Dodaj do ulubionych

plastikowy uśmiech-tylko po co??

IP: *.lodz.dialog.net.pl 18.09.03, 17:35
chyba za często go zauważam na każdej ulicy.zbyt wielu ludzi ma żle
poprzyklejane taśma na mordzie takie plastikowe uśmiech.tak jak te panny
mocarstwa mc'donaldu.one chyba są rekordzistkami w rozdawaniu tych
plastikowych uśmiechów.a mnie to wcalesię nie podoba.dla mnie to chore.jeśli
uśmiechasz się rób to szczerze.takie plastikowane uśmiechy,może są też
plastikowi ludzi ...??
Obserwuj wątek
    • Gość: amrita Re: plastikowy uśmiech-tylko po co?? IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 18.09.03, 17:40
      może po prostu wychodzą z założenia że po co uśmiechać się naturalnie, skoro
      mozna sztucznie?
      • Gość: pineska Re: plastikowy uśmiech-tylko po co?? IP: *.lodz.dialog.net.pl 18.09.03, 17:44
        według mnie warto pokazywać to co sie czuje.jeesli jestem wkurzona to
        pokazuje grymasem na twarzy.jesli jestem zadowolona smieje sie, a zemna
        wszyscy inni.poza tym takie naturalne usmiechy sa bezcenne,w porownaniu do
        tych kupionych z mc;donalda za 1 pensje brutto:D
        hehehee
    • dwoch_mezczyzn Lepszy sztuczny usmiech niż naturalna złość 19.09.03, 12:05
      lub ponuractwo. Ze sztucznego usmjiechu zawsze może wykwitnąć prawdziwy.
      Naukowcy dowiedli, że nawet zmuszanie się do usmiechu przynosi lepsze efekty
      naszemy zdrowiu niż zły humor. Jakoś tak ten układ mięśni pozytywnie na nas
      działa.

      Uśmiechajmy się szczerze, a jeśli (chwilowo) to nie możliwe, to chociaż
      sztucznie!!
      :-)))))))))
      :-)))))))))
      • Gość: mch lepszy plastik niż co innego IP: *.lodz.dialog.net.pl 19.09.03, 19:12
        Czy plastikowy uśmiech mają osoby z plastikowymi zębami? Zawsze mnie
        interesowały takie poważne problemy, z którymi ludzkośc się boryka.

    • the_dzidka Re: plastikowy uśmiech-tylko po co?? 19.09.03, 12:12
      > chyba za często go zauważam na każdej ulicy.zbyt wielu ludzi ma żle
      > poprzyklejane taśma na mordzie takie plastikowe uśmiech.tak jak te panny
      > mocarstwa mc'donaldu.one chyba są rekordzistkami w rozdawaniu tych
      > plastikowych uśmiechów.

      W dodatku uśmiechając się wcale tak naprawde na Ciebie nie patrzą.
      Co do mnie, wole spojrzenie bez uśmiechu, ale dostrzegające drugą osobę, niż
      plastikowe nr 3 na okoliczność nr 7.
    • hanya uśmiech nie jest na sprzedaż ;) 19.09.03, 12:22
      zresztą to skomplikowana sprawa ;)
      Ludzie młodzi, wkręceni w trybiku show-biznesu i nie tylko chyba ławtwiej
      ulegają takiemu zaprogramowaniu, i rzeczywiście młodzi sprzedawcy są
      uśmiechnięci od ucha do ucha :) Miłe toto, ale z czasem każdy przecież popada w
      rutynę... i uśmiech przestaje być usmiechem.
      Zupełnie dziwnie natomiast poczułam sie pewnego razu w dyskoncie dość
      popularnej w Polsce sieci. Kolejka przy kasie długa, klientów dużo. Zmęczona
      Pani kasjerka machinalnie przesuwa produkty nad czytnikiem... W zasadzie w
      konwersacji ze mną ogranicza się tylko do podania żądanej kwoty. Ja w tym
      czasie zerkam ukradkiem na kasę i co widzę? karteczkę o następującej treści:
      Obsługa klienta: Dzień dobry - Do widzenia - Zapraszamy ponownie
      I wiecie co? Zrobiło mi się żal, ale nie mnie, że nie zostałam obsłużona
      zgodnie z instrukcją, tylko żal mi się zrobiło tej Pani. Spojrzałam w jej
      smutne oczy i pomyślałam, do jasnej cholery, w końcu przecież nie jesteśmy
      maszynami, które da się nakręcić i nagrać jak automatyczną sekretarkę.
      Grzecznie spakowałam zakupy i z usmiechem powiedziałam: dziękuję.
      Myslę, że każdy ma prawo do odrobiny smutku, a to że się uśmiechamy, niech nie
      stanie się przykrym obowiązkiem.
      pozdrawiam, prawie zawsze usmiechnięta hanya

    • qu_rek Re: plastikowy uśmiech-tylko po co?? 19.09.03, 13:05
      Plastik na twarzy jest bardzo niezdrowy może zostać na zawsze
      (nawet zdrapywanie zostawia ślady)Daleko nie szukając Lis wczoraj w faktach.
      Jemu plastik wewnętrzny przeszedł wczoraj nawet na włosy . Teraz nawet pukanie
      w czoło nie jest konieczne bębni nawet przy głaskaniu.
    • Gość: Paul Re: plastikowy uśmiech-tylko po co?? IP: *.szel-sat.com.pl 19.09.03, 13:49
      Zeby bylo milo. Ile razy slyszalem ze Polska to kraj smutnych , chamskich
      mrukow, gdzie na dodatek smierdzi. Poza tym on nie jest "plastikowy". Staje
      sie czescia ciebie. Wlasnie ostatnio zauwazylem ze przez rok w Polandzie
      zaczalem sie mniej usmiechac. Bo nie ma do kogo i do czego. Uszanowanie,
      Paul
      • Gość: alergik Re: plastikowy uśmiech-tylko po co?? IP: *.toya.net.pl 19.09.03, 14:52
        To Ty jesteś smutny jakiś chyba.
        Nie znoszę żadnych protez nawet plastikowych.
        No po prostu mam alergię na plastik a już specjalnie importowany .
        To beznadziejne – W czym mogę pomóc.-Tak jakby rzeczywiście chciała pomóc.
        Te uśmiechy niby makijaż zmywane natychmiast po robocie.
        Tandeta.
      • qu_rek Re: plastikowy uśmiech-tylko po co?? 19.09.03, 15:17
        Ktoś taki kto nosi uśmiech bez względu na wewnętrzną pogodę nazywa się klaun.
        A jeśli ten sztuczny uśmiech stał sie jego częścią to to jest nieszczęśliwy
        kloun.
        • Gość: Paul plastikowa inteligencja-tylko po co? IP: *.szel-sat.com.pl 19.09.03, 18:14
          > Ktoś taki kto nosi uśmiech bez względu na wewnętrzną pogodę nazywa się klaun.
          Nie, to sie nazywa czlek dobrze wychowany, prosze Pana/Pani. Obnosic sie ze
          swoimi humorami po swiecie jest niegrzecznie, niemilo i tak naprawde niezdrowo.
          Tzw. "plastikowy usmiech" ze stanem duszy nie na tak wiele wspolnego, co ze
          stanem umyslu. Gburem, chamem i durniem nie jest ten, ktory sie czesto
          usmiecha, ale ten co to sie nie usmiecha, bo niby taki "szczery" i dobrze
          poinformowany, ale o czym,tego nie powie z tych samych powodow dla ktorych sie
          nie usmiecha. Bardzo prawdopodobne, ze usmiechal bym sie rownie szczerze i
          milo do Pana/Pani konwersujac przy kawie i kopiac Pana/Pania na chodniku.
          Przepraszam za taki drastyczny przyklad. Ciekawe czy ktos zrozumie o czym tu
          pisze.
          > A jeśli ten sztuczny uśmiech stał sie jego częścią to to jest nieszczęśliwy
          > kloun.
          Sztuczny, czyli "nieszczery". Prosze Pana/Pani i bardzo dobrze ze o szczerosci
          tu mowa. Smiem bowiem postawic teze,ze Polacy sa narodem bardziej nieszczerym
          i zamknietym w sobie niz zachodnie nacje - o Amerykanow tu chodzi, bo innych
          tak dobrze nie znam. Nie znam tez rownie nieszczesliwego narodu, ktory swym
          nieszczesciem i martyrologia by zyl stawiajac swa becwalowatosc za wzor cnot i
          zalet. I kto tu jest ten clown? Kto tu wyglada na nieszczesliwego? Na koniec
          powiedz mi Pan/Pani, czy lepiej raczyc swe otoczenie szczerze wykszywiona we
          wszechobecnym zalu morda, czy usmiechnac sie do siebie (przedewszystkim) i
          innych,przy okazji mowiac co mi "na sercu lezy"? Nie jest to oczywiscie
          scenariusz dla pracownika z McDonald'a, ale nawet on w pracy nie siedzi 24/7.
          Co w koncu lepsze - warczec na siebie, nadymac sie, stroic grozne miny, czy
          zwyczajnie usmiechnac sie do siebie? Prosciej jest sie usmiechnac. Wiem, bo
          probowalem. Uszanowanie,
          Paul
          • qu_rek Re: plastikowa inteligencja-tylko po co? 22.09.03, 10:16
            Straszny z Pana ekstremista minowy . Można by nawet powiedzieć w wymiarze
            międzynarodowym.
            Nie chce być “sędzią narodów” nie to miałem na myśli pisząc o klaunie.
            Przypominam że mowa była tylko o pracowniku McDonalda ,jego uśmiech nie wynika
            z dobrego wychowania tylko z wymagań pracodawcy - człowiek się boi o pracę i
            uśmiecha się, czy to nie jest
            sytuacja klauna zagrożonego redukcją. I potem taki wychodzi z roboty spotyka
            Pana i Pan uśmiechając się kopie go na ulicy a on się uśmiecha. Na to wszystko
            reaguje uśmiechnięty pan policjant i wali Pana z uśmiechem po plerach , no
            beczka śmiechu. Proszę wybaczyć ten drastyczny
            przykład ale jest on tylko rozwinięciem Pańskiego.
            Mam w robocie takiego “Jokera” z jak mi się wydaje ,chirurgicznie przyklejonym
            uśmiechem(zresztą po kursach w USA) no takiego wredniaka to dawno nie
            spotkałem, ludzie się go normalnie boją tego liska chytruska . Mam też paru
            faworytów wśród polityków np.taki Jaskiernia martwe jak u rekina oczka i
            uśmiech chroniczny.
            Jeśli mówimy o dobrym wychowaniu to oczywiście trzeba się raczej uśmiechać niż
            pluć.
            Co do zdrowia jestem człowiekiem pogodnym. Ale grzecznie prosząc o wybaczenie
            chciałbym
            zauważyć że Pana emocjonalna reakcja może świadczyć o tym że nadmierne
            tłumienie reakcji i pokrywanie ich uśmiechem może prowadzić do
            niekontrolowanych wybuchów o wymiarze międzynarodowym.
            Skromny entuzjasta umiarkowania.Uszanowanie.
            • Gość: Paul Usmiechologia. IP: *.szel-sat.com.pl 26.09.03, 15:50
              > Straszny z Pana ekstremista minowy . Można by nawet powiedzieć w wymiarze
              > międzynarodowym.
              Tak jestem extremista i jestem z tego dumny, jestem extremista i jestem z tego
              dumny, jestem extremista i............;-}
              > Nie chce być “sędzią narodów” nie to miałem na myśli pisząc o klaun
              > ie.
              > Przypominam że mowa była tylko o pracowniku McDonalda ,jego uśmiech nie
              wynika
              > z dobrego wychowania tylko z wymagań pracodawcy - człowiek się boi o pracę i
              > uśmiecha się, czy to nie jest
              > sytuacja klauna zagrożonego redukcją.
              W US ludzie w przyslowiowym McDonaldzie jak i innych podobnych miejscach nie
              usmiechaja sie. Przynajmniej tego nie zauwazylem. Zachowuja sie stosownie do
              pobieranej pensji i zaistnialej sytuacji, w miare mozliwosci oczywiscie. Z
              tym "przyklejonym usmiechem", to ie jest tak do konca prosta sprawa, ja by sie
              to moglo wydawac.
              >I potem taki wychodzi z roboty spotyka
              > Pana i Pan uśmiechając się kopie go na ulicy a on się uśmiecha. Na to
              wszystko
              > reaguje uśmiechnięty pan policjant i wali Pana z uśmiechem po plerach , no
              > beczka śmiechu. Proszę wybaczyć ten drastyczny
              > przykład ale jest on tylko rozwinięciem Pańskiego.
              Usmialem sie do lez czytajac "moje rozwiniecie";-}. Pan nie uwierzy ale znam
              podobne przypadki.
              > Mam w robocie takiego “Jokera” z jak mi się wydaje ,chirurgicznie p
              > rzyklejonym
              > uśmiechem(zresztą po kursach w USA) no takiego wredniaka to dawno nie
              > spotkałem, ludzie się go normalnie boją tego liska chytruska . Mam też paru
              > faworytów wśród polityków np.taki Jaskiernia martwe jak u rekina oczka i
              > uśmiech chroniczny.
              Drogi panie......nie ma nikogo gorszego niz Polak po kursach w USA. Znam
              takich tu w Polsce. Jako wieloletni obywatel "swiatowego mocarstwa" (sic!) mam
              do nich wewnetrzny stosunek taki jak do wyschnietego na pustyni gowna. A z
              gownem jak wiadomo moga stac sie rzeczy rozne i bardzo nieprzyjemne. To zwykle
              bunczuczni idioci nadymajacy sie niewspolmiernie do swej osoby i to oni
              naprawde nierozumiejac esencji zycia za "wielka woda" robia prawdziwe
              spustoszenie w percepcji ameryki w oczach Polakow. Mam najlepsza zabawe, kiedy
              taki nie wie skad jestem i zaczyna z naprawde przyklejonym usmieszkiem
              wyzszosci nadymac sie i madrzyc przedemna. Jest to smieszne, ale do czasu.
              Zle sie z takimi ludzmi wspolpracuje, bo bedac na jakis kursach zwykle
              nienauczyli sie niczego, wyrobili sobie mizerne zdanie o tym co zobaczyli, za
              to pogarda, wynikajaca jakoby z wiedzy o stanach z ktora traktuja swych
              ziomkow, jest olbrzymia. Wszystko wiedza, nawet wiecej odemnie i amerykanow
              tam urodzonych, a moja osobe traktuja z rezerwa i poblazaniem....bo niby czemu
              tu przyjechalem?;-} Tak czy inaczej ciekawy temat do przemyslem ci rodacy
              po "kursach". Politycy to odrebna grupa, odrebny "gatunek", ale chyba nikt nie
              zaprzeczy ze powinni sie usmiechac, obojetnie szczerze, czy nie.
              > Jeśli mówimy o dobrym wychowaniu to oczywiście trzeba się raczej uśmiechać
              niż
              > pluć.
              I o to chodzi;-}.
              > Co do zdrowia jestem człowiekiem pogodnym. Ale grzecznie prosząc o wybaczenie
              > chciałbym
              > zauważyć że Pana emocjonalna reakcja może świadczyć o tym że nadmierne
              > tłumienie reakcji i pokrywanie ich uśmiechem może prowadzić do
              > niekontrolowanych wybuchów o wymiarze międzynarodowym.
              > Skromny entuzjasta umiarkowania.Uszanowanie.
              Z natury postrzegam sie jako czleka nieumiarkowanego. Czesciej w slowie niz w
              czynie na moje szczescie;-}. Taki juz jestem, obojetnie czy rozmawiam o
              polityce, sporcie, czy moim hobby. A jednym z mych hobby sa ludzie, a nie
              zasady. A ludzie bez zasad zwlaszcza. Jestem jak to sie mowi "cholerykiem" od
              urodzenia, no przesadzam....."czas robi swoje";-}. Szanowny pan nie widzial i
              mam nadzieje nie bedzie mial szansy zaobserwowac mych "wybuchow". To co pan
              czytasz to moja zwyczajna, nudna codziennosc. Taka nieznosna lekkosc bytu, jak
              pan szanowny woli. Uszanowanie z nieodzownym usmiechem,
              Paul miary znajacy i swiadomie je przekraczajacy (jak narazie);-}
    • Gość: szpilkaaa Re: plastikowy uśmiech-tylko po co?? IP: *.lodz.dialog.net.pl 19.09.03, 17:17
      a ja juz się boje,bo kiedy zechcde zostac dziennikarka to bede musiala do
      kazdego szczerzyc zeby i udawac zal kiedy wcale mi przykro nie jest.to chore
      • Gość: mch Szczerze szczerzmy szczere zęby IP: *.lodz.dialog.net.pl 19.09.03, 19:14
        Szczerzenie zębów jest objawem samozadowolenia z właściwej higieny jamy
        ustnej.
    • venno Re: plastikowy uśmiech-tylko po co?? 19.09.03, 19:17
      nie ma to jak sobie ponarzekac, prawda? Jak sie nie usmiechaja to wszyscy mowia
      ze w Polsce to sami ponuracy a na Zachodzie a zwlaszcza w Ameryce to ludzie
      usmiechnieci i zadowoleni ze ho ho...Jak sie teraz ludzie coraz wiecej
      usmiechaja to znowu dloa niektorych niewystarczajaco szczerze. Ech, ajk to
      trudno wszystkim dogodzic ;)
      • Gość: Paul Re: plastikowy uśmiech-tylko po co?? IP: *.szel-sat.com.pl 19.09.03, 20:04
        Ech, ajk to
        > trudno wszystkim dogodzic ;)
        Dogodzic trudno, ale usmiechnac sie do nich nie tak trudno;-}. Troche
        przeinaczylas znaczenie mojego postu, ale usmiecham sie do ciebie szczerze;-}.
        Uszanowanie,
        Paul
        PS Czy aby nie w tym tkwi "problem"? Nie chodzi o "dogadzanie na zamowienie w
        aureoli wymuszenia i nieszczerosci". Chodzi o zwykly (ech.....;-})....
        usmiech;-}.
      • aard Świetna pointa, Venno :-) 22.09.03, 14:32
        I celna i nie za długa. Po prostu bingo! :-)))
    • gray Re: plastikowy uśmiech-tylko po co?? 22.09.03, 14:43
      w bardzo fajny sposób obrazuje to teledysk do piosenki renaty przemyk "pokój"

      paskudny jest taki wymuszony skurcz twarzy, blah.
    • Gość: szpilkaaa pierwszy raz szczerze się uśmiechnełam... IP: 2.4.STABLE* / 217.30.129.* 26.09.03, 17:48
      kiedy sobie o czymś miłym pomyślałam.wcale nie takie trudne/może w Łodzi
      powinno się taką akcje przeprowadzić.,która by miała polegać na tym,że każdy
      się uśmiecha..hehhe
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka