Dodaj do ulubionych

rewelacje projektantów odzieży

06.12.08, 23:34
1. zimowe kurtki dla facetów powyzej 1,8m zaczynają się mniej wiecej
od pępka. To tak jekby w lodówce zrobić ażurowe drzwi, bo
beda "fajnie" wyglądać.

2. odzież sztruksowa zazwyczaj uszyta jest z materiału skierowanego
w niewłaściwą stronę, czyli "włosem" do dołu, a nie do góry. W
efekcie, zamiast aksamitnego z głebokim kolorem sztruksy, mamy
marynarki czy spodnie z wypłowiałym kolorem, świecące się jakby były
noszone juz ze cztery lata.

Jak mi sie coś przypomni to dorzucę.
Obserwuj wątek
    • aaa202 Projektantów? 07.12.08, 11:09
      W ogóle jest problem z zakupem ubrań dla ludzi nieco bardziej
      wyrośniętych (śmieszne 1,8m dla mężczyzn i 1,7m dla kobiet). Pas na
      żebrach, kuse rękawy to dla mnie codzienność.
      Nie sądzę jednak, by decydowali o tym jacyś projektanci. Tam, gdzie
      żądzi ekonomia nie ma miejsca na dizajn.

      • kiwaczek11 ekonomia 07.12.08, 12:05
        w przypadku wspomnianej lodówki ażurowe ścianki mogłyby być również
        kluczem do ekonomicznego sukcesu. Bo ile materiału mniej. Tylko czy
        o to chodzi? Niestety żyjemy w czasach, gdzie przede wszystkim
        rządzi zwykła głupota i chciwość. A ekonomia staje się JEDYNYM , a
        nie nawet głównym, nie mówiąc już jednym z wielu, kryterium
        wszystkiego. To upadek i droga do absurdu.

        Miałem kiedyś przykry przypadek z butami. Takimi jesiennymi
        zamszakami jakich teraz wiele na rynku. Firma Hanson czy jakoś.
        Bardzo fajny fason (wg mnie). Miękka podeszwa, wymiarami nadająca
        się na jesienno-zimową chlapę. Z wierzchu zamsz w fajnym szaro
        grafitowym kolorze. Dla mnie buty idealne. Kosztowały wtedy (jakieś
        2 lata temu) 75 pln, co mogło wzbudzić jakieś podejrzenia, ale na
        pierwszy (i drugi też) rzut oka wszystko było ok.
        Szydło z worka wyszło po pierwszym dłużym chodzeniu.
        Wnętrze buta w tej komorze na palce i przednią część stopy było
        wyłożone lekko ocieplającym meszkiem, niestety jak się okazało ,
        osadzonym na gumo-piance przeklejonej do buta. Efekt był taki jakby
        wsadzić stopę w folię. Po godzinie chodzenia gnój i mokro w bucie.
        Przy niskiej temperaturze noga przemarznięta, mimo, że przed chwilą
        spocona.

        Oto dzisiejsza forma racjonalizatorstwa i oszczędności. Ile można
        zaoszczędzieć na parze butów stosujac wspomnianą gumopianke zamiast
        np. zwykłego plótna? 50 groszy? Złotówkę? Dwa złote? Czy nie jestem
        wstanie dać tyle więcej aby mieć buty, a nie coś co nadaje się tylko
        do wyrzucenia ( i taki los buty spotkał, mimo moich usilnych prób
        wycięcia pianki z buta)?
        No ale "wybitnie kreatywny" projektant, ekonomista czy menedżerek
        mógł sie przez właścicielem firmy pochwalić , jak to przysłużył sie
        firmie oszczędzając na kilkuset lub kilku tysięcy par butów. Tylko
        nie uwzględnił tego, że ja juz nigdy butów tej firmy nie kupię.

        to przy okazji butów następna rewelacja : buty na lato - z podeszwa
        ważąca 2kg kazda.
        • aaa202 Ty to masz przejścia. 07.12.08, 12:43
          Ja nabyłam w sklepie internetowym zamszowe kozaki. Kosztowały 49
          złotych. Z wierzchu ładny (naprawdę) brązowy zamsz, w środku polar.
          Zaś pięta i palce usztywnione są tekturą. Ale nie mam pretensji, bo
          prawdopodobnie posłużą mi na tyle razy, na ile mi są potrzebne. Ze
          dwa. I brałam to pod uwagę kupując te buty.

          Daj za buty 500 złotych, to będziesz miał prawo się burzyć, jeśli
          będą miały elementarne usterki.

          Ciężkie buty na lato kształtują mięśnie. Ludzie kupują specjalne
          odważniki na nogi, żeby trening był wydajniejszy, a Ty narzekasz;)

          Zastąpienie płótna kształtowaną pianką to oszczędność na procesie
          produkcji, to nie koszty materiału, tylko zmiejszenie tzw. kosztów
          osobowych, skrócenie czasu produkcji, zmniejszenie ilości
          poszczególnych etapów skonstruowania buta.
          • iluminacja256 Re: Ty to masz przejścia. 07.12.08, 13:49
            Ciężkie buty na lato kształtują mięśnie. Ludzie kupują specjalne
            > odważniki na nogi, żeby trening był wydajniejszy, a Ty narzekasz;)

            E to najlepiej kupić glany chyba, nie?
            Kupiłam sobie kiedyś glany 20stki HD - sprzedalam na allegro po dwch
            dniach. Ja wiem, ze glan to glan - ma metalowy nosek, solidną
            podeszwę itp - ale Heavy Duty trochę przesadziło - oba wazyly 4 kg,
            a dodam, ze są to tzw. glany damskie:)))
            Przyznam, ze tylko ta firma mnie przerosła, a szkoda, bo but ładnie
            na nodze wyglada...
          • kiwaczek11 Re: Ty to masz przejścia. 07.12.08, 17:39
            > Daj za buty 500 złotych, to będziesz miał prawo się burzyć, jeśli
            > będą miały elementarne usterki.

            Zazwyczaj kupowałem te ok. 200 i wystarczały. Raz się skusiłem, bo
            wygladały ok. Niestety większość butów , niezaleznie od ceny, albo
            ma rózne "modne" rozwiazania konstrukcyjne, np. "szablaste" podeszwy
            z palcami dwa piętra wyżej od piety, n co mój kręgosłup stanowczo
            mówi NIE, albo mają estetykę powodujaca, że zawsze wyglada się w
            nich jak pajac.

            > Zastąpienie płótna kształtowaną pianką to oszczędność na procesie
            > produkcji, to nie koszty materiału, tylko zmiejszenie tzw. kosztów
            > osobowych, skrócenie czasu produkcji, zmniejszenie ilości
            > poszczególnych etapów skonstruowania buta.

            Tak przypuszczałem,ze kryje się za tym jakiś bardzo ważny powód.
            Myśl przewodnia. Idea, dzięku której mamy perfekcyjnie
            zaprogramowany proces produkcji czegoś, co nadaje się do...nieczego.
    • lavinka Re: rewelacje projektantów odzieży 07.12.08, 15:28
      Właśnie dlatego kupuję spodnie w sklepach dla nastolatek. Tylko tam
      mogę dostać długie i szczupłe. W reszcie sklepów rozmiary są
      zazwyczaj na panie z nadwagą... a potem widuję na mieście dziewczyny
      rozmiaru 42 wciśniete w spodnie rozmieru 36. Kupiły spodnie dla mnie
      a wyglądają jak salceson(+oponki wylewające się na poziomie talii).
      Cóż.
      Co do butów, to nie patrzę na cenę w pierwszej kolejności, ale na
      podeszwę(czy mękkka) i na to czym jest but wyściełany. I tak szukając
      2 lata temu wysokich śniegowców na płaskiej podeszwie po centrach
      handlowych(mam 178cm wzrostu, obcas powoduje,że tracę kontakt z
      ludźmi-mój wzrok jest akurat ponad ich głowami) - i nic nie
      znajdujac porzadnie zrobionego... kupiłam od jakiejś Ukrainki buty
      za... 30zł. Już druga zima mnie w nich czeka, a nic im nie jest.
      Wygodne są, ciepłe i nawet ładne. Nie znalazłam takich dobrze
      zrobionych butów nawet za 200-300zł. Te za 500 z daleka wyglądały
      szkaradnie i były na 10cm szpili.
      • aaa202 Spodnie 07.12.08, 20:08
        Widzisz, Lawino, z tymi spodniami to chyba jest trochę inaczej.
        Opony wyłażą z portek, kiedy te kończą się w niewłaściwym miejscu,
        czyli za nisko po prostu. Normalną kobietę, nie chudą, nie grubą, a
        średnią - z podściółką tłuszczową w odpowiednich miejscach, z
        wcięciem w talii, z krągłymi udami, przemysł skazuje na spodnie z
        niskim stanem, bo nieszczęsna urawniłowka proponuje nieskomplikowany
        krój, gdzie w wyższych spodniach talia ma zbliżony obwód do obwodu
        bioder. Powoduje to powstanie w talii tak zwanego "podwieczoru",
        nadmiaru materiału, odstawanie z tyłu i po bokach. Osobiście w takim
        podwieczorze mogłabym szmuglować po trzysta sześćdziesiąt sztuk
        papierosów każdorazowo.
        Co do butów zaś - mam niewiele mniej wzrostu, a nie przyszłoby mi do
        głowy kontakt wzrokowy utracać. Przecież to fajnie być wysokim, co
        Ty znowu wymyśliłaś?
        • clio_1 Re: Spodnie 07.12.08, 20:46
          To prawda. Ciężko znaleźć spodnie o wyższym stanie, a nie tylko biodrówki albo
          kończące się pod pępkiem.
          Aha, nie da się wcisną kobiety w rozmiarze 42 w rozmiar 36, próbowałam w 40 i mi
          się nie udało ;-)
          • aaa202 No właśnie, 07.12.08, 21:15
            bo 36 dojedzie najwyżej do kolan, tam zazwyczaj kobieta zaczyna się
            rozszerzać, nie dopiero nad paskiem.

            • Gość: lavinka z nielogu Re: No właśnie, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.08, 01:29
              Kiedyś na wykopie był jakiś filmik prezentujący technikę wkładania takich
              spodni. Makabryczny, niestety nie zapisałam sobie linku. Zakładanie takich
              spodni trwa ponad 5 minut. Trzeba się nasmarować tłustym kremem przedtem.
        • Gość: lavinka z nielogu Re: Spodnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.08, 01:27
          No właśnie tylko jak jestem wyższa to do sporej ilości ludzi muszę się schylać
          podczas rozmowy na stojąco(albo rozmawiając ze sprzedawczynią,która sięga mi do
          ramienia) co sprawia,że się garbię i źle wyglądam. Czyli w Holandii byłoby super
          ale w Polsce nie za bardzo. Co nie znaczy,że nie lubię być wysoka - to chodzi o
          wygodę. Poza tym mam bardzo małe i wąskie stopy jak na swój wzrost(39) co
          sprawia,że nawet na płaskiej podeszwie jestem bardzo wywrotna(a co dopiero na
          obcasie).
          Nie zgodzę się z Tobą w kwestii spodni, bowiem owe oponki nieraz wystają i z
          normalnych, nie tylko biodrówek. Poza tym spodnie nie powinny być za bardzo
          opięte tylko luźno "zwisać". Na większości owych panien nie tyle zwisają co
          wyglądają jakby włożono wiele wysiłku w ich włożenie. I o tym piszę. Mała fałdka
          z brzuszka czy bioder zawsze na biodrówkach wystąpi(chyba,że się nie ma w ogóle
          tłuszczu, jak ja) - ale da się to delikatnie obejść kupując spodnie w szerszym
          rozmiarze i fundując sobie grupy pas (nie zaciskając go za mocno). Pisałam o
          wyglądzie salcesonu, gzie dama nie ma bioder bowiem w całości wypływają jej ze
          spodni. Zazwyczaj góra też jest "za ciasna" i sznurowana na plecach. Oczywiście
          sznurki wpijają się w ciało na centymetr.
          • aaa202 Bożesztymój! 08.12.08, 15:19
            "o wyglądzie salcesonu, gzie dama nie ma bioder bowiem w całości
            wypływają jej ze spodni. Zazwyczaj góra też jest "za ciasna" i
            sznurowana na plecach. Oczywiście sznurki wpijają się w ciało na
            centymetr."

            a kiedyś warszawianki uchodziły za najładniejsze i najlepiej ubrane
            kobiety w Polsce...
            • Gość: lavinka z nielogu Re: Bożesztymój! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.08, 21:26
              Podejrzewam,ze to nie są Warszawianki tylko ludność napływowa.
              Njcześciej widuję takowe wzdłuż linii kolejowej wschód - zachód.
              Czyli Pruszków-Wołomin.
              • aaa202 Tamte mityczne warszawianki, 08.12.08, 21:31
                co to och, ach, szyk i szarm, również rekrutowały się z ludności
                napływowej, a nawet, pani sobie wystawi, z linii Pruszków-Wołomin!:)

                Nie mówię o warszawiankach, które legły w gruzach Starego Miasta, bo
                tak daleko moja percepcja nie sięga. No i nie ma gwarancji, czy
                także one skądś nie przyjechały, z jakiegoś, o zgrozo, Tłuszcza, czy
                Siedlec. No przykro mi.
                • Gość: lavinka z nielogu Re: Tamte mityczne warszawianki, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.08, 23:23
                  To wszystko wina tvn'u. Tak się kończy schlebianie najniższym gustom
                  i promowanie Dody.
    • markus.kembi Re: rewelacje projektantów odzieży 07.12.08, 16:21
      Jestem wstrząśnięty - jak oni mogli coś takiego zaprojektować? Co ja teraz zrobię, biedny miś? Będę musiał chodzić włosem do dołu.
    • kiwaczek11 Re: rewelacje projektantów odzieży 02.01.09, 00:36
      buty LESTA model 3265 - na byle deszczyku ( a własciwie to nawet
      swiezo po) palce mokre po 5 minutach. Nie przemiękają, bo to nie
      ulewa. Są po prostu nieszczelne. Woda dostaje się albo szyciem ,
      albo... Ktoś zredukował koszty o cenę kleju.
      Mało tego, po 3 miesiącach nie intensywnego chodzenia (średnio 0,5 -
      1 dziennie) zaczynają pękac podeszwy w poprzek. Może trzeba chodzić
      wyłacznie na piętach, aby sie podeszwy nie zginały.

      Kolejne buty. Wasak. Firma nieokrzyczana, ale kiedyś robiła naprawdę
      dobre zimowe trapery. Widzę dziś ten sam fason, ta sama
      skórzana "góra" z futerkiem i... nowa podeszwa , taka, że na lekko
      pochylonej szybce w sklepie nie jest wstanie na niej buta utrzymać.
      Gdyby nie haczykowate wykończenie szklanej półki zjechałyby na
      podłogę. Jak w takich butach wyjść na ubity snieg, nie mowiąc juz o
      oblodzonych schodach??? A na tej samej półce obok jeszcze ostała sie
      para ze starej serii. 41 niestety. Trzymają się szkła jak przyssawka.

      Dlaczego wszystko musi się zmieniać na gorsze???
      • Gość: lavinka z nielogu Re: rewelacje projektantów odzieży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.09, 14:11
        Tak, to niemały problem. Buty się ostro pogorszyły. Materiał
        wyjątkowo sztuczny(stopy lubią się pocić). Poza tym mogę zapomnieć o
        kozaczkach, bo są robione na jeden rozmiar nogi - w obwodzie ponad
        40. A ja mam 33 i w kozakach moja nogi wyglądają jak w kaloszach.
        Muszę łazić albo półbutach,albo w śniegowcach kupionych 2 lata temu
        od Ukrainki sprzedającej z tzw. stolika. W ogóle nie przemiękają,
        mimo że są z wierchu zamszowe. Myślę,że byłyby mokre dopiero za
        porządnej pluchy. Nie wiem jakim cudem je trafiłam. Teraz patrzę na
        wystawy sklepowe i nic. Jak coś możliwie wygląda to cienkie, bez
        futerkowej wyściółki albo jakoś brzydko ozdobione frędzlami i takimi
        tam...
        • aaa202 A masz też tak, 02.01.09, 15:11
          że kiedy cholewka ma taki łuk na łydkę (rozumiesz, but ma kształt
          hipotetycznej nogi - zwężenie w kostce, wybrzuszenie na łydkę), to
          szczyt tego łuku wypada znacznie poniżej szczytu Twojej łydki?
          Powstaje wówczas dwugarbność nogi.
          • Gość: lavinka z nielogu Re: A masz też tak, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.09, 01:03
            Łuk mojej łydki nie jest zbyt wydatny,ale to wysoce prawdopodobne bo
            nogi mam dość długie :)
      • Gość: leslaw_m Re: rewelacje projektantów odzieży IP: *.lodz.msk.pl 02.01.09, 18:53
        pękanie w poprzek to zmora butów, najpierw pękaja wewnątrz, pózniej
        na zewnątrz, zauważyłem, ze pod wkładka w butach wprasowuje sie
        obecnie tekturę.
        dlatego srednio co dwa/trzy m-ce oddaje buty do reklamacji i tak już
        od jakichś roku/ dwóch.
        ostatnio za namową pewnego znajomego przerzuciłem sie na tzw marki
        sportowe- wybrałem kompletnie niesportowy model zimowych butów
        sportowej firmy(nie przypuszczałem nawet , ze takie modele istnieją)
        i czekam na efekty- na razie za krótko uzytkuję, aby dojść do
        jakichs wniosków.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka