Dodaj do ulubionych

Jeszcze trochę nt mieszkań: Łódź vs. Warszawa

17.01.08, 18:09
Czytam artykuł o luksusowych nieruchomościach i dwie rzeczy zwracają moją uwagę w poniższych fragmentach:

"Aby oferta zasługiwała na uwagę musi przedstawiać apartament o minimum 100 m kw. powierzchni i wysokości powyżej 3 m. Kluczowe znaczenie ma wysoki standard wykończenia. Ważna jest prestiżowa lokalizacja. W pewnych miejscach dobrze jest mieszkać, w innych po prostu nie wypada".

i

"Na dźwięk nazw: Wilanów, Mokotów, Ursynów i Śródmieście klienci siadają wygodniej fotelu. Czekają, co też deweloper lub pośrednik sprzedaży nieruchomości ma do zaoferowania."

Mianowicie to, że w Łodzi w Śródmieściu mnóstwo jest miekszań o powierzchni 100+ metrów i wysokości ok. 3m. Problemem tylko w tym, że na dźwięk słowa "śródmieście" klienci pośredników nie siadają wygodniej w fotelu, lecz raczej sztywnieją z przerażenia.

Tyle tylko, że odpowiedzialne za ten stan rzeczy są władze Łodzi (nie twierdzę, że wyłącznie obecne), całkowicie olewające politykę mieszkaniową. Bo można sobie zadać pytanie: skoro lokalizacja jest bardzo korzystna, skoro istnieją budynki zbudowane kiedyś jako luksusowe, to czemu nie pojawiają się developerzy, którzy chcieliby zarobić na wyremontowanych mieszkaniach w kamienicach?

Może dlatego, że wiedzą, że nikt nie kupi mieszkania w okolicy, w której toleruje się patologie, którą traktuje się nie jak osiedle mieszkaniowe, lecz wyspy nieużytków i gruzowisk między tak ważnymi tranzytowymi drogami szybkiego ruchu, jak Kilińskiego, Sienkiewicza, Wschodnia, Kościuszki/Zachodnia, Wólczańska, Gdańska i Żeromskiego?

Może gdyby wyegzekwować ograniczenie prędkości na tych (i oczywiście na tych na osi wsch-zach) ulicach do 40km/h, zmienić je w ulice jednopasmowe z wydzielonymi pasami dla rowerów i miejscami parkingowymi, może gdyby zadbać o trawniki i posadzić drzewa, zainstalować monitoring i pogonić żuli (mam na myśli tych, którzy ewidentnie, notorycznie i w biały dzień łamią prawo np. sikając do bram, pijąc publicznie i nie sprzątając po swoich kundlach), to i u nas Śródmieście zaczęłoby kojrzyć się pozytywnie, co zachęciłoby coraz więcej "normalnych" ludzi do kupna nieruchomości właśnie w tym rejonie? A w pewnym momencie masa krytyczna zostanie osiągnięta i okaże się, że już nie potrzeba wzmożonej ochrony, ciągłego monitoringu i sztucznej zachęty - że rynek wpłynie na zmianę struktury mieszkańców, i że wstydem będzie nie sprzątać po psie (jak to już jest na niektórych osiedlach domków na obrzeżach Łodzi), a widok zataczającego się pana z puszką w dłoni będzie malowniczą egzotyką:)
Obserwuj wątek
    • miejskie_narty Re: Jeszcze trochę nt mieszkań: Łódź vs. Warszawa 17.01.08, 18:22
      Acha. Link do artykułu, z którego zaczerpnąłem cytaty i inspirację do posta: dom.gazeta.pl/nieruchomosci/1,73497,4838389.html

      Tekst oczywiście o Warszawce. Było może coś podobnego o Łodzi? Albo będzie?:)
      • Gość: lavinka z nielogu 3m w Warszawie? Chyba w snach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.08, 18:47
        2,70 w świetle. Max 2,80. W Wilanowie. Jeśli budynek ma więcej niż 10
        kondygnacji(gdzie indziej np na Woli) mieszkania robi się na 2,60.
        Pewnie znajdą się jakieś wyjątki ale lux w Warszawie zaczyna się na nazwie
        "luksusowe" a kończy na cenie - 16-22 tys/m2 Acha, no i hol wejściowy dla picu
        wyłożony jest marmurem....
        :)
        Zapomniałabym. Ponieważ norma przewiduje 2 godziny światła.... ale tylko w
        jednym pokoju.... w tym luxie potrafi być 2 godziny słońca między 8-10 rano np a
        potem koniec. I oczywiście tylko w jednym pokoju. W reszcie nie ma ani
        godziny(chodzi o 21 marca).
        W PGLowskim bloku potrafi być wyższy standard "zamieszkiwania".
        • miejskie_narty Re: 3m w Warszawie? Chyba w snach. 17.01.08, 19:07
          No widzisz - a ja mam 3 i 5 centymetów, przynajmniej w najwyższym miejscu;) I żuli pod oknem w pakiecie.
          • Gość: nett1980 Re: 3m w Warszawie? Chyba w snach. IP: *.toya.net.pl 17.01.08, 19:21
            A zauwazyles, ze sprzed kamienicy na Prochnika, takie blisko
            Gdanskiej znikli zule? Byla kiedys najbrzydsza na odcinku
            Wolczanska/ Gdanska, a teraz sie za nia wzieli, remont minal i zule
            nie osmielaja sie stac przy swiezej elewacji?!
            • miejskie_narty Re: 3m w Warszawie? Chyba w snach. 17.01.08, 19:51
              No właśnie! Żule gromadzą się tam, gdzie mogą. Na przykład na samym rogu Lipowej i Próchnika notorycznie pojawia się grupka kolesi - właśnie tam, a nie na przykład 3 numery dalej, bo na samym rogu jest prawie opuszczona kamienica. Nikt jej nie pilnuje, nikomu nie przeszkadza, gdy tłucze się tam szyby, czy sika w bramie.
              Gdyby był gospodarz, wyglądałoby to inaczej.

              Zresztą powiedzmy sobie szczerze - z punktu widzenie pracy operacyjnej policjanta, taki żul to żaden problem: wiadmo gdzie mieszka, wiadmo jak się nazywa, nigdzie nie ucieknie, jest w zasadzie bezbronny. Gdyby ci kolesie, którzy regularnie rzucają butelkami i są regularnie "pouczani" a częściej ignorowani przez Policję i SM, np. zabili kogoś w tej bramie, wyłapanie ich i zgromadzenie przeciwko nim dowodów zajęłoby pewnie z 3 godziny. To jest po prostu kwestia chęci/priorytetów policji...
    • skodabodzio Tu jak zwykle stara plyta.... 17.01.08, 18:45
      Moz ei zaczynasz madrze, ze miasto olalo centrum Lodzi i dlatego
      jest ono zdegradowane. Ale te twoje stwierdzenie ze sposobem na cale
      zlo bedzie utrudneinie jazdy w centrum to mnie rozbroiles... W
      Warszawie jak widac w centrum nei ma waskich jednopasmowych uliczek
      z opgraniczonym ruchem. Dlatego takie rozwiazanie w centrum Lodzi
      nic nie da. No moze poza zbiorowym orgazmem na tym forum i kilkoma
      korkami szampana u pseudoekologow.

      Aby centrum odzylo potrzeba:
      1. odzulowienia, kazdy kogo nie stac na mieszknaie w centrum, kogo
      nie stac na czynsz po prostu jest przenoszony do jakis podmiejskich
      blokow socjalnych

      2. Powyburznaia oficyn, nie wszytskich, ale wiekszosc barakow, ruder
      itp. powinna zniknac.

      3. W miejscu oficyn powinna pojawic sie zielen. Nuie parkingi, nie
      upchane bloki ale zielen.

      4. Parkingi powinny zejsc pod ziemie, albo pojsc w gore

      5. Potrzeba pozadnych obwodnic, bezkolizyjnych drog wokol centrum by
      ludzie nie pchali sie tranzytem przez nie.

      To jest proste i skuteczne rozwiazanie a n ie jakies pitolenie ze
      jak ograniczymy np. Rewolucji do jednego pasa to bedzie lepiej.
      Bedzie gorzej, bo rewolucji po prostu stanie w wielkim korku i tym
      bardziej nie bedzie chetnych do mieszknaia w centrum
      • Gość: lavinka z nielogu Re: Tu jak zwykle stara plyta.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.08, 18:49
        Obawiam się,że Warszawa ma podobne problemy do Łodzi w kwestii stanu centrum.
        Może główne ulice z wierzchu są odnowione,ale wystarczy wejść w bramę i zobaczyć
        ,że na kamienicy dawno nie ma żadnych tynków... żule też są oczywiście....
      • miejskie_narty Re: Tu jak zwykle stara plyta.... 17.01.08, 19:01
        Nie chodzi oczywiście o to, by utrudnić ludziom życie, lecz by uprzyjemnić. Więc pytanie brzmi - czy np. Sienkiewicza powinna być ulicą, którą dobrze się przejeżdża, czy przy której dobrze się mieszka i pracuje? Dla mnie jednoznacznie odpowiedź druga jest prawidłowa.

        Więc w konsekwencji należałoby obniżyć poziom hałasu, czyli liczę samochodów, które będę na raz ten hałas tworzyły. I oczywiście wybierając między rzeką samochodów stojących/poruszających się żółwim tempem i rzeką samochodów pędzących - wybieram wariant nr 1.

        Co oczywiście nie zmienia faktu, że jednocześnie potrzebne są obwodnice:)
        • Gość: mns Re: Tu jak zwykle stara plyta.... IP: 85.89.187.* 17.01.08, 19:25
          Jak chcesz pomieszkać z dala od samochodów, zamieszkaj na wyspie Idra (dawniej
          zwana Hydrą) gdzie jedynymi pojazdami są śmieciarki, i będziesz nam raportował z
          dala jak ci miło życie upływa.
          Człowiek jest istotą myślącą, i ma możliwość wyboru- czy woli żyć i mieszkać w
          centrum gdzie ma wszędzie blisko - ale okupując to niewygodami życia tamże, czy
          woli mieć spokój i kupi sobie mieszkanie gdzieś na dąbrowie albo w strzeżonym
          osiedlu. To jest podstawowa sprawa, co dla człowieka jest ważne.
          Ale jeśli chcesz mieć ciastko i zjeść ciastko, to tak tylko w erze.
          • Gość: miejskie_narty Re: Tu jak zwykle stara plyta.... IP: 85.89.187.* 17.01.08, 19:35
            Ależ ja wcale nie chcę pozbywać się samochodów!

            Staram się tylko zastanowić, co musiałoby się stać, by centrum Łodzi stało się przyjemne do mieszkania i pracowania. Bo wydaje mi się, że taki warunek musi być spełniony, by zainteresowali się nim poważnie tak klienci szukający mieszkania, jak i developerzy.

            I wychodzi mi, że jednym z warunków jest ucywilizowanie ruchu samochodowego - przecież postulat, by w ścisłym centrum samochody jeździły 40 km/h (pamiętajmy, że w wielu miastach obowiązuje na terenie całego miasta 50 na godzinę) i by nie wyprzedzały się bez sensu co 100 metrów, nie jest w żadnej mierze radykalny!

            • breblebrox Re: Tu jak zwykle stara plyta.... 17.01.08, 19:52
              Gość portalu: miejskie_narty napisał(a):
              > (pamiętajmy,
              > że w wielu miastach obowiązuje na terenie całego miasta 50 na godzinę)
              W każdym terenie zabudowanym, od 5 rano do 23.
              Chyba że znaki dopuszczają wyższą prędkość.
              • miejskie_narty Re: Tu jak zwykle stara plyta.... 17.01.08, 19:54
                No i ok. Niech będzie:)
                • breblebrox Re: Tu jak zwykle stara plyta.... 17.01.08, 19:55
                  No dobra.
        • skodabodzio Re: Tu jak zwykle stara plyta.... 17.01.08, 19:46
          > Nie chodzi oczywiście o to, by utrudnić ludziom życie, lecz by
          uprzyjemnić.

          Ale sugerujesz ze chcesz uprzyjazniac poprzez utrudnianie. Wychodzi
          na to samo. Sprawdzonym sposobem na eliminacje ruchu z centrum sa
          pozadne drogi alternatywne. przyklad Wiednia sie klania. Inaczej sie
          nie da. Mozna oczywiscie waszym wynaturzonym sposobem ograncizyc po
          prostu ruch w srodmiesciu, tyle ze efektem bedzie jego zakorkowanie,
          a przy okazji zakorkoewanie calej Lodzi. Wtedy najnormalniej w
          swiecie centrum Lodzi sie zacznie wyludniac jeszcze bardziej niz
          dzis, bo kto by chcial mieszkanc tam, gdzie nie ma dobrej
          komuniakcji. Tylko mi nagle nie wyjezdzaj ze wszystkie problemy
          rozwiaze tramwaj... :D

          Beda obwodnice, tylko takie z prawdziwego zdarzenia, ze roznica
          miedzy np. Zachodnia a Wlokniarzy bedzie podobna jak miedzy DK1 i A1
          (w przenosni) to i ruchu w centrum nie bedzie

          Przestanie sie wdrazac program socjalnego centrum, tylko bedzie sie
          oczyszczac kwartaly z osob ktorych po prostu w tych zaniedbanych
          luksusowych mieszkaniach tam nie powinno byc to i centrum odzyje.

          Ale na razie przyklad KM pokazuje ze jest to raczej niemozliwe
          miedzy innymi dzieki roznego rodzaju "idealistom" rowniez z tego
          forum
          • miejskie_narty Re: Tu jak zwykle stara plyta.... 17.01.08, 20:07
            Ok, więc załóżmy, że jest obwodnica. Załóżmy, że np. Żeligowskiego jest totalnie przebudowana i może pomieścić cały tranzytowy ruch między Zgierską i Rondem Lotników Lwowskich. I co, wtedy kierowcy automatycznie zrezugnują ze starych nawyków i z własnej woli będą wybierać obiazd, cały czas mając do dyspozycji dwa pasy na Kościuszki?

            Czy wtedy nie zadziała "prawo" mówiące o tym, że ile by nie wybudować obwodnic, to i tak się one zapełnią?

            Co do oczyszczanie kwartałów. Ty mówisz, że będzie się oczyszczać, przestanie się stosować politykę socjalną itd. Ja mówię, o tym, jakie, MSZ, warunki muszą zaistnieć, by Śródmieściem na poważnie zainteresowali się kupujący i inwestorzy. Nie wierzę, że miasto może wyburzyć itd. Wierzę, że miasto mogłoby wprowadzić program, w wyniku którego po jakimś czasie okolica zyskałaby w oczach obecnych, a przede wszystkim, potencjalych przyszłych mieszkańców.
            • skodabodzio Re: Tu jak zwykle stara plyta.... 17.01.08, 22:59
              > Ok, więc załóżmy, że jest obwodnica. Załóżmy, że np. Żeligowskiego
              jest totalni
              > e przebudowana i może pomieścić cały tranzytowy ruch między
              Zgierską i Rondem L
              > otników Lwowskich. I co, wtedy kierowcy automatycznie zrezugnują
              ze starych naw
              > yków i z własnej woli będą wybierać obiazd, cały czas mając do
              dyspozycji dwa p
              > asy na Kościuszki?

              Jaka Zeligowskiego? Tam sie nei da poprowadzic obwodnicy, nikt
              przeciez pod taka droge nie bedzie wyburzal kamienic i budowal
              wiaduktow. Bezkolizyjna Włokniarzy. Około 50% kierowców dziś
              przebijających się przez centrum mając do dyspozycji bezkolizyjną
              Włókniarzy wybrałoby Włokniarzy. Co do Żeligowskiego, Karskiego czy
              jak ja zwał, masz racje, ta ulica niewiele zmieni, troche odciązy
              ale będzie drogą o standarcie porówywalnym do dzisiejszej Zachodniej
              czy dzisiejszej Włókniarzy i kierowcy jak dzisiaj beda kalkulowac,
              ze po co maja nadrabiac drogi, skoro to oznacza dla nich dluzsza i
              gorsza jazde. Tak jest teraz. Skoro na Włokniarzy i na Zachodniej
              liczba swiatel jest porownywalna, korki sa porownywalne wiec po co
              mam jechac naokolo skoro w lini prostej przez centrum bedzie
              najszybciej.

              > Czy wtedy nie zadziała "prawo" mówiące o tym, że ile by nie
              wybudować obwodnic,
              > to i tak się one zapełnią?

              No jezeli kazda z tych obwodnic bedzie w standarcie dzisiejszej
              Zachodniej to tak bedzie. Ale jesli Wlokniarzy zamieni sie na
              pozadna droge to to prawo bedzie wydumane. Bo tu nie chodzi o ilosc
              obwodnic ale ich jakosc. Skoro w miastach porownywalnych z Lodzia
              oprocz godzin szczytu i to tylko w niektorych miejscach te obwodnice
              sie nie zatykaja to prawo to jest wydumane. Przyklad duzo wiekszego
              Wiednia sie klania. Jest tam o wiele wiecej mieszkancow, wiele
              wiecej samochodow, duzo wiekszy dystans do pokonania a jednak
              przejazd przez Wieden wiedenska "Wlokniarzy" mimo ze jest
              poprowadzona podobnie do lodzkiej zajmuje o polowe mniej czasu. Wiec
              jak widac praktyka pokazuje ze w miastach wielkosci Lodzi takie
              obwodnice zdaja rezultat wbrew gloszonym tu herezjom. Jeden warunek,
              nie moga sie jak trasa lazienkowska nagle konczyc i zaczynac. A wiec
              Włokniarzy powinna sie zaczynac jako bezkolizyjna droga kolo Zgierza
              wezłem na S14, isc bezkolizyjnie obecnym przebiegiem, dalej
              bezkolizyjną trasą górna i kończyc węzłem na A1.

              Co do oczyszczanie kwartałów. Ty mówisz, że będzie się oczyszczać,
              przestanie s
              > ię stosować politykę socjalną itd. Ja mówię, o tym, jakie, MSZ,
              warunki muszą z
              > aistnieć, by Śródmieściem na poważnie zainteresowali się kupujący
              i inwestorzy.

              Inwestorzy sie nei interesuja bo ludzie z kasa nie chca miec za
              sasiadow zuli w obskurnych ruderach

              Nie wierzę, że miasto może wyburzyć itd. Wierzę, że miasto mogłoby
              wprowadzić
              > program, w wyniku którego po jakimś czasie okolica zyskałaby w
              oczach obecnych,
              > a przede wszystkim, potencjalych przyszłych mieszkańców.

              Pilotazowy program z KM ktory chce wprowadzic miasto pokazuje ze sie
              jednak da tak dogadac z inwestorem, zeby obecnych mieszkancow
              wyprowadzic na osiedla z dala od centrum a centrum zagospodarowc na
              pozadne apartamenty. Niestety to ma sens jesli sie robi calosc
              kompleksowo. Inaczej sie nie da

              Obecni mieszkancy oczywiscie moga zostac, ale pod warunkiem ze ich
              stac, na remont albo na wynajmowanie mieszkania. jesli nie, zostaja
              albo wykupieni albo dostaja mieszkanie w blokach poza centrum.
              Proste i nie socjalne rozwiazanie ktore moze ozywic centrum Lodzi.

              Utopia ze sie da polaczyc obecnych zuli z nowymi mieskzancami gdy
              sie zmniejszy ruch albo odmaluje elewacje kamienic jest tylez glupia
              co i szkodliwa (przyklad KM)
              • miejskie_narty Re: Tu jak zwykle stara plyta.... 17.01.08, 23:51
                Ok, nie mam zamiaru się sprzeczać, gdzie ta obwodnica byłaby lepsza. Może być i Włókniarzy. Jednak wg nie zmienia to faktu, że na wielu ulicach w centrum ruch powinien być znacznie ograniczony.

                > Inwestorzy sie nei interesuja bo ludzie z kasa nie chca miec za
                > sasiadow zuli w obskurnych ruderach

                Więc właśnie mówię, jakie według mnie muszą zaistnieć warunki, żeby żuli było coraz mniej. Tutaj dochodzi oczywiści gigantyczny problem mieszkań komunalnych, lecz jak doskonale zdajesz sobie sprawę, nie można tak z dnia na dzień wykwaterować kilku tysięcy ludzi. Poza tym nie można również "przekazać" Śródmieścia jednemu inwestorowi, więc nie ma sensu porównywać tej sytaucji do KM, która, o ile wiem, wcale nie jest taka jednoznaczna, mimo że obejmuje o wiele mniejszy obszar.

                > Utopia ze sie da polaczyc obecnych zuli z nowymi mieskzancami gdy
                > sie zmniejszy ruch albo odmaluje elewacje kamienic jest tylez glupia
                > co i szkodliwa (przyklad KM)

                Już Ci raz wyjaśniłem, że nie o tym mówię. Mówię o potrzebie wysłania czytelnego i spójnego sygnału mieszkańcom i inwestorom, że władzom miasta zależy na zmianie Śródmieścia. I według mnie ta zmiana powinna również dotyczć organizacji ruchu. Masz jeszcze jakąś głupią i szkodliwą utopię do przyszpilenia?
                • skodabodzio Re: Tu jak zwykle stara plyta.... 19.01.08, 13:39
                  Ok, nie mam zamiaru się sprzeczać, gdzie ta obwodnica byłaby lepsza. Może być i
                  > Włókniarzy. Jednak wg nie zmienia to faktu, że na wielu ulicach w centrum ruch
                  > powinien być znacznie ograniczony.

                  Wiesz. Jedyne miejsce gdzie taka obwodnica ma sens jest Włókniarzy. Blizej sie
                  nie da bo blizej jest zwarta zabudowa i nie ma miejsca na bezkolizyjne wezly. A
                  dalej nie ma sensu bo bedzie za daleko i kierowcom po prostu sie nei bedzie
                  oplacalo do niej jechac. dlatego tylko tam, tym bardziej że droga już jest,
                  potrzebne są teraz tylko bezkolizyjne rozwiązania na niej.

                  Bedzie pozadna obwodnica to ruch w centrum sam sie ograniczy. Prawie
                  bezkolizyjny dojazd z centrum (central) do Wlokniarzy juz jest. Teraz musi byc
                  bezkolizyjna Wlokniarzy, jak powstanie to mieszkańcom Radogoszcza, Zubardzia,
                  Chojen, Rokicia a nawet Balut (blokow) po prostu nie bedzie sie oplacac jazdy
                  Zachodnia wiec tamtędy nie będą jezdzic. Bez zadnych zakazow bedzie to co
                  postulujesz. Tylko musi byc obwodnica, a nie kolejna podobna do Zachodniej
                  alternatywa

                  Mówię o potrzebie wysłania czytelneg
                  > o i spójnego sygnału mieszkańcom i inwestorom, że władzom miasta zależy na zmia
                  > nie Śródmieścia. I według mnie ta zmiana powinna również dotyczć organizacji ru
                  > chu. Masz jeszcze jakąś głupią i szkodliwą utopię do przyszpilenia?

                  Tu nie są potrzebne sygnały ale konkretne działanie. I takie pilotażowe
                  działanei ma miejsce o czym świadczy projekt obejmujący KM. I co? I mamy na tym
                  forum zorganizowane nieformalne stowarzyszenie broniące sie przed tym nogami i
                  rękoma. po prostu niektórzy nie dorośli do cywilizowanej Lodzi i najpierw trzeba
                  zmarginalizować takich "wsteczników" i "neokomunistów" by cokolwiek zrobic
      • miejskie_narty Acha 17.01.08, 19:15
        No i nigdzie nie twierdzę, że sposobem na całe zło jest utrudnienie ruchu w centrum:>

        Mówię o tym, że mieszkanie np. przy al. Kościuszki niekoniecznie jest przyjemne, mimo że są tam jedne z bardziej wypasionych kamienic w Łodzi. Dlatego m.in. że pod oknem co minutę śmiga kilkadziesiąt, jeśli nie kilkaset samochodów. Niech jadą tam ci, co muszę się dostać do centrum. I niech wiedzą, że wiąże się to z określonym czasem. Ograniczenie ruchu to tylko jeden z warunków koniecznych do rozwoju centrum.

        • Gość: KTT Re: Acha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.08, 19:35
          Popieram miejskie narty. Dlaczego ktoś kto sobie kupił domek na
          zielonych peryferiach przyjeżdza i smrodzi mi pod nosem swoimi
          spalinami, ogłusza i taranuje swoją wypasiona furą? Czy ja mu jeżdżę
          pod oknem?
          Tak czy siak najważniejsze jest odżulowienie. Ale jak to zrobić,
          jeśli czynsze miejskie wzrosły z 3,53 di 3.65? Potem na każdą prośbe
          o działanie pojawia się czarodziejska formuła "nie ma pieniędzy"
          • breblebrox Re: Acha 17.01.08, 19:46
            > Dlaczego ktoś kto sobie kupił domek na
            > zielonych peryferiach
            Wywalmy też pieszych! W końcu Ty im pod oknami nie chodzisz.
            Matko, co za argumentacja.
            • miejskie_narty Re: Acha 17.01.08, 20:10
              Breble, nie czepiaj mi się jedynego zwolennika moich wywrotowych teorii! Proszę:)

              • breblebrox Re: Acha 17.01.08, 20:12
                Kiedy muuuuuszę!
                • Gość: KTT Re: Acha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.08, 10:46
                  Piesi niech sobie spacerują ;) To o czym mówię (nadmierny ruch
                  samochodowy w centrum) to klasyczny w ekonomii problem "pasażera na
                  gapę". Korzystam z zieleni, ciszy i spokoju, kosztem ludzi
                  mieszkających w centrum. Nic dziwnego, że jest coraz mniej frajerów
                  chcących mieszkać w Śródmieściu. I tak dzieje sie na całym świecie.
                  To zjawisko tzw "urban sprawl", czyli rozlewania się miasta. Potem
                  trzeba tym wszystkim przedmieściom doprowadzać prąd, kanalizację
                  itd, itp. Rozciąga się infrastrukturę, a to kosztuje. Dlatego w
                  dobrze zarządzanych miastach miasto się "zagęszcza" (m.in. Londyn
                  przez opłaty za wjazd do centrum) a nie rozwadnia.
        • skodabodzio Re: Acha 17.01.08, 19:47
          Life is brutal. Takie sa uroki mieszkania w centrum przy glownej
          arterii komunikacyjnej. Jak sie nie podoba mozna sie przeniesc na
          Piotrkowska albo sobie kupic pozadne okna i klime ;)
          • miejskie_narty Re: Acha 17.01.08, 19:58
            > Life is brutal. Takie sa uroki mieszkania w centrum przy glownej
            > arterii komunikacyjnej. Jak sie nie podoba mozna sie przeniesc na
            > Piotrkowska albo sobie kupic pozadne okna i klime ;)

            Ale Kościuszki nie była projektowana jako główna arteria komunikacyjna! Nie zawsze nią była, więc nie znaczy, że zawsze nią będzie. Moim zdaniem Kościuszki w takiej roli jest patologią.

            • skodabodzio Re: Acha 17.01.08, 23:02
              Kościuszki byla projektowana w XIX wieku przed wynalezieniem
              samochodu. Swiat sie zmienia i nic na to nie poradzisz. Zreszta
              kiedy byla projektowana kosciuszki, głownym ciągiem komunikacyjnym
              była piotrkowska. Idac twoim tokiem rozumowania ze ma byc tak jak
              projektowano pierwotnie głowny ciąg komunikacyjny powinien być na
              Piotrkwoskiej....
    • antyle25 Re: Jeszcze trochę nt mieszkań: Łódź vs. Warszawa 17.01.08, 19:31
      mądre zdanie o Śródmieściu Łodzi. Nie szukałbym jednak winnych bo
      problem degradacji tego rejonu naszego miasta zaczął się w połowie
      XX wieku. Jednak prawda jest, że Ci, którzy rządzą teraz delikatnie
      i kolokwialnie pisząc "dają ciała". Minęło już prawie 20 lat
      transforamcji a u nas...nie za wiele się dzieje. W centrum mieszkają
      ludzie biedni, nie widzący perspektyw. Powinny być plany
      wyciągnięcia tych ludzi z bagna, przynajmniej pokazać młodym
      ludziom, że oni są ważni i moga wiele dobrego uczynic. Jednoczesnie
      zaprowadzenie porządku podstawowego- równe chodniki, trawniki i to
      co najważniejsze: plan zagospodarowania przestrzennego połączony z .
      ustaleniem statusu prawnego nieruchomości. Wtedy pustostany powinny
      się zapełniąc i byc remontowane. Pozdrawiam
    • misiomis Re: Jeszcze trochę nt mieszkań: Łódź vs. Warszawa 17.01.08, 21:08
      Zdaje się, że na przeszkodzie wzięcia się za okolice Piotrkowskiej stoją nieuregulowane sprawy własności budunków. Podejrzewam, że to może być powodem braku zainteresowania ze strony deweloperów.

      Póki co miasto angażuje się w budowę nowego centrum. Tego w okolicy EC1. Znaczy takie są plany. Jak przyjdzie co do czego, trzeba będzie wywalić kasę na to i owo, żeby nowe centrum powstało, więc zabraknie kasy na stare centrum, w efekcie Piotrkowska może zyskać "blask" Starego Rynku. Więc projekt przebudowy Kościuszki/Zachodzniej też nikogo nie zainteresuje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka