Dodaj do ulubionych

Czym stanie się Wojna polsko-ruska?

27.05.09, 22:58
Dziś na widowni tylko jedna myszka zanosiła się cienkim, piskliwym
śmiechem. Reszta widzów sztywniała głęboko wciśnięta w fotele.
Gdy bohaterowie któryś raz z kolei wciągali narkotyki, zaczęło mnie
strasznie drapać w gardle. O mało się nie zakrztusiłam.
Obiecywałam sobie sporo po tym filmie.
Obserwuj wątek
    • iszkariota Re: Czym stanie się Wojna polsko-ruska? 27.05.09, 23:02
      Też sztywniałbym w fotelu na myśl, że za kasę wydana na bilet oglądam zastępy
      ćpunów. Dlatego poczekam, zapewne niedługo film pojawi się w telewizji.
      • przyslowie Re: Czym stanie się Wojna polsko-ruska? 27.05.09, 23:07
        Oszczędny jesteś. Spodziewasz się, że łatwiej będzie Ci dotrwać do
        końca filmu?
        Możesz grubo się pomylić.
        Myślałam, że to będzie odrodzenie młodego kina polskiego, jakaś nowa
        polska fala.
        Nie mam nic przeciwko oglądaniu ćpunów i dresiarzy. Nie w tym rzecz,
        by ich nie pokazywać.
        • iszkariota Re: Czym stanie się Wojna polsko-ruska? 27.05.09, 23:30
          To nie kwestia oszczędności. Na co dzień człowiek chcąc nie chcąc patrzy na całe
          zastępy ćpunów, drechów, chamów i wulgarnych prostaków. Nie mam ochoty patrzeć
          na to samo w kinie, za własne pieniądze. Jeśli już mam je wydać, to na coś, co
          mnie wzbogaci, pod czego pozytywnym wrażeniem będę przez dłuższy czas.
          Dla mnie autorka ksiązki to zwykły supermarketowy produkt, ładnie opakowany i
          sprzedawany pod różnymi postaciami. Ja w związku z tym poczekam na promocję "z
          gazetki".
          • Gość: zauroczon Jak miło posłuchać znawców kina, ach.... IP: 188.33.36.* 28.05.09, 01:11
            I na czym to jeszcze się znacie kochani???
            • iszkariota Re: Jak miło posłuchać znawców kina, ach.... 28.05.09, 08:04
              To nie jest kwestia znawstwa, a gustu. Mnie nie pasują takie filmy. Do kina
              chodzę by odetchnąć od codzienności, a nie pogrążyć się jeszcze bardziej.
              • Gość: zauroczon Dlaczego nie przyszło Ci do głowy IP: 94.254.176.* 28.05.09, 10:38
                że to film nie na Twój poziom, skoro gołym okiem widać??
                • iszkariota Re: Dlaczego nie przyszło Ci do głowy 28.05.09, 11:56
                  z nagością na forum uważaj, nawet oka. Dzieci też czytają posty ;)
                  • Gość: lavinka z nielogu Re: Dlaczego nie przyszło Ci do głowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.09, 12:16
                    Ja się na przykład cieszę,że ten film nie jest na moim poziomie.
                    Bardzo mnie to dowartościowuje w kwestii mojej wrażliwości ;)
                    • aaa202 Ale przecież go nie widziałaś, 28.05.09, 12:21
                      skąd możesz wiedzieć, na jakim jest poziomie?
                      • Gość: zauroczon To normalka IP: 94.254.134.* 29.05.09, 08:57
                        Najwięcej zawsze mają do powiedzenia ci, którzy wiedzą mało, teraz najwięcej
                        będzie recenzentów wsród tych co filmu nie widzieli i nie zobaczą, ale czy warto
                        się chwalić że się literatury współczesnej nie rozumie??? To co? Lektury tylko
                        szkolne w życiu należy czytać i gazetę wyborczą???
                        • yavorius Re: To normalka 29.05.09, 09:01
                          > Lektury tylko szkolne w życiu należy czytać i gazetę wyborczą???

                          Nie.
                          • iszkariota Re: To normalka 29.05.09, 09:24
                            Ciekawą wiedzę daje lektura procesu tworzenia spożywanego wina. Wyobraźnia
                            działa, wino buzuje, echhh lajf jest piekny !
                    • iszkariota generalnie 28.05.09, 12:31
                      jestem tego
                      zdania:)
                      • nett1980 Re: generalnie 28.05.09, 14:23
                        Iszkarioto! Od tamtego czasu minelo wiecej lat niz ja zyje na tym
                        padole lez!
                        Ziemia Obiecana tez cie nudzi?
                        • iszkariota Re: generalnie 28.05.09, 17:40
                          Nie, Ziemia Obiecana należy do moich ulubionych filmów, wracam do wersji
                          filmowej równie często jak do książki, choć Wajda na koniec zawinął
                          propagandowo, aż oczy łzawią, dlatego najczęściej wyłączam przed końcem.
                          Niewiele jest polskich filmowych perełek, nie wiem czy starczyłoby na jeden sznurek.
                          Reszta to kicha niemodna, lub kicha modna, na czasie, o czym mówi nieśmiertelny
                          fragment z Rejsu.
                          "Sława" Wojny... będzie trwała może ze dwa tygodnie, moderowana przez tych,
                          którzy wtopili kasę.
                          • nett1980 Re: generalnie 28.05.09, 18:55
                            OK, ale chyba wiesz, ze wyjatek nie potwierdza reguly, ale ja
                            obala. Kiedys udowadnial mi to pewien logik.
                            • iszkariota Re: generalnie 28.05.09, 19:13
                              Jasne, ja też czasami obalam i nie potwierdza to reguły :)))
                              • Gość: zauroczon Masz rację! IP: 94.254.134.* 29.05.09, 09:02
                                Ta książka, a przez to i film są trudne w odbiorze i nie staną się raczej
                                konkurencją dla seriali i innych produkcji za przeproszeniem masowych ale to
                                raczej smutne że mało kto czyta literaturę współczesną, a większość rozumie w
                                tej książce tylko wulgaryzmy. Jesteś dumny swoją ignorancją?? Tak trzymać chłopie
              • przyslowie Re: Jak miło posłuchać znawców kina, ach.... 28.05.09, 14:58
                iszkariota napisał:

                Do kina
                > chodzę by odetchnąć od codzienności, a nie pogrążyć się jeszcze
                bardziej.

                Iszkarioto, to świat tego filmu jest Twoją codziennością, że
                potrzebujesz się od niej oderwać?
                • iszkariota Re: Jak miło posłuchać znawców kina, ach.... 28.05.09, 17:41
                  Owszem, nie jest mi obcy, a nawet bardzo znany, za bardzo...
          • nett1980 Re: Czym stanie się Wojna polsko-ruska? 28.05.09, 14:15
            > To nie kwestia oszczędności. Na co dzień człowiek chcąc nie chcąc
            patrzy na cał
            > e
            > zastępy ćpunów, drechów, chamów i wulgarnych prostaków. Nie mam
            ochoty patrzeć
            > na to samo w kinie, za własne pieniądze. Jeśli już mam je wydać,
            to na coś, co
            > mnie wzbogaci, pod czego pozytywnym wrażeniem będę przez dłuższy
            czas.

            Tu nikt nie zamierzal cie pozytwnie krzepic, a po cytatach Silnego
            mozna poznac, ze raczej mature ma i troche w literaturze otrzaskany.
            No dobra mowil czasem Gombrowiczem :)
            > To nie kwestia oszczędności. Na co dzień człowiek chcąc nie chcąc
            patrzy na cał
            > e
            > zastępy ćpunów, drechów, chamów i wulgarnych prostaków.
            A mnie tam zawsze ciekawil swiat, ktory jest mi kompletnie obcy.
            Lazilam kiedys do pubu na Kosciuszki, Chenko czy jakos tak, swiat
            mroczny, dziwny. Ale jak kiedys z kolega na domowce wyladowalismy
            gdzies na peryferiach Lodzi, wsrod mlodocianych dilerow, fanow
            techno itp., to jest co wspominac raczej na wesolo. Jeden z nich z
            zapalem odkrywal uroki super ciekawego filmu, dopiero po jakims
            czasie mozna sie bylo zorientowac, ze mowi o ...Rejsie.
            Mialam tez takie kolezanki jak Maslowska, no dobra tak pisac nie
            umialy, ale wczuwac sie w te srodowisko i zyc ich zyciem czemu nie.
            • przyslowie Re: Czym stanie się Wojna polsko-ruska? 28.05.09, 15:42
              nett1980 napisała:

              .
              >
              > Tu nikt nie zamierzal cie pozytwnie krzepic, a po cytatach Silnego
              > mozna poznac, ze raczej mature ma i troche w literaturze
              otrzaskany.
              > No dobra mowil czasem Gombrowiczem :)

              Jeśli Silny leciał Gombrowiczem, to ja zacznę lecieć tutaj Sllnym i
              resztą. W filmie nie sposób tego zauważyć.

              Jeśli Silny ma maturę, to raczej taką po technikum, wieczorówce lub
              zaoczce.
              Wydaje mi się, że świat tych bohaterów jest w rzeczywistości
              sympatyczniejszy i nie aż do takiego stopnia głupi, głupawkowy i
              pusty.
              Silny jest w sumie bohaterem pozytywnym.

              Ciekawi mnie, czy przedstawione środowisko identyfikowałoby się z
              własnym obrazem w tym filmie?

              Czy Borys Szyc uzna tę rolę za swoją życiową, choć nie była ona
              łatwą? Wątpię. Ma na swoim koncie lepsze.

              Masłowska jest tam ni w pięć, ni w dziewięć. Żeby wyłożyć, że to i
              tak jest jeno fikcja literacka?

              Temu filmowi najwyrażniej mi czegoś brakuje. Jest bardziej odtwórczy
              (niczym dosłowny przekład literacki "toćka w toćkę") niż twórczy.

              Po seansie czułam dziwną, ogłuszającą mnie pustkę w głowie. Nie
              miałam chyba czego z tego filmu wynieść.

              • iluminacja256 Re: Czym stanie się Wojna polsko-ruska? 28.05.09, 16:49
                Dzizas Krajst , ludzie, czy wy powariowaliscie?

                Dyskutujecie o postaci literackiej przetransponowanej na ekran za
                pomocą ekranizacji(?)vel adaptacji(?) [nie wiem na ile to swobodne,
                na ile zgodne z oryginałem-] - słowem, mówicie o postaci fikcyjnej,
                ktora powstała u Masłowskiej w głowie i widzicie to jak ocenę
                pokolenia czy co? Wyluzujcie - ja na film idę dopiero w weekend, ale
                naprawde nie widze powodu do bicia piany.
                • miau78 Re: Czym stanie się Wojna polsko-ruska? 28.05.09, 16:58
                  I w przypadku książki, i w przypadku filmu chodziło/ chodzi tylko o jedno: by
                  wszyscy o tym mówili. Ale nie o treści, bo nie ma o czym. O samym "produkcie". I
                  cel został osiągnięty.
                  • iluminacja256 Re: Czym stanie się Wojna polsko-ruska? 28.05.09, 17:13
                    No, akurat co do ksiazki to sie nei zgodzę - ona oparta jest na
                    jezyku i dzieki temu językowi jest ciekawa. Drugiej takiej ksiazki
                    juz Masłowska nie napisała i mysle, ze nie napisze. Jezykowo równie
                    dobra, a raczej lepsza jest ostatnio tylko "Barbara Radziwiłłowna z
                    Jaworzna-Szczakowej" Witkowskiego , ale on ma moim zdaniem, o wiele
                    wiekszą swiadomosc kulturowo-literacką i dar opowiadania historii -
                    modlę sie tylko, zeby ktoś nie wpadł na pomysł ekranizowania.

                    Poza tym, zawsze wzbudza moją ogromną uwagę , kiedy widze, ze film
                    rezyseruje syn znanego rezysera - po prostu niezmiernie rzadko
                    zdarza się, zeby to był prawdziwy talent filmowy , a nie -
                    kontynuacja rodzinnego rzemiosła .
                    • miau78 Re: Czym stanie się Wojna polsko-ruska? 28.05.09, 19:25
                      Iluminacjo- dla mnie ta książka jest bełkotem.
                      • przyslowie Re: Czym stanie się Wojna polsko-ruska? 28.05.09, 19:32
                        Miau, to ja wyjątkowo polecę teraz bardziej Gombrowiczem niż Silnym:
                        Jak nie zachwyca, kiedy wszystkich zachwyca?!!
                        • miau78 Re: Czym stanie się Wojna polsko-ruska? 28.05.09, 19:34
                          No widzisz, przysłowie, czasami tak mam, że kiedy wszystkim się podoba, to ja
                          kręcę nosem. Bywa i tak. Bo jak coś jest dla wszystkich, to jest dla nikogo.
                          • przyslowie Re: Czym stanie się Wojna polsko-ruska? 28.05.09, 19:46
                            Miau, przecież wiesz, co ja i Gombrowicz chcieliśmy przez to
                            powiedzieć.
                            Ja doskonale Cię rozumiem.
                            Masz odwagę mówić, co naprawdę myślisz i czujesz.
                      • yavorius Re: Czym stanie się Wojna polsko-ruska? 29.05.09, 08:45
                        O, się zgodzę. Nie byłem w stanie przejść przez trzy pierwsze
                        strony...
                • przyslowie Re: Czym stanie się Wojna polsko-ruska? 28.05.09, 19:16
                  Iluminacjo, w takim razie czekam, aż wrócisz i oświadczysz, że film
                  jest genialny.
                  • iluminacja256 Re: Czym stanie się Wojna polsko-ruska? 28.05.09, 20:21
                    > Iluminacjo, w takim razie czekam, aż wrócisz i oświadczysz, że
                    film
                    > jest genialny.

                    Szczerze watpie, abym tak oswiadczyła, bo genialne są dla mnie TYLKO
                    filmy Hanekego. Sądze, ze film Żuławskiego (syna) jest bardzo
                    przecietny.
                    • przyslowie Re: Czym stanie się Wojna polsko-ruska? 28.05.09, 20:26
                      Niemniej, Iluminacjo, ciekawa będę Twoich wrażeń.
                      • iluminacja256 Re: Czym stanie się Wojna polsko-ruska? 28.05.09, 20:54
                        Prosze bardzo, pójdę w sobote i wypowiem sie. A poza tym , takie
                        wtręty w stylu " my ludzie po 30 -tce, nie rozumiemy tamtego
                        pokolenia - ponizej " - no to sorry, tak jakbym widziała typowego
                        Polaka, który z wybiciem magicznej 30 stki dostaje jebca Bogo-
                        ojczyzniano-dzieciako-dorosło-stosownego i nie obchodzi go juz nic,
                        bo na wszystko jest za stary. Własnie tego w Polsce nie znosze -
                        wiecznej gadki o wieku, jakby ludziom się młodosc kończyła wraz z
                        cyfra 24 (koniec studiów) .

                        Facet który ten film zrobił ma 38 lat.

                        Masłowska ma teraz 25 lat.

                        Teksty Masłowskiej sa mi po tysiackroc blizsze niz teksty
                        Mickiewicza, Stasiuka czy Odiji choc to nie jest moja ukochana
                        autorka. I to nie ma NIC wspołnego z wiekiem.
                        • iluminacja256 Re: Czym stanie się Wojna polsko-ruska? 28.05.09, 21:00
                          Aha, jeszcze do tych jazd pokoleniowych .

                          Wczoraj w Łodzi był Hugo-Bader. Facet ma 52 lata i takiego kopa w
                          głowie , ze doskonała wiekszosc tych po 30-stce uznałaby go za
                          swira i popranca wg tych reguł - ale skoro ktos sobie chce
                          ograniczyc zycie na własną prosbe to spoko - nie ma to jak 28 letni
                          starcy z brzuszkiem, pod krawatem i wspominajacy "młodosc" z
                          liceum.
                          • przyslowie Re: Czym stanie się Wojna polsko-ruska? 28.05.09, 21:07
                            Iluminacjo, ciekawie piszesz.
                            Trudno z Tobą się nie zgodzić.
                        • przyslowie Re: Czym stanie się Wojna polsko-ruska? 28.05.09, 21:03
                          Lubię takie szczere wypowiedzi.
                          Tym ciekawsze będą dla mnie Twoje wrażenia z filmu, bo
                          reprezentujesz taki inny punkt widzenia.
            • iszkariota Re: Czym stanie się Wojna polsko-ruska? 28.05.09, 17:50
              Wiesz, to nie jest w sumie interesujący świat. To ludzie o specyficznej, innej
              moralności, poczuciu sprawiedliwości, uczciwości. Maja inny system wartości,
              honoru, zupełnie odmienny od tego, do czego przywykliśmy od dziecka.
              Przesłanie, że napakowany drech serce ma dobre i jest w sumie przyzwoity jest
              równie prawdziwe jak to, że nie nie ma go dwukrotnie powiększonego od sterydów.
              Ich problemem nie jest skrywana dobroć, a nie możność ustania bez ruchu w
              miejscu wskutek przedawkowania różnego rodzaju środkami pomagającymi w rzeźbie.
              Jeśli nie znasz tego świata, być może film będzie atrakcją.
              • nett1980 Re: Czym stanie się Wojna polsko-ruska? 28.05.09, 18:57
                Musimy jednak wyjsc z zalozenia, ze Silny, to dres wyczarowany przez
                umysl panienki przed matura, wiec czemu mialby Gombrowicza nie znac?
                • iszkariota Re: Czym stanie się Wojna polsko-ruska? 28.05.09, 19:17
                  No tak, zapomniałem. To ja juz wolę: "fajf, Siara...i wszystko jasne.
                  To jest bliższe reala od przelanych na papier marzeń naiwnej pensjonarki :)
                  • przyslowie Re: Czym stanie się Wojna polsko-ruska? 28.05.09, 19:52
                    I zaczynasz chyba dotykać sedna, Iszkarioto.
                  • nett1980 Re: Czym stanie się Wojna polsko-ruska? 28.05.09, 20:32
                    Naiwnej pensjonarki? Hmm mm. Dosc protekcjonalny jestes. Byc moze
                    nawet dziewica wtedy jeszcze byla, ale mentalnie to jednak nie jakas
                    Rodziewiczowna czy Mniszkowna. Nie zachwycila mnie jej ksiazka,
                    przeczytalam, bo jest to dziewcze w wieku mojego sporo mlodszego
                    brata, ktorego juz powoli przestawalam rozumiec. Jakims fenomenem
                    literackim z cala pewnoscia jest, to raczej nie meteor, ale moze
                    kometa przynajmniej.
                    Mysle, ze my ludzie po 30 nie rozumiemy tamtego pokolenia, ba moze
                    im troche zazdroscimy?
                    • iszkariota Re: Czym stanie się Wojna polsko-ruska? 28.05.09, 20:41
                      nett1980 napisała:

                      > Naiwnej pensjonarki? Hmm mm. Dosc protekcjonalny jestes. Byc moze
                      > nawet dziewica wtedy jeszcze byla, ale mentalnie to jednak nie jakas
                      > Rodziewiczowna czy Mniszkowna.

                      No cóź, znam dobrze powieści obu pań. Trudno mi się spierać o wyższości
                      twórczości pani Masłowskiej bo jej nie czytałem. Mam jednak nieodparte wrażenie,
                      wyniesione z przeczytania licznych recenzji, że mimo dzielacego ich czasu,
                      języka, postępu cywilizacyjnego i poruszanych zagadnień jest coś co je łączy,
                      jest tam gdzieś twarde jądro łączący trzy panie.

                      > Mysle, ze my ludzie po 30 nie rozumiemy tamtego pokolenia, ba moze
                      > im troche zazdroscimy?

                      Zazdrość? Gdybym miał zaczynać od początku to bym się porzygał ;)
                      • przyslowie Re: Czym stanie się Wojna polsko-ruska? 28.05.09, 20:54
                        Iszkarioto, stajesz się coraz ciekwaszy.
                        Te trzy panie łączy twarde jądro? To jakaś bomba jądrowa?

                        Zazdrościć zmian pokoleniom?
                        Niech czas gna wciąż do przodu!
                      • nett1980 Re: Czym stanie się Wojna polsko-ruska? 28.05.09, 21:07
                        To az taki teoretyk z ciebie? Ja chociaz ksiazke przeczytalam :>

                        > twórczości pani Masłowskiej bo jej nie czytałem. Mam jednak
                        nieodparte wrażenie
                        > ,
                        > wyniesione z przeczytania licznych recenzji, że mimo dzielacego
                        ich czasu,
                        > języka, postępu cywilizacyjnego i poruszanych zagadnień jest coś
                        co je łączy,
                        > jest tam gdzieś twarde jądro łączący trzy panie.

                        Pewna aktorka powiedzialby o tym wspolnym twardym hehe jadrze, ze
                        mozna to tez nazwac PICZOPLĄSY. Czy o to chodzi?

                        > Zazdrość? Gdybym miał zaczynać od początku to bym się porzygał ;)

                        Fajnie jest miec 20 pare lat, niefajnie 16-19. Mowie oczywiscie w
                        swoim imieniu.
                        • iszkariota Re: Czym stanie się Wojna polsko-ruska? 28.05.09, 21:28
                          Wszystkie trzy panie opisywały ich otaczający świat wplatając w to własne
                          marzenia, wyobrażenia, językiem sobie dostępnym. Robiły to tak jak umiały,
                          starały się bardzo, odniosły sukces, każda w swoim czasie.
                          Dwie po pewnym czasie stały się niestrawne, czeka to również trzecią:)
                          • przyslowie Re: Czym stanie się Wojna polsko-ruska? 28.05.09, 22:00
                            Iszkarioto, to jądro nie jest dostatecznie twarde.
                            Masłowską z Mniszkówną tym jądrem nie da się porównać.
                            • iszkariota Re: Czym stanie się Wojna polsko-ruska? 28.05.09, 22:39
                              Możliwe, jak wspomniałem nie czytałem Masłowskiej, więc pewnie głęboko się mylę.
                              • przyslowie Jutro 21.50 w TV K Max.C. z Masłowską- bt 28.05.09, 23:28

                                • przyslowie Do fanów D.Masłowskiej! 29.05.09, 21:34
                                  O 21.50 w TVP Kultura rozmowy Maxa Cegielskiego z pisarką
                                  D.Masłowską.
                                  Nie przegapcie!
                                  • przyslowie Re: Do fanów D.Masłowskiej! 29.05.09, 23:09
                                    Miejskie_narty są z pewnością usatysfakcjonowane rozmową Maxa
                                    Cegielskiego z reżyserem Xawerym.
                                    Panowie rozmówcy trochę się pomęczyli przy tej rozmowie,bo nie
                                    bardzo wiedzieli o czym tu rozprawiać. No to może tak trochę o
                                    kuchni powstawania filmu: te efekty specjalne, ten nieduży budżet.
                                    Domyślić się można, że w niektórych scenach rozbieranych to pewnie
                                    dublerka wchodziła w grę.
                                    Xawery po 15 latach stażowania jako II reżyser chciał zrobić
                                    wreszcie swój własny film. Nie można mu się dziwić.
                                    Jakoś taki traf się zdarzył, że producent zainwestował w wykup praw
                                    autowskich do książki rewelacyjnego debiutu prawie że maturzystki.
                                    To był debiut "cudownego dziecięcia". Tak młody wiek, a jaki talent!
                                    To jest coś. Wartość sama w sobie.
                                    Mozart, Chopin to przy tym pikuś. Beethoven też miał być cudownym
                                    dzieckiem, ale jakoś nie wyszło.

                                    Reżyser przyznał, że nie zna środowiska dresiarzy, ale środowisko
                                    jakichś "naziołów" (?).
                                    Sam przyznał, że z postaci Silnego stworzył coś w rodzaju lalki. To
                                    jego własne określenie. Zgadzam się z tym.
                                    Reżyser chciał sięgnąć do subkultur. Tu mogłabym dyskutować.
                                    Chciał pokazać, że narkomani w Polsce są wśród nas, więc pokazywał,
                                    jak wdychają amfę.
                                    Moim zdaniem, Ameryki nie odkrył. Widziałam w innych, wcześniejszych
                                    polskich filmach fabularnych, jak dawali sobie nawet w żyłę. Ten
                                    sposób dla mnie jest bardziej drastyczny.
                                    Subkultura? O narkotyki ocieramy się na co dzień, nie zdając sobie z
                                    tego nawet sprawy. Pełna dyskrecja, podobnie jak przy prostytucji.
                                    Wiedzę posiadają zainteresowani.

                                    Max Cegielski nie omieszkał wspomnieć, iż wszyscy ten film chwalą,
                                    ale oczywiście o lans tu nie chodziło.

                                    Miejskie_narty, nie sądzę, byś podobnie jak reżyser znał środowiska
                                    narkomanów i dresiarzy. Nie oszukujmy się.

                                    Ostatniego słowa o filmie jeszcze nie powiedziałam.
                                    • Gość: zauroczon Można Ci pozazdrościć IP: 94.254.130.* 30.05.09, 17:27
                                      Taka nieświadomość to w Twym przypadku cenna rzecz, nawet nie wiesz kiedy się
                                      kompromitujesz. W tym temacie faktycznie, jeszcze nie powiedziałeś ostatniego
                                      słowa, aż strach pomyśleć jakie ono będzie...
                                      • przyslowie Re: Można Ci pozazdrościć 31.05.09, 12:46
                                        Zaczęłam czytać recenzje krytyków filmowych i z nich dowiedziałam
                                        się m.in., że film miał współczesnych widzów pogrążonych w letargu
                                        wytrącić z równowagi (podczas mojego seansu tylko tę biedną myszkę
                                        wytrącił), że Silny przeżywa egzystencjalny dramat (ma to w oczach
                                        biedak - przyp.mój). Poza tym fabułą może być, że Silnego rzuciła
                                        dziewczyna, następuje wędrówka (film drogi) bohatera w poszukiwaniu
                                        dziewczyny Magdy, a w egzystencjalnym zagubieniu wszystko się
                                        zdarzyć może.
                                        Na Krajówce film ten jest żywo komentowany przez widzów.
                                        Budzi kontrowersje.
                                        Pierwszy film Xawerego "Chaos" był chyba mniej zauważony, miał
                                        mniejszy rozgłos, bo nie był podparty równie głośną literaturą.
                                    • miejskie_narty Re: Do fanów D.Masłowskiej! 31.05.09, 13:14
                                      Tak się składa, że nie mam TVP Kultura, lecz nawet gdybym miał pewnie bym sobie tę rozmowę odpuścił - Max Cegielski działa mi trochę na nerwy, a poza tym nie sądzę, by coś mądrego powiedział. Także to, co reżyser ma do powiedzenia o swoim dziele, z reguły mało mnie obchodzi.

                                      Co do samego filmu, to niestety mam podejrzenia, że jest kiszką, nie chciałbym jednak z góry się negatywnie nastawiać. Książka jest bardzo dobra w dużej mierze dzięki językowi. Raczej wątpię, by ten język udało się z sukcesem przenieść na ekran. Niektóre (dobre) książki są takie, że aż się prosi, by je zekranizować, lecz akurat "Wojna" wydaje się nie należeć do tej kategorii. Nie jest to oczywście w żaden sposób "wina" reżysera czy scenarzysty. Najwyżej autora:-) (mówię oczywiście nie o Wojnie, lecz ogólnie).

                                      A to czy znam środowisko dresów i narkowanów ma się oczywiście nijak do odbioru tak książki, jak i filmu. Przecież jak oglądasz dajmy na to Obcego, to nie ma znaczenia, że nie znasz ani środowiska Obcych ani załóg statków kosmicznych:-). To tylko kwestia warsztatu autora -albo uda mu się przekonać czytelnika do uwierzenia w świat przedstawiony, albo nie. I wracając na moment do filmu Xawerego, sam fakt reklamowania go plakatem nawiązującym stylistyką do Trainspottingu dla mnie oznacza, że producent nie wierzy w oryginalność dzieła. Książki do "Trainspottingu" porównać się nie da, ale np. angielskie jej wydanie już przez wydawcę było właśnie do tego dzieła porównywane. Jakie wnioski?

                                      PS. Kto jest dresem? Kto jest narkomanem? Bo mam podejrzenie, że mógłbym parę znajomych osób próbować podciągać pod jedną bądź drugą kategorię:-)
                                      • przyslowie Re: Do fanów D.Masłowskiej! 31.05.09, 14:34
                                        Dziękuję Ci, Miejskie_barty, że zechciałeś zająć interesujące
                                        stanowisko w sprawie.

                                        Środowiska dresiarzy i narkomanów znamy pewnie jak wszyscy, tylko że
                                        w różnym stopniu.

                                        A ja tylko próbuję zrozumieć znaczenie, sens, przekaz, próbuję
                                        zmierzyć się a może i przekonać się tak do filmu, jak i twórczości
                                        Masłowskiej. I tyle.
                                        • Gość: MP3 Re: Do fanów D.Masłowskiej! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.09, 15:53
                                          Jaki jest odbiór w/w kiążek w innych krajach.
                    • przyslowie Re: Czym stanie się Wojna polsko-ruska? 28.05.09, 20:48
                      Fajnie to ujęłas. To rzecywiście nie jest Rodziewiczówna,
                      Mniszkówna, jakaś tam Danielle Steel lub inna Badziewiczówna lub
                      nawet Tekla Bondarzewska, którą zachwycają się Japończycy.

                      Nie ma czego zazdrościć innym pokoleniom.
                • przyslowie Re: Czym stanie się Wojna polsko-ruska? 28.05.09, 19:50
                  Czyli Silny zna Gombrowicza tak pośrednio dzięki Masłowskiej przed
                  maturą. Tak z obejściem, ale zna.
              • przyslowie Re: Czym stanie się Wojna polsko-ruska? 28.05.09, 19:43
                Iszkarioto, po prostu muszą zrobić coś z nadmiarem energii.

                Nie rozumiem, co w ich przypadku znaczą te środki pomagające w
                rzeżbie. Ale może chodzi tu o rzeżbę (czyli napakowanie) mięśni i
                bicepsów. Ale na siłowniach można tej zbyt wielkiej energii trochę
                się pozbyć. Lepiej byłoby dla nich boks ćwiczyć na workach
                treningowych. Nie chce im się też siłą mięśni trochę popracować.

                Jeśli filmu nie widziałeś, to skąd możesz wiedzieć, że może być
                atrakcją? Dla kogo?
                • iszkariota Re: Czym stanie się Wojna polsko-ruska? 28.05.09, 20:08
                  przyslowie napisała:

                  > Iszkarioto, po prostu muszą zrobić coś z nadmiarem energii.
                  >
                  > Nie rozumiem, co w ich przypadku znaczą te środki pomagające w
                  > rzeżbie. Ale może chodzi tu o rzeżbę (czyli napakowanie) mięśni i
                  > bicepsów.

                  Dokładnie


                  Ale na siłowniach można tej zbyt wielkiej energii trochę
                  > się pozbyć. Lepiej byłoby dla nich boks ćwiczyć na workach
                  > treningowych. Nie chce im się też siłą mięśni trochę popracować.


                  Nie da rady, nie pozbędą się. Nie chce mi się opisywać skutków ubocznych
                  futrowania się chemią, która w opinii trenujących na siłkach jest niezbędna aby
                  szybko wyglądać jak ofiara eksperymentu. Posłużę się linkiem, jeśli chcesz -
                  przeczytaj:
                  koks


                  > Jeśli filmu nie widziałeś, to skąd możesz wiedzieć, że może być
                  > atrakcją? Dla kogo?

                  Ale za to widziałem trailer, który zwykle zawiera najlepsze sceny, dialogi,
                  obrazki :)))
                  • przyslowie Re: Czym stanie się Wojna polsko-ruska? 28.05.09, 20:19
                    Trailery zwłaszcza filmów to są tylko takie śliczne opakowania na
                    zachętę, by zajrzeć do środka.
                    • iszkariota Re: Czym stanie się Wojna polsko-ruska? 28.05.09, 20:28
                      Wiem, wiem, ale to śliczne opakowanie kłóci się z moim wysublimowanym gustem
                      więc nie czuję się nijak zachęcony do zajrzenia;)
                      • przyslowie Re: Czym stanie się Wojna polsko-ruska? 28.05.09, 20:32
                        A ja zajrzałam, bo myślałam, że zobaczę coś nowego w polskim filmie.
                        • iszkariota Re: Czym stanie się Wojna polsko-ruska? 28.05.09, 20:46
                          Ja to rozumiem, sam ochoczo wyglądam w polskich filmach czegoś co mnie zaskoczy,
                          zachwyci, zainspiruje. Niestety to nader rzadkie. Prawdę mówiąc niewiele się
                          spodziewałem po filmowej wersji, pewnie dlatego że nie potrafiłem zmusić się do
                          przeczytania książki. Ale to tylko moje zdanie, z pewnością będzie mnóstwo osób,
                          którym wersja kinowa przypadnie do gustu.
    • miejskie_narty Re: Czym stanie się Wojna polsko-ruska? 28.05.09, 10:22
      Ale że dobry, czy że zły?
    • Gość: lavinka z nielogu Na szczęście obejrzałam zwiastun IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.09, 12:14
      tego filmu przez obejrzeniem Gran Torino. Mój fart, zniechęciło mnie
      wystarczająco ;)
      • iszkariota Re: Na szczęście obejrzałam zwiastun 28.05.09, 12:36
        Jak też obejrzałem i jeśli mam być szczery to wolę tą muzę:
        majteczki
    • yavorius Re: Czym stanie się Wojna polsko-ruska? 28.05.09, 12:33
      przyslowie napisała:
      > Dziś na widowni tylko jedna myszka zanosiła się cienkim, piskliwym
      > śmiechem.

      Pewnie Masłowska...
      • Gość: lavinka z nielogu Re: Czym stanie się Wojna polsko-ruska? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.09, 18:22
        A to Ci się udało ROTFL
        • Gość: zauroczon Cudowne IP: 94.254.134.* 29.05.09, 09:06
          Brecht ignorantów nad niezrozumiałym dla nich filmem to cudne, ale musicie jakoś
          oswoić nieznane, ne może wyjść tak że jesteście na coś za leniwi albo za mało
          rozgarnięci bo byłby dołek....
          • yavorius Re: Cudowne 29.05.09, 09:07
            Wiesz, wydaje mi się, że jeśli ktoś nie rozumie bełkotu, to znaczy
            że może to jest niezrozumiały bełkot. Tak po prostu, zwyczajnie.
            • iszkariota Re: Cudowne 29.05.09, 09:12
              yavorius napisał:

              > Wiesz, wydaje mi się, że jeśli ktoś nie rozumie bełkotu, to znaczy
              > że może to jest niezrozumiały bełkot. Tak po prostu, zwyczajnie.

              Bertold?
              • yavorius Re: Cudowne 29.05.09, 09:16
                Nie, Yavorius.


                :)


                ps. Powinienem dodać, że jeśli ktoś inteligentny nie rozumie
                bełkotu...
                • Gość: zauroczon Niech tak zostanie IP: 94.254.134.* 29.05.09, 10:27
                  Mój Ty inteligentny inaczej kolego, grunt to pewność siebie, jak widać, tyle ci
                  do szczęścia wystarczy
                  • yavorius Re: Niech tak zostanie 29.05.09, 10:29
                    Mam dla ciebie złą wiadomość: nie jesteś moim kolegą.
                    A co do reszty, to przemilczę.
                    • Gość: zauroczon Re: Niech tak zostanie IP: 94.254.134.* 29.05.09, 11:13
                      Chciałem być grzeczny ale jak widać niepotrzebnie, zostańmy przy tym że jesteś
                      inteligentny, skoro tak utrzymujesz widocznie masz taką potrzebę, na zdrowie
                      • yavorius tak, tak 29.05.09, 11:17
                        pisanie Mój Ty inteligentny inaczej jest bardzo
                        grzeczne, faktycznie.
                        • Gość: zauroczon Czepiasz się jak zwykle IP: 94.254.134.* 29.05.09, 13:04
                          Ale cóż oczekiwać, nie jesteśmy co prawda kolegami bo nie możemy ale zawsze
                          możesz zostać czyjąś koleżanką, nie bądź taki sfrustrowany, nie musisz się
                          orientować w literaturze
                          • Gość: taktak Niestety prawda IP: 193.238.18.* 29.05.09, 13:40
                            Wzruszająco ten gościu promuje własną ignorancję,ale jego prawo. Bardzo dobry
                            jest ten film, książka była dużo lepsza ale tak jest zazwyczaj
                            • przyslowie Re: Niestety prawda 29.05.09, 15:03
                              Z jakich względów ten film wg Ciebie jest bardzo dobry?
                              Jakie są jego zalety Twoim zdaniem?
                            • Gość: MP3 Re: Niestety prawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.09, 03:15
                              Czy film powoduje, że człowiek staje sie lepszy lub mądrzejszy?
    • nefnef To co, reklama marychy? 28.05.09, 21:04
      Czy tylko dopalaczy?
      • przyslowie Re: To co, reklama marychy? 28.05.09, 21:10
        Marychy raczej nie dopalali.
        • nefnef Co teraz jest na topie? bt 28.05.09, 23:23
    • Gość: dr Czkawka Re: Czym stanie się Wojna polsko-ruska? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.09, 22:24
      Jak już musicie siedziec w kinie na takim durnym filmie, to
      przynajmniej chipsów nie jedzcie. Bo wam dupy urosną. Lepiej
      pobiegac po lesie.
    • iszkariota Antychryst Larsa von Triera 29.05.09, 08:30
      od dziś w kinach. Myślę że na ten film warto poświęcić 2 godziny życia.
      • yavorius Re: Antychryst Larsa von Triera 29.05.09, 08:46
        I jeszcze potwory kontra obcy w 3d!!:)
        • iszkariota Re: Antychryst Larsa von Triera 29.05.09, 08:56
          Lars von Trier dość poważnie chory. Tworzenie filmu było też sposobem na wyjście
          z niej. Schorzenie na które od lat cierpi może dać fascynujący dla widza efekt.
          W każdym razie to często w ten sposób działa.
      • przyslowie Re: Antychryst Larsa von Triera 31.05.09, 10:24
        Iszkarioto, przynajmniej wiadomo, czemu ten film służy.
        • iszkariota Re: Antychryst Larsa von Triera 31.05.09, 17:04
          przyslowie napisała:

          > Iszkarioto, przynajmniej wiadomo, czemu ten film służy.

          Czemu czy komu i w jakim interesie?
    • miejskie_narty No dobra: kto widział film?:-) 29.05.09, 17:53
      I może wyrazić swoją opinię w sposób deczko bardziej jednoznaczny niż "obiecywałam sobie sporo po tym filmie"?

      Co do książki, to w tym wątalu staję po stronie Iluminacji: była przełomem we współczesnej literaturze polskiej, a sama autorka jest wybitnie zdolną pisarką, co potwierdziła w Pawiu Królowej(która jest tylko jedna;-)).
      • Gość: zauroczon Ja widziałem, ja!!! IP: 188.33.107.* 30.05.09, 00:38
        Podobnie jak książka film genialny, ale cieszę się że książkę najpierw
        przeczytałem... Miło że wspomniałeś o pawiu, też cudowne. Bardzo dobrze film z
        książką się uzupełniają, polecam idź szybko, naprawdę dobrze zrobione.
        • kpiarz Re: Ja widziałem, ja!!! 30.05.09, 11:00
          Chętnie jeszcze poczytamy, co wg Ciebie jest genialne. Proszę. Feel? Doda?
          • Gość: zauroczon Fajnie IP: 94.254.130.* 30.05.09, 17:23
            Ale nie chwal się znajomościami, miło że jeszcze jeden znaffca temaatu, pewnie
            jesteś z tych co z książką mają do czynienia tylko jak im przynoszą pod drzwi
            panorame firm.
    • kol.3 Re: Czym się grzejecie? 31.05.09, 08:58
      GW ma swoją grupę ulubionych pisarzy i reżyserów. Pisze się o nich,
      że to co napisali, nakręcili jest świetne. Jest to prawda objawiona.
      Jeśli ktoś myśli inaczej, to jego problem. Jeśli ktoś z pisarzy nie
      należy do ulubieńców GW, a dostanie np. Nagrodę Nobla, GW po prostu
      pominie to milczeniem.
      • iszkariota Re: Czym się grzejecie? 31.05.09, 10:04
        kol.3 napisała:

        > Jeśli ktoś z pisarzy nie
        > należy do ulubieńców GW, a dostanie np. Nagrodę Nobla, GW po prostu
        > pominie to milczeniem.

        Przykłady?
      • Gość: zaur... Tak to prawda IP: 188.33.5.* 31.05.09, 10:14
        Ale w tym wypadku akurat Masłowska jest w przeciwieństwie do promowanej reszty
        jak np Pilch, naprawdę zdolna i tworzy niezwykle, widocznie towarzystwo gazety
        potrzebowało kwiatka do tego kożucha
        • przyslowie Re: Tak to prawda 31.05.09, 10:19
          Zaur..., bądź łaskaw napisać, w czym upatrujesz niezwykłość książek
          Masłowskiej. Nieistotne jest bowiem, kto (która gazeta) jakie
          książki popiera
          • Gość: zaur Extra! IP: 188.33.5.* 31.05.09, 10:38
            Mówi się że nie ma głupich pytań... Ale Tobie udało się odkryć
            pytania kompromitujące. Nienzadawaj mi ich kolego, poczytaj jakąś
            ambitną literturę, jak się wyrobisz nieco to pogadamy. Nie da się
            tego wyjaśnić na Twoim poziomie, chyba że napiszę że to jest cacycacy
            • przyslowie Re: Extra! 31.05.09, 10:55
              Oświecać maluczkich kagankiem oświaty, to najszlachetniejsza misja,
              jakiej mógłbyś się podjąć. Bądź szlachetny, podziel się z innymi.
            • kpiarz Re: Extra! 31.05.09, 18:14
              Tak chłopaku, Masłowska to literatura ambitna. Idź już i się nie
              ośmieszaj.
      • miejskie_narty A ty czym się grzejesz?/nt 31.05.09, 13:24
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka