tulka
11.09.03, 08:22
Tak się składa, że dziś (za kilka godzin) mija 10 lat od chwili, kiedy osoby
znane Wam jako Tulka i Por. Borewicz wpadły na siebie znienacka na pewnej
imprezie i od tego czasu nie mogą się od siebie uwolnić.
Dlaczego o tym piszę? Sama do końca nie wiem... Chyba chcę dać wyraz swojemu
zdumieniu, że to się udało. Wtedy byliśmy jeszcze dziećmi (no, przynajmniej
ja, ale za to za dwoje), a jednak zdołaliśmy jakoś przebrnąć przez różne
trudności z mieszkaniem w różnych miastach na czele. A że obserwując związki
moich znajomych i przyjaciół, naszych rówieśników, dochodzę do wniosku, że
tak długi jak nasz jest wśród nich ewenementem, jeśli nie czymś w rodzaju
cudu, pozostaje mi mieć nadzieję, że ten cud będzie trwał dalej. Czego sobie
z tej okazji życzę :-)