Dodaj do ulubionych

Matrix III Actions not miracle

27.02.09, 16:32
Neo zza przyciemnianych, pancernych szyb, z przydzielonym agentem Smithem za
kierownicą przygląda się jak perfekcyjnie działa matrix:
politbiuro.pl/politbiuro/1,85402,6325767,PiS_przyciaga_mlodziez__Kolejnym_spotem.html
Obserwuj wątek
    • calor Re: Matrix III Actions not miracle 28.02.09, 09:07
      co to...żal dupę ściska?
      PiS ma stały elektorat a dla młodzieży zawsze to lepsze niż picie piwa i walenie
      gruchy pod stołem w bibliotece

      Na szczęście jest PiS klątwy egipskie oraz bezradność PO

      śnieg pada,uff jak dobrze że można zwalić to na PiS
      • iszkariota Re: Matrix III Actions not miracle 28.02.09, 09:24
        calor napisał:

        > PiS ma stały elektorat a dla młodzieży zawsze to lepsze niż picie piwa i
        walenie gruchy pod stołem w bibliotece

        A nie martwi szefa partii czym zajmuje się jego stały elektorat, gdy ten nie
        stoi między nimi?
      • nett1980 Re: Matrix III Actions not miracle 28.02.09, 20:18
        O longeta wychynal zza ex-zasp sniegu w Brzezinach, a co sie dziwic,
        kiedy stopnialy?
    • big_news Ależ! Co się tam Pan przejmujesz opozycją?! 28.02.09, 09:27
      Tutaj masz Pan wdzięczne obiekty do obserwacji:
      Tusk - magister historii z 3-ką na dyplomie, Klich - psychiatra, Schetyna -
      lokalny działacz sportowy, Chlebowski - bankrut z Żarowa, Pitera - magister
      filologii polskiej, Grabarczyk - starszy referent w łódzkim ZUS-ie, Grad -
      zastępca wójta z gminy Pleśnia, Czuma - zbankrutowany działacz Polonii w Chicago.
      A wszystko to ministrowie (z jednym, niechlubnym wyjątkiem), z Panem Premierem
      na czele. I zwróć Pan koniecznie uwagę na to, jak doskonale koreluje bagaż
      doświadczeń tych państwa, z wykonywaną aktualnie robotą...
      • iszkariota Nie przejmuję się opozycją a zdrowym klimatem 28.02.09, 09:39
        Pozostając w tych samych, śmierdzących klimatach, które wnosisz w niemal każdym
        poście pozwolę sobie dołożyć jeszcze jednego bąka:
        www.polonica.net/Kim_sa_Kaczynscy.htm
        Baw się dobrze, ja zmykam bo ten fetor rani moje delikatne nozdrza.
        Miłego dnia agencie Smith:)
        • big_news No no no! 28.02.09, 09:51
          polonica.net
          Kto by pomyślał, że kolega podeprze się tymi stronami?!
          A przeglądałeś ową polonicę uważnie?
          Chcesz zaczerpnąć stamtąd wiedzy o innych, szczególnie "wielkich" politykach i
          nie tylko?
          No to sobie tam poszperaj.
          Twoja szczena z Wielkim Hukiem rąbnie na podłogę...
          Co do fetoru.
          Hm.
          Jeśli ja takowy rozsiewam, to co powiedzieć o tym co Ty robisz?
          Trzeba by przywołać niesławny odór roznoszący się z pól okalających przetwórnie
          Stokłosy i skonstatować, iż w porównaniu z Twoimi forumowymi pierdami jawi się
          on niczym aromat rajskiego ogrodu.
          Mimo tego, że nasmrodziłeś potężnie z samego ranka, życzę Ci udanej soboty.
          • iszkariota No no no! prawda? 28.02.09, 15:09
            Prawdę mówiąc zajrzałem na ta stronę po raz pierwszy zaprowadzony wklejonym
            przez jakiegoś internautę linkiem, prosto na idiotyzmy o Kaczyńskich. Ponieważ
            jednak ten tekst wspaniale konweniował z tym co piszesz pozwoliłem sobie odesłać
            Cię tam, byś mógł pofolgować swemu pragnieniu posiadania wiedzy. Jak widzę nie
            pomyliłem się, głód został zaspokojony poprzez dogłębną analizę innych...
            "prawdziwych życiorysów".
            Jeśli chcesz, gdy trafię na jakiś wyjątkowo debilny tekst zapodam Ci link,
            będziesz mógł utwierdzić swoje głębokie przekonanie o żydowsko-masońskich
            przewrotach i spiskach, tworzonych przez nieudaczników, którzy w polityce
            odnaleźli swój sens istnienia.
            • big_news Re: No no no! prawda? 28.02.09, 18:00
              Kiedy Ty się urodziłeś, chłopie?
              Odkąd masz do czynienia z internetem?
              Komu chcesz wcisnąć te bzdury o tym, że niby
              _pierwszy_raz_masz_do_czynienia_z_polonicą_net_?
              Skompromitowałeś się tu wielokrotnie, rozumiem, że już inaczej nie potrafisz, że
              robienie z samego siebie wariata, to dla Ciebie chlebek powszedni.
              Cóż, rżnij głupa dalej. Jeśli sądzisz, że ktokolwiek weźmie za dobrą monetę te
              "tłumaczenia", okraszone na dodatek typowym dla Onetu chamstwem - wolna droga.
              Tego rodzaju "folklor" jest obecny wszędzie w necie, to czemu nie tu?
              • iszkariota Re: No no no! prawda? 28.02.09, 18:48
                No cóż, oczywiście możesz nie wierzyć, ale faktycznie nie miałem jakoś do
                czynienia z tym szmatławcem. Przynajmniej sobie nie przypominam.
                Jestem zdania, że kompromituje się raczej ktoś, kto jest czytelnikiem tych urojeń.
                Rozbawiłeś mnie twierdzeniem, że ośmieszam się w Twoich oczach, bo jest do dla
                mnie niewątpliwy komplement. Jeśli ten stek wyzwisk wypłynął z Twojego gorącego
                serca i patriotycznego umysłu to znaczy że nie jest ze mną tak źle;
                jestem normalny:))))
                Nie jest mi przykro że nie miałeś, mimo życzeń miłego dnia, znów Ci się
                kotłowało pod przykrywką, no ale sam sobie jesteś winien.
                Może wieczór będzie lepszy? Miłego wieczoru:)
                • Gość: watcher Pozdrowienia dla iszkarioty! ;) IP: *.chello.pl 28.02.09, 20:18

                  Jeśli ten stek wyzwisk wypłynął z Twojego gorącego
                  > serca i patriotycznego umysłu to znaczy że nie jest ze mną tak źle;

                  Czy pisanie bzdur na forum ze strony niejakiego big_news`a można
                  zaliczyć do jakichkolwiek cech patriotyzmu? Trudno nie zauważyć tu
                  chamstwa i formalnej impertynencji, a już tym bardziej, gdy ktoś
                  tzw. `lokalnym mędrcom` na forum podskoczy! Zastanawiające jest to,
                  że podczas gdy w Łodzi jest sporo istotniejszych problemów,
                  zdecydowana większość `mędrców` rozpisuje się z jadem o d...e
                  Maryni.Ot, tak pozwolę sobie skończyć;) Pozdrawiam
              • nett1980 Re: No no no! prawda? 28.02.09, 20:29
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=521&w=91808504 ukazal sie
                dzis na 1 w Gazecie ten artykul. Jak sie czyta takie forum, to latwo
                trafic na polonice przez posty usluznych opluwaczy gazety, pisu, po,
                co popadnie, aby eksplodowac nienawisci, do wszystkiego co inne niz
                moje WLK JA.
                Myslisz, ze takie osoby jak ja, to skad trafialy tam, ech ciekawosc
                pierwszys stopien do piekla. Ta cala historia z tym nazwiskiem
                Kalkstein bardzo przypomina historie dziadka z Wermachtu.
                • iszkariota Re: No no no! prawda? 28.02.09, 20:44
                  Tak, czytałem ten interesujący artykuł o Kalksteinie.
                  To były skomplikowane i okrutne czasy, w których życie ludzkie liczyło się tyle
                  co życie kury biegającej po podwórku, gdy goście mają przyjechać na obiad.
                  Trudno się zatem dziwić, że od bohaterstwa do nikczemnej podłości było tak
                  blisko, często te dwie postawy splatały się w ludzkich charakterach.
                  To był czas koszmarnej próby, oby nikt wiecej nie musiał jej przechodzić.

                  Wszelkiej maści "patrioci", którzy z perspektywy dzisiejszych czasów oceniają,
                  piętnują, czy też najczęściej plują jadem na prawo i lewo, sami nie wiedzą o
                  czym piszą. Ja współczuję ich pogubieniu się i wiem, iż nie wyzwolą się ze
                  swojego, specyficznego postrzegania otaczającego świata.
                  Tak właśnie podchodzę do tych internetowych stron.
                  • nett1980 Re: No no no! prawda? 28.02.09, 21:22
                    Czytalam to juz w papierowym wydaniu w poniedzialek. Moge z cala
                    pewnoscia powiedziec, ze gdyby na tortury wzieto kogos z mojej
                    rodziny, to raczej wydalabym towarzyszy broni. Nie mam na wargach
                    haselek o patriotyzmie i trzynastoletnich dziewczynkach
                    wytrzymujacych tortury na Szucha.
                    Zreszta byly jakies umowy w AK, ze wytrzymuje sie 48 h na torturach,
                    a oddzial przez ten czas zmienia adresy, pali mosty. W tamtym
                    przypadku tak sie nie stalo...
                    • iszkariota Re: No no no! prawda? 28.02.09, 21:40
                      To byli jak my, młodzi ludzie którzy chcieli żyć, uczyć się, bawić, żenić i mieć
                      dzieci. Tak sobie myślę, że dla części z nich wojna była wspaniałą przygodą,
                      która się straszliwie i nagle kończyła w podziemiach budynków gestapo.
                      Mam wrażenie, że ta młodzieńcza naiwność i wiara w niesmiertelność została
                      cynicznie wykorzystana, jak zwykle przez starych zgredów, których umysły
                      opanowało szaleństwo. Piszę tu o wszystkich stronach konfliktu i nie tylko o II
                      wojnie światowej.
                      Tak zwykle jest, że w pierwszej kolejności ginie młodzież, a poźniej latami
                      wylewane są krokodyle łzy, że zginął kwiat narodu, najlepszy, najbardziej
                      wykształcony, najbardziej patriotyczny. Ochy i achy nie maja końca, pomniki,
                      obeliski, kwiaty, szarfy, odznaczenia, ceremonie...obłuda.

                      A Krzysztof Kamil Baczyński nic już wiecej nie napisał.
      • calor Re: Ależ! Co się tam Pan przejmujesz opozycją?! 28.02.09, 09:48
        Jeszcze jest Julka Dorsz...w końcu się weźmie i przedstawi jakiś sensowny raport
        o "przestępczości" w PiS
        :-)
        • big_news Re: Ależ! Co się tam Pan przejmujesz opozycją?! 28.02.09, 09:53
          Wymieniłem tę "wybitną osobowość", której z racji posiadanych rozumu, ogłady i
          wiedzy, nie uczyniłbym nawet nauczycielką w klasach początkowych;)
          • calor Re: Ależ! Co się tam Pan przejmujesz opozycją?! 28.02.09, 10:08
            Dobrze że jednak jest ten POdły PiS,inaczej iszkariota zamilkł by na wieki
            PO to raczej mało wdzięczny temat,wręcz nieudolny bym rzekł
    • przyslowie Re: Matrix III Actions not miracle 28.02.09, 22:49
      Prezes jeżdzi teraz czarną wołgą. Młodzieży, miej się na baczności!
      • przyslowie Re: Matrix III Actions not miracle 28.02.09, 22:53
        Miała być przemiana prezesa, a tu znowu złośliwość, iż nad Słowacją
        nie świeci Słońce Peru.
        • iszkariota Re: Matrix III Actions not miracle 01.03.09, 08:58
          przyslowie napisała:

          > Miała być przemiana prezesa, a tu znowu złośliwość, iż nad Słowacją
          > nie świeci Słońce Peru.

          Oni bez zawiści żyć nie umieją :)))
          Budzą się rano, dzwonią do siebie informując co dziś robi ten wstrętny Donald
          "słońce wermachtu".
          To ich napęd do życia,
          taka karma.
          • nett1980 Re: Matrix III Actions not miracle 01.03.09, 10:31
            To dzis nie pospali do 10, bo Donald u pieknej Moniki byl :)
          • big_news Re: Matrix III Actions not miracle 01.03.09, 10:47
            Trzeba mieć nieźle pod kopułą poryte, żeby we własnoręcznie założonym wątku,
            który nie pozostawia żadnych wątpliwości co do tego, że jego autor cierpi na
            pewne polityczne natręctwo, zarzucać innym własne ułomności. Idealnie pasuje tu
            powiedzenie o złodzieju, który wrzeszczy: łapaj złodzieja!
            • nett1980 Re: Matrix III Actions not miracle 01.03.09, 11:12
              Eee myslalam, ze doczepisz sie, ze ta corka milicjanta wcale taka
              piekna nie jest, jesli juz to "piekna".
              • big_news Re: Matrix III Actions not miracle 01.03.09, 11:21
                No to się pomyliłaś.
                Zresztą w niedzielne poranki z reguły odpuszczam sobie tą panią. Po co sobie
                paprać cały świąteczny dzień? A zwłaszcza dzisiaj powód był podwójny. Jak tylko
                usłyszałem, że rozmawiać będzie z panem premierem, bez wahania zmieniłem stację.
                • iszkariota Re: Matrix III Actions not miracle 01.03.09, 16:44
                  Jak tylko
                  > usłyszałem, że rozmawiać będzie z panem premierem, bez wahania zmieniłem stację

                  Wiemy, wiemy, odpaliłeś polonicę_net.
            • iszkariota Re: Matrix III Actions not miracle 01.03.09, 16:48
              big_news napisał:

              > Trzeba mieć nieźle pod kopułą poryte, żeby we własnoręcznie założonym wątku,
              > który nie pozostawia żadnych wątpliwości co do tego, że jego autor cierpi na
              > pewne polityczne natręctwo, zarzucać innym własne ułomności. Idealnie pasuje tu
              > powiedzenie o złodzieju, który wrzeszczy: łapaj złodzieja!

              Święta niedziela, Ty nawet tego dnia musisz ludzi wyzywać?
    • al.ki Re: Matrix III Actions not miracle 01.03.09, 17:31
      Nagle dostrzegł młodzież o.O

      Szkoda, że to tylko wykonywanie roboty, którą zlecają mu spece od marketingu
      politycznego. W dobie kryzysu o którym tak Pi(e)S(ki) szczekają mogliby się
      powstrzymać od wydawania kasy na głupoty w postaci telewizyjnej propagandy...
      • iszkariota Re: Matrix III Actions not miracle 01.03.09, 19:19
        al.ki napisał:

        > W dobie kryzysu o którym tak Pi(e)S(ki) szczekają mogliby się
        > powstrzymać od wydawania kasy na głupoty w postaci telewizyjnej propagandy...

        To jedyna partia, która nie chce zgodzić się na oszczędności, w sytuacji gdy
        kazdy Polak zmuszony jest do ogladania dwa razy złotego zanim go wyda.
        • calor Re: Matrix III Actions not miracle 01.03.09, 22:06
          Polak,murzyn a nawet rusek wszyscy oglądają dwa razy

          W czasach gdy premierek PO ma Polskę w Dolomitach,jedyny PiS ma pomysł jak z
          niego wyjść a przy okazji nakazywanie komuś na co ma wydawać swoje pieniądze
          świadczy o głupocie
          za chwilę iszkariota będzie nakazywał co, kto ma oglądać,czy czytać:-)

          czyny nie cuda...świetne hasło
          gdy Irlandia nie wypaliła,o reszcie z litości nie wspominam
          marazm rządowy panie

          • glupia_blondynka Re: Matrix III Actions not miracle 01.03.09, 22:10
            Zgłoś się do Bacutilu, na coś się przydasz.
    • iszkariota Re: Matrix III Actions not miracle 03.03.09, 19:32
      Cóż się okazało, ano dziennikarze wykryli, że nasz budowniczy matrixa pod nazwą
      "IVRP" jeżdził samochodem wokół Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, ten budynek
      ma stale za oknem, a jego młodzieżowy elektorat jeżdzi na deskach
      pod...pomnikiem Kościuszkowców:
      pl.wikipedia.org/wiki/1_Warszawska_Dywizja_Piechoty
      Jakież to symptomatyczne, może szanowny big potrafi wytłumaczyć te "przypadki"
      • big_news Re: Matrix III Actions not miracle 03.03.09, 20:04
        Bez żartów.
        Już zostałeś "uświadomiony" przez zadaniowanego WSIowymi Faktami Sianeckiego, ja
        nie dam rady odkręcić ich "prawdy".
        Szkoda tylko, że wciąż, w prawie półtora roku po wyborach, nasze orły medialne
        tropią uporczywie opozycję, a nie mogą się dobrać do rządzących. Ja np., bardzo
        chętnie zobaczyłbym rozwikłanie "śledztw dziennikarskich" na temat Cudacznych
        obietnic. Co z nich udało się zrealizować, ile korzyści przyniosły zapowiedzi
        Premiera Tysiąclecia, jakie świetlane perspektywy stoją w związku z tym przed
        Polakami. Ty, oczywiście, możesz się zadawalać rozbieraniem na czynniki pierwsze
        reklamówek PiS-u, co samo w sobie niczego nie przynosi, ale co mnie tam
        sugerować światłym rodakom, czym w gruncie rzeczy powinni się interesować. Twój
        wolny czas, Twoja wola jak go będziesz marnotrawił.
        • iszkariota Re: Matrix III Actions not miracle 03.03.09, 20:27
          Wiesz, ja w ogóle uważam że wydawanie pieniedzy na spoty reklamowe w dobie
          kryzysu jest czystym marnotrawstwem, a jeszcze tak głupio nakręcone - do tego
          trzeba mieć duże pokłady "talentu", chyba że ekipa zdjęciowa była wypożyczona na
          sesję z "tej" instytucji i w dobie oszczędności służbowy samochód ABW mógł
          jeździć jedynie wokół gmachu.
          Chciałbym się dowiedzieć o czym pisała Pitera w swoim nieistniejacym już
          raporcie o CBA skoro ani słowem nie wpomniała w nim (chyba) o okazywaniu
          gangsterom zdjęć polityków, policjantów itp. z ich danymi w celu "rozpoznania".
          Mam wrażenie że mogło to mieć coś wspólnego z aresztami "wydobywczymi". Nie masz
          takiego wrażenia? W każdym razie to jest dla mnie ciekawa historia, warta
          zbadania przez sejmową komisję d/s służb specjalnych.
          • big_news Re: Matrix III Actions not miracle 03.03.09, 20:37
            Jaki kryzys?!
            Aha!
            No tak. Już jest.
            Szkoda, bo jeszcze dwa miesiące temu go "nie było".
            A forsę każda partia może sobie wydawać jak tylko chce. To jej pieniądze. I bez
            znaczenia jest fakt, czy osiąga je w ten czy w inny sposób, a media powinny
            prześwietlać głównie rządzących, na tym min. polega... demokracja.
            Z "aferą" fotkową zaraz się okaże, że jest dęta. Już sama GW bodaj wczoraj
            pisała o tym, że do nich też zgłosił się facio z fałszywkami i gazetka nie dała
            się na to naciąć. Dziwne tylko, że rzecz miała mieć miejsce bodaj w lipcu
            ubiegłego roku i nikt nie ruszył wtedy palcem by sprawę pociągnąć. Jeśli sprawy
            tak się mają, to po kiego kolejna KŚ? Żeby co, robić jeszcze jeden cyrk
            wymierzony w PiS? Można i tak. Tyle, że wpierw powinno się powołać inną komisję.
            Taką, która prześwietliłaby poczynania Pitery i paru innych członków rządu.
            Niestety, na to się nie zanosi. To takie niemedialne i błahe przecież, co nie?
            • iszkariota Re: Matrix III Actions not miracle 03.03.09, 21:27
              Nie, nie chodzi mi o kolejną KŚ, bo uważam ich działalność za stratę czasu.
              Chodziło mi o stałą komisję sejmową d/s służb specjalnych.

              Co do kryzysu, to nie wiem jak go pojmowano kiedyś i teraz, ja ponad rok temu w
              pewnym gronie pracowników banku tłumaczyłem, że w USA zaczyna się kicha, a
              będzie prędzej czy później u nas. Oczywiście usiłowano mi wmówić że wszystko
              jest OK. Ja wiedziałem swoje i nie pomyliłem się.
              Z drugiej strony kryzysy były, są i będą w przyszłości i nie ma co siać paniki,
              a pracować nad tym, by w momencie wychodzenia wyskoczyć na czele stawki. Mamy na
              to duże szanse, ale pod warunkiem wykorzystywania w tej chwili środków z UE na
              inwestycje, mądre gospodarowanie swoimi i pożyczonymi z Unii oraz jak najszybsze
              wejście w proces przygotowawczy do przyjęcia waluty co pozwoli na pewne
              unormowanie sytuacji i pozyskiwanie zaufania.

              Partia może sobie wydawać pieniądze jak chce, to oczywiście jej niezbywalne
              prawo, ale utrzymują się dzięki dotacjom z budżetu. Pamiętaj że ludzie umieją
              liczyć i doskonale wiedzą, że te wytryski spotów i bilboardów, to mielenie PR,
              to próżne marnowanie ICH ciężko zarobionych pieniędzy, które musieli oddać w
              formie podatków. Tego nikt nie lubi i gwarantuję, że ci którzy oddają swoją
              krwawicę na raty kredytów, ledwie wiążą koniec z końcem od pierwszego do
              pierwszego, lub próbują zachować płynność finansową prowadząc działalność
              gospodarczą prędzej sobie ręce odgryzą niż zagłosują na PiS.

              Generalnie rzecz biorąc to w tej chwili wyprawia Jarosław to czyste szkodnictwo,
              społeczeństwo to widzi, a pogłębiające się trudności jeszcze bardziej je
              odstręczy od osoby agresywnej, destrukcyjnej, marudzącej wciąż i wciąż o
              ciemności czekającej na Polskę. Tego nikt nie lubi, zaręczam Ci.

              Donald nie jest moim idolem, a historia z Czumą bardzo mnie zniechęciła do
              niego, wolę jednak przebywać w promieniach słoneczka peruwiańskiego. Na samą
              myśl o dwuletnim kanale jaki zgotował nam Jarosław z bratem dostaję gęsiej skóry
              i tak jest dużą częścią wyborców, nie mających swoich przedstawicieli, ale mając
              wybór pomiędzy słoneczkiem, a ciemną, zimną, wilgotną piwnicą wybierają to pierwsze.
              • big_news Re: Matrix III Actions not miracle 03.03.09, 21:55
                Rozpisałeś się.
                A mogłeś dużo krócej i dosadniej, chociaż i tak zaakcentowałeś to co chciałeś
                "jak należy". Słowem, lecisz utartymi tekstami, przez dwa lata przyszło nam żyć
                niemal w faszyzmie, a teraz krwawy Kaczor po bizantyjsku bawi się za kasę
                wyborców, którzy go za to ukarzą.
                Hm.
                A co tymi głosującymi, co to widzieli spoty PO? Już je wyparli z pamięci, już
                wybaczyli Piramidalnym Oszustom brak II Irlandii, dostatniego życia,
                zadowolonych lekarzy i nauczycieli, kompy dla każdego ucznia, obiady dla
                wszystkich dzieciaków, boiska i pływalnie w każdej gminie, tysiące kilometrów
                autostrad, wysokie emerytury i bardzo wydolną służbę zdrowia? Zdaje Ci się, że
                jak bezrobocie osiągnie 16% (oby nie 20, oby nie!), to ludzie się w końcu nie
                wkurzą i gładkie, a nietreściwe wypowiedzi Gleba Chlebowskiego, manipulacje
                Nowaka, bzdury Komorowskiego, szaleństwo Niesiołowskiego oraz gadki-szmatki
                Tuska nie spowodują pogonienia tej armii nieudaczników?
                A więc żyj sobie w tym cudacznym przeświadczeniu, że w latach 2005-07 normalnym,
                porządnym ludziom żyło się źle, że groziła komukolwiek za bezdurno ciemnica,
                zapomnij o mających wtedy miejsce czasach prosperity, podwyżkach płac, obniżkach
                podatków i ciągłej, nieustannej, nienawistnej kanonadzie zjednoczonych w
                niszczeniu PiS-u mediów. Tak tak, one, te media, walczyły o swoje zagrożone
                interesy, one, te telewizornie, rozgłośnie i gazety, mające na zapleczu
                "fachowców" ze służb wszelakich, ale z peerlowskim rodowodem, robiły wszystko by
                wróciła tak im przychylna III RP, bo ten "podły" PiS mógł sprawić, że w razie
                pomniejszenia roli Walterów, Solorzy i Michników, kształtowanie (ogłupianie
                właściwie) Polaków na ich modłę mogło się raptownie skończyć. Udało się.
                Schowano babci dowód, PiS-owi dorobiono wstrętną gębę, przerobiono na papkę
                Ciebie i Tobie podobnych. Wiesz, ludzie z natury są wygodni. Jeżeli nie muszą
                się wysilać, to tego nie robią. Więc posłuchali "mądrzejszych", dali się
                podprowadzić Wojewódzkim, Majewskim, Olejnikowym, Żakowskim, Paradowskim,
                Czuchnowskim czy innym takim i wyszykowali sobie własnoręcznie swój własny los.
                I spoko. Jak im przyjdzie wąchać bruk albo w najlepszym razie godzić się na dużo
                mniejsze wynagrodzenia, jak przyjdzie błagać bank, żeby odroczył spłatę kredytu,
                jak przyjdzie płacić coraz bardziej horrendalne rachunki, może jeden z drugim
                zdobędzie się na refleksje. Może. W każdym razie tego im życzę. Tobie też.
                • iszkariota Re: Matrix III Actions not miracle 03.03.09, 22:09
                  Problem PiS i Twój polega na tym, że to nie słoneczko jest winne kryzysu, a za
                  to robi co może, by jakoś wyprowadzić kraj na prostą.
                  Kaczyński rządził gdy było dobrze jak nigdy, nie było to jego zasługą i nic nien
                  zrobił by podtrzymać sztafetę rządów budujących pomyślnośc Polski, w ten sposób
                  zaprzepaścił najlepszy okres.
                  Tego nikt nie zapomni, nie pomogą spoty i bilboardy. Wbrew pozorom pamięć
                  zbiorowa jest długotrwała jak u słonia.
                  • big_news Re: Matrix III Actions not miracle 03.03.09, 22:35
                    Tak tak.
                    Nic dzięki Kaczorowi dobrego się nie stało, a na dodatek teraz przez niego
                    dzieje się źle.
                    Co też ten Matrix ze, zdawałoby się, myślącymi ludźmi zrobił...
                    No nic, pozostajemy na antypodach i nic nie jest w stanie tego zmienić. Ty po
                    prostu nie potrafisz już logicznie patrzeć na politykę.
                    • przyslowie Re: Matrix III Actions not miracle 03.03.09, 22:44
                      Bigusiu, Ty tu gadu-gadu, a tu potrzebna jest Twoja pomoc.
                      Powinieneś Forum Młodych PiS powieść na barykadę Hyde Parku.
                      • big_news Re: Matrix III Actions not miracle 03.03.09, 22:48
                        Nie wiem o czym do mnie mówisz.
                        Możesz jaśniej?
                        Wiesz, ja z ciemnogrodu, takiemu trzeba łopata do łba wkładać, inaczej nie pojmie.
                        • przyslowie Re: Matrix III Actions not miracle 03.03.09, 22:50
                          Zajrzyj na Opinie i komentarze. Tam znajdziesz zaproszenie od
                          nicka "Zapraszam".
                          • big_news Re: Matrix III Actions not miracle 03.03.09, 22:58
                            O łódzki Hyde Park idzie...
                            Hm.
                            Bardzo fajna inicjatywa.
                            Jednak w obliczu obowiązujących przepisów i znając tę przeraźliwą miłość
                            aktualnie panujących, może być ciężko z urealnieniem inicjatywy.
                            A szkoda by było.
                            I zupełnie nie wiem czemu zakładasz a priori, że PiS miałby na tym coś stracić.
                            Tak świetnie znasz młodych przedstawicieli tej partii i jej ewentualnych
                            adwersarzy? A nie przyszło Ci do głowy, że dzięki wolnej trybunie może się
                            wyłonić z tłumu ktoś naprawdę ciekawy?
                    • przyslowie Re: Matrix III Actions not miracle 03.03.09, 22:48
                      big_news napisał:

                      > Tak tak.
                      > Nic dzięki Kaczorowi dobrego się nie stało.

                      Bigi, skoro tak jest, jak piszesz, to czemu wszystko, co stworzył
                      Jarek przekreśla grubą kreską i nie chce powracać do "świetlanej"
                      przeszłości swoich rządów.
                      • big_news Re: Matrix III Actions not miracle 03.03.09, 22:53
                        Najwyraźniej nie zrozumiałaś o jaką i w jakim kontekście grubą kreskę chodzi.
                        Od żadnych rządowych poczynań swojego rządu się nie odciął. Idzie tylko i
                        wyłącznie o jakże wrażliwy zmysł słuchu i poczucie własnej godności, naszych
                        wykształconych i młodych, a pochodzących z dużych miast intelektualistów. Oraz
                        trochę urażonych, nie wiedzieć czemu, staruchów.
                        • przyslowie Re: Matrix III Actions not miracle 03.03.09, 22:57
                          Jarka bez tłumacza z polskiego na nasze trudno zrozumieć.
                          Ale on o grubej kresce w takim kontekście nie mówił.
                          Albo ja go nie zrozumiałam, albo Ty go nie rozumiesz.
                          • big_news Re: Matrix III Actions not miracle 03.03.09, 23:02
                            Cóż.
                            Upieram się, że to Ty nie skumałaś w czym rzecz.
                            I nawet się nie dziwię.
                            Bo jak ktoś podchodzi do czyjegoś wystąpienia z góry źle nastawiony, to może (i
                            najczęściej ma) mieć problemy ze zrozumieniem. Gdybyś nie myślała w trakcie
                            gadki Jarka o wbijaniu mu szpilek, nie wpatrywała się przesadnie w jego fryzurę
                            i nie próbowała dostrzec rozwiązanego sznurowadła, to miałabyś szansę na
                            zrozumienie treści. A tak to wyszło jak wyszło...
                            • przyslowie Re: Matrix III Actions not miracle 03.03.09, 23:07
                              Wsłuchiwałam się uważnie ze skupieniem przede wszystkim w to, co
                              mówi oraz w całościową, prowadzoną dyskusję.
                              • big_news Re: Matrix III Actions not miracle 03.03.09, 23:18
                                No to kiepsko Ci to wyszło.
                        • przyslowie Re: Matrix III Actions not miracle 03.03.09, 23:03
                          big_news napisał:

                          Idzie tylko i
                          > wyłącznie o jakże wrażliwy zmysł słuchu i poczucie własnej
                          godności, naszych
                          > wykształconych i młodych, a pochodzących z dużych miast
                          intelektualistów. Oraz
                          > trochę urażonych, nie wiedzieć czemu, staruchów.

                          Chodzi o jakże wrażliwy zmysł słuchu i trochę urażonych staruchów?
                          Tylko o wrażliwy zmysł słuchu mu chodziło?

                          Ale jak tylko coś zaczyna się mówić o jego rządach, to on zaraz
                          mówi: "Ależ nie mówmy o tym, co było. Mówmy o tym, co nas czeka."
                          Nie lubi powracać publicznie do czasów swoich wzorcowych rządów.
                          • big_news Re: Matrix III Actions not miracle 03.03.09, 23:18
                            Zdajesz się pomijać kontekst w takich razach.
                            Widziałem Jarka ostatnio w kilku rozmowach. Np. z Foxem i z M.O. Oboje ci
                            przewspaniali dziennikarze (hehehe) z uporem maniaka zamiast rozmawiać o tym co
                            dzisiaj (czyt. o kryzysie) odwracali kota, próbowali wybić z rytmu, przerywali w
                            chamski sposób, wracali do spraw nieistnych, słowem robili wszystko, by tylko
                            dyskusja nie zeszła na beznadzieję poczynań aktualnego rządu. Wybacz,ale tylko
                            ktoś tak powściągliwy, jakim teraz jest Jarek, nie wyszedł ze studia albo nie
                            palnął chłopiny o urodzie włoskiego fryzjera w ucho. Ja bym nie zdzierżył, i
                            Tomcio nakryłby się kopytami.
                            Co do pierwszej kwestii (te uszy i te staruchy), to jak tylko wykażesz odrobinkę
                            zrozumienia (empatii) dla tego co napisałem, to pojmiesz o co mi idzie. Wysil
                            się ciutkę.
                            • przyslowie Re: Matrix III Actions not miracle 03.03.09, 23:39
                              Bigusiu, to ja się Ciebie boję. W realu w dyskusji z Tobą też pewnie
                              musiałabym nakryć się kopytami?
                              • przyslowie Re: Matrix III Actions not miracle 03.03.09, 23:50
                                Super! Jarek nie wiedział i nie wie, gdzie mu spoty wyborcze kręcą.
                                • big_news Re: Matrix III Actions not miracle 03.03.09, 23:52
                                  Popodniecaj się jeszcze tym bzdurnym tematem.
                                  Śmieszna w tym jesteś.
                                  • przyslowie Re: Matrix III Actions not miracle 04.03.09, 00:00
                                    Śmiech to zdrowie, którego nikomu nie myślę żałować.
                                    • big_news Re: Matrix III Actions not miracle 04.03.09, 00:02
                                      Super.
                              • big_news Re: Matrix III Actions not miracle 03.03.09, 23:51
                                Bez przesady.
                                W realu to ja jestem uosobieniem anielskiej cierpliwości.
                                Niech będzie, że trochę podkoloryzowałem swój post, chociaż ten "włoski" goguś,
                                to ufryzowane chamidło działa mi jak mało kto na nerwy.
                                • przyslowie Re: Matrix III Actions not miracle 04.03.09, 00:04
                                  To tak trochę jak mnie Jareczek.
                                  Teraz z drużyny PiSu próbują tłumaczyć, co miały oznaczać orzeszki w
                                  Gabonie.
                                  • big_news Re: Matrix III Actions not miracle 04.03.09, 00:08
                                    No dobra.
                                    To poutyskuj sobie jeszcze na Jareczka, później wbij kilka szpileczek w laleczkę
                                    zrobioną na jego podobieństwo, a następnie śnij błogo i bez zakłóceń.
                                    Ja się już stąd ewakuuję. Ile można wałkować to samo?
                                    Tymczasem.
                        • iszkariota Re: Matrix III Actions not miracle 04.03.09, 10:27
                          big_news napisał:

                          > Najwyraźniej nie zrozumiałaś o jaką i w jakim kontekście grubą kreskę chodzi.
                          > Od żadnych rządowych poczynań swojego rządu się nie odciął. Idzie tylko i
                          > wyłącznie o jakże wrażliwy zmysł słuchu i poczucie własnej godności, naszych
                          > wykształconych i młodych, a pochodzących z dużych miast intelektualistów. Oraz
                          > trochę urażonych, nie wiedzieć czemu, staruchów.


                          Podobno w następnym spocie Jarosław"Gabon"Kaczyński zwracał się będzie do
                          linoskoczków, kobiet z brodami i karłów.
                          Będzie szło w nim tylko wyłącznie o jakże wrażliwy zmysł słuchu i poczucie
                          własnej godności, naszych wykształconych i młodych, a pochodzących z objazdowych
                          cyrków artystów.
                          Możesz ujawnić jakieś szczegóły?. Pudelek doniosł, że samochód z
                          Jarosławem"Gabonem" Kaczyńskim będzie krążył wokół namiotu cyrkowego w Klarysewie?
                          • big_news Re: Matrix III Actions not miracle 04.03.09, 11:10
                            Najpewniej w Pudelku ogłoszą, że osobnicy cechujący się nieskrywanym wstrętem do
                            PiS-u, a do Kaczyńskiego Jarosława w szczególności, podobno mają w głowie kłąb
                            przypominający ludzki zwój mózgowy. Jednak następnego dnia Pudelek skoryguje te
                            rewelacje, bowiem ich zaprzyjaźniony lekarz przedstawi wyniki swoich badań,
                            identyfikujących ową spiralę - jako nieskończenie długi motek przepoczwarzonych,
                            zdegenerowanych i połączonych w jedną całość oślizłych glist ludzkich.
                            Z łac.: potvorus oblendnis jestestvis egzmplaris bulgotus uwstecnis scleroticus.
                            W skrócie: p.o.j.b.u.s.
                            • iszkariota Re: Matrix III Actions not miracle 04.03.09, 15:18
                              big_news napisał:

                              > Najpewniej w Pudelku ogłoszą, że osobnicy cechujący się nieskrywanym wstrętem d
                              > o
                              > PiS-u, a do Kaczyńskiego Jarosława w szczególności, podobno mają w głowie kłąb
                              > przypominający ludzki zwój mózgowy. Jednak następnego dnia Pudelek skoryguje te
                              > rewelacje, bowiem ich zaprzyjaźniony lekarz przedstawi wyniki swoich badań,
                              > identyfikujących ową spiralę - jako nieskończenie długi motek przepoczwarzonych
                              > ,
                              > zdegenerowanych i połączonych w jedną całość oślizłych glist ludzkich.
                              > Z łac.: potvorus oblendnis jestestvis egzmplaris bulgotus uwstecnis scleroticus
                              > .
                              > W skrócie: p.o.j.b.u.s.


                              Skończyłeś? to schowaj ten język bo głupio wyglądasz stojąc tak przed lustrem
                              dzieciaku.
                              • big_news Re: Matrix III Actions not miracle 04.03.09, 17:40
                                Owszem, skończyłem.
                                Otrzyj łezki.
                                Gdybym wiedział, że aż tak to przeżyjesz, nie zniżałbym się do Twojego "poziomu".
                                • iszkariota Re: Matrix III Actions not miracle 04.03.09, 18:22
                                  W kwestii poziomów to mało kto jest w stanie Ciebie przelicytować. Jeśli już się
                                  wydaje, że osiągnąłeś dno, Ty swoim intelektem przebijasz go i spadasz dalej,
                                  ciągnąc za sobą resztki dobrej opinii o partii, którą tak nieudolnie
                                  reprezentujesz.
                                  Doprawdy, każdy rozsądnie myślący w PiS czym prędzej napisałby do Ciebie list z
                                  prośbą o natychmiastowe zaprzestanie tego sposobu lobbowania. Napisałem
                                  "rozsądnie myślący" nieprzypadkowo, zapewne ze strony tej partii nie dostałes
                                  żadnej prośby, a może dopalacz-podziękowanie?

                                  Po raz kolejny, gdy brakuje Ci argumentów zaczynasz wulgarnie obrażać, póżniej
                                  udajesz upośledzoną ofiarę, a na koniec sam się obrażasz.
                                  Ten scenariusz jest tak powtarzalny, że aż nudny.

                                  Może czas na zmianę imidźu? Zaskocz wreszcie czymś, działanie schematami źle
                                  świadczy o kreatywności myślenia.
                                  • big_news Re: Matrix III Actions not miracle 04.03.09, 19:37
                                    Hm.
                                    Napiszę tak:
                                    nie mierz innych swoją miarą.
                                    Widzisz...
                                    Ja tutaj nie muszę się nikomu podobać. Mnie jest zupełnie obojętne czy Ty lub
                                    ktokolwiek inny będzie mnie lubił za moje posty. Nie piszę ich pod nikogo, ani z
                                    niczyjego zlecenia. Robię to wyłącznie z potrzeby własnego serca. Nie zależy mi
                                    na dobrej cenzurce, nie wchodzę ludziom po palcu do tyłka, nie oczekuję
                                    głaskania po główce.
                                    Oczywiście, doskonale rozumiem, że moje teksty i poglądy nie wszystkim będą
                                    odpowiadać. Świat bowiem (na szczęście) jest tak urządzony, że się między sobą
                                    różnimy. Gdyby wszyscy faceci cenili sobie wyłącznie blondynki, rude i brunetki
                                    usychałyby w samotności. Gdyby panie zwracały uwagę tylko na wysokich szatynów,
                                    reszta nas zapiłaby się na śmierć.
                                    Ty prywatnie możesz być zupełnie fajnym facetem. Równym kumplem, ciekawym
                                    kompanem. Kto wie czy nie łączy nas umiłowanie tej samej muzyki, czy nie
                                    zaśmiewamy się w gronie znajomych z podobnych dowcipów, czy w realu identycznie
                                    nie traktujemy kobiet z należnym im szacunkiem, może nawet kibicujemy tym samym
                                    drużynom i lubimy tych samych autorów książek. To wszystko jest bardzo
                                    prawdopodobne. Jest jednak coś, co nas zdecydowanie różni. Otóż ja potrafię
                                    przymknąć oko na czyjeś polityczne wybory, nie przeszkadza mi gdy się dowiem, że
                                    któryś mój znajomy głosuje odmiennie niż ja. Nie wytykam go z tego powodu
                                    palcem, nie odwracam się od niego, nie przechodzę na drugą stronę ulicy i nie
                                    wrzeszczę, że jest z niego zwyczajny głupek, odstający od lepszej reszty
                                    ciemniak. Z Tobą i Tobie podobnymi jest na wskroś odmiennie: gdy tylko ktoś w
                                    Twoim towarzystwie niefrasobliwie wyzna, iż popiera "nieoświecony" PiS,
                                    natychmiast zostaje napiętnowany, wykluczony z "towarzystwa", wprost w głowach
                                    się takim mądralińskim nie mieści, że można się z tym obnosić. Dla takich jak
                                    Ty, niby tolerancyjnych ludzi, ja i mnie podobni nie mają miejsca na Ziemi.
                                    Waszym zdaniem demokracja polega na tym, że wszyscy powinni dąć w jedną trąbę.
                                    Ci, którzy sądzą inaczej, to ciemnogród, motłoch i watahy, które należy dorżnąć.
                                    Podniecacie się każdą głupotą, jaką _odpowiednio_ zaserwują Wam media.
                                    Przedwczoraj były to sznurówki Kaczora i bębniło się o nich miesiąc z okładem.
                                    Wczoraj pokładaliście się ze śmiechu z Gosiewskiego, no bo on taki pokraczny.
                                    Dzisiaj jedziecie Gabonem, bo taki jest prikaz medialnych funkcjonariuszy. I tak
                                    w kółko.
                                    Powtarzam, można i tak. Tylko o kim i jak to świadczy? Sądzisz, że jak mnie
                                    jeszcze sto razy będziesz prowokował wielce "przemyślanymi" notkami, że jak mnie
                                    przy okazji, i bez, spotwarzysz, to jeszcze bardziej podkreślisz rzekome
                                    przewagi? Niby w czym jesteś lepszy, co pozwala Ci traktować innych z góry,
                                    przekonanie o własnej nieomylności? Takich, co to wszystko "wiedzą" lepiej, łazi
                                    po świecie od groma i ciut ciut. Ale takich, którzy rzeczywiście są bezbłędni,
                                    najzwyczajniej nie ma. Ideałem byłoby, żeby ci zadufani w sobie posiadali
                                    chociaż elementarną uprzejmość, której brak tak często wyrzucają "tępakom".
                                    Jednak tak się składa, co zresztą obserwując życie publiczne doskonale widać, a
                                    już fora są tego najdobitniejszym przykładem, że ta "jasna" strona wręcz
                                    obfituje w zwyczajne chamidła, prostaków, kłamców, potwarców i
                                    najnormalniejszych troglodytów. To tacy jak Ty się wciąż obnażają i
                                    kompromitują. To wam przeszkadzają inni, to wy byście najchętniej pozbyli się
                                    "nieprawomyślnych". Dupy z was, a nie żadni demokraci.
                                    Jeszcze raz:
                                    nie oczekuj, że zmienię swój, jak to napisałeś, imidź. Mnie tani poklask nie
                                    rajcuje. A fałszywe poklepywanie po ramieniu, sączenie do ucha - jesteś swojak
                                    -, zwyczajnie mi wisi. Teraz już wiesz?
                                    • iszkariota Re: Matrix III Actions not miracle 04.03.09, 19:52
                                      No widzisz, zacząłeś całkiem sympatycznie, a skończyłeś jak zwykle - prostackimi
                                      wyzwiskami skierowanymi do swojego adwersarza, który ma czelność podśmiewać się
                                      ze spotów Jarosława. Gdyby to były choć jakieś błyskotliwe wolty, barwne
                                      odpowiedzi, dwuznaczności i filipiki, nie to zwykłe, proste walenie młotem.
                                      Luzik, luzik kolego bo jak się uniesiesz to nie wiadomo o co kaman.

                                      Echhhh, miłego wieczoru:)
                                      • big_news Re: Matrix III Actions not miracle 04.03.09, 20:03
                                        Gdybyś miał tylko ułamek promila tego luzu, który ja mam, nie musiałbyś się
                                        posiłkować w każdej ze swych bezradnych odpowiedzi emotikonkami. Wierz, albo
                                        nie, ale bez żadnego trudu rozpoznaję czy ktoś ma lekkie pióro, polot i czy
                                        charakteryzuje go poczucie humoru, czy jest to tylko drętwa piła, która musi
                                        posiłkować się graficznie, żeby polemista _odpowiednio_ odczytał intencje autora
                                        tych średnio szyderczych treści.
                                        A, że nie do końca zrozumiałeś _o_co_kaman_, to dla mnie (oczywista oczywistość)
                                        nie dziwota...
                                        Udanej reszty środy.
                                        • iszkariota Re: Matrix III Actions not miracle 04.03.09, 20:24
                                          Gdybyś raz przeczytał to co napisałeś i miał odrobinę poczucia humoru i luzu to
                                          kwiczałbyś jak prosię ze śmiechu. Nadąłeś się jak odpustowy balonik,
                                          zafiksowałeś na wyzwiskach, przypisując sobie lekkość tego balonika. Nic z tego,
                                          jesteś intelektualnie zbliżony do swojego guru; Jarosława "Gabona" Kaczyńskiego.
                                          On podobnie do Ciebie ma ogromne poczucie humoru, samokrytycyzm, trzeźwość w
                                          ocenie rzeczywistości.
                                          O jego dyskretnym poczuciu ironii świadczy choćby spot, w którym jeździ dookoła
                                          siedziby ABW. Wolę się domyślać, czy ta ironia dotyczy jego samego, czy tej
                                          młodzieży "garnącej się" do "Gabona".
                                          I nie bądź takim badaczem pisma bo wygląda to na szyderstwo ze swojej osoby.
                                          • przyslowie Re: Matrix III Actions not miracle 04.03.09, 20:41
                                            Uważam, że dyskusja na argumenty byłaby lepsza i mogłaby być
                                            ciekawsza. Wymagałaby większego wysiłku intelektualnego.

                                            A ja śmieję się z Jarka, bo mnie rozśmiesza.
                                            • iszkariota Re: Matrix III Actions not miracle 04.03.09, 21:30
                                              Trudno o argumenty, gdy rozmówca strona sprowadza do swojego poziomu i
                                              przekonuje doświadczeniem...
                                              Jako gospodarz wątku, z uprzejmości, nie mogę pozostawić nawet takich postów bez
                                              odpowiedzi jednak siła rzeczy musza odnosic się do myśli w nich zawartych, a co
                                              za tym idzie mniej tam argumentów, bo nie ma ich do czego odnieść, a wiecej
                                              komentarza do takiego a nie innego zachowania.
                                              Proszę o wybaczenie.
                                              • przyslowie Re: Matrix III Actions not miracle 04.03.09, 21:50
                                                Pozwolę sobie powiedzieć, jakie wrażenia odniosłam przyglądając się
                                                Waszej wymianie zdań. Nie zawsze przypomina to dyskusję, wymianę
                                                poglądów.
                                                Wolałabym, byście w takich sytuacjach bardziej panowali nad własnymi
                                                emocjami, bo chwilami za bardzo i za daleko Was one ponoszą.

                                                Bigowi nie mogę odmówić inteligencji. Tym ma przewagę nad śmiesznym
                                                Jarkiem, w obronie którego nie jest łatwo o sensowne argumenty.
                                                Nie tracę jednak nadziei, że kiedyś Bigowi oczy się otworzą. A w tej
                                                chwili Big patrzy w PiS jak dzisiejszy solenizant, Kazimierz w swoją
                                                Izabel.
                                                • big_news Re: Matrix III Actions not miracle 04.03.09, 21:57
                                                  Big ma oczy otwarte bardzo szeroko.
                                                  Może przedwczoraj miał je z lekka przymknięte, ale już wczoraj rozwarł je
                                                  rozlegle, dzisiaj świdruje nimi bardzo przytomnie, liczy na to, że i jutro ropą
                                                  mu nie zajdą. Jak niektórym, niestety.
                                                  Jak tylko dostrzeże coś co go zaniepokoi, bezzwłocznie da znać.
                                                  Nie musisz się o niego troszczyć.
                                                  • przyslowie Re: Matrix III Actions not miracle 04.03.09, 22:39
                                                    Big ma oczy szeroko zamknięte.
                                                    Oj, jeszcze Ci się oczy otworzą, oj, otworzą.
                                                • iszkariota Re: Matrix III Actions not miracle 04.03.09, 21:57
                                                  Ba! to wina testosteronu:)
                                          • big_news Re: Matrix III Actions not miracle 04.03.09, 21:02
                                            I znów rąbiesz tym młotkiem, który mi tak wytykałeś, a który to młotek (o ile w
                                            ogóle) ledwie na chwilę przejąłem z Twej dłoni. Na dodatek Ty walisz tępą stroną
                                            jego żelaznej góry, kiedy ja Cię ledwie pogłaskałem trzonkiem, jeśli już.
                                            No nic.
                                            Jedź sobie tym Gabonem, zgodnie z wytycznymi wytkaj taki, a nie inny spot i jego
                                            konstrukcję. A zgodnie z wytycznymi dlatego, że gdyby nie odpowiednie służby,
                                            rozbierające mozolnie każdą reklamę PiS-u na dosłownie klatka po klatce, guzik
                                            wiedziałbyś wokół czego Kaczyński jeździ, jaką bryką się porusza i czy zezuje w
                                            prawo czy w lewo. To wszystko wiesz wyłącznie dzięki medialnym funkcjonariuszom
                                            i klepiesz zgodnie z ich oczekiwaniami jak mantrę. Zapewniam Cię, że ja także
                                            oglądam tv, że do mnie ten przekaz (nawet niepodprogowy) też dociera. Tyle, że
                                            ja potrafię sam wyciągać wnioski, mnie nikt nie musi wbijać do głowy, że to coś
                                            jest be, a tamto cacy. Używam własnej mózgownicy kiedy chcę i jak chcę. Nie
                                            jestem na pstryknięcie palcem Sianeckiego, a tym bardziej jego schowanego w
                                            cieniu prowadzącego.
                                            Twoim zdaniem się nadąłem. Moim zupełnie nie, gdyż znam siebie, wszystko co mogę
                                            zrobić rozmawiając z Tobą, to wydąć wargi. Ale nawet tego nie czynię, bo nie mam
                                            żadnego powodu by z Twojego powodu w jakikolwiek sposób się emocjonować. Nie
                                            odbierz tego jakoś nadmiernie źle, ale naprawdę znam sporo więcej osób, które
                                            mogą mnie jakoś wzruszyć. Dyskusja z Tobą jest tak przewidywalna, te młotkowe
                                            razy tak oczywiste, że wprost już trącą nudą. Wszystko na co Cię stać, to
                                            szydzić, wyśmiewać i drwić z nielubianych. Gdybyś poświęcił rządzącym tylko 1%
                                            tej uwagi jaką skupiasz na opozycji, gdybyś uważniej luknął na to co mówił Tusk
                                            we własnych klipach, to dopiero otworzyłbyś ze zdumienia oczy. Ale może dobrze,
                                            że się temu nie poświęciłeś, bo gdybyś to zrobił i skonfrontował z tym co ma
                                            aktualnie miejsce, ogromnie zaskoczony wykitowałbyś na serce albo ze śmiechu
                                            wylądował w kaftanie. A tak to masz co lubisz, to Cię co dnia nakręca, żyjesz
                                            sobie w tym Cudownym Matrixie i jesteś święcie przekonany, że świat się wokół
                                            Ciebie kręci, a byłoby jeszcze lepiej, gdyby nie uprzykrzał Ci życia jeden z
                                            drugim Kaczor i paru jego nienormalnych apologetów. Tak trzymaj, pewne chłopaki
                                            na to właśnie liczą.
                                            PS.
                                            Nie chcę się o to sprzeczać, ale Kaczor ponoć krążył dookoła CBA, a nie ABW, ale
                                            to przecież nie ma większego znaczenia.
                                            • iszkariota Re: Matrix III Actions not miracle 04.03.09, 21:27
                                              A oglądałeś dzisiejsze spotkanie Tuska z młodzieżą uniwersytetu III wieku?
                                              Donald całkiem sympatycznie i inteligentnie odpowiadał na pytania, ale to jakby
                                              wpisane w zawód polityka. Zaskoczony byłem natomiast otwarciem na świat,
                                              entuzjazmem do zmian i gotowości do przyjęcia europejskiej waluty, im szybciej
                                              tym lepiej. Ci starsi przecież ludzie są większymi euroentuzjastami od młodych.
                                              Co więcej zdają sobie sprawę z tego, że jezeli ktoś poniesie jakieś konsekwencje
                                              to własnie oni. Mimo tego, dla dobra kraju, prosili premiera by spowodował
                                              zamianę złotego na euro jak najprędzej!
                                              Mam szacunek do nich.
                                              • big_news Re: Matrix III Actions not miracle 04.03.09, 21:43
                                                Coś tam mi wpadło w oko.
                                                Jakieś fragmenty.
                                                I bez większego zdumienia dostrzegłem, że pytania (z kartki, a jak) jak za
                                                dawnych czasów, czytała tylko jedna, prowadząca zresztą to spotkanie pani.
                                                Ja wiem rzecz jasna, że są babcie takie, które pykają fajeczki, są
                                                proeuropejskie oraz takie, którym trzeba chować dowody osobiste.
                                                To normalka, bo społeczeństwo na każdym swym wiekowym poziomie jest
                                                reprezentowane przez "różne odłamy".
                                                A mam wciąż w pamięci tę dyskusję, która coraz bardziej zaciężnie wkracza do
                                                naszych domów, a która każe nam się zastanawiać nad dobroczynnością eutanazji,
                                                lub wręcz na odwrót, czyli jej katastrofalnych skutków. I jestem bardzo ciekaw
                                                co miałyby do powiedzenia nie tylko na temat € te miłe babcie, ale właśnie co
                                                sądzą o problemie, który przecież statystycznie o wiele bardziej może dotknąć
                                                słuchaczek UTW, niż studentów dziennych czy zaocznych, a jeszcze będących przed
                                                trzydziestką. I jak skwitowałyby one fakt, że pan premier jest przedstawicielem
                                                tych oświeconych opcji, które ustami swoich przedstawicieli (choćby Kuc, sorry,
                                                Kutz Kazimierz) chcą szczerze ulżyć (hm) cierpiącym, ekspediując ich na tamten
                                                świat...
                                                • iszkariota Re: Matrix III Actions not miracle 04.03.09, 21:55
                                                  W kwestii eutanazji nie wypowiadam się. To trudne sprawy, do rozstrzygnięcia w
                                                  sumieniu najbliższych, wspólnie z lekarzami. Wszelki fundamentalizm w tej
                                                  sprawie jest włażeniem w gumofilcach.
                                                  Co do pytań z kartki, to starsi ludzie mają już to do siebie. Nawet jeśli ida na
                                                  rynek po ziemniaki to zapisują sobie zakup na kartce.
                                                  • big_news Re: Matrix III Actions not miracle 04.03.09, 22:04
                                                    Co do eutanazji ja też mam moralniaki.
                                                    Sam sobie do końca nie wyrobiłem na ten temat zdania, chociaż miałbym obawy,
                                                    gdyby pozostawić te kwestie w rękach tylko polityków.
                                                    Pisząc o pytaniach z kartki chodziło mi o to, że nie zadawały ich poszczególne
                                                    uczestniczki spotkania, a tylko jedna z nich, ta prowadząca. To natychmiast
                                                    przywodziło na myśl wiece różnych I Sekretarzy z tzw. aktywem robotniczym, "w
                                                    imieniu którego" zasłużony brygadzista albo jakiś I sekretarz POP zadawał
                                                    zaskakujące, bo wymyślone ad hoc (hehehehe) pytania. Przecież o była zwykła
                                                    pokazówka.
                                                  • iszkariota Re: Matrix III Actions not miracle 04.03.09, 22:19
                                                    Na początku pytania zadawała prowadząca, później poszło na żywioł; emeryci
                                                    dorwali się do dwóch mikrofonów na sali więc było trochę zamieszania, długie
                                                    wstępy do pytań i zapominanie w połowie o co pytają. Dobre było to, że ci starsi
                                                    studenci siedzieli na parterze. Młodziez siedziała na galerii, w sumie jeden z
                                                    nich zadał trzy pytania, ale mnie podobała się atmosfera na auli, gdzie i młodzi
                                                    i starzy byli takimi samymi żakami i nadawali na jednych falach.
                                            • przyslowie Re: Matrix III Actions not miracle 04.03.09, 21:31
                                              Spoty Donka nie były śmieszne. Donek poza tym stara się wypowiadać w
                                              sposób zrozumiały dla wszystkich.
                                              • big_news Re: Matrix III Actions not miracle 04.03.09, 21:51
                                                Masz rację.
                                                Jak zawsze.
                                                Donek jest po prostu Cudowny.
                                                • przyslowie Re: Matrix III Actions not miracle 04.03.09, 21:56
                                                  Chcesz powiedzieć, że nie wiesz, o czym Donek mówi?
                                                  • big_news Re: Matrix III Actions not miracle 04.03.09, 22:12
                                                    Nie tak dawno temu (w 2005 roku) Donek po 20 iluś latach bycia w związku
                                                    małżeńskim brał ślub kościelny. Nie omieszkał też dodać, że KK to jego Kościół.
                                                    Dzisiaj, w zderzeniu z oświeconymi babciami raczył wyskoczyć z czymś takim, że
                                                    niech kościół pilnuje swojego (nie dosłowny cytat). Już widzę szczęśliwego kard.
                                                    Dziwisza, jego zadowolenie z łagiewnickich rekolekcji. Zresztą, mnie to mało
                                                    swędzi, bo ze mnie żaden katolik. Jeżeli to przywołuję to właśnie w odpowiedzi
                                                    na Twoje pytanie, bo wychodzi na to, że Donek sam nie wie co gada, a w każdym
                                                    razie szybko zapomina co mówił i robił jeszcze całkiem niedawno. Nie mówiąc już
                                                    o tym, że ten facet jest w stanie obiecać wszystko i wszystkim, każdemu
                                                    przytaknąć, robić dobrze na wszelkich spotkaniach. I dlatego nie biorę go
                                                    poważnie, nie ufam mu, to nie jest osoba, która spełnia kryteria męża stanu. To
                                                    jest zwykły picuś glancuś, a nie poważny polityk. Nie widzisz tego?
                                                  • iszkariota Re: Matrix III Actions not miracle 04.03.09, 22:28
                                                    Tusk jest przykładem nowoczesnego, elastycznego polityka, taka wańka-wstańka.
                                                    Era fundamentalizmu w polityce bezpowrotnie minęła, no może jest obecna jeszcze
                                                    w krajach muzułmańskich.
                                                    Czy to dobrze, czy źle nie wiem, zależy od punktu widzenia na konkretne sprawy,
                                                    które załatwia, lub nie załatwia.
                                                    Ja patrze na niego poprzez pryzmat pomyślności dla kraju i jestem przekonany, że
                                                    z powodzeniem może zrobić wiecej, a jego tłumaczenie, że PiS mu przeszkadza jest
                                                    zwykła wymówką. Z drugiej strony zadowolony jestem, że do kwestii związanych z
                                                    kryzysem podchodzi ze spokojem nie robiąc paniki, tutaj to wyważenie jest na
                                                    wagę złota.
                                                    Cieszę się, że w tej chwili próby premierami nie są Kaczyński, Lepper i
                                                    Giertych. Według dzisiejszych wypowiedzi tego pierwszego należałoby się
                                                    spodziewać lawinowego zadłużenia, drukowania pieniędzy i żebranie na wyścigi z
                                                    Wegrami o pieniążki z Unii.
                                                  • przyslowie Re: Matrix III Actions not miracle 04.03.09, 22:57
                                                    Gdyby Michalik nie zaPiSał się do PiSu, to mogłabym jego kandydaturę
                                                    rozważyć. A tak niełatwy będę miała wybór.
                                                  • przyslowie Re: Matrix III Actions not miracle 04.03.09, 22:52
                                                    Nie ma takiej możliwości, by wszystkim zrobić dobrze.
                                                    Ale czy Donek Cię rozśmieszył do rozpuku?
                                                    Nie pamiętam, ale jeśli powiedział, że KK to jego kościół, to co, że
                                                    powiedział, że niech kościół pilnuje swojego?
                                                    KK rządzi się własnymi prawami. Jest trochę jak państwo (kościelne)
                                                    w państwie świeckim. Obydwa państwa za bardzo nie powinny wchodzić
                                                    sobie w drogę.
                                                    Wiara czy wyznanie wiary to osobista sprawa Donka. Nic mi do tego i
                                                    jest mi to obojętne. Donek natomiast oficjalnie jest politykiem
                                                    liberalnym.
                                                  • przyslowie Re: Matrix III Actions not miracle 04.03.09, 22:53
                                                    Ale cieszę się, że możesz coś Donkowi wytknąć, zarzucić.
                                                  • iszkariota Re: Matrix III Actions not miracle 04.03.09, 23:01
                                                    przyslowie napisała:

                                                    > Ale cieszę się, że możesz coś Donkowi wytknąć, zarzucić.

                                                    Ja też moge mu coś zarzucić, mianowicie styl w jakim postąpił z Ćwiąkalskim i
                                                    kogo powołał na jego miejsce. To było zdumiewające, zupełnie nie licujące z
                                                    lansowaną polityką. Ten fakt utwierdził mnie, że Donald nie jest człowiekiem,
                                                    któremu można zaufać, w decydujących momentach można się na nim przejechać jak
                                                    na mydle.
                                                  • przyslowie Re: Matrix III Actions not miracle 04.03.09, 23:10
                                                    A jak powinien postąpić z Ćwiąkalskim?
                                                  • iszkariota Re: Matrix III Actions not miracle 05.03.09, 09:52
                                                    przyslowie napisała:

                                                    > A jak powinien postąpić z Ćwiąkalskim?

                                                    Nagłe odwołanie profesora Ćwiąkalskiego ze stanowiska Ministra Sprawiedliwości,
                                                    uzasadnienie tej decyzji bardziej pasujące na pierwszą stronę Super Ekspressu,
                                                    czy Faktu zapaliło czerwoną, ostrzegawczą lampkę. Nominacja Andrzeja Czumy,
                                                    polityka który z prawem miał do czynienia na studiach, mniej więcej pięćdziesiąt
                                                    lat temu, nie spełnia wymagań przypisanych stanowisku prokuratora upewniło, że
                                                    Donald Tusk kierując rządem i swoją partia stacza się w kierunku, który
                                                    wytyczyło w niedalekiej przeszłości PiS.
                                                    W kąt odeszły ideały, z którymi szedł i wygrywał wybory, liczą się
                                                    tylko słupki statystyczne. Nie jest ważne doświadczenie, głęboka wiedza,
                                                    umiejętność spokojnego, mądrego tłumaczenia społeczeństwu meandrów prawa. Im
                                                    częściej tabloidy będą pisać sensacyjki na pierwszej stronie tym według premiera
                                                    lepiej. Wybrał laika z "przepięknym życiorysem", to główny argument wyboru,
                                                    złego wyboru.
                                                    Mówiło się, że wybitni prawnicy, po historii z Ćwiąkalskim odmawiali gremialnie
                                                    premierowi. Trudno im się dziwić.
                                                    Nic to, PO znów będzie na pierwszej stronie, ale już niedługo, Tusk
                                                    spycha partie w otchłań najczarniejszych instynktów, zamiast polityki miłości
                                                    będziemy mieli politykę emocji, najczęściej zlych.
                                                    Platforma Obywatelska dobiegła do ściany, nie jest w stanie unieść się
                                                    ponad podobne PiSowi, ciasne, prawicowe, duszne widzenie świata.
                                                    Coś się skończyło, przyszłość ciekawi zagadkami, jedną już odgadliśmy, dwie
                                                    prawicowe partie powoli osuwają się w przepaść.

                                                    Jaki jest Czuma, wszyscy wiemy, nie będę się rozpisywał. Poczekamy co jeszcze
                                                    wystruga, ewentualnie kto i za co go ściga.
                                                  • przyslowie Re: Matrix III Actions not miracle 05.03.09, 12:02
                                                    MImo tego, że prof. Ćwiąkalski miał nawet praktykę zawodową, to nie
                                                    działo się najlepiej w sektorze sprawiedliwości, który poniósł
                                                    porażkę. Miał ewidentną wpadkę. Musiały polecieć głowy. A mimo to
                                                    Ćwiąkalski jeszcze przed poddaniem się do dymisji twierdził w tv, że
                                                    wszystko było w porządku.
                                                    Wydaje mi się, że premier mógłby kogo innego powołać na jego
                                                    miejsce. Nominacja Czumie tylko zaszkodziła. To nie jest dobre
                                                    rozwiązanie.
                                                    A czy Ty, Iszkarioto, widzisz dziś lepszą alternatywę polityczną dla
                                                    rządów PO?
                                                  • iszkariota Re: Matrix III Actions not miracle 05.03.09, 16:38
                                                    Nie widzę w tej chwili alternatywy dla PO co nie znaczy, że mam bezkrytycznie
                                                    godzić się z zachowaniami, które mi się nie podobają.

                                                    Minister Ćwiąkalski miał wizję zmian w Ministerstwie sprawiedliwości, łącznie z
                                                    tak bardzo potrzebnym oddzieleniem prokuratury od Ministerstwa Sprawiedliwości,
                                                    które da możliwość oderwania tej instytucji od realizacji doraźnych celów
                                                    politycznych, czego sztandarowym, patologicznym przypadkiem był okres
                                                    sprawowania urzędu przez Ziobrę.

                                                    Minister Czuma wstrzymał wszelkie zmiany i nie popiera ustaw przygotowanych
                                                    przez poprzednika, Skupił się na populistycznych hasełkach zawartych w
                                                    wytycznych rozsyłanych do prokuratur.
                                                    Prof. Ćwiąkalski padł po prostu ofiarą swojej własnej niezalezności. W pewnym
                                                    momencie stał się niewygodny dla Tuska bo zamiast natychmiastowego wykonywania
                                                    poleceń obliczonych na pełne satysfakcji wycie tłumu, dystansował się od tego
                                                    sposobu sprawowania urzędu. Premier wykorzystał pretekst i wymienił osoba mądrą,
                                                    doświadczoną, posiadającą wizję i konsekwentną na człowieka całkowicie mu
                                                    podporządkowanego, znawcę praw wszelakich, z naciskiem na praktykę, a nie
                                                    teorię, autorytetu dla dziennikarzy najbardziej podłych tabloidów.
                                                  • calor Re: Matrix III Actions not miracle 06.03.09, 19:48
                                                    Ja widzę... lenistwo,to samo co PO i za darmo bez naszych podatków
                                        • przyslowie Re: Matrix III Actions not miracle 04.03.09, 20:32
                                          Bigi, ale oni naprawdę mają kiepskie spoty, a Jarek jest śmieszny.
                                          Oni (PiSzczochy) przypominają mi Dino-Isaury na wyginięciu. Jeden
                                          Trrach! i wyginą. Wystarczy, że przerąbią kolejne wybory.
                                          Czy za sto lat młodzież będzie uczyć się, że był PiS, bliżniacza
                                          dwuwładza, ZChN....?
                                          A koledzy partyjni Gosia robią mu po koleżeńsku koło pióra w imię
                                          PiSowskiej solidarności.
                                          • big_news Re: Matrix III Actions not miracle 04.03.09, 21:05
                                            Tak tak.
                                            Masz rację.
                                            Tak tak tak!
                                            Po trzykroć!
                                            A może nawet w czwórnasób?
                                            No już dobrze.
                                            NaPiSałaś co trzeba, lekcja odrobiona.
                                            Duże brawko dla tej pani.
                                        • przyslowie Re: Matrix III Actions not miracle 04.03.09, 20:42
                                          Bigi, a jednak Gęsicka przyznała się, że skłamała.
                                          • big_news Re: Matrix III Actions not miracle 04.03.09, 21:05
                                            Kołem ją łamali?
                          • big_news Korekta skrótu: 04.03.09, 11:12
                            p.o.j.e.b.u.s.
                          • przyslowie Re: Matrix III Actions not miracle 04.03.09, 11:45
                            W finale wjedzie na arenę, by zaprezentować tresurę gibbonów z
                            Gabonu zagryzając orzeszkami gabońskimi. Gibbony będą robić wygibasy
                            w kiełbasy.
                            Szkoda, że Felini nie może nakręcić mu spota z loda.
                            • big_news Re: Matrix III Actions not miracle 04.03.09, 11:49
                              Zmień dietę.
                              Ta Ci najwyraźniej szkodzi.
                            • przyslowie Re: Matrix III Actions not miracle 04.03.09, 11:50

                              A tak to za otatek pieniędzy nakręcą mu spot "Gabon wśród
                              Ludożerców" czyli "W pustyni i puszczy".
                  • przyslowie Re: Matrix III Actions not miracle 03.03.09, 23:41
                    Przepraszam, że tak wtargnęłam w Waszą wymianę poglądów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka