Dodaj do ulubionych

Aaaa artystę przygarnę

IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.10.09, 23:03
widzialam te lokale w centrum i to jest ruina. Grzyb smierdzący, wilgoć. Dla
artystów nory?
Obserwuj wątek
    • agatakolacz Aaaa artystę przygarnę: miejskie lokale za złot... 13.10.09, 15:34
      Odpowiadając na wątpliwość Adama Ziajskiego dotyczącą deficytu lokali
      miejskich zdolnych do użytku - proponuję wszystkim zainteresowanym artystom,
      urzędnikom i dziennikarzom spacer w stronę Chwaliszewa, gdzie na skrzyżowaniu
      ulicy Woźnej z Mostową funkcjonuje od 6 X KontenerArt - alternatywa dla
      poszukiwań wolnych lokali niskoczynszowych w Poznaniu, wykorzystująca zalety
      architektury tymczasowej dla kultury i rewitalizowanej przez nią przestrzeni.
      Ideea KontenerArt postulowana jest przez Ewę i Zbigniewa Łowżyłów od 2006
      roku, kiedy to podczas debat o rewitalizacji Śródki wysunęli projekt
      kontenerowego miasteczka artystów, w któym w odpowiednio zaadaptowanych
      kontenerach mogliby mieszkać i otwierać pracownie czy sale wystaw, spotkań,
      koncertów.
      W 2008 roku pomysł zyskał aprobatę Miasta Poznań i ruszył na Placu Wolności,
      gdzie przez 10 październikowych dni gromadził codziennie setki mieszkańców
      chętnych do spotkań z kulturą. Koncerty, spotkania, wystawy, warsztaty,
      literatura, dialog – Wszystko to działo się w nowoczesnej, kontenerowej
      przestrzeni zaaranżowanej na placu w sercu miasta. Sukces pierwszej próby
      pozwolił na dofinansowanie jej na 3 kolejne lata, w wyniku czego KontenerArt
      stanął w tym roku na Chwaliszewie, realizując założoną sobie docelowa misję
      rewitalizacji miejskiej przestrzeni.
      Obserwując różnorodność niezależnych inicjatyw i środowisk twórczych w
      konfrontacji z brakiem miejsca i swobody dla ich realizacji, po raz kolejny
      zorganizowaliśmy strefę niezależnych działań i spotkań w zwykłych kontenerach
      budowlanych, zaadaptowanych do roli mobilnego centrum kultury . W efekcie,
      przez ponad 2 tygodnie, zaniedbany teren Chwaliszewa w Poznaniu, stał się
      miejscem prezentacji rozmaitych akcji artystycznych. Koncerty nagrywane na
      żywo, nowe czytanie literatury (cykl czytnik przeniesiony z do KontenerArt z
      "Głośnej Samotności", żywa korespondencja sztuk audiowizualnych (rozpoczęty w
      tym tygodniu cykl We Are the FLUX Containers", permanentne projekcje w Latarni
      Video, performance i zabawy modą towarzyszyć będą ważnym rozmowom o
      wzajemnym oddziaływaniu kultury i architektury na rewitalizację miasta
      (spotkanie "o rewitalizacji z kulturą w tle" 19X, godz.17:00), którego
      struktura ulega poważnym zmianom rozpraszającym pojęcie centrum. Zapraszamy
      więc wszystkich do spotkania w KontenerArt, które być może będzie dla Was
      zarzewiem nowego spojrzenia na alternatywne miejsce dla kultury w mieście.
      zapraszamy na Chwaliszewo do KontenerArt- www.kontenerart.pl

      Organizatorzy KontenerArt
    • jaroslaw.pucek Re: Aaaa artystę przygarnę 13.10.09, 20:48
      Fakt, lokale te w znacznej części są w kiepskim stanie technicznym.
      Gdyby były w lepszym pewnie znalazłyby swojego najemcę. I właśnie
      między innymi dlatego zdecydowaliśmy się na dość niekonwencjonalny
      sposób ich zagospodarowania. Wierzę, że artyści, którzy ze swojej
      natury zawsze widzą więcej, potrafią dostrzec urok tam, gdzie inni
      widzą "grzyba i smród" będą potrafili zrobić coś z niczego.

      Można oczywiście uznać, że skoro jest jak jest, to nie warto robić
      nic. Jeśli program się nie powiedzie nic nie tracimy. Nadal będziemy
      szukać sposobu na zagospodarowanie tych lokali. Jeśli zaś program
      się powiedzie bedzie to z zyskiem dla wszystkich mieszkańców
      Poznania. Z której strony nie spojrzeć - warto próbować.

      Wiemy, że działalność kulturalna, szczególnie ta na wysokim poziomie
      rzadko jest dochodowa. Wiemy też, że są różne źródła finansowania
      instytucji kulturalnych. Proszę spojrzeć na ten pomysł jako jedno z
      wielu narzędzi jakie próbujemy zaproponować. Wówczas i grzyba jakby
      mniej, i wilgoć prawie sama ustępuje ;-)

      Mówiąc poważnie - życie pokaże jak jest. A może jak nie te lokale,
      to poszukamy innych. Warto próbować, to rzecz pewna!

      Pozdrawiam,
      Jarosław Pucek
      • Gość: matt nie marek Re: Aaaa artystę przygarnę IP: 83.238.212.* 14.10.09, 13:02
        oto jak w niekonwencjonalny sposób miasto może pozbyć się ruin, wymagając
        jednocześnie odremontowania ich przez artystów(za pomocą pieniędzy przez
        artystów zdobytych), jednocześnie podpisując umowę na 2 lata (och co za zbytek
        łaski)by móc kontrolować i potem pod pozorem łamania zapisów umowy odebrać te,
        już wyremontowane lokale, sprzedając na komercyjnym rynku za większa kasę. ot
        polityka księgowego
        w dodatku jakim miodem na moje uszy jest gadka: "Wierzę, że artyści, którzy
        ze swojej natury zawsze widzą więcej, potrafią dostrzec urok tam, gdzie inni
        widzą "grzyba i smród" będą potrafili zrobić coś z niczego.
        "
        zaraz potem następuje zganienie tych którzy nie podejmą się remontu ruder...ot
        po prostu można coś zrobić a tu nikt nie chce, dobry chwyt, panie pucek
        samoistnie ustępująca wilgoć może być skutkiem jedynie pustynnienia terenów, co
        jak chodzi o kulturę w Poznaniu jest możliwe.
        a do pani od kontener art mam pytanie, da się tam w tym kontenerze zorganizować
        jakiś, powiedzmy, koncert lub przedstawienie na 150-200 osób??
        bo jeżeli nie, to chyba nie mamy o czym rozmawiać, a z promocją takich rozwiązań
        poczekać aż nabiora one funkcjonalności.

        ps. ew. można w tych kontenerach zamieszkać, miasto przecież rozważa już
        utworzenie kontenerowego obozu wykluczonych, myślę że taka oaza kultury
        przydałaby się zesłańcom.
        • Gość: KontenerArt Re: Aaaa artystę przygarnę IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14.10.09, 16:28
          Witam,
          koncerty na 150 - 200 osób już się u nas w kontenerach odbywały i odbywają.
          Zapraszamy dziś i niech pan osądzi sam. Przestrzeń jest funkcjonalna i
          bezpieczna. W tej chwili mamy zorganizowane 180 m2 przestrzeni koncertowej i
          piętro z pracownią fotograficzną. Po prostu proszę się ubrać i przyjść. Do
          zobaczenia.
          KontenerART
        • agatakolacz Re: Aaaa artystę przygarnę 14.10.09, 17:11
          Pani od KontenerArt odpowiada - systemie zbudowanym z Kontenerów zrobiliśmy już
          kilka koncertów i spotkań na 150 - 200 osób - zmieścili się z powodzeniem i
          doskonale się bawili. Co do funkcjonalności nie ma więc większych zastrzeżeń.
          Jedyne problemy jakie napotykamy (ale są już rozwiązane lub rozwiązywane) to
          brak dostępu do prądy w Starym Korycie Warty. Gdyby nie uprzejmość pobliskiej
          szkoły jazdy, zmuszeni bylibyśmy korzystać z agregatu, co wykończyłoby finansowo
          budżet projektu. W tym tygodniu podłączamy też bieżącą wodę. Działa też
          klimatyzacja i ogrzewanie - nie pozostaje mi nic innego jak zaprosić Pana do nas.

          Co do pomysłów Miasta odnoście konteneró socjalnych - jest to inny projekt. Z
          załorzenia - my sami podajemy taką alternatywę jako prostą i funkcjonalną dla
          miasta, która doskonale wykorzystuje się w przestrzeń czasową między ustaleniem
          danego projektu, a jego trwającą kilka lat realizacją dla przywrócenia danego
          miejsca w miejskiej świadomości (np. teren za Biblioteką Raczyńskich) .

          pozdrawiam,

          Agata Kołacz
          KontenerArt
          • Gość: matt nie marek Re: Aaaa artystę przygarnę IP: 83.238.212.* 15.10.09, 10:17
            no to świetnie, teraz będę przekazywał tę informację młodym ludziom co to
            błąkają się w Poznaniu od lokalu do lokalu bo nie mają gdzie robić koncertów. to
            dla nich będzie dobra nowina.
            w dalszym ciągu jednak nie jestem specjalnym entuzjastą takiego rozwiązania,
            owszem spełnia on jakąś rolę, po części pozwala funkcjonować, ale nie jestem
            pewien czy kontenery, będące raczej wyznacznikami biedy (w dodatku w kontekście
            "socjalnej polityki miasta") są właściwym rozwiązaniem problemu braku miejsca
            dla instytucji kulturalnych.
            w dodatku czy czasem nie jest to tak że tanim kosztem (słyszałem o 15 tys. pln,
            zaznaczam - słyszałem) miasto nie dość że pozbywa się problemu, to jeszcze może
            powiedzieć " patrzcie, dbamy o kulturę, dajemy możliwości", dzięki czemu nie
            musi się martwić jakimiś teatrami co to bezczelnie chcą siedzibę bez grzyba i
            wilgoci.
            Podpowiadanie Adamowi Ziajskiemu takich rozwiązań, to idealnie wykonana praca na
            rzecz miasta, które wpierw im dało barak, potem chwaliło się jak to pomagają
            artystom, a potem powiedziało: "sorry chłopaki, do końca roku trza spadać, ale
            jak na razie mamy dla was kilka zagrzybionych nor". Miasto pewnie teraz aż
            przebiera nogami, kiedy to Ziajski zwróci się do jaśnie panów Pucka & Grobelnego
            o przyznanie im paru kontenerów, gdzieś w miłym cichym zakątku Poznania.
            reasumując - wasza inicjatywa nie wadzi mi ani trochę, pewnie nawet kiedyś się
            tam przejdę (przedtem się ubiorę, jak to mi ktoś tu poradził), wadzi mi stosunek
            miasta do wszelkich kulturalnych przedsięwzięć, razi mnie myślenie pana Pucka
            dla którego wilgoć i grzyb to "podstawa" działalności artystycznej.
            razi mnie także to że stajecie się dla miasta wymówka..."jak to przecież można,
            w kontenerach, miasto wspiera"


            • agatakolacz Re: Aaaa artystę przygarnę 15.10.09, 15:16
              Witam ponownie,

              dookreślę się raz jeszcze :)
              KontenerArt jest inicjatywą zaproponowaną Miastu przez artystów niezrzeszonych i
              nie związanych z żadną instytucją. Jak pisałam, Ewa i Zbigniew Łowżył
              postulowali ideę artystyczego miasteczka z modułów kontenerowych już kilka lat
              temu( przy okazji projektów rewitalizacji Śródki). Od zeszłego roku cieszymy się
              poparciem Wydziału Kultury, oraz od tego roku Oddziału Rewitalizacji Miasta.
              Z tym,że to My - wyszliśmy z pomysłem i inicjatywą, która zyskała uznanie.
              Obserwując co dzieje się na świecie w dziedzinie nowoczesnych rozwiązań
              architektonicznych -widzimy,że budowanie systemów kontenerowych jest bardzo
              modne, estetyczne, wręcz- designerskie.
              My również dbamy o wystrój KontenerArt- i tu ponownie zaproszę Pana by przekonać
              się na własne oczy,że nasze kontenery bynajmniej nie kojarzą się z rozwiązaniami
              dla ubogich. Oczywiście - jest to aspekt, o który trzeba dbać.
              Jutro Ogólnopolskie Stowarzyszenie Studentów Architektury ogranizuje u nas
              imprezę integracyjną przed warsztatami "emocje Poznania" - najwyraźniej podobają
              się im nasze "klocki lego". Wielu młodych architektów entuzjastycznie reaguje na
              nasz projekt, słysząc o nim w ogólnopolskich mediach. W planach mamy też
              ogłoszenie konkursu architektonicznego na kontenerową konstrukcję mobilnego
              centrum sztuki.
              W tym miejscu wspomnę o jeszcze jednym bardzo ważnym założeniu projektu: MOBILNOŚCI
              Zaletą systemów kontenerowych jest szybkość i funkcjonalność ich konstrukcji - w
              2 dni można dany system przenieść w inne miejsce, gdzie działać będzie na tych
              samych zasadach i w tej samej formie.
              Stąd jeżeli miasto udostępni nam dany nieużytek w przestrzeni centrum na
              powiedzmy rok, po wyznaczonym czasie możemy się przenieść i działać na innym
              terenie. za każdym razem ożywiając miejsce w którym się znajdziemy i ściągając
              tam zainteresowanych interakcją i kulturą, otwartych na innowacyjne rozwiązania
              ludzi.
              O wszystkich tych aspektach rozmawiać będziemy w poniedziałek, o godz.17:00,
              podczas otwartej debaty "O rewitalizacji z kulturą w tle"
              - zapraszam serdecznie, głos zabiorą przedstawiciele Urzędu Miasta, architekci,
              artyści i specjaliści ds. rewitalizacji.

              pozdrawiam serdecznie,

              Agata Kołacz
              KontenerArt
              www.kontenerart.pl
              • Gość: matt nie marek Re: Aaaa artystę przygarnę IP: *.icpnet.pl 15.10.09, 17:09

                Chyba się nie zrozumieliśmy, ja nie mam problemu ze zrozumieniem idei tego
                projektu, nie w tym rzecz.
                Rzecz w tym że nie wydaje mi się on specjalnie pociągający, ani jakoś specjalnie
                pomagający w rozwiązaniu problemu relacji władze miasta/kultura.
                powoływanie się na ogólnoświatowe trendy, etc., etc., tez jakoś do mnie nie
                przemawia. Nie wydaje mi się że tędy droga.
                jedni czuja się dobrze w kontenerach (mówię o kulturze) inni w bardziej
                konkretnych przestrzeniach, to chyba jasne.
                w sprawie mobilności takich miejsc tez mam wiele wątpliwości, ale skoro
                twierdzicie że można waszą działalność przenieść w krótkim czasie to nie
                pozostaje mi nic więcej niż uwierzyć na słowo. z moich doświadczeń wynika że
                przenosiny funkcjonującego i rozwiniętego centrum nie wydają się być lekkie i
                przyjemne.
                zresztą co to za przyjemność być na łasce miasta które, gdy mu się spodoba,
                "poprosi grzecznie" o przeniesienie w inne miejsce.
                w dalszym ciągu podtrzymuje tezę, że możecie byc dla miasta dobrym argumentem na
                proponowanie tego typu rozwiązań innym ośrodkom kultury.
                miasto tylko na tym zyska, ośrodki raczej stracą, gdyż pewnie nie wszystkie będą
                chciały wybrać się w "tułaczą podróż".
                możliwe nawet że kiedyś miasto zaproponuje takie kontenery np. Teatrowi * Dnia
                :)...miejsce które oni zajmują to naprawdę wartościowy kąsek (ot takie wyobrażenie)
                w dodatku jak słyszę rewitalizacja to kojarzy mi się to tylko ze
                zrewitalizowanym budynkiem na Wielkiej, który ma pójść na sprzedaż za
                niewiarygodne pieniądze - ot rewitalizacja, z pieniędzmi w tle.
                rewitalizacja czy gentryfikacja??
                tak jak powiedziałem, pewnie wpadnę tam zobaczyć jak to wygląda. prosze też nie
                wymagać ode mnie entuzjazmu, wobec waszego stanowiska, szczególnie po pierwszym
                Pani poście "skierowanym" do Adama Ziajskiego.
                kontener art nie jest lekiem, jest tylko realizacją pewnego projektu i wizji
                kilku osób.
                moja wizja jest inna.
                pozdrawiam
                • Gość: KontenerArt Re: Aaaa artystę przygarnę IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 15.10.09, 17:55
                  Lepiej zrobić coś niż nic. W Poznaniu dużo się gada, marzy i projektuje a z
                  realizacją jest zawsze tak samo. Lipa. Życia nie starczy na doczekanie się jakiś
                  konkretnych, ciekawych realizacji. Więc albo działamy w kontenerach albo wcale.
                  Krótka decyzja.
                • agatakolacz Re: Aaaa artystę przygarnę 15.10.09, 18:01
                  Widzę, że faktycznie się nie zrozumieliśmy. ani razu nie miałam na myśli krytyki
                  projektu KontenerArt. Ani razu nie podawałam też KontenerArt - jako leku na całe
                  zło. po prostu - jest to jedno z rozwiązań, z naszych doświadczeń wynika,że się
                  sprawdza - ale trzeba chcieć i być do tego kulturalnego "Wozu Drzymały"
                  przekonanym. Moje posty miały na celu wyjaśnienie projektu - bo zdaję sobie
                  sprawę,że nie dla wszystkich jest on jasny i zrozumiały. stąd wszystkie
                  wątpliwości wolę rozwiewać zawczasu.
                  Nie wymagam też entuzjazmu, bo podobnie jak przekonanie do modułowej inicjatyw -
                  jest to uczucie bardzo subiektywne.
                  Nie chciałabym też,żeby wspomnianemu Teatrowi odebrano jego siedzibę. oj nie.
                  Raz jeszcze: żeby KontenerArt miałsens - musi wynikać z woli animujących go
                  artystów i działaczy.
                  Dlatego też nie będzie miejskim remedium, na problem - jak najbardziej palący.
                  Chętnie porozmawiamy o Pana pomysłach i wizjach, bo między innymi z potrzeby
                  stworzenia miejsca do takich rozmów powstał KontenerArt ;)

                  pozdrawiam :)

                  Agata Kołacz

                  ps: moja wypowiedź nie była kierowana do Pana Adama Ziajskiego, a do wszystkich
                  zainteresowanych artystów, urzędników , dziennikarzy. a odniosłam się do niej bo
                  była pierwszym komentarzem do artykułu.
    • Gość: wizytator Aaaa artystę przygarnę: miejskie lokale za złot... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.10.09, 21:58
      Wilgoć sama nie ustępuje. Te lokale wymagają potężnych inwestycji budowlanych,
      na które od lat nikt nie ma ochoty. Więc jakim cudem artyści mają mieć te
      setki tysięcy? Niech ZKZL przeznaczy suche nieczynne sklepy na parterze,
      mieszkania i inne rokujące nadzieję puste nieruchomości na kulturę i sztukę.
      Czy pan dyrektor chciałby wysłać do czarnej od grzyba piwnicy na ul.Podgórnej
      córkę na próbę teatralną? Albo niechby pana syn siedział w takim rakotwórczym
      pomieszczeniu kilka godzin na próbie muzycznej? Myślę, że potrzebny był jakiś
      ładny pomysł, żeby było, ze myslicie o ludziach i zarabiacie na swoje pensje.
      Ten pomysł to praktycznie fikcja.
    • Gość: enoh Aaaa artystę przygarnę: miejskie lokale za złot... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.09, 20:12
      uważam że dyskusja o kontenerach jest tu nie na miejscu. jest istotna i
      ciekawa ale nie pod tym artykułem gdzie o samej propozycji ZKZLU, sytuacji
      Głośnej Samotności, Teatru Strafa Ciszy i innych inicjatywach się rozmawia
      tylko o kontenerach gdyż pani Agata Kołacz zastosowała typowe PRowskie
      działanie. i by nie było nieporozumień - uważam że kontener sam w sobie jest
      narzędziem które może być użyte słusznie jak i niewłaściwie. w kontenerart
      byłem zarówno jako odbiorca jak i grać koncert i jest to wg. mnie wartościowa
      akcja.

      natomiast problem przestrzeni dla ludzi zajmujących się kulturą pozostaje nie
      rozwiązany.
      • agatakolacz Re: Aaaa artystę przygarnę: miejskie lokale za zł 15.10.09, 20:25
        Podjęłam temat kontenerowej inicjatywy jako jednej z alternatyw dla miejsc dla
        twórczości w mieście, której jak sam Pan przyznaje doświadczył, a dyskusja
        potoczyła się dalej, z moim udziałem.
        I dokonałam podpisując się imiennie -nie udając spontanicznej entuzjastki
        inicjatywy jak to robią net-specjalści od PR'u.

        PRowo dodam też,że inicjatywy Głośnej Samotności np.Czytnik - przeniosły się
        tymczasowo do nas, stąd pozwoliłam sobie na odwołanie.
        Miło mi,że docenia Pan nasze działania.

        pozdrawiam i pod problemem braku miejsca dla ludzi zajmujących się kulturą
        popisuję się absolutnie.

        Agata Kołacz
    • tortooga Aaaa artystę przygarnę: miejskie lokale za złot... 16.10.09, 02:36
      Drogi Panie Pucek! Nie chciałby Pan, jak choćby Kafka (też urzędnik
      państwowy) spędzić choćby trochę czasu swojego urzędowania w
      zagrzybiałej piwnicy? Niech Pan obudzi w sobie swojego wewnętrznego
      artystę!!! Odrobinę fantazji!!! A może słyszał Pan o Saudku??? Może
      zaprosić do nas tego czeskiego fotografa??? Na pewno odnalazłby
      wiele inspiracji w naszych parchatych, obłażących liszajem i
      łuszczących się ścianach-u niego wyglądają bardzo malowniczo...
      A odnosząc się do Pana wypowiedzi: "Można oczywiście uznać, że skoro
      jest jak jest, to nie warto robić nic. Jeśli program się nie
      powiedzie nic nie tracimy. Nadal będziemy szukać sposobu na
      zagospodarowanie tych lokali." W sensie fizycznym nic. Zaiste,
      stracicie jedynie potencjalne poparcie ludzi tworzących poznańską
      kulturę, jako, że to elektorat stosunkowo mały-ryzyko
      niewielkie. "Gdyby były w lepszym pewnie znalazłyby swojego
      najemcę.", a skoro się to nie opłaca rzućmy te ochłapy artystom.
      Obgryzione ogryzki łatwiej się rzuca ludziom niż jabłka prawda?
      Prześledźmy te dwa lata. Załóżmy, że młoda instytucja kultury
      dostanie lokal. Mniej więcej rok może zająć jej zdobycie pieniędzy
      na remont. Czyli mamy już kolejną jesień. Zakładając, że osuszyliśmy
      lokal latem i częściowo wytępiliśmy grzyba, gruntowny remont potrwa
      kolejne pół roku (optymistycznie, jeśli deszczowa pora nie
      pokrzyżuje planów). Na rozkręcenie działalności zostaje pół roku.
      Wchodzi miasto i co widzi? 1,5 roku lokal stał pusty, instytucja się
      nie wywiązała z umowy-lokal zabieramy. Czy bardzo się mylę?

      Jeśli miasto uważa Głośną Samotność za tak wartościowe miejsce, to
      dlaczego zainteresowało się dopiero jak została zamknięta? O Strefie
      wolę się nie wypowiadać, bo na samą myśl moja klawiatura pianę z
      siebie wytacza.

      A propos KontenerArtu: byłam, odwiedziłam- miło i przyjemnie,
      aczkolwiek ja wolę, kiedy więcej uwagi poświęca się kwestiom
      społecznym. Estetyka kontenerowa-rzecz gustu. Za architekturą
      modernistyczną nie szaleję, a na hasło "prefabrykaty" wyświetla mi
      się pod powiekami film Beli Tarra z 1982 roku. "Designerskie" to
      dobre określenie, ale nie koniecznie wartościujące na plus.
      Dostrzegam zalety związane z mobilnością, ale to jest rozwiązanie
      tymczasowe i nie dla wszystkich. I mimochodem (bynajmniej nie
      twierdzę, że celowo) daje usprawiedliwienie, jak słusznie zauważył
      matt, dalszemu udawaniu, że problem nieistniejących miejsc dla
      ośrodków kultury nie istnieje.

      A tak w ogóle, to skoro brak miejsc i Poznań tak stawia na ekologię:
      budujmy szałasy!!! z naturalnych materiałów, można je rozszerzać
      albo zmniejszać w razie potrzeby, są przyjazne dla środowiska, łatwe
      w demontażu i przenoszeniu. A zimą stawiajmy igla.
    • Gość: Adam Ziajski Aaaa artystę przygarnę: miejskie lokale za złot... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.09, 12:39
      Od kilku dni śledzę zamieszczane posty i czuję się niewygodnie w roli przykładu. Istniejące problemy lokalowe to temat ważny, tym bardziej, że nie wypracowano jak dotychczas żadnej formuły co do udziału miasta w rozwiązywaniu ich. W konsekwencji każda instytucja i każdy artysta musi zdać się na własne łokcie i własną inwencję (do której zresztą namawia dyrektor ZKZL). Pojawiające się inicjatywy i propozycje z natury rzeczy są wartościowe. Mimo to kontenery w mojej opinii nie nadają się do prezentacji spektakli teatralnych z powodu ich ograniczonej wysokości.

      Strefa Ciszy przez ostatnie sześć lat dzielnie budowała swoje miejsce regularnie płacąc czynsz miastu za lokal, którego ono (a konkretnie ZKZL) nawet nie miało w ewidencji. Równolegle remontowaliśmy barak pakując blisko 60.000 zł z własnych oszczędności wypracowanych z grania spektakli. I pewnie byłoby tak dalej. W czerwcu Nadzór Budowlany nakazał nam natychmiastowe opuszczenie budynku. Z dyrektorem Puckiem doszliśmy do porozumienia, że on podstempluje naszą psią budę a my wyprowadzimy się do końca roku. W między czasie obejrzeliśmy wszystkie wolne lokale i potwierdzam, że spora ich część do najbliższych mistrzostw piłkarskich sama runie. Inicjatywa pt. lokal za złotówkę pewnie znajdzie kilku amatorów (może na niewielkie pracownie), ale tak naprawdę to tylko pół kroku. My potrzebujemy bagatela 400 m2.
      Nasze gospodarne miasto wykazuje krótkowzroczność nie dostrzegając korzyści jakie mogą płynąć ze wsparcia projektów rewitalizacji z udziałem artystów. Temat jest obszerniejszy ale nie o tym i nie teraz.

      Sytuacja w jakiej się znalazł Teatr Strefa Ciszy uzmysłowiła mi jak wielu zwykłych poznaniaków jest przekonanych o tym, że Miasto dało nam lokal. Wiele razy sami urzędnicy wycierali się nami a to w kontekście problemów Rozbratu, a to Głośnej Samotności. Nie jesteśmy faworyzowani przez nikogo i nikt nie powinien załatwiać swoich spraw naszym kosztem. Wsparcie Władz Miasta w naszym przypadku ogranicza się do otrzymanych dotacji celowych o które zabiegamy na tych samych prawach co inni.

      I na koniec. Pani Agato zagalopowała się pani. Jak rozumiem miała Pani szczere chęci ale proszę nie wysługiwać się moją osobą do prowokowania ważnej dyskusji i promowania skądinąd świetnego pomysłu Ewy Łowżył. Za kontenery trzyma mocno kciuki. To jest dobry i odważny projekt.

      Z poważaniem
      Adam Ziajski
      Lider Teatru Strefa Ciszy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka