Dodaj do ulubionych

Rocznica Czerwca: robotnicy zostali sami

28.06.10, 08:02
HCP jest zarządzana przez związkowców i to oni doprowadzili tą firmę na
krawędź. Zamiast od dawna szukać nowych rozwiązań hi-techu, czegoś
przyszłościowego to ci chcieli siedzieć w silnikach okrętowych, karykaturze
tramwaju zwanego Pumą i innych muzealiach techniki. O ZNTK nie piszę bo tam
nie pracowałem, ale jak znam życie to sytuacja wiele się nie różni.

Sposób na uratowanie HCP.
1. Rozpędzić związki zawodowe. Jak już muszą to niech sobie związkują za
bramą, po godzinach pracy.
2. Zatrudnić menedżerów z prawdziwego zdarzenia.
3. Przygotować nową strategię dla firmy opartą o hi-tech, telekomunikacje, coś
wysoce wyspecjalizowanego czego jest mało na rynku a co będzie hitem rynkowym.
3a. Otworzyć dział R&D z prawdziwego zdarzenia.
4. Część produkcji wypchnąć do Chin, tak żeby było taniej.

Pomysły i kierunki:
- samochody elektryczne ładowane z gniazdka w domu
- fotowoltaika
- komputery i elektronika użytkowa
- wiatrowe silniki okrętowe
- maszyny budowlane
Obserwuj wątek
    • Gość: ekscegielszcza Re: Rocznica Czerwca: robotnicy zostali sami IP: *.173.30.154.tesatnet.pl 28.06.10, 08:18
      Przede wszystkim przestańcie pisać o Cegielskim i o HCP - tych firm już NIE MA - są tylko niewydolne resztówki po HCP.
    • Gość: Poznańczyk Rozgrabili majątek Polski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.10, 08:39
      Elyty sprzedały majątek. Wiele znakomitych firm poznańskich poszło
      za bezcen. Wystarczy sprawdzić. Za chwilę nie będzie ZNTK i
      sprzedawanego po trochu HCP. Za kilka lat, gdy do rządu powrócą
      uczciwi, wrócą do wyjaśniania darmowej sprzedaży i szybko zdobytych
      fortun nowobogackich. Biedni byli pracownicy są wg elyt sami sobie
      winni. Władza namawia do głosowania na Bronka, aby nie było
      wyjaśnień. Przebrała się miarka, Polska zagłosuje na Jarka !
      • der-rauber Re: Rozgrabili majątek Polski 28.06.10, 08:53
        bla bla bla
        pieprzenie w bambus i wywoływanie IV RP polującej na ludzi, nie będzie Jarka,
        będzie normalnie
      • Gość: wnuk powstańca Re: Rozgrabili majątek Polski IP: *.tktelekom.pl 28.06.10, 09:08
        nigdy żaden Poznaniak nie powie o sobie "poznańczyk", to tylko tam u was na
        Podlasiu i w mazowieckim używa sie tego typu formy. Więc się nie odzywaj w nie
        swojej bajce i sobie głosuj na jarusia, on da ci na codzienne winko owocowe i
        będziesz szczęśliwy
      • Gość: J.J-P. Re: Rozgrabili majątek Polski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.10, 13:13
        Zakłady te zaczęły podać jak związkowcy przejęli role sekretarzy
        PZPR, a nawet już nieco wcześniej (lata 80).
        W obu, na samym początku zwolniono (zredukowano) inż. konstruktorów.
        (likwidowano obr, laboratoria, biura konstrukcyjne).
        Przyczyny :
        1.cięcie konkurencji,
        (Każdy dobry konstruktor podejmuje setki decyzji i właściwie
        decyduje o wyrobie w 100% - koszty, jakość , poziom technicznego
        zaawansowania, żywotność, potafi przeliczyć koszty, sporządzić
        kalkulację i potrafi ocenić pracę pionu zarządzającego).
        W skrócie : 90% konstruktorów potrafi znaleźć się w pionie
        zarządzania, ale tylko z 5% z działu zarządzania potrafi się
        odnaleźć w konstrukcji. Przez to jest niewygodny.
        Ale kto powiedział że w firmie ma być wygodnie?
        2. Niskie płace :
        konstrukror w HCP po 10 latch nauki i 3 latach pracy zarabiał o,5
        tego co jego kolega z klasy, monter, i 0,3 tego co kierownicy,
        właściwie tzw. kierownicy. Proporcje powinny być 3-5 razy więcej od
        doświadczonego robotnika, majstra, bo inaczej to czas nauki i
        studiów się nie bilansuje.
        Co nie zostało zwolnione to samo odeszło, bo głupoty nie szło
        wytrzymać.
        3. polityczne :
        konstruktor ma swoje zdanie i poglądy, a jako człowiek racjonalny i
        mogący pracować gdziekolwiek na świecie, nie podlega manipulacjom i
        zastraszaniu jak prawnicy, lekarze, ekonomiści czy niedouczeni tzw.
        inż. (np. inż pola walki - wojskowi).
        Jego poglądy nie pasowały, ani PZPR, ani rządzącym, ani
        zarządzającym , ani związkowcom, ani klerykom, ani nawet wygom
        zakładowym. Konstruktor zawsze pcha do przodu, co pracownikom i
        zarządowi zakłóca spokój, (byle do emeryturki).
        Od lat się trąbi o innowacyjności tylko, że za konstrukcję się nie
        chce płacić. Lepiej ponarzekać, ukraść projekt lub za łapówkę, czy
        wyjazd kupić licencję lub coś z zachodu.
        Dopiero jak pracownicy zauważą, że to co produkują to eksponaty
        muzealne, to nieco inaczej spoglądają na konstruktora, tym bardziej
        jak kasa zakładowa pusta.
        Ale to już musztarda po obiedzie.
        4. Zarządzanie :
        na świecie są tendencje do spłaszczania struktur zarządzania, (2
        staopnie),a w tych pokomunistycznych zakładach, mamy persje do n-tej.
        Co robić ?
        Jak najszybciej to rozsprzedać i rozgonić, dopóty tego majątku
        pracownicy z zarządzającymi nie przejedli (patrz stocznie, ponar
        kopalnie itd.) W HCP to już przez te 20 lat nawet logo zmarnowali,
        (staciło wartość).
    • Gość: jurek1943 Re: Rocznica Czerwca: robotnicy zostali sami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.10, 09:06
      Człowieku jaki ty jesteś tępy czy ty wiesz o czym piszesz.Cegielski z tym
      parkiem maszynowym i samochody no i oczywiście komputery i elektronika.A co do
      związków to masz pełna rację ale to trzeba już było zrobić jak zakładem
      zarządzał niejaki pan Lenartowski najbardziej światły specjalista od psucia
      wszystkiego.
      • der-rauber Re: Rocznica Czerwca: robotnicy zostali sami 28.06.10, 11:34
        ale grunty mają niezłe, sprzeda się ich trochę i już jest kasa na inwestycję w
        sprzęt i know how

        nadal jestem tępy??
        • Gość: J.J-P. Re: Rocznica Czerwca: robotnicy zostali sami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.10, 13:31
          Nadal .
          Grunty są jak i cały majątek własnością skarbu państwa, czyli moje,
          a nie pracowników tych zakładów.
          Was czas już minął.
          Wolę to sprzedać i sam zainwestować lub przejeść.
          Jeśli uważasz, że coś można zrobić to zrób biznes plan i idź po
          kredyt i wtedy się okaże, że nie masz (zakład) zdolności kredytowej.
          Jak masz dobry pomysł i projekt, to zwolnij się z tych zakładów i
          realizuj go na zewnątrz. Może ktoś go kupi, może jakiś fundusz
          inwestycyjny ci go sfinansuje, a przynajmniej tym garbem
          historycznym (jego kosztami) nie będziesz obciążony.
          Jeśli nie znajdziesz finansowania to znaczy , że pomysł nie był,
          delikatnie mówiąc, najlepszy.
          Jeśli uważasz, że ja nie mam racji, to zapożycz siebie, rodzinę,
          przekanaj kolegów, poracujcie za darmo, a za rok się okaże ile warte
          było to przedsięwzięcie (pomyśł i biznes plan). Powodzenia.
    • 4cat Re: Rocznica Czerwca: robotnicy zostali sami 28.06.10, 09:22
      Czy wydarzenia Poznańskiego Czerwca 1956 roku były prowokacją?

      W czerwcu 1956 roku mieszkańcy Poznania przeżyli wielką tragedię. Dlaczego do niej doszło akurat w Poznaniu?, w tym konkretnym czasie?, czy można było jej uniknąć? - to podstawowe pytania dotyczące postawionej przeze mnie tezy w tytule artykułu. Sami uczestnicy Czerwca tak, jak wielu autorów opisujących te wydarzenia nie są zgodni w wielu szczegółach dotyczących wydarzeń. I tak sporny jest fakt czy strajk miał spontaniczny charakter, czy był kierowany (np. komitet strajkowy?) lub inspirowany z zewnątrz (np. służby specjalne). W latach 1955/1956 w Polsce odbywa się proces odwilży systemu zwany Polskim Październikiem 1956 roku. Podobnego typu wydarzenia mają miejsce w całym obozie Krajów Demokracji Ludowej, spowodowane są one wydarzeniami, które nastąpiły w ZSSR po śmierci Józefa Stalina w 1953 roku. „Chłopaki” w Moskwie ustalili, że zmieniają mechanizm funkcjonowania władzy, co znacznie złagodziło terror. Za Stalina były zasady takie jak w mafii - kto wypadał z gry „szedł do piachu”, według nowych zasad stawał się ambasadorem. Przykładem tego jest Mołotow, za Stalina po wypadnięciu z „gry” byłby zabity, a Chruszczow wysłał go jako ambasadora do Ułan Bator w Mongolii. Jeszcze przed śmiercią Stalina w KPZR rozpoczęły się „czystki” wymierzone w działaczy aparatu pochodzenia żydowskiego, czego najbardziej znanym przykładem jest sprawa lekarzy kremlowskich. Podobnego typu procesy przygotowywano z polecenia Kremla w pozostałych krajach Demokracji Ludowej. W Polsce te środowiska w znacznej mierze był odpowiedzialne za „stalinizację”, czyli terror i budowę modelu władzy i gospodarki wzorowanej na odpowiednikach ZSSR. Zmiany zachodzące w Polsce w latach 1955/1956 odbywały się w atmosferze walki frakcji w łonie PZPR. Pierwsza z nich to tzw. grupa natolińska (potoczna nazwa to: twardogłowi, beton partyjny lub chamy ), druga to tzw. grupa puławska (potocznie - grupa żydowska, reformatorzy). Wielu działaczy grupy puławskiej wcześniej było zaangażowanych w stalinizację Polski, ich nowy pomysł, a zarazem przetrwanie to przywództwo w procesie „odwilży” (czyli klasyczne odwracanie kota ogonem). Rozgrywkę o władzę i pozyskanie poparcia w strukturach partii i społeczeństwie ułatwiała im kontrola peerelowskich środków masowego przekazu oraz posłużenie się osobą Władysława Gomułki, jako przysłowiowym listkiem figowym. Chodziło tylko oto, żeby przekonać towarzyszy radzieckich, że mogą z ich nadania sprawować władzę w PRL-u. A zatem należało skompromitować konkurencję w łonie PZPR tak, żeby towarzysze radzieccy odsunęli ją od władzy. Posłużono się konfliktem, który od pewnego czasu narastał w Zakładach im. Józefa Stalina (ZISPO) w Poznaniu. Czy konflikt mógł być rozwiązany bez użycia przemocy? Tak. Postulaty jakie zgłosili robotnicy ZISPO miały przede wszystkim charakter ekonomiczno organizacyjny. Podobnego typu konflikty występowały w wielu zakładach pracy, rozwiązano je przy pomocy środków politycznych i ekonomicznych głównie poprzez podniesienie zarobków. W PRL-u dodatkowe wydatki pieniężne nie stanowiły problemu dla budżetu. Delegaci ZISPO 26 czerwca 1956 roku w Ministerstwie Przemysłu Maszynowego w Warszawie przedstawili ministrowi Romanowi Fidelskiemu następujące żądania: - 1. zwrotu niesłusznie potrąconego podatku (ok. 11 mln zł), - 2. cofnięcia zawyżonych norm pracy, - 3. przestrzegania 8- godzinnego dnia pracy i zlikwidowania godzin nadliczbowych, - 4. poprawy kooperacji, - 5. wprowadzenia wolnej soboty, - 6. skrócenia czasu pracy, dla kobiet: 6-godzinny dzień pracy i dla kobiet wielodzietnych jeden dzień w miesiącu wolny „na przepierki”, - 7. poprawy bezpieczeństwa i higieny pracy, - 8. przywrócenia cen artykułów żywnościowych sprzed ukrytej podwyżki cen, - 9. realizowanie deputatu węglowego w dobrym gatunku węgla lub ekwiwalentu gotówkowego według aktualnych cen węgla, - 10. uwzględniania stanowiska załóg w sprawach dotyczących fabryki. W sprawie najważniejszych postulatów delegacja uzyskała aprobatę ministra tj. zwrot niesłusznie potrącanego podatku oraz podwyżkę 29 procentową. Minister odrzucił postulaty nie wchodzące w zakres jego kompetencji tj. skrócenie