cesar01
08.02.02, 17:50
nie znam wartosci tego co chce sprezentowac pani Johnsonn-Piasecka. Aby moc
jednak przyjac ten dar nalezy wylozyc wczesniej niemalo pieniedzy. Nawet nie ma
dobrego miejsca aby taka kolekcje odpowiednio zaprezentowac.
Watek moj ma bardziej ekonomiczny charakter. Dlatego rodza sie pytania czy
wogole oplaca sie nam ten dar przyjamowac. Z jednej strony mozna sie spodziewac
stalego doplywu zwiedzajacych, z drugiej niemaly wydatek z miejskiej kasy.
Co o tym sadzicie ?
Pozdrawiam