Gość: ap
IP: *.79-83.cust.bluewin.ch
03.08.08, 20:41
Mieszkam na Rydla 7 i szkoda rynku...Mam swoje budki, sprzedawcow.
Moj maz, cudzoziemiec, uwielbia to miejsce, bo moze zawsze kupic
warzywa i owoce swieze, a nie, jak w w Jego kraju tylko i wylacznie
odpowiedniej wielkosci, umyte (czym?), zapakowane, zafoliowane i
wystawione w markecie. Dowiedzielismy sie, ze beda budowac hale,
zrobilismy pamiatkowe zdjecia. Faktycznie, po drugiej stronie ulicy
postawiono pawilon, tylko jakos klientow brak, pustki. Moze chodzi o
przyzwyczajenie klientow i jakis klimat.