Dodaj do ulubionych

brak przyjaciół

02.05.13, 00:51
Witam, piszę choć nie wiem dlaczego. Czuję się źle i samotnie i zawsze tak było. Mam cudownego męża, kochanego syna i cudowną córeczkę, mam prawie 30 lat i brak przyjaciół wokół siebie, nie ma nawet bliskich znajomych. Dlaczego nigdy nie jestem akceptowana. Zawsze się starałam, byłam miła, pomocna. Nawet jako dziecko czy nastolatka nie miałam przyjaciół, przyczepiałam się siostry i jej przyjaciółki bo własnej nie miałam. Myślałam że kiedy będę dorosła to się zmieni. Chodzę na zebrania do syna i zawsze siedzę sama inni w grupie, plotkują, uśmiechają się. Ja z boku patrzę i zastanawiam się dlaczego. Staram się, podchodzę, rozmawiam i na tym się kończy, nikt nie chce poznać mnie bliżej. Tak samo u rodziny, wszyscy zapraszani na kawę a my nie, my zapraszamy, nikt nie przychodzi. Nikt nigdy nie siada koło mnie czuję się jakbym jakaś nudna była, nie należę do osób nieśmiałych, rozmawiam z innymi i nic się nie zmienia. Dlaczego tak jest.
Obserwuj wątek
    • lifeisaparadox Re: brak przyjaciół 02.05.13, 01:15
      Zacznij być ciekawska innych ludzi, dopytuj gdy coś powiedzą, pokonuj przeszkody jakie tam możesz mieć i różne odczucia że to coś nowego jest i nie za bardzo się to klei. Porównuj to co ktoś mówi, ze swoimi doświadczeniami, domysłami, zapytaniami, wymieniaj się tak.

      Na razie robisz to tak, że nudzisz się tym co ktoś mówi i wyczekujesz aż zaczną się dopytywać Ciebie, a nawet jak to robią, to nie ma adekwatnej reakcji z Twojej strony.
      Powodzenia.
      • to.niemozliwe Re: brak przyjaciół 02.05.13, 12:48
        Myślę, ze trzeba coś autentycznie ludziom dawać, coś, co jest interesujące i czego potrzebują - wtedy będą dążyć do kontaktu.
    • malwi.2 Re: brak przyjaciół 02.05.13, 13:46
      szukaj ludzi podobnych do ciebie, a żadna rozmowa nie będzie męcząca, wyniknie samoistnie

      pomyśl o swojej rodzinie, kuzynkach... jest w niej ktoś, kto ma podobne poglądy do ciebie?? zainteresowania?? dzieci w podobnym wieku, albo już starsze, ale jest dla ciebie autorytetem w wychowaniu i możesz o radę zapytać?? spróbuj do takich osób sie zbliżyć

      na pewno wśród tych rodziców na zebraniach choć jedna osoba się znajdzie podobna do ciebie, usiądź może kiedyś obok kogoś, kto siedzi sam i zagadni, np.na tematy szkolne, moze znajdziecie porozumienie, jesli nie, na następnej wywiadówce usiądz obok kogoś innego, znajdziesz w końcu "podobną" mamę, nie rzucaj się na głęboką wodę w tłum ;)

      ja też nie jestem typ towarzyski, łatwo nawiązujący kontakty a znajomych mam :) ale na siłę nie szukam, np. ja nie mam potrzeby integrowania się z innymi rodzicami z palcu zabaw mojego dziecka, choć czasem z jakąś mamą pogadam,

      a co do rad o dociekanie, wnikanie to tak z przymrużeniem oka pewien fragment z "Kubusia Fatalisty..."

      "Jakie towarzystwo zastali? - Mieszane. - Co mówiono? - Nieco prawdy i wiele kłamstw. - Czy byli tam ludzie dorzeczni? - Gdzież ich nie ma? a także przeklęci zadawacze pytań, których unika się jak zarazy" ;)
      • ese1 Re: brak przyjaciół 02.05.13, 17:46
        Jest roznica miedzy przyjaciolmi a znajomymi. Jezeli nie pracujesz, to rzeczywiscie, tych znajomych, wyjscia do ludzi moze ci brakowac.
        Od ponad 7 lat mieszkam poza Polska, w tym 3 pierwsze lata siedzialam z dziecmi w domu, nie pracowalam, probowalam sie jakos zasymilowac z tybylczymi matkami dzieci w podobnym wieku i niestety, nic mi nie wychodzilo. Nie bylam w stanie sprostac roznym intrygom czy pogladom, ktore nie byly mi po drodze.
        Po powrocie do pracy przynajmniej jest na tyle inaczej, ze jest do kogo buzie otworzyc, a tematow jest sporo, od zawodowych po bzdety, tyle, ze to nie sa przyjaznie.
        Przyjaciolke mam jedna, jeszcze z podstawowki, z ktora utrzymujemy kontakt raz na jakis czas, telefoniczny.
        Nie ma co przyjaciol szukac na sile. Moze nie trafilas jeszcze na taka osobe, z ktora mozesz porozmawiac i zaufac.W kontaktach z ludzmi czasami pomaga wieksze zaangazowanie sie, jezeli nie pracujesz, w zycie klasy, zycie szkoly, moze jakies kolko rodzicow, wtedy tematy sie mimochodem znajda do wspolnej dyskusji. A z przyjaznia jest jak z miloscia - trzeba ja pielegnowac stale.
    • yadaxad Re: brak przyjaciół 02.05.13, 18:59
      Bo jesteś cudowna. Ludzie mają swoje, nie cudowne problemy i chcą się nimi zajmować. A ty się zajmij swoją cudownością. Tak się przedstawiasz, nawet na forum, ludzie w tym węszą wiele drugich den i odsuwają je od siebie.
    • szaman.ka Re: brak przyjaciół 03.05.13, 17:36
      Napisałaś,że inni plotkują i uśmiechają się,a Ty siedzisz z boku i obserwujesz ? To po części jest odpowiedź.Nie jestem taką jasnowidzącą,by Ci odpowiedzieć na Twoje pytanie nie widząc Ciebie i nie słysząc Twoich prób nawiązania rozmowy.Pewnie jakieś błędy robisz.Jakie, nie umiem powiedzieć.Może rzeczywiście jest coś w tym co ktoś tutaj napisał,że ludzie odbierają Cię jako zarozumiałą,albo krytyczną ,zdystansowaną ? Naprawdę nie wiem.

      Natomiast jeśli chcesz naprawdę pozyskać znajomych i stać się osobą popularną mogę Ci podpowiedzieć kilka reguł,które tym rządzą i które jeśli zastosujesz konsekwentnie przyniosą Ci powodzenie w tym zakresie.Czy pozyskasz prawdziwych przyjaciół tego nie obiecuję,bo tak jak ktoś tutaj napisał trwałe przyjaźnie to są zazwyczaj te zawarte w dzieciństwie.Później zwykle mamy tylko znajomych,jeśli stracimy te z dzieciństwa.
      • to.niemozliwe Re: brak przyjaciół 03.05.13, 22:15
        Jak brzmia te reguly?
    • seth.destructor Re: brak przyjaciół 03.05.13, 23:27
      Bo jesteś za bardzo nachalna i nie masz nic do zaoferowania. Ludzie uciekają od takich, którzy na siłę chcą się zaprzyjaźnić, najczęściej po to, by zatruć innych swymi problemami albo ciągle o coś nagabywać.
      • kropidlo5 Re: brak przyjaciół 04.05.13, 08:59
        Problemem wedlug mnie moze byc:
        1. Za bardzo sie starasz i w efekcie za bardzo sie spinasz, tworzysz pewna sztywnosc/oficjalnosc, ktorej inni moga sie obawiac?
        2. Widac po Tobie emocje, szczegolnie takie 'potrzebowanie' przyjazni, jakas desperacje?
        3. Odwrotnie, robisz wrazenie, ze na niczym ci nie zalezy i nie lubisz ludzi.

        To moje spekulacje. Komunikacja niewerbalna to wazna czesc komunikacji. Duzo o czlowieku 'sie wie' zanim sie podejdzie.

        No i jeszcze jeden proces, taki owczy ped czy instynkt stadny, podswiadomy ale istniejacy u ludzi. Jak ktos siedzi sam, to nikt pierwszy nie podejdzie bo mysli, ze skoro siedzi sam i nikt inny nie podchodzi to cos musi byc powodem. tak samo jak kogos bija na ulicy i patrzy 30 osob i nikt nie reaguje, bo kazdy mysli, ze to ten obok powinien zareagowac a nie akurat on.
        • szaman.ka Re: brak przyjaciół 04.05.13, 11:15
          Tak,to mogą być przyczyny niepowodzeń,o których pisze Kropidło.
          • szaman.ka Re: brak przyjaciół 04.05.13, 13:18
            Zdobywania przyjaciół i dobrych znajomych można się nauczyć.Nikt nie musi być samotny jeśli tego nie chce.
            Co trzeba zrobić,by ich pozyskać ?

            1.Ustawić kontakty towarzyskie jako priorytetowe.
            Co przez to rozumiem?Trzeba postawić sobie jako cel zdobycie przyjaciół.(sami się nie pojawią)
            Przyjaźń wymaga zaangażowania,nieraz poświęcenia,wyrozumiałości.Cenne i znaczące kontakty towarzyskie mają zazwyczaj Ci,którzy potrafią je pielęgnować.

            Odpowiedz sobie na kilka pytań:
            Czy masz chociaż jedną osobę,do której możesz pójść w chwilach załamania?
            Czy masz chociaż kilka takich znajomych,którym możesz złożyć niespodziewaną wizytę bez potrzeby usprawiedliwiania się?
            Czy masz takich znajomych ,z którymi spędzasz czas na rekreacji?
            Czy masz takich znajomych,którzy pożyczą Ci pieniędzy ,kiedy ich potrzebujesz,lub takich,którzy pomogą Ci w sposób praktyczny,kiedy liczysz na taką pomoc ?

            2.Bądź wobec ludzi otwarty i szczery.
            To nie oznacza,że masz kompletnie się obnażać i spowiadać ze wszystkich sekretów. Oznacza to tylko,że staramy się jak najmniej używać swoich masek,które nie pozwalają ludziom nas naprawdę poznać i budują mury ochronne wokół nas.Nie ukrywaj swoich słabości.Nie musisz się pokazywać jako James Bond,ani udawać kogoś kim nie jesteś.Ludzie nie lubią osób pretensjonalnych,wyczuwają fałsz,nadęcie,chęć imponowania.To ich odrzuca.Niektórzy starają się ukryć swoje pochodzenie,bo się go wstydzą.To też błąd.Ktoś albo nas akceptuje takim jakim jesteśmy,albo nie.Trzeba przełamać swój lęk przed pokazaniem swej" ciemnej strony".Otwartość rodzi otwartość drugiej strony.
            [b]3.Mów o swoich uczuciach.;
            Jeśli jesteś wdzięczny/a za coś okaż tę wdzięczność nie ograniczaj się do samego dziękuje,jeśli kogoś potrzebujesz powiedz mu to,jeśli za nim tęsknisz również .Jeśli się cieszysz na czyjś widok okaż mu to!
            4.Naucz się gestów przyjaźni.
            Nie wystarczy mówić o swoich uczuciach.Należy je też okazać,chociażby drobnymi uczynkami i upominkami,a także wspólne,powtarzające się rytuały np.wyjście do kina,kawiarni,restauracji itd.itp.
            Przyjaźń, podobnie jak miłość, potrzebuje pielęgnowania.


            5.Co powoduje,że ludzie Cię unikają ?

            zadaj sobie i odpowiedz na takie pytania:
            Czy zawsze chodzimy do restauracji lub na film,który ja wolę?
            Czy lubię w rozmowie poprawiać błędy innych?
            Czy używam swego poczucia humoru w sposób,który może upokarzać moich przyjaciół?
            Czy muszę wiedzieć więcej niż inni na temat danej sprawy, by być zadowolonym z dyskusji?

            Jeśli odpowiedziałeś pozytywnie na te pytania to prawdopodobnie jesteś jednym z typów manipulujących innymi.Tacy ludzie dążą do osądzania,krytykowania,kontrolowania i dominacji nad innymi.Często tłumaczą to :to dla twego dobra,albo ja to robię,bo mi na tobie zależy,kocham cię itp.itd.
            Tak naprawdę realizują tylko i wyłącznie swoje cele i swoje potrzeby.Są różne typy manipulatorów: typ opiekuńczo-manipulacyjny-"ja to robię dla twego dobra",
            Typ biedny/a ja- tacy ludzie używają swojej słabości,choroby,by zapanować nad innymi.Niestety,takie zachowanie przynosi w dłuższym okresie rezultaty przeciwne niż zamierzone.Nikt nie lubi wysłuchiwać o ciągłych chorobach i nieszczęściach,ani być tyranizowany w ten sposób.
            Jest jeszcze typ ,który potrzebuje być potrzebnym.Taka osoba ma zwyczaj przyklejać się do nas i trudno się od niej uwolnić.Może też ktoś być przeciwieństwem tego typu.





            Jeśli twoje odpowiedzi są w większości negatywne to trzeba się wziąć do roboty.
            • szaman.ka Re: brak przyjaciół 04.05.13, 14:56
              Przepraszam,ale ostatnie zdanie postu dot.punktu 1.Nie wiem dlaczego mi się tak przeniosło.

              Te podane przeze mnie reguły oczywiście nie wyczerpują tematu.Jest wiele sposobów w jaki możemy pogłębiać przyjaźń.
              Takie generalne wskazówki;to musimy się tak zachowywać,by osoba przy nas czuła się bezpiecznie,nie czuła się indagowana,przesłuchiwana,czuła się akceptowana przez nas,doceniana.
              Musimy się nauczyć słuchać,okazywać zainteresowanie,chwalić i prawić komplementy-(tylko szczere) oraz używać mowy ciała do okazania zainteresowania oraz dotyku do zmniejszenia dystansu.
      • jezioromarzen1990wp.pl Re: brak przyjaciół 04.03.17, 01:51
        nachalnośc zupełnie nie jest cechą mojego charakteru.Raczej sytrach bo się bardzo boję złych ludzi.
    • filkar75 Re: brak przyjaciół 04.05.13, 10:46
      Witaj,zaciekawił mnie twój post.próbuje sie wstawic w twoja sytuacje,tez mam kochanego męża i dwoje dzieci,choc odczucia odmienne.Postanowiłam napisać do Ciebie,bo niegdys czytałam swietny artykul,ktory w pewnej mierze mógłby ci pomóc.Wielu osobom rady w nim zawarte bardzo pomogły.Jeśli chciałabyś go przejrzeć to moge Ci go wysłać w formie elektronicznej.Do tego będę potrzebowała twoj adres.To jest mój:ewcia.bienko@gmail.com
      pozdrawiam
      Ewa
    • dawcio1708 Re: brak przyjaciół 04.05.13, 15:12
      nie martw sie, bedzie dobrze, problem tkwi w tym ze moze zamykasz sie w sobie i jestes nie smiala. sprobuj zrobic ten pierwszy krok
    • elea4321 brak przyjaciół 05.05.13, 00:22
      Do osób nieśmiałych chyba nie należę, choć już sama nie wiem. Mam odwagę aby podejść, porozmawiać choć czasem bywa że unikam ludzi bo boję się odrzucenia. Staram się zrozumieć gdzie robię błąd. To prawda że przyjaźń należy pielęgnować, wydaje mi się że znajomość również a mi czasem brakuje na to ochoty czy czasu. Od kilku miesięcy zamknięta byłam w domu z powodu zagrożonej ciąży potem opieka nad maleństwem i czasem wydaje mi się że jestem ograniczona w tematach do rozmów. Może to głupie ale czasem podczas rozmowy krąży mi po głowie myśl "boże przecież o co ja mam teraz powiedzieć, wyczerpałam już wszystkie tematy". Nie mam ciekawego hobby, nie czytam ciekawych książek i boję się że była bym nudną rozmówczynią przez co tracę chęć i odwagę na pogaduchy np czekając z innymi rodzicami na dzieci. Wiem że niektórzy czytający to pomyślą "ludzie mają większe problemy niż takie pierdoły" ale dla mnie to duży problem.
      • szaman.ka Re: brak przyjaciół 05.05.13, 09:18
        Nie,to nie są pierdoły.Takie poczucie wyizolowania może być bardzo dotkliwe.Mąż nie zastąpi wszystkich potrzeb towarzyskich.Jeśli czekasz razem z innymi rodzicami na dzieci,to to zawsze jest dobra okazja do nawiązania kontaktów i macie wspólny temat:dzieci.
        Jak nie wiesz co powiedzieć,to powiedz coś ,co sprawi przyjemność rozmówcy.Jakiś komplement,ale to powinno być szczere.Zapytaj o jakieś sprawy związane z dzieckiem tego kogoś.Dla matek zwykle ten temat jest niewyczerpany i potrafią godzinami opowiadać o swoim dziecku.Wtedy bardziej trzeba nastawić się na słuchanie niż n a opowiadanie o sobie.
        .Poproś o jakąś radę związaną z wychowaniem.Ludzie lubią być pomocni nie lubią natomiast gdy ktoś nieproszony udziela im rad.
        Z tego co piszesz wynika,że być może przeszkodą jest Twoje niskie poczucie własnej wartości.Zamiast się skupiać na tym co powiedzieć i jak wypadniesz postaraj się bardziej mówić co myślisz i co czujesz.
        • szaman.ka Re: brak przyjaciół 05.05.13, 09:47
          Jeśli pokażesz i dasz odczuć ludziom,że ich lubisz to i Ty będziesz lubiana. Uśmiechaj się do ludzi.
          Piszesz,że boisz się odrzucenia.Z nim też trzeba się liczyć.Nie wszyscy zaraz zostaną Twoimi przyjaciółmi.Robisz pierwszy krok-wyciągasz do kogoś rękę i patrzysz na jego reakcję.W zależności od tego, czy jest pozytywna czy negatywna albo się wycofujesz,albo pogłębiasz znajomość.Nic na tym nie tracisz.I tak teraz permanetnie czujesz się odrzucona.
          • szaman.ka Re: brak przyjaciół 05.05.13, 09:49
            ups.literówka Miało być permanentnie.
      • dawcio1708 Re: brak przyjaciół 06.05.13, 08:43
        witaj, tak jak pisałam musisz zrobic ten pierwszy krok i sprobowac wymyslec jakis temat np. wycieczka szkolna czy wywiadowka jest dobrym tematem do rozmowy, tez kiedys miałam ten problem ale przełamałam sie, do odwaznych swiat nalezy. a najlepiej przed tako rozmowo wypij kawe, mysl sama przyjdzie i twarz ci sie nie bedzie zamykac, ha ha ha, pozdrawiam
        • jedr-ek28 Re: brak przyjaciół 06.05.13, 18:51
          Hahahahaha przed tako rozmowo to jo ucieko, bo ludzie tak daleko nie zajdo hahahahah aż się głośno zaśmiałem jak to przeczytałem. Podstawówki chyba nie zaliczyłaś LOL
          • lila122 Re: brak przyjaciół 07.05.13, 18:57
            Jedrus!.....nie wysmiewaj sie z niej.Myslalam,ze Jestes bardziej tolerancyjny!;)
            • lila122 Re: brak przyjaciół 07.05.13, 19:26
              Jeszcze jednym powodem moze byc za duza izolacja od ludzi i teraz nie wiesz za bardzo jak z nimi rozmawiac.Zadaj sobie pytanie czy potrzebna jest Tobie przyjazn,czy chcesz tylko troche pomarudzic.
              Nie wiem czy dobrze doczytalam,ale Jestes za granica? Kolezanki przez telefon,to nie prawdziwy kontakt.Wiem cos o tym:)
              Nie szukaj" na sile",bo skutek bedzie odwrotny,niestety.Kiedys tez na sile poznawalam kolezanki i cagnelam te znajomosci,wiedzac,ze tak naprawde nic z tego nie wyjdzie.Bardzo meczace.
              Dobrzy znajomi pojawili sie w momencie,w ktorym sie w ogole nie spodziewalam.
              P.S
              Tez bylam bardzo mila i chetnie pomagalam......niestety reakcja ludzi nie byla taka jak myslalam.....za bardzo sie staralam.
    • ese1 a mi sie wydaje 06.05.13, 11:10
      ze proces dobierania znajomych, a pozniej przyjaciol, powinien byc procesem naturamnym.
      Tzn musimy zaczac od siebie - zaprzyjaznic sie ze soba samym, isc droga wlasnych zainteresowan i pasji. To wazne miec w zyciu zainteresowania! Nawet jezeli jest to dom, dzieci, moze ksiazki, ale isc tym sladem i sie w tym kierunku rozwijac - znalezc kolka dyskusyjne, czy grupy wsparcia, etc.. Wtedy ten uklad znajomych zaczyna rozszerzac kregi i nie trzeba sie silic na szukanie tematow do rozmow, one same sie nasuwaja.
      Etap 2: w gronie znajomych byc moze pojawi sie osoba, ktora bedzie nam blizsza jezeli chodzi o zainteresowania, poglady i czas. To moze pozniej byc nasz przyjaciel.

      Szukanie powodow i tematow na sile jest dla mnie pozbawione sensu.
      Sprobuj wlasnie zaczac od siebie, bo moze jest to wynik twoich kompleksow. Zaprzyjaznij sie najpierw ze soba i ze swoja pasja, nawet, jezeli tylko jest to dom czy gotowanie.
    • yadaxad Re: brak przyjaciół 06.05.13, 19:59
      Nie ma takiej sytuacji. Bo to co opisujesz, jest absolutnym bojkotem twojej rodziny, tym samym ciebie. Nikt z w a m i nie chce mieć nic wspólnego. Nie ważne, że nie podyskutujesz o Barenboimie. Tu żadne rady, jak zdobywać znajomych nie pomogą. Nie ma tak nudnych ludzi, by się ich na kawę nie zaprosiło, czy nie odbębniło wizyty u nich. Może to drugie dno, to twój mąż, który wziął za żonę wycofaną dziewczynkę, która ocenia swoją sytuację za cudowną. Nie ma tak jak opisujesz, bez przyczyny. Bo opisujesz świadomy ostracyzm. Twój mąż też nie ma żadnych kontaktów ?
      • jezioromarzen1990wp.pl Re: brak przyjaciół 27.03.17, 03:24
        wręcz przeciwnie jak lubię daną osobę to zapraszam na kawę i ciasto albo nawet na obiad.WIelokrotnie chciałam zoorganizowac np. wieczór hiszpański ale okazało się ze prawdziwych przyjaciol jak na lekarstwo.Bo ja wolę mieć mniej ale dobrych niż odwrotnie żeby cierpieć i znosic przemoc np.
    • jezioromarzen1990wp.pl Re: brak przyjaciół 04.03.17, 01:49
      mi się wydaje ze mam bardzo mało przyjaciol ponieważ niechcący narobiłam sobie wrogów. Druga sprawa jest taka że zawsze szukałam raczej nietypowych doświadczeń i byłam trochę inna.Wychowałam się w ciepłych krajach i przyciągałam do siebie raczej osoby o zacięciu intelektualnym bo intelektualsitka ze mnie.wcale nie uważam ze jestem cudowna ale staram się szukać w sobie i w innych dobrych cech charakteru pomimo ze nie zawsze tak jest
    • duchswiety6 Re: brak przyjaciół 04.03.17, 08:45
      Bo za bardzo się przejmujesz
    • jezioromarzen1990wp.pl Re: brak przyjaciół 27.03.17, 03:04
      ja myslę ze żeby mieć przyjaciol trzeba umieć być samemu z sobą.Paradoksalne ale tak jest po prostu.Gdy człowiek zyje tylko dla innych zostaje mu mało przetsrzeni dla swoich własnych potrzeb.Ja zawsze byłam outsiderką bo taka jestem w rzeczywistości i zdaje sobie sprawę ze różnię się od moich rówieśników.powodzenia zyczę
    • chardonnay77 Re: brak przyjaciół 29.03.17, 18:33
      Obejrzyj sobie to video: http://<a href="www.youtube.com/watch?v=0OHeUvgpDiE[/video]" target="_blank" rel="nofollow">www.youtube.com/watch?v=0OHeUvgpDiE może z mową ciała u Ciebie jest coś nie tak? pozdrawiam :)
    • marylka13 Re: brak przyjaciół 03.12.18, 19:06
      Jakbym widziała siebie. Tylko dzieci jeszcze nie mamy z mężem. Próbowałam różnych rzeczy: być przebojowa, dopytywać, mówić o sobie, uśmiech na twarzy, słuchałam problemów innych a nawet szczerze się nimi przejmowałam... Od zarania moich dziejów samotność nieustannie mi towarzyszy. Czy ja dawałam innym serce na dłoni, czy byłam trochę wycofana i nie nachalna rezultat zawsze ten sam- nie mam się do kogo odezwać czy pójść na kawę. O zorganizowaniu najbliższego Sylwestra nawet nie wspomnę bo na samą myśl łapię doła.
      • aeryne37 Re: brak przyjaciół 26.03.19, 11:23
        Tak, właśnie! Wszystkiego juz próbowałam. Zastanawiałam się. Czytałam na ten temat. Uśmiechałam się. Nie uśmiechałam się. Zapraszałam. Nie zapraszałam. Efekt taki sam - od podstawówki, do moich obecnych 37 lat. Mam mnóstwo zainteresowań. Nieskromnie stwierdzę że do nudnych nie należę. Mimo wszystko, kiedy sama proszę o spotkanie, jest bardzo miło. Kiedy tego nie robię, urywa się kontakt z ludźmi. Teraz w dodatku jestem w domu z malutką córeczką. Mimo to wciąż staram się utrzymać kontakt. Brak odzewu. Nie zalezy to ani od wieku, kręgu czy kraju rozmówców. Przez całe życie mam tak samo. Może należałoby się spotkać i wymienic szczerze spostrzeżenia na nasz temat? :-) Tak bardzo szczerze. Moze jest w nas cos co ludzi odrzuca lub zniechęca?
        • kod_matrixa Re: brak przyjaciół 26.03.19, 11:32
          Mam mnóstwo zainteresowań. Nieskromnie stwierdzę że do nudnych nie należę.



          Większość ludzi zazwyczaj ma mało zainteresowań i potrafią być monotonni i bardzo przewidywalni.
        • marilena Re: brak przyjaciół 11.05.19, 00:47
          Tez tak mam. Staram sie odgadnąć dlaczego tak jest, ale tak naprawdę to nie wiem. Napisz do mnie proszę na anja74@poczta.onet.pl
    • dorota.dem Re: brak przyjaciół 06.12.18, 15:27
      Wiesz, mam bardzo bliską osobę w rodzinie, która ma ten sam problem. I ja go też nie umiem już od kilku lat zrozumieć! Ja ją bardzo lubię, ale niestety nie mam możliwości obserwacji jej zachowania wśród ludzi, więc wszystko to znam tylko z jej relacji. A one nic nie wnoszą do zrozumienia zagadnienia.
      Współczuję Ci bardzo. Musisz czuć się nie zbyt dobrze z tym.
      A myślałaś, żeby to skonsultować z terapeutą? Może terapia grupowa otworzy ci oczy i zobaczysz, co się takiego dzieje, że ciężko ci nawiązać przyjaźnie?
    • milamala Re: brak przyjaciół 26.03.19, 11:54
      Mialam znajoma z podobnym problemem, nigdy nie miala przyjaciol od dziecka i ciagle poszukiwala, kiedy inni tworzyli wiezi. To co moge powiedziec, to to, ze byla niezwykle nachalna, nachalnie pomocna, wygladalo to jakby probowala kupic uwage innych. Bardzo ciekawska, zadawala mnostwo pytan. Przy czym wiecznie byla niezadowolona, uprawiala klasyczne czarnowidztwo, szalenie meczace, nie dalo sie od niej psychicznie uciec. Przy czym ostatecznie odkryla w sobie niezwykly talent manipulacyjny, a wszystko po to zeby poszukac sobie przyjaciol dla siebie i corki. Zazdroscila, bo ich jako rodziny nikt nie zapraszal, ani ona nie miala kogo zapraszac, z rodzina byla nieustannie sklocona a jednoczesnie tak fanatycznie poszukiwala przyjaciol, ze czlowiek tylko chcial uciekac. Krotko mowiac toksyczna jednostka.
      Nie wiem co sie z nia dzieje obecnie. Wiekszosc pouciekala.
      A wystarczyloby zeby odpuscila, byla naturalna w kontaktach, nie byla taka ciekawska, bardziej pozytywna, noi zeby umiala swoje manipulatorskie talenty odwiesic na haku. Pewnie by sobie jakas przyjaciolke znalazla.
      • melatonina Re: brak przyjaciół 24.05.19, 11:42
        Też znam takie przypadki i mam podobne obserwacje, zazwyczaj widać, że ktoś bardzo chce co bywa odstraszające, czuć taką presję.
    • kod_matrixa Re: brak przyjaciół 26.03.19, 21:48
      Jest takie mądre powiedzenie: wśród przyjaciół psy zająca zjadły.

      Słowo przyjaciel, jest dziś mocno nadużywane, podobnie jak wiele innych rzeczy...

      Generalnie na ludzi należy uważać, a przyjaciół (i nie tylkowy) dobierać starannie.

      Zdarza się, że ci sami ludzie, którzy przygotują Wam Niedzielę Palmową, będą też wstanie urządzić Wam Wielki Piątek...

      Taka przestroga.
      • yadaxad Re: brak przyjaciół 26.03.19, 22:31
        Przyjaźnie tworzą się z oszczędności. Nikomu nie należy wciskać więcej niż jest w stanie przyjąć. Jeden punkt wspólny, który zapełni sens kontaktów, parę spraw neutralnych, w których można wymienić doświadczenia bez walki i tworzy się więź.
      • angielina Re: brak przyjaciół 28.03.19, 13:03
        Teraz jest w ogóle "moda" na posiadanie dużej liczby przyjaciół, dla mnie większość tych relacji to nic więcej poza zwykłymi znajomościami. Ze znajomymi też można dużo rozmawiać i spędzać dużo czasu, ale to jest trochę za mało, żeby nazwać kogoś przyjacielem.
        Mimo to zamykanie się w domu większości ludzi bardziej szkodzi niż pomaga.
        • kod_matrixa Re: brak przyjaciół 28.03.19, 13:34
          Teraz jest w ogóle "moda" na posiadanie dużej liczby przyjaciół, dla mnie większość tych relacji to nic więcej poza zwykłymi znajomościami.


          W dodatku to bardzo szkodliwa moda.

          Takie częste i intensywne kontakty z wieloma ludźmi, uważam, że mogą bardziej zaszkodzić psychice niż ją wzbogacić.

          Przykładem są takie zawody jak psychoterapeuta,
          czy nauczyciel. Następuje mentalne przebodźcowanie. Często tacy ludzie popadają w choroby typu załamanie nerwowe. Stają się dość agresywni i nieprzystępni.
          • afq Re: brak przyjaciół 28.03.19, 13:42
            kod_matrixa napisał:


            > Takie częste i intensywne kontakty z wieloma ludźmi, uważam, że mogą bardziej z
            > aszkodzić psychice niż ją wzbogacić.
            >
            > Przykładem są takie zawody jak psychoterapeuta,

            i jako doswiadczony terapeuta mozesz to szczerze wyznac :-D
            • kod_matrixa Re: brak przyjaciół 28.03.19, 13:56
              i jako doswiadczony terapeuta mozesz to szczerze wyznac :-D



              Na szczęście tylko jako terapeuta urojony przez jedną forumowiczkę.
              • afq Re: brak przyjaciół 28.03.19, 14:01
                kod_matrixa napisał:


                > Na szczęście tylko jako terapeuta urojony przez jedną forumowiczkę.

                ale tak serio matrix..
                ..dowiedziałeś się od rybki w jakim w ogóle nurcie terapie prowadzisz? :-D
                • afq Re: brak przyjaciół 28.03.19, 14:07
                  sorry matrix ze tak ciągnę temat matrixa-terapeuty
                  ale to po prostu przekomiczna dla mnie jest historia :-D
                • kod_matrixa Re: brak przyjaciół 28.03.19, 14:12
                  ale tak serio matrix..
                  ..dowiedziałeś się od rybki w jakim w ogóle nurcie terapie prowadzisz? :-D



                  Nie, ale podobno robiłem testy pannom z tzw. efektem "bańki mydlanej", cokolwiek to miało znaczyć... :/
                  • afq Re: brak przyjaciół 28.03.19, 14:14
                    kod_matrixa napisał:


                    > Nie, ale podobno robiłem testy pannom z tzw. efektem "bańki mydlanej", cokolwie
                    > k to miało znaczyć... :/


                    hehehe, to może jakieś twoje autorskie testy są? :-D
                    • kod_matrixa Re: brak przyjaciół 28.03.19, 14:29
                      Żadne moje teksty. Prawa autorskie do tych terminów należą do rybki. ;)
            • kod_matrixa Re: brak przyjaciół 28.03.19, 14:01
              Przebodźcowanie się w każdej formie jest niezdrowe. Przypomina to zbyt długie przebywanie na karuzeli, skutkujące mdłościami i wymiotami.
    • opiump Re: brak przyjaciół 27.03.19, 19:23
      .























































































































































      .
































































































































































      .
























































































































































      .
































































      • yadaxad Re: brak przyjaciół 27.03.19, 20:39
        <>
        • opiump Re: brak przyjaciół 27.03.19, 20:52
          ..


























































































          ..

































































































          .




















































































































          ..
























    • kod_matrixa Re: brak przyjaciół 28.03.19, 15:33
      Będąc już przy temacie wspomnianej przeze mnie we wsześniejszym wpisie, dyktatury głupoty nad mądrością, polecam lekturę "Triumf człowieka pospolitego" i opisy recenzji tej książki na stronie:

      lubimyczytac.pl/ksiazka/157750/triumf-czlowieka-pospolitego
      • kod_matrixa Re: brak przyjaciół 28.03.19, 15:45
        Oczywiście można mieć jakieś swoje "ale" do przytoczonej lektury, wynikające z zabarwienia politycznego, to naturalne.

        Nie mniej, ten wszechobecny w dzisiejszych czasach, nachalny i jaskrawy idealizm przeciętności i związanej z nią powierzchowności, bylejakości, wulgarności etc. w każdym aspekcie życia społecznego, staje się niestrawny do tego stopnia, że przyprawia o mdłości.
        • kod_matrixa Re: brak przyjaciół 28.03.19, 15:58
          Przypomina to trochę taki kult mas. Wspaniałej, równej, cudownie wyidealizowanej i wulgarnej tłuszczy, której zawsze należy potakiwać i przyznawać rację, w przeciwnym razie można być posądzonym o rasizm czy faszyzm.

          Jednostkę można wdeptać w ziemię, rozjechać i zignorować tylko dlatego, że odważy się skrytykować ogłupiały, ale święty tłum.
      • kod_matrixa Re: brak przyjaciół 28.03.19, 16:15
        3 powyższe moje wpisy, powinny znależć się w wątku o poczuciu własnej wartości. Są one kontynuacją dwóch wpisów, przeze mnie ta zamieszczonych.
        • kod_matrixa Re: brak przyjaciół 28.03.19, 16:19
          Tu jest pierwszy z tych dwóch wpisów:

          forum.gazeta.pl/forum/w,210,167857134,167857134,Poczucie_wlasnej_wartosci_diagnoza.html?p=167862510
        • mona.blue Re: brak przyjaciół 28.03.19, 17:57
          kod_matrixa napisał:

          > 3 powyższe moje wpisy, powinny znależć się w wątku o poczuciu własnej wartości.
          > Są one kontynuacją dwóch wpisów, przeze mnie ta zamieszczonych.
          >

          A jak te wpisy mają się do poczucia własnej wartości? :)
          • kod_matrixa Re: brak przyjaciół 28.03.19, 21:18
            Mona, myśl syntetycznie, a nie wąskotorowo.

            Przeciętne masy wciągają do siebie inne przeciętne jednostki niczym tornado wszystkie śmieci i tumany kurzu dookoła. Tak metaforycznie. ;)
            • mona.blue Re: brak przyjaciół 28.03.19, 22:05
              Jak dla mnie to są znów Twoje rozkminy na temat Twojej wyjątkowości na tle przeciętnej, szarej masy, a nie merytoryczne odniesienie się do tematu poczucia wartości.
              • kod_matrixa Re: brak przyjaciół 28.03.19, 22:09
                Za bardzo wyczuwasz się w ten ton poprawności politycznej.

                Ponadprzeciętność też istnieje. Nie trzeba zaraz nazywać jej wyjątkowością.
                • mona.blue Re: brak przyjaciół 28.03.19, 22:24
                  Mógłbyś mnie nie pouczać? Twoja 'ponadprzecietnosc' jest wkurzająca.
                  • kod_matrixa Re: brak przyjaciół 28.03.19, 22:37
                    Mona, nie odejdziesz od problemu przeciętności i konsekwencji z nią związanych w ujęciu relacji społecznych.

                    Jej prymitywna siła ma ogromne znaczenie dla postaw poszczególnych jednostek.

                    Psychologia ładnie zawija to g.... w papierek mówiąc na każdym kroku o normach społecznych, co ma bardzo eufemistyczny wydźwięk i nie ranić/obrażać przeciętnej większości.
                    • kod_matrixa Re: brak przyjaciół 28.03.19, 22:40
                      A nie narażanie się większości, zwłaszcza w realiach demokracji, jest mocno nierozsądne.
                      • kod_matrixa Re: brak przyjaciół 28.03.19, 22:41
                        A narażanie się większości, zwłaszcza w realiach demokracji, jest mocno nierozsądne.*
                    • mona.blue Re: brak przyjaciół 28.03.19, 23:34
                      Rozumiem to, że nie wszyscy są jednakowi, rozkład rożnych cech, np. tej Twojej osławionej inteligencji rozkłada się wg krzywej Gaussa. Mi chodzi o to, że podkreślanie na każdym kroku swojej wyjątkowości wygląda na pychę.
                      • kod_matrixa Re: brak przyjaciół 29.03.19, 09:19
                        Ale nią nie jest. Jesteś Mona przewrażliwiona.

                        Od rozkładu Gaussa, (mającej swoje odzwierciedlenie nie tylko w odniesieniu do inteligencji, ale także innych cech biologicznych) nie uciekniesz, bo to "byt" antropologiczny rzutujący w kluczowy sposób praktycznie na wszystkie aspekty ludzkiego zachowania (zdaje się, że tym właśnie zajmuje się psychologia).
                        • kod_matrixa Re: brak przyjaciół 29.03.19, 09:30
                          Istnieje pewna niepisana umowa społeczna, stereotyp, że nie należy mówić zbyt dużo o ponadprzeciętności (nawet nie tylko w odniesieniu do siebie). Jest to taka swego rodzaju sfera tabu z wyznaczonymi granicami. A ja tę granicę świadomie przesuwam. Nie w sensie mentalnym, lecz od strony badawczej.
                          • kod_matrixa Re: brak przyjaciół 29.03.19, 09:33
                            Ale to, to jeszcze małe miki. Moglibyśmy dotykać aspekty o całe niebo bardziej drażliwe, jak np. zaskakująco często występujące skłonności pedofilskie w społeczeństwie.

                            Tu dopiero by się zaczęło mrocznie...
                          • afq Re: brak przyjaciół 29.03.19, 10:25
                            kod_matrixa napisał:

                            > A ja tę granicę świadomie przesuwam. Nie w sensie mentalnym, lecz od strony badawczej.
                            >

                            jeśli mogę zapytać, co właściwie jest przedmiotem twoich badań?
                            • opiump Re: brak przyjaciół 29.03.19, 12:54
                              nowy Josef Mengele nam się objawił - teraz to chyba zwymiotuję :D
                            • kod_matrixa Re: brak przyjaciół 29.03.19, 13:39
                              jeśli mogę zapytać, co właściwie jest przedmiotem twoich badań?


                              Wszystko, a przynajmniej wiele rzeczy, o których tu piszemy, dzieląc się swoimi spostrzeżeniami. Każda nasza obserwacja może mieć jednocześnie charakter badawczy, poznawczy, porównawczy itd.. Jak to w życiu.
                              • opiump Re: brak przyjaciół 29.03.19, 13:42
                                ha ha ha, cóz innego możesz powiedzieć :D
    • domimiska Re: brak przyjaciół 16.05.19, 14:36
      Może ludzie wyczuwają presję z Twojej strony, że bardzo chcesz się z nimi zaprzyjaźnić. To może być odstraszające.
      A no i rozmawiać można o wszystkim, ale nie każda rozmowa będzie interesująca. Może masz problemy żeby się w tę rozmowę wbić z czymś ciekawym/błyskotliwym.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka