Gość: buszujący w zbożu
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
06.02.08, 20:48
Trochę to długo trwa. Temat zakiełkował w Łodzi już prawie 2 lata
temu, a w Warszawie poradzono sobie z nim zanim u nas zaczęto coś z
nim konkretnego robić. Poradzono tzn. powstała zamknięta lista ok.
150 obiektów zaakceptowana przez lokalny samorząd. Tam w tworzeniu
listy uczestniczył zespół, w którego skład wchodzili przede
wszystkim architekci praktykujący, u nas bez uczelni ani rusz. Nasi
architekci są tak rozchwytywani, że czasu na takie "bzdety" nie mają.
Mam jednak nadzieję, że zanim lista będzie miała realny kształ, z
konsenwencjami prawnymi te wszystkie obiekty nie staną się
karykaturą dziedzictwa po remontach dokonanych walcem drogowym.
PWSSP przy Wojska P. już przełamała lody wyścigu z konserwatorem i
zapisami studium - częściowo poprawnie np. ślusarka aluminiowa, a
częściowo niszcząc pierwotny zamysł projektu np. ostyropianowanie
zewnętrznych klinkierowych klatek schodowych z jakimś nowym, obcym,
trójkątnym zwieńczeniem. A to co przyklejono do biblioteki BUA na
Matejki..., no cóż może by terez konsekwentnie "rozebrać stare
prócho", bo nie za bardzo pasuje do "awangardy" AGD. Na pólce obok
pierwszej cz. "Czarodziejskiej góry" T. Manna ktoś podłożył Hariego
Portiera, może zgubił drugi tom. Ale od parku..., ładnie tak jakoś.
Jeszcze jest co chronić, to może by tak mniej teoretycznie, a
bardziej praktycznie tą listę robić, to znaczy po prostu szybciej.