Wiocha w centrum miasta

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.08, 18:54
Ja też się martwię.
Piotrkowska powinna powrócić do tradycji ulicy wielkomiejskiej,
reprezentacyjnej.
To oznacza odwrót od chłopskich ozdób w parterach, koniec
ciuchlandów i koniec Święta Łodzi w stylu dożynek łowickich !
Proponuję wyłonić osobę zarządzającą ulicą Piotrkowską w drodze
konkursu. W konkursie należy ocenić pomysły na przyszłość ulicy oraz
dotychczasowe osiągniecia kandydatów i ich kompetencje.
Niestety specjaliści z mianowania będą działać w stylu
Psedorewitalizatora Księżąego Młyna.
    • Gość: łodzianin Wiocha w centrum miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.08, 20:01
      Przyłączam się do propozycji autora tekstu.

      Piotrkowska jest ulicą bez parkingów. Dojazd do niej jest
      utrudniony. Na pewno nie jest to już miejsce, gdzie chcemy robić
      zakupy, bo niby co miałoby mnie skłonić do moknięcia na
      Piotrkowskiej, skoro mogę te zakupy zrobić w galerii handlowej, pod
      dachem i ze 100 sklepami w jednym miejscu? Mówienie o handlowej
      funkcji Piotrkowskiej dowodzi braku realizmu.

      Dlatego uważam, że Piotrkowska powinna być ulicą - przede wszystkim -
      z restauracjami, klubami, dyskotekami, kawiarniami. Dobrze, że
      ulica przeobraża się w tym kierunku. Do tego - mogą przy niej
      mieścić się biura, bo te nie wymagają tysięcy miejsc parkingowych
      (chociaż i dla potrzeb klientów biur wzdłuż Piotrkowskiej, w kilku
      wolnych miejscach - np. pasaże Schillera i Rubinsteina, plac za
      Grandem, okolice centralu II, plac przed ZUSem - powinny powstać
      wielopoziomowe podziemne parkingi. Nie można się tu oglądać na
      prywatnych inwestorów, bo ci jakoś się nie kwapią do budowania
      parkingów. Potrzebna jest inwestycja komunalna. To nie kosztuje aż
      tak dużo - mówimy o nakładach po kilkanaście milionów na jeden
      parking, a w skali miasta nie są to powalające kwoty.

      Ponadto uważam, że Piotrkowska powinna mieć wzmocnioną ochronę
      Policji i - być może - prywatnych firm ochroniarskich wynajętych
      przez miasto albo Straży Miejskiej. Inaczej - staje się
      niebezpieczna.

      Wreszcie - potrzebna jest rewitalizacja wszystkich podwórek kamienic
      przy Piotrkowskiej. Trzeba na ten cel zdobyć środki z UE, a istotna
      jest w tym rola UMŁ.

      I ostatnia kwestia - Piotrkowska wymaga zagospodarowania
      kulturalnego. Wydaje mi się, że zorganizowanie w ciągu roku 10
      dużych koncertów z udziałem zagranicznych gwiazd nie jest wydatkiem
      ponad miarę dla Łodzi. Można zaproponować współpracę jakiejś dużej
      firmie (Coca-Cola? Orange?), która uzyskałaby za to np. wyłączność
      reklamowania się w ramach tych koncertów i na banerach nad
      Piotrkowską. Mogłyby to być również koncerty operowe - naprawdę nie
      musimy schodzić do poziomu Krakowa i Rubika. To jest bardzo ważne,
      bo Piotrkowska musi się dobrze kojarzyć - nie tylko jako pijalka
      piwa pod gołym niebem, ale także jako miejsce, do którego warto
      przyjechać, miejsce promocji kultury.

      To kilka moich pomysłów na Piotrkowską.

      Oczywiście - można też nic nie robić i jeść prażoki. Trzeba tylko
      pamiętać, że one mają cholesterol, a ten blokuje naczynia krwionośne
      w mózgu, Panie Prezydencie Michalik. Ta choroba nazywa się miażdżyca
      albo prawicowość.

    • Gość: Panajotow Re: Wiocha w centrum miasta IP: *.aster.pl 14.02.08, 20:08
      Dwie prezne galerie handlowe skutecznie wymiotly duza czesc handlu z ulicy. Moze warto nadac Piotrkowskiej bardziej kulturalny wymiar? Od wielu lat nieuzywany stoi DOm Buta i znajdujace sie tuz obok Kino Gdynia - idealne lokacje dla instytucji kultury jak galerie czy miejsca spotkan artystow otwartych dla mieszkancow. Moze warto zaangazowac w rewitalizacje Piotrkowskiej pracownikow Muzeum Sztuki, Akademii Sztuk Pieknych i Lodz Art Center a takze kazdej innej instytucji kultury, ktora potrafilaby wniesc pozytywny wklad w dzielo. Dlugi trakt spacerowy jest idealnym miejscem na prezentowanie plenetowych wystaw rzezb czy wielkoformatowej fotografii. Sprawny menedzer kultury z pewnoscia potrafilby wpasc na tysiac kolejnych pomyslow. Warunek jest jeden, nalezy odploretaryzowac Piotrkowska, usunac z niej ludyczne elementy i odsunac od podejmowania decydji jej dotyczacych ludzi pokroju wiceprezydenta "pierozka". Nalezy zmienic charakter swieta Lodzi, ktore obecnie ze swoimi straganami pokrytymi plastikowymi plandekami spod ktorych serwuje sie biustonosze, jest personifikacja handlu ze szczek rodem z poczatku lat 90'.

    • Gość: Szymon Wiocha w centrum miasta IP: 217.41.240.* 14.02.08, 20:36
      Czy zastanowiliscie sie kto bedzie chodzic na te wszystkie
      kulturalne wystawy konkursy festiwale itp?
      Przeciez lodz slynie w polsce z wielkiej wiochy (najwiekszej wiochy
      w kraju),gdzie wieczorem strach wyjsc na ulice bo mozna dostac w
      zeby od pseudokibica lub lumpa.Lodz umiera.Kazdy kto moze to ucieka
      byle dalej.Ja tez ucieklem i jestem happy :)))))))))
      • Gość: Artur Re: Wiocha w centrum miasta IP: *.gprs.plus.pl 14.02.08, 21:03
        My też jestesmy szcześliwi, ze wyjechałes. I nie wracaj jak mozesz,
        tak bedzie lepiej i dla ciebie i dla nas.
        • wirusx Re: Wiocha w centrum miasta 14.02.08, 22:09
          Artur napisał(a):

          > My też jestesmy szcześliwi, ze wyjechałes. I nie wracaj jak
          mozesz,
          > tak bedzie lepiej i dla ciebie i dla nas.

          ------------------------------------------------
          Sądząc po poziomie Twojej reakcji - Twój przedmówca ma jednak
          rację...
          terau u Was na wsi daje się na imię Artur? I to jest powód, żeby
          mówić o sobie : My, Artur, jesteśmy zadowoleni? Niepotrzebnie
          przerwałeś leczenie, bo jednak Twoja reakcja nie jest oznaką
          zdrowia, nie oszukuj się, "patrioto"...
      • Gość: Ingo Re: Wiocha w centrum miasta IP: 212.160.240.* 15.02.08, 10:34
        O)tóż widzisz masz już dośc nieaktualne informacje o Łodzi. Jest tu
        bardzo duża grupa ludzi, którzy jednak chodzą i oczekują czegoś
        ciekawego. Co więcej nikt masowo z Łodzi nie wyjeżdża i może się
        zdziwisz ale ludzie zaczynają do Łodzi przyjeżdżać. Z największej
        wiochy w kraju to słyną takie mentalne miernoty jak ty.
      • Gość: łodzianka Re: Wiocha w centrum miasta IP: 89.174.171.* 15.02.08, 13:45
        chyba przesadzasz, może sam szukasz dymu, najgorszy ptak, który kala własne
        gniazdo, zamiast je uporządkować, do mądrowania się jest wiele osób, do pracy
        niewiele.
    • Gość: adam słowik Wiocha w centrum miasta IP: *.128.rev.vline.pl 14.02.08, 20:42
      Panie Włodzimierzu, dziękuję Panu za ten tekst.
      • Gość: gość Re: Wiocha w centrum miasta IP: *.toya.net.pl 14.02.08, 21:01
        To prawda, że nie ma żadnej koncepcji ulicy.A powinna zachować ona secesyjny
        charakter bez żałosnych reklam ozdób wsiowego badziejstwa.

        Gdyby władza urzędników mogła zobaczyć jak wygląda jedyne zachowane miasto i
        centralna ulica w Santa Barbara -usa( Old Town) jedyne miasto które nie uległo
        badziejstwu i cała długa ulica jest w starym klimacie mimo że jest tam
        największa ilość barów fast fodów marketów sklepów ale z zewnątz wszystko jest
        w jednym starym stylu, kawał dobrej roboty ale to trzeba narzucić pewien styl
        pod nakazem wykonania tylko w jednym określonym stylu.I dziedzińce między
        budowlami takie nasze podwórka między kamienicami zagospodarowane można
        przechodzić z jednego do drugiego na końcu dziedzińców.
        Wszystkie reklamy są w jednym starym stylu, jest klimat.

        www.santabarbaradirect.com/sbshopping/listings/phototur_downtown.htm
    • Gość: cmr Wiocha w centrum miasta IP: *.4web.pl 14.02.08, 21:13
      No naprawdę, bez przesady. Oczywiście, jako mieszkańcowi Łodzi zależy mi na tym
      aby miasto trzymało poziom, odżyło i odzyskało dawne piękno ale nie popadajmy w
      paranoję! Akurat ten lokal przeszkadza mi o wiele mniej niż bandy żebraków
      podchodzące latem do każdego stolika w ogródku i o wiele mniej niż śmierdzące
      moczem bramy.

      Zacznijmy może od zmiany całej koncepcji ulicy Piotrkowskiej zamiast jak zwykle
      ładnie odnawiać elewacje, mając gdzieś to, co się dzieje 5 metrów głębiej, na
      podwórkach. Jeśli nie zadbamy o to żeby otoczenie ulicy (podwórka, pasaże itp),
      wyglądało schludnie, czysto, żeby nie śmierdziało i nie zbierały sie tam hordy
      pijanej młodzieży. Może gdyby cała Pietryna (a nie tylko jej elewacje!!!)
      wyglądała na zadbaną, to zmieniliby się właściciele sklepów i okolica ta dalej
      byłaby atrakcyjna, a może nawet bardziej atrakcyjna niż wcześniej?


      niech przykładem będzie podwórko, przy którym znajduje się tvn. Zajmijmy się
      najpierw naprawdę ważnymi rzeczami a potem rozmawiajmy o tym jak mają wyglądać
      lokale na ulicy. Bo nawet najpiękniejsze wystawy i elewacje nie będą miały
      sensu, jeśli podwórka dalej będą brudne a dookoła wciąż będzie mnóstwo pijanych
      meneli.
    • hubar Panie Włodzimierzu 14.02.08, 22:00
      Nie wiem czy jest na miejscu wypominanie tutaj, że ktoś robi wiochę z centrum
      Łodzi. Bo wszak robi i to niestety nie tylko tutaj, nie jeden. Także Pan ze
      swoją Fundacją :-(
      Panu jakoś nie przeszkadzało robienie wieśniackich odpustów, przy każdej okazji,
      nazywając je szumnie Świętem Łodzi itp.
      • Gość: smakaroni Re: Panie Włodzimierzu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.08, 22:41
        ..a ten stojaczek to nie sprawka Fundacji?
        patrz.pl/?135674
        Ile trzeba bylo krzyku zeby to g.... zamienic na cos porzadnego?
        Szkoda tez, ze za lek na bolaczki tej pieknej ulicy uwazacie
        organizacje wiejskich festynow z kielbasa...
        Moze lepiej zaczac od zrobienia porzadkow z szyldami i reklamami,
        zastanowic sie nad toaletami np takimi jak w Paryzu.
        Moze nalozaloby wzorem np Rzymu postawic na kilku skrzyzowaniach
        budke z policjanten lub straznikiem w srodku? Wystarczy pilnowanie
        parkingu przed UM zlecic firmie ochroniarskiej, a sraznikow
        przeniesc na Piotrkowska.
        Moze wtedy Piotkowska przestanie byc wielkim parkingiem:
        fotoforum.gazeta.pl/72,2,735,73441856,73441940.html
        np dla lewych inwalidow w luksusowych samochodach:
        fotoforum.gazeta.pl/72,2,735,73441856,73562908.html
        Trzeba sie zastanowic czemu nie ma zadnej reakcji np kiedy uschnie
        drzewo prze UM:
        patrz.pl/?232491
        czemu nikt nie wpadnie na to zeby posadzic nowe?

        Trzeba sie tez zastanowic po co istnieja funkcja plastyka miasta
        skoro pozwala na cos takiego:
        www.wrzuta.pl/obraz/tCyh9aylri/img_6686
        g.na.piotkowskiej.patrz.pl/
        Kto odpowiada za cos takiego:
        www.wrzuta.pl/obraz/rkHPFMp9nc/slupek
        Albo czy tak trudno zamowic troche kostki i uzepelnic te ubytki?
        www.wrzuta.pl/obraz/jGyvLAKhVC/kostka
        Moze w UM za bardzo skupia sie na tym czego oczekuja kupcy, a moze
        trzeba sie skupic na tym czego oczekuja ludzie...
      • Gość: ... Re: Panie Włodzimierzu IP: *.gprs.plus.pl 16.02.08, 18:06
        Bo wszak robi i to niestety nie tylko tutaj, nie jeden. Także Pan ze
        > swoją Fundacją :-(
        > Panu jakoś nie przeszkadzało robienie wieśniackich odpustów, przy każdej okazji,
        > nazywając je szumnie Świętem Łodzi itp.

        Nie wspominając o wykuszu z płyty OSB i plastikowych okien który od lat ozdabia
        i tak już kiepsko wyglądającą kamienicę narożną Piotrkowska/Andrzeja
    • Gość: GoSc Wiocha w centrum miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.08, 22:27
      Prażoki czy prażochy, i do czego podawane. Bo to jest mym zdaniem kwestia
      podstawowa.
    • Gość: Antek z Bałut Wiocha w centrum miasta IP: *.adsl.inetia.pl 14.02.08, 22:41
      Po pierwsze nie tylko Piotrkowska.
      Należy zająć się obszarem pomiędzy ulicami Wólczańską, Ogrodową - Północną,
      Kilińskiego, Mickiewicza, bo jest to ścisłe centrum miasta. Należy
      zinwentaryzować stojące tam budowle pod względem stanu technicznego i szans na
      przywrócenie ich do przyzwoitego stanu. Opracować w drodze konkursu warunki
      zabudowy dla placów po wątpliwych zabytkach.
      Przede wszystkim naprawić krzywe chodniki.
      Przewidzieć dojazdy do posesji przy Piotrkowskiej przez podwórza od ulic
      równoległych do niej i ostatecznie zlikwidować ruch samochodów.
      Piotrkowska na odcinku od Mickiewicza do pl. Wolności powinna być wyłącznie
      ciągiem pieszym z dozwolonym ruchem rowerów i riksz.
      Umożliwić tylko dojazd pojazdów dostawczych w godzinach przedpołudniowych.
      Należy przewidzieć i promować kryte pasaże handlowe w podwórzach między
      Piotrkowską i równoległymi ulicami - tylko w ten sposób można konkurować z
      galeriami handlowymi.
      Należy wyprowadzić z Piotrkowskiej i najbliższych okolic wszystkie lumpeksy.
      Preferencje powinny uzyskać sklepy oferujące towary znanych firm oraz lokale
      gastronomiczne i rozrywkowe.
      Nie ograniczać występów ulicznych artystów, bo tworzą oni koloryt i nastrój,
      którego obecnie Piotrkowskiej brakuje.
      Przy bocznych ulicach budować piętrowe lub podziemne garaże, żeby samochody nie
      blokowały wąskich jezdni.
      Na ulicach jednokierunkowych wprowadzić wreszcie obiecywaną od 40 lat "zieloną
      falę" dla usprawnienia ruchu.
      I wykazywać się żelazną konsekwencją w realizacji przyjętych planów.



      • fasi6 Re: Wiocha w centrum miasta 15.02.08, 00:30
        Od czego by tu zacząć...?
        Po pierwsze Piotrkowska nie ma jednorodnie secesyjnego charakteru. Dalej: nie
        znam dokładnie historii miasta Santa Barbara, ale nie wydaje mi się żeby to było
        najlepsze porównanie. Już pomijając nawet skalę (S.B. ma 92,3 tys. mieszkańców)
        to przecież inny klimat, położenie, charakter miasta (chyba nie robotnicze?).
        Rozumiem, że jest tam ładnie i była ładna telenowela.
        Tak jak od samego mieszania herbata nie stanie się słodsza, tak od odnawiania
        elewacji, zatrudniania agencji ochroniarskich (ciekawe, może sprywatyzujemy
        policję?), dbania o wygląd, wreszcie likwidacji smrodu uryny, który doprowadza
        do bezsilnej złości, przytoczone tu "hordy pijanej młodzieży" nie znikną jak za
        dotknięciem czarodziejskiej różdżki! To nie kosmici sikają po bramach tylko
        Łodzianie. Oni też plują na chodnik, rzucają pety i papierki, wyprowadzają psy i
        nie sprzątają po nich. (jakiś czas temu wracałem przez manufakturę wieczorem i
        co widzę? ano rodaka oddającego mocz! o mało co a oberwałbym za zwrócenie uwagi)
        Jak sobie z tym poradzić? To jest wyzwanie! Aktywizować, edukować, ukulturalniać
        i jakby powiedział Tytus de Zoo: uczłowieczać!!!
        Z tymi miejscami spotkań artystów to tak jak ktoś już napisał: a kto miałby
        przychodzić na te spotkania? Hordy pijanej młodzieży
        Teraz trochę przewrotnie i gorzko, a może prawdziwie: rozrywki w Łodzi są
        przaśne bo Łódź jest przaśna! Mieszkają tu w większości przaśni mieszkańcy,
        przaśni politycy, zwani również prażokami. Na głównej ulicy wiszą od lat przaśne
        lampki które kiedyś były ozdobami świątecznymi, ale jakoś tak komuś sie
        spodobało i zostały... (uświadomiłem sobie ich odpustowość dopiero jak
        Piotrkowska ukazała się w czołówce 'wiadomości' - koszmar!)
        A na Piotrkowskiej w miłej mi części bliżej placu Wolności widoczne jest
        zjawisko, które roboczo nazwałem "fala zwrotna z Manufaktury". Chodzi o to, że
        wszelkie (w ich pojęciu) potrzeby kulturalne, konsumpcyjne itd młodzieży (być
        może też tych hord) spełnia wspomniane centrum, a 'Pietryna' stała się swojego
        rodzaju promenadą, (chociaż liczba pubów i lokali jest wciąż duża). To mam
        propozycję: może uruchomić na Piotrkowskiej tramwaj? No ile by to kosztowało? A
        i pan prezydent na pewno by się przejechał po nowo ułożonych torach (ŁTR!) [sic!]
        Dlaczego miasto woli wydać ileś tam milionów na kiczowate święto Łodzi z jakimiś
        pseudo artystami? Tak, bo chce tego tzw. lud. A może by ten lud trochę podciągać
        do góry? za uszy (noc muzeów!) na sportowo (street -wszelkie sporty) akcje
        kulturalne aktywizujące ludzi, pokazujące że można inaczej spędzić czas niż przy
        głupawym umpa-umpa z kubkiem piwa. (który zaraz i tak znajdzie się na ziemi
        zamiast w koszu) Ale jezeli to ma być skierowane do młodego pokolenia, niech
        starsze pokażą że można kulturalniej (jak w spocie: nie ucz nienawiści! ucz
        tolerancji!)
        • Gość: ... Re: Wiocha w centrum miasta IP: *.gprs.plus.pl 16.02.08, 18:15
          Masz sporo racji ale jednak nie do końca. Mierna jakość przestrzeni nie skłania
          do jej szanowania. Kiedy wszystko jest pomazane - to zachęca do mazania - bo
          pokazuje, że tak można, że sprawcy są bezkarni i że "wszyscy to robią". Kiedy
          jest brudno - to zachęca do śmiecenia (bo znaczy, że można, poza tym "skoro inni
          mogą to ja też"). Tak więc jakość przestrzeni też jest istotna. Byt określa
          świadomość - kicz i brud wychowuje i przyzwyczaja do życia w kiczu i brudzie.
        • Gość: wenetta Re: Wiocha w centrum miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.08, 07:23
          Bardzo trafny komentarz. Tyle i nic więcej.
    • Gość: Suchar Sala kominkowa w Poznańskim też jest w drewnie... IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.02.08, 01:11
      Prezydent niech się zajmie lepiej syfem na ul.Tuwima! Pod samym nosem
      ma ulicę, gdzie można urwać zawieszenie! A wszystkich swoich gości niech
      zawiezie na ulicę Złotą!!! Naprawdę warto zobaczyć!
    • Gość: Lama Wiocha w centrum miasta IP: *.lodz.mm.pl 15.02.08, 01:55
    • Gość: cbw Czy ten pan powinien się zajmować takimi sprawami? IP: 212.51.205.* 15.02.08, 07:57
      Pan Michalik - podobno geograf z wykształcenia - zajmuje się
      sprawami gospodarczymi i inwestycyjnymi w Łodzi od kilku lat(!). Nie
      rozliczył się jeszcze z podarowania Francuzom 18 ha działki pod
      Manufakturą za prace, które mieli wykonać w ramach działań zw. z
      budową. Kiedy pogrobowcy AWS-u , organizacji, która niechlubnie
      zakończyła swój żywot "znikną z widnokręgu" ?
    • Gość: pbp Wiocha w centrum miasta IP: 195.117.255.* 15.02.08, 08:23
      a dla mnie najważniejsze, że ludzie robią to za prywatne
      pieniądze ... i odwalcie się od kogoś kto ma chęci, możliwości i
      podejmuje ryzyko .... około roku temu pisaliście że to
      niedopuszczalne żeby przerabiać dworek na Al. Włókniarzy przy
      Aleksandrowskiej w karczmę ... i jak wygląda to teraz zadbany teren
      odmalowana fasada, a karczma nie rzyuca się w oczy ... co lepsze to
      co jest teraz ? .... czy niszczejąca rudera przy główne drodze w
      Polsce.
      • Gość: ... Re: Wiocha w centrum miasta IP: *.gprs.plus.pl 16.02.08, 18:25
        > a dla mnie najważniejsze, że ludzie robią to za prywatne
        > pieniądze
        > ... i odwalcie się od kogoś kto ma chęci, możliwości i
        > podejmuje ryzyko

        O, to fajne, podoba mi się. Jak mafie "za prywatne pieniądze" zabijają ludzi, to
        też jest ok? Możesz mi wyjaśnić na czym polega ta magia, ze jak coś jest za
        prywatne pieniądze to może być niezgodne z prawem, przepisami, zdrowym
        rozsądkiem i elementarnym poczuciem estetyki? Jak ktoś ma pieniądze, to nagle
        staje się świętą krową, której nie obowiązują przepisy?

        .... około roku temu pisaliście że to
        > niedopuszczalne żeby przerabiać dworek na Al. Włókniarzy przy
        > Aleksandrowskiej w karczmę ... i jak wygląda to teraz zadbany teren
        > odmalowana fasada, a karczma nie rzyuca się w oczy

        Kilka dni temu był artykuł o tym, ze szkaradztwa zostaną zdemontowane i budynek
        wreszcie zacznie wyglądać tak jak powinien. Więc kiepski argument.

        ... co lepsze to
        > co jest teraz ? .... czy niszczejąca rudera przy główne drodze w
        > Polsce.

        Bez dech w oknach jakoś nie była to niszczejąca rudera. Uwielbiam takie "żelazne
        argumenty", że jak "wielce wspaniały pan inwestor" będzie musiał wykonać szyld
        zgodny z przepisami, albo nie będzie mógł pomalować sobie 6 m^2 ściany wokół 3
        okien swojego lokalu, to nagle cały interes weźmie w łeb, a pan inwestor strzeli
        focha i zrezygnuje z najmu.
    • Gość: Ingo Wiocha w centrum miasta IP: 212.160.240.* 15.02.08, 09:14
      Wreszcie uczciwy komentarz. Panie wiceprezydencie Michalik szanuję
      Pana pracę ale uznanie, ze zrobienie z kawiarni wiedeńskiej
      obudowanej drewnem karczmy w historycznym zabytkowytm centrum to
      barbarzyństwo. Ponadto co dzieje się w zakresie kompleksowej
      rewitalizacji miasta. co dzieje się w zakresie wypracowania
      skutecznego systemu sprzatania miasta. Czy nadal będziemy świadkami
      demonstracji w postaci przejazdów defilad piaskarek przez miasto
      zamaist własciwych rozwiązań instytucjonalnych, co z trawnikami,
      zieleńcami w mieście. prosze pokazać jakie w tym zakresie podjęto
      dziłania nie jednorazowe ale systematyczne. I wreszcie kiedy UMŁ
      będzie pełen aktywnych dobrze wykształconych pracowników
      współpracujacych ze społecznością lokalną? Kiedy zobaczę w gazecie
      ogólnopolskeij ogłoszenia UMŁ o poszukiwaniu fachowców jak robi to
      Prezydent Wroccławia. Kiedy skończy się kumoterskie przydzielanie
      posad kolegom i znajomym? My Łodzianie mamy dość administrowania
      maistem chcemy akytwnego nim zarządzania.
    • el-042 Precz z girlandami z węży świetlnych! 15.02.08, 09:14
      Nie znoszę ich. To dopiero wiocha rodem z podrzędnej wiejskiej
      remizy. Po co ta tandeta wisi między latarniami i straszy? Może
      tylko dlatego, że za to oświetlenie odpowiada jakiś ziomek
      Kropiwnickiego i podobno miesięcznie bierze za to 3000 PLN?
      Jest źle na Piotrkowskiej, nawet bardzo źle nie wspominając już o
      makabrycznie niskim poziomie miejskich imprez, budach z frytkami,
      ohydnej choince i braku toalet.

      --
      Odpłyń Łodzią z EL-042
    • el-042 Precz z girlandami z węży świetlnych! 15.02.08, 09:21
      Nie znoszę ich! To "dekoracje" rodem z podrzędnej knajpy w wiejskiej
      remizie. Po co te ohydztwa wiszą między latarniami i straszą? Może
      tylko dlatego, że jakiś ziomek Kropiwnickiego bieże za ich
      konserwację podobno 3000zł miesięcznie?
      Piotrkowska już dawno zeszła na psy. Jest źle, nawet bardzo źle
      pomijając już takie kwiatki jak makabrycznie niski poziom miejskich
      imprez, ostatnią obrzydliwą choinkę, rozwalające się budy z frytkami
      czy brak toalet... Staliśmy się pośmiewiskiem kraju. Jestem głęboko
      zniesmaczony upadkiem głównej ulicy Łodzi. Z salonu miasta zrobił
      się saloon miasta.

      --
      Odpłyń Łodzią z EL-042
    • kolar.gol Totalny brak wizji na rozwój Piotrkowskiej 15.02.08, 09:36
      Zgadzam się z autorem, co do braku wizji Piotrkowskiej teraz i w
      przyszłości.
      Ale akurat ta restauracja na zdjęciu mi specjalnie nie przeszkadza.
      Mnie bardziej kłują w oczy stare sklepy z istnie socjalistyczną
      wystawą (ja np sklep ze sweterkami i dzianiną naprzeciwko "zagłębia
      sajgonkowego") albo ksiegarnie, które są otwarte od wieków
      (widocznie się opłaca, ale wystawy tragiczne, brakuje tylko papieru
      toaletowego obok zeszytów i książek.....).

      O "zagłębiu sajgonkowym" wolę nie wspominać. Nawet kioski z prasą i
      papierosami są wizualnie niespójne.
      Na palcach jednej ręki można wskazać miejsca, które dbają o wystawy
      i gdzie witryna sklepu/lokalu jest na europejskim poziomie :(

      Bruk na Piotrkowskiej jest brudny i zapluty, a jedna gwiazda (ze
      Słynnej Alei Gwiazd, hehe) niedawno została po chamsku wyrwana.
      Ciekawe, czy szanowne władze Łodzi już ten fakt odnotowały.

      Nie zauważyłam też żadnej debaty, ani kontynuacji na temat "Rola
      Piotrkowskiej po otwarciu Manufaktury" i niegdyś Galerii Łódzkiej....

      Tyle narzekania po polsku......

      Ale czy dział promocji miasta nie ma przypadkiem czegoś tutaj do
      powiedzenia? Skad się biorą ludzie, którzy mają promować nasze
      miasto?

      Czy największe gazety łódzkie nie mogą przypuścić konsekwentnej
      nagonki na urzędników w sprawie wizji ulicy Piotrkowskiej??? Nie
      jeden artykuł, ale poruszanie sprawy Piotrkowskiej raz w tygodniu,
      jak mantre??? Siła mediów jest wielka!
      Amen
    • mojemiasto.org.pl Wiocha w centrum miasta 15.02.08, 09:41
      Krótki komentarz do tego wątku znajduje się:
      www.mojemiasto.org.pl/lodziana/piotrkowska-przedmiotem-zainteresowania-odzian/
    • Gość: kierowca, Gdańsk Wiocha w centrum -"mur berliński" przy wjeździe IP: 212.51.205.* 15.02.08, 10:09
      Słyszałem ,że powstał jakiś ruch promujący ESTETYKĘ w Łodzi.
      Omawiana "wiocha" to jeden z drobiazgów. Ale spójrzcie na
      betonowy "mur berliński" postawiony niedawno na jednej z głównych
      tras wlotowych do ŁODZI na ul. Zgierskiej / trasa A - 1 /od strony
      Helenówka , niemal do Castoramy. Zamiast PRZEZROCZYSTYCH ,
      eleganckich ekranów / jak np w Gdańsku / powstał "szpetny twór",
      krytykowany nie tylko przez łodzian- w bezczelny sposób zasłaniają
      cy widok mieszkańcom - pytanie : czy było to zgodne z prawem ,tak
      blisko budynków!? W Gdańsku byłoby to niedopuszczalne .Dlaczego tu
      nie było p. Michalika "dbającego o estetykę" i przestrzegającego
      prawo ?
    • Gość: mcguirre Wiocha w centrum miasta IP: *.gprs.plus.pl 15.02.08, 10:14
      Dokładnie WIOCHA. Dawno nie byłem w na Pietrynie i to co zobaczyłem
      napawało mnie przerażeniem. Co krok to Chłopskie Chaty, Wsiowe Żarło
      i Swojskie Smaki. Do tego syf jakiego w innych miastach nie sposób
      zobaczyć. Nic się nie zmieni do momentu odejścia starych pierników
      paradujących w swoich także wsiowych czapach.
      • brunelleschi Re: Wiocha w centrum miasta 15.02.08, 10:45
        Na stronach internetowych Fundacji Ulicy Piotrkowskiej czytamy: „Ta
        dawna promenada i wizytówka wielkiej, europejskiej Łodzi -
        rodzima "5. Avenue" nad Łódką i Jasieniem - powoli, ale nieustannie
        zaczyna nawiązywać do starej tradycji. Zaczyna żyć własnym życiem i
        znowu zaczyna być najważniejszą arterią miasta. Coraz bardziej staje
        się snobistyczna. Coraz więcej jest na niej luksusowych sklepów i
        banków, pubów, kawiarni, cukierni, i porządnych restauracji. Tu, jak
        dawniej chce się przyjść, usiąść, popatrzeć na tętniące życiem
        miasto. Czuć jego gwar i puls. Miasta cudownego i niepowtarzalnego”.
        Rzeczywiście – Piotrkowska ma ten niezaprzeczalny atut, że jest
        autentyczna, jest przestrzenią miejską z prawdziwego zdarzenia,
        wyrosłą na gruncie historii. Rynek Manufaktury, choćby nie wiem jak
        bardzo podkreślać jego „fabryczną” proweniencję, zawsze pozostanie
        placem centrum handlowego o zamkniętym systemie funkcjonowania
        opartym na zasadzie „przyjedź, posiedź, zostaw, odjedź” . Jednym z
        istotnych czynników, który mógłby znacząco poprawić konkurencyjność
        ulicy jest jej wizerunek estetyczny. Owszem – wyremontowano
        nawierzchnie, a kolejne kamienice odzyskują blask, jednak chaos,
        jaki panuje w kwestii szyldów i reklam woła o pomstę do nieba.
        Krótki spacer deptakiem szybko przynosi skojarzenia z metropolią
        azjatycką, a nie europejską. A przecież bałagan w wystroju
        przestrzeni publicznej, do którego tak bardzo się już
        przyzwyczailiśmy, nie musi być stanem permanentnym. Zmieńmy ten
        niekorzystny stan rzeczy!
        Każdy najemca powierzchni w centrum handlowym otrzymuje
        tzw. „Podręcznik Najemcy”, w którym precyzuje się między innymi
        sprawy związane z szyldem lokalu. Najemca dokładnie wie, na jakiej
        wysokości i w którym miejscu może być umieszczone logo, jakie może
        mieć wymiary, czy ma być podświetlane, z jakich materiałów powinno
        być wykonane. Najemca musi podporządkować się wymogom podręcznika,
        obliguje go do tego umowa najmu. Regulacje dotyczące szyldów
        opracowują architekci, oni też weryfikują projekty witryn
        przedkładane przez najemców. Efektem takiej procedury jest jednolity
        efekt estetyczny całego centrum. W przypadku Manufaktury architekci
        z londyńskiej firmy Virgile and Stone, opracowujący wytyczne dla
        szyldów i reklam (projekt obejmował także małą architekturę i
        komunikację wizualną) musieli stworzyć je w sposób prosty i czytelny
        dla Najemcy. Wytyczne były równocześnie rozbudowane ze względu na
        różnorodność typów budynków i ich elewacji. Czy nie byłoby dobrym
        pomysłem stworzyć taki swoisty kodeks reklamy dla ulicy
        Piotrkowskiej? Wydaje się, że opracowanie takie znacznie ułatwiłoby
        pracę zarówno Plastyka Miasta, jak i Wojewódzkiego Konserwatora
        Zabytków (odcinek ulicy Piotrkowskiej od Placu Wolności do
        skrzyżowania z al. Mickiewicza wpisany jest – jako zespół
        urbanistyczny – do rejestru zabytków). Obecnie najemcy i właściciele
        lokali przy Piotrkowskiej poruszają się w tej materii „po omacku”,
        często przedkładają pomysły kuriozalne, a ewentualne uwagi
        urzędników traktują jako nieuzasadnione i nie podparte żadnymi
        argumentami (skarżąc się na znaczny stopień uznaniowości decyzji
        urzędników). Nie brak też przy Piotrkowskiej licznych samowoli,
        które szpecą ulicę i zachęcają także innych do łamania prawa.
    • Gość: mas fundacja ulicy piotrkowskiej zniszczyła "Pietrynę" IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.02.08, 10:54
      Bezguście, brak smaku, naćkanie wszystkiego w jednym miejscu, bez polotu, bez
      ambicji - wyblakłe ksero pomysłów innych miast

      plusy :

      + ławeczka Tuwima

      minusy

      - pomnik łodzian
      - aleja "gwiazd"
      - cała reszta szkaradnych pomników (fortepian, latarnia, fabrykanci itd.)
      - ogródki
      - budy z fast foodem
      • Gość: Wygląd Moja odpowiedź: Ja napewno tam nie będę klientem! IP: *.toya.net.pl 15.02.08, 11:03
        Brawo za artykuł. Też zwróciłem na tą chałupę uwagę jak robiłem
        zdjęcia znajomej. Co za totalne bezguście musiał stworzyć taki
        projekt. To pieniądze wyrzucone w błoto.

        Drobna uwaga:
        ""To se ne vrati", jak mawiają południowi sąsiedzi." Słyszałem
        wypowiedź młodej czeszki dotyczącą tego "To se ne vrati". Otóż ona
        nie miała zielonego pojęcia skąd się wzięło przekonanie u polaków,
        że to coś znaczy po czesku. U nich po prostu tak się nie mówi.
      • Gość: kuba Re: fundacja ulicy piotrkowskiej zniszczyła "Piet IP: *.mnc.pl 15.02.08, 13:07
        Bardzo trafna uwaga. Janiak ma siano w głowie, sam nie wie, czego chce, tylko
        marudzi, że Manufaktura mu wszystko popsuła. Wszystko, co robi fundacja jest
        całkowicie chaotyczne, pieniądze inwestuje się ad hoc, bez żadnej wizji.
        Nieskładna kolorystyka kostki (środkowa część Pietryny nijak nie pasuje do
        północnej), brak parkingów w pobliżu, brak możliwości dojazdu, ogródki, które
        powinny być restauracyjne, a są zwyczajnie lumpiarskie, pseudo-aleja gwiazd, i
        maniakalne upieranie się przy handlowym charakterze ulicy. Nigdzie w Polsce nie
        sprawdza się już handel na takich ulicach i nikt się przy nim nie upiera jak
        pacjent, stawia się na rozrywkę, gastronomię, szeroko pojętą kulturę. Handel
        przeniósł się do centrów handlowych i tam zostanie. I tyle.
        • brite aleja gwiazd 15.02.08, 15:08
          Gość portalu: kuba napisał(a):

          > pseudo-aleja gwiazd

          Coście się tak uczepili alei gwiazd? To chyba najlepszy z możliwych pomysłów
          zagospodarowania chodnika na Pietrynie. Nie ma turysty, który by się nie
          zainteresował gwiazdami i okolicznościami ich powstania. Niejednokrotnie miałem
          do czynienia z gościem, który dopiero dzięki pytaniu o gwiazdy dowiedział się,
          że w Łodzi studiował Polański czy Kieślowski (te nazwiska znał, ich związku z
          Łodzią - nie). Gwiazdy to landmark, który działa i promuje Łódź. Ich lokalizacja
          przy Grandce jest genialna.
    • Gość: podatnik Gdzie jest platyk miejski? IP: *.lodz.dialog.net.pl 15.02.08, 11:40
      W kieszeni inwestorów tych kiczowatych inwestycji.
      Michalikowi słoma z butów wyłazi, skoro nie przeszkadzają mu te potworki
      architektoniczne.
      Ale jaki Pan, taki kram.
      • Gość: azamat bagatov Re: Gdzie jest platyk miejski? IP: *.lodz.mm.pl 15.02.08, 12:09
        przede wszystkim trzeba zaczac od wymiany calej tej tandetnej cementowej kostki
        i zamienic ja na porzadny bruk- taki jaki byl na biglu kiedys. A potem trzeba
        regularnie te nawierzchnie myc i sprzatac i bezwzglednie tepic wyprowadzajacych
        psy i rzygajacych/szczajacych meneli. Od razu bedzie lepiej.
        • Gość: tomek Re: Gdzie jest platyk miejski? IP: *.toya.net.pl 17.02.08, 17:22
          I jeszcze tę kostkę ułożyć tak by nie było wydzielenia ulica
          chodniki tylko jedna całość deptak wszędzie.
    • Gość: MARKUS51 Wiocha w centrum miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.08, 12:10
      To jest oczywiste, że nie może być porządnej głównej ulicy bez porządnych
      równolegle przylegających ulic. Na Piotrkowskiej kostka i w miarę równe chodniki
      (chociaż ostatnio szedłem podczas deszczu to slalom zaawansowany, żeby skarpety
      były suche), ale Włodarze tylko jeżdżą. Ciekaw jestem kto odbierał to
      dzieło.Rewolucji, Próchnika, Jaracza, Narutowicza, Zielona i.in to skandal i
      wstyd. Wstyd tym większy, że idzie wiosna zaczną chodzić wycieczki do Synagogi,
      Manufaktury wstyd i hańba. Zacznijcie chodzić po Łodzi prywatnie Panowie
      Prezydenci, a wszystko zobaczycie na własne oczy, zapraszam spacer to zdrowie.
      • Gość: Panajotow Re: Wiocha w centrum miasta IP: 192.193.245.* 20.02.08, 14:44
        Kropiwnicki podobno jezdzi tramwajem. Chyba zaslania oczy jak jezdzi
        Zachodnia...
    • Gość: ELpublika.pl Wiocha w centrum miasta IP: *.toya.net.pl 15.02.08, 16:55
      Na początek trzeba usunąć lokatora spod 104:
      elpublika.pl/Komentujemy-prase/Czy-pogonia-Krope/
    • Gość: prawnuczka Wiocha w centrum miasta IP: *.toya.net.pl 15.02.08, 17:46
      Ja także przyłączam się do opinii wyrażonej przez Pana W.Adamiaka.
      Ale dopóki nie powstanie lobby działające na rzecz poprawy
      wizerunku Łodzi nic się nie zmieni. Takiego lobby nie ma i dziwne to
      o tyle, że w Łodzi działają 3 państwowe uczelnie artystyczne jest
      uniwersytet, politechnika. O prywatnych uczelniach nie wspominam.
      Niewiele z tego wynika. Do głosu dochodzą ludzie, którym obce jest
      poczucie piękna, zmysł estetyczny, wrażliwość na sztukę. Prażoki to
      jest to co ich naprawdę kręci. I czemu się dziwić, wystarczy
      przyjrzęć się rządzej ekipie z Urzędu Miasta. Jacy oni brzydcy a
      jacy zadowoleni z siebie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja