Eureka!

IP: 212.191.1.* 09.12.03, 15:40
Czy zauważyliście, że samochody w mieście podlegają prawu płynącej wody?
Poruszają się ławicami od świateł od świateł, wpływają tam gdzie choćby przez
chwilę zrobi się choć trochę wolnego miejsca, czasem zawirowują w zakolu ulic
itp.
Czy macie jakies pomysły i obserwacje na potwierdzenie tej tezy? Gdyby tak
było, można by przecież usprawnić miejski ruch regulując go tak, jak reguluje
się rzeki;)
    • zamek Re: Eureka! 09.12.03, 16:20
      Medzik! To ja mam pomysł! Postawmy światła na Wiśle, zobaczymy, czy zareaguje na
      czerwone... ;P
      (a tak poza wszystkim, to ławicami nie woda pływa, tylko ryby)
    • Gość: med_max Auta to ryby, ulice -rzeka IP: 212.191.1.* 09.12.03, 17:00
      Ja mówiłem, że nie rzeka ma się zatrzymać na czerwonym ale auta, tak jak ryby
      mają ruszyć. Im węższa jezdnia, tym szybciej (bo wcisnie sie przede mnie rybka-
      kolega). A jak płunie rzeka "z górki" szybko czy wolno? No właśnie! I auta tak
      samo.
      • pawel-strzalka Re: Auta to ryby, ulice -rzeka 09.12.03, 18:56
        te rybki mają sens, wieczorami płyną tak sobie do domciu na tarło....
        • Gość: med_maxc Re: Auta to ryby, ulice -rzeka IP: 212.191.1.* 09.12.03, 21:08
        • Gość: med_max ...no właśnie IP: 212.191.1.* 09.12.03, 21:10
          No właśnie, mówię przecież. W ciemności widać tylko czerwone płewy ich tylnych
          świateł. Tu i ówdzie szczupak z radarem, mówię przecież...A najlepiej biorą
          rano.
          • pawel-strzalka Re: ...no właśnie 09.12.03, 21:17
            tylko że niedługo rybki mają zostać podtrute jakimś bio-czymś
            • Gość: grażka W mieście jak ryby tramwaje IP: *.toya.net.pl 09.12.03, 21:55
              A miasto jak studnia bez dna...

              "Nocna piosenka o mieście"
              W mieście jak ryby tramwaje
              A miasto jak studnia bez dna
              A niebo jak żuraw a niebo jak żuraw
              Schylą się nocą i świtem powstaje
              Nad rybną studnią bez dna

              Zaułków lipcem sparzonych
              Wyciszyć nie może zmrok
              Zasiedli na ławkach
              Zasiedli na ławkach
              Ludzie co twarze dniem zmęczone
              Pod lipiec kładą i mrok

              Nie śpię bo spotkać chce w mieście
              Tę ciszę co gęsta jak noc
              Rozmawiać z krokami swoimi krokami
              I oto idę nocy naprzeciw
              Bo wokół cisza i noc

              Czekam aż neon przytłumi
              Rozmyta latarnia dnia
              Odnajdą się cienie
              Odnajdą się cienie
              I ludźmi ulice zatłumią
              Czekam na przyjście dnia

              W mieście jak ryby tramwaje
              A miasto jak studnia bez dna
              A niebo jak żuraw a niebo jak żuraw
              Schyla się nocą i świtem powstaje
              Nad rybną studnią bez dna

            • szprota Ja sobie wypraszam! 09.12.03, 21:58
              Moje płetewki nie są czerwone i nie zamierzam być niczym podtruta!;p
              • pawel-strzalka Re: Ja sobie wypraszam! 09.12.03, 22:30
                szprotki to chyba w oleju tylko jadłem
    • Gość: med_max Re: Eureka! IP: 212.191.1.* 09.12.03, 22:59
      Dorzucę jeszcze dopływy małych rzeczek które wylewają swoje wody w nurt
      wielkiej rzeki. Jeszcze muszę znależć teorie na wytłumaczenie ruchu pojazdow
      uprzywilejowanych na sygnale w tej wodzie.
      • szprota Rekiny?/nt 09.12.03, 23:24

Inne wątki na temat:
Pełna wersja