Dodaj do ulubionych

Miłość na odległość

07.09.03, 22:54
Moje dwie przyjaciółki zakochały się w facetach mieszkających ponad 400 km
od Łodzi. Obydwie nie wiedzą teraz co robić. Czy 'ciągnąć' tą miłość (nie
podważajmy tutaj 'jakości' takiej miłości) i cierpieć z powodu braku
bliższego/częstszego kontaktu, czy też zakończyć ją i cierpieć z powodu
zerwania z ukochanym? Ja robię wszystko, aby nie zakochać się w dziewczynie
mieszkającej daleko od Łodzi, ale co zrobię gdy trafi się taka, której nie
będę umiał się oprzeć (i z wzajemnością)?

Co Wy byście zrobili w takiej sytuacji?
Obserwuj wątek
    • Gość: fleurette Re: Miłość na odległość IP: 81.219.160.* 07.09.03, 22:57
      jeśli naprawdę bym kochała to bym ciagnela. a przynajmniej się starała. jesli
      nie za bardzo, to nie. i koniec. na szczescie puki co mi to nie grozi. chyba..
    • barracuda7110 Re: Miłość na odległość 07.09.03, 23:06
      a ja wolę poznać dziewczynę, która mieszka daleko odemnie. jest to dobry test
      wierności i zaufania...
      • kawu Re: Miłość na odległość 07.09.03, 23:21
        Ale czy to ma sens BYĆ z kimś, z kim tak naprawdę się nie jest? Z kim nie
        spędza się każdej chwili? Kogo się nie widzi, nie dotyka, nie czuje zapachu,
        nawet nie słyszy na żywo, bo najwyżej przez telefon?
        • barracuda7110 Re: Miłość na odległość 07.09.03, 23:50
          kawu napisał:

          > Ale czy to ma sens BYĆ z kimś, z kim tak naprawdę się nie jest? Z kim nie
          > spędza się każdej chwili? Kogo się nie widzi, nie dotyka, nie czuje zapachu,
          > nawet nie słyszy na żywo, bo najwyżej przez telefon?

          wtedy każde spotkanie nabiera jakby większego znaczenia. wtedy każda chwila
          spędzona razem jest bezcenna... jest to zupełnie coś innego niż widywanie sie
          co dzień. tego się nie da opisać...
          • kawu Re: Miłość na odległość 08.09.03, 00:08
            No widzę, że nie wygram...
            Bo nawet jeśli te spotkania są wyjątkowe, zupełnie inne niż z kimś kogo
            widzimy codziennie i pod każdym względem lepsze, to czy te dłużące się dni
            wyczekiwania nie rujnują w żaden sposób naszej psychiki?
            Przecież wtedy, znacznie trudniej jest obdażyć drugą osobę całkowitym
            zaufaniem...
            Poza tym, czy bycie z kimś, kimś kogo kochamy to nie właśnie wzajemne
            przebywanie? I jak najlepsze poznawanie partnera/rki? Jeśli widuję się z
            dziewczyną tylko podczas dłuższych (kilkudniowych) przerw w szkole (czy
            pracy), to nie jestem w stanie dokładnie poznać swojej drugiej połówki...

            PS: Jakie jajka lubiła najbardziej 'Uciekająca panna młoda'?
      • nathallie78 Re: Miłość na odległość 09.09.03, 12:31
        tylko dla kogo to jest test dla C iebie czy dla niej...?
    • tulka Re: Miłość na odległość 08.09.03, 16:39
      Jestem najlepszym dowodem, że odległość nie jest przeszkodą nie do
      przezwyciężenia. Była ona co prawda mniejsza (130 km), ale mimo to spotkania z
      różnych powodów nie mogły być zbyt częste. Były listy (przeważnie "analogowe",
      bo właścicielami komputerów staliśmy się po dość długim czasie od poznania),
      telefony (i spore rachunki), wspólne weekendy i wakacje. I cóż - chyba
      wystarczyło to, żeby się poznać, bo kiedy po sześciu lat pobraliśmy się i
      zamieszkaliśmy razem, chyba żadne z nas nie było specjalnie zaskoczone tym,
      jaka na co dzień jest druga osoba. A małżeństwem jesteśmy od prawie czterech
      lat.
      Jest taka myśl la Rochefoucauld, która chyba w kilku słowach wyraża całą prawdę
      o miłości na odległość: "Rozłąka jest jak wiatr: gasi iskrę, ale podsyca
      płomień". I myślę, że jeżeli to naprawdę jest miłość, nic nie trzeba "ciągnąć".
      Będzie ciągnęło się samo...
      • Gość: ewciaaa... Re: Miłość na odległość IP: *.dolsat.pl 08.09.03, 22:48
        ale TY to ladnie powiedziałaś..tzn. powtórzyłas za tym kolesiem! los lezy w
        naszych rekach no nie?:))i od nas samych zalezy jaki będzie!!pozdrawiam!
    • Gość: ewciaaa... Re: Miłość na odległość IP: *.dolsat.pl 08.09.03, 17:59
      a co im innego pozostaje..jak spróbowac??..sama znam taka parę.. moi znajomi
      mieszkają od siebie dwiescie z kawałkim kilometrów..i co?? jakos zyją a miłość
      kwitnie...najbardziej narzekają na brak drugiej osoby tak na codzień..no
      ale..tak czasem bywa!! powodzenia zyczę!!
    • the_dzidka Re: Miłość na odległość 08.09.03, 18:16
      Nie da rady. Dobre na początku, kiedy jest zachwyt, słodycz, radość miłowania.
      Ale potem przychodzi chęć na coś więcej, na poznanie partnera na co dzień, nie
      od święta. Trzeba podjąć decyzje, których wielu się boi. Osobiście przerabiałam
      (max 1000 km!!). Dzisiaj wyznaję zasadę: nic powyżej 70 km ode mnie :-)
      • amrita Re: Miłość na odległość 08.09.03, 18:24
        moja znajoma ma narzeczonego we wrocławiu
        oboje mają matki, ojców, jedno chorą siostrę....., których nigdy nie opuszczą
        i prace które są dla nich calym życiem

        i jeżdzą do siebie od 10 lat.....
        ale noie polecam
    • janior Re: Miłość na odległość 08.09.03, 20:40
      400km to dużo, tez zalezy jaka jest komuniakcja miedzy tymi miejscowościami.
      Np. Warszawa - Katowice (jest mniej niż 400), ale jedzie sieniewiele dłuzej
      jak z Warszawy do Łodzi, albo z w korkach z jednego krańca Warszawy w drugi.
      Jeżeli te osoby jużsą razem to przerywanie miłości z powodu odległości to jest
      tylko wykręt, a jeszcze gorzej jeżeli szuka się wykrętu jeżeli to odległość
      przeszkadza. Moim zdaniem odległość jeżeli na prawde się chce nie stanowi
      problemu, choć jest oczywiscie dużą przeszkodą. Oczywiście w pewnym momencie
      albo drogi muszą się rozejść, albo jeszcze bardziej zejść.
    • jezyk7 Re: Miłość na odległość 08.09.03, 20:47
      Miłość to miłość, a jak nie miłość to lepiej powiedzieć wprost :)

      pzdr.

      jezyk7
    • marjory_m Re: Miłość na odległość 08.09.03, 21:15
      Tak sie zdazyło ze gadałam z nią o tym i powiedziała mi
      że nie jest w tanie świadomie z tego(z niego) zrezygnować
      i po prostu zakończyć.
      On do niej zadzwonił i po raz kolejny potwierdził chęć
      przyjazdu do Łodzi na kilka dni.

      A moja siostra powiedziała: "Słuchaj Gośka jak to z wami
      jest. Macie komórki, internet, kontakt z całym światem a
      boicie sie być z kimś do kogo sie jedzie 6 godzin PKS-em"
      Więc co zrobić?
      • the_dzidka Re: Miłość na odległość 08.09.03, 21:19
        > A moja siostra powiedziała: "Słuchaj Gośka jak to z wami
        > jest. Macie komórki, internet, kontakt z całym światem a
        > boicie sie być z kimś do kogo sie jedzie 6 godzin PKS-em"

        Bo Internet, komórki i PeKaEs nie zastąpi bycia na co dzień.
        Nawet jeśli to "tylko" 6 godzin jazdy.
        Wiesz, jeśli to jest pół godziny jazdy, to prawie jak dojazd tramwajem. Ale 6
        godzin to już jest planowanie przyjazdu, planowanie weekendu. Rzecz odarta ze
        spontaniczności traci swój smak.
        • kawu Re: Miłość na odległość 08.09.03, 21:35
          the_dzidka napisała:

          > Bo Internet, komórki i PeKaEs nie zastąpi bycia na co dzień.
          > [..] 6 godzin to już jest planowanie przyjazdu, planowanie weekendu.
          > Rzecz odarta ze spontaniczności traci swój smak.

          A czy nie właśnie spontaniczność jest najważniejsza?
          Zwolennicy takich związków! Słucham opinii.
          • marjory_m Re: Miłość na odległość 08.09.03, 21:41
            wiecie co?
            ona naprawdę Kocha i myślę że brak spontaniczności
            nie bedzie miał wpływu na decyzję, przynajmniej
            narazie nie.
          • the_dzidka Re: Miłość na odległość 08.09.03, 21:42
            > > Rzecz odarta ze spontaniczności traci swój smak.
            >
            > A czy nie właśnie spontaniczność jest najważniejsza?

            A co ja innego zasugerowałam?

            Dzi
    • Gość: paznokiec Re: Miłość na odległość IP: 195.205.190.* 08.09.03, 21:36
      Witam. Wlasnie od kilkunastu tygodni przezywam cos podobnego. Jestem w stanie
      zwariowania, wiec postanawiam wrocic do Lodzi po kilkuletniej nieobecnosci. Nie
      bojcie sie szalenstwa!
      Paznokiec. 25 lat. Malopolskie.
      • kawu Re: Miłość na odległość 08.09.03, 22:07
        "Łączmy się w pary, kochajmy się" /Kult/
    • dziad_borowy Re: Miłość na odległość 09.09.03, 09:57
      Znam jednego takiego co sobie bez problemu radzi z 200 km. A znam go tak
      doskonale, ze bardziej sie nie da i wiem, ze radzic sobie bedzie dalej. Taki
      jeden Dziad Borowy.
      Antydzierżbór odległość, ale dzierżbór radzienie sobie z nią!!!
      • bartuch Re: Miłość na odległość DZIADU 09.09.03, 10:28
        Poznasz mnie z nim:-))))???
        • lea Re: Miłość na odległość BARTUCHU 09.09.03, 12:32
          czyżby potrzebna Ci była miłość na odległość? ;P
          • bartuch Re: Miłość na odległość LLLLLLLLEEEEEEAAA.. 09.09.03, 12:37
            lea napisała:

            > czyżby potrzebna Ci była miłość na odległość? ;P
            Absolutnie nie jest mi potrzebna. ABSOLUTNIE!!!!
    • nathallie78 Re: Miłość na odległość 09.09.03, 12:30
      Miłość na odległośc może i ma sens ,ale musi byc bardzo silna i PRAWDZIWA. i
      nalezy zrobic wszystko zeby ten stan nie trwal zbyt długo...próbować zrobic
      wszystko zeby byc blisko i móc widziec sie wtedy gdy jest żle gdy jest sie
      smutnym ale tez i dgy jest wesolo . Byłam rok 200 km od mojego faceta -nie
      polecam ...rozsypujemy sie...
    • wojtek32 Re: Miłość na odległość 09.09.03, 16:40
      kawu napisał:

      > Co Wy byście zrobili w takiej sytuacji?

      Ja zrobiłem! Przeprowadziłem się. Było to trochę mniej (130km), więc przez 4
      mies. dojeżdżałem do wawy do pracy. Potem praca zrezygnowała ze mnie, raczej
      nie z powodu dojazdów. Teraz mieszkam i pracuję w Łodzi i ani przez sekundę,
      żadne z nas, nie żałowało tej decyzji.
      Moja rada - rozważyć, na ile możliwe jest bycie razem i zrobić wszystko, by się
      udało. Jeśli nie można zamieszkać razem, skończyć to jak najszybciej.

      pozdr
      wojtek
      • barracuda7110 Re: Miłość??? 09.09.03, 17:21
        A może najpierw powinniśmy się zastanowić czy miłość jeszcze istnieje?? czy
        nie została ona sprowadzona jedynie do chęci bycia z kimś?? ja dziś
        zwątpiłem... ale może się mylę...
        pozdrawiam
        barracuda7110_cholernie_ponury
    • szprota1 Mnie nie wyszło. Dwukrotnie. 09.09.03, 18:54
      Więc czerpiąc pełną garścią z krynicy własnych doświadczeń - nie polecam.\
      Ale kto wie? Im może wyjść!
    • mothqueen Re: Miłość na odległość 09.09.03, 19:00
      Szczerze mówiąc nie wierze w powodzenie takich związków. Miłość w moim
      rozumienu polega na bliskości z tą druga osobą a tak daleko odległość wcale tu
      nie pomaga. Dochodzą często podejrzenia o zdradę o jaką nie trudno...Choć znam
      parę porzykładów powodzenia w tej materii (Gdańsk-Wawa) to mimo wszystko nie
      jestem przekonana...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka