Dodaj do ulubionych

Szukamy domu dla 2 kudłatych psiaków po powodzi KR

23.08.10, 13:41
Kochani, uderzam gdzie tylko się da w tony żebracze z prośbą o
pomoc. Sprawa wygląda tak: mam Klony. Psie klony, klonami nazwane w schronisku
ze względu na niezwykłe podobieństwo :) Trafiły do nas na tymczas w dniu
ewakuacji zagrożonego powodzią schroniska na Rybnej w Krakowie.

Klony są świetne, piękne, sympatyczne, wesołe, czujne, ale uległe, mądre, i
głupiutkie zarazem ;) i w ogóle najwspanialsze na świecie. Wszędzie za mną
chodzą, nawet do toalety nie daję rady pójść sama, uwielbiają głaskanko,
spacery, cieszą sie ze wszsytkiego :) A mimo to nikt ich nie chce A ja nie
mogę ich zostawić na zawsze z różnych różniastych powodów. Raz, że pojawiają
się naciski rodzinne, dwa, że jeden z moich kotów wyprowadził się przez Klony
na strych (Klony są nieagresywne dla reszty kotów, tylko ta jedna kociczka to
akurat taka strachula), trzy, ze odkąd pojawiły się Klony zaostrzyły mi się
objawy alergii, wróciła astma, nasiliło się AZS i wszelkie podobne
dziadostwa... Nie wiem jak długo psiaki będą mogły jeszcze z nami zostać :(

Bardzo nie chcę jednak oddawać Klonów z powrotem do azylu (choć początkowo
takie przecież było założenie...), bo one dopiero w domu, przy ludziach, się
otwarły. W schronisku były uważane za "nieadopcyjne" i spędziły tam 3 lata,
podczas kórych nikt się nimi nie zainteresował, nawet na spacer ich nie
wyprowadzano :(
Szukam więc Klonom domu, z marnym skutkiem jednak :(

Dlatego proszę Was o pomoc - może któraś z Was chce przygarnąć dwa cudne
psiaczki? A może zna kogoś, kto chciałby je przygarnąć? One nie są duże - ważą
raptem po ok. 12 kilo. Mają podobno ok. 3 i 7 lat, choć nasz wet uważał, że są
bardziej zbliżone wiekiem do siebie. Są całkowicie zdrowe, zaszczepione,
odrobaczone i prawdopodobnie wykastrowane (w razie czego - wykastrujemy je
przed adopcją). Nie są agresywne i wobec dzieci/innych psów są uległe
stuprocentowo, choć potafią narobić rabanu, jak ktoś nieproszony wchodzi do
domu (zawsze obszczekują znajomych, teściów i moją mamę, jak wchodzą sami do
domu, po zapukaniu tylko). Mogą trafić do domu gdziekolwiek w Polsce,
niekoniecznie w Krakowie, bo w razie potrzeby zawieziemy je nawet nad morze :)
Aha, własnie, Klony bez problemu jeżdżą w samochodzie - nie wymiotują, tylko
leżą sobie w bagażniku i co jakiś czas wyglądają do przodu, zerkając co jest
grane :)
Klonowym opiekunom mogłabym zapewnić jakąś pomoc finansową w zakupie
karmy i takich tam (choć nie jedzą dużo, a póki co odpukać, są zdrowe, więc
koszty z nimi związane są minimalne), bo pieniądze rzecz nabyta, zawsze mogę
więcej popracować, żeby Klonom nie brakowało :/ Jesli trafiłyby do Krakowa -
mamy super lecznicę, w której lekarze biorą od nas grosze w porównaniu do
innych (leczymy tam masę zwierzaków naszych, tymaczasowych, znajd i różnych
takich :)), mogę też zabierać je w razie czego osobiście, żeby czasowo
odciążyć opiekunów... Nie wiem co jeszcze mogę zaoferować, ale generalnie -
jeśli byłaby potrzebna pomoc - możnaby na nas liczyć :)

A jeśli nikt z Was nie szuka psich towarzyszy - może mogłybyście popytać, czy
ktoś znajomy nie chciałby ich przygarnąć? Może mogłabym Was prosić o wysłanie
paru maili z reklamą Klonów ;) albo o umieszczenie informacji o nich w
sygnaturkach na forach, albo na blogach/blipach/facebookach? W razie czego,
przygotowałam nawet gotowe do przeklejenia banery wraz z kodem html... Mam też
ogłoszenia, które wystarczy tylko ściągnąć i wydrukować, a potem rozwiesić
gdzie się da i gdzie można. Są też gotowe jakieś robocze ulotki.

Jeśli ktoś mógłby nam pomóc, wszystko to da się znaleźć na Klonowej stronie, w
pierwszym wpisie:

marisella.pl/klony/


Klony mają też wątek na dogomanii, założony przez ich schroniskową opiekunkę:

www.dogomania.pl/threads/187292-Atak-morderczo-sympatycznych-Klon%C3%B3w-czy-musza-wrocic-do-schroniska


Na początku wątku wypowiada się ona, potem jest parę słów ode mnie.

Jesli moglibyście nam pomóc, to byłabym dozgonnie wdzięczna. Lisio i Owiec
będą u mnie mogli zostać tylko do początku sezonu grzewczego, czyli pewno nie
dłużej, niż do końca września. Stąd sprawa poszukiwania domu stałego robi się
pilna, ale urządzałby nas też dom tymczasowy, który byłby w stanie dać Klonom
azyl do wiosny (wtedy mogłyby wrócić do nas...)

Tu jest mnóstwo zdjęć psiaków:

picasaweb.google.pl/MajeczQa/KLONYDoAdopcji#


Z góry bardzo Wam dziękuję, za każdą pomoc i choćby wspierającą
myśl :)
Obserwuj wątek
    • marisella Aktywne linki: 23.08.10, 13:42
      Aktywne linki do stron Klonowych po kolei:

      marisella.pl/klony/

      www.dogomania.pl/threads/187292-Atak-Sympatycznych-Kudlatych-Klon%C3%B3w-PILNIE-DT-DS-inaczej-wr%C3%B3ca-do-schrn

      picasaweb.google.pl/MajeczQa/KLONYDoAdopcji#
      • marisella Linki raz jeszcze 23.08.10, 13:45
        A tu testujemy aktywne linki:

        marisella.pl/klony/
        www.dogomania.pl/threads/187292-Atak-Sympatycznych-Kudlatych-Klon%C3%B3w-PILNIE-DT-DS-inaczej-wr%C3%B3ca-do-schrn
        picasaweb.google.pl/MajeczQa/KLONYDoAdopcji#
    • marisella Hop hop! Nadal szukamy domku... :( 01.09.10, 10:56

      • czumczum Re: Hop hop! Nadal szukamy domku... :( 08.09.10, 10:37
        A czy można wziąć je oddzielnie? dwa pieski to dla mnie za dużo.
    • ofelia1982 Re: Szukamy domu dla 2 kudłatych psiaków po powod 09.09.10, 14:18
      Marisello, ja niestety w tym momencie życia nie mogę mieć psa/ów, choć bardzo o tym marzę. Ale podziwiam Cię za to, że nie byłas obojętna i mam nadzieję, że Klony nie wróca do schroniska. popytam wśród znajomych

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka