elwirar24
03.11.05, 23:20
obok mojego domu, z innego domu wyprowadzila sie firma. i wiecie co....az
serce peka-zostawili na łaskę losu pieknego, młodziutkiego bernardyna.jest
zadbany, kochany ale całe dnie spedza sam, na dworzu.karmimy go, ale jest
sam. jesli za jakis czas nikt go nie zechce, zadzwonie do schroniska.blagam,
pomozmy mu.jest cudowny, nie agresywny.juz wczesnie ktos go wyrzucil z
domu,oni go przygarneli, ale firma padla.nie ma budy, tylko miejsce pod
schodami.robie co moge, ja i moi sasiedzi, ale wszyscy mamy po dwa
psy.pomozcie prosze, zrobmy razem cos dobrego i znajdzmy zwierzaczkowi dobry
dom, please.siedzi tam sam dzien i noc.naprawde chcialabym aby nie trafil do
schroniska.ma okolo roku.jesli ktos chcial przygarnac to dam namiary do siebie
.lokalizacja saska kepa.