy (ot taki ozdobnik miasta) i znowu dozorca wciągał pełne kubły. Jutro
znowu musi się rano zerwać, bo ZRK nie umie powiedzieć, o której godzinie
przyjadą. Być może śmieci postoją sobie na chodniku jakieś pół dnia.
Oczywiście, ZRK jest niewinne bo jak mieli mnie poinformować? Moja propozycja
jest taka, że może znakami dymnymi lub za pomocą tamtamów. Parafrazując -
gdyby głupota mogła fruwać to wasze śmieciarki latałyby jak kondory...
QQ