nersik
13.12.06, 20:17
Poszukuję kogoś, kto ma serce i mieszka w okolicach Annopola, Kraśnika,
Lublina. We wsi Rachów Stary na własnej działce opiekuje się 200 psami
samotna starsza pani. Jest szykanowana, jej psy są trute. Jednocześnie wciąż
podrzucane są jej kolejne pokiereszowane psy (ciekawe, czy to ci
sami "ludzie"?). Bardzo, bardzo je kocha, jest coraz słabsza, strasznie
przeżywa każdą psią śmierć. Boi się, co zrobią jej psom, kiedy odejdzie?
Pilnie potrzebna jej stała, regularna ochrona, wsparcie. Także (a może
najważniejsze) - PRESJA na lokalne władze i instytucje publiczne!!! Może
znacie kogoś z okolic (ja mieszkam w Warszawie i staram się pomóc na
odległość). Proszę o kontakt! Agnieszka agnerss@op.pl