Dodaj do ulubionych

Walentynkowo nam...

IP: *.uni.lodz.pl 15.01.02, 00:20
Ledwie połowa stycznia za nami i do lutego jeszcze szmat czasu... a tu po forum
walentynkowe zapachy się roznoszą...

Perry! do twarzy Ci w miłosnych pąsach :) Hmmm... jak każdemu zakochanemu
mężczyźnie. Czy jest tu więcej zakochanych/zaczatowanych Panów? Proszę wyjść z
ukrycia! Na naszym forum nie zabraknie serduszek dla żadnego z Was.

Cumelka
Obserwuj wątek
    • perry. Re: Walentynkowo nam... 15.01.02, 09:05
      Pąsy jak pąsy, Cumellko, ale np. obywanie się bez jedzenia i przewracanie się z
      boku na bok to fakty... :-)))

      BTW, Walentynki jak Walentynki, ale ... :-)))

      Miłego dnia, pozdrawiam wszystkich - Perry
      • ninna Re: Walentynkowo nam... 15.01.02, 11:11
        Ach, te czasy.... Jak do dawno temu bylo. Chociaz czasami i tak to czuje, gdy
        mam isc do domu w piatek po pracy... :o)

        Zabawne jest to uczucie w okolicach brzucha, gdy sie jest przejetym przed
        randka. Nazywaja to u nas przeslicznie - "motyle w brzuchu".

        NINNA
    • Gość: cumella Re: Walentynkowo nam... IP: *.biol.uni.lodz.pl 19.01.02, 14:50
      No nie chce mi się wierzyć! Naprawdę nikt poza Ninną i Perrym nie jest
      zakochany?

      Cumella



    • ixtlilto Re: Walentynkowo nam... 19.01.02, 19:42
      Cumellko...
      coś się te miłosne wibracje oddaliły od łódzkiego forum... "geo" i "good"
      rozpaczają, gdyż się nieszczęsliwie zakochali... A idę o zakład, że i tak w
      walentynki będą mieli do kogo się zwrócić z życzeniami... i że nie jedna się do
      nich zwróci :)

      pozdroofka, Ixtlilto
      • Gość: goodman Re: Walentynkowo nam... IP: 10.0.209.* 19.01.02, 19:44
        ejejejejej - ja sobie wypraszam - kurcze wrrrrrrrrr skad takie wnioski, nawet
        nie mozna komus rad juz dac ?
        • geograf Re: Walentynkowo nam... 19.01.02, 19:47
          oj chciałbym żeby tak było w walentynki Ixtlilto... chociaż kto wie?? może tak bedzie:))))
          • ixtlilto Re: Walentynkowo nam... 19.01.02, 19:49
            GEO- będzie będzie- wierz mi- możesz zostac obdarowany walentykną od najmniej
            spodziewanej osoby... ;) Tylko nie grymaś, gdy to będzie "wyzwolona" kobieta...

            pozdroofka, Ixtlilto
            • geograf Re: Walentynkowo nam... 19.01.02, 19:53
              nie bój się nie bój, na pewno nie będę grymasił... ach te walentynki...
              pozdrowienia
              georgaf-czekajacy-na-walentynki...
    • bartuch Re: Walentynkowo nam... 20.01.02, 22:56
      Rowniez nie jestem zakochany. Ma to swoje wady i zalety, jak wszystko
      zreszta. Caluje wszystkie panie (nie tylko wolne).
      • geograf Re: Walentynkowo nam... 21.01.02, 16:33
        ja bym z tym uważał bo jak jakiś napakowany narzeczony do Ciebie podejdzie to...;))
    • saida Re: Walentynkowo nam... 22.01.02, 10:21
      ...Niby tak walentynkowo i miło...miłosnie...a ja nie czuje nic z tego
      walentynkowania!! Czy ktos moze mi zaproponowac jakies miłe zajecie na
      Walentynki? Takie zeby zapomniec ,ze to kolejne SAMOTNE swieto zakochanych-ze
      znowu nie moje...?
      ...pzdr
      i.znowu.smutna.saida
      • Gość: geograf Re: Walentynkowo nam... IP: 10.0.219.* 22.01.02, 16:24
        ktoś madry z ostatniej klasy III LO w Łodzi na ul. Sienkiewicza (numeru nie pamiętam), powiedział(a), że tylko wzmożona praca i ogólnie ciężkie zajęcie pomaga zapomniec... (o wszystkim...)
        • ixtlilto Re: Walentynkowo nam... 22.01.02, 16:55
          Gość portalu: geograf napisał(a):

          > ktoś madry z ostatniej klasy III LO w Łodzi na ul. Sienkiewicza 46 :)
          > powiedział(a), że tylko wzmożona praca i ogólnie ciężkie zajęcie pomaga
          > zapomniec... (o wszystkim...)

          pozdrofka, Ixtlilto

          ps. NIP czy REGON tez podać?

          • Gość: geograf Re: Walentynkowo nam... IP: 10.0.219.* 22.01.02, 17:16
            wystarczy PESEL....
            • ixtlilto Re: Walentynkowo nam... 22.01.02, 17:21
              szkoły?!!!?
              • Gość: geograf Re: Walentynkowo nam... IP: 10.0.219.* 22.01.02, 17:36
                ach.. no tak o czym innym pomyślałem:) no to takto numer ewidencyjny budynku:) taki PESEL budynkowy:))
                • ixtlilto Re: Walentynkowo nam... 22.01.02, 17:46
                  Jasne.. pesel budynkowy... Hmmm pomyślmy, to będzie 11 liczb... pierwsze 6 to
                  data powstania budynku, potem może byc zero, a potem data powstania miejskiego
                  gimnazjum męskiego im. Piłsudskiego i na koncu data przemianowania na III LO,
                  lub powstania Stowarzyszenia Wychowanków :))

                  Się chodzi po tych imprezach szkolnych typu zjazdy, zebrania, przemówienia- to
                  się wie :)
                  • Gość: geograf Re: Walentynkowo nam... IP: 10.0.219.* 22.01.02, 17:53
                    skoro jesteś taka madra i uświadommiona, tpo może byś sypnęła jakimiś liczbami, co?:))
                    ale żarty na bok:) a po co właściwie chodzisz na te spotkania?? (kap, kap, kap... coś tu kapie....?)
                    • ixtlilto Re: Walentynkowo nam... 22.01.02, 17:58
                      ha ha ha...
                      np. dlatego, że jestem w samorządzie klasowym to po raz.
                      np. dlatego, że jestem w samorządzie szkolnym to dwa.
                      np. dlatego, że na zjeździe Absolwentów występowałam to trzy.
                      np. dlatego, że jakoś przypadkiem jestem odpowiedzialna za różne imprez w
                      szkole to cztery.

                      A tak poważniej to te 3 liczby: powstania budynku, MGM im. Piłsudskiego i
                      Stowarzyszenia- wisza w auli nad sceną, a ostatnio spędzam tam kilka godzin
                      dziennie, więc pamiętam :)
                      • Gość: geograf Re: Walentynkowo nam... IP: 10.0.219.* 22.01.02, 18:02
                        [tutaj słychac trzask złamanego fotela i jeczęnie zawierajace szczery podziw dla pracy społecznej...]
                        pozdrawiam:)
                        • ixtlilto Re: Walentynkowo nam... 22.01.02, 18:07
                          hahahaahahaha......
                          [tu słychać szczotki sąsiadów walące w ściany i podłogi, żebym przestała się
                          śmiać]

                          pozdroofka serdeczne, Ixtlilto
                          • Gość: geograf Re: Walentynkowo nam... IP: 10.0.219.* 22.01.02, 18:09
                            <brak komentarza>

                            a co z Walentynkami? (do wszystkich)
    • yavorius Re: Walentynkowo nam... 22.01.02, 10:26
      Jam jest zakochany.

      Pozdrawiam wszystkich,
    • ninna Re: Walentynkowo nam... 23.01.02, 12:46
      Zapomnieliscie o jednej rzeczy.

      Walentynki sa nie tylko dla zakochanych. W ten dzien nalezy tez pamietac
      podziekowac wszystkim swoim przyjaciolom, ze sa.

      A dla was co jeszcze chodza do szkoly mam pomysl. W moim liceum mielismy
      rozdawanie roz w Walentynki. Nie pamietam kto to organizowal. Ale dwa tygodnie
      przed Walentynkami mozna bylo zamowic roze. Placilo sie tam pare groszy,
      wybieralo kolor rozy (czerwony - milosc, rozowy - przyjazn) podawalo sie do
      kogo roza ma trafic i wypisywalo karteczke ktora przyczepiano potem na rozy. A
      w dzien Walentynek wszyscy dostawali roze. Oczywiscie duzo z tych rozdanych roz
      bylo czerwonych od anonimow. :o)

      Raz pamietam poznalam jednego chlopaka ze szkoly w pubie (u nas bylo ponad 1000
      uczniow). Byl bardzo mna zainteresowany, zaprosil mnie do kina i wzial moj
      numer telefonu obiecujac, ze zadzwoni. Nie zadzwonil, a potem dowiedzialam sie,
      ze zaczal od nowa ze swoja byla dziewczyna. Bylam zla jak wilk, mogl zadzwonic
      i powiedziec jak bylo, nie? Miesiac puzniej byly Walentynki. Wyslalam mu rozowa
      roze z tekstem "A mogla byc czerwona" :o)

      NINNA
      • Gość: cumella Re: Walentynkowo nam... IP: *.uni.lodz.pl 24.01.02, 08:28
        ninna napisał(a):

        > Zapomnieliscie o jednej rzeczy.
        >
        > Walentynki sa nie tylko dla zakochanych. W ten dzien nalezy tez pamietac
        > podziekowac wszystkim swoim przyjaciolom, ze sa.


        WŁAŚNIE!!! BRAWO NINNA!

        Walentynki to dzień dla wszystkich, kochających i kochanych! Przecież zawsze
        kogoś tam kochamy, choć może nie jest to ten jedyny wymarzony/wyśniony książe z
        bajki... ta jedyna, naj... naj... naj... I zawsze jest ktoś kto nas kocha i lub
        myśli o nas w wyjątkowy sposób...

        Pamiętam takie Walentynki, kiedy zaniosłam serduszka Moim Rodzicom. Pamiętam
        także i takie, które spędzałam z moim Przyjacielem. Piliśmy kawę i żarliśmy lody
        czekoladowe - on wzdychał do swojej ukochanej, która była bardzo daleko... a ja
        roniłam łzy do Pewnego Królewicza, który przysłal mi kartkę z napisem: "How good
        is to have a friend as you - Have nice Valentines Day" :)))

        Pozdrawiam, Cumella
        • Gość: saida Re: Walentynkowo nam... IP: 157.25.165.* 24.01.02, 09:57
          ...dobrze jest tak mówic drogie Panie jesli ten jedyny siedzi obok albo zaraz
          wróci z pracy,albo myje samochód w garazu obok,albo...itd.
          Gorzej jest zniesc Dzien Zakochanych wiedzac ,ze nikt nas nie kocha(mam na mysi
          tenjeden jedyny rodzaj miłosci...)i nie dlatego ,ze chcemy za wszelka cene
          pokazac ,ze "skoro wszyscy z kims sa to ja tez musze",ale dlatego ,ze nie mozna
          czekac wiecznie...poza tym boli mnie serce ,ze znów mnie ktos zranił i nawet
          najlepszy przyjaciel(mam zamiar obdarowac takimi Walentynkami kilkanascie
          osób ,bo przyjaciół mam licznych i oddanych)nie jest w stanie ukoic bólu po
          stracie kogos!
          Jasne ,ze walentynki sa nie tylko dla zakochanych par!...ale to jest takie
          łatwe kiedy jest sie połowa takiej pary! Co byscie zrobiły(li) gdyby sie
          okazało,ze nie macie nikogo-inaczej by te posty wygladały!
          ...pzdr
          saida
          • cumella Re: Walentynkowo nam... 24.01.02, 13:42
            Gość portalu: saida napisał(a):

            > ...dobrze jest tak mówic drogie Panie jesli ten jedyny siedzi obok albo zaraz
            > wróci z pracy,albo myje samochód w garazu obok,albo...itd.
            > Gorzej jest zniesc Dzien Zakochanych wiedzac ,ze nikt nas nie kocha (mam na mysi
            > ten jeden jedyny rodzaj miłosci...)

            Ależ każdy z nas czeka na TO największe, najprawdziwsze uczucie! To naturalne. I
            ani Ninna and ja, Saido, nie chcemy Ci wmawiać, że jest inaczej. W życiu nie
            zawsze jest tak, że natychmiast dostajemy to co pragniemy. Czasami trzeba po
            prostu cierpliwie poczekać... i p8 broń "rozmieniać się na drobne". Skąd wiem? Bo
            ten temat przerobiłam. I to nie raz.

            A skoro jesteśmy już przy temacie samotności.
            > nie mozna
            > czekac wiecznie...poza tym boli mnie serce ,ze znów mnie ktos zranił i nawet
            > najlepszy przyjaciel(mam zamiar obdarowac takimi Walentynkami kilkanascie
            > osób ,bo przyjaciół mam licznych i oddanych)nie jest w stanie ukoic bólu po
            > stracie kogos!

            Ale jeszcze większą stratą jest roztrząsanie przeszłości. Po co? Już po fakcie.
            Tracisz SWÓJ czas i energię! Walisz głową w mur! A przecież możesz spożytkować to
            w inny sposób. Jaki? INWESTUJ W SIEBIE!

            Zapraszam Cię Saido na priva,

            Pozdrawiam,
            Cumella

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka