big_news
13.06.08, 11:57
No bo tak:
dzieciaki - z 50% populacji, wiadomo, nic pożytecznego nie robią
starzy - dobre 25% ogółu, na stare lata tylko pierdzą w fotele
na pozostałe 25% składają się - krawaciarze (komu to potrzebne?), wszelkiej
maści artyści (ktoś się kiedy najadł szmirą, spektaklem albo i ładnym
landszaftem?), wszelacy medycy (te zaszyte w bebechach ścierki, przepastne
kieszenie fartuchów itd.), bankowcy (no tutaj, to już szczyt szczytów życia na
koszt innych), politycy (chyba nie warto uzasadniać), sportowcy (ci są
szczególni - ciężko tyrają, a od ich wysiłku nikomu niczego nie przybywa),
bezrobotni (rozumie się samo przez się), dziennikarze (to dopiero wypasik!
lezą do roboty kiedy chcą, piszą co im wpadnie do głowy, za nic nie
odpowiadają, bo tajemnica dziennikarska itp.), kontrolerzy (ma ktoś pytania?),
palestra, adwokatura i sędziowie (hm, hm, hm...), a także wszelkie fundacje,
akcje, organizacje dobroczynne i charytatywne (toż żadna z z nich w życiu
niczego nie wyprodukowała!) i jeszcze wiele innych, ale z braku miejsca tu nie
wymienionych.
Wychodzi na to, że na tym łez padole robi jakiś śmieszny ułamek homo sapiens.
Reszta się wałkoni, pasożytuje i łakomie patrzy na drugich. Warto też dodać,
że miliardy innych niż homo sapiens ssaków, to też trutnie. Nic nie robią dla
także gady, płazy, ptaki i ryby. O wszelkich robalach nie ma co w tej sytuacji
nawet wspominać. Konkluzja:
paru głupków zaiwania na cały ten świat. Cóż to za Idea skłania ich do ROBOTY?!
:)