Dodaj do ulubionych

Zwolnienia w DELL- DELL ucieka?

28.08.08, 07:34

Od ponad tygodnia wileu osobom w fabryce DELL nie przdluza sie umow.
Prawdpodobnie ma to zwiazek z wiadomosciami

www.lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/891069.html
Dziwnie to wyglada, bo mamili setki osob wieloletnimi umowami,
ludzie zwalniali sie z pracy, a tu taka niespodzianka...


Obserwuj wątek
    • Gość: vc setki niemot kierujących się tzw owczym pędem IP: *.bypasshack.com 28.08.08, 08:02
      zalezyminalodzi napisał:
      > Dziwnie to wyglada, bo mamili setki osob wieloletnimi umowami,
      > ludzie zwalniali sie z pracy, a tu taka niespodzianka...
    • Gość: MK [DL] Dell ucieknie z Łodzi? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.08, 08:31
      zalezyminalodzi napisał:

      > Prawdpodobnie ma to zwiazek z wiadomosciami
      > www.lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/891069.html

      Treść artykułu:
      ===============

      Łódź może stracić fabrykę Della. Wszystko jest na najlepszej drodze,
      aby tak się stało. Jako pierwszy sprawą zainteresował się w
      niedzielę "Sunday Times". Artykuł wywołał lawinę pytań. "Sunday
      Times" podał, że Dell rozważa sprzedanie łódzkiej fabryki
      tajwańskiej firmie Foxconn. Według gazety, amerykański koncern robi
      to z powodów finansowych.

      Artykuł w "Sunday Times" wywołał poruszenie wśród pracowników.

      Na razie wszystkie zainteresowane strony nabierają wody w usta. -
      Nie potwierdzamy i nie zaprzeczamy - ucina pytania Rafał Branowski,
      rzecznik polskiego oddziału Della.

      O transakcji nie chce mówić też potencjalny nabywca fabryki na
      Olechowie. - Mogę jedynie powiedzieć, że Foxconn kupił już fabrykę
      komputerów w Czechach - poinformował nas Michael Lian, specjalista
      PR z Foxconn na Tajwanie.

      Gdy półtora roku temu szefowie firmy wbijali w ziemię pierwszą
      łopatę, szumnie zapowiadali, że Dell zmieni oblicze miasta. Firma
      zainwestowała w Łodzi 200 mln euro. Co takiego się stało, że
      amerykański gigant miałby się wycofać z Polski?

      - Powody mogą być trzy - uważa prof. Stefan Krajewski, ekonomista z
      Uniwersytetu Łódzkiego i były wojewoda łódzki, który uczestniczył w
      negocjacjach z koncernem. - Dell zainwestował w Łodzi, bo dwa lata
      temu były tu niskie zarobki i wysokie bezrobocie, a politycy
      obiecywali Amerykanom, że nie będą mieli problemów ze związkami.
      Dziś te czynniki poszły w zapomnienie - mówi Krajewski.

      Kilka dni temu łódzka "Solidarność" pochwaliła się, że po długich
      bojach założyła w Dellu organizację związkową. Już rok temu
      pracownicy firmy, przebywający na szkoleniu w Irlandii, protestowali
      przeciw niskim płacom. Firma musiała podnieść pensje przy taśmie z
      1100 do 1600 zł na rękę. To niemal dwa razy tyle, ile trzeba płacić
      Rumunom lub Bułgarom, którzy też są w UE. Prysnął więc mit taniej
      siły roboczej.

      Do tego doszły problemy rekrutacyjne. Jesienią 2006 r. 7 tys.
      chętnych do pracy niemal staranowało drzwi łódzkiej filharmonii, w
      której odbywał się "dzień otwarty" Della. Amerykanie, obwożeni po
      łódzkim blokowisku na Widzewie, byli zachwyceni, że mieszkają tu
      dziesiątki tysięcy potencjalnych pracowników. Rok później chętnych
      już brakowało. W Dellu miało pracować 3 tys. osób, do dziś
      zatrudniono 1800.

      Artykuł w "Sunday Times" wywołał poruszenie wśród pracowników. -
      Nikt nie informuje nas o dalszych losach fabryki. Boimy się, że nowy
      właściciel sprowadzi robotników z Chin - opowiada anonimowo
      pracownik.

      Prof. Krajewski prognozuje, że Chińczycy mogą ściągać do Łodzi
      rodaków do pracy przy taśmie. Będą to jednak robić stopniowo,
      sondując reakcję polskiej załogi i władz miasta.

      Może się jednak okazać, że fabryka w ogóle zniknie z łódzkiego
      Olechowa. - Montownie firm, które widzą u nas tylko tanią siłę
      roboczą, nie są przyszłością Polski. Dell pokazuje, jak łatwo taki
      interes zwinąć - ubolewa Ryszard Petru, ekonomista Banku BPH.
      Wtóruje mu prof. Krajewski: - Ulokowane w blaszanych halach fabryki
      można przenieść do tańszego kraju w kilka tygodni.

      Decyzja Della nie dziwi prof. Jana Winieckiego: - Jeśli płace rosną
      w tempie 12 proc., a wydajność tylko 3 proc., to dla wielu firm
      produkcja u nas staje się nieopłacalna. Dla zachodnich koncernów
      największą wartością Polski są niskie koszt pracy.

      Podczas otwarcia fabryki politycy rozpływali się na znaczeniem
      inwestycji Della, przekonywali, że koncern tchnie w miasto nowe
      życie. Praca tu miała być ciekawa i dobrze płatna. Tysiące łodzian
      liczyło, że przy taśmie w Dellu zarobi co najmniej 2 tys. zł na rękę.

      Zbigniew Guziński z Powiatowego Urzędu Pracy nr 2 w Łodzi komentował
      wtedy: - Pierwszy tysiąc ludzi Dell zatrudni bez problemu. Później
      to będzie zależało od płac. Łodzianie nie pracują dla prestiżu,
      tylko dla pieniędzy. W tym samym czasie dyrektor fabryki Sean Corkey
      mówił nam coś zupełnie odwrotnego: - Liczy się prestiż. Pieniądze to
      nie wszystko.

      Wiceprezydent Łodzi Marek Michalik nie dopuszcza myśli o ucieczce
      Della: - Przeczytałem artykuł w "Sunday Times". Wierzę, że do
      sprzedaży nie dojdzie. Dell jest dobrze obsługiwany w Łodzi i wiem,
      że jest zadowolony ze współpracy z nami.

      Rzeczywiście: Łódź ugościła koncern po królewsku. Nazwa Dell
      widnieje - jako przystanek końcowy - na świetlnych tablicach
      miejskich autobusów linii 95. W cztery miesiące gmina wybudowała 5
      km dwupasmowej trasy do fabryki. Droga otrzymała nazwę alei Ofiar
      Terroryzmu 11 Września. Kosztowała 54 mln zł, ruchu prawie na niej
      nie ma.

      Czy teraz to zaangażowanie pójdzie na marne? - Na razie nie mamy
      powodów do niepokoju - przekonuje wiceprezydent Michalik.


      ====================================================================

      Wcześniej uciekł Philips
      Rok temu z Łodzi uciekł Philips, druga obok Della sztandarowa marka,
      która zainwestowała w mieście. W 2005 r. Philips kupił pod centrum
      księgowe dwuhektarową działkę w najlepszym punkcie Łodzi, na wprost
      Galerii Łódzkiej, za 11 mln zł (550 zł/mkw.). Wtedy ziemia w tym
      miejscu była warta przynajmniej trzy razy więcej. Władzom miasta nie
      przeszkadzało, że Philips urządził rozległe parkingi i trawniki w
      ścisłym centrum Łodzi, na terenach idealnych do ciasnej zabudowy
      biurowej. Później Philips sprzedał centrum indyjskiej firmie
      Infosys. Księgowi wciąż pracują przy al. Piłsudskiego, jednak
      zawieszone na biurowcu logo Infosys nie robi już takiego wrażenia.


      ====================================================================

      Wasze są ręce, nasze są mózgi
      Trzy lata temu Łódź przedstawiana była dumnie jako miasto Philipsa i
      Della. Philips miał uczynić z niej ważne centrum finansowo-księgowe,
      więc rząd przyznał mu na zachętę 3 mln euro. Gdy wprowadzał się
      Dell, bredzono o krzemowej dolinie wysokich technologii, a rząd
      zobowiązał się dorzucić 54 mln euro. Dziś nikt się nie pochwali, że
      Łódź zostanie miastem Infosysa i Foxconna. Nie te marki, a i one
      mogą się jutro wyprowadzić do Klużu czy Użhorodu. Jeszcze raz
      okazało się, że współczesne koncerny są jak koczownicze plemiona -
      osiedlają się tam, gdzie mogą się pożywić. Dziś chodzi głównie o
      tanią siłą roboczą, ale nie do pogardzenia jest także brak ochrony
      związkowej. System prawny nie jest konieczny - byle się dogadać z
      miejscową władzą.
      Nie zdziwię się, jeśli kolejne światowe koncerny, którymi Łódź się
      chlubi, uznają, że 1500 zł na rękę to już za dużo na ich "skromne"
      możliwości i zaczną tęsknie wyglądać na wschód lub południe. W końcu
      wszystkie robią mniej więcej to samo: prosty montaż z gotowych
      elementów, zaprojektowanych w krajach, gdzie najważniejszym
      kapitałem są mózgi, a nie ręce. I tego właśnie należy Łodzi życzyć -
      coraz więcej firm wykorzystujących naszą wiedzę, a nie zwykłych
      montowni z dodatkiem logistyki, ukrytych pod wielkoświatowym logo.
      Wtedy najważniejszą gałęzią gospodarki okaże się system oświaty i
      nauki. Ale to już temat na inny komentarz...

      Andrzej Gębarowski
      • Gość: sprostowanie Dell ucieknie z Łodzi? IP: *.toya.net.pl 28.08.08, 08:38
        Autorami artykułu są Anna Jasińska i Piotr Brzózka

        www.polskatimes.pl/pieniadze/39976,dell-planuje-wielka-ucieczke-z-polski,id,t.html
      • Gość: desantmoherowy Re: [DL] Dell ucieknie z Łodzi? IP: *.pools.arcor-ip.net 28.08.08, 10:51
        Ameryka pokazala wam jak wyglada dobrze urzadzony kawalek miasta.
        Przyklad brac. Moze guziki klawiatur beda jednak nadal tu produkowac?
        • przyslowie Re: [DL] Dell ucieknie z Łodzi? 28.08.08, 10:54
          Lepiej, żeby tak klawisze chcieli produkować do klawiatur.
          Guziki są w akordeonie.
          • Gość: desantmoherowy Re: [DL] Dell ucieknie z Łodzi? IP: *.pools.arcor-ip.net 28.08.08, 11:00
            A najlepiej petelki bez guzikow i sznurki wyspianskiego.
    • Gość: tiia Re: Zwolnienia w DELL- DELL ucieka? IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.08.08, 10:26
      Myślę, że to jest właśnie sygnał dla mnie o wyjeździe z tego miasta, żyje w nim
      30 lat i tutaj już lepiej nie będzie ...
      • big_news Re: Zwolnienia w DELL- DELL ucieka? 28.08.08, 10:34
        Popędzisz za Dellem?
        Do Rumunii albo innej Bułgarii?
        Hm...
        • Gość: tiia Re: Zwolnienia w DELL- DELL ucieka? IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.08.08, 10:39
          Nie, do Wrocka, Gdańska lub Poznania, albo wkrótce do Berlina ...
          • big_news Re: Zwolnienia w DELL- DELL ucieka? 28.08.08, 10:58
            Ojojoj!
            Powodzenia.
            Nie zapominaj tylko, że wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma...
            • yavorius Bigi 28.08.08, 11:12
              W przypadku pracy zawodowej taka jest prawda.
              • big_news Re: Bigi 28.08.08, 11:14
                Przecież wcale tego nie neguję.
                Rzecz w tym, że w tym wypadku uzasadnienie swojej decyzji o opuszczeniu Łodzi,
                jest jakby zdecydowanie "bogatsze".
          • Gość: Marek Re: Zwolnienia w DELL- DELL ucieka? IP: 212.160.240.* 28.08.08, 11:38
            Popedzisz do koreańczyków we Wrocku pracowac za 1200 netto?
          • Gość: Marek Re: Zwolnienia w DELL- DELL ucieka? IP: 212.160.240.* 28.08.08, 11:44
            Jakie to łódzkie usłyszeć informację, niesprawdzoną i juz wrzeszczeć
            o wyjeździe. Tacy nie mają szans na sukces nigdzie bo tylko w
            stękaniu są ekspertami.
            • Gość: tiia Re: Zwolnienia w DELL- DELL ucieka? IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.08.08, 11:53
              Tak, niesprawdzona informacja, dla kogoś kto nie jest w temacie.

              :) no czekałam na takie komentarze :) spokojnie... zarabiam w Łodzi dwie
              średnie krajowe, wykształcenie wyższe niż wyższe, ale mam większe ambicje, po
              prostu widzę że z tego miasta już nic nie będzie, masz jakieś złudzenia ? ten
              DELL to tylko kropla , która przelała kielich ...
              • big_news Re: Zwolnienia w DELL- DELL ucieka? 28.08.08, 12:03
                Co się będziesz rozdrabniać we Wrocku, Pyrowicach, czy innym Berlinku. Trzepnij
                się ze swoimi aspiracjami od razu do Doliny Krzemowej albo i na Stację
                Okołoorbitalną. Świat, co tam świat!, Kosmos do odważnych należy.
                • Gość: Expat Re: Zwolnienia w DELL- DELL ucieka? IP: *.adsl.inetia.pl 28.08.08, 19:06
                  > Co się będziesz rozdrabniać we Wrocku, Pyrowicach, czy innym Berlinku. Trzepnij
                  > się ze swoimi aspiracjami od razu do Doliny Krzemowej albo i na Stację
                  > Okołoorbitalną. Świat, co tam świat!, Kosmos do odważnych należy.

                  Nie , no... przecież lepiej klepać łódzką bidę i powtarzać jak mantrę że jest
                  coraz lepiej. Można z otwartą gębą oglądać na głównej stronie łódzkiej
                  Wybiorczej wizualizacje przyszłych Hiltonów ,stadionów, lotniska, czy drapaczy
                  chmur. Tylko że od wizualizacji nic się nie zmieni . Od powtarzania że idzie ku
                  lepszemu też nie .
                  Sam ,jeszcze kilka lat temu wmawiałem sobie że przecież tu musi kiedyś być
                  lepiej bo w koncu to 800 tyś miasto w centrum Europy a każdego kto twierdził
                  inaczej traktowałem jak ideologicznego przeciwnika .Dzisiaj wiem ( i nawet nie
                  chodzi o tego Della ) że się myliłem .Wracam tu co jakiś czas bo kocham to
                  miasto tak jak kocha się upośledzone umysłowo własne dziecko. Tylko że straciłem
                  już wiarę w to że to "dziecko" kiedykolwiek będzie choć trochę normalne.
                  Od lat widzę te same brudne i pomazane mury , ten sam syf w każdej zaszczanej
                  bramie , te same smutne twarze na ulicach,tych samych lumpów w centrum i tego
                  samego ,idiotycznie wyglądającego ( i takoż sprawującego swoje obowiązki )
                  prezydenta na widok którego robi mi się wstyd za Łódź. W dodatku z Piotrkowskiej
                  zrobiono kloakę

                  Mimo wszystko trzymam kciuki za moje miasto . Nadzieja umiera ostatnia
                  • big_news Re: Zwolnienia w DELL- DELL ucieka? 28.08.08, 19:19
                    A co widzisz tam gdzie jesteś?
                    • przyslowie Re: Zwolnienia w DELL- DELL ucieka? 28.08.08, 20:22
                      Widzi zadbane i z głową zarządzane miasta.
                      • big_news Re: Zwolnienia w DELL- DELL ucieka? 28.08.08, 20:38
                        Dajesz do zrozumienia, że i Ciebie Łódź mierzi?
                        Coś, jakbyś była w kontrze wobec samej siebie...
                        • Gość: saylen bigi znowu nadgodziny IP: 212.183.136.* 28.08.08, 21:01
                          popadniesz w pracoholizm do reszty, 11 godzina na forum juz dziś, odpocznij
                          • przyslowie Re: bigi znowu nadgodziny 28.08.08, 22:25
                            Bigi coś słabo się dziś tu udziela.
                        • przyslowie Re: Zwolnienia w DELL- DELL ucieka? 28.08.08, 22:24
                          A Ty, Bigi, chcesz dać mi do zrozumienia, że Łódź jest miastem
                          zadbanym?
                          Ale ci wielcy i znani inwestorzy jakoś nie widzą w Łodzi swojego
                          biznesu? Coś w tym jest. Chyba nie stwarza się im dobrych warunków,
                          skoro uciekają jak...
                          • big_news Re: Zwolnienia w DELL- DELL ucieka? 28.08.08, 22:57
                            Niczego nikomu nie daję do zrozumienia. Każdy ma oczy i widzi co jest.
                            A inwestorzy? Cóż. Raz są, innym razem stąd brykają, normalka, robią własne
                            interesy. Dla nich sentymenty, uczucia i tym podobne duperele nie mają
                            znaczenia. Liczy się kasa.
                            • przyslowie Re: Zwolnienia w DELL- DELL ucieka? 28.08.08, 23:06
                              To świadczy tylko, że strategia biznesowa Kropiwnickiego kuleje.
                              Nie wystarcza latać po całym świecie w poszukiwaniu inwestorów, ale
                              trzeba dobre warunki im stwarzać.
                              Muszę się zapoznać z tym, co oficjalnie się podaje do wiadomości.
                              • big_news Re: Zwolnienia w DELL- DELL ucieka? 28.08.08, 23:17
                                No.
                                Moim zdaniem zamiast do nich jeździć, powinien być na miejscu i jak tylko który
                                z tych forsiastych na moment wpadnie do Ziemi Obiecanej, to Kropa myk!, przykuwa
                                takiego do kaloryfera. Albo i do czego innego, żeby taki już stąd nie bryknął.
                                No.
                                • przyslowie Re: Zwolnienia w DELL- DELL ucieka? 28.08.08, 23:28
                                  Ale musisz przyznać, że obydwie strony się przeliczyły - strategia
                                  sprowadzania (kosztowne wyjazdy) inwestorów przez Kropiwnickiego się
                                  nie powiodła, a miasto zostało wystrychnięte na dudka.
                                  • big_news Re: Zwolnienia w DELL- DELL ucieka? 28.08.08, 23:33
                                    Bez przesady.
                                    Gdyby nie jeździł byłyby zarzuty, że siedzi z dupą i nic nie robi.
                                    I tak źle i tak nie dobrze.
                                  • Gość: FX Re: Zwolnienia w DELL- DELL ucieka? IP: *.astral.lodz.pl 29.08.08, 10:31
                                    > Ale musisz przyznać, że obydwie strony się przeliczyły - strategia
                                    > sprowadzania (kosztowne wyjazdy) inwestorów przez Kropiwnickiego się
                                    > nie powiodła, a miasto zostało wystrychnięte na dudka.

                                    O czym ty piszesz?! Jakich inwestorów? Ten stetryczały katol lata tylko i
                                    wyłącznie turystycznie, no i w odwiedziny do ziomali w Izraelu.
                      • Gość: Marek Re: Zwolnienia w DELL- DELL ucieka? IP: 212.160.240.* 29.08.08, 09:51
                        A czemu odpowiadasz za innych co widzą?
                    • Gość: Expat Re: Zwolnienia w DELL- DELL ucieka? IP: *.adsl.inetia.pl 29.08.08, 01:36
                      Mieszkam w UK .Teksty o zmywakach możecie sobie darować .
                      TAM ,za oknem widzę sąsiadkę ,która wyprowadzając swoje psy na spacer dzierży w
                      jednej dłoni smycz a w drugiej szufelkę i zmiotkę .Widzę proste chodniki i
                      jezdnie bez dziur ,widzę że w przejściu podziemnym które codziennie pokonuję w
                      drodze do pracy służby miejskie zmywają graffiti ,które powstało poprzedniego
                      dnia. Widzę policję ,która interweniuje na widok lejącego na mur jegomościa i
                      "sprząta" go z ulicy jeśli ten postanowił się na niej przespać. Widzę też że
                      można obejść się bez piwa w łapie w miejscu publicznym a smród trawionego
                      alkoholu nie jest dominującym w komunikacji publicznej . To TAM.
                      A tu ?
                      Mam wielu znajomych rozrzuconych po Polsce i odwiedzając ich miasta nabawiam się
                      kompleksów . Bo okazuje się że możliwe jest w Polsce ułożenie równego chodnika
                      ,świeżo odrestaurowana kamienica nie jest tłem dla napisu "ŁKS jude" a park
                      miejscem spotkań elementu społecznego .W takim Wrocławiu po prostu widać ze jest
                      tu jakiś gospodarz. Oczywiście taki wrocek nie jest jakimś rajem na ziemi (na
                      dworcu kolejowym można by kręcić horrory).Walorów Krakowa czy Gdańska nie muszę
                      chyba wymieniać . W Łodzi nie ma tylu zabytków ale ja tylko bardzo bym chciał
                      żeby w mojej Łodzi było czysto ,żebym nie musiał oglądać rozwalających się na
                      potęgę ruder w centrum ,żebym nie potykał się na każdym kroku o "pudełkowych
                      handlarzy" ,lub krawędzie płyt chodnikowych kładzionych pewnie za Gierka. Wyc
                      się chce patrząc na dzieła pożal się boże debili - pseudokibiców z puszką farby
                      w sprayu itp...itd...
                      Proszę mi wierzyć - Łódź ( a centrum szczególnie ) sprawia wrażenie oazy
                      szczęśliwości dla wszelakiej maści wandali , lumpów , ww kiboli i wszelakiego
                      robactwa ludzkiego ( vide facet ,który bez żadnych konsekwencji swoje chore
                      wizje przelewał puszką farby na łodzkie mury )
                      I tak wygląda w oczach przyjezdnych
                      Dużo by jeszcze pisać ,ale pora już późna
                      Jeśli kiedykolwiek tu wrócę na stałe to deklaruję w tym miejscu że chętnie
                      przyłączę się do inicjatyw typu GPO .
                      A wszystkim zasiedziałym w mieście Łodzi radzę od czasu do czasu wybrać sie "w
                      Polskę" otworzyć oczy i zobaczyć że wbrew temu co pitoli Kropa - to biorąc pod
                      uwagę jakość życia to miasto się cofa względem innych .




                      • Gość: MArek Re: Zwolnienia w DELL- DELL ucieka? IP: 212.160.240.* 29.08.08, 09:57
                        Wiesz własnie siedzę w tym podobno zadbanym i majacym gospodarza
                        Wrocławiu i jakoś nie moge zauważyć tego o czym piszesz. We
                        Wrocławiu zadbany to jest rynek. Jak wyjdzie sie poza rynek to czar
                        pryska - rozpadające sie kamienice, brudne i zamazane często
                        rasistowskim hasłami. Chodniki traktowane jako kloaka dla psów a
                        żuli nie mniej niz w Łodzi. Dodatkowo co najmniej 2-3 razy w
                        miesiącu standardem jest awaria wodociagów pozbawiajaca wody prawie
                        całe miasto. Dobry gospodarz.
                        W Łodzi mierzi mnie brud, rozwalające sie kamienice, zabazgrane mury
                        albo zdewastowane przystanki. Zgadzam się z tym. Ale dodatkowo
                        mierzi mnie chyba najbardziej mentalność łódzka czyli zawsze ale.
                        Jak coś jest dobrze to mogłoby być lepiej, jak coś jest źle to tylko
                        w łodzi to mozliwe. Sami sobie przyklejamy łatke jednocześnie
                        biernie siedząc i nic nie robiąc. wszechogarniający stęk jest
                        faktycznie nie do wytrzymania.
                        • sothink Re: Zwolnienia w DELL- DELL ucieka? 30.08.08, 00:32
                          jak we Wrocławiu są rozpadające się kamienice to w Łodzi w centrum
                          zdetonowano bombę nuklearną. Taki syf w takiej skali jaki jest w
                          centrum Łodzi trzeba szukać we Wrocławiu gdzieś w trudnych
                          dzielnicach.
    • przeglad_prasy Odejdą Amerykanie, przyjdą Brytyjczycy :D 28.08.08, 11:01
      www.wyhacz.pl/Wyhacz/1,88542,5635734,W_Polsce_powstanie_pierwsza_siec_sklepow_ze_smart.html
      • minigry.amor.pl Spokojnie 28.08.08, 18:56
        Wcześniej Dell miał budować fabryke w Niemczech - ciekawe czy
        niemcom płaciliby 1600 zł na rękę? Tu nie chodzi o płacę!! Tą
        fabrykę miał kupić właśnie Foxconn i zrobił to rękami Dell-a.
        Natomiast niemożliwa jest ucieczka Foxconn z Łodzi. Po co płacic
        Dell-owi za fabrykę, skoro się mają wynieść? Dla mnie moze być i
        Foxconn, byleby płacił 1700 zł na rękę! A tak właściwie to
        powinniśmy postawić na rozrywkę. Proponuje sprowadzić jakiegos
        eksperta z Las Vegas. Praca w takiej branży bardziej by pasowała
        łodzianom niż produkcja - nie jesteśmy chińczykami, japończykami,
        niemcami itp.
        • Gość: menello Re: Spokojnie IP: *.pools.arcor-ip.net 28.08.08, 21:08
          Dlaczego jestes anty i nie wymieniasz najwazniejszej dla lodzi grupy
          etnicznej? Protest, Protest!!!!!!
        • sothink Re: Spokojnie 30.08.08, 00:26
          i tacy turyści z gruba kasą latali by po lumpeksach na
          Piotrkowskiej, buhahahahahahahahahaha, ale się uśmiałem:)
    • nefnef Tanio kupić, drogo sprzedać 28.08.08, 21:19
      Tanio kupić, drogo sprzedać – to sedno dobrego interesu. Brawo Dell!
      To jest zupełnie normalne i zrozumiałe. Nie ma co się przejmować.
      Władzom Łodzi zależy na znanych firmach. Sprzedają więc im ziemię po bardzo
      niskiej cenie, do tego robią dojazdy i inną infrastrukturę. Nieznanym firmom
      nikt tanio ziemi nie odda. Dlatego dla takiej znanej firmy to dobry interes –
      ziemię już ma, postawi jakieś budynki lub nie, może uruchomi dla zmydlenia oczu
      jakąś produkcję. Potem sprzedaje to innej firmie, przy czym zarobi więcej niż na
      produkcji – w tym przypadku komputerów.
      Tanio kupić, drogo sprzedać – to sedno dobrego interesu. Brawo Dell!
    • Gość: andrzej A władze Łodzi stawiają na produkcję masową... IP: 83.238.22.* 29.08.08, 13:53
      Pan Jerzy K. prezydent miasta Łodzi oraz jego świta nie rozumieją podstawowych
      zasad przemysłu produkcyjnego. Zresztą z powodu tej monokultury przemysłowej
      Łódź wielokrotnie miała problemy... Jeżeli w dzisiejszych zakładach
      produkcyjnych konkurencja wędruje dalej za granicę z powodu kosztów to i te
      zakłady zwijają namioty. Zostaną dzielnice pustych blaszaków. Ale dla polityków
      liczy się chwilowa liczba miejsc pracy, uściski rąk i telewizja. Perspektywa
      długofalowa jest nie ważna bo liczy się czas do wyborów. W Łodzi jest P&G,
      Gilette, BSH, Merloni, Dell i inne zakłady produkcji masowej. Dla polskich
      małych firm które same tworzą miejsca pracy i zostaną wsparcia brak bo liczy się
      szybki efekt. Zresztą namioty zwijał już Philips który sprzedał budynek z
      inwentarzem indyjskiemu Infosysowi. Zarobki i założenia kosztowe w oparciu o
      które podejmowano decyzję o przeniesieniu produkcji się rozjechały- płace,
      energia, podatki. Po fali drożyzny pracownicy muszą za coś żyć. A firmy myślą
      ,że wystarczy miska ryżu z wkładką miesną i praca po 12 godzin na 3 zmiany. Więc
      lepiej od razu niech idą do Chin. A w Łodzi niech wreszcie decydenci pukną sie w
      pałę, że nie tędy droga. Bo na razie to tylko robią sobie wycieczki po świecie
      za pieniądze podatników.
    • przeglad_prasy dupa 30.08.08, 10:11
      www.idg.pl/news/164669.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka