Dodaj do ulubionych

Polscy Niemcy idą pod prąd

    • Gość: Emin Pascha Moze by Autor(ka) przeczytala i sie zastanowila ? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.09.10, 19:36
      www.petycje.pl/petycjeWydrukListaPodpisow.php?petycjeid=4928&podpis_rodzaj=2
    • Gość: Andrzej Polska niech sobie idą pod prą! IP: 193.138.241.* 25.09.10, 21:49
      Sporu ciąg dalszy!Najbardziej mnie osłabiają ludzie piszący z Katowic co tak uwielbiają niemców -na bakier z historią bo dodam ,że Katowice były Polskie!Nie mam nic do was Hanysy ale nie zachowujcie śię jak pokrzywdzeni przez los!A TA POZA TYM TO CO WY WiDZICIE W TYCH NIEMCACH-nie pamiętacie jak w czasie wojny też was gnebili-co Z POWSTAŃCAMI ŚLĄSKIMI!To dla mnie chore co piszecie!Na koniec ciekawe czy w Niemczech w przypadku np większości polskiej w jakimś miasteczku niemcy zgodzili by się na Polskie szkoły albo chociaż na Poskie tłumaczenie nazw miejscowości na tablicach-myśleliście o tym
      • amoremio Re: niech sobie idą pod prą! 26.09.10, 17:41
        Ile masz lat ? 12 ? 15 ? Albo 88 ?

        Produkujesz teksty jak murarz (sorry murarze).
        Pojecia nie masz o Slasku i o zlozonosci materii.
      • Gość: theo Re: niech sobie idą pod prą! IP: *.netcologne.de 26.09.10, 18:55
        Skazałem siebie na przeczytanie wszystkich tekstów na powyższym forum, za jakie grzechy nie wiem. Wpisy są na różnym poziomie, obok interesujących także mierne, świadczące że wpisujący chciał zwyczajnie zaistnieć, choćby na chwilę, na moment. Wymagają one wyjaśnień, bo dowodzą ignorancji wpisujących.
        1. "Polskie nazwiska" - otóż nazwisko, jego brzmienie i kształt, nie definiuje przynależności narodowej lecz określa jedynie tożsamość jego nosiciela. Jakiej narodowości był np. urodzony w Kalniku pod Kijowem polski pisarz Iwaszkiewicz, którego nazwisko wywodzi się od rosyjskiego imienia Iwan (Iwan, Iwaszko, Iwaszkiewicz)? A jest jeszcze pisarz Wańkowicz (Iwan, Wania, Wańkowicz). Kiedyś ogladałem mecz piłkarski reprezentacji Macedonii. Wszyscy piłkarze, nawet trener nosili nazwiska kończące się na -ski, lecz żaden nie był Polakiem! O przynależności narodowej nie decyduje nawet miejsce urodzenia, bo wtedy amerykańscy aktorzy Bruce Willis i Barbara Bullock musieliby być Niemcami.
        2. To samo dotyczy "polskich" nazw miejscowości. Weźmy dla przykładu miejscowość Biedrzychowice na Sląsku, która po raz pierwszy zapisana została w XIII wieku jako Bedrchouici. Odpowiada ona nazwie Bedřichovice w Czechach, w XIII wieku Bedrchovici. Zaś nazwa stolicy opolszczyzny w formie "Opole", wystąpiła w zbiorze wszystkich dokumentów śląskich do 1300 roku ("Schlesisches Urkundenbuch") tylko jeden raz, w dokumencie zachowanym w klasztorze w Trzyńcu pod Krakowem, podejrzanym w dodatku, że jest falsyfikatem, gdyż nie zawiera ani podpisu, ani pieczęci wystawiającego go księcia śląskiego. W innych dokumentach wystąpiły następujące nazwy: Opal, Opel, Oppel, Opol, Oppol, Opul, Opull, Opulia, Oppulia, Oppule, Oppulle, Opoliensis, Oppoliensis, Opolyensis, Opoloniensis, Opulensis i Oppulyensis. Można doszukać się w nich nazw słowiańskich, lecz czy są one polskie? Czesi np. mają miejscowości o nazwie Opolany.
        A nazwa Katowice pojawiła się po raz pierwszy na Sląsku w pisanym po łacinie dokumencie z 1598 roku (nova villa Katowicze), a więc w czasach kiedy Sląsk polskim nie byl. Nazwa odpowiada nazwie Katovice, czeskiej miejscowości leżącej w obwodzie Strakonickim w południowych Czechach i zapisanej w 1045 roku w jednym z dokumentów wystawionych przez księcia Brzetysława I.
        3. "Polskie szkoły w Niemczech"
        Nie są potrzebne, bo za mało Polaków. A ci co są, to uczą się raczej niemieckiego, gdyż bez jego znajomości są tutaj niczym. Byłoby gorzej jak w polskich szkołach w Czechach. Oglądałem niemiecki program telewizyjny o tych szkołach. W klasach po kilkoro dzieci, które "słabo znają język polski, lecz pilnie się uczą". Tu zwracam uwagę na dwa artykuły Zbigniewa Górniaka z Nowej Trybuny Opolskiej, a to: "Sedlaki przeczekują wszystkich" z dnia 12 grudnia 1997 i "Zapeklowani" z 29-30 maja 1999. Na początek cytat: "Gdy wrona z północnego Sląska zapragnie udać się na południe, to jako wrona dolatuje tylko do Cyny" (mała rzeczka w raciborskim), (...) "...dalej leci już jako wrana", a to dlatego, "że wioski poniżej Cyny, są w 90% zamieszkane przez ludność morawską". Wszystko tu skomplikowane, "patriotyzm pruski, folklor morawski, paszporty polskie". Dzieci tamtejsze chodzą do polskich szkół, uczą się po polsku, lecz w domu ogladają czeską telewizję, "a gdy Polska gra z Czechami, kibicują Czechom".
        To tyle na temat miałkich stereotypów o polskości czy niemieckości Górnoślązaków.
    • amoremio Stare, ale dobre : 26.09.10, 17:39
      www.spiegel.de/spiegel/print/d-13503285.html
      • Gość: Hans Re: Stare, ale dobre : IP: *.pool.mediaWays.net 26.09.10, 20:43
        Fajnie sie takie artykuly sprzed dwudziestu lat czyta.
        I widac jak sie to wszystko od tego czasu unormowalo i uspokoilo.
        Polacy byli wtedy bardzo niepewni i ,odnosze wrazenie, tak jakby troche wystraszeni.
        Ale byla tez wolnosc-urzednicy jakby sie pod ziemie zapadli-mozna bylo robic duzo rzeczy tak od reki -teraz to mozna sobie o tym tylko pomazyc. Ale nie narzekajmy-sytuacja rozwinela sie
        jednak w wlasciwym kierunku-mozna sobie np. byc Niemcem i nawet zalozyc niemiecka szkole-za PRL-u nie do pomyslenia (choc teoretycznie te mozliwosci tez byly-jak wiele
        takich nierealnych praw). Najwazniejsze jest jednak ze granice sa otwarte i wkrotce mozna bedzie znow zamieszkac na starych smieciach-calkiem legalnie.
    • wilhelm4 Kutz: 28.09.10, 19:32
      ---> drugo polówka tekstu :

      katowice.gazeta.pl/katowice/1,35068,8436227,K__Kutz__Zyjemy_w_Polsce__ale_Gorny_Slask_jest_nasz.html
    • wilhelm4 Re: Polscy Niemcy idą pod prąd 28.09.10, 19:33
      --> drugo polówka tekstu :

      katowice.gazeta.pl/katowice/1,35068,8436227,K__Kutz__Zyjemy_w_Polsce__ale_Gorny_Slask_jest_nasz.html
    • Gość: gosc Polscy Niemcy idą pod prąd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.10, 21:20
      Jest jedna charakterystyczna rzecz .Każdy Berlińczyk posługujący się platem berlińskim potrafi czysto i z akcentem rozmawiać w swoim języku ojczystym i tak sprawa ma się w każdym landzie.A Ślązacy, cóż Oni niedługo będą mówić ,że gwara śląska to prawie jak język niemiecki.
      Jak kaleczyli ten język od zawsze ,tak kaleczą i dziś. Powiesz takiemu to będzie się spierał jak gó...arz w piaskownicy nie mają żadnych argumentów.Ja mam takie motto życiowe -jak widzisz głupiego to mu ustąp.Tak postępując wobec Ślązaków śmieje się z nich w duchu i żle na tym nie wychodzę bo nawet z odmieńcami trzeba jakoś żyć w zgodzie.
      • Gość: dfbjuurzfrhvfv Re: Polscy Niemcy idą pod prąd IP: 213.139.155.* 29.09.10, 17:40
        > Jak kaleczyli ten język od zawsze ,tak kaleczą i dziś
        No to widac - tradycja. Czemu nie respektujesz.

        A w zgodzie jako przyjezdny musisz zyc - i ustapic. Bardzo madrze.
        • Gość: gosc Do dfbjuurzfrhvfv IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.10, 16:37
          Jest jedno ale w co i tak nie uwierzysz.Ja nie jestem przyjezdny tylko normalny bo moja rodzina od wieków pochodzi z tej ziemi o której wiem wystarczająco dużo , dlatego przekonywanie Ślązaka ,że nie jest Niemcem jest zwykłą stratą czasu a i zresztą po co niech sobie taki debilek żyje w tym swoim przekonaniu do końca swoich dni.Od ponad trzydziestu lat mała część mojej rodziny mieszka w Niemczech.Wyjechali wyłącznie z pobudek finansowych.
          Muszę Cię zmartwić nie mówią o sobie -jestem Niemcem.
          Jeżeli napisałem wcześniej ,że Ślązacy od zawsze kaleczyli j.niem \z pewnymi wyjątkami\ to jest to fakt.A czy Ty lub ktokolwiek inny nie zgadza się z tym daje w tym momencie próbkę niewiedzy z historii tej ziemi.Dlatego dalsza rozmowa w tym momencie nie ma sensu

          THE END
          • Gość: RRRRRRRR! Re: Do dfbjuurzfrhvfv IP: 213.139.155.* 30.09.10, 17:00
            > próbkę niewiedzy z historii
            Ty jestes bez sensu (bez wiedzy). Wspólczuje.
          • Gość: theo Re: Do Gość, gość IP: *.netcologne.de 02.10.10, 12:05
            Wiek to jest 100 lat. Kilka wieków to co najmniej 200, może 300, a nawet 500 lat. Łatwo pisać o kilku wiekach mieszkania na Sląsku, trudniej to udowodnić. W dojrzałym wieku zacząłem interesować się historią rodziny i grzebać w przeszłości. Dogrzebałem się pierwszej połowy XIX wieku i dalej zaczęło brakować dokumentów archiwalnych. Jeszcze w naukowych książkach znalazłem dwa identyczne nazwiska, jedno wystąpiło w końcu XVI wieku na Opolszczyźnie, drugie na początku XVII wieku na Morawach. Pośrodku luka, więc nie udało się znaleźć rodzinnego powiązania. Czy mogę twierdzić, że przodkowie moi od "kilkuset lat zamieszkują na Sląsku"? Jeśli dożyję, jestem już dziadkiem, to niedługo tak, gdyż brakuje kilkunastu lat. Moje nazwisko jest rozpowszechnione na całym świecie, głównie tam, gdzie tworzyły się siedliska niemieckie, np. w USA. Może dlatego, iż po ojcu jestem Slązakiem niemieckiego pochodzenia. Czuję się jednak głównie Slązakiem i nie przeszkadzają mi tacy, którzy, jak pisał we wspomnieniach o swych uczniach mój były nauczyciel Polak z Górnego Sląska, "wprawdzie urodzili się na Sląsku, ale przede wszystkim czuli się Polakami", po czym podał nazwisko takiego śląskiego Polaka, które, o dziwo, da się wyjaśnić jedynie przy pomocy języka czeskiego.
            Jeśli chodzi o historię Sląska, to ją również znam, lecz to jest temat do poważnej dyskusji wolnej od nacjonalistycznych stereotypów i wszechpolskich banałów. Także sformułowanie "kaleczenie języka niemieckiego" przez Slązaków wymaga precyzacji, gdyż nie bardzo z tekstu wiadomo o jakie to kaleczenia chodzi. Moi rodzice np. nie kaleczyli języka niemieckiego, za to polski owszem, zwłaszcza kiedy starali się po polsku mówić, a co im raczej nie wychodziło, gdyż oprócz niemieckiego, znali jedynie język górnośląski, który, jak się powszechnie uważa, jest dialektem polskim. Czy to jest kaleczenie i jakiego języka kiedy Slązak mówi abcholować, pucować, tańcować, kletrować, rumplować, heblować, majstrować, rajzować, itp.?
            A używanie epitetów w rodzaju "debilek" nie dowodzi wysokiego poziomu kulturalnego.
            • Gość: gosc Do theo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.10, 17:45
              Napisałeś kolego dużo ,tylko kompletnie nic z tego nie wynika.O takich mówi się jak Ty - słyszą ,że dzwoni w kościele tylko nie wiedzą w którym.Co to znaczy Ślązak niemieckiego pochodzenia? Dla mnie to Polak z krwi kości podwieszający się pod Niemców zamieszkujących Dolny Śląsk,obecne opolskie i katowickie do 1945r. Tak robi min. tzw M.N. w opolskim.A co do języka to Górnoślązacy \nie mylić z Niemcami do 1945r.\ w większości posługiwali się praktycznie na co dzień jedynie gwarą śląska.Np w pod opolskim Nakle.Jak nie rozumiesz na czym polega kaleczenie języka to zadam Ci pytanie czy słyszałeś jak zabawnie mówi Niemiec po polsku.On np. nigdy nie powie Boże Narodzenie a Boże Pżchyrodzenie.To jest min kaleczenie języka.Nie słyszałeś nigdy ,że np. członkowie M.N. mówią twardo po niemiecku.Wyjątkiem są ludzie młodzi i to tylko garstka.
              • Gość: theo Re: Do theo IP: *.netcologne.de 03.10.10, 11:17
                Napisałem, że się do nikogo nie podwieszam, więc mi nie przydawaj gęby. Obce mi są poglądy narodowo-socjalistyczne (krew i kość!), dlatego nie poczuwam się ani do "prawdziwej" polskości, ani "rasowej" niemieckości. A jak masz ochotę, to wytłumacz ludziom kto to jest ten Polak z krwi i kości, bo w byciu Polakiem więcej jest chcenia, niż realności. Kilka przykładów:
                Poznański historyk, Gerard Labuda, napisał (na życzenie podam źródło): "Całkiem lapidarnie powiedziawszy nie było jeszcze w X wieku ani polskiego języka, ani polskiego narodu". A były to już czasy Chrobrego, który po matce, jak zapewne wiesz, był w połowie Czechem (Polak z krwi i kości?). Wsparł go warszawski językoznawca Stanisław Dubisz przyznając, że dzisiaj nikt, poza specjalistami, nie zrozumiałby Bolesława Chrobrego.
                Profesor Zenon Klemensiewicz w swej "Historii języka polskiego" cytuje J. Rozwadowskiego, który pisał "Wszystko, co możemy wiedzieć o języku polskim przed X, a powiedzmy nawet - przed XI w., polega tylko na porównawczej rekonstrukcji, a nie na bezpośrednich danych" i uzupełnia cytat: "Z równą słusznością takie zastrzeżenie możemy uczynić co do jezyka w. XI i poczatków w. XII".
                O pierwszych kościelnych tekstach polskich na Sląsku pisze krakowski historyk profesor Jan Drabina. Profesor pisze o wprowadzaniu dwujęzyczności w kościołach śląskich w tamtych czasach, czego domagał się statut synodu wrocławskiego z 1406 roku, w którym biskup Wacław (Polak z krwi i kości?) nakazywał duchownym aby podczas mszy modlono się nie tylko po niemiecku, lecz także w języku ludu i podał przykłady modlitw: "Otcze nasch gensze yesch w nebyeoh, oswentsze gnye twe, przycz twe krolestwo...", albo: "Wyersø wboga otza vschemogønczego...", albo "wyersø swantego ducha, swantø czirkquen krzyesczynko..." itp. Używanie w "polskim" tekście modlitwy pisowni niemieckiej (nasch, yesch, vsche-), czeskiej (swanty, newodzy) i mieszanej niem. - czesk. np. otza (forma dopełniaczowa od czesk. otec - ojciec, z fonetyką niemiecką, niem. "z" czyta się "c"), wskazuje na uniwersalizm języka ludu na Sląsku. A jak reagował lud miejscowy na język polski? Pastor Adam Gdacjusz z Kluczborka (XVII wiek), który bardzo się starał aby wprowadzić "dobry" język polski na Sląsku wypleniając "Wasserpolnische Sprache", wspominał, że kiedy Slązacy nie rozumieli jakiegoś słowa polskiego, to byli "skorzy do szczypania", tj. chichotów i prześmiewek.
                A pierwszy pisany niekościelny tekst polski na Górnym Sląsku pojawił się w drugiej połowie XVI wieku. Odnalazł go i opublikował slawista Uniwersytetu im. Fryderyka Wilhelma w Breslau, Władysław Nehring. Tekst jest pełen germanizmów i czechizmów, np. "iego erbom i iego manżolcze". Czy autor tekstu był Polakiem z krwi i kości?
                Na koniec proponuję Ci przeczytanie książki Ludwika Stommy pt. "Polskie złudzenia narodowe".

                • Gość: gosc Re: Do theo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.10, 12:08
                  Czy ja wspominałem coś o poglądach narodowo-socjalistycznych i do tego ta Twoja w tym momencie krew i kość.Jednym słowem co ma piernik do wiatraka.A co do Polaka z krwi i kości oraz języka polskiego to szkoda ,że nie cofnąłeś się do Adama i Ewy.A tak na poważnie podobną historię można opowiedzieć w tym temacie o Francji ,Niemczech itd.O przeobrażeniach języka polskiego uczy się już w szkole podstawowej.Tak więc nie rób mi wykładów na ten temat.Każdy dorosły człowiek wie ,że dzisiejszy mieszkaniec Polski nie był by się w stanie porozumieć z Polakiem z np.z XII wieku bo nasz język tak jak każdy podlega ciągłym zmianom.

                  Wytłumaczę Tobie kto to jest ten prawdziwy Polak z krwi i kości na przykładzie Poznania. do 1918r.
                  Otóż przedwojenny Poznań liczył 270 tyś mieszkańców.Jedna trzecia jego mieszkańców to Niemcy\90tys\ następna jedna trzecia to Polacy kolaborujący w czasie Powstania Wielkopolskiego z Niemcami a pozostali czyli 90 tyś to właśnie Polacy z krwi i kości.
                  Jeszcze jedna ciekawostka historyczna.Otóż według planów Adolfa miał on po wygranej wojnie przesiedlić wszystkich górnoślązaków na Ukrainę. Tereny po nich miały być zasiedlone przesiedleńcami z Niemiec.Dlatego dzisiejsze myślenie Ślązaków \nie wszystkich oczywiście\ o swoim niemieckim pochodzeniu to debilizm polityczny.Wspominam to tylko jako ciekawostkę historyczną .Polityczne myślenie Ślązaków z opolskiego idealnie pokazuje herb Opola.Tylko niestety tacy ludzie są niewiarygodni i dla Niemców \przedwojenne popychadlo-niestety
                  • mr.superlatywny Re: Do theo 03.10.10, 18:03
                    Wiesz, bardzo marny gosc jestes. Szczeka i rece opadaja......
                    • Gość: Romek Re: Do theo IP: *.proxy.aol.com 06.10.10, 18:59
                      No coz dla goscia wszyscy co jego zdania nie sa, to sa debilami.
                      Zna mentalnosc Slazakow w BRD? Chyba tych co w latach 90 wyemigrowali!
                      Znalazl nowy pamietnik Hitlera (Slazacy na Ukraine) kon by sie usmial,
                      i jak zwykle na tych Malych i Slabych ( MN) , hau drauf ' to potrafi.
                      No coz w histori Polski mamy wiele takich przykladow.
                      Kiedy inni byli slabi to zgrywano mocarza.
                      Dyskusja zbendna, pozdrawiam
                  • Gość: theo Re: Do theo IP: *.netcologne.de 05.10.10, 08:45
                    Twoje wyjaśnienie określenia "Polak z krwi i kości" niewiele mi mówi. Jak się ma jedna trzecia Poznaniaków organizujących Powstanie Wielkopolskie, do Slązaków (Mniejszości Niemieckiej) "podwieszających się pod Niemców"? Czy łączy ich fakt, że im się udało? Wybuch powstania pod koniec grudnia 1918 roku zaskoczył nieprzygotowanych Niemców. Dlatego też odnieśli powstańcy szereg sukcesów. W drugiej połowie stycznia następnego roku Niemcy zaczęli odzyskiwać utracone tereny i kiedy wynik powstania stanął w pierwszej połowie lutego pod znakiem zapytania, do akcji wkroczyli dyplomaci. Z poparciem Francuzów udało się Polakom oderwać Prowincję Poznańską (Wielkopolskę, kolebkę Polski) od Niemiec i przyłączyć do odradzającego się państwa polskiego. Dzięki temu to powstanie Polaków, jako jedno z nielicznych, zakończyło się sukcesem, a nie porażką. Lecz jak mam porównać ten patriotyczny zryw Poznaniaków z podwieszającą się, jak piszesz, z pobudek finansowych pod Niemców Mniejszością Niemiecką na Opolszczyźnie? Bo to oni są "Slązakami niemieckiego pochodzenia", a ich również uznajesz za "Polaków z krwi i kości".
                    Poza tym pisałem wcześniej, że ani nazwisko, ani miejsce urodzenia nie decydują o przynależności narodowej. Również używany język, np. angielski, rosyjski, niemiecki, polski, nie przypisuje automatycznie mówiących nim do określonego narodu. O tym decyduje człowiek sam. Nie można, a w demokratycznych państwach nawet nie wolno, przypinać ludziom łatek w kolorach flag narodowych państw, w których aktualnie mieszkają. Można otrzymać obywatelstwo jakiegoś kraju, ale narodowości narzucać nie wolno. To się łączy z pojęciem asymilacja, lecz ta może być tylko dobrowolna.
                    Nie rozumiem także jak może herb Opola pokazywać, nawet symbolicznie, "polityczne myślenie Slązaków"? Jakich Slązaków? Bo przecież oni nie są i nigdy nie byli jednolici. Herb nie ma kolorów piastowskich, pół orła (bez korony!) i krzyża również nie takie, nawet flaga Górnego Sląska przypomina kolorystycznie barwy narodowe Ukrainy i Szwecji. Kolory niemieckie (złoto-czarne) ma co najwyżej herb Dolnego Sląska, czarny orzeł na złotym tle z rozpiętym między skrzydłami srebrnym sierpem. Wyjaśnij proszę, co uznajesz za "polityczne myślenie Slązaków"? I jakich?
                    Zaś Twoja sugestia, że Adolf Hitler chciał po wojnie wszystkich Górnoślązaków wysłać na Ukrainę, zaskoczyła mnie. Kto pracowałby w przemyśle górnośląskim? Co robiliby śląscy robotnicy na ukraińskich stepach? A może chodziło o rolników? P
                    • Gość: Honoratka Re: Do theo IP: *.dip.t-dialin.net 05.10.10, 16:39
                      > nawet flaga Górnego Sląska przypomina kolorystycznie barwy narodowe Ukrainy
                      Uffff ta niewiedza !

                      Hopie: dyc ta ukrainsko fana pochodzi od naszyj górnoslonskiyj - serio.
                      • Gość: theo Re: Do theo IP: *.netcologne.de 06.10.10, 12:57
                        Do Honoratki
                        Droga Honoratko. Choć już podeszły w wieku, to nie wszystko jednak wiem. Dlatego napisałem, że barwy flagi górnośląskiej tylko "przypominają kolorystycznie barwy narodowe Ukrainy i Szwecji." Przypuszczałem, iż podobieństwo w kolorach flag ukraińskiej i szwedzkiej wzięło się stąd, że założycielami Rusi Kijowskiej byli szwedzcy Waregowie - Rusowie. Ale to tylko grubymi nićmi szyta teoria. W czasach komunistycznych historiografia radziecka forsowała pogląd o autochtoniczności genezy Rusi, która upadła jednakże razem z komunizmem. Przyznaję, że nie potrafię sobie wyobrazić, w jaki sposób doszło, jak piszesz, do przetransportowania kolorów flagi górnośląskiej na Ukrainę. Droga odwrotna wydaje mi się być bardziej prawdopodobną, a to z powodu, iż Wikingowie skandynawscy na swoich łodziach pływali także po rzekach obecnej Polski, pozostawiając sporo śladów, w tym kilka nazw miejscowości nadrzecznych na Sląsku.
                    • Gość: gosc Re: Do theo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.10, 16:54
                      Jeżeli chcesz odpowiadać na cudze posty to najpierw chłopie uważnie je przeczytaj bo póżniej wychodzisz chcąc nie chcąc na analfabetę wtórnego.Nie wmawiaj mi ,że ja porównałem Powstańców Wielkopolskich do M.N. bo ci pierwsi poprzewracaliby się chyba w grobach. Napisałem wyrażnie 90 % ówczesnych poznaniaków kolaborowała z Niemcami.Powtarzam KOLABOROWAŁA.Rozumiesz co to znaczy? i jaki im te skur....ny zgotowały w ten sposób los od stycznia 1940r.Reszta Polaków 90 tyś to właśnie Polacy z krwi i kości z pośród których bardzo wielu poszło do powstania oddając życie.Członkowie tej tzw.M.N. są tyle samo warci co ówcześni kolaboranci z Powstania Wielkopolskiego.Jak tylko mogą zamazują w Opolu ślady świadczące o ich polskości.Zwróć uwagę gdzie stoi kamień ze znakiem Rodła i tabliczką po nim a gdzie powinien stać.Dlaczego w M.Ś.O nie ma już wystawy poświęconej rodłakom.Wypowiedzi tych pseudo Niemców na temat Powstań Śląskich uważających się chyba za wyrocznię historii tez ziemi. Ja sam pochodzę w połowie z rodziny śląskiej dlatego doskonale wiem ,że nie ma żadnych podziałów na Ślazaków Niemieckich czy Polskich od zawsze.Ten podział jest sztuczny i istniał już przed wojną a robili go sami Ślązacy.Takiego podziału nie stosowało nigdy do chwili obecnej państwo niemieckie bez względu na historię tej ziemi .Jednocześnie prawdą jest też ,że Niemcy nigdy nie traktowali Ślązaków\Górnoślązaków\ na równi ze swoimi obywatelami wyrażając się czasami wprost o Górnoślązakach -Oni są dla nas popychadłem .Paszporty niemieckie członków tzw.M.N.i nie tylko nie mają tu nic do rzeczy.Dla członków tzw. M.N. Niemcy mieszkający na Dolnym Śląsku przed wojną a Górnoślązacy to to samo.Takimi bzdurami karmieni są młodzi ludzie którzy wierzą w takie bzdury bez zająknięcia.To jest właśnie jeden z przykładów podwieszania się pod Niemców. Co do niedoszłego przesiedlenia Górnoślązaków na Ukrainię.O tym na szczęście nie fakcie uczono na ostatnim roku Uniwersytetu w Berlinie \czy na innych nie wiem\w czasie wojny podczas której uczelnie funkcjonowały praktycznie normalnie.Nie dziwię się ,że nigdy nie słyszałeś o tym fakcie.Ostatnia wojna kryje jeszcze bardzo przeróżnych tajemnic.Jedną z nich jest np. niedoszła akcja porwania Hitlera w 1943r przez Anglików.Szczegóły świat ma poznać dopiero po roku 2017, zapewniają Anglicy.Jeśli chodzi o herb Opola to bardzo proste pół polaka ,pół niemca.Tak właśnie dzielą się sami Ślązacy.Może napiszesz, dlaczego nie stosuje takiego podziało państwo niemieckie ? Ja na ten temat mam swoje zdanie ale najpierw chciałbym poznać Twoje.
                      • Gość: theo Re: Do theo IP: *.netcologne.de 06.10.10, 11:57
                        Trudno dyskutuje się z ludźmi pozbawionymi ogłady. Twoje porównania i niektóre zwroty są obraźliwe, ale składam je na karb Twej niewiedzy historycznej. Operujesz komunałami, i to tak zdecydowanie, jakby to było słowo święte. W Twych wywodach brakuje dowodów i to jest ich słabością. Dlatego nie upoważnia Cię to do twierdzenia, że od zawsze "nie ma żadnych podziałów na Slązaków niemieckich, czy polskich". A przecież istnieją również Slązacy czescy a nawet śląscy! Czy dociera do Ciebie fakt, że nas Slązaków (Sleenzane) wymieniano już w dokumentach z 845 roku (Geograph Bawarski), podczas gdy Polacy pojawili się na scenie historii dopiero przeszło 120 lat później? Czy znowu mam cytować polskich historyków i językoznawców potwierdzających ten fakt? Polskich!
                        Ja nie wierzę, jak twierdzisz, że członkowie Mniejszości Niemieckiej uważają się za pół Polaka. Nie należę do M.N. lecz rozmawiałem z wieloma jej członkami, nie wszystkimi bo to niemożliwe, i żaden z nich nie uznawał siebie nawet za ćwierć Polaka. Wszyscy są obywatelami państwa polskiego, no bo jakiego mieliby być, ale obywatel to nie członek narodu, choć ma te same prawa.
                        Zarzucasz mi, iż niedokładnie czytam Twoje teksty, co nie odpowiada prawdzie. Te różnice wynikają z odmiennej interpretacji pojęć. Dla mnie członkowie M.N. to Slązacy niemieckiego pochodzenia, gdyż od kilkuset lat przynajmniej, zamieszkiwali Sląsk i wszyscy, z wyjątkiem tych urodzonych po 1945 roku, rodzili się na Sląsku niemieckim. Niektórzy w czasach kiedy Polska, na własne życzenie, zniknęła z mapy Europy. Wielu to potomkowie sprowadzonych przez książąt śląskich Niemców, którzy się dość szybko zeslawizowali. Dla Ciebie są to "to Polacy z krwi i kości, podwieszający się pod Niemców" (Twój wpis z 02.10.10). A 03.10.10 pisałeś, że 1/3 mieszkańców Poznania, ci biorący udział w powstaniu, "to właśnie Polacy z krwi i kości". Pozostałe dwie trzecie na ten honor nie zasługiwało. Mój wniosek jest taki, że Ty uważasz, iż o Polskę to trzeba walczyć, przelewać krew i ginąć. Ale tak nie myślał i nie myśli żaden Slązak. My Slązacy mamy mentalność plebejską, jak Czesi. Obce nam są szlacheckie duperelki, tytulatura i wywyższanie się. Polecam Ci artykuł "Jak Pepiki Kamieniec ratowały" w tygodniku "Polityka", nr 31/2010. To także o naszej, śląskiej mentalności. Ano właśnie, dlaczego nie uwzględniasz czeskiej historii Sląska? Jest tyle śladów w śląskim języku, nazewnictwie osobowym i miejscowym, że odrzucić ich nie sposób.
                        Na koniec odpowiem na pytanie dlaczego podziału "pół Polaka pół Niemca" nie stosuje rząd niemiecki. Z tych samych powodów, dla których Polska i Ty tego podziału nie uznajecie. Rząd niemiecki widzi w M.N. Niemców, rząd polski i Ty jesteście odmiennego zdania. Szkoda, że nas Slązaków dopiero niedawno o to pytano. Przeszło sto kilkadziesiąt tysięcy uznało, że nie są ani połową Polaka, ani połową Niemca, lecz w całości Slązakami. I to jest piękne.
                        • Gość: Slazak Re: Do theo IP: *.dip.t-dialin.net 06.10.10, 14:19
                          Bardzo ciekawe te wywody panie RAS-isto. Jakiz to byl Niemiec skoro przed wojna niemieckiego nie znal.Przeciez w podopolskich wioskach poslugiwano sie wylacznie gwara, Slazacy modlili sie po polsku , preznie dzialaly mniejszosciowe (polskie) szkoly: Podziwiac nalezy Slazakow ze przez tyle lat nie pozwolili sie zniemczyc, tym bardziej nie rozumiem ich postawy dzisiaj, ta cala mniejszosc niemiecka czy ten smieszny RAS.Widzisz pan ,nawet "krol" Fryderyk zwraca sie w jednym z pierwszych edyktow do Slazakow po polsku, Slazacy zawsze byli postrzegani przez nich jako Polacy . Sam pochodze z podopolskiej miejscowosci, pradziadek moj walczyl w powstaniach, jak wielu innych Slazakow, widac wiec ze nie chowali glowy w piasek jak pan twierdzisz.
                        • Gość: gosc Do theo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.10, 16:51
                          Mnie w dalszym ciągu nurtuje pytanie\na które mi nie odpowiedziałeś\ z poprzedniego mojego wpisu -dlaczego państwo niemieckie nie stosuje do chwili obecnej podziału\co jest faktem\ na Ślązaków niemieckich i polskich?.Ja wiedzy na ten temat nie posiadam żadnej choć oczywiście mam własne zdanie na ten temat.Taki podział istniał już przed wojną i trwa do tej pory na Śląsku. Jeżeli jesteś w stanie na nie odpowiedzieć argumentami bo tylko wtedy taka odpowiedz ma sens, to proszę odpowiedz.
                          Dajmy sobie spokój z Powstaniem Wielkopolskim bo jak widzę ciągle coś mi sugerujesz pomimo ,że napisałem Tobie -dlaczego koń ma cztery nogi.
                          P.S. Dziadek mój od pokoleń Ślązak\Górnoślązak\ z tej ziemi był przed wojną rodłakiem ,natomiast część jego rodziny \moje kuzynostwo -urodzone w czasie wojny\\ od ponad trzydziesty lat mieszka w Niemczech.Wyjeżdzając do Niemiec byli uważani przez państwo Niemieckie za obywateli Niemiec,choć oni sami do dziś za Niemców się nie uważają.W samych Niemczech z kolei jest bardzo dużo Ślązaków z opolskiego, mieszkających tam od lat uważanych przez państwo niemieckie za swoich obywateli,którzy wyjeżdzali z Polski jako Niemcy a po pewnym czasie wstąpili do Związku Polaków w Niemczech z siedzibą w Bochum.
                          Dziwne ,że będą Ślązakiem nie wiesz ,że wielu członków tzw. M.N. miała dziadków i pradziadków w Związku Polaków w Niemczech przed wojną a dziś o tym fakcie milczą jak zaklęci.Skoro ja takich farbowanych Niemców znam to Ty zapewne także.
                          • Gość: RRRRRR! Re: Do theo IP: *.dip.t-dialin.net 06.10.10, 20:38
                            > Dziadek mój
                            Wybacz Baris Iwanicz, ale zdradzasz sie co kilka slów: po prostu nie jestes Slazakiem, nikt ci w to nie uwierzy. Ja tez nie udaje Ruska, bo to nie przeszlo.
                          • Gość: theo Re: Do theo IP: *.netcologne.de 08.10.10, 06:27
                            Wszystkim, którzy pragną mnie zaszeregować do jakiejś organizacji, ruchu czy związku, przypominam, że nie należę do Mniejszości Niemieckiej, Ruchu Autonomii Sląska, Związku Ludności Narodu Sląskiego i czego tam jeszcze. Co najwyżej, z uwagi na mój wiek, mógłbym należeć do Kabaretu Starszych Panów, gdyby nie to, że ten już nie istnieje, a ja nie potrafię być śmiesznym i rozbawiać ludzi.
                            Moi dwaj adwersarze (Gość gość i Gość Slązak) pytają, co to za Niemcy, którzy nie mówią po niemiecku? No i co z tego? W czasach PRL-u w szkołach uczono wyłącznie po polsku, a za używanie wówczas języka niemieckiego na Sląsku karano. Ale dawniej Slązacy znali, w większym czy mniejszym stopniu ten język, co wyczytać można w książce, pamiętniku Edwarda Jelenia pt. "Pamiętnik górnika", pisanym od 1930 roku, a wydanej w Polsce w roku 2002. Pisana jest po polsku, lecz zawiera liczne wtręty niemieckie pisane gotykiem. Ponieważ Jelen słabo znał polską gramatykę, co mu można wybaczyć, roi się w niej od błędów (ortografia, stylistyka). Książka, w której wydrukowano fotokopie oryginalnych kartek pamiętnika, umieszczono także poprawiony tekst we współczesnym języku polskim. Poprawiono w nim także nazwę miejscowości urodzenia Jelenia, który pisze "we Wielkiem Dubensku", a w tłumaczeniu użyto nazwy obowiązującej od 1922 roku i napisano "w Dębieńsku Wielkim". Nazwa Dubensko jest czeska i najstarsze zapisy tej nazwy to z 1306 roku Dubensco, a z 1679 Gross Dubensco (od czeskiego "dub" - dąb). Jak widać Niemcy nie zgermanizowali oryginalnej czeskiej nazwy, za to Polacy owszem, spolszczyli.
                            Mała uwaga w temacie używany język. Czy wszyscy, wszystkie narody mówiące po angielsku to Anglicy? A mówiący po hiszpańsku, niemiecku, rosyjsku, francusku, portugalsku to Hiszpanie, Niemcy, Rosjanie, Francuzi, Portugalczycy? Dlaczego więc ci, którzy używają języka polskiego lub jego dialektu, muszą być Polakami? Odpowiedź jest prosta. Maniakalne wręcz przekonanie polskich "prawdziwych patriotów" o wielkiej Wszechpolsce i wstydliwy fakt, o którym pisał historyk warszawski Janusz Tazbir w szkicu "Ilu było Polaków w Polsce?", gdzie dowiódł, iż byli oni w swym państwie, szczególnie w imperium Jagiellonów i Rzeczpospolitej Szlacheckiej, zawsze mniejszością narodową! Trzeba przecież jakoś to wyrównać.
                            Jeszcze słów kilka o członkach M.N., których dziadowie i pradziadowie należeli do Związku Polaków w Niemczech, a teraz o tym milczą. Nie wiem jak oni, ale ja odpowiadam tylko za siebie. Moi dziadkowie, z którymi rozmawiałem, moi pradziadkowie, których znam tylko z opowiadań, żyli w innych czasach, w innej rzeczywistości. Ich poglądy potrafię uszanować, ale nie ukształtowały one mojej osobowości. Do moich przekonań dochodziłem sam i tylko ja jestem za nie odpowiedzialnym. Nawiasem mówiąc, żaden z nich, poza jednym, nie uważał się za Polaka, mimo iż niektórzy nosili nazwiska słowiańskie. Lecz akurat ten jeden nosił nazwisko czysto z niemiecka brzmiące.
    • Gość: Marlena cera Trudy BRAWO N.Rasch ! IP: 213.139.155.* 30.09.10, 14:05
      jw.
    • mr.superlatywny nastepny przyklad polskiej pseudonaukowosci : 03.10.10, 18:53
      wyborcza.pl/1,76842,8113533,Jak_upamietniac_III_powstanie_slaskie.html

      Smieszny ten artykul, smiesznie glupie te komentarze polskich "objektywnych" "speców":
      podug tej "logiki" Slazacy mogliby swietowac to trzecie "powstanie", bo propolska strona je prze-gra-la. Mogliby tez switowac 1.9.39 i nie wiem co jeszcze, np. rozbiory Polski (w których brali udzial jako zaborcy).


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka