0_gonia123
12.01.10, 21:51
tajemnicą poliszynela jest, iż część radnych otrzymała propozycję od Miłościwie nam panującego R.G.
to udziału we wspólnym starcie w wyborach.porażka z ostatnich wyborów bowiem, gdzie i owszem Ryszard Grobelny wygrał, ale z jego komitetu wyborczego weszły już tylko szczątki, wskazywała na to ,że zaplecze nie jest pewne i należy je zorganizować, najlepiej z już widocznych radnych, mające jakieś poparcie społeczne.Do powyższego komitetu najpewniej w najbliższych dniach dołączy radny Napieraj.
Gorący zwolennicy R.G. z jego ostatniego komitetu wyborczego, którzy byli pewni wejścia do rady,byli totalnie zaskoczeni wynikami komitetu.Do rady nie weszli nawet "pewniacy" z Podolan i Strzeszyna.
Panu z Podolan Prezydent zapewnił utrzymanie w postaci Pełnomocnika ds reformy samorządowej, który ma gabinet i pensję, ale na razie samej reformy już nie tworzy, bo inicjatywę przejęli radni.natomiast wierny człowiek Prezydenta ze Strzeszyna, czeka jeszcze na swoją chwilę, co nie wychodzi na dobre mieszkańcom.Swoją drogą to ciekawe,że poznaniacy głosowali na Grobelnego, ale nie poparli jego komitetu , a więc jego kandydatów na radnych....
mam tylko nadzieję, iz mieszkańcy Poznania rozszyfrują tę grę i poprą właściwych kandydatów .Dajmy szansę nowym twarzom , nowym pomysłom .Przecież część radnych miejskich , to już chyba dożywotnio chce pełnić swoje funkcje-czyż wtedy będą otwarci na zmiany i nowe pomysły???A po co mieliby się zmieniać????Uważam również,że powinniśmy publikować i ujawniać , w czym pomogli nam, mieszkańcom, radni przez cztery lata kadencji, podawać nazwiska, bo jak widzę uaktywnianie się radnych przed wyborami, to nóż w kieszeni mi się otwiera!!!może gazeta wyborcza to umożliwi??
powinniśmy popierać aktywnych radnych, ale nie pozwolić na to, aby do rady weszli znowu ludzie, którym mieszkańcy są potrzebni tylko podczas wyborów, a potem stanowią "krzykaczy".Brałam często udział w komisjach i sesjach i powiem krótko-najczęściej merytorycznie (!!!)zabierała głos radna Puszek,często Foligowski, czasami ktoś inny z PIS-u,od czasu do czasu radna Szlagowska i Steczkowski.POzostali radni, albo głosu nie zabierali, albo głosowali za czymś o czym nie mieli pojęcia.Acha, radny Tomczak zabrał głos i to mocno dopiero wtedy, jak drugą lokalizacją spalarni miało byc SZczepankowo, gdzie radny własnie ukończył budowę domu..
Warto również przypomnieć o tym , jak Platforma chciała odmówić prawa głosu mieszkańcom na sesji , gdzie głosowano nowe studium zagospodarowania przestrzennego dla Poznania.Spędziłam tam 12 godzin wraz z wieloma mieszkańcami, broniąc swoich postulatów .I wiecie co?Mogliśmy się wypowiedzieć tylko dzięki radnym PIS-u,również radnej Kretkowskiej, którzy po kolei oddawali nam swój czas i prawo do wypowiedzi.A PO.....głosowało ustanawiając dyscyplinę partyjną!!