michalinka239
31.07.12, 12:54
Może zacznę od początku.Kilka lat temu zaciągnęłam kredyt ( na operacje mamy) przez dwa lata sumiennie spłacałam, potem straciłam pracę i miałam dorywcze zajęcia ale bez umowy ,zamiast dogadać sie z bankiem zaczęłam kombinować i szukać tzw. pożyczek prywatnych by pokryć ten kredyt naiwnie sądziłam że to mi się uda.Na moje nieszczęście uzyskałam taką pożyczkę niestety raty były kosmiczne 700zł miesięcznie , do tej pory nie wiem jak mogłam się na to zgodzić. Spłaciłam kilka pierwszych rat ale zostały mi trzy , wtedy zaszłam w ciążę, nie mogłam wykonywać pracy ponieważ groziło mi poronienie, natomiast zasiłek mi przysługiwał ponieważ nie miałam umowy o pracę. Wiem że z bankiem można negocjować raty, warunki spłaty to niestety jest instytucja, firma prywatna która działa na krawędzi prawa. Mimo iż prosiłam ich o zrozumienie, rozłożenie tego na mniejsze raty odpowiedź dostałam negatywną . Założono sprawę sądowa , w tej chwili Ci ludzie maja już tytuł egzekucyjny z klauzulą wykonalności. Mam czas do poniedziałku dokonać wpłaty w przeciwnym razie komornik wejdzie mi do domu. W tej chwili jedyny dochód mój i maluszka to alimenty w kwocie 400złotych i 300 które zarabiam sprzątając u starszej Pani mieszkającej obok. To nie tak że chce te pieniądze wyłudzić, ja chce je oddać , ale dla mnie realna kwota to 100-150 zł miesięcznie nie więcej. Z firmą nie mogę się w żaden sposób porozumieć , a nie chcę by komornik zakłócał spokój mojemu dziecku, ty bardziej że kredyt ten wzięłam w tajemnicy przed mężem ( jesteśmy w separacji ponieważ znęcał się nade mną , ) wówczas byłam w stanie utrzymać się samodzielne teraz niestety mieszkamy w jednym mieszkaniu. Mój mąż jest bardzo porywczy i jeśli dowiedziałby sie o tym gotów byłby mnie chyba zabić , on żałuje mi pieniędzy na wszystko wydzielał nawet na jedzenie dla dziecka dlatego wystąpiłam o alimenty. Wiem ze może się to wydawać dziwne ale ale ja po prostu się boję , chce wpłacić im te pieniądze, uwolnić się i zacząć z czysta kartą