czasu pracy kobiet oraz przywrócenie cen artykułów żywnościowych sprzed cichej podwyżki . Minister Roman Fidelski obiecał, że osobiście wraz przedstawicielami władz centralnych przedstawi swoją propozycję następnego dnia (tj.27 czerwca 1956 r.) robotnikom ZISPO w Poznaniu. Delegaci po powrocie z Warszawy poinformowali robotników o wynikach rozmów, informacje te zostały przyjęte z zadowoleniem. W następnym dniu z niewiadomych przyczyn (pomimo informacji służb bezpieczeństwa o napiętej sytuacji) minister Fidelski przedstawił kompletnie coś innego niż wcześniejsze ustalenia z rozmów prowadzonych w Warszawie, była to swoista iskra na beczkę prochu. Dlaczego Fidelski dążył do wywołania konfrontacji i nie został za to ukarany? A dalej wszystko potoczyło się na zasadzie pędzącej z góry kulki śnieżnej. W dniu 28 czerwca 1956 w godzinach porannych zawyły syreny fabryczne ZISPO. Wzywano robotników do strajku i pójścia tradycyjnym szlakiem demonstracji robotniczych w Poznaniu pod Zamek. Po drodze do stale rosnącego tłum przyłączały się kolejne zakłady pracy. O godzinie 9.00 przybyła pod Zamek główna kolumna. Do czasu podania informacji przez „szczekaczkę” ( wóz propagandowy z głośnikami), że aresztowano delegatów i uwięziono ich w więzieniu przy ul. Młyńskiej manifestacja miała pokojowy charakter. Podanie nieprawdziwych informacji stanowi przełomowy moment demonstracji, po nim nastąpiła eskalacja działań i doszło do walk ulicznych. Odtąd manifestacja mogła być stłumiona siłą. Pomimo ustalenia w wyniku śledztwa UB listy osób, które korzystały ze „szczekaczki” umorzono przeciwko nim śledztwo, choć ich działanie doprowadziło do eskalacji i wielu ofiar. Kto za nimi stał? Dlaczego Poznań, w tym czasie? W Poznaniu odbywały się Międzynarodowe Targi, które w czasach „żelaznej kurtyny” stanowiły małe okno na świat, było wielu zagranicznych dziennikarzy. A zatem informacje o wydarzeniach Poznańskiego Czerwca 1956 roku musiały trafić za drugą stronę „żelaznej kurtyny”, a więc kompromitacja sprawujących władzę musiała odbić się echem w całym świecie. Poznański Czerwiec był przełomowym momentem Polskiego Października 1956 roku, do władzy na fali pozornej demokracji dochodzi grupa puławska na czele z Władysławem Gomułką. Towarzysze radzieccy na czele z Chruszczowem „namaścili” ich na rządców PRL podczas wizyty w czasie trwania VIII Plenum KC PZPR w październiku 1956 roku. Polski Październik przyczynił się do złagodzenie reżimu, ale nie rozliczył osób odpowiedzialnych za stalinizację Polski. Przeprowadzone próby rozliczenia miały charakter pozorny, a zmiany w aparacie władzy kosmetyczny................
    • pamejudd Ciekawe, kto zdecyduje sie przejac fabryke.... 28.06.10, 12:29
      ...rzadzona przez zidiociale zwiazki. Na szczescie najwieksze szkodniki z IP zostaly "bez glowy", wiec moze ich wklad w dorzynanie zakladu troche sie zmniejszy.
      • Gość: 007 ty od >dorzynania< slabo cię wyszkolili w moskwie IP: *.icpnet.pl 28.06.10, 12:37
        w ortografii...
        • pamejudd :-D Klasyk w wykonaniu lewackiego glupola... 28.06.10, 14:26
          www.sjp.pl/co/dorzynać
          A teraz przepros albo trzym ryj, pajacu.
    • pac.in.palatz Re: wiatrowe silniki okrętowe 28.06.10, 13:02
      "Jakby powiało zdrowo, to bym jeszcze raz... popłynął" ? ;->
    • Gość: ji Re: Rocznica Czerwca: robotnicy zostali sami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.10, 15:41
      chyba cie po.....o
      to za co brali pensje prezesi ? -
    • Gość: cynik Re: Rocznica Czerwca: robotnicy zostali sami IP: *.icpnet.pl 28.06.10, 17:36
      Tym się kończy gdy w firmie (która nie jest monopolistą) istnieją zbyt silne
      związki zawodowe.
      Powiedzmy sobie jasno: HCP to już trup.
      • Gość: aaaaaaaaaaaaaaa Re: Rocznica Czerwca: robotnicy zostali sami IP: *.komster.pl 29.06.10, 00:30
        trup dzieki solidaruchom i ich kolesiom........zaorac hcp i wybudowac domki 1
        rodzinne.....niestety nic wiecej sie nie da zrobic.
        A produkcje do chin.A obibokow z hcp i zwiazkowcow solidaruchow na bezrobocie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka