dotera
06.01.26, 08:02
świata chyba postanowił mi zrobić ścieżkę zdrowia.
Jeśli robię coś co wydaje mi się dobre tego samego dnia doświadczam katastrofy. To zauważyłem od równo roku. Bo wtedy to było też gdzieś przed sylwestrem. Robię coś w kierunku poprawy, ziemia zapada mi się pod nogami. Moja karma przyśpiesza.
Teraz widzę poprawę organizmu. W tym może jest sedno. Poprawa też nastąpiła po katastrofie. Katastrofa nastąpiła po tym jak myślałem ze robie krok do przodu. Tego samego dnia katastrofa, ale obrażenia wymusiły zmianę geometrii ciała i zaczeło się ustawiać. Tak więc widzę poprawę organizmu, przyśpiesza się moja regeneracja w pewnych aspektach. ALe karma jak widzę tez przyśpiesza i następują nastepne katastrofy. Po nich staram się zrobić dobrze .....i nastąpiła następna katastrofa. To już zauważyłem dawniej. Jak coś ruszę z poprawą ciała karma przyśpiesza za każdym razem