Dodaj do ulubionych

Bezdomny alkoholik - Łódź. Detoks.

10.06.09, 13:02
Czy w Łodzi istnieje jakakolwiek mozliwosc umieszczenia bezdomnego
alkoholika na detoksie, o ile ten nie chce zgłosić się do ośrodka
dla bezdomnych, bo mu tam za pzreproszeniem, chcieli kiedyś zmienić
orientację seskaualną ?

Mam takiego delikwenta, wiem dokladnie gdzie waletuje (Wilanowska
27 strych) , ma pełnoobjawową chorobę alkoholowa i jak sam
stwierdza - na detoks by poszedł i podpisał co tzreba , bo sam juz
nie wyjdzie na pewno.

Mój problem polega na tym, ze nawet nie wiem , gdzie mam zadzwonić i
kogo taki koleś w ogóle by cokolwiek obszedł. Macie jakieś pomysły?

Obserwuj wątek
    • przyslowie Re: Bezdomny alkoholik - Łódź. Detoks. 10.06.09, 13:43
      Ciężka sprawa.
      Możesz zadzwonić tylko po poradę do policji, zadzwoń do opieki
      społecznej.
      Dziwi mnie, że w schronisku nie obowiązuje nikogo żaden regulamin i
      każdy robi, co chce. Dla mnie wygląda to tylko na wymówkę. Facet
      chyba nie chce się leczyć.
      Szpitale zawalone są takimi delikwentami.
      Detoks dokonuję też nieodpłatnie w dawniej nazywanej Izbie
      Wytrzeżwień. Policji powinna Ci to podpowiedzieć.
      Jeśli facet chce się leczyć, to najlepszy detoks tam otrzyma tj. w
      Izbie Wytrzeźwień przy ul. Kilińskiego, a póżniej może trafić do
      Ośrodka Odwykowego.
      • iluminacja256 Re: Bezdomny alkoholik - Łódź. Detoks. 10.06.09, 15:18
        Na razie wysłałam meile w parę miejsc- jacyś zielonoswiatkowcy maja
        fundację, prowadzaca dom dla nałogowców , podejrzewam, z e
        odpowiedzi raczej mogę sie spodziewać w przyszłym tygodniu ,ze
        względu na Boze Ciało ( o ile w ogóle odpowiedzą) Do schronisk nie
        dzwonie, bo wiem, z e nie pójdzie . Moze ta opieka społeczna - ale
        jak znam zycie to tam musze osobiscie pójsc i sama zaciągnać za
        rękę.
        Cholera nie wiem, facet jest na tyle swiadomy, ze wie - albo detoks,
        albo niedługo mogiła , ale nie wiem czy tego wszystkiego szlag nei
        trafi, jak przyjdzie glód alkoholowy.
        • iluminacja256 Re: Bezdomny alkoholik - Łódź. Detoks. 10.06.09, 15:30
          znalazłam jeszcze to - tam napisałam - to filia Kilińskiego .


          szukaj.sluzbazdrowia.pl/Miejski-osrodek-profilaktyki-i-terapii-uzaleznien-im-bl-rafala-chylinskiego/Lodz/Ul-niciarniana-
          41/z4490.html


          Nie chcę pakować w to policji, bo mam wrazenei, ze akurat oni to
          glownie zaszkodza, facet sie zwinie ze strachu i tyle tego bedzie
          • przyslowie Re: Bezdomny alkoholik - Łódź. Detoks. 10.06.09, 22:12
            Ten Ośrodek mogę polecić, jak najbardziej. Przy Niciarnianej po
            detoksie przy Kilińskiego.
            • Gość: jaro Re: Bezdomny alkoholik - Łódź. Detoks. IP: *.wroclaw.mm.pl 10.06.09, 22:35
              Chcialbym tylko zwrocic uwage, ze tzw. "izba wytrzezwien" jest
              czescia osrodka przy ul. Niciarnianej 41 i w ramach uslugi jest
              bezplatny detoks (przy Kilinskiego) a pozniej mozliwy jest pobyt w
              jednym z hosteli dla kogos kto chce poddac sie terapi.

              www.mopitu.pl
    • przyslowie Re: Bezdomny alkoholik - Łódź. Detoks. 10.06.09, 13:47
      Poza tym delikwent musi mieć świadomość, że tylko sam będzie mógł
      wyjść z tego, nie bez pomocy fachowej, ale najwięcej zależeć będzie
      od niego samego.
    • przyslowie Re: Bezdomny alkoholik - Łódź. Detoks. 10.06.09, 14:14
      Iluminacjo, mieszkańcy Wilanowskiej powinni mieć świadomość, że
      delikwent może ogień zaprószyć, gdy np zaśnie z zapalonym papierosem.
    • ordynat.uchleja Re: Bezdomny alkoholik - Łódź. Detoks. 10.06.09, 14:27
      "Mam takiego delikwenta..."
      "Mój problem polega na tym, że nawet nie wiem, gdzie mam zadzwonić.."
      -----------------------------
      Spróbuj mu zarekomendować jakiegoś lekarza. Korzyści będą obupólne.

      Na marginesie żarcik taki, z życia wzięty:
      Lekarz do pacjenta: Czy pan pije ?
      Pacent w odpowiedzi: Jeśli pan doktur taki łaskaw, to nie
      odmówię.))))
    • Gość: dp Re: Bezdomny alkoholik - Łódź. Detoks. IP: *.toya.net.pl 10.06.09, 15:31
      W Ozorkowie jest jakiś taki ośrodek, na początku tego roku
      rekrutowali podopiecznych. Wpadnij do Anny popytaj ludzi dadzą Ci
      namiary szybciej niż dostaniesz odpowiedź na mejle.
      Kiedyś w czasach gdy byłem poborowym i groziła mi służba zastępcza
      wysyłali alkoholików do Kochanówka na specjalny odział, na który
      trafiali też Ci, którzy nie chcieli iść w kamasze.
      • Gość: dp Ps IP: *.toya.net.pl 10.06.09, 15:32
        masz dobre serduszko...:-)
      • iluminacja256 Re: Bezdomny alkoholik - Łódź. Detoks. 10.06.09, 15:34
        Wydaje mi sie, ze ten Ozorków to Markot tak jak szukałam , to chyba
        wpadło mi w oczy - to i Belchatów . Dzięki , odezwę sie do nich.
        • przyslowie Re: Bezdomny alkoholik - Łódź. Detoks. 10.06.09, 22:04
          Iluminacjo, masz dobre serce, to oczywiste.
          Ale jedno jest pewne.
          Z alkoholikami trzeba postępować stanowczo. Jeśli Twój delikwent
          wyczuje, że jesteś pełna dla niego współczucia, to tylko to
          wykorzysta. Zacznie Cię coraz bardziej nabierać na litość.

          Najlepiej, gdyby trafił do schroniska i chciał się leczyć. Tam
          pewnie pomogą mu w tym.
          Spróbuj się w piątek do nich dodzwonić. Będzie szybciej.

          Detpks robią też bezpłatnie w dawnej Izbie Wytrzeżwień. Ale póżniej
          musi znależć miejsce na odwyk.

          Trzeba być stanowczym, by zwiększyć u niego motywację do leczenia.
          Ma jeden wybór: albo leczenie, albo koniec.

          Skąd bierze pieniądze na alkohol?

          W schroniskach obowiązują ścisłe reguły. Za ich łamanie wylatuje się
          stamtąd.
          Dlatego nie bardzo wierzę w jego opowieści i wydaje mi się, że nie
          jest dostatecznie zmotywowany do leczenia.

          • Gość: jaro Re: Bezdomny alkoholik - Łódź. Detoks. IP: *.wroclaw.mm.pl 10.06.09, 22:39
            Powtarzam jeszcze raz. Najpierw detoks w MOPiTU (www.mopitu.pl) przy
            ul. Kilinskiego (nie ma juz izby wytrzezwien, jest Zaklad Medycyny
            Uzalezniej, ktory jest czescia MOPiTU), pozniej pobyt w hostelu i
            odwyk (terapie) przy ul. Niciarnianej 41.

            wszystko bezplatnie (umowa z NFZ i z Miastem Łódź).

            www.mopitu.pl
            • iluminacja256 Do jaro 11.06.09, 09:15
              Powtarzam jeszcze raz. Najpierw detoks w MOPiTU (www.mopitu.pl) przy
              > ul. Kilinskiego (nie ma juz izby wytrzezwien, jest Zaklad Medycyny
              > Uzalezniej, ktory jest czescia MOPiTU

              Jaro, ale czy jego tam mozna tak po prostu przyprowadzic z ulicy i
              wezmą goscia na stan ? On nie ma ani ubezpieczenia, ani chyba
              zadnych dokumentów nawet oprócz jakichś zdjec córki i zony ./
          • iluminacja256 Re: Bezdomny alkoholik - Łódź. Detoks. 11.06.09, 09:13
            >Skąd bierze pieniądze na alkohol?

            Żebrze, sprzedaje złom, puszki . Jak dostanie w osrodku kasze czy
            ryz to sprzeda - ale tutaj jedno zastrzezenie, on nie sprzedaje
            dlatego, ze chce na wódę - ale sama widziałam - facet dostał 2 kilo
            ryzu, makaron i cos tam jeszcze. Widziałam ten dom i strych , byłam
            tam - to jest stary drewniak na grembachu - gdzie on sobie do
            cholery cos ugotuje i jak - chyba by puscił z dymem cały budynek.

            A co do picia no to własnie dzielnicę sobie gosc znalazł Swietną ,
            jest z Widzewa, ale Grembach to zapijalnia - tam zawsze cos do picia
            znajdziesz...tam własnie ulicę obok mieszkała ta rodzina, która
            przepijała odszkodowanie za zabitego na juwenaliach syna...

            Zadzwonie w piątek i przedstawie gosciowi sprawę , albo ruszy tyłek
            tam ze mna, albo sam sobie bedzie winny
            • przyslowie Re: Bezdomny alkoholik - Łódź. Detoks. 11.06.09, 22:04
              Iluminacjo, napisałaś trochę niespójnie.

              Twój podopieczny jest dość zaradny. Potrafi załatwić sobie spore
              ilości Zywności, którą sprzedaje nie wiadomo w jakim celu.

              Znalazł sobie świetne środowisko, w którym czuje się, jak w raju lub
              ryba w... wodzie. Tu nikt mu alkoholu nie zakazuje. Tu może czuć
              wolny. Nikt tu nie sprawuje nad nim jakiejkolwiek kontroli.

              Niewiele chyba będziesz mogła zdziałać.
              Spróbuj zapytać, co czuje do żony i córki. Czy chciałby do nich
              powrócić? Jeśli tak, to będziesz w stanie mu pomóc, ale i tak
              wszystko będzie zależało od niego.
              Choroba alkoholowa sprawiła, że nabliżsi odwrócili się od niego, tak
              im dawał się we znaki.
              • iluminacja256 Re: Bezdomny alkoholik - Łódź. Detoks. 11.06.09, 23:31
                > Twój podopieczny jest dość zaradny. Potrafi załatwić sobie spore
                > ilości Zywności, którą sprzedaje nie wiadomo w jakim celu.

                To nie jest załatwianie - z Caritasu, albo z jakiejkolwiek
                rozdawalni zywnosci dla bezdomnych/biednych dostaje sie własnie ryż
                albo kaszę czy makaron. Moze to i jest ok dla rodzin , które gdzieś
                waletują i ciągną prąd na lewo, albo mają piec gazowy, ale dla
                bezdomnego mieszkającego na strychu w drewniaku te produkty sa
                kompletnie nieprzydatne - nie ma tego gdzie i jak ugotować, a
                surowego sie nie zje. Z tego co wiwm, zona ma juz innego faceta i
                całkowicie sie od niego odciela .

                Zadzwonie jutro w parę miejsc i zobaczę co da sie zrobić.
                • przyslowie Re: Bezdomny alkoholik - Łódź. Detoks. 11.06.09, 23:51
                  Czyli on bierze tę żywność po to tylko, by ją zhandlować, aby mieć
                  na kieliszek innego chleba?
                  Jeśli miałby motywację do leczenia się, to powinien wyrwać się z
                  tego środowiska.
                  • witoldzbazin Re: Bezdomny alkoholik - Łódź. Detoks. 14.06.09, 19:22
                    -I to wszystko bezpłatnie...ubawiła mnie ta opinia:-)
                    -to powinien wyrwać się z
                    > tego środowiska.

                    ta też pyyyszna:-)...tak na marginesie,bardzo fajne forum;-)
    • Gość: jaro Re: Bezdomny alkoholik - Łódź. Detoks. IP: *.wroclaw.mm.pl 10.06.09, 22:33
      tutaj powinni ci pomoc:

      www.mopitu.pl

      maja detoks i hostel dla bezdomnych alkoholikow, ktorzy chca poddac
      sie terapii.
    • rushmoore Przede wszystkim to forum: 10.06.09, 23:15
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=63
    • Gość: piotrek W Polsce bez wyroku sądu niema przymusowego IP: *.run.pl 11.06.09, 09:32
      leczenia. Jeżeli delikwent jak większość uważa że nie jest uzależniony i nie
      chce się leczyć to mu nie pomożesz. Nic na siłę... Najpierw sam musi mieć chęć i
      wolę do leczenia.
      • Gość: kamasz Re: W Polsce bez wyroku sądu niema przymusowego IP: *.pools.arcor-ip.net 11.06.09, 14:28
        Dobrze robisz, gosc potrzebuje kogos, kto mu powie, ze jest w
        szambie i ze moze z tego szamba wyjsc jak zechce, bo nie musi sie
        bac, uciekac, oslaniac czegos tam, alkoholem. Bo jest doroslym
        czlowiekiem a nie bezradnym chlopczykiem. Moze zaskoczy. Powodzenia,
        warto zawalczyc.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka