Dodaj do ulubionych

Homeopatia nie narusza etyki lekarskiej

09.12.09, 07:16
Bardzo się cieszę.
Obserwuj wątek
    • mars60 Homeopatia nie narusza etyki lekarskiej 09.12.09, 07:42
      Teraz poczekamy aż lekarze zaczną stosować świecowanie uszu, dzwony
      tybetańskie, czerwone kokardki na nodze itp. W 21 wieku nic się nie
      zmieniło...
      • lukask73 Re: Homeopatia nie narusza etyki lekarskiej 09.12.09, 11:24
        Jednakowoż gabinety świecowania i leczenia przez dotyk ręką istnieją
        i mają się dobrze.

        Niechaj każdy uczęszcza tam, gdzie uważa.

        Pamiętaj, że niektórzy wyznają zasadę, że do lekarza się nie chodzi.
        Na chorobę dobra jest przebieżka z rana w podkoszulku, nawet w
        deszczu przy plus 4. Katar zniknie w mig. No i jeśli komuś znika, to
        tak powinien robić.
        • mozart Zadalbym inne pytanie: czy leczenie bylo skuteczne 09.12.09, 14:34
          Jesli tak, to nie ma o czym mowic...
    • Gość: ~hiena Re: Homeopatia nie narusza etyki lekarskiej IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.12.09, 07:45
      a leczenie czarami? voodoo? też może być skuteczne - dlaczego lekarze nie
      stosują tej metody?
      • Gość: sdf Re: Homeopatia nie narusza etyki lekarskiej IP: *.chello.pl 09.12.09, 13:42
        Ależ homeopatia to są czary. Wystarczy poczytać, co pisał jej twórca i z czego
        korzystał przy "wymyślaniu" tej metody.
    • cieciek Re: Homeopatia nie narusza etyki lekarskiej 09.12.09, 09:56
      A co, sprzedajesz wodę z cukrem o magicznych właściwościach leczących wszystko
      od gorączki po raka? Niestety na głupotę nie pomaga...
      • Gość: LEKARZ Re: Homeopatia nie narusza etyki lekarskiej IP: *.adsl.inetia.pl 09.12.09, 16:36
        Faktycznie, na głupotę nie pomaga! A dowód? cieciek niejaki :((
        Woda, cukier....doskonała znajomość problemu!
        • cieciek Re: Homeopatia nie narusza etyki lekarskiej 09.12.09, 19:24
          Z ciebie taki lekarz jak ze mnie baletnica. Co takiego leczy w leku
          homeopatycznym, w którym nie ma ANI JEDNEJ cząsteczki leku? Energia kosmosu jest
          dla debili, mnie przekonaj czymś namacalnym.
      • Gość: Jack Re: Homeopatia nie narusza etyki lekarskiej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.09, 22:11
        W Stanach to znachorstwo jest zakazane!
    • Gość: poznaniak Re: Homeopatia nie narusza etyki lekarskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.09, 10:28
      Ja też się cieszę - homeopatia jest uznawana w całej Europie gdzie
      są np. szpitale homeopatyczne, które skuteczność leczenia wielu
      schorzeń mają lepszą niż aliopatyczne (czyli zwykłe).

      I jestem przekonany, że homeopatia jest bardziej etyczna niż
      nieuzasadnione zapisywanie antybiotyków na infekcje wirusowe przez
      skorumpowanych lekarzy, którzy w nagrodę za eksperymenty na
      pacjentach latają na wczasy (czytaj sympozja) na Mauritius etc.

      Dzięki takim "lekarzom" moje dzieci brały antybiotyki kilogramami,
      co powodowało osłabienie odporności i łapanie wszelkich infekcji na
      potęgę + wyniszczanie organizmu (anybiotyki uszkadzają organizm i
      układ odpornościowy czasami nieodwracalnie). Od czasu kiedy stosuję
      TYLKO homeopatię - infekcji jest 90% mniej i odporność im się
      znacznie poprawiła a wszystkie problemy zdrowotne - jak ręką odjął.

      Ciekawe tylko, że wielu bardzo uznanych lekarzy (kardiochirurgów,
      anestezjologów, laryngologów) w wielu przypadkach (mimo, że nie są
      homeopatami) - polecają w pewnych przypadkach leki homeopatyczne i
      są przekonani o ich znacznie lepszym działalniu niż leki "zwykłe".

      Pamiętajmy jednak, że stosowanie homeopatów to katastrofa dla
      koncernów farmaceutycznych, które przez homeopatię tracą miliardy
      dolarów rocznie dochodów. I to zapewne głównie koncerny lobbują żeby
      homeopatii nie uznawać.

      Podobnie jest ze szczepieniami dzieci - większość szczepień jest
      zbędna obecnie a stosowane szczepionki bardziej szkodzą niż pomagają
      ale koncerny mają obroty liczone w miliardach, więc kto się będzie
      przejmował np. przypadkami autyzmu poszczepiennego. Grunt, że kasa
      jest.

      Ciekawe, że Pan Radziwił nie ściga po sądach lekarskich swoich
      kolegów po fachu, którzy bez badań (wymaz) stosują antybiotyki
      (często niepotrzebnie) co w wielu krajach europejskich (np.
      Holandia) jest nie do pomyślenia. Tam antybiotyki stosuje się jako
      ostateczność a kontrola ich zapisywania jest podobna jak w przypadku
      substancji narkotycznych. I to jest etyka lekarska??? śmiech na sali
      i żenada. Obserwuję wysiłki NRL w tępieniu homeopatii w Polsce (co
      jest ewenementem w Europie) i zastanawia mnie - jakie mają intencje,
      bo przymykając oko na ewidentne przegięcie w stosowaniu antybiotyków
      niestety dostarczają argumentów zwolennikom teorii spiskowej, że NRL
      jest inspirowana przez koncerny farmaceutyczne.

      Prosta kalkulacja - do niedawna wydawałem w aptece ok. 3-4.000 PLN
      rocznie na antybiotyki i leki wspomagające. Obecnie fiolka
      homeopatów, które w przeciwieństwie do poprzednich leków działają -
      kosztuje mnie kilka-kilkanaście złotych. Rachunek jest prosty. A
      znajoma pan z apteki bardzo sumtnym głosem pyta - dlaczego pan już
      nic u nas nie kupuje. Otóż dlatego, że chcę mieć zdrowe dzieci i nie
      będę ich truł chemią, dzięki czemu pani z apteki i pan lekarz mogą
      sobie latać na Mauritus.
      • cieciek Re: Homeopatia nie narusza etyki lekarskiej 09.12.09, 10:35
        Ej, Poznaniak, dalej dajesz się cyckać.Ok,kiedyś na antybiotyki wydawałeś 3-4tys
        PLN (coś chorowite masz te dzieci, ale załóżmy, że mówisz prawdę). Dzisiaj na
        leki homeopatyczne wydajesz kilkanaście PLN. A ja proponuje kupić za te
        pieniądze browara, a dzieciom dać wodę z cukrem. Pomoże im w takim samym stopniu.
        • cieciek Re: Homeopatia nie narusza etyki lekarskiej 09.12.09, 10:39
          Acha, Poznaniak, nie mam nic wspólnego z koncernami farmaceutycznymi. Po prostu
          w szkole chodziłem na matematykę a nie wagary i wiem, że jak kapsułce leku
          homeopatycznego statystycznie nie ma ani jednej cząstki lekarstwa, to to to g...
          a nie lek. Leczy efekt placebo i nic więcej. Tylko po co za coś takiego płacić.
          Nie chcesz dawać kasy koncernom, a dajesz się dymać czarodziejom od homeopatii.
          Jesteś takim samym frajerem, co zawodnicy wydający miliardy na leki zupełnie im
          niepotrzebne.
          • tititaca Re: Homeopatia nie narusza etyki lekarskiej 09.12.09, 12:57
            Oczywiscie, ze homeopatia to szwindel i nabieranie gosci dzieki efektowi
            placebo. Niemniej - poczytajcie o efekcie placebo - ma on do 30% wyleczalnosci.
            Poza tym dzieciom przestaja podawac oslabiajace odpornosc antybiotyki, przez co
            ich stan naprawde sie poprawia!!!

            cieciek napisał:

            jak w kapsułce leku
            > homeopatycznego statystycznie nie ma ani jednej cząstki lekarstwa, to to to g..
            > .
            > a nie lek. Leczy efekt placebo i nic więcej.
            • cieciek Re: Homeopatia nie narusza etyki lekarskiej 09.12.09, 14:08
              Oczywiście, tititaca, masz rację. Ale po co za efekt placebo płacić prawdziwe
              pieniądze. Nie łatwiej podać dzieciom wodę z cukrem i powiedzieć, że to lek
              homeopatyczny?
              • Gość: Kozia Re: Homeopatia nie narusza etyki lekarskiej IP: *.adsl.inetia.pl 09.12.09, 14:29
                Leczy placebo, a placebo jest dość powszechnie stosowaną metodą terapeutyczną, w
                niektórych przypadkach nawet zalecaną. Sól fizjologiczna też stawia na nogi,
                albo usypia - w zależności od potrzeb lekarza i oczekiwań pacjenta.
                Niemoralnym dla mnie jest tworzenie atmosfery magii i rozbudowywanie sfery
                oczekiwań.
                Rozbudowywanie oczekiwań prowadzi do poszukiwania w placebo panaceum na wszelkie
                dolegliwości i unikania przez pacjentów właściwego leczenia.
                Tworzenie atmosfery magii dopuszcza wszelkie "alternatywne" sposoby leczenia i
                stawia je na równi z konwencjonalną medycyną.
                Do sukcesów homeopatii doliczyć by trzeba wszystkie choroby , powikłania i
                przypadki śmiertelne wynikające z niepodejmowania właściwego leczenia.
        • lukask73 Re: Homeopatia nie narusza etyki lekarskiej 09.12.09, 11:20
          > na antybiotyki wydawałeś 3-4tys
          > PLN (coś chorowite masz te dzieci, ale załóżmy, że mówisz prawdę

          Jedna sesja w aptece to może być nawet stówa. Jeśli jego lekarz
          zapisywał leki, które przyspieszały wyjazd na sympozjum, pewnie
          wychodziło więcej. Jeśli przemnożysz to przez trzy (zaznaczam, że
          trójka dzieci to nie jest rzadkość, ani tym bardziej patologia) i
          infekcja trafia się trochę rzadziej niż co miesiąc, masz ok. 3000 zł.
          W przypadku dzieci chodzących do przedszkola itp. taka częstotliwość
          jest niestety realna.
        • Gość: homeopatia jest do Re: Homeopatia nie narusza etyki lekarskiej IP: *.d214.org 09.12.09, 19:29
          brak ci polotu i edukacji w tej dziedzinie. nie odzywaj sie wiec.
          zegnam.
      • bassooner Re: Homeopatia nie narusza etyki lekarskiej 09.12.09, 10:37
        szacun dla poznaniaka za wyręczenie mnie ;-)))

        jeśli leki homeopatyczne sprzedawane są w aptekach, to dlaczego mają karać
        lekarzy za ich stosowanie?
        sam czasami jeżdżę z córeczką do homeopatki, a i zwykli lekarze z rejonu często
        zapisują syropy, bądź krople do nosa homeopatyczne.

        a dla sceptyków homeopatii proponuję przeprowadzić prosty eksperyment; sprawdzić
        czy homeopatyczne krople do nosa "euphorbium" odtykają nos?
        • kiks4 Re: Homeopatia nie narusza etyki lekarskiej 09.12.09, 11:11
          bassooner napisał: czy homeopatyczne krople do nosa "euphorbium" odtykają nos?

          Skład: 100 g zawiera: Euphorbium D4, Pulsatilla D2, Luffa operculata D2,
          Mercurius bijodatus D8, Mucosa nasalis suis D8, Hepar sulfuris D10, Argentum
          nitricum D10, Sinusitis nosode D13.

          Pulsatila to sasanka, luffa- tropikalna roslina- niegroźne. Jodek rtęci, siarka
          czy azotan srebra byłyby toksyczne, gdyby nie fantastyczne rozcieczenie D10 co
          oznacza 1:1 000 000 000 000.
          Rozcieńczenbie ratuje ci życie- i tu się zgadzam z toba.
          • kiks4 błąd leży u podstaw homeopatii 09.12.09, 11:15
            Przeczytane w internecie:
            "Na pomysł tej metody leczenia Hahnemann wpadł czytając raporty angielskiego
            lekarza Cullena dotyczące leczenia malarii korą chinową. Postanowił zbadać na
            sobie, jak ów lek może podziałać na człowieka zdrowego i okazało się, że
            spowodował objawy przypominające malarię: gorączkę, dreszcze i zmęczenie. Z tego
            faktu wyciągnął wniosek, że lekarstwem na daną chorobę jest substancja
            wywołująca tę chorobę. Późniejsze badania nie potwierdziły jednak wniosku
            Hahnemanna: chinina podawana osobom zdrowym wywoływała objawy przez niego
            opisywane tylko u osób, które były na ten lek uczulone. Hahnemann przyjmując
            chininę uznał za objawy malarii to, co było jedynie objawami alergii. Można więc
            powiedzieć, że jego nowa metoda leczenia wywodzi się z błędu w sztuce lekarskiej."
            Potem pojechał po bandzie:
            "Wydawało się, że nowa metoda poniosła klęskę. Hahnemann wpadł wówczas na
            rewolucyjny pomysł: rozcieńczanie trzeba połączyć z silnym wstrząsaniem.
            Stokrotnie rozcieńczoną substancję należy sto razy potrząsnąć. Takie
            rozcieńczenie Hahnemann nazwał pierwszą potencją centyzemalną (C1). Następnie do
            kropli tak rozcieńczonej substancji dodał 99 kropel rozpuszczalnika i sto razy
            potrząsnął - otrzymał wtedy drugą potencję centyzemalną (C2). W wyniku trzeciego
            rozcieńczania jeden milion kropel nowej substancji zawierał tylko jedną kroplę
            pierwotnej substancji. Hahnemann tego rodzaju rozcieńczanie i potrząsanie
            powtarzał 30 razy, a później nawet więcej. Był przekonany, że im bardziej
            rozcieńczona substancja i więcej razy wstrząśnięta, tym mocniejsza - ma większą
            potencję."
            A ty co robisz na zwiększenie potencji? Potrząsasz?
        • Gość: marcin Re: Homeopatia nie narusza etyki lekarskiej IP: 89.108.215.* 09.12.09, 13:46
          Krople Euphorbium akurat działają, ale każdy średnio inteligentny człowiek
          domyśli się dlaczego. 100 g sprayu do nosa zawiera: Euphorbium D4, Pulsatilla
          pratensis D2, Luffa operculata D2, Mercurius bijodatus D8, Mucosa nasalis suis
          D8, Hepar sulfuris D10, Argentum nitricum D10, Sinusitis-Nosode D13 aa 1 g w
          izotonicznym roztworze soli fizjologicznej; chlorek benzalkonium 0,01%. Dla
          porównania, np. Sterimar: fizjologiczny roztwór wody morskiej. Działa bardzo
          skutecznie.

          Z działających preparatów homeopatycznych można jeszcze podać krople do oczu ze
          świetlika, które działają jak "sztuczne łzy" oraz syrop na kaszel Stodal, który
          w pewnym stopniu działa łagodząco tylko ze względu na to, że ma postać syropu.
          Jednak żaden z tych przykładów nie dowodzi skuteczności homeopatii, bo w każdym
          z nich działają tak naprawdę jedynie substancje pomocnicze.
        • mary_ann Re: Homeopatia nie narusza etyki lekarskiej 09.12.09, 16:00
          a dla sceptyków homeopatii proponuję przeprowadzić prosty eksperyment; sprawdzi
          > ć
          > czy homeopatyczne krople do nosa "euphorbium" odtykają nos?

          A i owszem, odtykają nos, bo zawierają roztwór soli fizjologicznej (plus kilka
          niegroźnych substancji w stężeniach homeopatycznych, tzn. niewykrywalnych, albo
          - prościej - nieistniejących.) Użycie dowolnej soli fizjologicznej w postaci
          aerozolu przyniosłoby dokładnie ten sam efekt:-)
      • mars60 Re: Homeopatia nie narusza etyki lekarskiej 09.12.09, 10:46
        I właśnie takich ludzi potrzebują firmy produkujące ŚRODKI
        homeopatyczne (bo przecież nie są to leki jak niektórzy mylnie je
        nazywają). Lekarze je zapisują ponieważ też mają profity z tego
        tytułu i to wcale nie małe. Proponuję poczytać na temat homeopatii a
        nie krytykować lekarzy stosujących leczenie konwencjonalne.
      • kiks4 Homeopatia narusza zdrowy rozsądek 09.12.09, 10:55
        Gość portalu: poznaniak napisał(a):

        > Ja też się cieszę - homeopatia jest uznawana w całej Europie


        Oczywiście nie sposób się z Tobą nie zgodzić, że antybiotyki podawane
        "kilogramami" są jak najbardziej szkodliwe. Zwłaszcza dla dziecka.
        Jednak mam poważne wątpliwości, czy homeopatia jest właściwą alternatywą dla
        antybiotykoterapii. Oczywiście jeśli myślimy o tym samym, bo wiele osób pod
        pojęciem homeopatii rozumie ziołolecznictwo. Jednak jeśli mówimy o homeopatii w
        rozumieniu jej twórcy- Hahnemanna, to dziś w XXI wieku jego tezy brzmią jak
        zwykła szarlataneria.
        Poczynając od podstawowej sprawy- rozcieńczanie roztworów prowadzi do
        wykładniczego spadku stężenia. To znaczy, jeśli weźmiemy 1 mililitr substancji i
        wlejemy go do litra wody a następnie z tak otrzymanego roztworu znów weźmiemy 1
        mililitr i ponownie wlejemy do 1 litra to substancja owa zostanie rozcieńczona
        milion razy. Po dwóch krokach. A homeopaci stosują WIELOKROTNE
        ROZCIEŃCZANIA. Nawet najbardziej toksyczna substancja po takim rozcieńczeniu
        zamienia się w zwykłą wodę. No może z dodatkiem alkoholu, bo i ten homeopaci
        stosują do rozcieńczeń. Więc na pewno homeopatia nie jest szkodliwa. Ale czy leczy?
        Mam wątpliwość. A dodatkowy wymóg, żeby po rozcieńczeniu roztwór mocno i długo
        wytrząsać, bo nabiera energii- to przecież czysta szarlataneria. Takim językiem
        posługują się radiesteci i temu podobni magicy, używający terminologii niby
        naukowej dla opisania własnych wymysłów. Brak w tym wszystkim weryfikacji
        poprzez doświadczenie.
        Ja mogę ci poradzić, że wodę z kranu należy przelewać 10 razy z jednej szklanki
        do drugiej a na noc pozostawić pod piramidą zrobiona ze szkła, która wychwytuje
        i skupia dobroczynne promienie kosmiczne delta, emitowane przez ciemną materię,
        nadające wodzie dodatkową energie zwiększającą odporność własna organizmu. No
        teraz zapłać mi 100 złotych za te poradę!
        Dlaczego nie chcesz zapłacić? To naprawdę działa, bo ja w to głęboko wierzę!
        • Gość: domek Ale działa. IP: *.bielanski.med.pl 09.12.09, 13:35
          Przed bodaj 20-tu laty pytałem kolegę farmaceutę o działanie leków
          homeopatycznych.Usłyszałem odpowiedź,że stężenia zawartych w leku
          substancji wogóle nie powinny działać na organizm.Obecnie homeopatia
          jest wykładana studentom na wydziale farmacji.
          Osobiście jestem zwolennikiem homeopatii,a o jej działaniu
          przekonalem się z autopsji. Na sobie i znajomych.
          • patman Co działa? 09.12.09, 15:20
            Nic nie działa, poza efektem placebo, na które frajerzy wydają
            wielką kasę. Do tego dodajmy substancje, które nijak się mają do
            homeopatii (może poza dziesięciokrotnym "rozcieńczeniem"), są
            czynnikami aktywnymi w normalnej medycynie, a ja znalazłem je w
            syropie, który przez głupotę jakiś lekarz zapisał mojemu synkowi.
          • vfib Re: Ale działa. 09.12.09, 22:29
            Oj nie wprowadzajmy nikogo w błąd z tym wykładaniem homeopatii na farmacji. Bywa
            przedmiotem fakultatywnym (do wyboru) i zajmuje kilka godzin przez całe studia!
            Akurat tyle, zeby się dowiedzieć na czym te "leki" polegają. Farmakologia trwa 2
            semestry.
      • Gość: studentka farmacji Re: Homeopatia nie narusza etyki lekarskiej IP: *.aster.pl 09.12.09, 20:09
        Produkty homeopatyczne nie są lekiem!!! nie zawierają substancji
        leczniczych!ktoś kto nazwał je zwykłą wodą z cukrem ma rację - receptura
        przygotowania tych "remediów" polega na przelewaniu wody z buteleczki do
        buteleczki i wytząsaniu ileś tam razy ,tzw. energetyzowanie roztworu.....
        Oczywiście nadmierne podawanie antybiotyków jest błędem.Dzieci mają na tyle
        silny układ odpornościowy ,że w większosci wypadków potrafią same sobie z
        infekcją poradzić - stąd opisywana przez Panią "skuteczność" homeopatii...
        Jedyne zastosowanie homeopatii ,jakie nie narusza zasad etyki zawodu to
        podawanie jej zdrowym lekomanom,którzy lepiej niech łykają cukier niż leki.
        Stosowanie homeopatii u osób chorych,które nie otrzymują przez to prawidłowego
        leczenia powinno być karane.
        A jeśli chodzi o pieniądze - firmy doskonale zarabiają właśnie na tych
        produktach,bo buteleczka wody z glukozą jest warta 50 gr a nie 10 zł.
        Pozdrawiam.
      • Gość: lubonianin Re: Homeopatia nie narusza etyki lekarskiej IP: 188.33.104.* 09.12.09, 20:32
        Witaj poznaniak,

        Mam wrażenie, że takie tematy poruszamy w innych okolicznościach :P

        Co do uniewinnienia "lekarza" to sąd podjął bezpieczną decyzję - sprawa toczyła się o etykę lekarską a nie o skuteczność wody z cukrem i można tutaj zgodzić się, że lekarz, krótko mówiąc, miał zamiar pomóc pacjentowi..

        Jeśli chodzi o twoją wypowiedź to miałeś pecha do lekarzy faszerujących Twoje dzieci antybiotykami i oszukujesz się, że homeopatia działa - życzę zdrowia, abyś nie musiał leczyć rodziny.

        A jak Twoim zdaniem działa sprzedaż środków homeopatycznych? Dlaczego farmaceuci i, mam nadzieję w mniejszym stopniu, lekarze polecają tego typu środki? System jest ten sam - przedstawiciele oferują wycieczki za polecanie środków, wykupują miejsca półkowe w aptekach i płacą wysokie prowizje (czytaj wycieczki, szkolenia) od sprzedaży. Rynek środków homeopatycznych ma łatwiej gdyż nie musi tracić kolosalnych pieniędzy na badania, koncesje, testy itd. oraz czasu na to wszystko - leją wodę z cukrem, pakują ładne w buteleczki i sprzedają za takie same pieniądze jak prawdziwe leki. Jedyne, co pozytywne w środkach homeopatycznych to ich bezpieczeństwo - nie ma skutków ubocznych, bo NIE ODDZIAŁOWUJE na organizm. Zauważ, że środki homeopatyczne różnej maści mogą zażywać kobiety w ciąży, dzieci - brak ograniczeń. Leki homeopatyczne to TYLKO efekt placebo, który występuje w prawdziwych lekach, lecz te także posiadają składniki zwalczające gorączkę, infekcje, bakterie, wirusy.... Oczywiście nie wyrzucimy ze sprzedaży wody z aptek ale możemy i powinniśmy wyrzucić z użytku nazwę "LEK HOMEOPATYCZNY" oraz każdy konsument/pacjent powinien być informowany o tym, że nie ma badań naukowych/medycznych potwierdzających skuteczność środka homeopatycznego.
    • kosama Homeopatia to nie przestępstwo. Sąd uniewinnił ... 09.12.09, 13:02
      skoro można leczyć dziurawcem, solą, mułem, węglem i nikomu nie przyjdzie do
      głowy nazywać takiego lekarza przestępcą to dlaczego niby homeopatia miałaby
      być samym złem?
      ja osobiście leczę całą rodzinę homeopatycznie i bardzo sobie chwalę.
      a jak kto nie wierzy - niech po antybiotyk bieży :)
      • Gość: Noemi Homeopatia i ziololecznictwo to dwie rozne metody IP: 62.189.158.* 09.12.09, 13:33
        Wszystkim, ktorzy mysla, ze homeopatia to ziololecznictwo polecam
        lekture ksiazek i Internetu. Zilolecznictwo pomaga, bo w zilach sa
        substancje aktywne, ktore maja wplyw na zdrowie czlowieka.
        Homeoptaia to czysta szarlataneria. A to, ze w niektorych krajach
        kasy chorych refunduja koszty tej terapii to tylko wplyw nacisku
        pacjentow na biurokratow. W Wielkiej Brytanii 'uznaje' sie rozne
        dziwne metody. Pewnie wychodzac za zalozenia, ze przynajmniej one
        nikogu nie zaszkodza. A wiara w uzdrowienie to polowa sukcesu.

        Pozdrawiam,

        Noemi
      • Gość: marcin Re: Homeopatia to nie przestępstwo. Sąd uniewinni IP: 89.108.215.* 09.12.09, 14:00
        Sól, czyli chlorek sodu, jest stosowana w stężeniu 0,9% w bardzo wielu
        sytuacjach ze względu na jej izotoniczność z płynami ustrojowymi. Węgiel
        leczniczy ma właściwości adsorbujące i dzięki temu jest skuteczny w zatruciach
        pokarmowych. Wyciąg z dziurawca ma POTWIERDZONE WIARYGODNYMI BADANIAMI działanie
        przeciwdepresyjne. Jak widzisz, wszystkie te preparaty mają naukowo potwierdzoną
        skuteczność, natomiast wszystkie wiarygodne badania dotyczące homeopatii
        wykazały, że nie jest ona skuteczniejsza od placebo.
        Nie mam pojęcia tylko o co chodziło Ci z tym mułem...
        • idonea Re: Homeopatia to nie przestępstwo. Sąd uniewinni 09.12.09, 17:19
          Ciekawe, skąd wiesz, które są te wiarygodne, a które nie.
          Dopóki nie zaczęła się nagonka na homeopatię, nie było żadnych prób klinicznych,
          albo niewiele, bo ryzykowność takiego leczenia jest mała, a homeopaci nie są
          zainteresowani dowodzeniem, że ich leki działają lepiej niż placebo, oni to
          wiedzią z praktyki.
          Więc próby kliniczne są adresowane do sceptyków, dla których zresztą każda próba
          korzystna dla homeopatii jest niewiarygodna.
          Jest wiele prób (RCT - randomizowanych, podwójnie ślepych) w których wykazana
          jest skuteczność homeopatii w porównaniu z placebo. Google - PubMed, ScienceDirect.
          Mnie konkretnie te próby ani ziębią, ani grzeją, najważniejsze, że dzięki
          homoeopatii pozbyłam się chronicznego problemu, na który medycyna konwencjonalna
          proponowała mi leki do końca życia.
          • Gość: titta Re: Homeopatia to nie przestępstwo. Sąd uniewinni IP: *.botany.gu.se 09.12.09, 18:11
            Pomysl. Co za roznica ktore publikacje sa wiarygodne. Zeby cos na
            cos wplywalo musi ISTNIEC. Zeby substancja leczyla musi istniec. Nie
            udezysz sie o powietrze, ani nie otrujesz woda. W dziurawcu, czy w
            czymkolwiek innym sa zwiazki chemiczne odzialowujace na nasz
            organizm. W lekach homeopatycznych z definicji jest czysta woda.
            Czasem z cukrem.
            • idonea Re: Homeopatia to nie przestępstwo. Sąd uniewinni 09.12.09, 19:00
              Myślę. Jakbym tak dłużej myślała, zamiast spróbować, do konca życia byłabym na
              lekach chemicznych, z bólem żołądka i ogólnym otępieniem.
          • Gość: podatnik Re: Homeopatia to nie przestępstwo. Sąd uniewinni IP: 94.75.67.* 09.12.09, 18:14
            idonea napisała:

            > Ciekawe, skąd wiesz, które są te wiarygodne, a które nie.
            > Dopóki nie zaczęła się nagonka na homeopatię, nie było żadnych prób klinicznych
            > ,
            > albo niewiele, bo ryzykowność takiego leczenia jest mała, a homeopaci nie są
            > zainteresowani dowodzeniem, że ich leki działają lepiej niż placebo, oni to
            > wiedzią z praktyki.

            Nie było prób klinicznych, poniważ nie ma żadnego powodu, aby coś tak głupiego poddawać
            jakimkolwiek próbom.

            > Więc próby kliniczne są adresowane do sceptyków, dla których zresztą każda prób
            > a
            > korzystna dla homeopatii jest niewiarygodna.
            > Jest wiele prób (RCT - randomizowanych, podwójnie ślepych) w których wykazana
            > jest skuteczność homeopatii w porównaniu z placebo. Google - PubMed, ScienceDir
            > ect.

            Tak, czytałem o tym. Niezły podręcznik tego, jak nagina się wyniki. Poważni naukowcy nie
            biorą ich pod uwagę ze względu na brak wartości.

            > Mnie konkretnie te próby ani ziębią, ani grzeją, najważniejsze, że dzięki
            > homoeopatii pozbyłam się chronicznego problemu, na który medycyna konwencjonaln
            > a
            > proponowała mi leki do końca życia.

            Wiesz co to "dowód anegdotyczny"?
            • idonea Próby kliniczne 09.12.09, 19:09
              www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12634583
              www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19657201
              Jest więcej, ale rozumiem, ze też umiesz korzystać z google'a.
              • vfib Re: Próby kliniczne 09.12.09, 22:58
                Tak czytam te streszczenie i się zastanawiam czy podałaś te linki z subtelną
                ironia na temat tych "badań klinicznych" czy Ty tak na poważnie... Stawiam na
                ironię, ale skomentuję.
                Różnica w czasie trwania biegunki wynosiła 0,66 dnia, więc nie żartujmy. 242
                dzieci (to co dopiero wielkość próby) bez podziału na grupy wiekowe!
                Zresztą co tam, proponuje zerknąć na conclusions, mówi wszystko. Nawet nie ma
                co komentować
                "CONCLUSIONS: The results from these studies confirm that individualized
                homeopathic treatment decreases the duration of acute childhood diarrhea and
                suggest that larger sample sizes be used in future homeopathic research to
                ensure adequate statistical power.
                Homeopathy should be considered for
                use as an adjunct to oral rehydration for this illness.


                Żeby dokończyć temat badań klinicznych. leki przechodzą ich 3 fazy przed
                rejestracją:
                Faza I -badania farmakokinetyki i farmakodynamiki (max stężenie leku, czas
                maksymalny itp). Innymi słowy co się dzieje z lekami w organizmie i jak organizm
                na nie "reaguje". Czemu nie ma takich badań w homeopatii? Bo nie ma co mieć
                stężenia we krwi?
                Faza II-exploratory. Miedzy innymi szukanie dawki, sprawdzanie skuteczności.
                Faza III-confirmatory. Potwierdzenie skuteczności i bezpieczeństwa. Biorą w tym
                udział TYSIACE ludzi.
                Dlaczego tego nie ma w homeopatii? Dlaczego normalne leki muszą mieć udowodnione
                bezpieczeństwo i skuteczność a homeopatyczna woda nie? Pytanie jest retoryczne.
                I nic tu nie pomogą linki z PubMedu.
                idonea napisała:

                > www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12634583
                > www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19657201
                > Jest więcej, ale rozumiem, ze też umiesz korzystać z google'a.
              • Gość: marcin Re: Próby kliniczne IP: 94.254.250.* 09.12.09, 23:04
                Metodologia tych badań nad biegunką naprawdę mnie rozbawiła :) W skrócie:
                autorzy znaleźli wyniki trzech badań na ten temat, każde z nich na małej próbie,
                z wynikami nieistotnymi statystycznie lub bliskimi tej wartości. Otóż wszystkie
                dane z tych trzech badań połączono w jedną dużą próbę, przeliczono jeszcze raz,
                i nagle wyszło, że homeopatia jest skuteczna. Czy dla trzeźwo myślącej osoby
                takie badanie jest wiarygodne?
                • kiks4 Re: Próby kliniczne 09.12.09, 23:16
                  Na marginesie naszej dyskusji o homeopatii pragnę zwrócić uwagę na podobne
                  zjawisko- nasze apteki pełne są kolorowych opakować przeróżnych "suplementów
                  diety". Toż to w czystej postaci nabieranie gości, te cudowne preparaty mające
                  uzdrowić naszą wątrobę, naprawić zniszczone stawy czy wyleczyć nas z grypy. Z
                  dwojga złego wolę homeopatię, bo woda czy cukier mniej szkodzą.
                  I z mieszanymi uczuciami patrzę na starsze panie, wyciągające resztki pieniążków
                  na zakup tych śmieci.
    • ampolion Homeopatia to nie przestępstwo. Sąd uniewinnił ... 09.12.09, 14:38
      A kto pytał się pacjentów czy homeopatia im pomaga? Bo tylko powinno
      się liczyć. Mnie pomaga od dzieciństwa, zadne czary-mary.
      • Gość: Kozia Re: Homeopatia to nie przestępstwo. Sąd uniewinni IP: *.adsl.inetia.pl 09.12.09, 14:41
        Leczy placebo, a placebo jest dość powszechnie stosowaną metodą terapeutyczną, w
        niektórych przypadkach nawet zalecaną. Sól fizjologiczna też stawia na nogi,
        albo usypia - w zależności od potrzeb lekarza i oczekiwań pacjenta.
        Niemoralnym dla mnie jest tworzenie atmosfery magii i rozbudowywanie sfery
        oczekiwań.
        Rozbudowywanie oczekiwań prowadzi do poszukiwania w placebo panaceum na wszelkie
        dolegliwości i unikania przez pacjentów właściwego leczenia.
        Tworzenie atmosfery magii dopuszcza wszelkie "alternatywne" sposoby leczenia i
        stawia je na równi z konwencjonalną medycyną.
        Do sukcesów homeopatii doliczyć by trzeba wszystkie choroby , powikłania i
        przypadki śmiertelne wynikające z niepodejmowania właściwego leczenia.
        • vranix Re: Homeopatia to nie przestępstwo. Sąd uniewinni 09.12.09, 18:22
          na zwierzeta tez placebo działa?

          moja znajoma doktop leczy kropelkami homeopatycznymi
          swojego psa - z dobrym skutkiem.
      • Gość: pn Re: Homeopatia to nie przestępstwo. Sąd uniewinni IP: *.ip.netia.com.pl 09.12.09, 15:23
        a nie lepiej kupic cukierkow, toc taniej i efekt taki sam ;-]
        po co placic za zwykly cukier 2200 zl bo tak sredno wychodzi;) jak w
        sklepie jest za ok 3 zl
    • dakard Homeopatia to nie przestępstwo. Sąd uniewinnił ... 09.12.09, 15:19
      Tak się składa że chodzę z dzieckiem do dr Baranowskiego. Dziecko ma
      4,5 roku, do marca tego roku miało kilka angin rocznie,
      przeziebienia itp., 21 marca tego roku była pierwsza wizyta u dr
      Baranowskiego od tamego czasu absolutnie nic się nie dzieje... nie
      wiem czy pomaga "magiczna woda" czy też nie, ale jest efekt...
      Wizyty nie są tanie, a wręcz drogie ale wygląda na to że warto
      przynajmnej ze względu na zdrowie dziecka.

      Polecam
      • Gość: oko opatrznosci czesc Baranski-sam sie reklamujesz? IP: *.acn.waw.pl 09.12.09, 20:29
        nieladnie, nieladnie - zostan ksiedzem tam to etyczne golicz owieczki ale nie jak sie jest lekarzem
    • mocten Homeopatia to nie przestępstwo. Sąd uniewinnił ... 09.12.09, 15:31
      Za co go mieli skazac skoro homeopatia nie szkodzi?
      Co innego gdyby narazil pacjetow na grozbe utraty zdrowia poprzez
      zaniechanie podania odpowiednich lekow, ale przeciez gupi nie jest i
      wie za na prawdziwe choroby placebo nie pomoze.
      Wedlug mnie moze pacjentom nawet wiazac czerwone kokardki o ile
      efekt jest co najmniej rowny podaniu uznanych lekow.
      • dakard Re: Homeopatia to nie przestępstwo. Sąd uniewinni 09.12.09, 15:34
        Dr o którym mowa, w przeciwieństwie do innych homeopatów nie
        zabrania stosowania konwencjonalnych leków ( antybiotyków itd. )
        • idonea Dlatego absurdem jest prześladowanie lekarzy MD - 09.12.09, 17:29
          ponieważ oni mają wiedzę o obu systemach medycznych i kiedy trzeba, wyślą
          pacjenta do szpitala.
          W Niemczech i Austrii licencje homeopaty-lekarza wydają właśnie Izby Lekarskie.
          • kiks4 czego mnie w szkole nauczono 09.12.09, 18:03
            Otóż nauczono mnie, że Avogadro odkrył, że każda gramocząsteczka dowolnej
            substancji zawiera 6,022 razy 10 do 23 potęgi cząsteczek. No to policzmy:
            biorę 1 mililitr 10%-owego roztworu soli kuchennej i wlewam go do 10 ml wody.
            Wlałem w ten sposób 10 do potęgi 21 cząsteczek soli kuchennej ( proszę
            przeliczyć, czy się nie pomyliłem).Oczywiście zgodnie z naukową wiedzą
            homeopatów potrząsam 100 razy.Biorę teraz 1 mililitr nowego roztworu czyli 10 do
            potęgi 20-tej i znowu wlewam do 10 mililitrów wody sto razy potrząsając.
            Skoro w recepcie mam napisane natrium Chloricum D30 to czynność rozcieńczania i
            (ważne) wstrząsania powtarzam 30 razy. Za każdym razem liczba cząsteczek chlorku
            sodu maleje 10-cio krotnie a wykładnik potęgi w liczbie wprowadzonych atomów
            maleje o jeden...
            Proszę zauważyć, że od 21 rozcieńczenia w moim roztworze nie ma w ogóle
            soli.Homeopata rozcieńcza wodę wodą i zastanawia się ile jest wody w wodzie.
            Przy tym mocno wierzy w moc potencji płynącej z wstrząsania a nie w głupie
            cząsteczki czy bzdurne wyliczenia.
            Na końcu uzyskujemy doskonały lek za kilkadziesiąt złotych. Doskonały na kieszeń
            sprzedającego.
            • idonea Re: czego mnie w szkole nauczono 09.12.09, 18:58
              Najbardziej uczciwy komentarz krytyka homeopatii:
              Nie jestem w stanie w to uwierzyć, bo musiałbym zmienić wszystko, co wiem
              na temat chemii, fizyki i biologii.
              Moim zdaniem nauka to nie jest jakiś zbiór zasad wykutych w kamieniu, ciągle się
              zmienia i poszerza swoje horyzonty.
              Ja nie jestem w stanie wyjaśnić mechanizmu działania homeopatii, mam nadzieję,
              że nauka kiedyś to zrobi. Dość istotny jest rachunek ekonomiczny, to, ile
              oszczędziłam, bo wyglądało na to, ze będę na lekach do końca życia.
            • absurdello Wiesz, matematyka ma to do siebie, że można 09.12.09, 19:22
              wykonać dowolne działanie (może z wyjątkiem dzielenia przez 0) i
              otrzymac jakiś wynik ... tyle, że wynik matematyczny a wynik
              rzeczywisty to dwa różne wyniki.

              Żadne rozcieńczanie nie jest idealne a siły międzycząsteczkowe nie
              pozwolą na rozdzielenie idealne więc nie ma możliwości, że uzyskasz
              przy roztwarzaniu ten sam efekt jaki da matematyczne modelowanie
              tego. Powyżej jakiegoś rozcieńczenia (zależnie od składników) skład
              roztworu ustala się i już nie ma fizycznej siły zmiany tych
              proporcji.

              A co do działania małych stężeń substancji, to można spojrzeć na
              działanie hormonów, z których niektóre działają w ilościach takich w
              stosunku do ilości np. krwi w jakiej pływają, że jakby ich tam w
              ogóle nie było.
              • kiks4 Re: Wiesz, matematyka ma to do siebie, że można 09.12.09, 21:02
                absurdello napisał:
                > Żadne rozcieńczanie nie jest idealne a siły międzycząsteczkowe nie
                > pozwolą na rozdzielenie idealne więc nie ma możliwości, że uzyskasz
                > przy roztwarzaniu ten sam efekt jaki da matematyczne modelowanie
                > tego.


                Proponuję, byś przeczytał raz jeszcze swój tekst. Ja wiem, że w przypadku liczb
                wielkich zawodzi wyobraźnia więc zejdźmy do przykładu w naszej skali.
                Jeśli masz 10 cukierków to bez krojenia ich na mniejsze kawałki nie da się nimi
                obdzielić 100 dzieci. Rozcieńczenia stosowane w homeopatii są wręcz
                astronomiczne stąd nawet ogromna liczba cząsteczek jest za mała dla
                rozcieńczenia D30. Pozostaje głęboka wiara w nabieranie potencji przez
                wytrząsanie roztworu. Choć ja bardziej wierzę w zbawienny wpływ promieniowania
                delta płynącego z kosmosu. A sąsiad z kolei od zawsze wierzy w zgubne
                oddziaływanie promieniowania cieków wodnych i szuka go za pomocą patyka. A ty
                wierzysz w homeopatię. I jest fajnie!
    • g.r.a.f.z.e.r.o Homeopatia to nie przestępstwo. Sąd uniewinnił ... 09.12.09, 15:36
      Sprawdzić homeopatię można w bardzo prosty sposób.

      Wyciągamy z opakowanie te cukrzane kuleczki(albo "lek homeopatyczny" w
      dowolnej innej formie), udajemy się NAJBARDZIEJ UZNANEGO HOMEOPATY(albo nawet
      kilku, to żadna różnica) i prosimy aby dokonał analizy przyniesionego leku i
      powiedział na co on może działać.

      Zwykły lekarz mógłby udać się do laboratorium i skład leku określić.
      Ciekawe co może określić homeopata? ilość wstrząsów?
      • wymiatator1 Re: Homeopatia to nie przestępstwo. Sąd uniewinni 09.12.09, 17:29
        Faktami w idiotów? Jak możesz? Toż to okrucieństwo!
    • idonea Wiara i niewiara 09.12.09, 17:53
      Ci, którzy wypróbowali homoepatię na sobie i członkach rodziny uważani są
      tutaj za "wierzących", natomiast ci, którzy o niej przeczytali w komputerze,
      za "naukowców". Mam duży szacunek do nauki, i sama też nie biorę nic na wiarę.
      Potwierdzenie skuteczności homoeopatii metodą prób i błędów zajęło mi około
      dwóch tygodni. (zgaga, katar alergiczny, ukąszenie osy, grypa z biegunką i
      wymiotami u dziecka)
      • Gość: podatnik Re: Wiara i niewiara IP: 94.75.67.* 09.12.09, 18:18
        idonea napisała:

        > Ci, którzy wypróbowali homoepatię na sobie i członkach rodziny
        uważani są
        > tutaj za "wierzących", natomiast ci, którzy o niej przeczytali w
        komputerze,
        > za "naukowców". Mam duży szacunek do nauki, i sama też nie biorę
        nic na wiarę.
        > Potwierdzenie skuteczności homoeopatii metodą prób i błędów zajęło
        mi około
        > dwóch tygodni. (zgaga, katar alergiczny, ukąszenie osy, grypa z
        biegunką i
        > wymiotami u dziecka)


        Gratuluję tempa, współczuję liczby przypadłości na tydzień. Toż to
        jakiś distaster. No, ale są pechowcy na tym świecie. Tobie polecam
        poczytać cokolwiek o "pamięci wody", potrząsaniu o poduszeczkę i
        reszcie magii. Choć wiem, że żadne argumenty nie trafią do tych, co
        uwierzyli bez żadnych argumentów. Musimy przyjąć, że są dwa światy -
        ludzi cywilizowanych, używających rozumu, i ludzi pierwotnych,
        wierzących w magię.
        • Gość: era Re: Wiara i niewiara IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 09.12.09, 18:45
          Szkoda, że nie widzisz, że sam jesteś tym człowiekiem, który bierze
          rzeczy na wiarę.
          • cieciek Re: Wiara i niewiara 09.12.09, 19:32
            On nic nie bierze na wiarę. On umie liczyc. Już ktoś tutaj pokazał, po ilu
            rozcieńczaniach w leku homeopatycznym jest TYLKO WODA. Ale do debili, którzy
            zamiast na matematykę chodzili na religię lub wagary nigdy nie trafią takie
            argumenty.
            • Gość: patefon Re: Wiara i niewiara IP: *.chello.pl 10.12.09, 09:58
              Cieciu, ja chodziłem i na religię i na matematykę i w homeopatię nie wierzę.
              Wypraszam sobie Cieciu obrażanie mnie za to, że jestem człowiekiem wierzącym.
      • wj_2000 Re: Wiara i niewiara 09.12.09, 22:10
        idonea napisała:

        > Ci, którzy wypróbowali homoepatię na sobie i członkach rodziny
        uważani są
        > tutaj za "wierzących", natomiast ci, którzy o niej przeczytali w
        komputerze,
        > za "naukowców". Mam duży szacunek do nauki, i sama też nie biorę
        nic na wiarę.
        > Potwierdzenie skuteczności homoeopatii metodą prób i błędów zajęło
        mi około
        > dwóch tygodni.

        Duża liczba dolegliwości zwalczana jest przez organizm i mija sama z
        siebie!!!! Jeśli brałaś "lek homeopatyczny", a organizm sam zwalczył
        chorobę, to nie znaczy, że masz jakiekolwiek doświadczenie osobiste.
        To nie znaczy, że masz jakikoliwek dowód!!! Na Boga. Toż to tak
        oczywiste, że aż wstyd zabierać głos.

        Z lekami prawdziwymi doświadczenie jest inne. Przed wynalezieniem
        penicyliny umierało, powiedzmy 30% żołnierzy poważnie rannych w
        brzuch. Po jej wprowadzeniu umierał jeden na stu. To jest dowód.

        A to, że OFICJALNIE, czyli urzędowo, tu i ówdzie honorują
        homeopatię, refundują koszty, etc. Cóż! Dawno zrozumiałem, że Świat
        ma niewiele wspólnego z racjonalnością. Ot, chociażby "szacunek"
        powszechny dla zabobonu jakim jest religia!


        Niedawno czytałem smaczną anegdotkę o pewnym kardynale, któremu w
        szczerej rozmowie o ówczesnym papieżu (którego on bardzo cenił),
        wymsknęło się: Ależ on nie wierzy w Boga! Jest na to zbyt
        inteligentny!!!.


        Ludzie chcą być mamieni rligią. Trudniej jest zachować spokój
        ducha i równowagę psychiczną ze świadomością pewnej śmierci,
        przypadkowości w naszym życiu, marności tego życia i upokorzeń, bez
        nadzieji, że to wszystko ma głębszy sens, że po śmierci spotka nas
        szczęście.
        Ludzie chcą wierzyć, że nie wyrzucili w błoto pieniędzy na "lek
        homeopatyczny", to wierzą iż bez niego katar, czy zgaga nigdy by im
        nie minął. Cieszą się, że robią coś dla swego dziecka aplikując mu
        taki "lek". Nie bez znaczenia jest, że woda z cukrem może
        sprzedawana być stosunkowo tanio.
        • vfib Re: Wiara i niewiara 09.12.09, 22:40
          A może homeopatia jest odpowiedzią na potrzeby konsumentów :-) Często gęsto,
          żeby wyzdrowieć nie trzeba żadnych leków. Wystarczy nie wiem- poleżeć w łóżku z
          ciepłą herbatą, albo zmienić dietę. Ale lekarz, który czegoś nie przepisze to
          przecież kiepski lekarz. Dobry doktor daje leki. No więc, ta homeopatyczna woda
          jest jak zbawienie. Nie zaszkodzi, a efekt placebo jest. Lekarz ma problem z
          głowy, pacjent jest jest zadowolony i w ogóle jest cudnie. Czysty żywy
          marketing. W swojej istocie to jest genialne. Sprzedawać tłumom wodę jako leki.
          Wyobrażacie sobie jaki musi być na tym zysk. Koszty produkcji minimalne, zero
          badań i rozwoju i takich głupot jak badania kliniczne etc, trochę marketingu i
          liczymy dochody!

    • tojabogdan placebo przenosi góry! 09.12.09, 20:16
      placebo przenosi góry!
      Jeśli lekarz leczący jest przekonany o stosowanych przez siebie metodach, jest
      empatyczny, potrafi słuchać pacjenta z autentycznym zaniteresowaniem, to
      wszystko pomoże.
      Tyle, że metody sugestywne mają dwie wady. Pierwsze, ich efekt jest
      krótkotrwały, czyli trzeba powtarzać "leczenie", a więc odwiedzać "leczącego"
      ( i płacić), a drugą słabość, to psychiczne uzależnienie od "leczącego".
      W homeopatii stosuje się na ogół trucizny, ale w rozcieńczeniach, w jakich
      oznaczalność tych związków chemicznych (na ogół nieorganicznych) jest
      niemożliwa. Stąd sami homeopaci mówią o "duchowej", a nie chemicznej obecności
      tego związku-
      Wiara czyni więc cuda.
      Z medycyną, jako nauką przyrodniczą, homeopatia nie ma nic wspólnego.
      Jej wyjątkowa skuteczność u dzieci oraz zwieząt (szeroko stosowana w
      weterynatii) jest tylko potwierdzeniem działania placebo, czyli sugestii,
      pozawerbalnego przekazu. Im ktoś bardziej krytyczny, myślący, wątpiący
      (dubito, ergo sum), tym słabsze działanie.
    • tajemniczy_don_pedro Homeopatia to placebo. Ani więcej, ani mniej. 09.12.09, 21:14
      Czysta woda nikomu nie zszkodzi, a autosugestia być może pomoże.
    • vfib Ciekawy wyrok 09.12.09, 22:20
      W sumie to ciekawe. Homeopatia właściwie trudno powiedzieć czym jest bo na
      pewno nie dziedziną medycyny. Na farmakologii jest nauczana jako ciekawostka w
      opozycji do allopati. Z tego wyroku wynikałoby, że lekarz może stosować
      homeopatię, leczenie święconą wodą (czyli to samo), woo doo, jakieś
      biorezonansy i jest OK. Moim zdaniem jest Ok tylko gdy celowo stosowane jest
      jako placebo w schorzeniach, w których nie ma powodu do wyjeżdżania z
      artylerią a pacjent jak nie dostanie jakiegoś leku to dopiero będzie afera.
      Jeśli ktoś próbuje tym naprawdę leczyć to robi się mało zabawnie.
    • Gość: equ Re: Homeopatia nie narusza etyki lekarskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.09, 00:39
      Myślę że dopuszczalne jest sprzedawanie środków o efekcie placebo (tzw.
      homeopatycznych) ale powinien być postawiony jeden warunek - cena nie może być o
      więcej niż 20% wyższa od kosztu produkcji.
      • bassooner Re: Homeopatia nie narusza etyki lekarskiej 10.12.09, 09:45
        kiks4 09.12.09, 11:11
        bassooner napisał: czy homeopatyczne krople do nosa "euphorbium" odtykają nos?

        Rozcieńczenbie ratuje ci życie- i tu się zgadzam z toba.

        ________________________________________________________________

        wali mnie co tam jest... odtyka mi nos, mojej córce i to jest najważniejsze... ;-)))
      • Gość: posen Re: Homeopatia nie narusza etyki lekarskiej IP: *.chello.pl 10.12.09, 13:18
        Dokładnie! Znając metodę produkcji oscillococcinum to z jednej kaczki można
        zrobić "leku" za ponad 200 mln $ jak ktoś kiedyś wyliczył.

        A swoją drogą - skoro homeopatia działa na zasadzie "podobne lecz podobnym" i
        gdzie substanacja aktywna danego "leku" podana w dużej dawce wywołałaby daną
        chorobę, którą niby ma leczyć (coś jak szczepionka), to - znając skład
        oscillococcinum (sok trzustkowy, glukoza, kacze serce i wątroba) - pierwszy z
        brzegu obiad, gdzie głównym daniem będzie wątróbka bądź serca, powinny zabić
        konsumującego je delikwenta ciężką grypą zanim skończy spożycie... A tak w
        ogóle, to od kiedy kacze serca tudzież wątróbki wywołują/leczą grypę? Pytanie
        kieruję do zwolenników "leków" w stężeniu 1 do 1 z 400 zerami.
        • kiks4 Re: Homeopatia nie narusza etyki lekarskiej 10.12.09, 17:36
          Gość portalu: posen napisał(a):
          > A swoją drogą - skoro homeopatia działa na zasadzie "podobne lecz podobnym"


          Odsyłam do początku tego wątku, gdzie przypomniałem genezę metody
          homeopatycznego leczenia. Niejaki Hahnemann zainteresowany dobrymi wynikami
          leczenia malarii korą chinowca nie cierpiąc na tę chorobę zażył chininę i
          spowodował u siebie objawy malarii. Stąd zrodził się w jego głowie pomysł na
          terapię za pomocą środka wywołującego objawy podobne do choroby. Oczywiście
          środek ten podawał rozcieńczony do granic absurdu a nawet trochę więcej.
          Problem tylko w tym, że chinina podana zdrowym ludziom nie wywołuje objawów
          podobnych do malarii. Hahnemann był uczulony na nią i to co wziął za objawy
          choroby były reakcją na alergen.
          Ale metoda już została rozpowszechniona i nikt z wierzących w nią się nie
          zastanawia, skąd się wzięła.
          Żeby metodę jeszcze bardziej udziwnić- Hahnnemann nakazał po każdym
          rozcieńczeniu roztwór wstrząsać 100 razy, przez co nabierze energii, którą
          nazywał potencją. Szarlataneria czystej wody ale cóż. Gdy są ludzie gotowi
          płacić zawsze będą szarlatani.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka