Dodaj do ulubionych

Spytajcie swojego księdza, czy myje ręce

30.10.09, 01:08
Badania dowodzą, że mało który facet myje ręce po oddaniu moczu.
Niewykluczone, że nie robi tego też proboszcz z Sokółki, bo nie serce
Chrystusa wykluło się tam na hostii, lecz najprawdopodobniej serratia
marcescens - pałeczka krwawa, zwana też cudowną, a pochodząca z zakażonych
męskich dróg moczowych. Smacznego!

www.pardon.pl/artykul/9985/serce_chrystusa_znow_sie_przemienilo_w_zwykle_bakterie
Obserwuj wątek
    • bimota Re: Spytajcie swojego księdza, czy myje ręce 30.10.09, 12:59
      Pamietam jak niektorzy ksieza wpychali te obslinione paluchy do geby... Czas na
      jakas reforme.. :)
      • Gość: pk Re: Spytajcie swojego księdza, czy myje ręce IP: 81.219.202.* 30.10.09, 19:09
        Czas zrezygnować z usług tej sekty! Proste a skuteczne!
        • bassooner Re: Spytajcie swojego księdza, czy myje ręce 30.10.09, 19:31
          to zrezygnuj
          • kazek100 Re: Spytajcie swojego księdza, czy myje ręce 30.10.09, 21:36
            Myślę, że zrezygnował, ale co w tym złego, że dobrze życzy innym? Bo
            skoro o tym mowa, to ten brak elementarnej estetyki i higieny mnie
            też zawsze zadziwiał.

            a co do Sokółki - wiadomo, co my, trzeźwi, o tym myślimy. Ale
            poniekąd ciekawi mnie, co o tej kompromitacji myślą nasi wierzący
            przyjaciele z forum?
            • Gość: pk Re: Spytajcie swojego księdza, czy myje ręce IP: *.adsl.inetia.pl 31.10.09, 21:19
              Zrezygnowałem już dawno. Alternatywą dla komunikantów są andruty kaliskie - lepszy smak i skala;)
            • piter_wlkp Z całym szacunkiem Kazek, ale 31.10.09, 22:58
              rozbawia mnie ta rzekoma troska o elementarną estetykę i higienę.
              Czy witając się z kimkolwiek przez uścisk ręki zadajesz sobie
              pytanie co ten człowiek tą reką robił przed chwilą ? Jeśli masz w
              sobie elementarny savoir-vivre ,a domniemuję że masz , to zapewne
              nie robisz z tego problemu. Jeśli tak bardzo niepokoi Cię ta
              kwestia, to wyczytałem kiedyś, że najwięcej bakterii można znaleźć
              na banknotach, co wydaje się dość logiczne. Czy w związku z tym nie
              przyjąłbyś zapłaty gotówkowej od kogokolwiek ,a może miałbyś silny
              opór, żeby podnieść znaleziony na ulicy banknot ??? Bynajmniej nie
              powątpiewam w Twoją troskę o estetykę i higienę, ale myślę że nie
              miałbyś żadnego oporu, wręcz czułbyś się szczęśliwy. Jeśli już
              piszesz o kompromitacji, to warto abyś wspomniał że skompromitowała
              się co najwyżej jedna pani profesor. Watykan jest bardzo
              wstrzemięźlwy jeśli chodzi o uznawanie cudów, według tamtejszych
              procedur trwa to wieeeele lat ...
              • bassooner Re: Z całym szacunkiem Kazek, ale 31.10.09, 23:16
                andruty są w pyte!!! ale co wy na tych czarnych tak najeżdżacie - przecież
                każden jeden może sobie łapsko w dupę wsadzić i obsmarować pół bimby... oby ino
                szczepiony był... ;-)))
              • lukask73 Re: Z całym szacunkiem Kazek, ale 01.11.09, 00:23
                > wyczytałem kiedyś, że najwięcej bakterii można znaleźć
                > na banknotach, co wydaje się dość logiczne

                Ja czytałem, że najwięcej bakterii jest - z powodu braku możliwości
                czyszczenia - na klawiaturze (jak widać, nikt tu tym się nie
                przejmuje) i w... lodówce (tam mikroby, zwłaszcza te bardziej
                zimnolubne, mają doskonałe warunki: wilgoć i stały dopływ pożywek w
                postaci cząstek jedzenia, które odrywają się od opakowań i naczyń).

                Co do banknotów (i bilonu) - zgadzam się. Dlatego warto mieć zasadę,
                żeby między liczeniem pieniędzy i spożywaniem posiłku skoczyć do
                łazienki.
                • kazek100 Re: Z całym szacunkiem Kazek, ale 01.11.09, 11:54
                  Podobno można oddac klawiaturę do czyszczenia, są specjalne firmy.
                  Tylko to się opłaca? Przy tych cenach klawiatur? Może w przypadku
                  dużego biura raz na jakiś czas.
                  • drhuckenbush Re: Z całym szacunkiem Kazek, ale 01.11.09, 20:22
                    Zalezy czy masz klawiature za 30 czy za 300 zl :)
                • drhuckenbush Re: Z całym szacunkiem Kazek, ale 01.11.09, 20:21
                  Ja uwazam, ze przed kazdym posilkiem warto isc do lazienki - niezaleznie co sie
                  wczesniej robilo...
              • Gość: Stan Re: Z całym szacunkiem Kazek, ale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.09, 01:47
                Nie ma sensu dyskutować o higienie, bo nie to tutaj chodzi.

                Dla człowieka wierzącego takie widzialne materialne przeistoczenie nie jest
                konieczne by wierzyć w prawdziwą obecność Chrystusa. Tego rodzaju znak nazywany
                przez ludzi "cudem", skierowany jest do ateistów i niedowiarków. To budzi w nich
                niepokój będący początkiem nawrócenia. Po niniejszym wątku widać, że tak stało
                się i tym razem.
                • kazek100 Re: Z całym szacunkiem Kazek, ale 01.11.09, 12:00
                  Obawiam się, że po niniejszym wątku widać tylko to, że wierzący
                  czyta to, co chce przeczytać ;-)). Nawet jeśli niewiele ma to
                  wspólnego ze stanem faktycznym ;-))

                  Myślę, że przywołana przez Pitera ostrożność Watykanu w podchodzeniu
                  da takich rewelacji to całkiem mądra postawa. Dla dobra własnej
                  powagi (wiem, to niezbyt po polsku). Nie wiem, skąd bierzesz
                  przekonanie, ty, człwiek głęboko wierzący, że w nas ateistach budzi
                  to jakiś niepokój. Jakie to są uczucia, to po prostu nie będę
                  pisał,z szacunku do niektórych i sympatii do innych obecnych na
                  forum wierzących. Ale z niepokojem to nie ma nic wspólnego ;-))

                  Krótko - nas to niewele obchodzi. Ciekawił mnie po prostu stan
                  polskiego katolicyzmu - jest on intelektualno-watykański (krytyczny
                  i ostrożny) czy też chłopsko-polsko-ludowy (miliony świętych, cuda
                  co tydzień i santo subito jak najszybciej)?
                  • Gość: Stan Re: Z całym szacunkiem Kazek, ale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.09, 13:57
                    kazek100 napisał:

                    > Krótko - nas to niewele obchodzi.

                    Fakty temu przeczą, przejawiasz razem z Georgiem wyjątkową nadgorliwość w
                    temacie wiary i Kościoła

                    Myślę, że przywołana przez Pitera ostrożność Watykanu w podchodzeniu
                    > da takich rewelacji...

                    Nie chodzi o "cud" z Sokółki, który nie jest jeszcze potwierdzony, ale o wiele
                    innych przeistoczeń które miały miejsce w historii i są przez Kościół
                    potwierdzone. Niemniej sprawa z Sokółki, nawet jesli nie potwierdzona, porusza
                    sumienia wielu ludzi, szczególnie tych niedowiarków, ateistów - jak widać po
                    niniejszym wątku. I bardzo dobrze.
                    • kazek100 Re: Z całym szacunkiem Kazek, ale 01.11.09, 14:48
                      > kazek100 napisał:

                      >
                      > Fakty temu przeczą, przejawiasz razem z Georgiem wyjątkową
                      nadgorliwość w
                      > temacie wiary i Kościoła

                      Uwierz mi - gdy tylko KK przestanie wyciągać na sto sposobów kasę z
                      mojej kieszeni, odbierać budynki szkołom i za pomocą hipokrytów
                      zwanych posłami wprowadzać ustawy, których uzasadnienie jest
                      religijne, a dotyczą wszystkich, także ateistów, spod moich postów
                      nie wyjdzie już żaden post dotyczący KK. Zgoda? Jak mówi stare
                      przysłowie - dajcie nam spokój, a będzie pokój.


                      > Nie chodzi o "cud" z Sokółki, który nie jest jeszcze potwierdzony,
                      ale o wiele
                      > innych przeistoczeń które miały miejsce w historii i są przez
                      Kościół
                      > potwierdzone

                      W tym wątku akurat o Sokółce rozmawiamy ;-))

                      Niemniej sprawa z Sokółki, nawet jesli nie potwierdzona, porusza
                      > sumienia wielu ludzi, szczególnie tych niedowiarków, ateistów -
                      jak widać po
                      > niniejszym wątku. I bardzo dobrze.

                      No widzisz, nie chciałem być niemiły, ale zmuszasz mie do
                      stwierdzenia wprost - ateistów ta sprawa tylko i wyłącznie śmieszy.
                      Naprawdę. Nie pisałbym tego, bo nie lubię ranić uczuć innych ludzi,
                      jakkolwiek abstrakcyjne by dla mnie one nie były, ale skoro posuwasz
                      się do lepszej znajomości naszej świadomości, niż my sami ją
                      posiadamy, co jest typową dla niektórych środowisk kościelnych
                      arogancją, no to niestety musiałem. Część znajomych z forum
                      przepraszam.
                      • drhuckenbush Re: Z całym szacunkiem Kazek, ale 01.11.09, 20:26
                        Dopoki niemal wszyscy mieszkancy tego kraju sa ochrzczeni, biora sluby w
                        kosciolach i chca pochowku przez ksiedza - dzialalnosc panstwa w jakims stopniu
                        musi byc podporzadkowana kosciolowi.
                      • Gość: Stan Re: Z całym szacunkiem Kazek, ale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.09, 01:29
                        kazek100 napisał:
                        zmuszasz mie do
                        > stwierdzenia wprost - ateistów ta sprawa tylko i wyłącznie śmieszy.

                        No właśnie o tym mówię - ten nerwowy śmiech, ta nadpobudliwość, zainteresowanie publicznie natrętnie uzewnętrzniane. Dlaczego ateiści są w sprawach niby ich nie dotyczących tacy natrętni ? Kogo to obchodzi co myślą ateiści o jakiejś wybitnie wewnątrzkościelnej sprawie ? Skoro dla ateistów to taka głupota, śmieszna rzecz, to skąd tyle krzyku ?

                        Czy to wszystko nie świadczy o jakimś niepokoju sumienia ? I że coś takiego jak sumienie jednak istnieje ?

                        Ja ci Kazek nawet wierzę, że wydaje ci się, że ciebie to nic nie obchodzi, że niby śmiejesz się z tego - bo ten niepokój jest przez ciebie nie uświadomiony. Ale zdradza Cię zewnętrzne zachowanie.

                        Dlatego nie sprawiasz mi żadnej przykrości mówiąc, że ateiści tylko śmieją się z tego. Dla mnie, wierzącego prawdziwy cud ma miejsce w każdym kościele podczas każdej Mszy św. A co się stało w Sokółce tego dokładnie nie wiem i nie roztrząsam tego, nie jest to dla mnie takie istotne, jestem zupełnie spokojny. Sprawa taka budzi tylko niepokój i nad-zainteresowanie u niedowiarków.

                        A co do samego cudu, to trzeba powiedzieć, że nawet gdyby 1000 najwybitniejszych naukowców z całego świata przy pomocy najbardziej technicznie zaawansowanych urządzeń, stwierdziło ze 100% pewnością, że cud miał miejsce - to i tak zawsze będzie jakiś ułamek procenta wątpliwości. Bo taka jest natura człowieka, bo taka jest natura materialnego świata, w którym żyjemy. Sama nauka nic tu nie pomoże.

                        Dlatego Kościół naucza, że wiara w cuda, nawet oficjalnie przez Kościół potwierdzone, nie jest konieczna do zbawienia, a same cuda NICZEGO nie zmieniają w Objawieniu Bożym które nam Kościół przekazuje. Więc zupełne spoko.
                        • Gość: aa Re: Z całym szacunkiem Kazek, ale IP: *.adsl.inetia.pl 02.11.09, 07:55
                          Gość portalu: Stan napisał(a):

                          A co się stało w Sokółce tego dokładnie nie wiem i nie roztrząsam tego, nie jest
                          to dla mnie takie istotne, jestem zupełnie spokojny.

                          Wiara polega na bezkrytycznym przyjmowaniu poglądów głoszonych przez kogoś
                          innego. Jeśli zaczynamy sprawdzać, szukać materialnych dowodów- to już nie jest
                          wiara. Jeśli głęboko wierzę- w cokolwiek- choćby w wierność swojej żony- to nie
                          oczekuję potwierdzenia tego faktu, nie sprawdzam jej.
                          Gdy zaczynam szukać potwierdzenia- to znaczy, że straciłem wiarę.
                          Cuda są takim właśnie materialnym dowodem istnienia sił nadprzyrodzonych,
                          opisywanych w różnych religiach. Jeśli ktoś potrzebuje cudu i na tym buduje
                          swoją wiarę- to znaczy, że nie jest człowiekiem wierzącym.
                          Albo wierzymy- albo sprawdzamy.


                        • kazek100 Re: Z całym szacunkiem Kazek, ale 02.11.09, 08:49
                          Ale to Ty mówisz o "nerwowym śmiechu". ja mówiłem o uśmiechu z
                          politowaniem. Denerwująca w jakimś tam stopniu jest Twoja arogancja
                          (przejawiająca się pychą, z jaką mówisz o świadomości czy
                          podświadomości innych ludzi), ale nie ta sprawa z Sokółki.

                          Ja nie zakładałem tego wątku. Zresztą watek jest żartobliwy i co
                          najwyżej naśmiewamy się z pewnej pani profesor, jak to
                          było? "emocjonalnie reagującej na sprawy religii" ;-)). Ale tak na
                          poważnie - gdyby o Tobie ktoś napisał "Twoje zdenerwowanie w tym
                          wątku wskazuje, że Twoja wiara jest bardzo słaba, być może wcale jej
                          nie ma i jesteś ateistą"; "Zachowanie Stana wskazuje, że gryzie go
                          sumienie z powodu postępków KK w Polsce, choć być może sobie tego
                          nie uświadamia" - to byłoby to tyleż nie na miejscu, co głupie.
                          Przemyśl to, bo piszesz właśnie w taki sposób.

                          BTW - te podejście KK do cudów jest mi znane ("sama wiara
                          wystarczy"). Genialna konstrukcja sofistyczna - cud potwierdza naszą
                          wiare, ale jak go nie ma, to to też potwierdza nasza wiarę ;-)). W
                          ten sposób można udowodnić wszystko i zawsze. Ale spoko, Twoja
                          sprawa.

                  • drhuckenbush Re: Z całym szacunkiem Kazek, ale 01.11.09, 20:24
                    Mimo wszystko zgadzam sie, ze jakiekolwiek przeslanki, ze sa widzialne znaki
                    cudu wywoluja pewien strach u ateistow. Wystarczy zobaczyc na pierwsze reakcje
                    gdy sie pojawila informacja o cudzie. Jakies lewackie stronnictwo (nie pamietam
                    ktore) chcialo juz do prokutatury o przestepstwie donosic... Boja sie, boja...
                • Gość: bb Re: Z całym szacunkiem Kazek, ale IP: *.adsl.inetia.pl 01.11.09, 20:49
                  Gość portalu: Stan napisał(a):
                  Tego rodzaju znak nazywany przez ludzi "cudem", skierowany jest do ateistów i
                  niedowiarków. To budzi w nich niepokój będący początkiem nawrócenia. Po
                  niniejszym wątku widać, że tak stało się i tym razem.


                  Coś ci się chyba pomieszało. Jeśli potwierdzi się mikrobiologiczne pochodzenie
                  "cudu" to oznaczać to będzie jedynie totalną kompromitacje ludzi traktujących
                  ten fenomen w kategoriach nadprzyrodzonych. To był gol samobójczy.
              • kazek100 Piter! 01.11.09, 11:52
                Masz oczywiście rację. Nie mój problem i tak naprawdę mało mnie to
                obchodzi. Ot tak, luźny temacik, nie upieram się. Inna rzecz, że
                podawanie ręki to nie to samo, co jedzenie z ręki, ale jak kto chce.

                Bardziej ciekawiło mnie, co osoby wierzące myślą na temat tej
                Sokółki, choć i to dla mnie akurat problemem nie jest. Czysta
                ciekawość. A że głównie skompromitowała się tam jakaś
                pani "profesor"? Nic nowego. Od dawna mam wrażenie, że Watykan,
                jakkolwiek jego postawę wobec wielu problemów światowych oceniam
                krytycznie, w wielu kwestiach zachowuje zdrowy rozsądek. Co innego
                ta nasza krajowa wersja katolicyzmu. Tu mamy pełen folklor. Niedawno
                czytałem o różnicy w podejściu do kwestii apostazji między
                dokumentami watykańskimi, a tymi, które opracowuje nasz episkopat.
                To jakieś dwie niezależne od siebie organizacje... ;-))
                • piter_wlkp Jeszcze kilka słów o tej Sokółce 01.11.09, 12:28
                  Z tego co wyczytałem, sprawa dotyczyła hostii, która upadła na
                  podłogę. Więc zamiast dociekać czy ksiądz umył ręce, wystarczyło
                  pomyśleć czy podłoga w takim miejscu mogła być idealnie czysta.
                  Myślę że Szanowni Forumowicze potrafią myśleć racjonalnie i
                  wyciągnąć z tego właściwe wnioski. Tym bardziej, że nigdy nie
                  słyszałem żeby jakiś Sanepid ogłosił zagrożenie epidemiologiczne z
                  powodu rozdawania hostii w jakimkolwiek kościele
                  • Gość: BIMOTA Re: Jeszcze kilka słów o tej Sokółce IP: *.adsl.inetia.pl 01.11.09, 12:58
                    Jak spadla na ziemie to ksiadz sam powinien ja zjesc :P Koscioly sa wogole
                    sprawdzane przerz sanepid ??
                    • kazek100 Re: Jeszcze kilka słów o tej Sokółce 01.11.09, 14:51
                      Gość portalu: BIMOTA napisał(a):

                      > Jak spadla na ziemie to ksiadz sam powinien ja zjesc :P Koscioly
                      sa wogole
                      > sprawdzane przerz sanepid ??

                      Oczywiście. A ich dochody przez urząd skarbowy ;-))))))))

                      Facet, dyrektor szkoły nie ma żadnego wpływu na to, co w jego
                      instytucji wyprawia katecheta, czy w ogóle pracuje i w jaki sposób,
                      a Ty tu o Sanepidzie??? Najwazniejsze media kościelne nie
                      przedstawiają przez lata roliczeń finansowych, każde inne padłoby z
                      hukiem, a w kościelnym z dumą prezentuje się cały garnitur
                      poprzedniego rządu.
                      • piter_wlkp Re: Jeszcze kilka słów o tej Sokółce 01.11.09, 23:51
                        OK, może niefortunnie użyłem słowa Sanepid, ale i tak nie zmienia to
                        sensu mojej wypowiedzi - chciałem podkreślić że nie są mi znane
                        żadne przypadki zatrucia pokarmowego spowodowane przyjęciem
                        hostii ,gdyby takowe się zdarzały to pewnie jakaś instytucja w końcu
                        by się tym zainteresowała. Tak więc alarm jaki podniósł George był
                        dość niesmaczny. Nie chcę zmieniać wątku i na tematy finansów
                        kościelnych polemizować tu nie będę, choć zapewniam że oburzają mnie
                        wszelkie finansowe przekręty, obojętnie czy mają miejsce w
                        Kościele ,w rządzie czy gdziekolwiek
                • drhuckenbush Re: Piter! 01.11.09, 20:28
                  Podawanie reki moze nie jest tym samym - ale za chwile kichajac przylozysz te
                  brudna reke do ust i zarazki sie tez przedostana.

                  Niestety, trzeba uwazac. Kiedys bylem zwolennikiem podawania sobie dloni na znak
                  pokoju - teraz oczywiscie jak ktos do mnie reke wyciaga to mu ja podaje, ale sam
                  z taka inicjatywa nie wychodze.
            • drhuckenbush Re: Spytajcie swojego księdza, czy myje ręce 01.11.09, 20:20
              Wiekszosc rzeczy da sie naukowo wytlumaczyc... Sa tez rzeczy niewytlumaczalne,
              na tym polega wiara.

              Sokolka? No coz, jakos od poczatku nie chcialo mi sie wierzyc, ze miesien
              sercowy mogl sie pojawic na hostii. Ja bym sie raczej zastanawial co za profesor
              z tej pani, skoro nie odroznila miesnia sercowego od bakterii...
      • v.i.k.k.a Re: Spytajcie swojego księdza, czy myje ręce 31.10.09, 19:23
        Teraz klada na reke, ale i tak nie korzystam, bo jestem nieczysta:D
    • piter_wlkp A proszę podaj jakie to badania 01.11.09, 00:13
      Ja myję zawsze, z tego co zdołałem zaobserwować większość moich
      znajomych również. Domyślam się, że zakażenie przez hostię Ci nie
      grozi, za to w trosce o swoje zdrowie pownieneś unikać publicznych
      jadłodajni, bo nigdy nie się nie dowiesz czy kucharz dłubał w nosie
      czy w innej dziurce. Smacznego!
    • Gość: BIMOTA Re: Spytajcie swojego księdza, czy myje ręce IP: *.adsl.inetia.pl 01.11.09, 01:20
      Co do banknotwo, reki itd... Tak jak rzekl Lukasik - przed umyciem do buzi nie
      biore.. :P Co do klawiatury i lodowki... bywaja zapewne odbiegajace od
      statystycznych. :) Co do jadlodajni pozostaje sie zgodzic, unikasz albo
      ryzykujesz...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka