Gość: nie ma znaczenia
IP: 217.153.94.*
02.10.03, 11:40
Zdaje się, że dyrektor Bieszczad nie ma stołka, więc może głośne
czytanie lektur wybranych Grzegorza Królikiewicza. Boże,
dlaczego nie wolno niecenzuralnie. Pisarzu Jabłoński, macie
żal ? jesteście tacy naiwni, naprawdę martwicie się o kulturę,
wydajecie książkę, niestety jesteście erudytą, i tfu,
inteligentem. To mieszanka nie do strawienia, więc URZĄD
wyrzygał.
do
strawienia, więc urząd wyrzygał