binbash8przez5 25.04.08, 13:04 Czy ktoś z Was drodzy forumowicze, ma namiar na jakiegoś egzorcyste w Łodzi, mówie tylko o jakimś kapłanie katolickim. Nie szukam "oszusta" (temat całkiem na powaznie) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
big_news Re: Opetanie, demon, duchy ??? 25.04.08, 13:08 Niestety, takiego nie znam. Ale gdyby ktoś chciał namiary na prawdziwego Cudotwórcę: gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,69866,5154448.html to mogę podać szczegółowy adres. Powaga. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawy Re: Opetanie, demon, duchy ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.08, 13:38 big_news napisał: > Niestety, takiego nie znam. > Ale gdyby ktoś chciał namiary na prawdziwego Cudotwórcę: > > gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,69866,5154448.html > to mogę podać szczegółowy adres. Powaga. A co to ma do egzorcyzmów?? Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Opetanie, demon, duchy ??? 25.04.08, 14:17 Egzorcyzmy --> wypędzanie Szatana --> upadły Anioł --> Zjawisko Nadprzyrodzone Cudotwórca --> sprawca cudownego zdarzenia --> Święty --> Zjawisko Nadprzyrodzone Jak się kto uprze...;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: saylen Re: Opetanie, demon, duchy ??? IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 25.04.08, 17:12 bigi-blazen-troll-ogr-surojadka??? jesli sie ktos uprze to moze byc inaczej Odpowiedz Link Zgłoś
yavorius Re: Opetanie, demon, duchy ??? 25.04.08, 14:52 Nic tam nie ma o cudotwórcy. Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Opetanie, demon, duchy ??? 25.04.08, 15:00 Ale za to jest o jabłkach. A jak chyba pamiętasz, właśnie jabłkami min. sobie Cudotwórca już w październiku ub. roku mocno głowę zaprzątał... Odpowiedz Link Zgłoś
yavorius Bigi... 25.04.08, 15:01 > A jak chyba pamiętasz Nie pamiętam. Bigi, zlituj się, proszę Cię. Jest piątek, na koncie wypłata, a ty marudzisz o polityce. Idź na rower, wtrząchnij jakąś karkówkę i kaszankę z grilla, popij piwem, wystaw pyszczek na słonko, a w ogóle zapomnisz o jakimś głupim Tusku i głupim Kaczyńskim. Naprawdę! Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Bigi... 25.04.08, 15:07 A propos wypłata. Jak już Ci ona wpadnie do portfela (na konto, czy gdzie tam), to o polityce i Tusku przypomnisz sobie szybciej niż myślisz. Jak tylko się okaże, że tych ciaczków starczy Ci na o wiele mniej niż dotychczas, bo za Cudotwórcy inflacja już niemal szaleje. Mówię Ci, nie jest dobrze. Warto się ocknąć. A o moje rozrywki i spędzanie wolnego czasu się nie martw. Daję radę. Odpowiedz Link Zgłoś
yavorius Re: Bigi... 25.04.08, 15:08 Jakoś nie narzekam. Zarabiam dużo więcej niż za Kaczyńskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Bigi... 25.04.08, 15:16 hehehehehe Jeszcze napisz, że robisz w budżetówce, to przyznam, iż Cudotwórca maczał w tym palce... Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Bigi... 25.04.08, 15:21 hihihihih No to faktycznie Cudotwórca miał wpływ na Twoją gażę. Zwłaszcza po tych wszystkich uproszczeniach i obniżeniu podatków... Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Bigi... 25.04.08, 15:33 Wiesz, stwierdzenie, że zarabiasz teraz dużo więcej niż za Kaczora, jest jednoznaczne... Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Bigi... 25.04.08, 15:43 Przecież to Ty tak napisałeś. I ma to taki akurat, a nie inny wydźwięk. Odpowiedz Link Zgłoś
yavorius Re: Bigi... 25.04.08, 15:49 > I ma to taki akurat, a nie inny wydźwięk. A wcale że nie! -- Niektórzy mówią, że nie stał w kolejce po inteligencję i ma spaczony bagaż doświadczeń osobistych. My jednak wiemy, że zwą go Yavorius. Odpowiedz Link Zgłoś
brite Re: Bigi... 25.04.08, 15:51 O cholercia, jakby nie patrzeć, to ja też zarabiam więcej niż w IV RP... Odpowiedz Link Zgłoś
yavorius A widzisz! 25.04.08, 15:52 Teraz Bigi przyczepi się do Ciebie, a ode mnie odczepi!!! :) Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Bigi... 25.04.08, 15:58 Napisałem: ...Mówię Ci, nie jest dobrze. Warto się ocknąć. Na co Ty: Jakoś nie narzekam. Zarabiam dużo więcej niż za Kaczyńskiego. Jak to rozumieć inaczej, niż tak jak ja to pojmuję? A zresztą. Przecież jest miodzio. Jak nie, jak tak? Co nie? Dobra, odpuszczam, bo zaraz weekend. Ale gdybyś chciał pogadać o RZECZYWISTOŚCI, a nie tej malowanej przez media, o ekspertach z esbeckimi konotacjami, brakiem jakichkolwiek reform, pozorowanych działaniach i takich tam, to jestem do usług. Choćby i w poniedziałek:) Odpowiedz Link Zgłoś
yavorius Re: Bigi... 25.04.08, 16:01 big_news napisał: > A zresztą. Przecież jest miodzio. Jak nie, jak tak? Co nie? Ja nie narzekam. ## > Ale gdybyś chciał pogadać o RZECZYWISTOŚCI Dla Ciebie rzeczywistość to polityka. Dla mnie już nie. Możemy pogadać o karkówce:) Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Bigi... 25.04.08, 16:12 Jasne. Polityka była wporzo jak trzeba było kopać rząd. Teraz rząd trzeba albo głaskać albo w ogóle o nim nie mówić. Coś Ci powiem: karkówkę lubię. Co więcej, nie od dzisiaj, a na jej smak nie mają wpływu ani ci, ani tamci. Co z kolei pozwala mi także bez większego wstrętu gadać sobie o tych i tamtych również przy karkówce, a także zupełnie bez jej udziału. W każdym razie życzę Ci dobrze wypieczonego mięska jutro i w niedzielę. Może być w Powsinie;) Odpowiedz Link Zgłoś
przyslowie Re: Bigi... 25.04.08, 20:22 Bigi, wiosna za burta, a rzeczywistość tak skrzeczy, że z abonamentu, który Ty tak sumiennie bulisz, tv opłaca programy komercyjne. I wszystko jest w porządku. Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Bigi... 25.04.08, 20:35 Abonament to jest maluteńkie piwko, które zresztą Cudacy hucznie zwiastują znieść. Martw się raczej o cebulę, jabłka, sery, gaz, prąd, paliwa itd. itp. etc. I to nie tylko na wiosnę, ale przez caluteńki okrągły rok. Odpowiedz Link Zgłoś
przyslowie Re: Bigi... 26.04.08, 10:06 Bigi, zwalnia się stanowisko Michała Kamińskiego. Że też (proszę mi wybaczyć, ale to brzmi tak trochę z francuska) tacy ludzie mogą reprezentować Polskę? Na zwalnianym miejscu chciałabym widzieć Ciebie, Bigi. Wizerunek Lecha zyskałby na tym. Przydałby się Lechowi jakiś mądry minister. Partia nie wie nawet, jakie możliwości traci. Ja na tego Kamińskiego patrzeć nie mogłam. Bigi, czy znasz jakieś fajne fora, na których można komentować bieżące wydarzenia ogólnokrajowe? Za chwilę będę na jakiś czas spadać... Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Bigi... 26.04.08, 10:25 Jak widzę, humor Ci dzisiaj dopisuje, żarty się Ciebie trzymają. Bo nie sądzę, że sobie kpiny urządzasz ze skromnego kolegi forumowego. Gdzie mnie tam do Pałacu. A, że Kamiński jest irytujący, to fakt. Trąci trochę taką fałszywą kądziąłką (cokolwiek miałoby to znaczyć). Mnie też ostatnio działał bardzo na nerwy. Zwłaszcza jak zaczął głupio tłumaczyć, co też Prezydent chciał powiedzieć. Na siłę chciał cię podlizać mainstreamowi. Niech jedzie w cholerę. Polecam zwłaszcza salon24.pl. Znajdziesz tam głosy z każdej strony, nie brakuje bardzo mądrych ludzi, jak i zwykłych palantów. Do wyboru, do koloru, a co ważne, produkują sie tam także ludzie znani i (nie) lubiani. Ja też się zmywam. Jeżeli tu dzisiaj zajrzę, to raczej dopiero późnawym wieczorem. Miłego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
przyslowie Re: Bigi... 26.04.08, 10:33 Bigi, humor mi dopisuje, ale ja całkiem poważnie to pisałam. Bez kpin. Skromny jesteś, ale partii tej brakuje fajnych mądrych ludzi. Dzięki za podpowiedż. Widzę, że na Ciebie można zawsze liczyć. Fajnie, że też chcesz z uroków wiosny korzystać. Pa. Odpowiedz Link Zgłoś
vladip Re: Bigi, mylisz wszystko... 25.04.08, 16:01 egzorcystę z cudotwórcą... tuska ze skrzypkiem... wolny rynek z cenami urzędowymi... chyba faktycznie pora na weekendowy wypoczynek Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Bigi, mylisz wszystko... 25.04.08, 16:08 Niczego nie mylę. To pozory. Ja tylko - SPROWADZAM. Mam taką chętkę. Czy mam do niej prawo? Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Bigi, mylisz wszystko... 25.04.08, 16:18 A to zależy. Różnie bywa. Czasem do polityki, czasem do Cudów mniemanych, a czasem do równania z niewiadomymi. Jeszcze kiedy indziej sprowadzam do absurdu. Zależy to od mojego nastroju, widzi mi się oraz innych, równie nieważnych okoliczności. Odpowiedz Link Zgłoś
vladip Re: Bigi, mylisz wszystko... 25.04.08, 16:22 kiedy mnie chodzi wyłącznie o ten wątek... IMHO w tym wątku nic do niczego nie sprowadzasz tylko mylisz... no chyba że jednak sprowadzasz, wtedy proszę uprzejmie o odpowiedź na pytanie co do czego? Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Bigi, mylisz wszystko... 25.04.08, 16:37 Na samej niemal górze, na prośbę "ciekawego", sprowadziłem temat tytułowy - z moim wtrętem, do wspólnego mianownika. Natomiast co do dyskusji z Yavorem, uważam, iż niczego nie pomyliłem. To raczej Yavor uciekł, wycofał się ze swojego pierwotnego przekonania, bo zaczął nieco kluczyć. Jak widzisz, ten wątek nie będąc jednoznacznym, zawierając w sobie różne zagadnienia, pozwala Tobie ocenić moje posty tak, a nie inaczej, chociaż upieram się, że to Ty właśnie błędnie interpretujesz nasz spór z Yavorem. Cóż, kwestia optyki. Odpowiedz Link Zgłoś
vladip Re: Bigi, mylisz wszystko... 25.04.08, 16:58 no cóż.. proste sprowadzenie do zjawisk nadprzyrodzonych nawet jak na piątkowe popołudnie zawiera zbyt dużo uproszczeń, a uproszczenia prowadzą do pomyłek, lub do manipulacji. co do dyskusji z rzeczonym Yavorem, to też pomyliłeś określenie czasu (za kaczora, za króla ćwieczka) z bezpośrednimi przyczynami wzrostu zarobków w/w, których ten zresztą nie podaje. zresztą statystyka wskazuje, że do grupy osób zarabiających więcej niż "za kaczora" zaliczy się większość polaków. a jak tam z tym u ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: saylen Re: Bigi, mylisz wszystko... IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 25.04.08, 17:07 wlasnie klub pis przekazal marszalkowi sejmu ustawe o zakazie trollingu elektronicznego jak tylko przeglosuja bigi bedzie mial ustawowo odlaczony net i nie bedzie pisal od rzeczy, ale zawsze znajdzie sie inny blazen, a tak na marginesie pisac: szukam kaplana a nie oszusta, to jakis kawal???? Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Bigi, mylisz wszystko... 25.04.08, 17:15 Zgadzam się, że za Kaczora Dowalda (to nie pomyłka, tak podpisał się pan premier na własnym zeznaniu podatkowym, niezłe, prawda?) zarobki są wyższe niż za Kaczora Jarosława. Jednak... czy tym samym nasze dochody wzrosły? Czy relatywnie mamy więcej szmalu w kieszeni? Już dzisiaj, nie czekając do końca roku, można bez większego ryzyka powiedzieć, że ze względu na galopującą inflację stracimy. Ja również jestem "w grupie większościowej". Jednak nie jestem huraoptymistą, niestety. Co do zjawisk nadprzyrodzonych, to był tylko niewinny żarcik. Może i w kiepskim stylu, tyle, że nie wszystko trzeba koniecznie brać śmiertelnie poważnie. Odpowiedz Link Zgłoś
vladip Re: Bigi, mylisz wszystko... 25.04.08, 17:48 big_news napisał: > Zgadzam się, że za Kaczora Dowalda (to nie pomyłka, tak podpisał się pan premie > r > na własnym zeznaniu podatkowym, niezłe, prawda?) oj bigi bigi i znowu pomyłka (drobna manipulacja?) sam bazgrzę niezgorzej więc z ciekawości rzuciłem sobie okiem na dokument, o którym mówisz i choć pismo premiera dalekie jest od kaligrafii to uznanie n za w to chyba jednak lekkie nadużycie. rozumiem gdyby tam było to, co w zeznaniu któregoś z łódzkich marszałków (samochód Reno ) albo coś tej klasy, ale żeby przeszkadzało ci cudze bazgranie? bigi a gdzie twoja tolerancja dla polityków? zarobki są wyższe niż za > Kaczora Jarosława. > Jednak... czy tym samym nasze dochody wzrosły? Czy relatywnie mamy więcej szmal > u > w kieszeni? Już dzisiaj, nie czekając do końca roku, można bez większego ryzyka > powiedzieć, że ze względu na galopującą inflację stracimy. > Ja również jestem "w grupie większościowej". Jednak nie jestem huraoptymistą, > niestety. no i tutaj dochodzimy do fundamentu pomyłki. przecież to nie rząd ustala ceny, a już na pewno nie jest odpowiedzialny za politykę pieniężną, której to polityki, (oraz sytuacji międzynarodowej) skutkiem jest właśnie inflacja. a dbanie o politykę pieniężną w szczególności o cel inflacyjny to zadanie NBP przez analogię (rząd --> premier ; bank-->prezes) właśnie skrzypka > Co do zjawisk nadprzyrodzonych, to był tylko niewinny żarcik. Może i w kiepskim > stylu, tyle, że nie wszystko trzeba koniecznie brać śmiertelnie poważnie. no właśnie zawsze liczę, że stać ciebie na lepsze żarty... te kiepskie wystawiają ciebie na POżarcie... poza tym ja dla odmiany uwielbiam brać wszystko serio i dyskutować merytorycznie, ot takie hobby ..;P Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Bigi, mylisz wszystko... 25.04.08, 18:19 Króciuteńko. Jeżeli to "W" to "N", to ja jestem Marszałkiem Polnym. Obojętne przy którym Władcy. Przy okazji rzuć okiem do tegoż zeznania i zwróć uwagę na wpisaną prze Cudotwórcę datę. Czysty majstersztyk! Jak na magistra historii..., no, prawdziwe miodzio. Druga sprawa. Jeżeli ceny nie wynikają _min._ wprost z działań rządu..., to (tym razem) jestem Chińskim Mandarynem. A co sobie będę żałował! Przy okazji: pamiętasz zatroskanego (wtedy jeszcze tylko prezesa partii) Donalda (wtedy tak się chyba podpisywał), który "złapał" ówczesnego premiera na nieznajomości cen (tak jakby to miało o czymkolwiek świadczyć, swoją drogą) jabłek i cebuli? Jak myślisz, co powiedziałby nam dzisiaj pan Tusk, gdyby rzuć mu w twarz ok. 50% podwyżki cen tych artykułów? Śmieszne, co nie? I ostatnia sprawa. Szkoda, żeś taki sztywniacki i śmiertelnie poważnie wszystko biorący. Gdyby było inaczej, gdybyś miał w sobie troszkę luzu, to może zechciałbyś rozbawić kiepskich żartownisiów (to o mnie) celniejszym niż mój dowcipem. A tak... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: saylen i kto to mowi IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 25.04.08, 18:28 mistrz dystansu do siebie??? producent dobrych zartow??? dobre sobie Odpowiedz Link Zgłoś
vladip drogi Marszału Polny - Chiński Mandarynie 28.04.08, 00:53 byłbym wdzięczny za uświadomnienie mnie jakież to straszliwe działania rządu, a tuska w szczególności, spowodowały tak dramatyczną podwyżkę cen jabłek i cebuli? może przedstawisz jakiś konkret? przy okazji, pamiętam tamtą sytuację, ale nie wiem czy pamietasz że próbował w ten sposób złapać kwaśniewskiego i mu się nie udało. i co z tego wynika dla merytoryczności naszej dyskusji? nic. nie jest to sprawa, która by miała w chwili obecnej jakiekolwiek znaczenie. co do sporu o w/n, no cóż, jak zwykle każdy pozostanie przy swoim zdaniu, choć rzecz jest jak najbardziej weryfikowalna, wystarczy podejżewam prsta ekspertyza grafologiczna i wtedy albo rybka albo akwarium... a co do sztywniactwa, po co zmieniac coś co działa? przy okazji, o co chodzi z datą? Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: drogi Marszału Polny - Chiński Mandarynie 28.04.08, 18:10 Jak ogólnie wiadomo, na wzrost cen jakichkolwiek artykułów, miały wpływ jedynie rządy poprzednie, aktualny nie ma w tych sprawach nic do gadania. To przecież prawda już zaklepana i tyle. Co do konkretów, to rad byłbym usłyszeć pana Tuska, jak on tłumaczy "fenomen" gwałtownego podrożenia osławionych jabłek i cebuli, już za jego panowania, żeby nie było. O innych pierdołach, typu prąd, gaz czy nabiał, nie wspomnę. Ja też jestem zdania, że Kwaśniewski w rozmowie z Tuskiem wypadł lepiej niż Kaczor z Dowaldem. Tylko co z tego? Czy z tego powodu coś za rządów PO potaniało? Masz rację. Nic z tego nie wynika. Przynajmniej dla zaoszczędzenia przez społeczeństwo. Grafolog mówisz... No tak. Przecież wyraźnie widać na tym PIT-ie, że N to nie W. Jak nie, jak tak? W tym momencie przypomniały mi się "Szaty cesarza" Andersena. Tam też wszyscy widzieli... A bądź sobie jaki chcesz. Tylko, że będąc na wskroś poważny, nie drwij z czyjegoś poczucia humoru. Wiesz, jak sam takowego nie pokazujesz, to trudno przyjąć, że Twoje jest cokolwiek lepsze... Kropki. Hm. Jak żyję myślałem, że wpisując datę, gdziekolwiek, a już w druk urzędowy na bank, nie stawia się kropek pomiędzy cyframi oznaczającymi rok. A już na pewno nie robi się tego "wybiórczo". Czyli za 2 nie, a za zerami już tak. Chyba, że panują aktualnie nowe trendy w tym względzie. Wiesz coś o tym może? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vladip Re: drogi Marszału Polny - Chiński Mandarynie IP: *.gprs.plus.pl 28.04.08, 22:56 pokaż mi proszę miejsce, gdzie pisałem, że poprzednie rządy miały wpływ na ceny, albo wskaż działania obecnego, tak jak to raczyłeś napisać kilka postów wyżej, najlepiej właśnie odnośnie wymienianych przez ciebie jabłek i cebuli przy okazji możesz mi wyjaśnić, że skoro sam uważasz, że tamta debata nie ma znaczenia w sprawach bieżącej polityki, to po co ją przywoływałeś? co do grafologa, to co? wątpisz, że wydał by obiektywny osąd? dlaczego? sprawa jest prosta, ty widzisz jedno, ja widzę drugie, jak mniemam obydwaj nie jesteśmy fachowcami od analizy pisma, niezależny ekspert rozstrzyga spór. koniec i kropka. w tym wypadku nie jest na potrzebny odważny krzyczący "król jest nagi" oczywiście nigdy do tego nie dojdzie, bo przedmiot sporu nie jest na tyle istotny żeby chciało mi się tracić czas i kasę na tego rodzaje analizy. właśnie, wracając do wagi sporu, ciekawi mnie Twoja motywacja do wyszukiwania tego rodzaju tanich sensacji, sądzę że większość obecnych tu osób nie przyszło by do głowy wczytywać się, ba analizować każdy wyraz, pita premiera, sam też pewnie bym tam nie zaglądał gdyby nie to, że ciekaw byłem do czego zmierzasz. rozumiem też, że obecny premier, zwłaszcza w porównaniu z poprzednim jest osobnikiem mało barwnym, a w jego wypowiedziach próżno szukać szatanów stojących tam gdzie zomo i innych tego typu oczywistych oczywistości, ale żeby z tego powodu tak dogłębnie analizować wszystkie wychodzące spod jego ręki dokumenty? no chyba, że szukasz tam odpowiedzi na pytanie o drożejącą cebulę. co do kropek, ponieważ zdecydowanie nie chce mi się jeszcze raz wpatrywać w w/w zeznanie jestem skłonny przyznać ci rację, a co mi tam. stawianie kropek w dacie przez premiera nie powoduje u mnie jakiejś przesadnie wielkiej reakcji. nie przypominam też sobie abym drwił z Twojego poczucia humoru, znając Twoje różne wypowiedzi wiem po prostu, że było Ciebie stać na więcej i tyle Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: drogi Marszału Polny - Chiński Mandarynie 28.04.08, 23:42 Że też tyle Ci się chciało pisać/! Nie drwię, Boże broń! Szczerze doceniam. Ale polemizować w tym miejscu już mi się z Tobą nie chce. I nie dlatego, że nie potrafiłbym odpowiedzieć na Twoje wątpliwości, czy nie umiałbym zbić Twoich argumentów. Nie o to idzie. Rzecz w tym, że czy tak czy siak, Ty będziesz widział śliwki, a ja kompot z nich. I na odwyrtkę. Nadajemy na innych falach, postrzegamy odmiennie rzeczywistość. Na domiar złego, ze mnie jest kiepski kompan do kompromisów. Jak się na coś uprę, to wołami mnie nie nawrócisz. Chociaż nie wątpię, że i Ty jesteś niezłym Mistrzem w tej konkurencji. Niech więc będzie, że Twoje na wierzchu, na tyle mogę się zdobyć. Nie chce mi się już krzesać tu sił. Zmywam się, nie zupełnie po angielsku. Tymczasem. Odpowiedz Link Zgłoś
vladip Re: drogi Marszału Polny - Chiński Mandarynie 28.04.08, 23:59 no cóż, pozostaje mi podziękować za miłą dysputę przypominała mi ona stare dobre czasy forum, kiedy człowiekowi się jeszcze chciało szukać argumentów i przekonywać kogokolwiek choć tak jak napisałem w innym miejscu trochę żal... być może będzie gdzieś kiedyś okazja do podobnej rundki, bo z ciebie także zawodnik wagi ciężkiej.. ;) dobrej nocy zatem Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: drogi Marszału Polny - Chiński Mandarynie 29.04.08, 00:10 W tych czasach tak trudno o dobre słowo... Cóż, sam nie jestem zbytnio łaskawy dla rozmówców, więc tego rodzaju zwieńczenie dysputy nie trafia mi się zbyt często. Uprzejmie dziękuję. Śnij kolorowo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gazda Re: Bigi, mylisz wszystko... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.08, 16:34 > Ja tylko - SPROWADZAM. A kupcie se panocku pore łowiec, wyprowadźcie na hale, a potem je sprowadzajcie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Nie "oszusta", czyli oszusta? IP: *.181.rev.vline.pl 25.04.08, 13:15 Proboszcza może spytaj? Albo w kurii? Odpowiedz Link Zgłoś
binbash8przez5 Re: Nie "oszusta", czyli oszusta? 25.04.08, 14:59 Szukam przedstawiciela obojętnie jakiej religii, myślę, że to co spotkało mojego znajomego to co powiedział ostatnio i zdjęcie, które jemu zrobiłem po chwili przedstawiające dziwną postać, jest intrygujące. Ja podchodzę do takich rzeczy bardzo racjonalnie racjonalnie. W łodzi mamy 3 egzorcystów, jeden podobno już dosyć stary. Będę dzwonił jeszcze do kościoła prawosławnego i do specjalistów od fotografii. Muszę to wyjaśnić ... Odpowiedz Link Zgłoś
brite Re: Nie "oszusta", czyli oszusta? 25.04.08, 15:50 Podaj szczegóły i wrzuć fotkę tu na forum, mamy tutaj wielu specjalistów od obłędów i wypędzania złych duchów. Odpowiedz Link Zgłoś
binbash8przez5 Re: Nie "oszusta", czyli oszusta? 25.04.08, 16:14 sory za dubel ... Szukam przedstawiciela obojętnie jakiej religii, myślę, że to co spotkało mojego znajomego to co powiedział ostatnio i zdjęcie, które jemu zrobiłem po chwili przedstawiające dziwną postać, jest intrygujące. Ja podchodzę do takich rzeczy bardzo racjonalnie racjonalnie. W łodzi mamy 3 egzorcystów, jeden podobno już dosyć stary. Będę dzwonił jeszcze do kościoła prawosławnego i do specjalistów od fotografii. Muszę to wyjaśnić ... Odpowiedz Link Zgłoś
avatary opowiedz na priva co spotkało... 25.04.08, 17:07 znam kilka osób pomocnych - dam Ci kontakt - pójdziesz dalej Odpowiedz Link Zgłoś
vladip Re: Opetanie, demon, duchy ??? 25.04.08, 14:47 a ja, zapewne ku zaskoczeniu wszystkich, całkiem serio.. z tego co słyszałem to certyfikowanym przez watykan egzorcystą jest któryś z księży w parafii Matki Boskiej Nieustającej Pomocy w Łodzi, niestety nie pamiętam nazwiska ile z tego prawdy nie wiem, ale po rozmowie z nim miałem wrażenie że demony oddechem wypędza, bo czosnkiem mocno waniał... Odpowiedz Link Zgłoś
avatary skąd masz pewność, że dmon to "katolik" ? 25.04.08, 16:00 i że to właśnie katolicki kapłan jest osobą stosowną do zaradzenia mu ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lavinka z nielogu Re: skąd masz pewność, że dmon to "katolik" ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.08, 21:38 To nie musi być demon tylko potępiona dusza... Odpowiedz Link Zgłoś
aaa202 Czy ma to związek z seksem astralnym? 26.04.08, 22:06 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=681&w=78593747 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: buka Re: Czy ma to związek z seksem astralnym? IP: *.toya.net.pl 27.04.08, 21:21 Moim zdaniem temat o seksie astralnym to prowokacja. Wystarczy przeczytać dalsze wypowiedzi "poszkodowanej" :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nett1980 Re: Czy ma to związek z seksem astralnym? IP: *.toya.net.pl 27.04.08, 22:08 Tez tak sadze, znalam kiedys niejakiego Alana Palucha, taki hipnotyzer przyjechal robic szmal w starej ojczyznie na poczatku lat 90. Mialam niezly ubaw ze zbierania opowiesci pan w wieku srednim, ktore to ten pan zniewolil energetycznie i na nocny seks do nich astralnie przychodzil. Chociaz ostatni w trojce jakas pani dzwonila i skarzyla sie, ze pan lekarz dal jej Opowiesci tej Karoliny to jakis stek bredni. Esesmana jej sie zachcialo, tudziez sukkubow i inkubow... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: error Re: Opetanie, demon, duchy ??? IP: 193.93.91.* 28.04.08, 21:04 s6.gladiatus.onet.pl/game/c.php?uid=113314 Odpowiedz Link Zgłoś