Dodaj do ulubionych

Prof. Kamela-Sowińska i plagiat z Wikipedii

29.03.10, 09:04
Gratulacje!
Obserwuj wątek
    • Gość: Sw.Patryk Re: Prof. Kamela-Sowińska i plagiat z Wikipedii IP: 92.17.58.* 29.03.10, 09:09

      ialem okazje konczys studia i pisac doktorat w czasach
      przewikipediowych . Dzieki Bogu trzeba wtedy bylo uzywac glowy
      i wiedzy , a nie zestawu " kopiuj , wklej " .
      Wstyd pani profesor, oj wstyd.
      • pavle Uoo, 150 prac do przegooglania! 29.03.10, 09:53
        Stawiam dolary przeciwko orzechom, że te stwierdzone przypadki nie są
        odosobnione.

        To co, googlamy? A może warto ufundować jakąś drobną nagrodę dla każdego,
        kto znajdzie przynajmniej 3 zdania pod rząd "napisane" przez panią
        profesór znaną metodą Ctrl-C, Ctrl-V? :-)

        Takie są te polskie profesory, szkoda że ci porządni na to pozwalają.
        A ten profesor prawa pracy PRL na pałacu wcale nie lepszy, choć on to chyba
        publikacji nie miewa ;-)
        • adamp_314 Jak to się robi... 29.03.10, 10:26
          Akurat niedawno znajomy profesor powiedział mi jak to się robi: ministerstwo
          daje pieniądze za wyniki naukowe, które mierzy publikacjami. Sporo
          pseudonaukowców nie ma jednak szans wymyślić czegoś nowego, nie mówiąc już o
          publikacji w liczącym się czasopiśmie. Organizują więc nic nie znaczącą
          konferencję na której wygłaszają kompilacyjne referaty. Później zbiór referatów
          wydają jako monografia z konferencji i już są publikacje...

          "Rzadko spotyka się przypisy we wstępach do prac naukowych" - może pracujemy w
          innej dziedzinie - w mojej branży (matematyka) przypisy występują najczęściej
          właśnie we wstępie. Bierze się to stąd, że we wstępie porównuję swoje wyniki do
          znanych już wyników innych a w reszcie pracy cytuję jedynie te rezultaty, z
          których sam korzystam.

          "Mam na koncie ponad 150 prac naukowych" - ciekawe ile z nich ukazało się, dajmy
          na to, w czasopismach z tak zwanej listy filadelfijskiej? Kiedyś usłyszałem jak
          chwalono jednego z profesorów za to, że ma ponad 100 (słownie: sto) publikacji.
          Coś mnie podkusiło, by wrzucić odpowiednie zapytanie w bazę publikacji - wyszło
          10 (słownie: dziesięć), jak potem udało mi się dowiedzieć - reszta to były
          jakieś notki, abstrakty nawet nie indeksowane przez międzynarodowe bazy.

          Podsumowując - bardzo się cieszę, że co prawda pomalutku ale jednak dobierają
          się do plagiatorów i kompilatorów, może w końcu przykręcą finansowanie
          specjalistów od energicznego bicia piany a lepiej dofinansują osoby, które
          czasem wymyślą coś nowego, jak niżej podpisany :)
          • Gość: Bartek Do pierdla z nią za przekręty..!! IP: *.146.100.74.nat.umts.dynamic.eranet.pl 29.03.10, 11:00
            I to nie za plagiaty, a za fundację "Sami sobie" i Eureko... A
            plagiaty tzlko potwierdzają, że ten babsztyl oszustwo ma we krwi...
            • Gość: kamyk Re: Do pierdla z nią za przekręty..!! IP: 82.160.142.* 29.03.10, 12:06
              Fundacja... a co ona tam niby złego zrobiła? nikt widzę nie pamięta, że
              uratowała PZU przed tymi zbirami Wieczerzakiem i resztą. I jeden z przydupasów
              Wieczerzaka znalazł słabszy punkt i w niego bije :) ale prof. Sowińska nie raz
              pokazała klasę i tym razem pewnie jej się uda pokazać z jakich powodów ta dzika
              nagonka.
              • artutitu2 Re: Do pierdla z nią za przekręty..!! 29.03.10, 12:48
                Ciekaw jestem na jakiej zasadzie ta główna "bohaterka" zdobyła tytuł
                naukowy profesora. Pomijam już fakt samego plagiatu ale same źródła
                jakie wykorzystała typu: Wikipedia czy sciaga.pl raczej uwłaczają
                jakiejkolwiek publikacji naukowej i każdy student wie, że informacje
                z takich źtródeł nie powiny się znajdować nawet w pracy dyplomowej.

                A tak troche poza tematem to niepokojące jest to w jaki sposób w
                ogóle pisze się obecnie prace naukowe. Tak się składa, że piszę
                właśnie pracę magisterską o rynku nieruchomości i zanim tym zajęciem
                się zająłem byłem pełen podziwu jak mądry musi być taki profesor,
                który wydał już ok. 100 publikacji. Jak dostrzegłem część autorów
                potrafi przepisywać praktycznie całe rozdziały "słowo w słowo,
                kropka w kropkę" ze swoich poprzednich publikacji i w taki właśnie
                sposób powstają "nowe" książki. Jak dalej taki stan rzeczy będzie
                się utrzymywał to profesorów będziemy mieli tylu co obecnie jest
                magistrów...
                • Gość: Pan Gumiak Ona to taki Prefesór Honorykałz jak niejaki Lepper IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.10, 18:25
                  albo inny Wielki Elektryk po zawodówce co to nie odróznia do dzisiaj prądu od napięcia :-D
              • 1stanczyk Uratowala PZU ! ..... ja sie zabije, 29.03.10, 18:16
                przecież odmóżdżony babsztyl oddal za pól darmo PZU Eureko co kosztuje nasz
                dzisiaj dziesiątki miliardów €.


                www.youtube.com/watch?v=53ia4wblL8s&feature
                www.youtube.com/watch?v=Is4h5zCE6tg&feature
                www.youtube.com/watch?v=78i4ULE1pcE&feature
                www.youtube.com/watch?v=kqaa-IOjrcY&feature
                www.youtube.com/watch?v=VPldlbUr_IM&feature
                www.youtube.com/watch?v=doFBU2--lVA&feature
                Re: Do pierdla z nią za przekręty..!!
          • Gość: K Re: Jak to się robi... IP: *.vlan246.dengo.lubman.net.pl 29.03.10, 12:27
            tak właśnie jest... niestety
          • Gość: mad_max_007 Re: Jak to się robi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.10, 15:09
            adamp_314 - to co opisałeś ma miejsce WSZĘDZIE. na mojej uczelni jak doktorant
            zbiera publikacje do habilitacji robi to samo - jeździ po konferencjach, później
            powstaje książka z referatami z tych konferencji i wszyscy zadowoleni. To nic,
            że konferencja jest nudna, nieprzydatna, a tekst który powstał nie wnosi nic do
            nauki. Co więcej - tego tekstu nie wydrukowałoby żadne zagraniczne, szanujące
            się czasopismo naukowe. Ale to nikogo nie obchodzi.

            System jest zły. Promuje ludzi, którzy piszą bzdury, których nikt nie czyta.
            Jeśli jesteś dobrze zapowiadającym się naukowcem, ale mało piszesz - zapomnij o
            wielkiej karierze w Polsce. Tu naukowca ocenia się po ilości "publikacji", a nie
            po jakości badań, które prowadził czy przydatności tych badań. Możesz być
            uważany za wybitnego profesora tylko na podstawie ilości napisanych bzdur, albo
            za marnego magistra, który zamiast coś napisać wolał zbadać empirycznie. I nie
            jest ważne, że Twoje badania coś wnoszą, są odkrywcze albo rozwiązują jakiś
            ważny problem, albo wykorzystanie wyników Twoich badań doprowadziłoby do
            stworzenia jakiejś innowacji, jeśli nie masz "publikacji" zapomnij o karierze.

            Może jakiś minister albo kumpel ministra to przeczyta więc mu coś zasugeruję:
            ILOŚĆ PUBLIKACJI nie powinna mieć wpływu na KARIERĘ zawodową naukowca. W Polsce
            jest zatrzęsienie na beznadziejne teksty pseudo-doktorków. Żeby dostać się na
            doktorat trzeba mieć publikacje. Żeby je zdobyć wystarczy zrobić marną
            prezentację, pojechać na konferencję, coś wydukać, później napisać i już. Tylko
            po co? Dla samej publikacji. A ludzie, którzy zamiast wozić się po marnych
            konferencjach woleli zrobić coś konkretnego, ważnego dla nauki nie mają wstępu.


            Pozdrawiam.
            • Gość: adiunkt ale bzdury... IP: *.au.poznan.pl 29.03.10, 18:59
              Gość portalu: mad_max_007 napisał(a):
              > Jeśli jesteś dobrze zapowiadającym się naukowcem, ale mało piszesz -
              > zapomnij o wielkiej karierze w Polsce.

              A cóż to za "dobrze zapowiadający się naukowiec" co nie potrafi pisać artykułów?
              Co to za brednia... Dla dobrego naukowca swoboda pisania publikacji naukowych to
              podstawa!

              > Może jakiś minister albo kumpel ministra to przeczyta więc mu coś
              > zasugeruję: ILOŚĆ PUBLIKACJI nie powinna mieć wpływu na KARIERĘ
              > zawodową naukowca.

              Co za brednie... Po pierwsze - to nie ILOŚĆ ale LICZBA. Jak widać, mad_max mając
              takie braki w znajomości stosowania języka polskiego nie bez kozery walczy z
              koniecznością pisania artykułów.
              A po drugie - to właśnie liczba publikacji i ich wartość, a także projekty
              badawcze (których rozliczenie wiąże się z publikacjami), patenty i wdrożenia
              powinny być PODSTAWĄ do oceny naukowców.

        • prawdziwypragmatyk Re: Uoo, 150 prac do przegooglania! 29.03.10, 13:23
          O ile nie jest rzadkością plagiat wśród uczonych i quasi-uczonych,
          to jego wykrycie, w okresie zalewu informacji przez internet, powiadają,
          graniczy niemal z cudem ! ergo, do zamierzchłej przeszłości należy okres,
          w którym "uczeni" kopiowali prace innych uczonych obcojęzycznych. pikorab
        • Gość: Aniro Re: Uoo, 150 prac do przegooglania! IP: 82.160.142.* 29.03.10, 15:55
          jeżeli mamy sprawdzać po 3 zdania to daję rękę uciąć, że nie ma profesora na
          świecie, który plagiatów w tym rozumieniu nie poczynił. Uwzięli się na Sowińską
          i może niech wezmą kilka innych elitarnych jednostek: prof.Kaczyński, prof.
          Miodek, prof. Środa - też weźmy również ich prace mgr i lic, które powstały pod
          nimi - w większości to właśnie profesorowie są odpowiedzialni za nowatorskie
          sformułowania w tych pracach - więc powinni mieć bezwzględne prawo ich
          wykorzystywania bez zbytnich ceregieli z przypisami. Oceniając poczynania łowcy
          plagiatów - uwziąłeś się durniu na Sowińską, bo ci płaci za to jełop z byłego
          zarządu PZU i tyle. A Sowińska jak kot, na 4 łapy spadnie. Prace jakie u niej
          powstają są zawsze ambitne i warte uwagi - wygrywały sporo prestiżowych
          konkursów zarówno lic, mgr jak i dr.
          • 1stanczyk "A Sowińska jak kot, na 4 łapy spadnie." 29.03.10, 17:20
            "A Sowińska jak kot, na 4 łapy spadnie."

            O tym jak spadnie Sowinska zdecyduje sad a nie Twoje prognozy.
            Póki co jest po raz drugi oskarżona o plagiat.
            To nie jest już przypadek.

            Pozostaje jeszcze zając sie jej dorobkiem "naukowym" szczególnie w świetle prac
            magisterskich, doktoranckich i habilitacyjnych których była promotorem.

            Jest naszym typowym, rozpowszechnionym szczególnie wśród naszego półświatka
            półinteligencji, nie tylko bydlęcym chamstwem używanie do obrony siebie i swoich
            popleczników ataku na innych "którzy robią to samo" ale rowniez swiadectwem
            trwalego uposledzenia umysłowego, upośledzenia, które króluje w naszych
            środowiskach "naukowych" i akademickich.

            Co fakt, ze inni lamia prawo ma wspólnego z faktem ze robi to Sowińska ???

            Jedno z drugim nie ma nic a nic wspólnego nie mówiąc już o tym ze w żaden sposób
            nie tłumaczy Sowińskiej.

            "Prace jakie u niej powstają są zawsze ambitne i warte uwagi"

            Jak słyszę i czytam słowo "zawsze" to od razu staje się nieufny.
            Nikt inteligentny tego słowa w argumentacji nie używa.

            "wygrywały sporo prestiżowych konkursów zarówno lic, mgr jak i dr."

            Słowo "sporo" również nie jest w żaden sposób przekonywujące
            Może jakieś przykłady (jakich i kiedy) wygranych konkursów a nie tanie pustosłowie ?

            To informacja może ułatwić szukanie kolejnych plagiatów.



            Re: Uoo, 150 prac do przegooglania!
          • Gość: ponuro & kaczo Re: Precz z plagiaryzmem i plagiarystami ! IP: 132.170.9.* 29.03.10, 17:35
            "uwziąłeś się durniu na Sowińską, bo ci płaci za to jełop z byłego
            zarządu PZU i tyle"

            Czy masz "Aniro" jakiekolwiek dowody, czy - po prostu - tylko
            oczerniasz i plujesz jadem oraz zolcia na tym forum???
      • tacx Re: Prof. Kamela-Sowińska i plagiat z Wikipedii 29.03.10, 10:30
        > ialem okazje konczys studia i pisac doktorat w czasach
        > przewikipediowych . Dzieki Bogu trzeba wtedy bylo uzywac glowy
        > i wiedzy , a nie zestawu " kopiuj , wklej " .
        > Wstyd pani profesor, oj wstyd.

        no cóż... takie czasy. pisząc zwykłą pracę seminaryjną jeździłem po europie za
        literaturą - tutaj czytam o ponoć szanowanej pani prof która bezceremonialnie
        cytuje wpis z netu. nie wiem czy śmiać się czy płakać ale to nic dziwnego że zus
        i fiskus działają jak działają skoro mamy naukowców o takim morale i standardach
        etycznych.
        w normalnym przypadku coś takiego dyskwalifikuje nawet studenta dyplomanta czy
        seminarzystę że o magistrancie nie wspomnę a tu czytam o profesor której
        znaleziono drugi tego typu kwiatek i cisza... ręce po prostu opadają.
        • Gość: Spoxman Re: Prof. Kamela-Sowińska i plagiat z Wikipedii IP: 194.114.62.* 29.03.10, 11:57

          >cytuje wpis z netu.

          nie "cytuje", tylko zrzyna/przepisuje/kopiuje (niepotrzebne skreślić)
    • mineteman Nie od dzis wiadomo, ze'profesory'same nie pisza 29.03.10, 09:14
      swoich 'prac'. Od tego maja nizszych stazem 'naukowcow'.
      A na koncu okazuje sie, tego typu dziela bzdury pisza i tak studenci.
      Z calym szacunkiem dla pani 'profesor', ale watpie w jej umiejetnosci
      poruszania sie po internecie.
      • adamp_314 Re: Nie od dzis wiadomo, ze'profesory'same nie pi 29.03.10, 10:42
        To bardzo zależy od profesora/dziedziny/uczelni. Są profesorowie, którzy bardzo
        pomagają swoim doktorantom a mimo to nie dopisują się do ich publikacji ale są
        też tacy, którzy dopisują się do publikacji wszystkich swoich podwładnych nawet
        ich nie czytając.

        Kiedyś jeden z najlepszych na świecie matematyków pomógł mi przeskoczyć pewien
        problem w mojej pracy. Zadowolony powiedziałem, że podziękuję mu za to w mojej
        pracy. W odpowiedzi wykrzyknął "błagam, nie!!!" - po prostu nie chciał by w
        druku został ślad, że zajmuje się "takimi dyrdymałami"...

        Kiedyś kolega powiedział mi, że odrzucił publikację podpisaną przez profesora,
        rodowitego Amerykanina, świetnie mówiącego po angielsku i jego studenta -
        Chińczyka. Powód - napisana była tak łamaną angielszczyzną, że nie dało się
        zrozumieć o co w niej chodzi.
        • jakubo1313 Re: Nie od dzis wiadomo, ze'profesory'same nie pi 29.03.10, 11:59
          W pełni zgadzam się z tym co powiedzialeś, prawda jest taka, że jak
          w każdym zawodzie sa ludzie uczciwi i kompetentni i im chwała sie
          nalezy, ale są także osoby nieuczciwe i te należy elimidować, choćby
          poprzez ostracyzm.
          Witek
      • Gość: Student Re: Nie od dzis wiadomo, ze'profesory'same nie pi IP: 82.160.142.* 29.03.10, 12:12
        No śmigac może i nie śmiga - ale na wp wejść umie to i na wiki wejdzie.
        Problem jest taki, że hasła z wiki i ściągi są tak oklepane, że Sowińska mogła
        walnąć je ze łba a wielki łowczy znalazł je w necie. jak czegoś w necie nie ma
        tzn, że to nie istnieje. Ja bym nie mówił, że skopiowała, a że sformułowała
        podobnie jak w innych źródłach.
    • propagacja Prof. Kamela-Sowińska i plagiat z Wikipedii 29.03.10, 09:15
      No,cóż...do wiezienia z kobitą.
    • synprl Odebrać tytułu naukowe! 29.03.10, 09:22
      To kompromitacja polskiej nauki, że baba ma tytuł profesora, a potem za prywatyzację rozliczyć. Parszywe AWS-y najgorsze tatałajstwo jakie chodziło po polskiej ziemi, coś pomiędzy szmalcownikiem a pedofilem.
      • maruda.r Re: Odebrać tytułu naukowe! 29.03.10, 09:56
        synprl napisał:

        > To kompromitacja polskiej nauki, że baba ma tytuł profesora,

        ******************************

        Przecież to nie pierwszy wypadek, że kopiują osoby ze świecznika. Może trzeba
        najpierw zapytać: jaki mechanizm nakręca plagiat? Co powoduje, że trzeba pisać,
        mimo iż nie ma się nic do napisania?

        • Gość: end Re: Odebrać tytułu naukowe! IP: 78.9.96.* 29.03.10, 10:33
          Kompromitacją polskiej nauki jest przede wszystkim niejaki dr hab inż Faflun,
          mąż, wykładowca na Politechnice. Zainteresowani wiedzą;)
        • Gość: fiut-fiut Re: Odebrać tytułu naukowe! IP: *.chello.pl 29.03.10, 11:42
          > Przecież to nie pierwszy wypadek, że kopiują osoby ze świecznika. Może trzeba
          > najpierw zapytać: jaki mechanizm nakręca plagiat? Co powoduje, że trzeba pisać,
          > mimo iż nie ma się nic do napisania?

          jak znam branżę, można pisac totalne pierdoły jak się nie ma
          nic do napisania... natomiast przepisywać jak się nie ma nic
          do napisanie to już inna bajka.
          A czemu. Pewnie 3 etaty + 10 fuch na raz
    • l.george.l Re: Prof. Kamela-Sowińska i plagiat z Wikipedii 29.03.10, 09:35
      Najwyższy czas objąć systemem antyplagiatowym
      www.plagiat.pl/webplagiat/main.action
      nie tylko studentów, ale i profesorów, może ich w szczególności.
    • maciej.jurgielewicz Jasne zarysowanie granic plagiatu? 29.03.10, 09:36
      Jestem za. Planuję wydać Ulissesa pod swoim nazwiskiem, na początku dodając
      jedynie podziękowania dla Joyce'a. No i nie wiem czy to ujdzie.
      • poetria Re: Jasne zarysowanie granic plagiatu? 29.03.10, 09:48
        maciej.jurgielewicz napisał:

        > Jestem za. Planuję wydać Ulissesa pod swoim nazwiskiem, na początku dodając
        > jedynie podziękowania dla Joyce'a. No i nie wiem czy to ujdzie.

        Popieram. Ja wydam Summę Theologiae :) Dodam wstęp o nowej scholastyce ;)
        • maciej.jurgielewicz Re: Jasne zarysowanie granic plagiatu? 29.03.10, 10:38
          Brawo, bardzo twórcze.

          Nieskromnie przyznam, że ja już jestem w końcowej fazie kreacji. Mam nawet
          gotową dedykację: "Jamesowi, bez którego ta książka nie mogłaby powstać". :p
          • poetria Re: Jasne zarysowanie granic plagiatu? 29.03.10, 10:54
            O, cholera. Wyprzedzi mnie Pan :)
    • dosad Prof. Kamela-Sowińska i plagiat z Wikipedii 29.03.10, 09:39
      Są takie kraje, gdzie nie do pomyślenia są ściągi-u nas jest to
      powszechne zjawisko:na klasówkach i różnych sprawdzianach, na
      maturze, na egzaminach wstępnych i śródrocznych i wreszcie
      plagiatowanie prac naukowych i innych tekstów (wstepy, artykuły,
      prace paranaukowe). A wszystko zaczęło sie bardzo dawno i
      traktowane było z przymrużeniem oka, pobłażliwie. Sama miałam
      nieprzyjemności w szkole, w ktorej pracowałam, ilekroć
      przestrzegałam ściśle regulaminu maturalnego np. To ja byłam tzw.
      czarną owcą, która nie pozwala na ściąganie, rozmowy itp. I teraz
      mamy: zjawisko ściągania rozpleniło się, rozkrzewiło, że nawet
      profesorowie akademiccy bez żenady stosują te metodę. Walka z tym
      zjawiskiem wydaje mi się możliwa o ile byłaby wola konsekwentnego
      egzekwowania uczciwości począwszy od najniższych szczebli do
      najwyższych i wprowadzenie surowych kar. To, co dzieje sie obecnie,
      nie gwarantuje skuteczności wyzbycia sie tej kompromitującego nas
      zjawiska. Jest jakieś powszechne przyzwolenie na ściąganie .Nawet
      pracownicy naukowi nie wstydzą się tej hańbiacej i dyskredytujacej
      ich metody, nie boją sie utraty szacunku.
    • Gość: absolwent Re: Prof. Kamela-Sowińska i plagiat z Wikipedii IP: *.icpnet.pl 29.03.10, 09:40
      Nareszcie ktoś się poważnie wziął za tę bezczelną plagiatorkę. Sowińska jest
      znana w swoim otoczeniu z tego, że bez żenady nagminnie kopiuje prace swoich
      dyplomantów, a nawet współpracowników z uczelni. I jeszcze ma czelność
      powiedzieć "Mam na koncie ponad 150 prac naukowych i wiem, że nigdy w nich
      plagiatu nie popełniłam."
      . Co za tupet!
      • prawdziwypragmatyk Re: Prof. Kamela-Sowińska i plagiat z Wikipedii 29.03.10, 13:39
        Nie należy się zatem dziwić zaskoczeniu Fryderyka Wielkiego, który
        dowiedziawszy się, że do Pruskiej Cesarsko-Królewskiej Akademii Nauk
        ma powołać 120 profesorów, wykrzyknął: "Hundert zwanzig Professoren ?
        O Vaterland, du bist verloren !
        PS Zapewne pan poseł Palikot, zgrywający błazna, zdziwi się,że Rektorem
        tejże Akademii, mianowany został cesarski błazen ! (nb. profesor !)
        Quods erat demonstrandum ! <pikorab>
        • everettdasherbreed Re: Prof. Kamela-Sowińska i plagiat z Wikipedii 29.03.10, 15:20
          Akurat Janusz Palikot jest magistrem filozofii i byłym pracownikiem naukowym,
          potem był przedsiębiorcą. Doktoratu zapewne nie chciał napisać.

          Thomas Alva Edison nie miał żadnego formalnego wykształcenia. W uznaniu zasług w
          dziedzinie wynalazczości pewna uczelnia zaproponowała mu pracę. Ale zastrzeżono
          sobie, że poddadzą go testowi z wiedzy.
          Pytania i odpowiedzi wyglądały następująco:
          Pytanie 1: Jaki jest skład stali nierdzewnej. Odpowiedź: Zajrzeć do podręcznika
          metalurgii.
          Pytanie 2: Wymienić największe wyspy Azji. Odpowiedź: Zajrzeć do atlasu.
          Z dalszych pytań Edison zrezygnował.

          Wybitny kompozytor George Frederic Handel został, w uznaniu zasług, zaproszony
          na członka honorowego Royal Academy of Sciences.
          Powiedziano mu jednak, że musi opłacić wpisowe. Reakcja była taka:
          "Nie dość, że ci durnie będą mi mówić "kolego", to mam jeszcze za to płacić?
          Wynocha!"
      • canisparvus Re: Prof. Kamela-Sowińska i plagiat z Wikipedii 29.03.10, 14:42
        Gość portalu: absolwent napisał(a):

        > Nareszcie ktoś się poważnie wziął za tę bezczelną plagiatorkę.
        Sowińska jest
        > znana w swoim otoczeniu z tego, że bez żenady nagminnie kopiuje
        prace swoich
        > dyplomantów, a nawet współpracowników z uczelni. I jeszcze ma
        czelność
        > powiedzieć "Mam na koncie ponad 150 prac naukowych i wiem, że
        nigdy w nich
        > plagiatu nie popełniłam."
        . Co za tupet!

        Jestem skłonny przypuszczać, że nawet mówi prawdę. Zauważcie, że nie
        mówi, że napisała 150 prac, ale że ma je na koncie. I to zapewne nie
        ona popełnia te plagiaty, ale jej pracownicy, którym każe te prace
        pisać. Może doktorantowi albo magistrntowi nie chciało się wymyślać
        czegoś nowego i przekleił co trzeba z prostych źródeł, a pani
        profesor nie jest w stanie się zorientować, skąd to się wzięło.
        Wyglądało na pierwszy rzut oka całkiem mądrze, więc to zaakceptowała
        i szafa gra.
    • poetria Prof. Kamela-Sowińska i plagiat z Wikipedii 29.03.10, 09:40
      Ale heca! Żeby kopiować z serwisu Ściąga.pl :) Jak ona została profesorem :)

      Barwo, Panie Marku :) Gratulacje :)
    • anwad Ta Pani jest już skończona 29.03.10, 09:45
      Pani "Profesor"...
      • b52h A zakład że nie? 29.03.10, 11:33
        Jakby za takie coś mieli wywalać z okolic
        ekonomia-zarzynanie-politologia

        to kto by zajęcia prowadził?
    • odchudzacz Natychmiast pozbawic ja tytulu naukowego! 29.03.10, 09:51
    • antypo-lityk Prof. Kamela-Sowińska i plagiat z Wikipedii 29.03.10, 10:02
      Po pierwsze nie dawać stopni naukowych w dziedzinach, które nie są
      nauką: ekonomia, socjologia, histeria, rżnięcie w
      sprawiedliwość, ... Do nauki trzeba mieć tęgi łeb lub tęgi łeb i
      talent oraz konieczna upartość i pracowitość. Te uczelnie profesorów
      nie profesorów, maciarew... powstawały dzięki cipkom i haczkom.
    • wybitniemadry to prostytucja umyslowa 29.03.10, 10:04
      zakuc w dyby i batem przegonic za rogatki miasta
    • keram.keram AWS i wszystko jasne. 29.03.10, 10:10
      Tałatajstwo.
      • ubiquitousghost88 Solidarnościowy iloraz inteligencji... 29.03.10, 10:19
        keram.keram napisał:

        > Tałatajstwo.
    • oelefante Do oburzonych: ile kradniecie muzyki czy filmów? 29.03.10, 10:12
      Teraz nagle okazuje się, że Polacy to taki święty naród, oburzony kradzieżą
      cudzej własności intelektualnej. :D
      Obłudnicy.
      • guru133 Tyle tylko że żaden złodziej utworu albo flimu 29.03.10, 10:19
        nie kolportuje go dalej jako własnej twórczości. No i nie żąda aby nazywać go
        artystą.
        • giewont Re: Tyle tylko że żaden złodziej utworu albo flim 29.03.10, 10:39
          guru133 napisał:

          > nie kolportuje go dalej jako własnej twórczości. No i nie żąda aby nazywać go
          > artystą.

          Normalnie nie zgadzam się z niemal wszystkim co piszesz ale ta uwaga jest
          nadzwyczaj trafna.
        • oelefante Re: Tyle tylko że żaden złodziej utworu albo flim 29.03.10, 12:47
          A co za różnica? Kradzież to kradzież.
      • ar.co Re: Do oburzonych: ile kradniecie muzyki czy film 29.03.10, 10:37
        No i jeszcze ciekawe, ilu spośród tych "oburzonych" nigdy w życiu
        nie ściągało w szkole - oczywiście podając "ukradzione dane" za
        własne. Nie bronię plagiatów, wprost przeciwnie, uważam, że należy
        jak najostrzej z nimi walczyć - ale śmieszą mnie te histeryczne
        wrzaski "oburzonych", z których po prostu wylewają się rozmaite
        kompleksy i chęć dowalenia "profesórom".
        • Gość: oburzony Re: Do oburzonych: ile kradniecie muzyki czy film IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.10, 12:17
          Ściąganie? Nigdy w życiu. Nawet w szkole. Współczuję Ci, ar.co,
          otoczenia, w jakim żyjesz, skoro powątpiewasz w uczciwość osób
          oburzonych plagiatem.
      • rojberek Re: Do oburzonych: ile kradniecie muzyki czy film 29.03.10, 10:40
        W ogóle jej nie kradnę i co?
      • 1stanczyk Re: Do oburzonych: ile kradniecie muzyki czy film 29.03.10, 12:43
        forum.gazeta.pl/forum/w,67,109355678,109364850,Twoj_post_wyraza_typowa_strategie_cwaniakow_dla.html
    • guru133 Mam nadzieję że to prof. podwórkowa typu Kaczyński 29.03.10, 10:16
      bo inaczej to kolejny "kwiatek" do ogródka polskiej nauki. No i jeszcze jedna
      konstatacja - kto nami rządził i rządzi, oszuści?
    • ubiquitousghost88 Zamówić neutralną kontrolę środowisk akademickich 29.03.10, 10:17

      Już w PRL, za małymi wyjątkami, to był bród, smród i ubóstwo w przedwojenne jeszcze gronostaje przywdziane.
      W tzw. "wolnej" Polsce doszło do tragicznego załamania tamtego "poziomu".
      To co się teraz wyrabia, to są czyste kpiny z nauki, nie nauka.
      Niestety, nawet UE nie jest w stanie zapewnić tego rodzaju kontroli, bo i tam cuchnie pseudo-nauką - dlatego Europa zjeżdża pod lód...
      • lukask73 Bród 29.03.10, 10:45
        > Już w PRL, za małymi wyjątkami, to był bród

        Nie zgadzam się. Już w Średniowieczu był w Poznaniu most drewniany.
        Zresztą Warta jest nieco za głęboka, aby przez nią brodzić.
        • solsquare Re: Bród 21.05.10, 15:03
          hahaha! genialny komentarz!
      • Gość: xymox Re: Zamówić neutralną kontrolę środowisk akademi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.10, 10:47
        rozumiem że znasz środowisko naukowe od 1945 roku, przebywasz w nim i śledzisz
        na bieżąco jego dokonania? A nie jest to wyrywkowa i obiegowa opinia dyktowana
        traumą skrzywdzonego kiedyś (w PRL?) studenta. Bo chociaż słoma z butów wielu
        naukowcom w PRL wystawała to poziom nauki był bardzo dobry, o wiele lepszy niż
        dzisiaj. Podejrzewam że większość absolwentów wyższych studiów dzisiaj nie
        napisałoby matury w latach '70 czy '80. Załamanie przyszło po 1990 roku i wynika
        z negatywnej selekcji do pracy naukowej - brak egzaminów dla osób chcących
        podjąć studia doktoranckie, brak opieki merytorycznej promotorów, dumne tytuły
        prac doktorskich a w środku poziom studenckiej pracy semestralnej albo i niższy,
        często kopiowany z innych prac albo wykonywany przez innych naukowców za
        pieniądze. Egzamin to farsa, doktorant może nie posiadać podstawowej wiedzy z
        zakresu własnej pracy doktorskiej i komisja przechodzi nad tym do porządku
        dziennego (przecież nie będą obnażać braku wiedzy doktoranta bo przy okazji
        okaże się że profesor-promotor nie pełnił żadnej roli w procesie, zresztą po co
        się narażać koledze; kiedyś nie do pomyślenia przed '90 wyleciałby z egzaminu
        doktorskiego i zaczynał pracę doktorską od nowa - znam osobiście co najmniej
        jeden taki przypadek). Z drugiej strony jest wiele osób reprezentujących
        przyzwoity-światowy-poziom, ale niestety giną w morzu bylejakości i
        hochsztaplerstwa.
        • b52h Re: Zamówić neutralną kontrolę środowisk akademi 29.03.10, 11:35
          > Z drugiej strony jest wiele osób reprezentujących
          > przyzwoity-światowy-poziom, ale niestety giną w morzu bylejakości i
          > hochsztaplerstwa.

          no nie wiem jakbym był młody zdolny to w życiu bym nie pomyślał
          o polskiej wyższej uczelni.
          To najlepszy sposób żeby w szybkim
          tempie się stoczyć...
    • Gość: ladylu śmiech na sali IP: *.chello.pl 29.03.10, 10:24
      to moją pracę mgr prześwietlono antyplagiatem, jakbym była
      potencjalnym przestępcą, a u pani profesor - bylej minister - takie
      kwiatki? wstyd i zenada droga pani.

      btw podczas pisania tez wykrylam chamski plagiat w publikacji
      naukowej - "autorka" zrzynała cale akapity (i to kropka w kropkę,
      przecinek w przecinek) z innych ksiązek o tej tematyce.
      poinformowalam wydawnictwa publikacji, ktore zostaly skopiowane i mam
      nadzieje, ze dobrali sie oszustce do tylka.
    • 123rbr Prof. Kamela-Sowińska i plagiat z Wikipedii 29.03.10, 10:28
      Ten wstrętny babsztyl powinien siedzieć w kryminale za aneks do umowy z EURCO.
      • Gość: ponuro i kaczo Re: Prof. Kamela-Sowińska i plagiat z Wikipedii ! IP: 132.170.9.* 29.03.10, 17:30
        W takim kraju jak USA pani K-S szybciutko wylecialaby ze swojej
        pracy (nawet bedac juz profesorem z tzw. "tenure")!!!
    • 2010_ap Prof. Kamela-Sowińska i plagiat z Wikipedii 29.03.10, 10:32
      Kiedyś by ją wychłostali.
      Teraz wystarczy jeśli ją zlekceważymy.
      Od ministra do plagiatora droga krótka ;)
    • uburama Jak to jest zrobione: 29.03.10, 10:34
      profesor powinien co jakiś czas machnąć pracę naukową. Wzywa doktoranta:
      wicie, rozumicie, poważną pracę naukową trza p*ć a kompletnie nie mam czasu.
      Spłodzcie coś tam w temacie, jakieś cytaty, odnośniki a za swe trudy
      otrzymacie rekompensatę 2000zł.
      Doktorantowi nie wypada odmówić. Zaprasza studenta który ma trudności z
      zaliczeniem. Wicie, tenteges, napiszecie, zaliczycie. A tu dodatkowo 1000zł.
      Student też nie ma czasu bo na okrągło baluje. Studia wyczerpują.
      Na gronie czy czymś takim wrzuca ofertę na pracę za 500zł.
      Momentalnie zgłasza się licealista - interes jest ubity.
      Ale licealista też nie w ciemię bity. Co będzie sam siedział i pisał.
      Wynajmuje gimnazjalistę za 200zł. Temu już się chce, ma internet, search,
      paste, copy.
      Wykonane - jest na dres z kapturem.
      I tak to właśnie idzie.
      • Gość: gość Re: Jak to jest zrobione: IP: *.toya.net.pl 29.03.10, 19:07
        uburama - bravo...tak to wlasnie wyglada...napewno
      • titta Re: Jak to jest zrobione: 29.03.10, 19:19
        Bzdura. Profesor nikogo nie wzywa. Za to prowadzi projekt (zdobywa
        finanse, planuje, nadzoruje, w idealnej sytuacji pomaga czynnie). Ma
        kilku doktorantow, ktorym bardzo zalezy na publikacjach. Poniewaz
        zazwyczaj pracuja za pieniadze szefa/owej (nawet jesli on czynnie
        sie w ich prace nie wlacza) tenze szew (profesor) jest wspoaltorem.
        Dosc oczywiste i calkiem normalne.
      • Gość: Osa Re: Jak to jest zrobione: IP: 195.47.201.* 30.03.10, 09:05
        Dobre!!!
    • kozaczek3 Polscy naukowcy udowodnili nawet cud! 29.03.10, 10:34
      Profesor patomorfologii Maria Sobaniec-Łotowska i Stanisław Sółkowski.
      Ci wybitni naukowcy z Białegostoku potwierdzili cud w Sokółce.
      Jest to dowód na to, że polska nauka stoi na poziomie nieosiągalnym dla innych
      nacji!!
      Brawo, tak trzymać.
    • rojberek Za oszustwa zabrać babie profesurę i... 29.03.10, 10:39
      ... po problemie.
    • slavik222 Dlaczego(omc. Prof) Kamela-Sowińska nie siedzi? 29.03.10, 10:41
      Wyjątkowy szkodnik ta Kamelka i wyjątkowo głupkowata jak na
      ministra.
      Największy wypadek kadrowy przy pracy byłego premiera prof. Jerzego
      Buzka
      • cyklista Co to było AWS 29.03.10, 10:50
        Już zapomnieliśmy, ale cała buzkowa ekipa i AWS to była beznadzieja i kompromitacja.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka