Gość: med_max
IP: 212.191.1.*
09.12.03, 15:40
Czy zauważyliście, że samochody w mieście podlegają prawu płynącej wody?
Poruszają się ławicami od świateł od świateł, wpływają tam gdzie choćby przez
chwilę zrobi się choć trochę wolnego miejsca, czasem zawirowują w zakolu ulic
itp.
Czy macie jakies pomysły i obserwacje na potwierdzenie tej tezy? Gdyby tak
było, można by przecież usprawnić miejski ruch regulując go tak, jak reguluje
się rzeki;)