elea4321
02.05.13, 00:51
Witam, piszę choć nie wiem dlaczego. Czuję się źle i samotnie i zawsze tak było. Mam cudownego męża, kochanego syna i cudowną córeczkę, mam prawie 30 lat i brak przyjaciół wokół siebie, nie ma nawet bliskich znajomych. Dlaczego nigdy nie jestem akceptowana. Zawsze się starałam, byłam miła, pomocna. Nawet jako dziecko czy nastolatka nie miałam przyjaciół, przyczepiałam się siostry i jej przyjaciółki bo własnej nie miałam. Myślałam że kiedy będę dorosła to się zmieni. Chodzę na zebrania do syna i zawsze siedzę sama inni w grupie, plotkują, uśmiechają się. Ja z boku patrzę i zastanawiam się dlaczego. Staram się, podchodzę, rozmawiam i na tym się kończy, nikt nie chce poznać mnie bliżej. Tak samo u rodziny, wszyscy zapraszani na kawę a my nie, my zapraszamy, nikt nie przychodzi. Nikt nigdy nie siada koło mnie czuję się jakbym jakaś nudna była, nie należę do osób nieśmiałych, rozmawiam z innymi i nic się nie zmienia. Dlaczego tak jest.