Gość: wizytator IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.10.09, 23:03 widzialam te lokale w centrum i to jest ruina. Grzyb smierdzący, wilgoć. Dla artystów nory? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
agatakolacz Aaaa artystę przygarnę: miejskie lokale za złot... 13.10.09, 15:34 Odpowiadając na wątpliwość Adama Ziajskiego dotyczącą deficytu lokali miejskich zdolnych do użytku - proponuję wszystkim zainteresowanym artystom, urzędnikom i dziennikarzom spacer w stronę Chwaliszewa, gdzie na skrzyżowaniu ulicy Woźnej z Mostową funkcjonuje od 6 X KontenerArt - alternatywa dla poszukiwań wolnych lokali niskoczynszowych w Poznaniu, wykorzystująca zalety architektury tymczasowej dla kultury i rewitalizowanej przez nią przestrzeni. Ideea KontenerArt postulowana jest przez Ewę i Zbigniewa Łowżyłów od 2006 roku, kiedy to podczas debat o rewitalizacji Śródki wysunęli projekt kontenerowego miasteczka artystów, w któym w odpowiednio zaadaptowanych kontenerach mogliby mieszkać i otwierać pracownie czy sale wystaw, spotkań, koncertów. W 2008 roku pomysł zyskał aprobatę Miasta Poznań i ruszył na Placu Wolności, gdzie przez 10 październikowych dni gromadził codziennie setki mieszkańców chętnych do spotkań z kulturą. Koncerty, spotkania, wystawy, warsztaty, literatura, dialog – Wszystko to działo się w nowoczesnej, kontenerowej przestrzeni zaaranżowanej na placu w sercu miasta. Sukces pierwszej próby pozwolił na dofinansowanie jej na 3 kolejne lata, w wyniku czego KontenerArt stanął w tym roku na Chwaliszewie, realizując założoną sobie docelowa misję rewitalizacji miejskiej przestrzeni. Obserwując różnorodność niezależnych inicjatyw i środowisk twórczych w konfrontacji z brakiem miejsca i swobody dla ich realizacji, po raz kolejny zorganizowaliśmy strefę niezależnych działań i spotkań w zwykłych kontenerach budowlanych, zaadaptowanych do roli mobilnego centrum kultury . W efekcie, przez ponad 2 tygodnie, zaniedbany teren Chwaliszewa w Poznaniu, stał się miejscem prezentacji rozmaitych akcji artystycznych. Koncerty nagrywane na żywo, nowe czytanie literatury (cykl czytnik przeniesiony z do KontenerArt z "Głośnej Samotności", żywa korespondencja sztuk audiowizualnych (rozpoczęty w tym tygodniu cykl We Are the FLUX Containers", permanentne projekcje w Latarni Video, performance i zabawy modą towarzyszyć będą ważnym rozmowom o wzajemnym oddziaływaniu kultury i architektury na rewitalizację miasta (spotkanie "o rewitalizacji z kulturą w tle" 19X, godz.17:00), którego struktura ulega poważnym zmianom rozpraszającym pojęcie centrum. Zapraszamy więc wszystkich do spotkania w KontenerArt, które być może będzie dla Was zarzewiem nowego spojrzenia na alternatywne miejsce dla kultury w mieście. zapraszamy na Chwaliszewo do KontenerArt- www.kontenerart.pl Organizatorzy KontenerArt Odpowiedz Link Zgłoś
jaroslaw.pucek Re: Aaaa artystę przygarnę 13.10.09, 20:48 Fakt, lokale te w znacznej części są w kiepskim stanie technicznym. Gdyby były w lepszym pewnie znalazłyby swojego najemcę. I właśnie między innymi dlatego zdecydowaliśmy się na dość niekonwencjonalny sposób ich zagospodarowania. Wierzę, że artyści, którzy ze swojej natury zawsze widzą więcej, potrafią dostrzec urok tam, gdzie inni widzą "grzyba i smród" będą potrafili zrobić coś z niczego. Można oczywiście uznać, że skoro jest jak jest, to nie warto robić nic. Jeśli program się nie powiedzie nic nie tracimy. Nadal będziemy szukać sposobu na zagospodarowanie tych lokali. Jeśli zaś program się powiedzie bedzie to z zyskiem dla wszystkich mieszkańców Poznania. Z której strony nie spojrzeć - warto próbować. Wiemy, że działalność kulturalna, szczególnie ta na wysokim poziomie rzadko jest dochodowa. Wiemy też, że są różne źródła finansowania instytucji kulturalnych. Proszę spojrzeć na ten pomysł jako jedno z wielu narzędzi jakie próbujemy zaproponować. Wówczas i grzyba jakby mniej, i wilgoć prawie sama ustępuje ;-) Mówiąc poważnie - życie pokaże jak jest. A może jak nie te lokale, to poszukamy innych. Warto próbować, to rzecz pewna! Pozdrawiam, Jarosław Pucek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt nie marek Re: Aaaa artystę przygarnę IP: 83.238.212.* 14.10.09, 13:02 oto jak w niekonwencjonalny sposób miasto może pozbyć się ruin, wymagając jednocześnie odremontowania ich przez artystów(za pomocą pieniędzy przez artystów zdobytych), jednocześnie podpisując umowę na 2 lata (och co za zbytek łaski)by móc kontrolować i potem pod pozorem łamania zapisów umowy odebrać te, już wyremontowane lokale, sprzedając na komercyjnym rynku za większa kasę. ot polityka księgowego w dodatku jakim miodem na moje uszy jest gadka: "Wierzę, że artyści, którzy ze swojej natury zawsze widzą więcej, potrafią dostrzec urok tam, gdzie inni widzą "grzyba i smród" będą potrafili zrobić coś z niczego. " zaraz potem następuje zganienie tych którzy nie podejmą się remontu ruder...ot po prostu można coś zrobić a tu nikt nie chce, dobry chwyt, panie pucek samoistnie ustępująca wilgoć może być skutkiem jedynie pustynnienia terenów, co jak chodzi o kulturę w Poznaniu jest możliwe. a do pani od kontener art mam pytanie, da się tam w tym kontenerze zorganizować jakiś, powiedzmy, koncert lub przedstawienie na 150-200 osób?? bo jeżeli nie, to chyba nie mamy o czym rozmawiać, a z promocją takich rozwiązań poczekać aż nabiora one funkcjonalności. ps. ew. można w tych kontenerach zamieszkać, miasto przecież rozważa już utworzenie kontenerowego obozu wykluczonych, myślę że taka oaza kultury przydałaby się zesłańcom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KontenerArt Re: Aaaa artystę przygarnę IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14.10.09, 16:28 Witam, koncerty na 150 - 200 osób już się u nas w kontenerach odbywały i odbywają. Zapraszamy dziś i niech pan osądzi sam. Przestrzeń jest funkcjonalna i bezpieczna. W tej chwili mamy zorganizowane 180 m2 przestrzeni koncertowej i piętro z pracownią fotograficzną. Po prostu proszę się ubrać i przyjść. Do zobaczenia. KontenerART Odpowiedz Link Zgłoś
agatakolacz Re: Aaaa artystę przygarnę 14.10.09, 17:11 Pani od KontenerArt odpowiada - systemie zbudowanym z Kontenerów zrobiliśmy już kilka koncertów i spotkań na 150 - 200 osób - zmieścili się z powodzeniem i doskonale się bawili. Co do funkcjonalności nie ma więc większych zastrzeżeń. Jedyne problemy jakie napotykamy (ale są już rozwiązane lub rozwiązywane) to brak dostępu do prądy w Starym Korycie Warty. Gdyby nie uprzejmość pobliskiej szkoły jazdy, zmuszeni bylibyśmy korzystać z agregatu, co wykończyłoby finansowo budżet projektu. W tym tygodniu podłączamy też bieżącą wodę. Działa też klimatyzacja i ogrzewanie - nie pozostaje mi nic innego jak zaprosić Pana do nas. Co do pomysłów Miasta odnoście konteneró socjalnych - jest to inny projekt. Z załorzenia - my sami podajemy taką alternatywę jako prostą i funkcjonalną dla miasta, która doskonale wykorzystuje się w przestrzeń czasową między ustaleniem danego projektu, a jego trwającą kilka lat realizacją dla przywrócenia danego miejsca w miejskiej świadomości (np. teren za Biblioteką Raczyńskich) . pozdrawiam, Agata Kołacz KontenerArt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt nie marek Re: Aaaa artystę przygarnę IP: 83.238.212.* 15.10.09, 10:17 no to świetnie, teraz będę przekazywał tę informację młodym ludziom co to błąkają się w Poznaniu od lokalu do lokalu bo nie mają gdzie robić koncertów. to dla nich będzie dobra nowina. w dalszym ciągu jednak nie jestem specjalnym entuzjastą takiego rozwiązania, owszem spełnia on jakąś rolę, po części pozwala funkcjonować, ale nie jestem pewien czy kontenery, będące raczej wyznacznikami biedy (w dodatku w kontekście "socjalnej polityki miasta") są właściwym rozwiązaniem problemu braku miejsca dla instytucji kulturalnych. w dodatku czy czasem nie jest to tak że tanim kosztem (słyszałem o 15 tys. pln, zaznaczam - słyszałem) miasto nie dość że pozbywa się problemu, to jeszcze może powiedzieć " patrzcie, dbamy o kulturę, dajemy możliwości", dzięki czemu nie musi się martwić jakimiś teatrami co to bezczelnie chcą siedzibę bez grzyba i wilgoci. Podpowiadanie Adamowi Ziajskiemu takich rozwiązań, to idealnie wykonana praca na rzecz miasta, które wpierw im dało barak, potem chwaliło się jak to pomagają artystom, a potem powiedziało: "sorry chłopaki, do końca roku trza spadać, ale jak na razie mamy dla was kilka zagrzybionych nor". Miasto pewnie teraz aż przebiera nogami, kiedy to Ziajski zwróci się do jaśnie panów Pucka & Grobelnego o przyznanie im paru kontenerów, gdzieś w miłym cichym zakątku Poznania. reasumując - wasza inicjatywa nie wadzi mi ani trochę, pewnie nawet kiedyś się tam przejdę (przedtem się ubiorę, jak to mi ktoś tu poradził), wadzi mi stosunek miasta do wszelkich kulturalnych przedsięwzięć, razi mnie myślenie pana Pucka dla którego wilgoć i grzyb to "podstawa" działalności artystycznej. razi mnie także to że stajecie się dla miasta wymówka..."jak to przecież można, w kontenerach, miasto wspiera" Odpowiedz Link Zgłoś
agatakolacz Re: Aaaa artystę przygarnę 15.10.09, 15:16 Witam ponownie, dookreślę się raz jeszcze :) KontenerArt jest inicjatywą zaproponowaną Miastu przez artystów niezrzeszonych i nie związanych z żadną instytucją. Jak pisałam, Ewa i Zbigniew Łowżył postulowali ideę artystyczego miasteczka z modułów kontenerowych już kilka lat temu( przy okazji projektów rewitalizacji Śródki). Od zeszłego roku cieszymy się poparciem Wydziału Kultury, oraz od tego roku Oddziału Rewitalizacji Miasta. Z tym,że to My - wyszliśmy z pomysłem i inicjatywą, która zyskała uznanie. Obserwując co dzieje się na świecie w dziedzinie nowoczesnych rozwiązań architektonicznych -widzimy,że budowanie systemów kontenerowych jest bardzo modne, estetyczne, wręcz- designerskie. My również dbamy o wystrój KontenerArt- i tu ponownie zaproszę Pana by przekonać się na własne oczy,że nasze kontenery bynajmniej nie kojarzą się z rozwiązaniami dla ubogich. Oczywiście - jest to aspekt, o który trzeba dbać. Jutro Ogólnopolskie Stowarzyszenie Studentów Architektury ogranizuje u nas imprezę integracyjną przed warsztatami "emocje Poznania" - najwyraźniej podobają się im nasze "klocki lego". Wielu młodych architektów entuzjastycznie reaguje na nasz projekt, słysząc o nim w ogólnopolskich mediach. W planach mamy też ogłoszenie konkursu architektonicznego na kontenerową konstrukcję mobilnego centrum sztuki. W tym miejscu wspomnę o jeszcze jednym bardzo ważnym założeniu projektu: MOBILNOŚCI Zaletą systemów kontenerowych jest szybkość i funkcjonalność ich konstrukcji - w 2 dni można dany system przenieść w inne miejsce, gdzie działać będzie na tych samych zasadach i w tej samej formie. Stąd jeżeli miasto udostępni nam dany nieużytek w przestrzeni centrum na powiedzmy rok, po wyznaczonym czasie możemy się przenieść i działać na innym terenie. za każdym razem ożywiając miejsce w którym się znajdziemy i ściągając tam zainteresowanych interakcją i kulturą, otwartych na innowacyjne rozwiązania ludzi. O wszystkich tych aspektach rozmawiać będziemy w poniedziałek, o godz.17:00, podczas otwartej debaty "O rewitalizacji z kulturą w tle" - zapraszam serdecznie, głos zabiorą przedstawiciele Urzędu Miasta, architekci, artyści i specjaliści ds. rewitalizacji. pozdrawiam serdecznie, Agata Kołacz KontenerArt www.kontenerart.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt nie marek Re: Aaaa artystę przygarnę IP: *.icpnet.pl 15.10.09, 17:09 Chyba się nie zrozumieliśmy, ja nie mam problemu ze zrozumieniem idei tego projektu, nie w tym rzecz. Rzecz w tym że nie wydaje mi się on specjalnie pociągający, ani jakoś specjalnie pomagający w rozwiązaniu problemu relacji władze miasta/kultura. powoływanie się na ogólnoświatowe trendy, etc., etc., tez jakoś do mnie nie przemawia. Nie wydaje mi się że tędy droga. jedni czuja się dobrze w kontenerach (mówię o kulturze) inni w bardziej konkretnych przestrzeniach, to chyba jasne. w sprawie mobilności takich miejsc tez mam wiele wątpliwości, ale skoro twierdzicie że można waszą działalność przenieść w krótkim czasie to nie pozostaje mi nic więcej niż uwierzyć na słowo. z moich doświadczeń wynika że przenosiny funkcjonującego i rozwiniętego centrum nie wydają się być lekkie i przyjemne. zresztą co to za przyjemność być na łasce miasta które, gdy mu się spodoba, "poprosi grzecznie" o przeniesienie w inne miejsce. w dalszym ciągu podtrzymuje tezę, że możecie byc dla miasta dobrym argumentem na proponowanie tego typu rozwiązań innym ośrodkom kultury. miasto tylko na tym zyska, ośrodki raczej stracą, gdyż pewnie nie wszystkie będą chciały wybrać się w "tułaczą podróż". możliwe nawet że kiedyś miasto zaproponuje takie kontenery np. Teatrowi * Dnia :)...miejsce które oni zajmują to naprawdę wartościowy kąsek (ot takie wyobrażenie) w dodatku jak słyszę rewitalizacja to kojarzy mi się to tylko ze zrewitalizowanym budynkiem na Wielkiej, który ma pójść na sprzedaż za niewiarygodne pieniądze - ot rewitalizacja, z pieniędzmi w tle. rewitalizacja czy gentryfikacja?? tak jak powiedziałem, pewnie wpadnę tam zobaczyć jak to wygląda. prosze też nie wymagać ode mnie entuzjazmu, wobec waszego stanowiska, szczególnie po pierwszym Pani poście "skierowanym" do Adama Ziajskiego. kontener art nie jest lekiem, jest tylko realizacją pewnego projektu i wizji kilku osób. moja wizja jest inna. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KontenerArt Re: Aaaa artystę przygarnę IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 15.10.09, 17:55 Lepiej zrobić coś niż nic. W Poznaniu dużo się gada, marzy i projektuje a z realizacją jest zawsze tak samo. Lipa. Życia nie starczy na doczekanie się jakiś konkretnych, ciekawych realizacji. Więc albo działamy w kontenerach albo wcale. Krótka decyzja. Odpowiedz Link Zgłoś
agatakolacz Re: Aaaa artystę przygarnę 15.10.09, 18:01 Widzę, że faktycznie się nie zrozumieliśmy. ani razu nie miałam na myśli krytyki projektu KontenerArt. Ani razu nie podawałam też KontenerArt - jako leku na całe zło. po prostu - jest to jedno z rozwiązań, z naszych doświadczeń wynika,że się sprawdza - ale trzeba chcieć i być do tego kulturalnego "Wozu Drzymały" przekonanym. Moje posty miały na celu wyjaśnienie projektu - bo zdaję sobie sprawę,że nie dla wszystkich jest on jasny i zrozumiały. stąd wszystkie wątpliwości wolę rozwiewać zawczasu. Nie wymagam też entuzjazmu, bo podobnie jak przekonanie do modułowej inicjatyw - jest to uczucie bardzo subiektywne. Nie chciałabym też,żeby wspomnianemu Teatrowi odebrano jego siedzibę. oj nie. Raz jeszcze: żeby KontenerArt miałsens - musi wynikać z woli animujących go artystów i działaczy. Dlatego też nie będzie miejskim remedium, na problem - jak najbardziej palący. Chętnie porozmawiamy o Pana pomysłach i wizjach, bo między innymi z potrzeby stworzenia miejsca do takich rozmów powstał KontenerArt ;) pozdrawiam :) Agata Kołacz ps: moja wypowiedź nie była kierowana do Pana Adama Ziajskiego, a do wszystkich zainteresowanych artystów, urzędników , dziennikarzy. a odniosłam się do niej bo była pierwszym komentarzem do artykułu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wizytator Aaaa artystę przygarnę: miejskie lokale za złot... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.10.09, 21:58 Wilgoć sama nie ustępuje. Te lokale wymagają potężnych inwestycji budowlanych, na które od lat nikt nie ma ochoty. Więc jakim cudem artyści mają mieć te setki tysięcy? Niech ZKZL przeznaczy suche nieczynne sklepy na parterze, mieszkania i inne rokujące nadzieję puste nieruchomości na kulturę i sztukę. Czy pan dyrektor chciałby wysłać do czarnej od grzyba piwnicy na ul.Podgórnej córkę na próbę teatralną? Albo niechby pana syn siedział w takim rakotwórczym pomieszczeniu kilka godzin na próbie muzycznej? Myślę, że potrzebny był jakiś ładny pomysł, żeby było, ze myslicie o ludziach i zarabiacie na swoje pensje. Ten pomysł to praktycznie fikcja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: enoh Aaaa artystę przygarnę: miejskie lokale za złot... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.09, 20:12 uważam że dyskusja o kontenerach jest tu nie na miejscu. jest istotna i ciekawa ale nie pod tym artykułem gdzie o samej propozycji ZKZLU, sytuacji Głośnej Samotności, Teatru Strafa Ciszy i innych inicjatywach się rozmawia tylko o kontenerach gdyż pani Agata Kołacz zastosowała typowe PRowskie działanie. i by nie było nieporozumień - uważam że kontener sam w sobie jest narzędziem które może być użyte słusznie jak i niewłaściwie. w kontenerart byłem zarówno jako odbiorca jak i grać koncert i jest to wg. mnie wartościowa akcja. natomiast problem przestrzeni dla ludzi zajmujących się kulturą pozostaje nie rozwiązany. Odpowiedz Link Zgłoś
agatakolacz Re: Aaaa artystę przygarnę: miejskie lokale za zł 15.10.09, 20:25 Podjęłam temat kontenerowej inicjatywy jako jednej z alternatyw dla miejsc dla twórczości w mieście, której jak sam Pan przyznaje doświadczył, a dyskusja potoczyła się dalej, z moim udziałem. I dokonałam podpisując się imiennie -nie udając spontanicznej entuzjastki inicjatywy jak to robią net-specjalści od PR'u. PRowo dodam też,że inicjatywy Głośnej Samotności np.Czytnik - przeniosły się tymczasowo do nas, stąd pozwoliłam sobie na odwołanie. Miło mi,że docenia Pan nasze działania. pozdrawiam i pod problemem braku miejsca dla ludzi zajmujących się kulturą popisuję się absolutnie. Agata Kołacz Odpowiedz Link Zgłoś
tortooga Aaaa artystę przygarnę: miejskie lokale za złot... 16.10.09, 02:36 Drogi Panie Pucek! Nie chciałby Pan, jak choćby Kafka (też urzędnik państwowy) spędzić choćby trochę czasu swojego urzędowania w zagrzybiałej piwnicy? Niech Pan obudzi w sobie swojego wewnętrznego artystę!!! Odrobinę fantazji!!! A może słyszał Pan o Saudku??? Może zaprosić do nas tego czeskiego fotografa??? Na pewno odnalazłby wiele inspiracji w naszych parchatych, obłażących liszajem i łuszczących się ścianach-u niego wyglądają bardzo malowniczo... A odnosząc się do Pana wypowiedzi: "Można oczywiście uznać, że skoro jest jak jest, to nie warto robić nic. Jeśli program się nie powiedzie nic nie tracimy. Nadal będziemy szukać sposobu na zagospodarowanie tych lokali." W sensie fizycznym nic. Zaiste, stracicie jedynie potencjalne poparcie ludzi tworzących poznańską kulturę, jako, że to elektorat stosunkowo mały-ryzyko niewielkie. "Gdyby były w lepszym pewnie znalazłyby swojego najemcę.", a skoro się to nie opłaca rzućmy te ochłapy artystom. Obgryzione ogryzki łatwiej się rzuca ludziom niż jabłka prawda? Prześledźmy te dwa lata. Załóżmy, że młoda instytucja kultury dostanie lokal. Mniej więcej rok może zająć jej zdobycie pieniędzy na remont. Czyli mamy już kolejną jesień. Zakładając, że osuszyliśmy lokal latem i częściowo wytępiliśmy grzyba, gruntowny remont potrwa kolejne pół roku (optymistycznie, jeśli deszczowa pora nie pokrzyżuje planów). Na rozkręcenie działalności zostaje pół roku. Wchodzi miasto i co widzi? 1,5 roku lokal stał pusty, instytucja się nie wywiązała z umowy-lokal zabieramy. Czy bardzo się mylę? Jeśli miasto uważa Głośną Samotność za tak wartościowe miejsce, to dlaczego zainteresowało się dopiero jak została zamknięta? O Strefie wolę się nie wypowiadać, bo na samą myśl moja klawiatura pianę z siebie wytacza. A propos KontenerArtu: byłam, odwiedziłam- miło i przyjemnie, aczkolwiek ja wolę, kiedy więcej uwagi poświęca się kwestiom społecznym. Estetyka kontenerowa-rzecz gustu. Za architekturą modernistyczną nie szaleję, a na hasło "prefabrykaty" wyświetla mi się pod powiekami film Beli Tarra z 1982 roku. "Designerskie" to dobre określenie, ale nie koniecznie wartościujące na plus. Dostrzegam zalety związane z mobilnością, ale to jest rozwiązanie tymczasowe i nie dla wszystkich. I mimochodem (bynajmniej nie twierdzę, że celowo) daje usprawiedliwienie, jak słusznie zauważył matt, dalszemu udawaniu, że problem nieistniejących miejsc dla ośrodków kultury nie istnieje. A tak w ogóle, to skoro brak miejsc i Poznań tak stawia na ekologię: budujmy szałasy!!! z naturalnych materiałów, można je rozszerzać albo zmniejszać w razie potrzeby, są przyjazne dla środowiska, łatwe w demontażu i przenoszeniu. A zimą stawiajmy igla. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Ziajski Aaaa artystę przygarnę: miejskie lokale za złot... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.09, 12:39 Od kilku dni śledzę zamieszczane posty i czuję się niewygodnie w roli przykładu. Istniejące problemy lokalowe to temat ważny, tym bardziej, że nie wypracowano jak dotychczas żadnej formuły co do udziału miasta w rozwiązywaniu ich. W konsekwencji każda instytucja i każdy artysta musi zdać się na własne łokcie i własną inwencję (do której zresztą namawia dyrektor ZKZL). Pojawiające się inicjatywy i propozycje z natury rzeczy są wartościowe. Mimo to kontenery w mojej opinii nie nadają się do prezentacji spektakli teatralnych z powodu ich ograniczonej wysokości. Strefa Ciszy przez ostatnie sześć lat dzielnie budowała swoje miejsce regularnie płacąc czynsz miastu za lokal, którego ono (a konkretnie ZKZL) nawet nie miało w ewidencji. Równolegle remontowaliśmy barak pakując blisko 60.000 zł z własnych oszczędności wypracowanych z grania spektakli. I pewnie byłoby tak dalej. W czerwcu Nadzór Budowlany nakazał nam natychmiastowe opuszczenie budynku. Z dyrektorem Puckiem doszliśmy do porozumienia, że on podstempluje naszą psią budę a my wyprowadzimy się do końca roku. W między czasie obejrzeliśmy wszystkie wolne lokale i potwierdzam, że spora ich część do najbliższych mistrzostw piłkarskich sama runie. Inicjatywa pt. lokal za złotówkę pewnie znajdzie kilku amatorów (może na niewielkie pracownie), ale tak naprawdę to tylko pół kroku. My potrzebujemy bagatela 400 m2. Nasze gospodarne miasto wykazuje krótkowzroczność nie dostrzegając korzyści jakie mogą płynąć ze wsparcia projektów rewitalizacji z udziałem artystów. Temat jest obszerniejszy ale nie o tym i nie teraz. Sytuacja w jakiej się znalazł Teatr Strefa Ciszy uzmysłowiła mi jak wielu zwykłych poznaniaków jest przekonanych o tym, że Miasto dało nam lokal. Wiele razy sami urzędnicy wycierali się nami a to w kontekście problemów Rozbratu, a to Głośnej Samotności. Nie jesteśmy faworyzowani przez nikogo i nikt nie powinien załatwiać swoich spraw naszym kosztem. Wsparcie Władz Miasta w naszym przypadku ogranicza się do otrzymanych dotacji celowych o które zabiegamy na tych samych prawach co inni. I na koniec. Pani Agato zagalopowała się pani. Jak rozumiem miała Pani szczere chęci ale proszę nie wysługiwać się moją osobą do prowokowania ważnej dyskusji i promowania skądinąd świetnego pomysłu Ewy Łowżył. Za kontenery trzyma mocno kciuki. To jest dobry i odważny projekt. Z poważaniem Adam Ziajski Lider Teatru Strefa Ciszy Odpowiedz Link Zgłoś