oyabun 06.06.10, 21:56 Dlaczego do zwolenników rowerów nie dociera, że mamy w poznaniu inny klimat, inny typ zabudowy, itp i masowy transport rowerowy NIE MA U NAS SENSU Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Bartek Re: Gońmy rowerową Holandię IP: 91.150.140.* 06.06.10, 22:03 Jaki inny klimat? Chcesz powiedzieć, że w zroweryzowanej Skandynawii jest lepszy klimat niż w południowej Europie, zakochanej w samochodzie? Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz_nowak Dajmy ludziom tanie alternatywy-metoda na korki 06.06.10, 23:47 To jest jedyna metoda na korki. W ogólnikach - nigdzie na świecie nie zbudowano dróg, dzięki którym trwale korki zmniejszono. Jedyną sprawdzoną metodą jest fundowanie alternatyw, a potem blokowanie samochodów. Obyśmy się wreszcie za to zabrali, inaczej nadejdzie próg zmęczenia i nie będzie mowy o tworzeniu najpierw alternatyw, a potem zamykaniu dostępu dla samochodów, tylko zaczniemy brutalnie od punktu nr 2. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pesymista Re: Dajmy ludziom tanie alternatywy-metoda na kor IP: *.icpnet.pl 07.06.10, 08:45 Jak zwykle Włodku-masz rację!!Jeżdzisz po świecie widzisz,że ludzie żyją normalnie i chcesz to wprowadzić w Poznaniu. NIE DA SIE!!! Przy tej ekipie jest to niemożliwe. Eksperci transportowi Deskur- Krych,skutecznie zablokują wszystkie nasze starania o poprawe komunikacji w Poznaniu.Przyspawani do stołków. O Zarządzie Dróg Miejskich nie ma co wspominać. Oczywiście na to wszystko daje rozgrzeszenie Ryszard Wielki. TA EKIPA MUSI ODEJSC!!! SZYBKO!!! Czy naprawdę nie można zorganizować dla radnych starych ,a może już nowych ,wycieczki do Berlina,Holandii i in. pod przywództwem Panów Rakowera,Beima i in.. Chcemy po prostu normalnie żyć. Nasze Prawo. A tak przy okazji,czy można uzyskać NIEZALEZNE badania powietrza na głownych ciagach komunikacyjnych np. Hetmańska,Głogowska?. R A K !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mihau Re: Gońmy rowerową Holandię IP: *.icpnet.pl 06.06.10, 22:07 Czym się różni klimat w oddalonym o całe 300 km Berlinie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Do mihau Re: Gońmy rowerową Holandię IP: *.versanet.de 06.06.10, 22:15 Chcesz naprawde wiedziec czym naprawde sie rozni klimat w Niemczech i Berlinie?Brak kretynstwa i imbecylstwa w zarzadzaniu.Tyle slowa Bozego na dzien dzisiejszy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: theguest Re: Gońmy rowerową Holandię IP: *.echostar.pl 06.06.10, 22:30 Inny klimat? Jesteś pewien, że w tym samym mieście mieszkamy?! Inny typ zabudowy? W ogóle byłeś gdzieś poza swoją dzielnicą? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hal Re: Gońmy rowerową Holandię IP: *.173.29.152.tesatnet.pl 06.06.10, 22:46 Ha ha!! Rozbawiłeś mnie do łez!! Odpowiedz Link Zgłoś
l.george.l Wprowadzić szkolenie dla studentek ze wsi 06.06.10, 22:47 Czy na UAeMie mógłby ktoś przeszkolić wsiowe panny kształcące się na dziennikarki, po kostce jakiego koloru mają chodzić na zajęcia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pieszy jak rowerowe bydło jeździ mi po chodniku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.10, 23:22 a czemu ja nie mogę chodzi po ścieżkach rowerowych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krze Re: jak rowerowe bydło jeździ mi po chodniku IP: *.icpnet.pl 06.06.10, 23:58 Oho, kolega nie zrozumiał tekstu pisanego ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lukasz Re: Gońmy rowerową Holandię IP: *.icpnet.pl 06.06.10, 23:23 Do oyabun: czy mogłabyś rozwinąć wypowiedź bo chyba nikt jej nie zrozumiał? wytłumacz zatem, czym różni się klimat Poznania i zabudowa np. od Berlina? jakbyś przez chwilkę pomyślała to byś na pewno wpadła na to, że transport rowerowy ma większy sens niż samochodowy czy komunikacja publiczna - jest tańszy, szybszy i przede wszystkim ekologiczny!!! Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz_nowak piramidalna bzdura z tym klimatem 06.06.10, 23:43 www.backyardgardener.com/zone/europezone.html Poznań leży w tej samej strefie klimatycznej co większość Niemiec, Holandii, Danii, Szwajcarii, czyli krajów gdzie na rowerze jeździ się ... najczęściej. Wiesz co wyróżnia Poznań w tym zestawieniu? Liczba dni słonecznych i dni bez opadów. Opadów jest u nas mniej, słońca więcej. Poznań ma zdecydowanie lepsze warunki pogodowe niż większość dużych miast w Niemczech. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ~hiena Re: piramidalna bzdura z tym klimatem IP: *.dip.t-dialin.net 07.06.10, 07:38 No właśnie - jest dużo słońca, więc po każdej dłuższej podróży na rowerze będę spocony ;P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wowgin Re: piramidalna bzdura z tym klimatem IP: *.icpnet.pl 07.06.10, 08:03 Gość portalu: ~hiena napisał(a): > No właśnie - jest dużo słońca, więc po każdej dłuższej podróży na rowerze będę > spocony ;P No i nie zachowasz bialutkiej cery! Spalisz się jak jakiś .....eh....A fuj! ;P Odpowiedz Link Zgłoś
errdos113 Re: Gońmy rowerową Holandię 06.06.10, 23:48 Tak, oczywiście. Poznań leży zupełnie w innej strefie klimatycznej niż Munster, gdzie na mieszkańca przypadają 2 (sic!) rowery. Odpowiedz Link Zgłoś
cfalek do mnie nie dociera nic poza hałasem aut 07.06.10, 00:20 jakbyś mógł rozwinąć wypowiedź bo nie ogarniam tak dobrze spraw klimatycznych i budowlanych jak mi się do tej pory wydawało. Jedyne co mogę powiedzieć to że klimat akustyczny mamy taki, że powinno się na nich chodzić z ochronnikach słuchu: bip.city.poznan.pl/bip/public/bip/uchwaly.html?co=print&uc_id_uchwaly=25401 Ja chcę rowerzystów pod moim oknem z prostych powodów: ich przemieszczanie jest niesłyszalne w moim mieszkaniu, nie kurzą, nie emitują spalin, zajmują mało miejsca przy parkowaniu. Jako mieszkaniec tylko zyskuję na jakości i komforcie zamieszkiwania. p.s. ja z niekorzystnymi zjawiskami pogodowymi staram się walczyć za pomocą odpowiedniego ubioru. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wowgin Re: do mnie nie dociera nic poza hałasem aut IP: *.icpnet.pl 07.06.10, 08:12 A gdzie mieszkasz? Pewnie gdzieś w starych kamienicach? Pewnie tam gdzie od dawna miały być drogi je omijające jak Wawrzyńca i Dolna Głogowska, a starymi ulicami wyciszone tramwaje? To podziękuj Pięknemu Rysiowi co sobie do chaty buduje Nową Naramowicką z tunelem pod torami, bo ma mieć od razu porządnie. A stary Poznań niech się kisi. I poproś sąsiadów by mu też podziękowali. Odpowiedz Link Zgłoś
1965mario Gońmy rowerową Holandię 07.06.10, 05:15 po prostu mamy zbyt wąskie ulice. ktoś kto nie jeździ samochodem, albo kompletny kretyn uważa, ze auta w mieście maja poruszać się 30 km/h. niestety silniki aut nie są do tego dostosowane i po drugie, zużywają wtedy więcej paliwa. gdzie tu więc ekologia? poza tym przez ograniczanie prędkości tworzą się korki. a jak ktoś kilka kilometrów przejeżdża w 2 godziny to traci wiele na zdrowiu. jest rozwiązanie. znieść wszelkie limity prędkości. wyburzyć pół miasta i poszerzyć wreszcie ulice. wprowadzić w prawie zagospodarowania, że wpierw budujemy szerokie ulice, a potem dopiero stawiamy domy, a nie odwrotnie. wtedy rowery, samochody i piesi wreszcie będą mogli mieć komfort w poruszaniu się. wyburzenia domów poprawiły by polską gospodarkę, infrastrukturę komunikacyjną i pewnie znalazło by się jeszcze wiele zalet. ktoś w końcu musi podjąć takie wyzwanie i wydać stosowne zarządzenia. a jak nie to podusimy się w korkach i nie pomogą na to nawet rowery. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ~hiena Re: Gońmy rowerową Holandię IP: *.dip.t-dialin.net 07.06.10, 07:39 Czemu wyburzyć pół miasta? Wyburzmy całe! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Gońmy rowerową Holandię IP: *.e-wro.net.pl 07.06.10, 11:58 > Czemu wyburzyć pół miasta? Wyburzmy całe! A gdzie będą mieszkać idioci ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: raj Re: Gońmy rowerową Holandię IP: 217.147.104.* 08.06.10, 10:32 > > Czemu wyburzyć pół miasta? Wyburzmy całe! > > A gdzie będą mieszkać idioci ? Pod wiaduktem na autostradzie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ~hiena Re: Gońmy rowerową Holandię IP: *.dip.t-dialin.net 07.06.10, 07:40 A w ogóle - jeśli napisałeś to wszystko na poważnie, to albo jesteś totalnie nieuświadomiony co do historii urbanizacji miast, albo masz ciężką chorobę mózgu ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wowgin Re: Gońmy rowerową Holandię IP: *.icpnet.pl 07.06.10, 08:08 Były tanie chaty to się przeniósł pod miasto. I teraz chce mieć wygodę, szczerze się wpienia na korki, to i pomysły ma na jakie go stać. Taki produkt dnia dzisiejszego. A będzie coraz gorzej. Dopiero jego dzieci zrozumieją, że rower i tramwaj to jednak dobry pomysł. Ale do tego czasu pół pokolenia odejdzie na raka od spalin i stresu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Gońmy rowerową Holandię IP: *.e-wro.net.pl 07.06.10, 12:00 > A w ogóle - jeśli napisałeś to wszystko na poważnie, to albo jesteś totalnie > nieuświadomiony co do historii urbanizacji miast, albo masz ciężką chorobę mózg > u ;) To nie choroba tylko zatrucie związkami ołowiu z benzyny ołowiowej. Za wiki: Sole i tlenki tego pierwiastka są trucizną kumulującą się w organizmie. Toksyczne skutki działania ołowiu na organizm ludzki określa się nazwą ołowica. Zaabsorbowane związki ołowiu przenikają do krwiobiegu, gdzie ołów wbudowuje się do czerwonych krwinek - średni czas przebywania wynosi 30 dni. Stąd 25-40% jego zawartości przenika do tkanek miękkich, około 15% do kości, a pozostała ilość jest wydalana. Czas przybywania w tkankach miękkich wynosi około 30 dni, a w kościach 40-90 lat u dorosłego człowieka. W kościach kumulowany jest w postaci związków koloidalnych i krystalicznych, może być z nich uwalniany pod wpływem zaburzeń metabolicznych lub stresu. Ołów silnie wiąże się z wieloma biopolimerami, takimi jak: białka, enzymy, RNA, DNA. w ten sposób ulega zaburzeniu wiele przemian metabolicznych. Skutkami toksyczności są: zaburzenia tworzenia krwi, nadciśnienie tętnicze, neuropatia, a także uszkodzenia mózgu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wowgin Dobre! IP: *.icpnet.pl 07.06.10, 07:42 1965mario napisał: > silniki aut nie są do tego dostosowane i po drugie, zużywają wtedy więcej > paliwa. gdzie tu więc ekologia? Chyba musisz jeszcze raz to przeczytać. Pisano o starych dzielnicach, więc wiele kilometrów to tam do przejechania nie ma. Pomyśl czasem. Przydaje się. poza tym przez ograniczanie prędkości tworzą > się korki. Zgłoś to na forum komunikacyjnym Unii to może nagrodę dostaniesz za takie odkrycie. Mam nadzieję, że dobrze zbadałeś to zjawisko i odkrycie masz udokumentowane. a jak ktoś kilka kilometrów przejeżdża w 2 godziny to traci wiele > na zdrowiu. jest rozwiązanie. Teraz przestaje mi się coś zgadzać. Gdzie ty w Poznaniu kilka (pewnie mniej niż 10) jedziesz dwie godziny? Tyle na cały Poznań z końca na koniec może być. Ale kilka kilometrów? znieść wszelkie limity prędkości. wyburzyć pół > miasta i poszerzyć wreszcie ulice. wprowadzić w prawie Nono, teraz to już kompletnie mi się nie zgadza. Pół Poznania to znaczy, że chcesz 300 tysięcy wyrzucić stad? Dokąd? Na PeZety czy do Warszawy? zagospodarowania, że > wpierw budujemy szerokie ulice, a potem dopiero stawiamy domy, a Akurat teraz to chyba właśnie mamy od niedawna taki chaos, że każdy może robić co chce. Ale kiedyś tak było. I lepiej nie było. Pomyśl chwilę. > odwrotnie. wtedy rowery, samochody i piesi wreszcie będą mogli mieć komfort w > poruszaniu się. wyburzenia domów poprawiły by polską gospodarkę, > infrastrukturę komunikacyjną i pewnie znalazło by się jeszcze wiele zalet. No to podaj adres zameldowania, to tam zaczniemy. Co? > ktoś w końcu musi podjąć takie wyzwanie i wydać stosowne zarządzenia. a jak Ja mogę. Tylko podaj adres. > nie to podusimy się w korkach i nie pomogą na to nawet rowery. Myślę, że możesz zacząć od tego, że przesiądziesz się na tramwaj. Dobra? Taka to by była tragedia? Skąd dokąd tak ciągle jeździsz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Gońmy rowerową Holandię IP: *.e-wro.net.pl 07.06.10, 11:57 > po prostu mamy zbyt wąskie ulice. Bo miasta nie sa dla aut tylko dla ludzi. Do przemieszcznia sie między dzielnicami buduje siee kilka arterii. >ktoś kto nie jeździ samochodem, albo > kompletny kretyn uważa, ze auta w mieście maja poruszać się 30 km/h. Nie mogą. Jest ich za duzo i predkość podróżna wynosi około 16 km/h. Są ulice w centrum gdzie prędkość spada poniżej 8km/h co mażesz sprawdzic na mapie Targeo Traffic > niestety > silniki aut nie są do tego dostosowane i po drugie, zużywają wtedy więcej > paliwa. Do czego nie są przystosowane ? Ustalasz optymalną dla silnika prędkość obrotową poprzez jeżdżenie na niższym biegu. Uzyskujesz lepsze przyspieszenie i mniejsze opory toczenia . Silnik zużywa mniej paliwa więc nie wiem o czym prawisz. >gdzie tu więc ekologia? czytaj wyżej > poza tym przez ograniczanie prędkości tworzą > się korki. Bzdura . Przy mniejszych prędkościach możesz mieć mniejsze odległości między autami. Szybciej reagujesz i możecie wykonywać jednocześnie manewry np jednocześnie ruszać ze świateł. Korki to są z blokowania skrzyżowań. Przepustowość skrzyżowań maleje wraz z ustawieniem czasów ewakuacji na światłach a te są większe przy większych prędkościach. Korki robią się tam gdzie są zatory, a prędkość dojazdu do korka nie ma żadnego znaczenia. Duże prędkości powodują liczne stłuczki a zablokowanie pasa stłuczką czy wypadkiem zmniejsza przepustowość drogi o 50% albo więcej . Strefy uspokojonego ruchu to normalność i zajmują w niektórych miastach ponad połowę powierzchni. Kierowcy często o tym nie wiedza bo te strefy poprzecinane są ulicami szybkiego ruchu. Nie wiem dlaczego nie rozumiesz że prędkość aut będzie systematycznie spadać cokolwiek by nie robić bo ona zależy od ilości aut a ta znacznie wyprzedza przyrost iloci dróg. > a jak ktoś kilka kilometrów przejeżdża w 2 godziny to traci wiele > na zdrowiu. Zauważ ze dziś są już korki ( początki) a kierowcy sami wybierają utratę zdrowia. Rower już dziś wygrywa z autem na dystansie kilku km a niedługo piechotą da się wyprzedzić auta. > jest rozwiązanie. znieść wszelkie limity prędkości. Ruch się uspokaja. Im więcej szykan dla kierowców tym wiecej z nich przesiada sie na komunikację zbiorowa i dzięki temu korki maleją. > wyburzyć pół > miasta i poszerzyć wreszcie ulice. Ty powinieneś zamieszkać na parkingu skoro nie wiesz jak powinno miasto wyglądać i jakie funkcje ma spełniać. >wprowadzić w prawie zagospodarowania, że > wpierw budujemy szerokie ulice, a potem dopiero stawiamy domy, a nie > odwrotnie. Chyba zapomniałes że ulice powstały kilkaset lat temu a przepudowano je do ruchu aut 100 lat temu. Dla myslacych jak ty powinny być specjalne miasta. Dlaczego takiego nie szukałeś ? Przecież możesz pobudować dom przy ruchliwej trasie poza miastem. Nikt nie będzie poszerzał ulic bo auto to wynalazek który się kończy. Zaczyna brakować ropy i za 50 lat je nie będzie. Już USA, Norwegia, Wielka Brytania i wiele innych krajów zmniejsza wydobycie bo złoża wysychają. To tzw Peakoil > wtedy rowery, samochody i piesi wreszcie będą mogli mieć komfort w > poruszaniu się. Ależ ten komfort uzyskano np w Londynie czy Mediolanie wprowadzając opłaty za wjazd do centrum i nagle okazało się ze ruch tam spadł o 30% i nie ma konieczności korzystania na co dzień z auta. zatem zamiast wyburzać miasta można na kierowcach jeszcze zarobić. >wyburzenia domów poprawiły by polską gospodarkę, ale ludzie by uciekli do normalnych krajów gdzie się eliminuje ruch aut. > infrastrukturę komunikacyjną i pewnie znalazło by się jeszcze >wiele zalet. Nie che ci się szukać dodatkowych zalet i zapewne z teo samego powodu nie widzisz wad. > ktoś w końcu musi podjąć takie wyzwanie i wydać stosowne >zarządzenia. Na głupote kieroców nie ma zarządzenia. Bedą stać w korkach 1km/h i nie zrezygnują a bedą tylko kląć. > a jak > nie to podusimy się w korkach Kto się podusi ? Ja dawno przesiadłem się na rower. > i nie pomogą na to nawet rowery. CO mi mają pomóc skoro ja nim jeżdżę i żaden korek czy niekorek tego nie zmieni. Dlaczego miałbym z roweru zrezygnować ? Czy dlatego ze miasta nie zostały wyburzone albo dlatego ze idioci stoją w blaszanych rozgrzanych pudlach na topiącym się od upału śmierdzącym asfalcie którego smród miesza się z wyziewami z rur wydechowych dając mieszankę podobną do tej którą uśmiercano ludzi w Oświęcimiu ? To prowokacja prawda ? Nie mogę uwierzyć aby ktoś tak naprawdę myślał po doświadczeniach zachodu z niszczeniem miast na rzecz komunikacji indywidualnej. Diś zaluja i wydaja ogromne koszty aby zniwelowac skutki tych wyburzeń. Kopenhaga pracuje nad przywróceniem poprzedniego wyglądu miasta już 42 lata i ma w tym zakresie spore osiągnięcia. Nie dziwi zatem ze dzięki takim wysiłkom tam do pracy jeździ rowerem 57% ludzi ( ruchu). Zbliżają się do tego aby nie tylko do pracy osiągnąć ponad 50% Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz_nowak 30 km/h działa nawet w Barcelonie 07.06.10, 12:28 Gość portalu: benek napisał(a): > Do przemieszcznia sie między dzielnicami buduje siee kilka arterii. I Poznań takie ma jak ta śródmiejska budowana właśnie we Wrocławiu (II rama). Tylko wszyscy chcą jeździć samochodami, 8 tys. ludzi rocznie przenosi się pod miasto i samochodów przybywa (dziś już prawie 500 na 1000 mieszkańców), więc ruch rośnie w piramidalnym tempie. > > poza tym przez ograniczanie prędkości tworzą > > się korki. > Bzdura . > Przy mniejszych prędkościach możesz mieć mniejsze odległości między autami. > Szybciej reagujesz i możecie wykonywać jednocześnie manewry np jednocześnie > ruszać ze świateł. www.copenhagenize.com/2010/01/30-kmh-zones-work.html Płynność ruchu i tym samym pojemność drogowa zwiększa się ze zmniejszeniem prędkości do 30 km/h. Ponoć szwajcarzy obalili obowiązujący od dawna model płynności ruchu. > > jest rozwiązanie. znieść wszelkie limity prędkości. > Ruch się uspokaja. Im więcej szykan dla kierowców tym wiecej z nich przesiada > sie na komunikację zbiorowa i dzięki temu korki maleją. Ale do tego nie zachęcisz człowieka, który chce burzyć stare miasto pod drogi. Nie mnie w ostatnio częstych u nas dyskusjach jego głos jest nieco kuriozalny. Tak 10 lat temu byłby w większości. > Nikt nie będzie poszerzał ulic bo auto to wynalazek który się kończy. Samochód to przede wszystkim najmniej efektywny (przestrzenie i ekonomicznie) środek komunikacji w mieście. Zajmuje najwięcej miejsca, a zbudowaniu i utrzymanie infrastruktury kosztuje najwięcej w przeliczeniu na "pasażera" ulicy. Poza miastem pozostanie w dużej mierze niezastąpiony. > > poruszaniu się. > Ależ ten komfort uzyskano np w Londynie czy Mediolanie wprowadzając opłaty za > wjazd do centrum i nagle okazało się ze ruch tam spadł o 30% i nie ma > konieczności korzystania na co dzień z auta. > zatem zamiast wyburzać miasta można na kierowcach jeszcze zarobić. > > ktoś w końcu musi podjąć takie wyzwanie i wydać stosowne >zarządzenia > . > Na głupote kieroców nie ma zarządzenia. > Bedą stać w korkach 1km/h i nie zrezygnują a bedą tylko kląć. Jesteśmy wolnym krajem i mamy wolny rynek. Trzeba zatem stworzyć wolnorynkową alternatywę - samochodem drożej, wygodniej ale wygodniej, komunikacją alternatywną szybciej i taniej. Dziś polskie miasta mają politykę "równouprawnienia", czyli nie prowadzą żadnej polityki. Niestety Poznań od 10 lat zgoła cofnął się w rozwoju i prowadzi politykę pro-samochodową. > To prowokacja prawda ? > Nie mogę uwierzyć aby ktoś tak naprawdę myślał po doświadczeniach zachodu z > niszczeniem miast na rzecz komunikacji indywidualnej. Niestety w Poznaniu do takiego myślenia stymuluje rządząca ekipa. Ale głosuje na nich 20% z nas, a większość się nie daje ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: 30 km/h działa nawet w Barcelonie IP: *.e-wro.net.pl 07.06.10, 12:36 U nas prawie na wszystkich osiedlach są strefy ruchu uspokojonego. To co na mapie nie jest żółte to ścisłe centrum i pola uprawne bez zabudowy mieszkalnej. Jak widać przez każdą strefę przechodzą ulice z ruchem 50km/h Strefy we Wrocławiu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: 30 km/h działa nawet w Barcelonie IP: *.e-wro.net.pl 07.06.10, 12:45 > Samochód to przede wszystkim najmniej efektywny (przestrzenie i ekonomicznie) > środek komunikacji w mieście. Zajmuje najwięcej miejsca, a zbudowaniu i > utrzymanie infrastruktury kosztuje najwięcej w przeliczeniu na "pasażera" ulicy > . Nikt nie zabroni korzystania z auta bo to niewykonalne. Ludzie chcą ćpać to będą, chcą aut to będą mieli. Katastrofą nigdy nie będzie zakorkowanie miasta bo to się samo reguluje.Im ciaśniej tym więcej osób mądrzeje a z z czasem tylko idioci i ci co muszą autem będą jeździć ale korki nigdy nie znikną o zmniejszanie korków zachęca do wsiadania do auta. Tak naprawdę to katastrofą będzie jak auta nie będą miały gdzie zaparkować. Właśnie w Europie wzięto się za odśmiecanie aut gdy auta parkowały jedne na drugich. Wtedy dopiero była akceptacja społeczna do zmniejszania KI. Gdyby patrzyć na korki to te za 10-15 alt dopiero dadzą w kość. Problem parkowania już nabrzmiał tak że konieczne są pierwsze działania bo jest pewna inercja i zanim zaczną działania przynosić skutek minie kilka lat a w tym czasie aut jeszcze będzie przybywać. Koszt wyrzucania aut będzie większy niż gdyby dziś przyhamować tempo zwiększania ich ilości. No ale brakuje woli politycznej i trzeba czekać na "odbicie od dna". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosc Re: Gońmy rowerową Holandię IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.10, 19:10 A w Holandii maja jeszcze kanaly i jakos sie mieszcza! Wyburzyc pol miasta i poszerzyc ulice i zniesc limity predkosci??? Tak bardzo bezmyslnej wypowidzi dawno nie slyszalem... Jak chcesz miec autostrade w centrum miasta to jedz sobie do USA ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: raj Re: Gońmy rowerową Holandię IP: *.motorola-solutions.com 08.06.10, 10:30 > na zdrowiu. jest rozwiązanie. znieść wszelkie limity prędkości. wyburzyć pół > miasta i poszerzyć wreszcie ulice. wprowadzić w prawie zagospodarowania, że > wpierw budujemy szerokie ulice, a potem dopiero stawiamy domy, a nie > odwrotnie. wtedy rowery, samochody i piesi wreszcie będą mogli mieć komfort w > poruszaniu się. wyburzenia domów poprawiły by polską gospodarkę, No i to jest właśnie typowo polskie myślenie, "dzięki" któremu jest tak jak jest. Na Zachodzie stosuje się taka polityke - jeżeli gdzieś jest za ciasno, żeby zmieścili sie tam piesi, rowerzyści i samochody, to należy wyrzucić samochody. Jeżeli ktoś kupił sobie samochód, to jest jego problem, gdzie będzie mógł nim dojechać i gdzie będzie mógł go postawić. Miasto, czy państwo, nie ma obowiązku zapewniac mu ani możliwości dojazdu wszedzie gdzie chce, ani miejsca do parkowania. Wjeżdżać mozna tylko tam, gdzie wolno, a parkowac tylko tam, gdzie są wyznaczone miejsca do parkowania. Bez wzgledu na to, czy ktos uważa, że tych miejsc parkingowych jest za mało, czy nie. U nas natomiast urzednicy, którzy myslą podobnie jak ty, uważają, że trzeba przede wszystkim zapewnić przestrzeń dla samochodów, a dopiero potem całą resztę, która może poczekać, bo samochody są najważniejsze. Owszem, samochody są najważniejsze, ale na autostradach. Tam jest ich miejsce - nie w mieście. Dlatego długo jeszcze nie dogonimy Europy, dopóki takie myślenie bedzie dominować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: roni-moroni Re: Gońmy rowerową Holandię IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.10, 10:35 Odwracając : Jeżeli ktoś kupił sobie rower, to jest jego problem, gdzie będzie mógł nim dojechać i gdzie będzie mógł go postawić. Miasto, czy państwo, nie ma obowiązku zapewniac mu ani możliwości dojazdu wszedzie gdzie chce, ani miejsca do parkowania. Wjeżdżać mozna tylko tam, gdzie wolno, a parkowac tylko tam, gdzie są wyznaczone miejsca do parkowania. Bez wzgledu na to, czy ktos uważa, że tych miejsc parkingowych jest za mało, czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: turysta Re: Gońmy rowerową Holandię IP: *.szczecin.mm.pl 08.06.10, 22:42 Gość portalu: roni-moroni napisał(a): > Odwracając : > Jeżeli ktoś kupił sobie rower, to jest jego problem Miasto powinno dbać głównie o zdrowie mieszkańców. Faworyzowanie samochodów skazuje ludzi na więcej chorób.. Odpowiedz Link Zgłoś
der-rauber rowery są bardzo OK 07.06.10, 08:11 Oyabun jak już masz pisać bzdury to lepiej nic nie pisz... Inny typ zabudowy może być co najwyżej w blokowiskach z wielkiej płyty. Inny klimat? Morski od atlantycki. Taki sam jak w Poznaniu. Tyle że tam podejrzewam że jest więcej deszczu. Jeżdżąc rowerem oszczędza się sporą kasę. Za zaoszczędzone bejmy można pojechać na wycieczkę. Tygodniowo oszczędzi się jakieś 150 zł (na podstawie mojego VW Polo 1.4). Trzy miesiące jazd rowerem i lecisz na np. Bali? Albo kupujesz komponent zestawu Hi-Fi, albo panel fotowoltaiczny na dach domu i masz trochę prądu za darmo (i jeszcze większy wkład w ochronę środowiska). Same korzyści. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lamdre Re: rowery są bardzo OK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.10, 10:56 No nie jest taki sam, zimy są o wiele łagodniejsze, średnia temperatur jest wyższa itp. Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz_nowak Re: rowery są bardzo OK 07.06.10, 12:33 Gość portalu: lamdre napisał(a): > No nie jest taki sam, zimy są o wiele łagodniejsze, średnia temperatur jest > wyższa itp. Niż w Niemczech? W Polsce? W Poznaniu zimy są niemal identyczne jak na połowie powierzchni Niemiec, na 1/3 powierzchni Niemiec zimy są surowsze, jak w środkowej Polsce i większe są opady śniegu. forum.gazeta.pl/forum/w,67,112530662,112535276,piramidalna_bzdura_z_tym_klimatem.html Odpowiedz Link Zgłoś
opax Panie Rakower! 07.06.10, 09:03 Prawda o ścieżkach rowerowych jest taka: od września do kwietnia na ścieżkach tych w Poznaniu nie uświadczysz żadnego rowerzysty. Tymczasem budowa ścieżek pod wasze dyktando prowadzi do takich absurdów jak to widać na ul. Winogrady a najjaskrawiej na odcinku od wjazdu z ul Szelągowskiej gdzie chodniki ze ścieżką rowerową zajmują więcej szerokości ulicy niż jezdnia. Na tym odcinku pieszego uświadczyć można ze świecą podobnie jak rowerzystę. W naszych warunkach klimatycznych jedyne rozsądne rozwiązanie jest takie jak na ulicy Zawady, gdzie dla ewentualnych rowerzystów przygotowany jest pas jezdni, który to pas w miarę potrzeby i możliwości może być zajmowany przez samochody. Może swoją aktywność winien Pan skierować w inne miejsce geograficzne? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RAUBER Re: Panie Rakower! IP: *.spray.net.pl 07.06.10, 09:20 ja jeżdżę nawet zimą :) w tegoroczne śniegi też jeździłem, pomiędzy autami bo pobocza były nie odśnieżone, część ścieżek zupełnie zakopana... Odpowiedz Link Zgłoś
dziodu Re: Panie Rakower! 07.06.10, 09:32 Ok - zimą jeździsz Ty i paru podobnych Tobie zapaleńców, ale nie całe rzesze rowerzystów - chyba, że przemykają się chyłkiem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz_nowak Re: Panie Rakower! 07.06.10, 10:20 dziodu napisał: > Ok - zimą jeździsz Ty i paru podobnych Tobie zapaleńców, W Holandii zimą także zamiera ruch, gdy temperatura spada poniżej -5'C. Ale tam takich dni jest w roku 5, a w Poznaniu może 15. Czyli przez dwa tygodnie nie ma dobrych warunków do jazdy rowerem, możesz jeszcze dołożyć kolejne dwa tygodnie na opady śniegu z deszczem. Poza tym w Poznaniu są świetne warunki rowerowe. Zgodzę się, że nie ma takich w Warszawie, czy Krakowie, ale Trójmiasto, Szczecin, Poznań i Wrocław mają bardzo dobre możliwości. > ale nie całe rzesze > rowerzystów - chyba, że przemykają się chyłkiem ;) Całych rzeszy rowerzystów nawet w tak piękną pogodę jak dziś nie uświadczysz. Dlaczego? Ponieważ jazda po ulicach kończy się spotkaniem chama-barbarzyńcy. Oczywiście to nie jest większość, ale jeden na kilka setek samochodów spotykanych podczas każdej podróży po mieście się zawsze trafi. I jak w takich warunkach chcieć robić przyjemność innym kierowcom zwalniając miejsce innym samochodom? Odpowiedz Link Zgłoś
ksmx Re: Panie Rakower! 07.06.10, 10:58 wlodzimierz_nowak napisał: > Poza tym w Poznaniu są świetne warunki rowerowe. No nie przesadzajmy z tymi świetnymi warunkami. Ostatnimi czasy od grudnia do marca nie jest zbyt wesoło. Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz_nowak Re: Panie Rakower! 07.06.10, 12:35 ksmx napisał: > wlodzimierz_nowak napisał: > > > Poza tym w Poznaniu są świetne warunki rowerowe. > > No nie przesadzajmy z tymi świetnymi warunkami. Ostatnimi czasy od > grudnia do marca nie jest zbyt wesoło. To była pierwsza taka zima od 23 lat. Od 1990 roku były trzy zimy, gdy w mieście śnieg leżał dłużej niż 2 tygodnie. Poznań jest w tej samej strefie klimatycznej co pas od Wrocławia po Szczecin i Trójmiasto. Odpowiedz Link Zgłoś
dziodu Re: Panie Rakower! 07.06.10, 12:10 w Poznaniu może 15 Włodku - przypomnij sobie proszę okres listopad 09 - marzec 10 - oprócz ujemnych temperatur jest jeszcze kwestia opadów. Powtórzę raz jeszcze - nie wiem jak Ty ale ja nie mogę przyjechać do pracy zziajany i ubłocony. Prysznica w pracy nie mam (podejrzewam, że większość nie ma) i "gdybanie", że gdyby takowy był to można by jeździć itd. jest łagodnie rzecz ujmując śmieszne. p.s. w centrum kropi deszcz Włodku, więc o pięknej pogodzie raczej mówić nie można ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Panie Rakower! IP: *.e-wro.net.pl 07.06.10, 12:32 > w Poznaniu może 15 Włodku - przypomnij sobie proszę okres listopad 09 - > marzec 10 - oprócz ujemnych temperatur jest jeszcze kwestia opadów. Powtórzę ra > z > jeszcze - nie wiem jak Ty ale ja nie mogę przyjechać do pracy zziajany i > ubłocony. Prysznica w pracy nie mam (podejrzewam, że większość nie ma) jakby kosmita czytał woja wypowiedź to by zanotował w komputerze ze auta na ziemi służy do dojazdu do pracy. A my ziemianie wiemy że to zaledwie 20-30% ruchu. Widocznie wielu nie ma też w domu prysznica Dobrze wiemy ze o wyborze decyduje głównie lenistwo. Paniusia z pieskiem nie pojedzie w szpilkach do galerii rowerem na zakupy a korzystanie z MPK to dla niej dyshonor. Wiadomo że ludzie robią większość dziwnych rzeczy z głupoty. Jeśli głupota jest powszechna to nie razi. Jeśli korki będą się zwiększać to zawsze część kierowców będzie jeździć autem choćby 3 godziny dziennie tracili w korkach bo auto to u części uzależnienie. To autoholizm. Wielu ma zakaz sądowy jazdy autem za jazdę po pijanemu, a mimo to dalej jeździ i dalej pije bo te uzależnienia prawie się nie różną. Odpowiedz Link Zgłoś
dziodu Re: Panie Rakower! 07.06.10, 12:45 Drogi wrocławski Benku - z Twojej odpowiedzi dowiedziałem się, że jestem potencjalnym bandytą bo prawdopodobnie jestem pijak- a jak pijak to może i złodziej, bo wszyscy widzą, że każdy pijak to złodziej.Odpowiedz mi proszę - czy uważasz, że spotykając się z klientami / kontrahentami/ itd mogę na spotkanie przyjść spocony i ubłocony? Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz_nowak Re: Panie Rakower! 07.06.10, 12:56 dziodu napisał: > Drogi wrocławski Benku - z Twojej odpowiedzi dowiedziałem się, że jestem > potencjalnym bandytą bo prawdopodobnie jestem pijak- a jak pijak to może i > złodziej, bo wszyscy widzą, że każdy pijak to złodziej.Odpowiedz mi proszę - > czy uważasz, że spotykając się z klientami / kontrahentami/ itd mogę na > spotkanie przyjść spocony i ubłocony? Myślę, że trochę przeholowałeś z reakcją. Ale jeśli w ciągu dnia jesteś w ruchu, to Twoim wręcz obowiązkiem jest promowanie ruchu rowerowego i komunikacją zbiorową by ta część z nas, dla której alternatywy są dobrą opcją, zwolniły miejsce na ulicach, dla tych którym ich używanie wiązałoby się z dużymi uciążliwościami. Przekonany? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
dziodu Re: Panie Rakower! 07.06.10, 13:38 Nie przekonany bo odpowiadasz kwieciście ale nie na temat ;) Moje pytanie brzmiało : czy uważasz, że spotykając się z klientami / kontrahentami/ itd mogę na spotkanie przyjść spocony i ubłocony? Włodku - ja wiem jedno i to z autopsji - jak jeżdżę na rowerze to się pocę. I żadne wyliczenia średniej prędkości, statystyki z Berlina, ścieżki z Amsterdamu i białe kołnierzyki z Kopenhagi nie wpłyną na to, że jak zsiadam z roweru to jestem spocony. Jak ktoś tak nie ma i jest suchutki to gratuluje ale ja tak mam i póki co zostanę przy samochodzie. p.s. moja reakcja jest wprost proporcjonalna do głupot na temat pijanych kierowców, które kolega Benek był łaskaw popełnić Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Panie Rakower! IP: *.e-wro.net.pl 07.06.10, 14:06 > Nie przekonany bo odpowiadasz kwieciście ale nie na temat ;) Moje pytanie > brzmiało : czy uważasz, że spotykając się z klientami / kontrahentami/ itd mogę > na spotkanie przyjść spocony i ubłocony? Zapomniałes dodac ze pijany bo każdy..... Zapewne z tego samego powodu nie krozystasz z MPK. > Włodku - ja wiem jedno i to z autopsji - jak jeżdżę na rowerze to się pocę. Zapewne jak w garniturze wsiadasz do nagrznego do 55 stopni auta i przy temperaturze 32 stopni stoisz w aucie w korku na asfalcie nagrzanym do 65 stopni to się nie pocisz. Chyba nie jedziśz rowerem i nie wiesz ze wiaterek nie pozwala sie spocić. No chyba że jedziesz pół godziny w największym upale ale zwykle te 2-3 km jedzie się rowerem w kilka minut i nie ma potrzeby dusić na pedały aby urwać 1,5 minuty. I > żadne wyliczenia średniej prędkości, statystyki z Berlina, ścieżki z Amsterdamu > i białe kołnierzyki z Kopenhagi nie wpłyną na to, że jak zsiadam z roweru to > jestem spocony. Chcesz przez to powiedzieć że korki robią tacy co się pocą ? Z mojej wiedzy pocą się ci co nie mają kondycji czyli najczęściej kierowcy którzy nawet chodzić zapomnieli. Skoro się pocisz to po co włączasz się w dyskusje ? Jakbyś miał uciętą nogę to też byś się tak udzielał w dyskusjach ze rower nie jest receptą na korki ? Z innej wiedzy wynika ze ludzie się pocą jak się denerwują. Niestety w korku większosc się denerwuje. >Jak ktoś tak nie ma i jest suchutki to gratuluje Tu nie am co gratulować tylko trzeba zacząć ćwiczyć. > ale ja tak mam > i póki co zostanę przy samochodzie. Widocznie wszyscy co tak mają robią korki. Jak się korki powiększa wybierzesz chodzenie na piechotę bo przecież jakoś do klienta musi dotrzeć. No ale znam takich co się pocą od chodzenia. > p.s. moja reakcja jest wprost proporcjonalna do głupot na temat pijanych > kierowców, które kolega Benek był łaskaw popełnić > Nie wiem do czego pijesz. Policja łapie rocznie 47.000 pijanych kierowców. To zaledwie mniej 1% tych którzy jeżdżą po alkoholu. Wiele osób było łapanych wielokrotnie po pijanemu i cześć z nich trafiła do wiezień zamiast na odwyk. Podobnie jest z autem. Większość z tych co im zabrano prawko t za alkohol ale jest wielu którym zabrano za zebranie limitu punków karnych. Mimo to te osoby dalej jeżdżą, sam takich znam. Ktoś kto jeździł wszędzie autem nie może bez niego żyć i nawet wizja wiezienie go nie odstrasza. Auto powoduje wiele dewiacji. U nas ostatnio kierowca rajdowy p.Tercjak zabił nożem za zajechanie drogi na skrzyżowaniu. Widzę często jak się kierowcy wściekają jak są karani mandatem. Czekam aż powstanie hipermarket po którym będzie można jeździć autem. Kto na ten pomysł wpadnie zrobi niezłą kasę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ~hiena Re: Panie Rakower! IP: *.192.109.111.psi.de 08.06.10, 09:55 > Auto powoduje wiele dewiacji. U nas ostatnio kierowca rajdowy p.Tercjak zabił > nożem za zajechanie drogi na skrzyżowaniu. Widzisz. Moim zdaniem to samo sie odnosi do roweru. Wiem, bo tez mi sie wlaczal "agresor" kiedy jechalem przez miasto dluzsza trase. Ale moze ja jestem jakis taki nerwus... Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz_nowak Re: Panie Rakower! 08.06.10, 11:59 Gość portalu: ~hiena napisał(a): > > Auto powoduje wiele dewiacji. U nas ostatnio kierowca rajdowy p.Tercjak z > abił > > nożem za zajechanie drogi na skrzyżowaniu. > > Widzisz. Moim zdaniem to samo sie odnosi do roweru. Wiem, bo tez mi sie wlaczal > "agresor" kiedy jechalem przez miasto dluzsza trase. Ale moze ja jestem jakis > taki nerwus... Tylko inna jest natura tych frustracji. Na rowerze agresję wywołuje agresja wobec Ciebie, słabszego ogniwa. Nie spotkałem się z agresją wobec przechodniów, co najwyżej z lekceważeniem ich (oczywiście karygodnym). Zatem agresja rowerzysty wobec kierowców samochodów jest wyłączenie reakcją. W samochodzie za to czujesz się uwięziony i to Cię frustruje. Do tego nie rozładowujesz napięcia jak rowerzysta w ruchu, przeciwnie, gromadzisz je. I to napięcie wyskakuje z kierowcy. Dużo jeżdżę samochodem, podróżuję służbowo po wielu miastach, więc znam oba stany bardzo dobrze. Dlatego w Poznaniu unikam samochodu jak tylko mogę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Panie Rakower! IP: *.e-wro.net.pl 07.06.10, 13:24 > Drogi wrocławski Benku - z Twojej odpowiedzi dowiedziałem się, że jestem > potencjalnym bandytą bo prawdopodobnie jestem pijak- a jak pijak to może i > złodziej, bo wszyscy widzą, że każdy pijak to złodziej.Odpowiedz mi proszę - > czy uważasz, że spotykając się z klientami / kontrahentami/ itd mogę na > spotkanie przyjść spocony i ubłocony? Nie odpowiadam na takie zaczepki. Prowadzę firmę od wielu lat i przez szacunek dla swoich klientów abys ie nei spóźniac zacząłem jeździć do nich czasem rowerem. Nigdy nikt mi nie mówił ze jestem spocony lub zabłocony. Skoro jak piszesz jesteś bandytą ,złodziejem i pijakiem to może brak ci zdrowia i twoje pocenie z tego wynika? Może zamroczenie alkoholowe powoduje ze pakujesz się w błoto częściej niż jak wychodzisz z auta . Może nie zauważyłeś ze ostatnio bardzo popularne stało się parkowanie na trawnikach a raczej na tym co po nich zostało. Tam wychodząc z auta można zabłocić obuwie nie tylko zimą ale i przez cały rok po opadach deszczu. Co do pocenia to jest ono intensywniejsze w aucie niż na rowerze ale zapewne nie uwierzyć więc nie będę cie przekonywał. Wszystko zależy od temperatury i tempa jazdy. W zimie trudno się spocić a latem trudno zabłocić. Można jednak jeździć cały rok i ani się nie zabłocić ani nie spocić przynajmniej w takim stopniu aby to było zauważalne. Wystarczy ze 30% podróży zaczniesz wykonywać rowerem a zdziwisz się że jadąc miastem staje się ono przejezdne. Idę o zakład ze 30% jazd nie wykonujesz do klientów. Nie wiem czy w przyszłości utrzymasz swoich klientów jeśli droga od jednego do drugiego będzie ci zabierać 1-2 godzin. Odpowiedz Link Zgłoś
dziodu Re: Panie Rakower! 07.06.10, 13:46 Zazwyczaj wjeżdżam na trawnik, ale to tylko dlatego, że jestem wiecznie nawalony - po trzeźwemu zastawiam tylko ścieżki rowerowe. Dla mnie EOT Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Panie Rakower! IP: *.e-wro.net.pl 07.06.10, 14:08 > Zazwyczaj wjeżdżam na trawnik, ale to tylko dlatego, że jestem wiecznie nawalon > y > - po trzeźwemu zastawiam tylko ścieżki rowerowe. Dla mnie EO Nie wiem jak u was ale u ans wywozimy auta ze ścieżek rowerowych a kierowcy się tłumaczą ze nie mieli gdzie parkować. Trawników tez ubywa , a słupki ograniczające są notorycznie wyrywane . Powoli przestajemy z tym chamstwem i wandalizmem walczyć. Tu tylko prywatne firmy dadzą rade to uporządkować. Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz_nowak Re: Panie Rakower! 07.06.10, 12:54 > korzystanie z MPK to dla niej dyshonor. > Wiadomo że ludzie robią większość dziwnych rzeczy z głupoty. > Jeśli głupota jest powszechna to nie razi. > Jeśli korki będą się zwiększać to zawsze część kierowców będzie jeździć autem > choćby 3 godziny dziennie tracili w korkach bo auto to u części uzależnienie. > To autoholizm. Taka mentalność króluje w Paryżu i Brukseli, najbardziej zakorkowanych miastach. Do niedawna w Warszawie było podobnie, ale czuć, że tam pięć lat po intensywnych pracach zainicjowanych przez Grokiewicz-Walz świat zaczął się zmieniać. Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz_nowak Re: Panie Rakower! 07.06.10, 12:48 dziodu napisał: > w Poznaniu może 15 Włodku - przypomnij sobie proszę okres listopad 09 - > marzec 10 Jak napisałem ksmx, to była pierwsza taka zima od 23 lat. Typowa poznańska zima to 0-3 'C i bez opadów. Gorzej mają w Szczecinie i Wrocławiu, duża kondensacja, mgły, mrżawski. Dzięki zagłębieniu Doliny Warty (najwyższy punkt Góra Morasko 154 mnpm i Dziewicza Góra po drugiej stronie, a Warta płynie od 52 do 50 m npm) i klinom zieleni w Poznaniu mamy osłonę klimatyczną, świeże powietrze, a jednocześnie korzyści z typowo wielkopolskiej pogody z niewielką liczbą opadów. > - oprócz ujemnych temperatur jest jeszcze kwestia opadów. Najbardziej rowerowe miasta i kraje (Holandia, Dania) to europejskie epicentra deszczowej pogody porównywalne z zachodnią Anglią. > jeszcze - nie wiem jak Ty ale ja nie mogę przyjechać do pracy zziajany i > ubłocony. Zziajanie to kwestia prędkości jazdy, czyli pośrednio dystansu. Przyjmuje się, że rower jest optymalny w mieście do 6 km. Zdając maturę w Holandii dojeżdżałem do szkoły po 11 km w jedną stronę rano i popołudniu. Ubłocenie to wyłącznie problem braku ścieżek rowerowych albo ich wadliwej konstrukcji. W śniegu oczywiście ruch rowerowy zamiera, gdyż nikt do pracy nie będzie jeździł w garniturze po śliskiej nawierzchni. Ale ile jest takich dni, że trzeba się przesiąść na komunikację? W ostatnich dwóch dekadach w Poznaniu przeciętnie dwa tygodnie w roku? Oczywiście na samochody się nie przesiadam, gdyż do jazdy do centrum używam je jadąc całą rodziną, albo w niedzielę bądź wieczorem. Inaczej to po prostu nielogiczne. > Prysznica w pracy nie mam (podejrzewam, że większość nie ma) i Podejrzewam, że większość białych kołnierzyków w Holandii, Danii, Niemczech także takowych w biurach nie ma. Zatem pozostaje się zastanowić, jak oni to robią, że zyją? --- Poszerz wiedzę o Poznaniu, czytaj i myśl samodzielnie: www.my-poznaniacy.org/ www.poznan.aglomeracja.pl/ www.radiomerkury.pl/index.php Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ~hiena Re: Panie Rakower! IP: *.192.109.111.psi.de 08.06.10, 09:59 > Podejrzewam, że większość białych kołnierzyków w Holandii, Danii, Niemczech > także takowych w biurach nie ma. Zatem pozostaje się zastanowić, jak oni to > robią, że zyją? Moze jak wszyscy jednakowo smierdza, to nikt tego nie czuje? Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz_nowak Re: Panie Rakower! 08.06.10, 12:00 :-))) Proponuję byś się służbowo umówił w jakiejś firmie w tych krajach na termin poranny. Sam sprawdzisz w praktyce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bnek Re: Panie Rakower! IP: *.e-wro.net.pl 07.06.10, 12:24 > W Holandii zimą także zamiera ruch, gdy temperatura spada poniżej -5'C. Ale tam > takich dni jest w roku 5, a w Poznaniu może 15. Czyli przez dwa tygodnie nie ma > dobrych warunków do jazdy rowerem, możesz jeszcze dołożyć kolejne dwa tygodnie > na opady śniegu z deszczem. Poza tym w Poznaniu są świetne warunki rowerowe. > Zgodzę się, że nie ma takich w Warszawie, czy Krakowie, ale Trójmiasto, > Szczecin, Poznań i Wrocław mają bardzo dobre możliwości. U nasw e Wrocawiu zbudowaliśmy już prawie 160 km ddr. To cjest chyba powodem ze rowerzysci czują sie coraz bezpieczniej i jeździli tej zimy nawet po śniegu. W tym roku sypano solą tez ddr i dalo sie jedzić. zostały zakupione małe pługi do odśnieżania ddr. Skoro rowerzyści nie musieli jeździć po kałużach na jezdni i nie byli ochlapywani śnieżną breją i nie bali się poślizgu to zaczęli jeździć rowerem. ta zima była sroga dla tramwajów bo kierowcy którzy nie mieli gdzie zaparkowac lokowali torowiska. Podobnie dostali w kość kierowcy którzy na swoich starych miejscach mieli zaspy stac często w rozpaczy blokowali torowiska. Rowerem jeździło się wolniej ale sprawnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Panie Rakower! IP: *.e-wro.net.pl 07.06.10, 12:19 > Ok - zimą jeździsz Ty i paru podobnych Tobie zapaleńców, ale nie całe rzesze > rowerzystów - chyba, że przemykają się chyłkiem ;) Chyba nie zauważyłeś że rano tej zimy chodniki były pełne. To cześć kierowców maszerowała na komunikację miejska. Ruch rowerowy maleje zimą kilkakrotnie ale w Polsce mamy 33 dni śnieżne a to szybko przeleci. W dużych miastach zimą jeździ co najmniej 5-10 000 rowerzystów ale w tym roku jeździło ich dwa razy więcej niż w zeszłym mimo większych opadów śniegu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RAUBER Re: Panie Rakower! IP: *.spray.net.pl 07.06.10, 13:45 jeżdżenie po chodniku jest nielegalne, nie wjeżdżam tam, chyba że prowadzę rower koło siebie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Panie Rakower! IP: *.e-wro.net.pl 07.06.10, 14:12 > jeżdżenie po chodniku jest nielegalne, nie wjeżdżam tam, chyba że prowadzę rowe > r > koło siebie :) Jak nielegalne ? Masz prawo jazdy ? Nie uczyli cię na kursie artykułu 33.2.5 PoRD ? Po chodniku tez można jeździć autem wiec nie wiem skąd to przeświadczenie że jazda po chodniku jest nielegalna ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cyklista/kierowca bzdura,ja jeżdżę cały rok! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.10, 11:21 i spotykam zimą wielu rowerzystów.problemem jest tylko to,że zasypanych śniegiem dróg rowerowych nikt nie odśnieża. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Panie Rakower! IP: *.e-wro.net.pl 07.06.10, 12:14 > Prawda o ścieżkach rowerowych jest taka: od września do kwietnia na ścieżkach > tych w Poznaniu nie uświadczysz żadnego rowerzysty. zmień miasto bo wasze jakieś porypane albo oślepłeś. U nas we Wrocławiu tej zimy bardzo dużo rowerzysto jeździło. Właśnie musiałem powymieniać swoje opony w rowerze bo od zimna popękały. Ale nigdy tylu rowerzystów nie jeździło jak w tym roku mimo ze teraz było więcej śniegu. >gdzie chodniki ze > ścieżką rowerową zajmują więcej szerokości ulicy niż jezdnia. No i o to chodzi. Masz wybór . Ciesz się ze nie zrobili tam strefy zamieszkania . Miasto jest dla ludzi a dla aut parkingi. Jak musisz dojechać z parkingu pod dom to taka droga ci chyba wystarczy ? Po to się buduje szerokie drogi aby na nich skumulować ruch z tych ulic na których ruch aut nie jest dobrze widziany. Stosuje się wiele szykan jak progi spowalniające, wysepki aby skłonić do jazdy innymi ulicami. >Na tym odcinku > pieszego uświadczyć można ze świecą podobnie jak rowerzystę. Widocznie piesi i rowerzyści zgłupieli i przesiedli się do aut. Ale to da się zmienić z korzyścią dla kierowców którzy nie mieszczą się na jezdniach. > W naszych > warunkach klimatycznych jedyne rozsądne rozwiązanie jest takie jak na ulicy > Zawady, gdzie dla ewentualnych rowerzystów przygotowany jest pas jezdni, który > to pas w miarę potrzeby i możliwości może być zajmowany przez samochody. Chyba przez karetki lub autobusy bo innych rozwiązań na świecie nie stosuje się. > Może > swoją aktywność winien Pan skierować w inne miejsce geograficzne? To twoje chciejstwo ale musisz zrozumieć ze czas samochodow się kończy. Pierwsze to to ze ropa się kończy a drugie to to że liczba aut przekroczyła ilość akceptowalną. Albo należy pakować miliardy w ciągłą przebudowę układu drogowego co w praktyce nigdy się nei kończy lub eliminować ruch aut a rozwijać KZ czy alternatywną jak rowerową. Wystarczy 10-15 mln rocznie an budowę ddr i szybko można odkorkować miasto. Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz_nowak Re: Panie Rakower! 07.06.10, 13:17 Ja współczuję Wrocławiowi decyzji o poprowadzeniu budowanej przez państwo S-8 przez miasto. To sprawi, że najbardziej dziś zwarta aglomeracja zacznie się rozlewać i podróż samochodem stanie się jak w Poznaniu pewną normą. Tracicie szansę na własne życzenie w pogoni za psuedomodernizacją. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Panie Rakower! IP: *.e-wro.net.pl 07.06.10, 13:34 > Ja współczuję Wrocławiowi decyzji o poprowadzeniu budowanej przez państwo S-8 > przez miasto. To sprawi, że najbardziej dziś zwarta aglomeracja zacznie się > rozlewać i podróż samochodem stanie się jak w Poznaniu pewną normą. Tracicie > szansę na własne życzenie w pogoni za psuedomodernizacją. Nie ma tich zagrozeń. Budowana jest obwodnica autostradowa ale nikt nie wie czy będzie płatna. Wrocław przebudowywuje układ drogowy. Mieliśmy komunistyczną trasę W-Z ktora przecieła miasto w okolicy Rynku odcinając ruch pieszych przez co te rejony zaczęły zamierać ( handel). Teraz będziemy burzyć podziemne przejścia i wielkiego ślimaka w centrum miasta. Sapomysłay an kilka tuneli ale to miliardowe inwestycje. Powstaną dwa mosty na zachodzie i wschodzie Wrocławia które wyrzucą ruch z centrum bo Wrocław ma 5 rzek i miał dotad tylko mosty w centrum wiec to kumulowało tam ruch z całego miasta łącznie z tranzytem. U nas mamy oficera rowerowego i jest właśnie nabór do jego sekcji już 3 osoby zatem sprawy rowerowe powoli będą nabierać właściwej skali. Mamy przetarg na 11 km ddr w centrum które połączą te ddr które prze centrum się urywają. Jesli tylko powstanie spójna sieć ddr to ludzie wrócą na rowery bo u nas nie ma gdzie parkować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: walnij se lufę Re: Panie Rakower! IP: 95.108.25.* 07.06.10, 13:18 Nie widzisz rowerzystów bo może ślepy jesteś? A brzuch masz pewno taki ,że rower dla ciebie jest marzeniem sciętej głowy ? obstawiam ,że fiutek tez ci oklapł Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Opax Re: Panie Rakower! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.10, 17:35 Pisząc o zmianie obszaru geograficznego, którym winien zająć się pan Rakower nie miałem na myśli Wrocławia. Chodziło mi o Tel Awiw, gdzie warunki klimatyczne są sprzyjające a nie ma ścieżek rowerowych. Odpowiedz Link Zgłoś
ksmx Ścieżki trzeba planować 07.06.10, 09:32 W moim mniemaniu ścieżki w Poznaniu da się dosyć szybko zaplanować. Gdyby to ode mnie zależało zabrałbym się do tego mniej więcej tak. W pierwszej kolejności należy zbudować piętrowe parkingi buforowe w ten sposób aby polikwidować wszystkie miejsca parkingowe wzdłuż ulic po których mają biec ścieżki. Chodniki, bez dwóch zdań, trzeba też uwolnić. Część węższych ulic należy na pewno zmienić na jednokierunkowe. Jeździ wtenczas się fatalnie, szczególnie przyjezdni będą mieli problem ale w dobie powszechnej nawigacji GPS nie powinien to być problem. Ścieżka rowerowa nie może być jakąś nierozróżnialną częścią jezdni, a bardziej częścią chodnika. Tj. musi być jakoś odgrodzona, np. krawężnikiem czy betonowymi bloczkami, bo inaczej nasi kochani rodacy-poznaniacy będą permanentnie na te ścieżki wjeżdżać, a może nawet parkować. W dobie chaosu i braku działania służb miejskich, nie można liczyć na inteligencję kierowców dlatego rozwiązanie musi brać pod uwagę niepohamowaną i nieposkromioną "inwencję" kierowców. Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz_nowak Re: Ścieżki trzeba planować 07.06.10, 10:12 Popieram. Zgadzam się szczególnie z tym wytłuszczonym. Wystarczy przypomnieć sobie próbę utworzenia ścieżki na Krakowskiej. Przez wiele lat była cały czas zastawiona samochodami. Tylko jeszcze z tych parkingów musi być alternatywny dojazd do miejsc w centrum. I tu kłania się od 17 lat czekający na realizację tramwaj Powstańców-Ratajczaka-3 Maja-Młyńska-Solna. Zatem niech choć powstanie ten tramwaj w Ratajczaka do tego centrum handlowego, które ktoś chce stawiać przy Teatrze Polskim. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Ścieżki trzeba planować IP: *.e-wro.net.pl 07.06.10, 13:12 > W moim mniemaniu ścieżki w Poznaniu da się dosyć szybko zaplanować. Scieżki to bzdura. Powinny powstać autostrady rowerowe wzdłuz arterii ale tylko podczas ich budowy bo przebudowa nei am sensu ekonomicznego. Wystarczy ruch rowerowy puścić równoległymi ulicami ( do głównych) . Tu wystarczy tylko inne malowanie pasów na jezdni. Niewielka zmiana przepisów i można jeden z pasów malować wężej wyznaczając ddr w jezdni co wyeliminuje wiele konfliktów w tym prawnych. Nie trzeba będzie obniżać krawężników stosować znaków pionowych na przecięciu z każdym chodnikiem, stawiania świateł itd Można budować wydzielone ddr ale potrwa to 70 lat i do tego czasy trzeba będzie je przebudowywać bo auta odejdą do lamusa na rzecz elektrycznych skuterów którym też trzeba będzie wydzielić pasy. Jeśli ma powstać system połączonych ddr w rozsądnym czasie i po niskich kosztach to tylko w jezdni. > Gdyby to ode mnie zależało zabrałbym się do tego mniej więcej tak. > W pierwszej kolejności należy zbudować piętrowe parkingi buforowe w > ten sposób aby polikwidować wszystkie miejsca parkingowe wzdłuż ulic > po których mają biec ścieżki. Ludzie woleliby sprzedać połowę aut niż płacić za parkingi. > Chodniki, bez dwóch zdań, trzeba też > uwolnić. Jeśli w prowadzisz szykany aby ludzie do pracy nie jeździli autem do centrum to liczba aut na osiedlach też spadnie. Wtedy poszerzasz strefy płatnego parkowania i co co z auta korzystają sporadycznie parkują auta na peryferiach na tanich parkingach poziomych.Ludzie aby do nich się dostać muszą wykupić bilety na KZ co powoduje ze często szybciej dotrą tramwajem do centrum niż pojadą po auto. Zdrowy system to taki co sam się finansuje. Mandaty i opłaty za parkowanie powinny zasilać fundusz budowy parkingów w centrum a ceny parkowania powinien regulować rynek. ?Część węższych ulic należy na pewno zmienić na > jednokierunkowe. To się stanie z prostej przyczyny. Jak chodniki po obu stronach będą zastawione i auta staną na jezdni przy obu krawężnikach to na środku pozostanie tylko miejsce na jeden pas. >Jeździ wtenczas się fatalnie, szczególnie przyjezdni > będą mieli problem ale w dobie powszechnej nawigacji GPS nie powinien > to być problem. Przyjezdni będą mieli parkingi na peryferiach bo żadna nawigacja nie pomoże jak nie znasz miasta. > Ścieżka rowerowa nie może być jakąś nierozróżnialną częścią jezdni, a > bardziej częścią chodnika. Będzie rozróżnialna bo prędkość aut tak znacząco spadnie ze każdy zauważy "kocie oczy"w jezdni. >Tj. musi być jakoś odgrodzona, np. > krawężnikiem czy betonowymi bloczkami, bo inaczej nasi kochani > rodacy-poznaniacy będą permanentnie na te ścieżki wjeżdżać, Po co wjeżdżąć na wąską ddr skoro auto ma pas dla siebie ? > a może > nawet parkować.[b] Mogą nawet grilla tam zrobić . Przecież kilka firm prywatnych laweciarskich potrafi wielki Berlin uporządkować więc w czym problem ? Na wszystkim można zarobić. >W dobie chaosu i braku działania służb miejskich, Ale nie licz na urzędnika. Światem rządzi pieniądz i jak dasz możliwość zarabiania (parkingi, lawety) to prywaciarze zrobią porządek . > nie można liczyć na inteligencję kierowców dlatego rozwiązanie >musi Nie istnieje "inteligencja kierowców" nawet takiej nie wymaga się przy egzaminie na prawko. Liczy się tylko strach. Przez strach przed skasowaniem auta jest mniej wypadków i przez starach wywiezienia auta będzie mniej nielegalnych parkowań. > brać pod uwagę niepohamowaną i nieposkromioną "inwencję" > kierowców. Na wszystko jest prawo. Ale urzędnik nie jest zainteresowany egzekwowaniem prawa. Wystarczy dać prowizję funkcjonariuszowi ( 1% od mandatu) a w sprawach wątpliwych rozstrzygać będzie sąd. Funkcjonariusz w godzinę wystawi 50 mandatów i nie będzie chciał tracić tej godziny w sądzie w wątpliwej sprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mate Re: Gońmy rowerową Holandię IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.10, 11:16 czym się różni klimat w Poznaniu od klimatu w Berlinie? i co ma do rzeczy typ zabudowy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Gońmy rowerową Holandię IP: *.e-wro.net.pl 07.06.10, 13:47 > czym się różni klimat w Poznaniu od klimatu w Berlinie? i co ma do > rzeczy typ zabudowy? On miał na myśli klimat społeczny :) Prawda jest taka ze systuacja komunikacyjna wynika z zapóźnień cywilizacyjnych. auto było synonimem luksusu i marzeniem wielu Polaków. Jak autko staniało to stało się powszechne. gdy stało sie powszechne to jest swoisty wkluczeniem nie posiadanie auta. Im wiecej aut tym mniej inwestycji w kolej , komunikacje autobusową PKS czy komunikację zbiorową w mieście. U nas prezydent wymyślił ze jak ludzie nie chcą jeździć tramwajami to w zeszłym roku zmniejszył częstotliwość ich kursowania latem z 12 minut na 20 minut. Gdy mieszkańcy się wkurzyli to cofnął "swoją " decyzję która urzędnicy podjęli gdy był na urlopie. Jak wrócił i zobaczył jakie zamieszanie to powiedział 'kogoś tu porąbało". My wiemy jednak, że ta decyzja nie mogla być podjęta bez jego akceptacji. Zatem choć auto jest konieczne to jednak gdyby aut było mniej lepsza byłaby komunikacja zbiorowa i wiele z argumentów za autem by upadło. Rower jednak bije na głowę MPK i KI choć tak jak one nie zawsze może być zastosowany. Jednak inwestycje w ddr mogą najniższym kosztem dać największe efekty dać możliwość korzystania z auta tym co muszą np rzemieślnikom. Odpowiedz Link Zgłoś
jaskowiak_0 Gońmy rowerową Holandię: za Odrą zupełnie inna ... 07.06.10, 13:05 Dobry tekst i rozsądne wypowiedzi. W Poznaniu da się jeździć cały rok do pracy. Jeździłem nawet przy mrozie minus 20 stopni. Z uwagi na podejście w odśnieżaniu musiałem założyć opony z odpowiednim bieżnikiem i kupić inne rękawice. Prysznic w biurze się przydaje, ale nie jest niezbędny. Te kilka lub kilkanaście kilometrów do pracy można jechać spacerowym tempem, by się nie spocić. Przebieram się w pracy, bowiem muszę być ubrany w miarę formalnie, a czasami krawat, spinki i ciemny garnitur. Dla każdego widoczna jest rosnąca ilość rowerzystów w Poznaniu. Na rowery przesiadają się najczęściej osoby bardziej świadome i dbające o zdrowie. W Stanach i Europie status społeczny rozpoznaje się nie po wielkości samochodu, tylko bardziej po jakości uzębienia i sylwetce. Osoby o słabszym wykształceniu przykładają mniejsze znaczenie do dbania o zdrowie, stąd poziom IQ u rowerzystów w Polsce jest wyższy, niż średnia społeczeństwa. Wypowiedzi części samochodziarzy na forum świadczą o tym, że nie jeżdżą po Świecie, a podróże kształcą. Do prezydenta Grobelnego dociera już, że trzeba te ścieżki rowerowe robić. Szkoda, że potrzebował na to tyle czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz_nowak Re: Gońmy rowerową Holandię: za Odrą zupełnie inn 07.06.10, 13:13 jaskowiak_0 napisał: > na podejście w odśnieżaniu musiałem założyć opony z odpowiednim > bieżnikiem i kupić inne rękawice. To już jednak nie dla każdego... > Te kilka lub kilkanaście kilometrów do pracy > można jechać spacerowym tempem, by się nie spocić. Przebieram się w > pracy, bowiem muszę być ubrany w miarę formalnie, a czasami krawat, > spinki i ciemny garnitur. W garniturze także nie ma problemu. Ale posiadając sportowy rower z nisko osadzoną kierownicą istotnie marynarka wygniatałaby się. Jednak koszula nie gniecie się bardziej niż w samochodzie. Wystarczy nie jechać w płaszczu lecz w kurtce, a na spodnie kupić spodnie ochronne. > Na rowery przesiadają się najczęściej osoby > bardziej świadome i dbające o zdrowie. W Stanach i Europie status > społeczny rozpoznaje się nie po wielkości samochodu, tylko bardziej > po jakości uzębienia i sylwetce. Osoby o słabszym wykształceniu Słuszna uwaga. > przykładają mniejsze znaczenie do dbania o zdrowie, stąd poziom IQ u > rowerzystów w Polsce jest wyższy, niż średnia społeczeństwa. :-)) Tego nie wiem, ale także gotów jestem to zaryzykować. To się nadaje na wykreowanie nowej mody i akcję szeptaną. > Do prezydenta Grobelnego > dociera już, że trzeba te ścieżki rowerowe robić. Szkoda, że > potrzebował na to tyle czasu. A po czym to poznajesz? Firma Scott Wilson przygotowująca ZPRTP wymusiła ujęcie polityki rowerowej jako ważnego akapitu i tak powstał dokument polityka rowerowa przygotowywany przez kompetentnych ludzi. Powstał też plan inwestycyjny i finansowy. Ale co z tego skoro nie są realizowane? I Poznań przeznaczył w ostatnich trzech latach ok. 10% tego co przeznacza mniejszy od Poznania Gdańsk? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Gońmy rowerową Holandię: za Odrą zupełnie inn IP: *.e-wro.net.pl 07.06.10, 14:22 I Poznań przeznaczył w > ostatnich trzech latach ok. 10% tego co przeznacza mniejszy od Poznania Gdańsk? ale Gdańsk zdobył fundusze z RPO. Ktos musi przecierać szlak. Teraz będziecie gonić Gdańsk ale nie liczcie ze szybko dojdziecie bo Gdańsk zdobył chyba 170 mln wiec ma zapewnione finansowanie na wiele lat do przodu. Pan Grobelny i inni są pod presją kierowców. Ni mooższ go rozliczać z tego że nic nie robi. To zwykłą polityka i gdy nie bedzie sie bał krytyki kierowców zrobi to co zapewne wie co trzeba zrobić. W temacie ścieżek najwęższym gardłem było spóźnione prawo o inżynierii drogowej. Tanim kosztem można było przenieść rozwiązania z zachodu ale każdy urzędnik boi się wyjść przed szereg Jak powstanie trochę śluz i pasów w jezdni, to potem pójdzie jak z płatka. Trzeba tylko pilnować aby przy budowie nowych dróg zarezerwować ten metr na przyszłą ddr w jezdni . Ddr w jezdni są bardo OK z punktu widzenie karetek , wypadków na jezdni, robót drogowych itd. Odpowiedz Link Zgłoś
dziodu Re: Gońmy rowerową Holandię: za Odrą zupełnie inn 07.06.10, 13:49 jaskowiak_0 napisał: >stąd poziom IQ u rowerzystów w Polsce jest wyższy, niż średnia społeczeństwa. Skąd taki wniosek? Odpowiedz Link Zgłoś
jaskowiak_0 Re: Gońmy rowerową Holandię: za Odrą zupełnie inn 07.06.10, 14:15 wystarczy posłuchać rozmów rowerzystów i odnieść to do zachowań kierowców. To widać zresztą po twarzach. W wypadku na Moście Dworcowym została śmiertelnie potrącona Kasia, która była tłumaczem angielskiego i pracowała w BZ WBK. Ten kierowca bmw gruchota, który ją zabił to idiota do kwadratu, bo tylko idiota w centrum Poznania jedzie ponad 100 km/h. Odpowiedz Link Zgłoś
dziodu Re: Gońmy rowerową Holandię: za Odrą zupełnie inn 07.06.10, 14:44 Głębokie. Rozumiem, że każdy rowerzysta to niemalże Einstein. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Gońmy rowerową Holandię: za Odrą zupełnie inn IP: *.e-wro.net.pl 07.06.10, 16:33 > Głębokie. Rozumiem, że każdy rowerzysta to niemalże Einstein. Nie wiem czy warto rozmaiać z osoba kórą tak prowokujace sądy glosi. Jednak chyba rozumeisz ze wszyscy obywatele powoli zmieiją swoje zdanie na temat aut i problemów komunikacyjnych. Rowerzyści z racji tego ze więcej widzą bo wiecej mijsc odwidzają i maja bezpośredni kontakt ze wszystkimi patologiami i zagrożeniami kilka lat wcześniej dochodzą do wniosków do których dochodzą piesi a z czasem nawet i sami kierowcy. Ja jestem kierowcą z bardzo długim stażem. Miałem wiele samochodów , moja forma oparta był głównie na transporcie więc spedzając kilkanaście godzin za kółkiem służbowego auta potrafiłem weryfikować spostrzeżenia z roweru. Dlatego juz wile lat temu postanowiłem najczęściej jak to jest możliwe rezygnować z auta na rzecz roweru. Dzięki temu nigdy nie choruję i bardzo młodo wyglądam. Nikt nie wierzy że mam tyle lat ile mam. Dzięki tej świadomości co do wad systemu komunikacyjnego staram się na pewne rzeczy wywierać wpływ i je poprawiać. Poprawiłem sporo rzeczy dla kierowców pieszych a także dla rowerzystów. Nie mam czasu odwalać roboty za urzędników ale coś trzeba robić aby się bajzel nie powiększał. Jeśli porównać świadomość znajomych rowerzystów z kierowcami to trzeba uznać że albo rowerzyści są tacy świadomi albo z kierowcami zaczyna się dziać coś niepokojącego. Głupota jest zaraźliwa i jeśli dobry kierowca latami przygląda się głupkom to z czasem przestaje mu zależeć na tym aby poprawnie się zachowywać. Dlatego polscy kierowcy powodują prawie 10 razy więcej wypadków śmiertelnych niż Niemieccy (9,6) w przeliczeniu na te sama liczbę kolizji. Rozmowa o IQ nie ma sensu ale ciekawe, że choć u rowerzystów jest wiele dzieciaków a kierowcy to dorośli ludzie to kierowcy są częściej sprawcami wypadków niż rowerzyści. Jeśli przyjać ze auta to największe zagrożenie dla środowiska to trudno dobrze ocenić kierowców których to zupełnie nie obchodzi. Czy kierowcy wiedzą że zatrucie jest poważne ? W Legnicy w zeszłym roku zamknięto gimnazjum położone przy ruchliwej ulicy. Badania wykazały że połowa uczniów miała znacznie przekroczone stężenie ołowiu we krwi i w trymie natychmiastowym dzieci zostały wysłane do zielonej szkoły na Mazury w celu odtrucia Nie będę flejmował w tym poście o niepokojących statystykach medycznych schorzeń układu oddechowego o nikogo to nie interesuje. Musimy przejść przez okres zauroczenia autem. Ci którzy piszą ze bez auta w dużym mieście nie da się zyć ani nawet zrezygnować z części podróży nie chcą słyszeć ze jeszcze 15 lat temu się dało o zapewne za 20 lat też się da, bo tego uczy doświadczenie zachodu. Faktycznie bez auta w dzisiejszych czasach trudno żyć dlatego właśnie wielu odkryło zalety roweru który w większości sytuacji jest w stanie już dziś auto zastąpić. Nie trzeba chyba dodawać, że jak korki wzrosną to znaczenie roweru jeszcze wzrośnie. Odpowiedz Link Zgłoś
cfalek statystyki medyczne - układ oddechowy 08.06.10, 12:30 mnie interesują, jak masz jakieś z Poznania to zapodaj proszę. Na św Marcinie jest jakaś elektroniczna tablica i jest to jedyne mi źródło informacji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dub-poz Re: Gońmy rowerową Holandię IP: 85.134.155.* 07.06.10, 15:28 mieszkam w Dublinie, codziennie jezdze rowerem do pracy a razem ze mną setki o ile nie tysiace innych osob ktore widze bo mijam ich po drodze. Sugerujesz ze deszczowy i zimny wyspiarski Dublin ma bardziej sprzyjajacy klimat niz Poznan?? Czlowieku, wysiadz z tej swojej wymuskanej blaszanej skrzynki - ale pewnie obawa ze 'co ludzie powiedzą: 'jak to - tego nie stac na samochod??' zwyciezy.... No a moze po prostu polacy to lenie i wolą stać w korku na przyslowiowej Obornickiej. Poza tym ze wstydem slucham Grobelnego ktory sam wspiera takie postawy swoimi czestymi wypowiedziami.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Gońmy rowerową Holandię IP: *.e-wro.net.pl 07.06.10, 16:45 > mieszkam w Dublinie, codziennie jezdze rowerem do pracy a razem ze > mną setki o ile nie tysiace innych osob ktore widze bo mijam ich po > drodze. Sugerujesz ze deszczowy i zimny wyspiarski Dublin ma bardziej > sprzyjajacy klimat niz Poznan?? Czlowieku, wysiadz z tej swojej > wymuskanej blaszanej skrzynki Jeszcze sie przeziębi :) > No a moze po prostu polacy to lenie i wolą stać w korku na > przyslowiowej Obornickiej. nie są leniami ale jeszcze nie wiedzą co to korki bo na razie aut przybywa . Zresztą jak sęe kupiło auto to trudno z niego zrezygnować nawet jak się traci czas w korkach. To wymaga czasu a zwiększające się korki mogą ten proces przyśpieszyć. > Poza tym ze wstydem słucham Grobelnego,który sam wspiera takie > postawy swoimi częstymi wypowiedziami. Jedno myśli a drugie mówi. Zbiera kapitał polityczny. Jakby rowerzystów było więcej niż kierowców mówiłby co innego. Z tego wniosek że tylko pod wpływem nacisków i krytyki podejmie stosowne działania . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosc Re: Gońmy rowerową Holandię IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.10, 19:35 To twoja wypowiedz nie ma sensu ale dobrze ze sie pojawila bo ozywila dyskusje :) W Poznaniu jest na pewno klimat na korki, spaliny i wypadki samochodowe. Przydalby sie za to klimat na zmiany i mam nadzieje ze strefa uspokojonego ruchu w scislym centrum jest pierwszym krokiem tych potrzebnych zmian. Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz_nowak jesteś w dużym błędzie 07.06.10, 22:22 Gość portalu: Gosc napisał(a): > strefa uspokojonego ruchu w scislym centrum jest pierwszym krokiem > tych potrzebnych zmian. Strefa jest tylko zagraniem pod pragnącą tego część elektoratu, ale zwątpienie będzie zagraniem pod drugą część elektoratu. Jednak większość "antysamochodowców" nie ma złudzeń co do priorytetów zarządzających miastem mieszkających pod miastem, którzy widzieli tramwaj tylko przez okna swego samochodu. Dlatego też to nie oni będą miarodajnym wskaźnikiem do podjęcia decyzji już po wyborach, jeśli wygrają ci sami ludzie. Jak można jeszcze wierzyć w pozytywną ewolucję ludzi, którzy rządzą już trzy kadencje i udowodnili, że mają dokładnie przeciwne do Ciebie poglądy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Do Wlodka Re: jesteś w dużym błędzie IP: *.versanet.de 08.06.10, 13:35 Wez Wlodek wytlumacz tym jelopom z Ratusza,ze Wasze szanse jeszcze bardziej sie skurcza na dogonienie Holendrow,jak bedziemy musieli oddac 200.000 tys.rowerow,ktore Wermacht zarekwirowal w czasie 2 wojny swiatowej Holendrom i oddali sprawe do Strasburga.Milego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
laku82 Nie wiem jak Poznań, ale Kraków ma klimat na rower 08.06.10, 07:16 Nie wiem jak Poznań, ale Kraków ma klimat na rower www.mmkrakow.pl/9375/2010/6/2/czy-krakow-ma-klimat-na-rower?category=magazyn Odpowiedz Link Zgłoś
ksmx Usuwajmy stare Kamazy! 08.06.10, 13:46 Jakże miło jedzie się rowerem wąchając niebiesko-szare spaliny samochodowe, prawda? Dlaczego na drogach II ramy nie ma inspekcji transportu drogowego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kierowca samochodu Re: Gońmy rowerową Holandię IP: 109.243.149.* 25.06.10, 17:46 Mamy inny klimat od Berlina i Holandii? Panie co Pan opowiadasz! Pan nie masz racji! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cholęder Re: Gońmy rowerową Holandię IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.10, 20:24 A widział Ty prawdziwą zimę w Holland? A widział Ty kiedy kwitną pierwsze tulipany w Holland (w porównaniu do Poland?) A widział Ty w Holland tyle chamstwa co w Poland? No! Odpowiedz Link Zgłoś