Dodaj do ulubionych

W Łodzi nie ma ulic fabrykantów

IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.07.08, 20:45
I tak oto na gruzach fabryki Geyera powstanie ulica nosząca jego imię. Przednie.
Obserwuj wątek
    • Gość: Jerzy W Łodzi nie ma ulic fabrykantów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.08, 21:17
      Czas najwyższy aby przywrócic Łodzi pamięć historyczną i upamiętnić
      załozycieli łódzkiego przemysłu poprzez nadanie ulcom i placom
      nazwiska fabrykantów.
      A może by tak pomyślec także by jedną z ulic nazwać ulicą Karla
      Dedeciusa, wielkiego Łodzianina, tłumacz polskiej lieratury i
      dyrektora - załżeciela Instytutu Polskiego W Darmstadt ?
      • Gość: obserwator Ulicy Dedeciusa nie ma bo Dedecius żyje IP: *.toya.net.pl 23.07.08, 06:50
        Ulicy Dedeciusa nie ma bo Dedecius żyje. Chyba dobrą tradycją jest
        nienazywanie ulic nazwiskami osób zyjacych. Nawet ostatnio w Łodzi
        przyjeto, ze nazwy nadaje się jakiś czas po śmierci. Co prawda w
        przypadku Dedeciusa tę zasadę złamano, bo nazwano jego imieniem
        gimnazjum, ale to chyba wynik nieprzemyslanego postępowania rady
        szkoły.
        • Gość: bin aus Lodsch Re: Ulicy Dedeciusa nie powinno być IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.10, 15:24
          Ulicy Dedeciusa nie powinno być, bo ten człowiek zdradził państwo
          polskie, którego obywatelstwo posiadał przez 20 lat swego życia.

          Urodził się w kamienicy przy Wólczańskiej 146, zamieszkałej przez
          Niemców, i stanowiącej przez co najmniej 35 lat (1885-1920) własność
          rodziny Charlotty i Rudolfa Meldnerów.

          W 1940 wraz z rodziną przyjął narodowość niemiecką, czyli podpisał
          niemiecką listę narodową (tzw. volkslistę) – za cenę pracy ojca
          (przedwojenny polski przodownik policji, który podczas ewakuacji w
          1939 ukrył się, a po wejściu Niemców poleciał do Komendy na
          Kilińskiego 152, żeby go zatrudnili z zaliczeniem polskiego stażu
          pracy) i lepszych kart żywnościowych.

          Zdrada Polski zemściła się na nim o tyle, że jako Niemca chapnęli go
          do wojska i cud boski, że go Iwany pod Stalingradem nie ustrzelili.

          Po wojnie w Polsce oczywiście nie mógł się pojawić, bo groził mu
          wyrok za „odstępstwo od narodowości polskiej”.

          Więc jeśli teraz kochamy Karolka, to nie zapominajmy o wątpliwych
          wyborach moralnych, jakich dokonywał.

          A co mają powiedzieć inni, tacy sami obywatele polscy, którzy
          przyjęli volkslistę a następnie zostali skazani za zbrodnię wyżej
          wymienioną ?
          Może powinni składać wnioski o rehabilitację ?
          • Gość: gosc Re: Ulicy Dedeciusa nie powinno być IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.10, 12:36
            > Ulicy Dedeciusa nie powinno być, bo ten człowiek zdradził państwo
            > polskie

            O tak. Teraz różnej maści miernoty, które nawet o wojnę się otarły będą się
            chełpić swoimi wyborami moralnymi, które ograniczają się do wyboru kanału w tv.
    • pradziad3 Fabrykanci tak, ale którzy? 22.07.08, 21:43
      Bo moim zdaniem kradnący gaz z miejskiej sieci i przesuwający czas w
      zegarach do tyłu (by robotnicy dłużej pracowali) Izrael Poznański to
      tak średnio na ulicę zasługuje....

      Niewątpliwie natomiast zasługują na nią Geyer czy Karol Scheibler
      • Gość: . Re: Fabrykanci tak, ale którzy? IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.07.08, 22:39
        i przesuwający czas w
        > zegarach do tyłu (by robotnicy dłużej pracowali) Izrael Poznański to
        > tak średnio na ulicę zasługuje....

        No ale przy trzyzmianowym czasie pracy to by jeszcze musiał sprawić, żeby ziemia
        się wolniej kręciła, a tego chyba nie potrafił. Że też ludzie takie bzdury na
        serio biorą i to dziś :-/
        • Gość: Kajo Re: Fabrykanci tak, ale którzy? IP: *.lodz.msk.pl 23.07.08, 09:08
          Bo Żydem był, to taką bzdurę łatwiej kupić..

          Scheibler to był złoty człowiek, bo nie był Żydem, a to samo nasuwa ocenę...
          (ŻENADA!)
        • Gość: dziad Re: Fabrykanci tak, ale którzy? IP: *.toya.net.pl 23.07.08, 11:22
          panie, za I. Poznanskiego fabryka nie pracowala na 3 zmiany ,
          dopiero po II wojnie swiatowej
        • pradziad3 Re: Fabrykanci tak, ale którzy? 23.07.08, 12:23
          Trzyzmianowy tryb pracy w XIX wieku? Żartujesz?


          Jego wyznanie nie ma tu nic do rzeczy. Sam napisałem przecież że był
          bardzo stereotypowym Żydem, a stereotypy są przecież z natury
          fałszywe. Tak samo możnaby znaleźć kanalioe wśród Niemców i Polaków
          oraz przykłady krystalicznej uczciwości u Żydów. Wszystkich trzeba
          mierzyć jedną miarą
          • Gość: . Re: Fabrykanci tak, ale którzy? IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.07.08, 12:28
            > Trzyzmianowy tryb pracy w XIX wieku? Żartujesz?

            Ok. Trzyzmianowy, to oczywiście głupi skrót myślowy. Ale fabryka pracowała
            całodobowo, co obala jakąkolwiek "wiarygodność" tej legendy.
      • Gość: sirius Re: Fabrykanci tak, ale którzy? IP: 212.160.172.* 23.07.08, 13:22
        nie chce żydów i żydowskich nazw ulic w tym mieście
        lodzianin
        • Gość: . Re: Fabrykanci tak, ale którzy? IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.07.08, 18:01
          Nie podpisuje się zatem jako "Łodzianin", tylko jako "antysemita". Poza tym już
          wiele ulic nosi imiona wielkich polaków żydowskiego pochodzenia (którym zapewne
          nigdy do pięt nawet nie dorośniesz), a zapewne wśród swoich przodków w którymś
          pokoleniu odnalazłbyś Żydów.
    • Gość: barnaba Re: W Łodzi nie ma ulic fabrykantów IP: *.lodz.msk.pl 22.07.08, 21:50
      Ulica Izraela Poznańskiego to plucie na groby robotników poległych w 1905 roku.
      Podobnie jak nazwanie ulicy imieniem Kunitzera.

      Obie te ulice nieźle pasują do łódzkiej tradycji- tej, która kazała szukać
      patronów łódzkich ulic wśród kanalii w rodzaju Juliana Marchlewskiego, Wandy
      Wasilewskiej i Józefa Stalina.
      • hubar Re: W Łodzi nie ma ulic fabrykantów 22.07.08, 22:44
        Wstrętna kanalia, która nie chciała ufundować szpitali, nie chciała składać się
        na budowanie łódzkich świątyń, nie chciała budować pięknych fabryk abyśmy mogli
        je teraz podziwiać, nic po sobie nie zostawiła... kanalia jedna!


        <ironia off>
        • pradziad3 Hubarze nie masz racji 23.07.08, 01:00
          Zaiste Poznański była to wstetna kanalia, która postawiła,
          ufundowała tylko dlatego, że ją do tego zmuszono. A te pełne
          pretensjonalnego przepychu pałace to tylko dowód tej jego iście
          semickiej hucpy....
          Przez takich palantów jak "prezes" w XIX wieku śmiała się z nas cała
          Polska! Bo Scheibler, choć Niemiec, choć budzący nienawiść,
          przynajmniej był przez wszystkich szanowany!
          A IKP to ucieleśnienie tego wszystkiego, co - niesprawiedliwie rzecz
          jasna - składa się na stereotyp starozakonnych....Przeczytaj sobie
          reymontowski opis Szai Mendelsohna. Tam zawarta jest cała prawda o
          Poznańskim....
          Czym innym jest zbudowany z serca przez Herbstów szpital im. Anny
          Marii, czym innym ufundowany przez Poznańskich "no bo niech widzą,
          że mnie stać" szpital żydowski. I choć de facto korzystamy z tego
          teraz wszyscy, to jakoś nie czuję i nie chcę czuć dla Pana IKP
          sympatii!
          A kradzież gazu z miejskiej sieci jest udokumentowana. Tyle
          • Gość: . Re: Hubarze nie masz racji IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.07.08, 01:27
            .Przeczytaj sobie
            > reymontowski opis Szai Mendelsohna. Tam zawarta jest cała prawda o
            > Poznańskim....

            Zapewne bardzo wierna i w żadnym wypadku nie podkolorowana na potrzeby powieści.
            • pradziad3 Re: Hubarze nie masz racji 23.07.08, 01:34
              bardzo wierna i nie podkolorowana jest zawarta w:

              K. Badziak, Wielkość i upadek fortuny Poznańskich, [w:] Dzieje Żydów
              w Łodzi 1820-1944. Wybrane problemy, red. W. Puś, S. Liszewski, Łódź
              1991.
    • Gość: xyz W Łodzi nie ma ulic fabrykantów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.08, 22:33
      Kubusia Puchatka czy Czerwonego Kapturka mogą być (swoją drogą - całe osiedle ma
      ulice o podobnych nazwach), ale niech nie zmieniają starych nazw ulic na jakichś
      księży czy innych błogosławionych, nie mówiąc już o Al. "Ofiar Terroryzmu 11.
      września" (dłuższej się nie dało?)
    • Gość: ag Może przeczytajcie sobie jeszcze raz "Ziemię Obiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.08, 23:07
      Może przeczytajcie sobie jeszcze raz "Ziemię Obiecaną".
      • Gość: fasol Re: Może przeczytajcie sobie jeszcze raz "Ziemię IP: *.lodz.mm.pl 22.07.08, 23:57
        ag: popieram!
        może dotąd nie było właśnie ulic fabrykantów bo na nie nie zasługiwali? może tym
        robotnikom wcale nie było tak różowo?? krew mnie niemal zalewa za każdym razem
        jak przechodzę obok pomnika fabrykantów. A strajki, lokauty, Rewolucja 1905r.?
        (hihotem historii byłoby zamienienie ul. Rewolucji na Poznańskiego np.) 'piekne
        fabryki'? tym pięknem zachwycają się dzisiaj ci, którzy w życiu nie byli w
        żadnej prawdziwej, działającej! wcale nie były piekne, a domy dla robotników to
        jakieś luksusy? teraz będą luksusy - lofty, ale na pewno nie dla robotników.
        Całymi tymi rewitalizacjami wpisujemy się w trend obecny na Zachodzie, gdzie
        dzielnice ze złą sławą nagle stają się dzielnicami bogatych, odrywając się od
        swojego charakteru, dziedzictwa, itd.
        • Gość: . Re: Może przeczytajcie sobie jeszcze raz "Ziemię IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.07.08, 01:39
          może ty
          > m
          > robotnikom wcale nie było tak różowo??

          A kto mówi, że było? Nie wiem skąd u Was taka radiomaryjna skłonność do
          zaglądania ludziom w gacie. Jacy byli to ich sprawa. Nazwy ulic nie są od tego,
          żeby na forum robić sąd ostateczny i szufladkować, że ten był cacy a ten był be.
          Jeśli jest jakiś sens w nadawaniu nazwom ulic nazwiska fabrykantów, to taki, że
          każde dziecko w Łodzi winno wiedzieć, kim byli najwięksi łódzcy fabrykanci, co
          zbudowali, co po nich pozostało. I tyle. Historia to nie jest osądzanie
          moralności przez niemoralnych, tylko świadomość. I to świadomość szeroka, a nie
          płytka.
          A jak już koniecznie chcecie osądzać, to taki Przybyszewski, żeby daleko nie
          szukać wcale nie był jakiś wielce moralny. Czy to Sienkiewicz był antysemitą?
          Reymont dla odmiany nie lubił Łodzi i zawsze robił jej "złą sławę". Na każdego
          się coś znajdzie.

          'piekne
          > fabryki'? tym pięknem zachwycają się dzisiaj ci, którzy w życiu nie byli w
          > żadnej prawdziwej, działającej! wcale nie były piekne, a domy dla robotników to
          > jakieś luksusy? teraz będą luksusy - lofty, ale na pewno nie dla robotników.

          No właśnie. Zburzyć, zaorać, zniszczyć tak, by kamień na kamieniu nie pozostał,
          zrobić rewolucję jeszcze raz, rozdać wszystko wszystkim i będzie raj na ziemi
          lepszy niż na obrazkach u jehowych.
          Hallo! Rewolucję już zrobiono, nawet kilka razy. "Krew się polała a potem
          wyschło". Nikomu nie wyszła na zdrowie.
          BTW byłem wielokrotnie w działającej fabryce włókienniczej i jakoś nie czuję
          potrzeby wyburzenia wszystkich tego typu obiektów, wręcz przeciwnie.

          > Całymi tymi rewitalizacjami wpisujemy się w trend obecny na Zachodzie, gdzie
          > dzielnice ze złą sławą nagle stają się dzielnicami bogatych, odrywając się od
          > swojego charakteru, dziedzictwa, itd.

          No pewnie. Najlepiej, żeby sie ludzie nadal pruli po mordach w imię jedynego
          słusznego dziedzictwa (bo dziedzictwo fabryk, jako niesłuszne jest już be, prawda?)
    • Gość: Taaa W Łodzi nie ma ulic fabrykantów IP: *.net-partner.pl 22.07.08, 23:27
      To miasto zasługuje na pejcz fabrycznego nadzorcy, a nie na ulice.
      Może ktoś zauważy wreszcie, że mamy ulice wszystkich
      prowincjonalnych błogosławionych 11 kategorii, ale ulicy nie ma
      jedyny łódzki artysta o randze światowej: Katarzyna Kobro.
      • romike Kobro nie ma ulicy, ale będzie rynek 23.07.08, 08:54
        Gość portalu: Taaa napisał(a):

        >ale ulicy nie ma
        > jedyny łódzki artysta o randze światowej: Katarzyna Kobro.

        Nie ma ulicy bo bedzie Rynek Kobro.
        Zobacz tekst
        miasta.gazeta.pl/lodz/1,78965,4824006.html
    • Gość: pafni A dlaczego miałyby byc ?! IP: *.lodz.mm.pl 23.07.08, 06:18
      Kojarzyli się głównie moim dziadkom ze stawką głodową i pracą na trzy zmiany. Dlaczego zawsze człowiek dla jakiejś potrzeby idealizuje. Czy to z jakiejś chorej nostalgii czy wizji ? Faktem jest , że łódź zaczeła istniec na mapie ale koszt tego też był ogromny. Czy byli to uczciwi ludzie? Raczej sprytni i przebiegli, chociaż niektórym to wystarczy zamiast uczciwości. Któż wie może za 200 lat i ...Misztal doczeka się swojej ulicy.
      • Gość: . Re: A dlaczego miałyby byc ?! IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.07.08, 12:30
        > Kojarzyli się głównie moim dziadkom ze stawką głodową i pracą na trzy zmiany.

        A cóż to ma do rzeczy z czym się kojarzyli? Ważny jest ich wkład w powstanie
        miasta. A ten jest niezaprzeczalny.

        > Któż wie może za 200 lat i
        > ...Misztal doczeka się swojej ulicy.

        Misztal w Łodzi nie pozostawił nic poza uczuciem złego smaku. Fabrykanci
        zostawili całe miasto. Ot, mała różnica.
        • Gość: pafni Re: A dlaczego miałyby byc ?! IP: *.lodz.mm.pl 23.07.08, 16:45
          "A cóż to ma do rzeczy z czym się kojarzyli? Ważny jest ich wkład w powstanie
          miasta. A ten jest niezaprzeczalny."
          Jak to nie ma do rzeczy z czym się kojarzyli, może Tobie z biznesmenami, mnie z faktami z czasów minionych. Ich wkład w rozwój miasta opierał się tylko na ich chęci zysku a rozrost miasta to skutek uboczny zachłaństwa.
          Wole nazwy kwiatów, drzew, zwierząt niż ludzi bo tak jak nazwy ulic zmieniają się jak ustrój tak i pomniki padają.
          • Gość: . Re: A dlaczego miałyby byc ?! IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.07.08, 18:18
            > Jak to nie ma do rzeczy z czym się kojarzyli, może Tobie z biznesmenami, mnie z
            > faktami z czasów minionych. Ich wkład w rozwój miasta opierał się tylko na ich
            > chęci zysku a rozrost miasta to skutek uboczny zachłaństwa.

            No i co z tego? Od tego są fabrykanci, żeby osiągać zyski! Czy Twoim zdaniem
            posiadanie pieniędzy jest niemoralne, czy jak?! Osiągali zyski i lokowali je w
            to miasto, zbudowali Łódź, w której obecnie mieszkamy. Nadal nie rozumiem, czemu
            mamy udawać, że tego nie zrobili i czemu nakarmiwszy się propagandą poprzedniej
            epoki uzurpujesz sobie prawo do tego, by ich oceniać.

            > Wole nazwy kwiatów, drzew, zwierząt niż ludzi bo tak jak nazwy ulic zmieniają
            się jak ustrój tak i pomniki padają.

            I właśnie dlatego jestem przeciw wynoszeniu na ulicę różnej maści wątpliwych
            polityków, szemranych księży, niby błogosławionych, pseudo
            bohaterów-partyzantów, generałów przegrywających wojny itp. itd., a jestem jak
            najbardziej za upamiętnieniem nazwisk największych łódzkich fabrykantów, którzy
            zbudowali to miasto.

            Bolesław Chrobry wybijał zęby poddanym nieprzestrzegającym postów w piątki - a
            więc mówiąc krótko nietolerancyjny sadysta. A jakoś ma ulice, place, osiedla
            itp. Kazimierz Wielki puszczał się na prawo i lewo, a Jagiełło na szkodę Polski
            zrobił wszystko, żeby przypadkiem nie dobić Krzyżaków w Malborku, co koniec
            końców przysłużyło się Niemcom w 1939 do napaści na Polskę. I w dodatku żaden z
            tych królów raczej nie żył w ubóstwie.
            • Gość: pafni Re: A dlaczego miałyby byc ?! IP: *.lodz.mm.pl 23.07.08, 18:58
              "No i co z tego? Od tego są fabrykanci, żeby osiągać zyski! Czy Twoim zdaniem
              posiadanie pieniędzy jest niemoralne, czy jak?! "
              Posiądnięcie pieniędzy W TEN sposób nie jest co najmniej moralne i etyczne
              • Gość: . Re: A dlaczego miałyby byc ?! IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.07.08, 20:05
                > Posiądnięcie pieniędzy W TEN sposób nie jest co najmniej moralne i etyczne

                W ten czyli w jaki? Zarabiając je? Budując od zera swoja fortunę na bazie swojej
                wiedzy i pracy? Może w Polsce to niemoralne - moralnie by było, gdyby ukradli 3
                złote na wino, bo są biedni.
          • ulther Re: A dlaczego miałyby byc ?! 09.08.10, 13:00
            Och tak - dziwni Ci kapitalisci, ze sie kierowali checia
            zysku....Nikt nie twierdzi, ze zakladali fabryki dla sportu. Ich
            motywacja nie jest niczym dziwnym, a fakt rozwoju miasta oczywisty -
            nie podoba Ci sie historia Lodzi - przeprowadz sie do Krakowa, tam
            miasto budowano z pobudek patriotycznych i artystycznych:P:P
        • Gość: barnaba Re: A dlaczego miałyby byc ?! IP: *.lodz.msk.pl 09.08.10, 17:10
          > A cóż to ma do rzeczy z czym się kojarzyli? Ważny jest ich wkład w powstanie
          > miasta. A ten jest niezaprzeczalny.

          Stalin zbudował przemysł ciężki w Rosji Radzieckiej, zagospodarowywał Syberię,
          stworzył od zera okręg górniczy w Norylsku i Workucie.
          Jego wkład w potęgę Rosji jest niezaprzeczalny.
          • Gość: jan Re: A dlaczego miałyby byc ?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.10, 11:48
            > Jego wkład w potęgę Rosji jest niezaprzeczalny.

            I równie niezaprzeczalny - w jej upadek. Czego o fabrykantach powiedzieć nie
            można. Niechże barnaba zejdzie z krzyża na ziemię...
      • ulther A dlaczego mialoby nie byc???? 09.08.10, 12:58
        Czyli, ze miasto istnieje, ale lepiej zeby nie istnialo bo zostalo
        zbudowane na robotniczej krwi??? No gdyby nie zostalo zbudowane
        (robotnicy poza Lodzia lepiej nie mieli - czy to w Warszawie, czy to
        w niemieckich kopalniach Gornego Slaska), to my mieszkalibysmy teraz
        na sieradzkiej lub leczyckiej wsi albo w innych miastach - z
        pewnoscia nie byloby klopotu z narzekaniem na brak Lodzi na mapach
        pogodowych;).

        Czyny i sposob dzialania lodzkich przemyslowcow nie odroznial sie od
        mentalnosci innych wielkich kapitalistow tamtych czasow. Z pewnoscia
        nie bylo wesolo pracowac w fabryce - co nie oznacza, ze fajnie bylo
        pracowac na sluzbie u XVII wiecznego magnata, a jakos nikt nie
        nawoluje do rownania z ziemia Lancuta czy Arkadii Czartorystkich (a
        przeciez te majatki byly zbudowane na krzywdzie chlopa
        panszczyznianego!!). Dajmy spokoj tej forumowej walce klas -
        fabrykanci stworzyli Lodz - bez nich bylibysmy wsia przy drodze
        przez las na Wloclawek....
        • Gość: barnaba Re: A dlaczego mialoby nie byc???? IP: *.lodz.msk.pl 09.08.10, 17:12
          Zostały po nich famuły i fabryki. To wystarczy.
          Na patronów ulic wybierajmy może patriotów, a nie carskich kolaborantów. Ulica
          Poznańskiego to trochę tak, jak ul. Targowicy.
          • Gość: jan Re: A dlaczego mialoby nie byc???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.10, 11:46
            > Zostały po nich famuły i fabryki. To wystarczy.

            Nie, nie wystarczy, bo z braku szacunku dla fabrykantów bierze się brak szacunku
            dla owych famuł i fabryk.

            > Na patronów ulic wybierajmy może patriotów,

            Oni byli lokalnymi patriotami większymi niż 99% obecnych pożal się Boże
            polityków i mieszkańców.

            > a nie carskich kolaborantów.

            Pyerdolenie. Nawdychał się barnaba oparów spod krzyża? Fabrykanci funkcjonowali
            w takiej a nie innej rzeczywistości politycznej. Mieli rzucić w cholerę swój
            biznes i zacząć biegać po lesie z łukiem w obronie nie swojej ojczyzny?
            Wystarczy, że budowali potęgę ekonomiczną polskich ziem, bo bez tego to byśmy
            sobie mogli odzyskać co najwyżej kupę nawozu pod lasem za wsią, a nie
            niepodległość. Z resztą skoro fabrykantów nazywasz kolaborantami, to co powiesz
            o naszych wspaniałych rdzennie polskich chłopach co to "nie rzucim ziemi",
            którzy sprzedali carowi powstanie styczniowe?
            O tym jaką ofiarę poniosły fabrykanckie rodziny w 1939 to aż mi się nie chce
            wspominać...

            Ulica
            > Poznańskiego to trochę tak, jak ul. Targowicy.

            "Trochę" to znaczy "zupełnie nie".
    • Gość: jmz Źli ludzie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.08, 09:34
      Mówiąc krótko - to byli źli ludzie. To nie oni zbudowali Łodź tylko
      pot i krew tysięcy bezimiennych robotników. Na ulicę zasługuje ktoś
      wielki i dobry, może nie bez skazy (bo takich mało), ale
      przynajmniej z założenia przyzwoity.
      • Gość: . Re: Źli ludzie. IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.07.08, 12:35
        > Mówiąc krótko - to byli źli ludzie.

        A kim Ty jesteś, że masz prawo to oceniać?

        > To nie oni zbudowali Łodź tylko
        > pot i krew tysięcy bezimiennych robotników.

        Jasne. Gdyby nie Ci wstrętni fabrykanci, to by w Łodzi była arkadia. Ludzie
        umieraliby co prawda z głodu, ale kto by sie tam przejmował takimi drobiazgami.

        > ale
        > przynajmniej z założenia przyzwoity.

        No ale to jest tylko i wyłącznie Twoje stwierdzenie, że fabrykanci są "z
        założenia nieprzyzwoici".
      • ulther Re: Źli ludzie. 09.08.10, 13:02
        Bez tych tyranow ta pot i krew wsiakalyby w bruzdy jakiegos pola, a
        jedyne co by po tym pozostalo to moze lepiej nawozona ziemia
        orna....

        Fabrykanci byli mozgiem - robotnicy rekoma - bez mozgu mozesz sobie
        co najwyzej pomachac grabiami...
    • Gość: johny_johny W Łodzi nie ma ulic fabrykantów IP: *.toya.net.pl 23.07.08, 09:35
      ale za to mamy np. ulice 'błogosłowianego anastazego pankiewicza'.. kto to
      niby jest?!?
    • Gość: Jak W Łodzi nie ma ulic fabrykantów IP: *.lodz.mm.pl 23.07.08, 09:42
      Dlaczego wy, Polacy, macie taką skłonność do egzaltowaia przesady i groteskowo
      wielkiego przeinaczania?
      W swoim długim poście "Gośc" napisał cytując najpierw:

      "fabryki'? tym pięknem zachwycają się dzisiaj ci, którzy w życiu nie byli w
      żadnej prawdziwej, działającej! wcale nie były piekne, a domy dla robotników to
      jakieś luksusy? teraz będą luksusy - lofty, ale na pewno nie dla robotników."

      No właśnie. Zburzyć, zaorać, zniszczyć tak, by kamień na kamieniu nie pozostał,
      zrobić rewolucję jeszcze raz, rozdać wszystko wszystkim i będzie raj na ziemi
      lepszy niż na obrazkach u jehowych. Hallo! Rewolucję już zrobiono, nawet kilka
      razy. "Krew się polała a potem
      wyschło". Nikomu nie wyszła na zdrowie. BTW byłem wielokrotnie w działającej
      fabryce włókienniczej i jakoś nie czuję potrzeby wyburzenia wszystkich tego typu
      obiektów, wręcz przeciwnie.

      Na Boga, nie widziałam, żeby autor cytowanego przez "Gośc" tekstu cokowliek
      mówiła o wyborzaniu...
    • Gość: psotnicki a matki miasta? IP: *.mnc.pl 23.07.08, 15:35
      prządki? robotnice strajkujące w 1971? jest Aleja Włókniarzy - a jakieś
      włókniarki to były?
    • zalobanarodowa W Łodzi nie ma ulic fabrykantów 23.07.08, 16:07
      Jest w Łodzi al. Włókniarzy a dlaczego nie ma ul. Pracowników linii
      produkcyjnej?
      • Gość: . Re: W Łodzi nie ma ulic fabrykantów IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.07.08, 18:21
        Bo teraz na topie jest inna opcja polityczna: księża, partyzanci AK, tzw.
        "opozycjoniści", święci, błogosławieni oraz przedwojenni i poPeeReLowscy mierni
        politycy...
    • Gość: jarecki W Łodzi nie ma ulic fabrykantów IP: *.stroeer.pl 23.07.08, 16:39
      jedna z ciekawszych propozycji rady miejskiej - oczywiście dotyczącz
      nazewnictwa ulic w Łodzi
    • Gość: stefcia To fakt że Żydzi i Niemcy zbudowali to miasto IP: *.os1.kappa.pl 23.07.08, 19:14
      I chwała im za to.
    • Gość: krwiopijca W Łodzi nie ma ulic fabrykantów IP: *.tvsat364.lodz.pl 24.07.08, 00:19
      No tak, już Mieszko I wprowadził w życie ustawy gwarantujące 40
      godzinny tydzień pracy, urolpy macieżyńskie, wczasy pracownicze w
      Dąbkach i minimalne pensje gwarantowane. szysto to trwało zanim do
      potęznej Łodzi nie przyszli Żydy i Szfaby i ze wspaniałej,
      kilkusetysięcznej Arkadii nie zrobili piekła kapitalistycznego
      wyzysku. Przecież wcześniej ci wszyscy robotnicy jeżdzili na wywczas
      do Zopot, śpiewali i tańczyli wieczorami przy suto za darmo
      zastawionych stołach, a ich dzieci uczęszczały do darowych
      przedszkoli z językim angielskim, jogoą i umuzykalnieniem.
      • Gość: olauboga Re: W Łodzi nie ma ulic fabrykantów IP: *.pools.arcor-ip.net 19.08.10, 17:31
        ot lewackie brednie i urabianie z g...na sciemy historycznej

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka