Dodaj do ulubionych

Wątek sentymentalny

30.11.05, 11:48
ciekawa jestem kiedy i w jaki sposob trafiliscie na to forum. czy wryl Wam
sie w pamiec jakis konkretny watek, osoba,sytuacja, cos o czym nie potraficie
zapomniec...

skoro pytam, to moze zaczne...

jako czytelniczka papierowej wersji Gazety nie sadzilam, ze mam cos do
odkrycia na jej portalu.ale raz przeczytalam cytowana wypowiedz
internauty,ktora bardzo mnie rozsmieszyla.oczywiscie nie byla to wypowiedz
depresanta. weszlam na portal gazeta.pl i od razu zostalam stalym bywalcem.
to bylo na poczatku 2003 r.
dosc szybko odnalazlam to forum, jako ze depresja nie jest mi niestety obca.
mialam inny nick,logowalam sie zreszta rzadko, raczej wchodzilam jako gosc
pod roznymi imionami.

a teraz moje wspomnienie
zaangazowalam sie dosc silnie w watek pewnego desperata, ktory konsultowal
wysokosc smiertelnej dawki. wydawal sie bardzo zdeterminowany. sprawa miala
swoja dramaturgie, trwala dosc dlugo. chlopak pojawial sie i znikal trzymajac
nas w niepewnosci, czy jeszcze zyje. pod koniec podal link do swojego bardzo
smutnego bloga, w ktorym pozegnal sie z bliskimi, terapeuta czy lekarzem.
byly tam rozne konkretne namiary, adresy, telefony. dla mnie szok.juz go
wlasciwie pochowalam...

po jakims czasie wrocil. opisal jak go w miare szybko znalezli i odratowali.

historia kosztowala mnie mnostwo nerwow, uznalam ze nie mam wystarczajacej
odpornosci aby tu zagladac i przez dobrych kilka miesiecy omijalam forum
szerokim lukiem. ale przy kolejnym nawrocie depresji wrocilam...

a jak bylo z Wami?
t.
Obserwuj wątek
    • lucyna_n Re: Wątek sentymentalny 30.11.05, 12:24
      Mąż podeslal mi linka , bo już nie mógł ze mną wytrzymać

      Na dzień dobry daliśmy sobie z niejakim Ryzykantem1 kilka "bęcek" i spodobało mi się:)
      • anatemka Re: Wątek sentymentalny 30.11.05, 12:42
        nie pamiętam kiedy tu trafiłam, forum pewnie znalazłam w spisie . Bardzo długo
        nic nie pisałam, nawet jak zaczęłam się udzielać na zamkniętym forum
        depresyjnych, to nie miałam odwagi tu pisać. Bo niby ktoś mógł mnie rozpoznać.
        Teraz mi to wisi.
        • zomiren Re: Wątek sentymentalny 30.11.05, 13:48
          Witam kiedys,juz sie udzielalem na forum pod innym nickiem,zapomnialem go wiec
          sie zarejestrowalem pod nowym,a odnalazlem te forum szukajac w google
          informacji o jakim leku.Pozdrawiam
          • lucyna_n Re: Wątek sentymentalny 30.11.05, 14:04
            Suchy!!
            • anatemka Re: Wątek sentymentalny 30.11.05, 14:18
              gubię się w tych setkach alternatywnych nicków, lubię wiedzieć kogo czytam, a
              tak tylko mogę się domyslać. brrr
              • zyrafa46 Re: Wątek sentymentalny 30.11.05, 14:38
                Używanie coraz to nowych nicków to jest chyba strach. Może warto się przemóc i
                nie bać się. Jesteśmy TU przeciez anonimowi. Tak czy tak. Może warto kroczek
                poo kroczku pozbywac się strachów
    • micaela Re: Wątek sentymentalny 30.11.05, 17:28
      na forum zostalam doprowadzona przez jedna z osob tu zadomowionych, z ktora
      zreszta jestem dosc blisko spokrewniona.wpadam tu rzadziej niz bym chciala, ale
      nie sama depresja czlowiek zyje:-)
      wzruszyla mnie najbardziej sprawa Aidki. myslalam o zrzutce na laptopa dla niej
      i nawet gdzies o tym wspomnialam, ale przeszlo bez echa:-(
      pozdrawiam wszystkich
      • anatemka Re: Wątek sentymentalny 30.11.05, 17:37
        to ja poproszę o zrzutkę na laptopa dla mnie
        • normaalka Re: Wątek sentymentalny 30.11.05, 17:43
          Zawsze wołają kasy, gdy nie śmierdzę groszem, a może to jest odwrotnie?
          • kierowca.autobusu Re: Wątek sentymentalny 30.11.05, 17:51
            Organizowanie zrzutki wsrod nieznajomych dla nieznajomej nic nie kosztuje. Ja
            wole dawac wiedząc komu daje.
        • zyrafa46 Re: Wątek sentymentalny 01.12.05, 11:18
          Ja poproszę o ciepłe skarpety.


          Czy to moja wina, ze mam TAKIE nogi?
          Żyrafa



          cicho: do sprawy Aidki podeszłabym poważniej, choć nie znam jej, tylko czytam
          tu.
    • morot Re: Wątek sentymentalny 30.11.05, 18:02
      To było w pazdzierniku 2004. Wykładowca na uczelni zlecił mi przygotowanie
      referatu o tworzczosci Dostojewskiego. Szukajac materialow w sieci wklepalem do
      wyszukiwarki "Idiota" i na pierwszej pozycji pokazały mi się post o0oo z linkiem
      do tego forum.
      • micaela Re: Wątek sentymentalny 30.11.05, 21:01
        ha ha ha, tak to bylo z kretynem i Lepperem, ewentualnie Giertychem
        ciekawe co Ci ten o0oo zrobil, ze tak go zapamietales
    • rochery Re: Wątek sentymentalny 30.11.05, 22:38
      Zajrzałam tutaj z ciekawości na początku 2003 roku. Pamiętam, że była wtedy
      mowa o człowieku,którego bardzo lubię.A właściwie o dwóch moich ulubieńcach ;-)
      Wdałam się w dyskusję i co jakiś czas zaglądałam na forum.
      Był taki czas kiedy, bądźmy szczerzy- dopadło mnie uzależnienie od czytania
      postów i pisania coś 'from time to time'. Potem mi przeszło. Obiecałam sobie,
      że już tutaj nie powrócę. Ale przyrzeczenia bywają złudne. Czasem.
      To forum było (używam czasu przeszłego, gdyż obecnie rzadko biorę aktywny
      udział w kreowaniu image'u forumowego) chyba jakąś próbą porozumienia się
      z "wyobrażonymi osobami". Pisząc na forum internetowym nie widzi się twarzy,
      mimiki czy gestów rozmówcy. Nie słyszy się barwy jego głosu. Nie zna się jego
      wieku ani pochodzenia. Nie można dostrzec dyskretnego uśmiechu, smutku ani łez.
      Oczywiście pomijam sytuacje, kiedy ktoś wyraża własne uczucia ogólnie
      przyjętymi znakami. Znaki te nie oddają jednak głębi przeżywania. Zresztą na
      przykład taki wielokropek, bywa rozmaicie rozumiany przez różne osoby.

      Na forum pisze się zazwyczaj słowa poddane wcześniej 'własnej cenzurze', często
      odmiennie pojmowanej niż cenzura moderatora społecznego czy admina. Stąd wiele
      nieporozumień wynikających z poczucia niesprawiedliwego usunięcia czyjegoś
      wpisu. Zauważyłam, że ludzie bardzo silnie identyfikują się ze swoimi wpisami
      internetowymi.
      Wypowiedzi elektroniczne są ponoć anonimowe, aczkolwiek mogłabym oponować z tym
      twierdzeniem.
      Forum to również zbiór myśli poszczególnych osób, tworzących wspólnie
      całościowy pejzaż- w tym przypadku- depresji. Cudze "wytwory słowne" mogą
      również stanowić inspirację dla czytających, pobudzając ich do rozmyślań,
      odkrywania nowych prawd o człowieku, który chyba nigdy tak do końca nie
      zostanie poznany.
      W końcu forum spełnia też funkcję "katharsis"- wyładowania na zewnątrz
      nagromadzonych w sobie przykrych emocji, nie odnajdujących ujścia w inny sposób.

      Na temat publicznej internetowej wymiany zdań możnaby jeszcze wiele napisać.
      Pozostanę jednakże przy tych paru refleksjach.

      Pozdrawiam,
      bywalec forum Depresja



      • tristezza Re: Wątek sentymentalny 01.12.05, 12:05
        prosby do sw.Mikolaja sa tu nie na temat, prosze sobie stworzyc w tej sprawie
        watek odrebny.

        a w ogole to jakos okropnie malo sentymentalnych na tym forum...myslalam, ze
        sobie sporo ciekawych historii poczytam, dowiem sie kto tu jest najdluzej... a
        moze racje ma Lucyna, ze pod tymi wszystkimi nickami kryje sie + - 5 osob?

        pozdrawiam wszystkich, a szczegolnie tajemnicza Rochery, ktora sie najbardziej
        przylozyla :-)
        t.
        • cyria Re: Wątek sentymentalny 01.12.05, 12:34
          Trafiłam na forum zupełnie przypadkiem,w trakcie poszukiwań czegoś tam w necie.
          Weszłam i zostałam,a raczej wracam ciągle.
          W różnych miejscach F.pozostawiłam wiele,wiele swoich myśli..czasami takich,
          które realnie nie zostaną nigdy wypowiedziane...,a ciążą nieco.
          Na F.odczytuję znajome problemy czy radości nazwane przez innych,znajduję
          refleksje pod,którymi mogłabym sie podpisać.
          Pomimo forumowej anonimowości i realnego oddalenia rozmówców bywa, że wyczuwam z
          wspólnotę i emocjonalną bliskość, a to mi pomaga w realnych zawirowaniach.

          Sentymentalnie i w skrócie to by było na tyle.
          Pozdr.


        • zyrafa46 Re: Wątek sentymentalny 01.12.05, 14:03
          Zajrzałam tu z ciekawości. Poczytałam, chciałam przytulić. Potem, czasem
          wymyśliłam sobie, ze sama się przystawie do przytulania. Ciepło TU, przyjaźnie.
          Tylko te zmieniające się nicki... To takie nieludzkie, nienaturalne.
          Elektroniczne i sztuczne i straszne. Przecież w życiu nie da się tak prosto.
          Ten kalejdoskop nicków to ucieczka przed życiem. Strach. Nawet TU. Gdyby nie
          to, byłoby bardziej swojsko, bardziej naturalnie, prawdziwie, po ludzku. Jeśli
          ktoś zachował sie nieładnie albo ma inny powód zmiany nicka. No nie wiem.
          Zawsze mozna przeprosić, coś napisać. Chyba, że nick jest silnym
          odzwierciedleniem aktualnego stanu ducha. Jesli TU pojawiłby sie nagle
          mokryxxx, każdy i tak wiedziałby z kim ma do czynienia ;-)).
          Alllle przynudziłam. Łłłłłaaaa. Dobrze Tu jest, powiem krótko.
          Choć smutek wielki :-(((((((. Moim marzeniem jest by nie było TU smutku.
          A znajomości zostały :-).
          Żyrafa
          • tristezza Re: Wątek sentymentalny 02.12.05, 11:06
            masz racje Zyrafo, ten kalejdoskop nickow jest dosc przygnebiajacy.
            pewnie kazdy ma swoje powody, zeby czasem zmienic,ale ostatnio niektorzy
            zmieniaja chyba codziennie. albo co drugi dzien...w tym watku np. jest Morot.
            zupelnie swiezy nick...obstalowal go po to zeby zakpic z oOoo? a moze sam nim
            jest i byl to post autoironiczny?
            fajniej byloby wiedziec z kim rozmawiamy... ja na poczatku tez chyba nie
            chcialam byc jakos rozpoznawalna, nie logowalam sie, zmienialam imiona. ale tez
            zagladalam dosc nieregularnie i nie aspirowalam do bycia stalym bywalcem. nick
            zmienilam raz, owszem ze strachu, ale przed zdrowymi..ten stary, malo i dawno
            temu tutaj uzywany sluzy mi na forach o tematyce spol-polit. a to dlatego, ze
            ta wyszukiwarka jest jak ubeckie archiwum. nie chcialabym, aby jakis zawziety
            polemista polityczny wyciagnal z tego archiwum moje "wariackie papiery" z braku
            lepszego argumentu...
            ale tutaj...raczej jednak sami swoi, w kazdym razie chyba nie powinno sie
            ukrywac za ciagle nowym nickiem. a ostatnio wiecej nowych niz starych, duzo
            takich z grubsza jednorazowych.
            szkoda
            t.
            • intusop Re: Wątek sentymentalny 02.12.05, 12:12
              tristezza napisała:

              > masz racje Zyrafo, ten kalejdoskop nickow jest dosc przygnebiajacy

              Pani Tristezzo, cierpi Pani na ksenofobie?
              • tristezza Re: Wątek sentymentalny 02.12.05, 14:51
                czyzby Pan Bero_bero vel Beretowy(?) vel... zmajstrowal sobie kolejny nick?
                podziwiam, dosc to pracochlonne..

                a co do ksenofobii, to swietnie Panu wiadomo, ze objawia sie ona niechecia do
                obcych. a Pan i Panu podobni hobbysci jestescie przeciez sola tego forum :-)
                pozdrawiam
                t.
                • intusop Re: Wątek sentymentalny 02.12.05, 15:23
                  a nie pieprzem? wszak pieprzymy jakby nam odpieprzyło.
                  • tristezza Re: Wątek sentymentalny 02.12.05, 15:37
                    szczerze mowiac myslalam o pieprzu, ale ze jestem za poprawnoscia polityczna
                    ostatecznie zdecydowalam sie na sol.

                    ale w gruncie rzeczy odpieprzylo nam tu wszystkim, no prawie wszystkim:-)
                    • piltoson Re: Wątek sentymentalny 02.12.05, 15:44
                      tristezza napisała:

                      > szczerze mowiac myslalam o pieprzu,

                      pikantnie sie Pani nicki kojarzą

                      > ale ze jestem za poprawnoscia polityczna
                      > ostatecznie zdecydowalam sie na sol.

                      i słusznie. dzieci też mogą czytajac
                      • tristezza Re: Wątek sentymentalny 02.12.05, 15:53
                        czy Pan produkuje nicki na skale przemyslowa?
                        • piltoson Re: Wątek sentymentalny 02.12.05, 16:46
                          nie, to tylko skromna manufaktura.
    • zoltanek Moje story 02.12.05, 10:47
      Fajnie, napisałem story ale się skasowało, super, po prostu super
      • tristezza Re: Moje story 02.12.05, 11:08
        Zoltanku, bardzo prosze, powtorz chociaz w wersji skroconej..
        • zoltanek Re: Moje story 02.12.05, 11:16
          ok, powtórzyłem, ale bardzo skruciłem, bo nie miałem siły jeszcze raz szystkiego
          pisać od początku. pozdrawiam!
      • zoltanek Dobra, jeszcze raz 02.12.05, 11:15
        Moja przygoda z forum to długa historia. Baśń pełna wzlotów i upadków, jak sen
        obfita w magie i psychopatyczne wizje. Jako purysta literacki, skrupulatnie
        dążący do wypełnienia konwencji, usilnie staram się napisać dobre zakończenie.
        Niestety moje życie to artysta nowoczesny, natchniony i stale nienasycony
        pismak, wierzący, że jego twórczość sprawia mi radość. Gdy ogromnym wysiłkiem
        woli pisze "...i żył długo i szczęśliwie", życie złośliwie dopisuje "...aż tu
        nagle". Nic dziwnego, że wizualizacja losu zawsze jawi mi sie jako obrzydliwy
        gość z ironicznym uśmieszkiem. Gdyby nie konwencja, już dawno napisałbym życiu
        zakończenie tragedii.
        Nie lękajcie sie o Wy zalęknieni. Znam dobrze możliwości przeciętnego
        depresiaka(słowo przeciętny całkiem nie pasuje, do nas, zupełnie
        nieprzeciętnych), dlatego swój nierealny życiorys postaram się zmieścić w forme
        zwięzłej pigułki. Co jak co, ale z przełknięciem pigułki, każdy z Nas radzi
        sobie świetnie :D.
        Na forum wlazłem przypadkiem. Szukałem miejsca, gdzie mógłbym pogadać z
        ciekawymi ludźmi bez konieczności poznawania ich realnie, z czym wtedy miałem
        wielki kłopot. Było to 3,5 roku temu, rzuciłem studia, spędzałem miesiące w
        jendym pomieszczeniu. Jako że, jedyną moją rozrywką intelektualną w owym czasie
        było łączenie kropek na suficie w nierealne fraktale, jedynym forum tematycznym
        odpowiadającym mym nikłym kompetencjom była "depresja".
        Objawiłem się jako "ryzykant1"(ten sam o którym nieco wyżej pisała Lucyna_n),
        spełniając w nierealu ukryte ambicje bycia człowiekiem nieprzeciętnym,
        czerpiącym z czary życia wielkimi chałstami :D
        W niedługim czasie zmieniłem nick na "zoltanek", bo ten odpowiadał bardziej
        mojej wrodzonej naturze. Zrzuciłem maske i w hyperprzestrzeni stałem sie tym,
        kim byłbym w realnym świecie, gdyby nie blokady fobii społecznej i depresji.
        Myśkle, że niewiele jest osób, które zawdzięczają tak wiele temu forum. Dziąki
        niemu odżyłem, na wiele chwil przełamkałem ograniczenia poznając w realnmym
        świecie mnustwo wspaniałych ludzi takich jak Patja, Lucyna_n, CptNiamo, Greta,
        oOoo, Fermina84....
        Myśle, że będe tu wpadał zawsze, nawet jeśli uda mi się napisać zakończenie o
        którym marze:
        "...żył długo i szczęśliwie, już zawsze białe konie i piękne kobiety u drzwi." hehe
        pozdrawiam
        • zoltanek Re: Dobra, jeszcze raz 02.12.05, 11:19
          oj pomyliłem sie, to było 2,5 roku temu :D.

          mam 21 lat tylko :D
        • tristezza Re: Dobra, jeszcze raz 02.12.05, 11:29
          slicznie napisane,Zoltanku, stanowczo powinienes zaczac parac sie literatura! o
          ile jeszcze tego nie robisz :-)
          a nastepnym razem kopiuj dluzsze teksty, wiadomo jak zawodne sa tu serwery
          pozdrawiam
          t.
          • zoltanek Re: Dobra, jeszcze raz 02.12.05, 11:31
            ojejku! to strasznie miłe co napisałeś. nie, nie param sie literaturą, studiuje
            matematyke i mam ścisły umysł. nigdy nie myślałem, że moge mieć w tym kierunku
            jakiekolwiek zdolności. naprawde tak myślisz, czy tylko z uprzejmości mnie
            komplemencjisz?

            pozdrawiam serdecznie
            • tristezza Re: Dobra, jeszcze raz 02.12.05, 11:46
              absolutnie naprawde tak mysle i uciekam do realu:-)

              a na serdeczne pozdrawianie ma tu copyright wiadomo kto...
              t.
              • zoltanek Re: Dobra, jeszcze raz 02.12.05, 11:48
                pan pompka :D
                • cyria Re: Dobra, jeszcze raz 02.12.05, 11:54
                  :))
                  zupełnie sympatyczny wątek...

                  więc
                  też

                  pozdrawiam serdecznie
          • zoltanek Re: Dobra, jeszcze raz 02.12.05, 11:31
            tak, teraz już zawsze będe pamiętał, żeby kopiować
        • lucyna_n Re: Dobra, jeszcze raz 02.12.05, 15:26
          weź, bo się poryczę, no...
          • suchyxxx Re: Dobra, jeszcze raz 03.12.05, 14:28
            Ja wlazłem tutaj myślac że są tu experci i pomogą mi.Nie było expertów ale w
            jakimś stopniu mi pomogliście.Byłem chory i ciekawy byłem czy sa fora o depresji
            i jak znalazłem to forum byłem uradowany że nie tylko ja na to cierpię/cierpiałem
            • zoltanek Re: Dobra, jeszcze raz 03.12.05, 15:02
              Suchyxxx, naprawde ciszysz sie, że inni cierpią ? :D
    • blue_a once upon a times 03.12.05, 14:39
      ;)

      zaczęło się dwa lata temu, początek leczenia, wklepywanie w wyszukiwarkę "depresja", na jednej ze znalezionych stron ktoś podrzucił linka tego forum. i już. jeszcze później (dobry znak) odkryłam, że są tu (na GW) inne, fajne fora.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka