Dodaj do ulubionych

Rak? Lekarz: chemioterapię zastąp cieciorką

26.02.10, 22:51
są badania w stanach, ze różnica wyleczenia pomiędzy pacjentami leczącymi się
chemią a nie wynosi tylko 1% na korzyść chemii.
tak więc temat jest cały czas niezbadany. Osobiście uważam, że można korzystać
z medycyny naturlanej ale nie kosztem leczenia tradycyjnego i żaden mądry
terapeuta na coś takiego nie pozwoli.
Obserwuj wątek
    • l.george.l Ale o co chodzi? 26.02.10, 23:22
      Członkowie trybunału kanonicznego twierdzą, że Karolowi Wojtyle nawet cieciorka
      nie była potrzebna, by uzdrawiać. Ostatnio media obiegła informacja, że w
      przypadku francuskiej zakonnicy cud jednak przestał działać i znów jest chora.
      Dlaczego więc konsekwencje ma ponieść dr Michalak, a trybunałowi kanonicznemu
      propagowanie terapii pozamedycznych uchodzi płazem??
      • Gość: Samaba Myslelismy, ze w Polsce ucza porzadnie medycyny. IP: 72.45.121.* 27.02.10, 01:27
        Bedac w ubieglym roku w Chicago , na przyjeciu weselnym spotkalismy lekarza
        Greka, ktory chwalil sie , ze wyslal swojego syna do Polski na studia medyczne.
        Zapytalismy dlaczego? Odpowiedzial, ze Polska to jedyny kraj na swiecie gdzie
        porzadnie, bardzo porzadnie ucza medycyny.
        A co z USA? Grek machnal reka i powiedzial to idioci.
        No i masz ci babo placek. Nagle wyskakukuje kretynizm z cieciorka. Wstyd!
      • Gość: Goś Re: Ale o co chodzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.10, 11:42
        cuda się zdarzają
    • Gość: Isabar Re: Rak? Lekarz: chemioterapię zastąp cieciorką IP: *.lodz.mm.pl 26.02.10, 23:28
      "adas341 napisał:

      > są badania w stanach, ze różnica wyleczenia pomiędzy pacjentami
      leczącymi się
      > chemią a nie wynosi tylko 1% na korzyść chemii.
      > tak więc temat jest cały czas niezbadany. Osobiście uważam, że
      można korzystać
      > z medycyny naturlanej ale nie kosztem leczenia tradycyjnego i
      żaden mądry
      > terapeuta na coś takiego nie pozwoli."

      Jak Internauta taki mądry to niech poda z jakiego to poważnego
      źródła zasięgnął tych informacji moze z Instytutu Cieciorkowego of
      Iowa;)?
      • Gość: dr_kozłoski Re: Rak? Lekarz: chemioterapię zastąp cieciorką IP: *.alfanet24.pl 27.02.10, 00:16
        Ja mam nowy pomysł na badania. Zbieramy 40 fanatyków cieciorkowych, którzy
        chorują na nowotwór zarodkowy (jądra, jajnika, śródpiersia itd). Dzielimy ich na
        dwie grupy po 20 osób. Jedna otrzymuje chemioterapię POMB/ACE, druga leczy się
        cieciorką. 18 z 20 chorych leczonych chemioterapią udaje się CAŁKOWICIE
        wyleczyć. 20 z 20 chorych leczonych cieciorką umiera w przeciągu roku czasu. Nie
        wierzycie? Popytajcie lekarzy onkologów i popatrzcie w statystyki...
        • Gość: K'paxianin Re: Rak? Lekarz: chemioterapię zastąp cieciorką IP: *.ias.bredband.telia.com 27.02.10, 00:31
          A ja będę "leczyć" raka jelita grubego poprzez jedzenie srajtaśmy(celuloza pozytywnie wpływa na trawienie itd.) i obwijanie głowy folią aluminiową (nie wiem jeszcze po co, ale wymyślę jakiś spisek ;p).
          Może niektórzy chcą po prostu umrzeć, ale boją się (np. wariatkowa i ubezwłasnowolnienia) do tego przyznać?

          BTW: Leczenie HIVa (i dowolnego innego retrowirusa) kapustą... Buhahahaha xD
          • Gość: dr dree Re: Rak? Lekarz: chemioterapię zastąp cieciorką IP: *.router2.tygrys.net 27.02.10, 01:22
            nie wiem czy wiesz ale penicylinę pozyskuje się z pleśni to można by rzec ze
            współcześnie leczymy się pleśnią:)
            • Gość: K'paxianin Re: Rak? Lekarz: chemioterapię zastąp cieciorką IP: *.ias.bredband.telia.com 27.02.10, 08:19
              Tylko, że w tym przypadku to ma sens. Pleśń wytwarzając antybiotyki powiększa swoją przestrzeń życiową(*). Kapusta nie zwiększy magicznego czynnika - [przeżycie*reprodukcja] - poprzez zwalczanie ludzkich retrowirusów.

              (*)Zaraz pojawi cię ktoś kto porówna mnie do Hitlera. ^___^'
              • swireck Re: Rak? Lekarz: chemioterapię zastąp cieciorką 25.06.10, 15:29
                W tym przypadku kapusta nie ma wiekszegoi znaczenia, chodzi o
                zmiejszenie opuchlizny (jak by nie było Ciecierzyca jest ciałem
                obcym umieszczonym w otwartej ranie), takie działanie kapusty znane
                jest od bardzo dawna, natomiast Ciecierzyca wchłania różnego rodzaju
                substancje (głównie wodę), a który z was komentujących jest chory na
                którykolwiek nowotwór ??? ilu przeżyło chemię lu/i radioterapie??
                który wie na czym polega jedno i drugie ??. Pewne jest jedno, i
                radio i chemio terapia powoduje wyniszczanie organizmu (oprócz
                komórek nowotworowych zabijają też zdrowe komórki). Ponadto
                likwidują skutek a nie przyczynę powstania nowotworu/raka. Naomiast
                zgodnie z Tym, co jest opisane w tej metodzie, usuwana jest
                przyczyna (wspomniane w artykule kancerogeny). Jestem po dwunastu
                wlewkach chemii po trzech seriach lamp, po dwuch operacjach - mam 26
                lat :/, ponoć mam najprostrzy nowotwór do wyleczenia, po tych
                wszystkicha zabiegach jedyne co mam, to uszkodzone nerki. Chemia
                którą przyjąłem wywołała nerczycę... W zwiażku z tym, jeśli
                te "zdobycze" medycyny nie są w stanie mi pomóc, to wolę sięgnąć po
                metodę "cieciorkową" i wcale nie mam zamiaru umierac... ;)

                Pozdrawiam
                Swireck
          • Gość: Casey Re: Rak? Lekarz: chemioterapię zastąp cieciorką IP: *.nwrknj.east.verizon.net 27.02.10, 01:26
            W czasie kampanii w USA na rzecz zmian w ochronie zdrowotnej
            wielokrotnie zwracano uwage na to ze rocznie w szpitalach ze wzgledu
            na bledy lekarzy, oraz zarazenia wirusami umiera ponad 30 tys.
            pacjentow.
          • Gość: anonim Re: Rak? Lekarz: chemioterapię zastąp cieciorką IP: *.router2.tygrys.net 27.02.10, 01:30
            mądrzy lekarze kazali się szczepić na świńską grypę. teraz widać że bardziej
            chcieli podłożyć nam świnie a kto na tym miał zarobić ja nie wiem ci co wiedzą
            to wiedzą ja wiem że ja na przykład miałem za to zapłacić kto nie ręka do góry:)
            pozdrawiam lekarzy i farmaceutów :*
          • Gość: Casey Re: Rak? Lekarz: chemioterapię zastąp cieciorką IP: *.nwrknj.east.verizon.net 27.02.10, 01:37
            Jedni twierdza ze czerwone wino zapobiega chorobom serca ze wzgledu
            na jakis skladnik chemiczny znajdujacy sie w skorce winogron.
            Potwierdzaja to lekarze zastrzezeniem ze trzeba wypic jednorazowo
            198 butelek wina by otrzymac dostateczna ilosc tej pomocnej
            substancji.
        • Gość: anonim A może tak z innej strony?? IP: *.router2.tygrys.net 27.02.10, 01:16
          ja wiem jedno medycyna tak zwana konwencjonalna to świetny biznes leczenie
          kosztuje krocie a gdy kogoś boli to zapłaci każdą cene żeby przestało i to są
          fakty. A lekarze leczą i to też są fakty tylko pytanie ilu chce wyleczyć? bo to
          równoznaczne jest z zakręceniem przypływu gotówki. Słyszałem że w cesarstwie
          chińskim medycy którzy mieli najmniejszą liczbe zachorowań byli najbogatsi bo
          znaczyło to że dobrze dbają o swoich pacjentów chodzi o profilaktykę. Może nasi
          powinni zacząć od uczenia ludzi higieny w kontaktach z innymi,pożywieniem itp. a
          nie żerować na zaleczaniu objawów? Ja tam się nie znam na metodach leczenia bo
          mało to istotne ważne żeby ludzie byli zdrowi i szczęśliwi.
          • Gość: bumcyk Re: A może tak z innej strony?? IP: *.range86-179.btcentralplus.com 27.02.10, 06:21
            "Słyszałem że w cesarstwie chińskim medycy którzy mieli najmniejszą
            liczbe zachorowań byli najbogatsi bo znaczyło to że dobrze dbają o
            swoich pacjentów chodzi o profilaktykę"
            slyszales, ale przeinaczyles fakty. byly pomiary nie liczby zachorowan,
            ale przypadkow smiertelnych. kto mial wysoka ten mial problem :)
            • elviz2 Re: A może tak z innej strony?? 28.02.10, 00:06
              ale bilans się wyrównuje:P szkoda że te czasy nie wracają;)
    • Gość: Fenrir Podaj źródło, kto, kiedy przeprowadził te badania? IP: *.ists.pl 27.02.10, 01:09
      Pocieranie miejsc chorych kurzymi jajkami też działa;p
      • Gość: ee Re: Podaj źródło, kto, kiedy przeprowadził te bad IP: *.router2.tygrys.net 27.02.10, 01:19
        pocieranie jajami powoduje nawet czasami ciąże:)
      • Gość: tom Re: Podaj źródło, kto, kiedy przeprowadził te bad IP: *.ms.lnet.pl 27.02.10, 01:32
        Tak, tak, pocieranie jajami - nie tylko kurzymi - pomaga na
        wszystkie schorzenia.
        • Gość: Casey Re: Podaj źródło, kto, kiedy przeprowadził te bad IP: *.nwrknj.east.verizon.net 27.02.10, 01:47
          Brak pocierania jajami moze powodowac schorzenia mozgu.:))
          • Gość: ktośka Re: Podaj źródło, kto, kiedy przeprowadził te bad IP: 80.54.47.* 27.02.10, 02:35
            Tudzież depresję, nerwicę, napady agresji... nie wspominając już o grzesznych
            myślach :O
            • elviz2 Re: Podaj źródło, kto, kiedy przeprowadził te bad 27.02.10, 14:31
              Albo raka prostaty u yyyyyyyyyyyyy...
              • Gość: inżynier Re: Podaj źródło, kto, kiedy przeprowadził te bad IP: 95.108.96.* 20.08.11, 23:04
                elviz2 napisał:
                > Albo raka prostaty u yyyyyyyyyyyyy...

                Intensywne, częste kołatanie jajami z reguły przemywa prostatę z ryzyka raka ;)
    • wyceniam Rak? Lekarz: chemioterapię zastąp cieciorką 27.02.10, 07:32
      Pacjent powinien mieć prawo wyboru leczenia lub nie leczenia, oraz
      metody leczenia. Powinien mieć prawo do informacji o wszystkich
      aspektach metody konwencjonalnej i tej innej. To ze w Polsce jest
      nadaj usankcjonowana w rozporządzeniu ministra cenzura dotycząca
      reklam lekow , zakazujaca innym niz lekarze czytania reklam leków
      powoduje ze pacjent jest odcięty od wiedzy i informacji. Wyjaśniam
      ze wiele czasopism i wydawnictw zamieszczajacych reklamy leków jest
      udostępniana tylko lekarzom , podobnie serwisy internetowe
      ograniczają dostęp. W wolnym kraju mamy CENZURĘ.
      Wracając do metod leczenia - to zycie pacjenta i jego decyzja jak
      sie leczy, gdyby lekarze ci normalni , nowocześni mieli sukcesy to
      nie szukano by ratunku w innych miejscach. Zarozumiałość lekarzy
      doprowadziła do obecnego stanu - głupi pacjent co musi im wierzyć i
      zgadzać sie na ich eksperymenty.
      Dajcie ludziom wolność i informacje prawdziwe informacje a nie
      badania wykonywane na zlecenie producentów co potwierdzają jedynie
      słuszne tezy .....
      • Gość: draq Re: Rak? Lekarz: chemioterapię zastąp cieciorką IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.02.10, 08:01
        Znieść (re)cenzurę w Nature!
      • 4litery Re: Rak? Lekarz: chemioterapię zastąp cieciorką 27.02.10, 08:47
        wyceniam napisał:
        > Pacjent powinien mieć prawo wyboru leczenia lub nie leczenia, oraz
        > metody leczenia. Powinien mieć prawo do informacji o wszystkich

        Przecież masz wybór - możeś się leczyć hubą, torfem, świecami, a nawet cieciorką.

        Reklama leku nie jest informacją - jest reklamą. Skoro nie widzisz różnicy i tak
        do niczego ci się to nie przyda.

        Dostęp do bazy Nature pewnie możesz sobie wykupić, ale nie sądze żeby ci się to
        do czegokolwiek przydało.
      • beadm75 Re: Rak? Lekarz: chemioterapię zastąp cieciorką 27.02.10, 08:47
        Jesteś paranoikiem
    • Gość: jj Re: Rak? Lekarz: chemioterapię zastąp cieciorką IP: 85.222.87.* 27.02.10, 08:21
      adas341 napisał o medycynie "naturlanej"

      > są badania w stanach, ze różnica wyleczenia pomiędzy pacjentami leczącymi się
      > chemią a nie wynosi tylko 1% na korzyść chemii.
      > tak więc temat jest cały czas niezbadany. Osobiście uważam, że można korzystać
      > z medycyny naturlanej ale nie kosztem leczenia tradycyjnego i żaden mądry
      > terapeuta na coś takiego nie pozwoli.


      jakie badania? jaki rak? co to oznacza "wyleczenie?" weź sobie cieciorkę przyłóż na głowę kretynie.
      • Gość: Raczek nieboraczek Re: Rak? Lekarz: chemioterapię zastąp cieciorką IP: *.chello.pl 27.02.10, 08:33
        Cieciorka, kapusta na głowę, picie moczu, kąpiel w kozim mleku, jedzenie
        otrębów, koniczyny i sałaty, cotygodniowe wpłaty na Radio Maryja, obrazy święte
        w każdym kącie, odprawianie modłów i wyganianie szatana rakowca= to nie
        Zanzibar, to nie dżungle Amazonii- tow Polsce.
        Skansenie Unii Europejskiej, gdzie ludzie są wykształceni, ale podatni na
        sekciarstwo, ciemnogód, prymitywne hasła i poddanie w całości oszołomom
        kierujących wiernymi. Kasa, kasa,kasa.
        • feurig59 Re: Rak? Lekarz: chemioterapię zastąp cieciorką 28.02.10, 11:34
          Gość portalu: Raczek nieboraczek napisał(a):

          > Cieciorka, kapusta na głowę, picie moczu, kąpiel w kozim mleku,
          jedzenie
          > otrębów, koniczyny i sałaty, cotygodniowe wpłaty na Radio Maryja,
          obrazy święte
          > w każdym kącie, odprawianie modłów i wyganianie szatana rakowca=
          to nie
          > Zanzibar, to nie dżungle Amazonii- tow Polsce.
          > Skansenie Unii Europejskiej, gdzie ludzie są wykształceni, ale
          podatni na
          > sekciarstwo, ciemnogód, prymitywne hasła i poddanie w całości
          oszołomom
          > kierujących wiernymi. Kasa, kasa,kasa.

          kasa, kasa, kasa - tym chyba właśnie "skansen" nie bardzo się
          kieruje - raczej to co nas otacza i zaczyna przygniatać z wszystkich
          stron uczyniło z kasy jedynego boga, jedyną, najwyższą zasadę
          funkcjonowania społecznego, cywilizacyjnego i wierz, mi bliżej do
          tej zasady przemysłowi farmaceutycznemu i współczesnym lekarzom niż
          Radiu Maryja.:)
        • Gość: aaaaaaaaaaaaa Re: Rak? Lekarz: chemioterapię zastąp cieciorką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.11, 20:47
          co ty głupolu wypisujesz, jak bedziesz kiedyś umierał na rak to zafunduj sobie chemie i wiele innych cudów, a na koncu bedziesz szukał ciecierzycy.Ludzie często stosują cieciorkę bo nic nie pomaga , a to pomaga i znam takich ludzi co wyszli z raka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • goldenewa Re: Rak? Lekarz: chemioterapię zastąp cieciorką 03.05.13, 08:47
            Jestem zainteresowana ta metoda. Czy mozesz mi podac jakies kontakty do kogos komu metoda pomogla?Jest wiele zdan na temat metody ,,,,,,niektorzy twierdza ze znaja tych co im pomoglo ale nigdzie nie moge znalezc recenzji od tych co im pomoglo. Jak mnie by pomoglo to bym to rozglaszala na prawo i lewo zeby pomoc innym. Ewa
      • adas341 Re: Rak? Lekarz: chemioterapię zastąp cieciorką 27.02.10, 21:12
        tej - kretynie - czy ja wychwalam cieciorkę?? jak nie umiesz czytać ze
        zrozumieniem to do specjalisty - bo na cieciorkę to uciebie idioto za późno
        • scept89 glebokoscs peryskopowo-kolonoskopowa 27.02.10, 22:54
          Miszczu Adamie, Przedpiscy chodzilo o podanie w centymetrach
          glebokosci z ktorej wyciagnales aromatyczne stwierdzenie:

          """
          są badania w stanach, ze różnica wyleczenia pomiędzy pacjentami
          leczącymi się chemią a nie wynosi tylko 1% na korzyść chemii.
          """

          Pozwoliloby nam to oszacowc dlugosc Twojego, O Miszczy jelta grubego.
    • Gość: akami Re: Rak? Lekarz: chemioterapię zastąp cieciorką IP: *.xdsl.centertel.pl 27.02.10, 08:27
      lekarzu z pieczatka NIE ZABIJAJ swiadomie chemia i innymi wynalazkami
      • Gość: nfzidakadziło Za cieciorke nie ma bonusu Koncernu Farmaceutyczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.10, 09:38
        Lamentują, bo im klientelę odbierają i nie będzie wakacji na Barbados w bonusie
        od firmy farmaceutycznej.
    • beadm75 Re: Rak? Lekarz: chemioterapię zastąp cieciorką 27.02.10, 08:41
      Kompletne bzdurt. wiele nowotworów jest praktycznie chemiowyleczalnych a w
      innych jest to leczenie wspomagajće lecz, operacyjne i radioterapię, a
      szarlatańskie metody tylko czynią szkodę!
      • Gość: jp Re: Rak? Lekarz: chemioterapię zastąp cieciorką IP: 83.238.116.* 27.02.10, 13:37
        A skąd masz te informacje? Mi się wydawało, że chemioterapia to najczęściej przedłużenie życia, a nie wyleczenie.
      • Gość: Gość Re: Rak? Lekarz: chemioterapię zastąp cieciorką IP: 79.162.201.* 16.01.13, 21:05
        Czy to są szarlatańskie metody ? A może ta metoda jest za tania ? A jak nazwać lekarzy którzy przepisują leki z zaprzyjaźnionych firm farmaceutycznych ? Mam czwórkę dzieci jak zacząłem jeździć po lekarzach to bym z torbami poszedł. Lekarze zrobili z moich dzieci alergików . Starsza Pani zaproponowała bańki bez ogniowe .Dopiero jak postawiłem dzieciom bańki i je wypociłem alergia i wieczne choroby odeszły . Żaden z lekarzy nie zaproponował mi baniek tylko leki i jeszcze raz leki . I kogo tu nazwać szarlatanami ? Medycyna konwencjonalna jest potrzebna ale dlaczego nie stosować babcinych metod jeżeli nie szkodzą .
    • feurig59 Rak? Lekarz: chemioterapię zastąp cieciorką 27.02.10, 08:44
      medycyna jest tak mocno powiązana z przemysłem farmaceutycznym, że
      jakiekolwiek przejawy leczenia "alternatywnego" są zwalczane niczym
      herezje w średniowieczu, przy czym w wiąkszości przypadków już dawno
      nie chodzi o zdrowie pacjenta, tylko o uzdrawianie własnej kieszeni.
    • beadm75 Rak? Lekarz: chemioterapię zastąp cieciorką 27.02.10, 08:46
      To przestępstwo, lekarzowi nie wolno stosować metod o nieudowodnionej
      skuteczności, a o szkodliwych już nie wspomnę. Jest dla mnie oburzające, że
      ktoś kto jest lekarzem może opowiadać takie bzdury - to sprawa do sądu lek. o
      odebranie prawa wykonywania zawodu. W Polsce wiele osób nadal panicznie boi
      się nowotworów, ich diagnostyki, leczenia. Ciągle pokutują "ludowe" przesądy,
      jeśli wspiera je ktoś kto jest czy też powinien być autorytetem to jest to
      przerażające.
      • feurig59 Re: Rak? Lekarz: chemioterapię zastąp cieciorką 28.02.10, 11:41
        beadm75 napisała:

        > To przestępstwo, lekarzowi nie wolno stosować metod o
        nieudowodnionej
        > skuteczności, a o szkodliwych już nie wspomnę. Jest dla mnie
        oburzające, że
        > ktoś kto jest lekarzem może opowiadać takie bzdury - to sprawa do
        sądu lek. o
        > odebranie prawa wykonywania zawodu. W Polsce wiele osób nadal
        panicznie boi
        > się nowotworów, ich diagnostyki, leczenia. Ciągle
        pokutują "ludowe" przesądy,
        > jeśli wspiera je ktoś kto jest czy też powinien być autorytetem to
        jest to
        > przerażające.

        to nie jest ludowy przesąd. ten, który wymyślił przykładanie
        cieciorki wyleczył siebie samego z raka trzustki i ponad 400 osób tą
        metodą, która ani nie jest inwazyjna ani nikomu jeszcze nie
        zaszkodziła, może być stosowana równolegle do chemoterapii i nie
        wymaga praktycznie żadnych nakładów finansowych (w przeciwieństwie
        do lekarstw, którymi jesteśmy faszerowani, karcynogennej chemii,
        którą spożywamy wraz z jedzeniem i wizyt u lekarzy, których
        musimy "smarować", żeby się nami zajęli.)
        skąd tyle nienawiści, do przydrożnej roślinki, której owoce (groch)
        zresztą są przepyszne i znane w kuchni m.in. azjatyckiej?:)
        • scept89 ca pancreas 28.02.10, 12:43
          ten, który wymyślił przykładanie
          cieciorki wyleczył siebie samego z raka trzustki i ponad 400 osób tą
          metodą
          ===

          A ja bez kozery powiem pinscet. I nie jakis tam panie wyleczen np glejaka mozgu
          ale prostych starozytnych wskrzeszen zmarlych. Co tam zmarlych, szkieletow 1000
          letnich.

          Napisalem to w Internecie zanczy sie PRAWDA to byc musi.

          Gdzie masz historie chorob pacjentow? Wyniki badan histopatologicznych? Nie masz?
          No to zupenia taqk jak ja z armia 500 wskrzeszonych wojow z czasow Mieszka Igo.






      • Gość: Mariusz Re: Rak? Lekarz: chemioterapię zastąp cieciorką IP: *.echostar.pl 20.01.12, 14:05
        Zal.pl

        tyle na temat twojego ograniczonego postu

        Pozdrawiam
    • paboz Jak zwykle media szukają sensacji... 27.02.10, 08:49
      Jeśli Prezes Wielkopolskiej Izby Lekarskiej p.Krzysztof Kordel jest-jak to
      opisują media-oburzony,to jest zwykłym palantem.W myśl maksymy:"Po
      pierwsze-nie szkodzić",wszystkie inne alternatywne metody,tak w zaleczeniu
      raka,jak i innych schorzeń są nie tylko dopuszczalne,ale i wskazane,jeśli
      wynikają z wewnętrznego przekonania pacjenta o ich skuteczności.Nikt tu
      zresztą nie twierdzi,że np.cieciorka zastąpi chemioterapię,tak jak
      chemioterapia nie może zastąpić cieciorki.
      • Gość: aktualnie Re: Jak zwykle media szukają sensacji... IP: *.sky24.pl 27.02.10, 11:07
        W rzeczch osoby terminalnie chorej na raka znalazłam wycinek z gazety
        "niskich lotów" na temat dobroczynnego wpływu orzechów włoskich na
        raka sutka, zapewniam Was - tego przypadku orzechy nie wyleczyły, a na
        chemię jest już za późno.
        I tak jak jestem za ostrożnym stosowaniem medycyny w życiu codziennym
        (katar, temperatura) to jeżeli chodzi o nowotwory to za cieciorkę
        dziękuję.
        • elviz2 Re: Jak zwykle media szukają sensacji... 28.02.10, 00:04
          nie dziękuj na pewno nie masz za co.
    • ewak224 Rak? Lekarz: chemioterapię zastąp cieciorką 27.02.10, 09:04
      Byl juz taki cudotworca z Wroclawia ,ktory leczyl torfem.
      A mlodym przypominal,ze bylo w latach 80 ubieglego wieku.
      Zapewnial,ze jest skuteczny.Konawal jak nic ,zerujacy na
      ludzkiej tragedii.
    • ko_menta_tors Rak? Lekarz: chemioterapię zastąp cieciorką 27.02.10, 09:24
      A kto przeciwko niemu bedzie zenawał, jak w kodeksie etyki
      Naczelnej Rady Lekarskiej zakazuje się lekarzowi podważanie diagnozy
      innego lekarza?!! I na tej podstawie dyrektor wojewódzki pogotowia
      wlókł przed sąd zawodowy lekarza wojewódzkiego, za bezsens (ba! duzo
      gorzej!)w kursach pgotowia ratunkowego?
      • emissarius Re: Rak? Lekarz: chemioterapię zastąp cieciorką 28.02.10, 10:26
        ko_menta_tors napisała:

        > A kto przeciwko niemu bedzie zenawał, jak w kodeksie etyki
        > Naczelnej Rady Lekarskiej zakazuje się lekarzowi podważanie diagnozy
        > innego lekarza?!!

        Oj chyba masz nieaktualną bazę danych.

        Zobacz: lex.pl/?cmd=artykul,1197
    • wiseba7 Rak? Lekarz: chemioterapię zastąp cieciorką 27.02.10, 09:34
      Czasami okazuje się,że proste,tradycyjne zabiegi przynoszą ulgę.
    • badziewiak66 Budzi moje zdziwnienie to agresywne 27.02.10, 09:53
      zwalczanie wszystkiego co nie medyczne w chemicznym tego słowa znaczeniu. Moim
      zdaniem sukces tej cieciorki polega na tym, że uwalniamy umysł od przeklętego
      przekonania o zbliżającej się śmierci. Skupianie na przeprowadzaniu tych
      czynności eliminuje strach pogrążający chorych. Rak zabija w 75%, w 25% my
      sami siebie. Dziwi mnie to, że medycy w ogóle nie mówią głośno o
      psychologicznym aspekcie leczenia skupiając się jedynie na wychwalaniu nowych,
      skomplikowanych związków chemicznych. Do tej pory jakoś nikt nie wykazał
      szkodliwości leczenia taką metodą, wręcz przeciwnie powszechnie wiadomo , że
      cieciorka ma potężne oczyszczające właściwości. I na tym skończmy dyskusje.
      Chemia tak, ale natura też ma coś do powiedzenia.
      • benio.pl Re: Budzi moje zdziwnienie to agresywne 27.02.10, 10:34
        badziewiak66 napisał:

        > zwalczanie wszystkiego co nie medyczne w chemicznym tego słowa
        znaczeniu. Moim
        > zdaniem sukces tej cieciorki polega na tym, że uwalniamy umysł od
        przeklętego
        > przekonania o zbliżającej się śmierci. Skupianie na
        przeprowadzaniu tych
        > czynności eliminuje strach pogrążający chorych. Rak zabija w 75%,
        w 25% my
        > sami siebie. Dziwi mnie to, że medycy w ogóle nie mówią głośno o
        > psychologicznym aspekcie leczenia skupiając się jedynie na
        wychwalaniu nowych,
        > skomplikowanych związków chemicznych. Do tej pory jakoś nikt nie
        wykazał
        > szkodliwości leczenia taką metodą, wręcz przeciwnie powszechnie
        wiadomo , że
        > cieciorka ma potężne oczyszczające właściwości. I na tym skończmy
        dyskusje.
        > Chemia tak, ale natura też ma coś do powiedzenia.


        Dzięki Ci , Badziewiak
        Właśnie NFZ odmówił mi leczenia nexavarem, cztery miesiące kupowałem
        sobie lek sam, pszezyłem już statystykę, jedynym ratunkiem dla mnie
        jest już tylko cieciorka . Martwi mnie tylko to , że za tych
        ostatnio rzadzacych geszefciazy wracamy pomału do . . . cieciorki.
        • elviz2 Re: Budzi moje zdziwnienie to agresywne 27.02.10, 14:30
          Lekarze mają pomagać taka jest ich misja. A czym jest pomoc? Pomoc jest
          bezinteresownym poświęceniem czasu lub energii dla kogoś drugiego. Więc samo
          mówienie o pomocy lekarskiej jest chore. To jest po prostu biznes obliczony na
          maksymalizacje zysku ważne żebyśmy się leczyli i kupowali lekarstwa tylko to się
          liczy i stan się ten nie zmieni do puki życie ludzkie będzie przeliczane na
          pieniądze.
          • emissarius Re: Budzi moje zdziwnienie to agresywne 28.02.10, 10:50
            Mnie natomiast zastanawia alternatywa jaką daje się tym biednym ludziom:

            Z jednej bowiem strony mogą wybrać cieciorkę i powrót do metod naturalnych, często dość irracjonalnych, ale dających nadzieję. Choćby tylko nikłą, ale zawsze.

            Z drugiej zaś strony wysyła się tych często niemłodych już ludzi na prawdziwą wojnę. I to nie tylko z nowotworem. Stawką w tej batalii jest skierowanie, numerek, termin, miejsce w kolejce, miejsce w szpitalu, promesa, środki na leki, decyzja NFZ, wyniszczająca chemioterapia itp.

            Doskonale rozumiem tych, którzy nie mają już siły na taką walkę.

            Kto nie wierzy - polecam w wolnym czasie wycieczkę rano do jakiegoś większego ośrodka onkologicznego w rejonie.

            Jest jeszcze inna grupa, którym się daje do wyboru: obśmiewana cieciorka albo nic innego.

            Dbajmy o zdrowie bo to najważniejsze co mamy, a kiedy je stracimy - z jednej strony nikogo to nie obejdzie, a z drugiej - ktoś będzie chciał na tym zrobić niezły interes. Całkiem bez emocji. Zdeterminowany pacjent to najlepszy klient.
    • chn506 Rak? Lekarz: chemioterapię zastąp cieciorką 27.02.10, 10:21
      Wiadomo,ze pani minister Kopacz odmawia w wielu przypadkach
      chemioterapii,bo jest kosztowna a wyleczenie nieudowodnione
      medycznie,wiec dla tych wyeliminowanych z chemioterapii pozostaje
      CIECIORKA !
    • jerjar Rak? Lekarz: chemioterapię zastąp cieciorką 27.02.10, 10:38
      Szarlatani byli i będą, tak jak głupota i naiwność ludzka. Jeśli jednak szarlatani wspomagają się oficjalnymi uprawnieniami i tytułami, natychmiast powinny być im one cofnięte.
    • uleksiu Rak? Lekarz: chemioterapię zastąp cieciorką 27.02.10, 10:44
      Pomijając już absurdalność tego kolejnego "osiągnięcia" dziennikarstwa tvn
      (kolejna "afera" wyssana z brudnych palców tym razem cieciorkowa) dr Kordel
      powinien już przyzwyczaić się do tego, że będąc prezesem WIL nie jest już
      rzecznikiem odpowiedzialności zawodowej... a obecny rzecznik odpowiedzialności
      zawodowej WIL prawdopodobnie nie jest prezesem Izby...
      • emissarius Re: Rak? Lekarz: chemioterapię zastąp cieciorką 28.02.10, 10:59
        O którym rzeczniku piszesz?

        www.wil.home.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=33&Itemid=110
    • walichnowska Rak? Lekarz: chemioterapię zastąp cieciorką 27.02.10, 10:53
      Wielkość dr Michalaka polega na tym, że jest otwarty również na naturalne
      metody leczenia oraz wspomaganie sił obronnych organizmu. Miałam nadzieję, że
      żyję w wolnym kraju i wybór metody należy do mnie. Jeśli ktoś chce się truć
      chemią, jego wybór. Każda choroba ma swoją przyczynę i należałoby najpierw
      zlikwidować przyczynę choroby przy jednoczesnym wzmacnianiu organizmu.
      Sytuacja z którą mamy do czynienia to klasyczna nagonka.
      • Gość: Robi Re: Rak? Lekarz: chemioterapię zastąp cieciorką IP: *.220.117.211.dsl.dynamic.eranet.pl 27.02.10, 16:57
        Dokładnie. Lekarze zaawansowaną grzybicę chcieli leczyć
        zaawansowanymi, drogimi chemicznymi lekami nie wspominając nic o
        powodach powstania i zmianie stylu życia i odżywiania. Wystarczyły
        dwie wizyty u ww. dra, parę cennych rad jak się odżywiać, czego
        unikać, jakich naturalnych produktów boją się grzyby w organizmie a
        po pół roku i wynikach badań laboratoryjnych lekarze tzw. pierwszego
        kontaktu nie chcieli uwierzyć, że można wyjść z anemii, złych prób
        wątrobowych, wysokiego poziomu kortyzolu itd. tak szybko. Bez leków!
        Dopiero droga wizyta u prof. Bajko (znany hematolog) potwierdziła
        skuteczność i celowość mojego leczenia, więc nie dziwię się nagonce
        na przeciwników koncernów. Owszem, pacjent ma mieć wybór, ale moi
        znajomi też leczyli się u dra Michalaka i nie usłyszeli jakiś
        herezji na temat sposobów leczenia.
        • elviz2 Re: Rak? Lekarz: chemioterapię zastąp cieciorką 28.02.10, 00:01
          Tak jest zawsze że najprostsze rozwiązania są najbardziej niespodziewane
          Wystarczy odkwasić organizm i wszystko wraca do normy:)
    • scept89 stomatolgia alternatywna (polecam!!!) 27.02.10, 15:17
      Nie tylko chemoterapia to zuo. Stomatologiczne koncerny tez bogaca sie na krwawicy pacjentow, o dentystach nie wspominajac! Dranie!

      Na szczescie istnieje alternaywa, tradycyjna stomatologia oparta na chinskich meridianach i czakramach indyjskich. Jedna wizyta leczy nie tylko zeby ale i odswieza umysl, pozwalajac nabrac wlasciwego dystansu do zbednych i kosztownych "wynalazkow" zachodnich.

      Zanim zaczniesz leczyc raka cieciorka sprobuj koniecznie:
      www.popgive.com/2008/09/street-dentist-in-india-and-china.html
      W przypadku nadmiernej utraty krwi dzwon jak w dym na natychmiastowa Pogotowie Zielarsko-Homeopatyczne. Pierwsze dziesiac lewatyw gratis!

      • elviz2 Re: stomatolgia alternatywna (polecam!!!) 27.02.10, 23:56
        a tu coś na temat fluoru który tak polecają stomatolodzy smacznego.
        www.eioba.pl/a76208/szkodliwe_dzialanie_fluoru
        • scept89 spec od fluoru i genetyki 28.02.10, 00:34
          elviz2 napisał:
          > a tu coś na temat fluoru który tak polecają stomatolodzy smacznego.

          Nie chce mi sie czytac kolejnego idioty. Czy wiesz ze pijac wode
          (moze byc z najczysszego gorskiego zrodelka) w nadmiarze umrzesz?

          Wszystko zalezy od dawki.

          BTW, autor dziela fluorowego rzuca mysla gleboka:
          """
          Dodawanie fluoru do mleka dla dzieci jest wstrętne tak jak i
          modyfikacja genetyczna mleka.
          """

          Czesto sie stykasz z "genetycznie modyfikowanym" mlekiem? Bylbys to
          laskaw przyblizyc?
          • elviz2 Re: spec od fluoru i genetyki 28.02.10, 08:05
            na szczęście nie nie pijam czegoś takiego jak się ma swoją krowę i kury sam
            rozumiesz:) A co do wcześniejszego postu to tam jest napisane na temat
            dawkowania. I po co te nerwy zmarszczki się od tego robią:)
            • scept89 Re: spec od fluoru i genetyki 28.02.10, 09:38
              elviz2 napisał:

              > na szczęście nie nie pijam czegoś takiego jak się ma swoją krowę i
              >kury sam rozumiesz:)

              Nie o to pytalem. Czy rozumiesz pojecie "genetycznie modyfikowane
              mleko" i gdzie takie mleko mozna dostac?

              >A co do wcześniejszego postu to tam jest napisane na temat
              > dawkowania.

              Ktorego postu? Dawkowania czego? Cieciorki?

              Spec od fluoru straszy zdjeciami fluorozy piszac o fluorowaniu wody
              pitnej. Ma to tyle sensu co pokazywanie obrzeku mozgu spowodowanego
              hiponatriemia z nadmiaru wypitej wody piszac o "szkodliwosci"
              szklanki wody.

              >I po co te nerwy zmarszczki się od tego robią:)

              Nie ma to jak bezzmarszczkowo leczyc nowotwory cieciorka...

              BTW, skorzystales juz z dentystycznego dorobku starozytnych
              cywilizacji Chin i Indii?
              • emissarius Re: spec od fluoru i genetyki 28.02.10, 11:27
                > BTW, skorzystales juz z dentystycznego dorobku starozytnych
                > cywilizacji Chin i Indii?

                Z górą dwa tysiące lat później, pewna cywilizacja nad Wisłą dokonała epokowego odkrycia cudownej metody leczenia wszystkich chorób! ;-)

                Ta cudowna metoda zwie się - dwa tygodnie oczekiwania na lekarza pierwszego kontaktu. O kilku miesiącach oczekiwania w kolejce do specjalisty - nie wspomnę.

                Zobacz: www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090527/GRUDZIADZ01/987870628

                W ramach tego odkrycia ceny wielu leków w Polsce stały się zaporowe, wyższe nawet niż w innych krajach UE. Wszystko to dla dobra pacjentów oczywiście, po co mają się truć chemią i chomikować leki w domu, co przecież powszechne. ;-)
                • scept89 3 zdrowaski w piecu chlebowym 28.02.10, 12:17
                  emissarius napisał:

                  > Ta cudowna metoda zwie się - dwa tygodnie oczekiwania na lekarza >pierwszego
                  kontaktu. O kilku miesiącach oczekiwania w kolejce do >specjalisty - nie wspomnę.

                  Co tam dwa tygodnie, chlopi opisywani przez Prusa przez cale zycie nie byli w
                  stanie dostac sie do lekarza.

                  Czy wartosc terapeutyczna trzech zdrowasiek w piecu chlebowym:

                  1) byla wieksza w owych czasach
                  2) pozostala niezmienna do wspolczesnosci
                  3) a moze wzrosla?

                  Moze jak bedziesz mial wypadek przyloz sobie do krwawiacej rany kal krokodyla
                  jak pogotowie nie pojawi sie dostatecznie szybko. Metoda sprawdzona od
                  tysiacleci, stosowana w Starozytnym Egipcie. Jak nie znajdziesz krokodyla to w
                  zasadzie kazde goowno bedzie jak znalazl.

                  Powodzenia!


                  • elviz2 Re: 3 zdrowaski w piecu chlebowym 28.02.10, 12:56
                    no i na dodatek mylą ci się pojęcia:)
                  • emissarius Re: 3 zdrowaski w piecu chlebowym 28.02.10, 14:10
                    Hmm... Po lekturze Twoich postów wnioskuje, że jesteś kimś ze świata medycyny. I wcale nie chodzi mi tu o Twoją erudycję, tylko butę i arogancję. Nie dziwie się, że ludzie plują potem na medyków na rożnych forach. Tym bardziej nie dziwi mnie tendencja do szukania alternatywnych metod "leczenia".

                    Co się zaś tyczy wypadku, którego - jeśli dobrze pojmuję - życzysz mi, bym przekonał się o prawdziwej wartości "cywilizowanej" medycyny - zauważ proszę, że możesz mi zaoferować tylko dwoje ratowników po 20 miesiącach kursu, i wożenie karetką przez kilka godzin w poszukiwaniu wolnego miejsca na oddziale ratunkowym.

                    Dziękuje, obym nigdy nie musiał korzystać z usług takich jak Ty "zawodowców".
                    • scept89 email telepatyczny 28.02.10, 20:41
                      emissarius napisał:

                      > Hmm... Po lekturze Twoich postów wnioskuje, że jesteś kimś ze
                      świata >medycyny.
                      > I wcale nie chodzi mi tu o Twoją erudycję, tylko butę i arogancję

                      W szkole nazywano cie Sherlock? Stwierdzenie dosc metne, ale musze
                      Cie rozczarowac: nie jestem na pasku wiadomych sil.
                      Nie pracuje ani dla koncernu farmaceutycznego/diagnostycznego, ani w
                      najszerzej rozumianej sluzbie zdrowia. W pewnym przyblizeniu siedze w
                      biologi i jej okolicach. Wyposaza to czlowieka w taki fajny wykrywacz
                      idiotyzmow.


                      Przetlumacze ci z butnego na polski:

                      niedostepnosc terapi/procedury A nie powoduje ze przeciwrozumcza
                      procedura B staje sie sensowna.

                      Psychologicznie to ja moge sobie wytlumaczyc wszystko, ludzi
                      "leczacych sie" u wrozek na podstawie fotografii az do wymarlej juz
                      sekty skopcow odcinajacych sobie w przeszlosci genitalia a wersji
                      kobiecej niekiedy takze piersi.

                      Nie o tym mowa (psychologicznych potrzebach chocby najbardziej
                      zboczonych), nawet niekoniecznie o skutecznosci A czy B, tylko o
                      metodach weryfikacji. Jeden duren pisze o pseudo-medycynie
                      osiagajacej skutecznosc onkologii klinicznej w usa, inny o setkach
                      uleczen z nowotworu na ktory zapada ok 4000 ludzi rocznie w Polsce.
                      Paradne.

                      Gdybys kiedys natrafil na strone "finansisty" co proponuje ci
                      pomnozenie twoich 10tys w tydzien do 1 miliona, zupelnie bez zadnego
                      ryzyka to jaka bylaby twoja reakcja? Gosc twierdzi ze juz 400 osob
                      zarobilo po milionie, pokazujac pare fotografi gosci w mercedesach.

                      Wchodzisz? Bo w Finansiste Cieciorka lemingi na tym watku wchodza na
                      podstawie podobnych informacji.


                      >o się zaś tyczy wypadku, którego - jeśli dobrze pojmuję - życzysz
                      mi, bym prze
                      > konał się o prawdziwej wartości "cywilizowanej" medycyny

                      Widze ze bedzie ciezko.

                      Znasz termin "eksperyment myslowy"? Ciekaw bylem czy zastosujesz
                      swoja regule:

                      "jak procedura A jest nidostepna to nie ma rzeczy tak durnej ktorej
                      nie sprobowalbym zamiast".

                      Zamiast udzielic prostej odpowiedzi:
                      "nie, gowna nie bede sobie przykladal do rany bo to bez sensu, wiem
                      o istnieniu chorobotworczych bakterii"

                      znow poleciales w egzemplikowanie ile czasu Ratownik Ziutek w
                      rozklekotanej furmance potrzebuje aby uratowac Twoje cenne zycie w
                      goniac co kon wyskoczy do Zadupic Zalesnych i przez jakie wioski
                      przejezdza.

                      Co to ma do meritum czyli "leczniczych" wlasciwosci kalu krokodyla,
                      antyrakowej cieciorki czy kawy w doopie (element terapia Gersona)?

                      Wreszcie zupelni na koniec: to na czym wklepujesz swoje glebokie
                      mysli nie jest dostepne dla wiekzosci ludzi na swiecie. Czy uwazasz
                      ze z braku komputera proby telepatycznego emailowania sa OK?
                      • emissarius Re: email telepatyczny 02.03.10, 18:03
                        scept89 napisał:

                        > W pewnym przyblizeniu siedze w
                        > biologi i jej okolicach. Wyposaza to czlowieka w taki fajny wykrywacz
                        > idiotyzmow.

                        Mam wrażenie, że wcale się nie rozumiemy.

                        Szanuje Twoją opinię, uznaje nawet Twój autorytet. Co więcej, w żadnym razie nie jestem zwolennikiem pseudonaukowych metod, a już zwłaszcza - zastępowania nimi uznanych terapii.

                        > niedostepnosc terapi/procedury A nie powoduje ze przeciwrozumcza
                        > procedura B staje sie sensowna.

                        Naprawdę to napisałem?? To by znaczyło, że już odbiera mi rozum...

                        Ja tylko prezentuje pokorne stanowisko, że w sytuacji bardzo poważnego deficytu świadczeń i terapii, który to deficyt jest faktem na całym świecie i siłą rzeczy będzie coraz to większy - nie ma najmniejszego sensu drwić sobie, szydzić i naśmiewać się z tych osób, które np. w intencji poprawy stanu zdrowia udają się... w pielgrzymkę do Częstochowy. Albo po poradę do znachora. Tudzież po cieciorkę.

                        Dlaczego tak właśnie myślę?

                        Otóż dlatego, bo taka pielgrzymka jest znacznie bardziej dostępna dla wielu osób, niż niejedna procedura medyczna, i w braku alternatywy - daje ludziom skromną nadzieję, nie popartą oczywiście żadnymi naukowymi argumentami, ale czy w tym przypadku to aż tak ważne? Wszak każdy powinien mieć prawo do nadziei. W szczególności w stanach terminalnych.

                        Oczywiście problem pojawia się wtedy, kiedy ktoś zaczyna czerpać z tego zyski i wmawiać ludziom, że słynna cieciorka jest bardziej skuteczna niż chemioterapia. Mącić ludziom w głowach i siać propagandę o rzekomo setkach wyleczonych. Zgadzam się, że takie zjawiska należy tępić i ścigać. Ot choćby w sytuacji, którą z właściwym sobie wdziękiem opisałeś niżej:

                        > Jeden duren pisze o pseudo-medycynie
                        > osiagajacej skutecznosc onkologii klinicznej w usa, inny o setkach
                        > uleczen z nowotworu na ktory zapada ok 4000 ludzi rocznie w Polsce.
                        > Paradne.

                        Co tam dalej:

                        > "jak procedura A jest nidostepna to nie ma rzeczy tak durnej ktorej
                        > nie sprobowalbym zamiast".
                        >
                        > Zamiast udzielic prostej odpowiedzi:
                        > "nie, gowna nie bede sobie przykladal do rany bo to bez sensu, wiem
                        > o istnieniu chorobotworczych bakterii"

                        Widzę to tak: Jeżeli procedura "A" nie jest dostępna, lub została już wykorzystana - bez skutku, a pacjent świadomie, na własne ryzyko podejmuje "leczenie" za pomocą kompletnie irracjonalnej procedury "B", nie będąc przez nikogo wykorzystywany - to ja nie miałbym sumienia mu tego zabraniać - chyba, że miałbym niezbitą pewność, że jego metoda "B" jest dla niego ewidentnie szkodliwa. A nawet wówczas nie jestem pewien, czy posiadałbym do tego prawo.

                        > znow poleciales w egzemplikowanie ile czasu Ratownik Ziutek w
                        > rozklekotanej furmance potrzebuje aby uratowac Twoje cenne zycie w
                        > goniac co kon wyskoczy do Zadupic Zalesnych i przez jakie wioski
                        > przejezdza.

                        Moje życie, oraz jak podejrzewam - także i Twoje wcale nie jest cenne. Przekonasz się o tym przy okazji najbliższej wizyty w szpitalu, czego nikomu nie życzę.

                        > Wreszcie zupelni na koniec: to na czym wklepujesz swoje glebokie
                        > mysli nie jest dostepne dla wiekzosci ludzi na swiecie. Czy uwazasz
                        > ze z braku komputera proby telepatycznego emailowania sa OK?

                        Otóż uważam, że takie próby, jeśli tylko nie są nadużyciem lub wykorzystywaniem czyjegoś trudnego położenia - za w pełni dopuszczalne. Zresztą były już podejmowane wielokrotnie, i to w kręgach naukowych. Poza wszystkim - co komu do tego, w co ktoś wierzy?

                        Zaledwie kilkadziesiąt lat temu - każdy, kto odważyłby się uznać za możliwe międzykontynentalne porozumiewanie się za pomocą czegoś, co dziś określamy mianem telefonii komórkowej - zostałby okrzyknięty wariatem. W najlepszym razie fantastą.

                        Bardzo wiele metod i przekonań jakie zaledwie sto lat temu uznawano w medycynie za święte - dziś uznajemy za skrajnie niedorzeczne zabobony. Polecam "Stulecie chirurgów" Jurgena Thorwalda. Podobnie będzie z pewnością za następne sto lat. I wcale nie jest to argument dla zwolenników metod alternatywnych, tylko raczej dla tych, którzy są do głębi przekonani o "świętości" obecnych procedur.

                        Jestem znanym prześladowcą wszelkiego rodzajów przejawów ignorancji, ciemnoty a czasem nawet głupoty. Nie widzę jednak najmniejszego powodu, dla którego należałoby odbierać ludziom nadzieję i wiarę - zwłaszcza w sytuacji, kiedy tzw oficjalna nauka jej już nie daje.

                        Medycyna uczy pokory. Takiej pokory zwykle nie mają młodzi lekarze, młodzi stażem specjaliści którym się wydaje, że skoro posiedli już całą dostępną wiedzę na dany temat... Tymczasem doświadczony doktor wie, że czasem zdarzy mu się taki pacjent, u którego wszelkie kanony i standardy się nie sprawdzą. Który wyzdrowieje mu wbrew zdrowemu rozsądkowi i całej wiedzy. A czasem wręcz odwrotnie.

                        Pozdrawiam, i polecam więcej luzu.
                        • scept89 Re: medycyna alternatywna 02.03.10, 22:31
                          OK, mamy do siebi blizej choc roznimy sie w postawach.

                          Otoz nie ma takiej mozliwosci aby komukolwiek zabronic bo ja wiem, autoamputacji
                          jader przy pomocy kawalka szkla. O ile nie zagraza to otoczeniu (np. masz dzume
                          /inna chorobe zakazna albo agresywna odmiane choroby psychicznej) nie mozna
                          nikogo zmusic prawnie do leczenia.

                          IMHO jednak rynek uslug zdrowotnych czy zywnosci nie jest czyms co mozna
                          zostawic samopas, bez regulacji. Dlatego kontroluje sie np. mieso i nie pozwala
                          sasiadce przeprowadzac trepanacji czaszki na cokolwiek stuknietych ochotnikach.

                          Nie ma znaczenia czy metoda jest szkodliwa mniej, bardziej czy wcale. Wszecie
                          tam gdzie otworzysz szparke na irracjonalnosc jest tylko kwestia czasu kiedy
                          glupota rozleje sie szeroka struga a dbajacy o swoje dochody szamani zaczna
                          rozszerzac swoj rynek dyskredytujac nie tylko uznane metody ale wrecz procedury
                          pozwalajace sprawdzac ich skutecznosc.

                          W porownaniu z ranami cietymi i cieciorka homeopatia to jest pikus, nieprawdaz?
                          Pikus o ile w stanie odmozdzenia nie udasz sie do homeopaty przed wyjazdem do
                          malarycznej Afryki. Wtedy dowiesz sie ze nasz dzielny doktor zaproponuje ci
                          homeopatyczna ochrone przed malaria...
                          www.1023.org.uk/whats-the-harm-in-homeopathy.php
                          Przyklad drugi: chiropraktycy. Masaz plecow zapewne nie tylko uspokaja. Tyle ze
                          w tym przypadku do masazu dochodzi cala belkotliwa teoria o luksacjach i
                          sublukasacjach podluksacji. I wtedy masazysta X przestaje gladzic twoje plecy a
                          zaczyna "leczyc" jako chiropraktor. Roi sobie ze wyleczy cie z mnostwa schorzen
                          czestokroc o zupelnie dobrze znanej etiologii. Mozesz sie tez dowiedziec ze
                          noworodek potrzebuje zabiegow chiropraktycznych jesli w jakikolwiek sposob
                          "zestresowal sie" przy porodzie. Bywa ze masz bole kregoslupa spowodowane
                          nierozpoznanym jeszcze nowotworem. Tak, zgadles, bedziesz "leczony" poprawianiem
                          ulozenia kregoslupa.

                          Co do tzw zdrowotnych samarytan: nie jest wazne czy ktos jest scierwojadem
                          zerujacym na umierajacych ludziach (1) czy tylko przerazliwym durniem z
                          syndromem supermana od leczenia przypadkow beznadziejnych (2). Ludzie jak
                          ping-pongi pultaja sie od jednych do drugich, a to zlorzeczac na pazernosc (1) a
                          to na bezwartosciowosc uslug (2).
                          Skutek jest taki ze co mniej kumata czesc populacji otrzymuje psychologiczne
                          wzmocnienie: cos TRZEBA robic + medycyna jest do niczego. I napedza to rynek
                          szarlatanom.

                          Dlatego ja jestem ze prawnym sciganiem ludzi ktorzy z obojetnie jakich powodow
                          bez przejscia certyfikacji swiadcza uslugi zdrowotne.

                          re umierajacy ludzie: w USA mozna dostac sie na listy testowania nowych lekow.
                          Nawet jesli umrze szybciej to jest to cos co posuwa wiedze medyczna. Chory z
                          gnijaca pod kompresem cieciorkowym noga ani nie ma szansy na wyleczenie ani nie
                          przyczynia sie w zaden sposob do niczego sensownego, poza nabijaniem kabzy
                          scierwojadowi.

                          Lekarze tez moga stosowac placebo i ja np nie widze powodu aby odmawiac
                          umierajacej osobie cotygodniowej kroplowki z zabarwiona glukoza i opiatami o
                          nazwie Najnowszy Lek Ze Stanow. Jesli godzisz sie na placebo szamanskie to
                          (zakladajac zgode rodziny chorego) nie powinienes widziec przeszkod w placebo
                          ktore nie szkodzi i nie propaguje durnoty.

                          • emissarius Re: medycyna alternatywna 03.03.10, 20:46
                            scept89 napisał:

                            > OK, mamy do siebi blizej choc roznimy sie w postawach.

                            Cieszę się, że mimo wszystko istnieją płaszczyzny, gdzie możliwe jest
                            porozumienie. Wszak dyskusja to właśnie ścieranie się różnych opinii i
                            kompromis. No chyba, że jest to dyskusja w stylu polskim - czyli zwalczanie
                            przeciwnika i wszelkich opinii innych niż nasze własne. Zawsze jestem gotów do
                            kompromisu, jeśli tylko argumenty mnie przekonują.

                            > O ile nie zagraza to otoczeniu (np. masz dzume
                            > /inna chorobe zakazna albo agresywna odmiane choroby psychicznej) nie mozna
                            > nikogo zmusic prawnie do leczenia.

                            To wszystko oczywiście prawda. Poza wyjątkowymi sytuacjami które opisałeś nikogo
                            nie można zmusić do leczenia. Zauważ jednak proszę, że można też zupełnie
                            legalnie, bardziej lub mniej wprost - odmówić takiego leczenia. Jeśli tylko
                            pacjent nie padnie bezpośrednio po wyjściu z poradni czy szpitala - wszystko
                            jest akceptowalne. Przyczyn, na które można się legalnie powołać - całe mnóstwo.
                            Także dlatego niektórzy ludzie szukają alternatyw dla naukowo opracowanych
                            metod, które często również okazują się nieskuteczne. A tam, gdzie jest popyt
                            pojawia się i podaż. Jako się rzekło - zdesperowany pacjent to świetny klient.

                            > IMHO jednak rynek uslug zdrowotnych czy zywnosci nie jest czyms co mozna
                            > zostawic samopas, bez regulacji.

                            Tu także pełna zgoda. Tyle tylko, że takie regulacje też są dziełem ludzi, i
                            czemuś [komuś] służą. Zauważ też, że dziś te precyzyjne regulacje sankcjonują
                            sytuacje, w której czas oczekiwania na wizytę u specjalisty kardiologa wynosi
                            kilka miesięcy. Te same regulacje wymagają partycypacji w kosztach leczenia,
                            odpłatności za leki.

                            > Nie ma znaczenia czy metoda jest szkodliwa mniej, bardziej czy wcale. Wszecie
                            > tam gdzie otworzysz szparke na irracjonalnosc jest tylko kwestia czasu kiedy
                            > glupota rozleje sie szeroka struga a dbajacy o swoje dochody szamani zaczna
                            > rozszerzac swoj rynek dyskredytujac nie tylko uznane metody ale wrecz procedury
                            > pozwalajace sprawdzac ich skutecznosc.

                            Tu nie śmiem polemizować, zwłaszcza z drugą częścią Twojej opinii. To argument z
                            rodzaju tych, które mnie przekonują.

                            > Dlatego ja jestem ze prawnym sciganiem ludzi ktorzy z obojetnie jakich powodow
                            > bez przejscia certyfikacji swiadcza uslugi zdrowotne.

                            Tu także generalnie się zgadzam.

                            > re umierajacy ludzie: w USA mozna dostac sie na listy testowania nowych lekow.
                            > Nawet jesli umrze szybciej to jest to cos co posuwa wiedze medyczna. Chory z
                            > gnijaca pod kompresem cieciorkowym noga ani nie ma szansy na wyleczenie ani nie
                            > przyczynia sie w zaden sposob do niczego sensownego, poza nabijaniem kabzy
                            > scierwojadowi.

                            Hmm...

                            > Lekarze tez moga stosowac placebo i ja np nie widze powodu aby odmawiac
                            > umierajacej osobie cotygodniowej kroplowki z zabarwiona glukoza i opiatami o
                            > nazwie Najnowszy Lek Ze Stanow. Jesli godzisz sie na placebo szamanskie to
                            > (zakladajac zgode rodziny chorego) nie powinienes widziec przeszkod w placebo
                            > ktore nie szkodzi i nie propaguje durnoty.

                            Nie negując sensu Twojej wypowiedzi zwracam też uwagę na inny aspekt problemu:

                            Według znanej mi opinii pewnego prezesa izb aptekarskich pewna niemała część
                            "medykamentów" które można nabyć w aptekach - to środki, których działania nigdy
                            do końca nie udowodniono. W przypadku innych - działanie to jest wysoce
                            wątpliwe. Jeszcze inna część z nich zawiera bardzo precyzyjnie, bezpiecznie
                            dobraną ilość składnika aktywnego wyłącznie pod kątem tego, by przypadkiem nie
                            zaszkodzić pacjentowi, a nade wszystko -reputacji firmy farmaceutycznej. Także
                            wówczas, jeśli tenże pacjent wpadnie na pomysł np. zwalczenia kaszlu poprzez
                            jednorazowe wypicie całego syropu. Dotyczy to zwłaszcza "środków" nabywanych bez
                            recepty lekarza.

                            Znane mi są też badania z których wynika, że spora część osób z różnymi
                            dolegliwościami leczy się głównie w aptekach - do których dostęp jest stosunkowo
                            łatwy, nikt tu nikomu nie robi łaski i nie trzeba brać dnia wolnego w pracy, by
                            skorzystać z ich usług. W pewnej znanej mi aptece nie tylko można otrzymać
                            stosowny specyfik, ale nawet uzyskać "mini poradę" - od lekarza, który obsługuje
                            przy okienku.

                            Pomijam tu kwestie cen tych "leków" i politykę firm farmaceutycznych z tym
                            związaną. Nie chcę się w tym temacie wypowiadać - nie jestem bowiem pewien, czy
                            aby władam wystarczającą ilością eufemizmów na określenie tej sytuacji.

                            Wszystko to są dane powszechnie dostępne w sieci, proszę nie wymagać ode mnie
                            dowodów w postaci konkretnych tekstów. Operujemy na pewnym poziomie
                            abstrahowania i generalizowania.

                            Wszystkie te "leki" o których mowa wyżej są aktywnie reklamowane, sprzedawane, a
                            ich oferowanie wcale nie stawia w dwuznacznej sytuacji państwa farmaceutów, ani
                            tym bardziej lekarzy. Biznes jest święty. W związku z powyższym przed apteką
                            zaparkowane są dwa duże auta średniej klasy, a staruszka która z laską i receptą
                            przychodzi na zakupy - rezygnuje z zakupu części leków, z powodu braku środków.

                            Rekapitulując, czyli: o co panu chodzi, szanowny panie emissarius?

                            Oto bowiem mamy z jednej strony nieudolny, kulejący, beznadziejny system
                            odbierania ludziom wszelkich złudzeń i unikania pacjentów, zwany dalej służbą
                            zdrowia, aktywnie wspierany przez gigantyczny i wpływowy koncern chemiczny
                            którego głównym polem zainteresowań jest łupienie.

                            Z drugiej zaś strony mamy starszą, wiejską babę bez szkół aktywnie wspieraną
                            przez siły natury, oferującą zestawy ziółek na wszelkie choroby świata. Ta
                            wiejska baba bywa czasem inteligentnym, elokwentnym i przekonującym
                            przedstawicielem firmy. W ofercie jest cieciorka, masaże, specjalne pasy
                            lecznicze i wiele innych.

                            Nade wszystko mamy też podmiot akcji, czyli biednego, chorego Kowalskiego, który
                            zazwyczaj ma już swoje lata, spory bagaż złych doświadczeń i właśnie dowiedział
                            się, że ma nowotwór. A jego poprzednia chemioterapia, która o mało go nie zabiła
                            - okazała się nieskuteczna.

                            Biedak ten ma teraz do wyboru: wielkiego, potężnego, dwugłowego smoka, z którym
                            musi stoczyć prawdziwą walkę o najwyższą stawkę, a jego jedynym orężem jest
                            zielona legitymacja rencisty ZUS. Może też wybrać wróżkę która wszakże może
                            okazać się wiedźmą.

                            Pytanie brzmi: quo vadis, czyli jak przekonać biednego rycerza Kowalskiego, że
                            jednak walka ze smokiem da mu znacznie większe szanse na dostanie się do
                            szczęśliwej krainy zwanej Zdrowiem. I oto Kowalski chce zmierzyć się ze smokiem,
                            ale na wszelki wypadek flirtuje także z wróżką...

                            Moja propozycja brzmi: okiełznajmy smoka, albo dajmy biednemu rycerzowi
                            dodatkowy oręż do zmagań z nim w postaci... no właśnie czego? Ano wiedzy.

                            Pozdrawiam i dziękuje za cierpliwość.
              • elviz2 Re: spec od fluoru i genetyki 28.02.10, 11:46
                wiem czym jest genetycznie modyfikowana żywność dlatego sam sobie ją hoduję (nie
                modyfikowaną) i przyznam że jak bym miał wybór kupić dobre jedzenie w sklepie
                lub samemu hodować wolał bym sklep to mniej męczące z drugiej strony dzięki
                swojej pracy utrzymuje kondycje fizyczną na dobrym poziomie. A co do cieciorki
                to nie rozumiem lekarzy wypowiadają się tak sceptycznie a który z nich prowadził
                badania z jej udziałem. To mi wygląda na zwykłą nagonkę, no i niema się czemu
                dziwić ze ludzie uciekają się do takich metod skoro ich boli a nikt im nie pomaga.
    • walichnowska Rak? Lekarz: chemioterapię zastąp cieciorką 28.02.10, 11:45
      Szkoda, że dyskusja schodzi na boczne tory. Powinniśmy skupić się na tym,
      abyśmy mieli wolność wyboru sposobu leczenia i dostęp do prawdziwej
      nieocenzurowanej wiedzy. Medycyna konwencjonalna nie powinna wykluczać
      naturalnych metod leczenia ani z nich szydzić.
      Osobiście znam sporo przypadków całkowitego wyleczenia z nieuleczalnych chorób
      po zastosowaniu właściwej diety i zmianie stylu życia. To nie jest normalne,
      że jeżeli chcesz się leczyć metodą np. dr Gersona musisz jechać do Meksyku,
      ponieważ w wolnym, demokratycznym kraju nie jest to możliwe.
      • elviz2 Re: Rak? Lekarz: chemioterapię zastąp cieciorką 28.02.10, 11:52
        To nie demokracja to totalitaryzm narzucony przez ekonomie i chciwość. Polecam
        film Michaela Moorea "SICKO" Ale te reakcje lekarzy są normalne bo oni na tym
        zarabiają i kto z was by chciał byc pozbawiony dopływu pokaźnych kwot pieniężnych.

        walichnowska napisała:

        > Szkoda, że dyskusja schodzi na boczne tory. Powinniśmy skupić się na tym,
        > abyśmy mieli wolność wyboru sposobu leczenia i dostęp do prawdziwej
        > nieocenzurowanej wiedzy. Medycyna konwencjonalna nie powinna wykluczać
        > naturalnych metod leczenia ani z nich szydzić.
        > Osobiście znam sporo przypadków całkowitego wyleczenia z nieuleczalnych chorób
        > po zastosowaniu właściwej diety i zmianie stylu życia. To nie jest normalne,
        > że jeżeli chcesz się leczyć metodą np. dr Gersona musisz jechać do Meksyku,
        > ponieważ w wolnym, demokratycznym kraju nie jest to możliwe.
    • walichnowska Poprawiam się 28.02.10, 11:55
      Szkoda, że dyskusja schodzi na boczne tory. Powinniśmy skupić się na
      tym,abyśmy mieli wolność wyboru sposobu leczenia i dostęp do prawdziwej
      nieocenzurowanej wiedzy. Medycyna konwencjonalna nie powinna wykluczać
      naturalnych metod leczenia ani z nich szydzić.
      Osobiście znam sporo przypadków całkowitego wyleczenia z nieuleczalnych chorób
      po zastosowaniu właściwej diety i zmianie stylu życia. To nie jest normalne,
      że jeżeli chcesz się leczyć metodą np. dr Gersona musisz jechać do Meksyku,
      ponieważ w "wolnym", "demokratycznym" kraju nie jest to możliwe.
      • scept89 Wszechswiatowy Spisek Antygersonowski (C) 28.02.10, 12:34
        Osobiście znam sporo przypadków całkowitego wyleczenia z nieuleczalnych chorób
        po zastosowaniu właściwej diety i zmianie stylu życia.

        ====

        A ja "znam" wiele osob co po posmarowaniu tylka moja antygrawitacyjna mascia
        Latak (TM) dolecieli bez samolotu do Meksyku. Podeslij Gersonowcow w moim
        kierunku: przeciez napisalem ze doleca to musi byc PRAWDA.

        Terapia Gersona jest znana od ok 80-90 lat:
        en.wikipedia.org/wiki/Gerson_therapy
        To musi byc Najwieksza Tajemnica w dziejach medycyny: tyle lat "cudownej"
        leczacej nowotwory terapii i nie dotarlo to jeszcze do glownego nurtu medycyny.
        No normalnie jakis Wszechswiatowy Spisek Antygersonowski.

        BTW, jeszcze po WW2 gruzlice leczono m.in. odmami i wycinaniem zeber, a mimo to
        Gerson nie wszedl na kliniki. Masz jakis pomysl dlaczego?

        • elviz2 Re: Wszechswiatowy Spisek Antygersonowski (C) 28.02.10, 12:55
          drwina to twoje drugie imię??
          • Gość: Viki Re: Wszechswiatowy Spisek Antygersonowski (C) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.10, 13:40
            Sam widzisz, że szkoda czasu na dalsze dyskusje. Mam nadzieję, że kto chciał, to
            wyciągnął właściwe wnioski. Nie zamierzam schodzić do zaproponowanego przez
            scept89 poziomu. W dalszym ciągu będę korzystać ze strony internetowej dr
            Michalaka, moi znajomi i krewni z okolic Poznania korzystają z jego porad,
            ponieważ jest skuteczny.
            • scept89 Re: Wszechswiatowy Spisek Antygersonowski (C) 28.02.10, 21:58
              Gość portalu: Viki napisał(a):
              > W dalszym ciągu będę korzystać ze strony internetowej dr
              > Michalaka, moi znajomi i krewni z okolic Poznania korzystają z jego
              >porad, ponieważ jest skuteczny.
              >

              Bylas kiedys na forum Wrozbiarstwo? Jak traktujesz:
              """
              A własnie ze nie prawda ja byłam u Pani Lucyny Iwan i wszystko mi się
              sprawdziło :)
              """

              Widzisz, w/g Internetu wrozki sa na swiecie!

              Zupelnie tak samo jak cudownie uleczeni cieciorka chorzy z nowotworem
              trzustki np. Bo skoro tak pisze jakis anonim w sieci a wrozka ma
              strone internetowa to juz jest koniec procedury dowodowej.

              Duzo, duzo zdrowia.

        • Gość: alicja Re: Wszechswiatowy Spisek Antygersonowski (C) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.10, 18:08
          Cieniutki jestes i nic nie rozumiesz ,ale zycze ci zdrowia z medycyna
          konwencjonalna.
        • Gość: witek Re: Wszechswiatowy Spisek Antygersonowski (C) IP: 91.90.73.* 26.11.10, 09:15
          kiedyś w tv był film pod tytułem - "na zabójczej ziemi" ze Stevenem Seagalem. Jeżeli nie widziałeś to polecam. W jednej z ostatnich scen mówi główny bohater o tym, że prawo jest skorumpowana i tworzone dla karteli ..... zobacz sam. Jak zobaczysz to odpowiedz sobie na pytanie - czy to przypadkiem nie jest prawda co się tam powiedziało. Zastanów się dlaczego nie wierzono Kopernikowi? Penicylina powstała .... przypadkiem!! Podobnie jest w filmie "Patriota" z tymże samym aktorem. Lekarstwem jest zwykła herbatka z czerwonego zioła. Pamiętasz?? Może trzeba dać kopa w system immunologiczny a organizm obroni sie sam?? Zanim coś napiszesz to nie narażaj się na śmieszność i drwinę innych ..... no chyba że jesteś niereformowalnym lekarzem ortodoksą
    • airamwiak Rak? Lekarz: chemioterapię zastąp cieciorką 28.02.10, 16:50
      Podobno najważniejsze jest nie szkodzenie zdrowiu,
      bez wzgl.na metody!
    • lechlin Rak? Lekarz: chemioterapię zastąp cieciorką 13.04.10, 16:34
      Ja stosuję już tydzien leczenie cieciorką
      Zastosowałem na mięśniu dwugłowym ramienia i właśnie czy ktoś wie czy tak można bo według mojej wiedzy tak ,nie ma konieczności na nodze
      Tu mi się wydaje chodzi bardziej o system limfatyczny człowieka i wpompowanie w ten system tej cieciorki.Chętnie porozmawiam na ten temat i wymienię doswiadczenia
      Jak na razie wszystko jest oki.Jak robiłem ten bąbel z czosnku trochę rwało ale bąbel wyszedł super.Jestem masażystą więc trochę się orientuję.Co do dziennikarzy to ich zawód na tym polega aby trochę zadymy zrobić więc nie trza się nimi przejmować.Pozdrawiam Lech
      • Gość: kolaa Re: Rak? Lekarz: chemioterapię zastąp cieciorką IP: *.vlan136.corcoran.lubman.net.pl 15.02.12, 11:56
        Proszę lechlin napisz mi jak się czujesz po zastosowaniu tej cieciorki.Chcę też ją zastosować na dniach.Proszę udziel mi więcej informacji.Pozdrawiam.
    • lechlin Rak? Lekarz: chemioterapię zastąp cieciorką 08.06.10, 21:10
      noszę cieciorke 4 miesiąc
      Metoda tania
      Nikt mi nie każe wsadzac palca do dupy hi-hi,ale jak to pomoze na raka to też zastosuję
      W ogóle to tv kłamie,oszukuje,kreci,robi ogólnie ludziom wodę z mózgu
      Pozdrawiam wszystkich cieciorkowców Lechlin
      • Gość: alpol Re: Rak? Lekarz: chemioterapię zastąp cieciorką IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 26.11.10, 11:35
        Jestem ogromnie ciekaw DLACZEGO NIKT O ZDANIE NIE ZAPYTA twórcy metody dr Ashkara?
        Ostatnio w październiku zwołano publiczna debatę na temat metod leczenia nowotworów - zjawiła sie jedna lekarka onkolog ale tylko po to aby wyrazić oburzenia, że organizuje sie takie spotkania...?! Było za to sporo ludzi opowiadających o swoich efektach zdrowotnych w stosowaniu metody dr Ashkara. Oczywiście był też dr Ashkar. Zaproszony osobiście dyrektor centrum onkologii w opolu stchórzył i nie przyszedł - ponoć nie chciał reklamować debaty swoim nazwiskiem! Facet nie miał nic do powiedzenia raczej! Dr Ashkar zadał by mu tylko jedno pytanie i musiałby pewnie schować sie pod stół!
        Dlaczego tak bardzo onkolodzy boja się dyskusji z dr Ashkarem?
        A TVN zamiast manipulować społeczeństwem i straszyć je powikłaniami metody NIA (nigdy się nie zdażyło) powinna zorganizować debatę na żywo - aby nie było mozliwości manipulacji!
        Oj boja się wszyscy dr Ashkara jak widać! Grunt się im pali pod nogami, więc atakują na całego!
        • Gość: witek Re: Rak? Lekarz: chemioterapię zastąp cieciorką IP: 91.90.73.* 26.11.10, 14:06
          przecież tu chodzi o gigantyczną kasę która jest na chorobie nowotworowej. Nie zabija się kury która znosi złote jaja. Onkolodzy sie boją bo czują że kasa im się wymyka z rąk i dlatego z rasztą ludzi. Ale ludzie są coraz bardziej światli i ..... kiedyś i Kopernika chcieli spalić za jego poglądy. Okazało się że facio miał rację. My szarzy mieszkańcy tego globu służymy komuś do zarabiania kasy. Nie oszukujmy się. Tak jest od dawna. Prosze sobie zobaczyć ten film - cały!!!! i nie nazywać mnie oszołomem i pisać na mój temat co ślina na język przyniesie - www.youtube.com/watch?v=jw35QwKuHtc . O tym głośno nie mówi nikt - czemu?? KASA?? A co innego. A jaka jest skuteczność chemioterapii to pokazują oficjalne badania: www.doorg.info/2009/06/24/skutecznosc-chemioterapii/ - oficjalne dane z instytutu Mossa. Nie wyssane z palce. A onkolodzy będą niedługo zatknięci na pal. Jest XXI wiek, można sklonować człowieka - a nie można zrobić lekarstwa na dowolną chorobę?? Kto w to wierzy to żyje w tzw. ciemnogrodzie. Wiem że sie zaraz na mnie wyleje wiadro pomyj - ale cóż - przeżyje!! A wszystkim ortodoksom zyczę zdrowia. A jak zachorujecie na RAKA to trujcie się sami Waszą chemioterapią
          • Gość: witek Re: Rak? Lekarz: chemioterapię zastąp cieciorką IP: 91.90.73.* 26.11.10, 14:08
            zamiast "z rasztą" miało być "straszą" - przepraszam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka