Gość: BywaczFP
IP: 82.177.111.*
16.07.10, 14:20
No nareszcie! Czytałem parę tygodni temu te wypociny biednej pani Marysi,
której już się chyba wszystko kiełbasi... Z jej "60-letim" stażem to może ona
nawet i pamięta jak tą Filharmonię budowali, ale to jeszcze nie znaczy, że ma
pojęcie o muzyce! W sumie chciałem samemu coś napisać do "GP", bo jestem
regularnym bywalcem koncertów FP (chodzę zwłaszcza na te, które z góry
zapowiadają się na wybitne) i uważam, że to co napisała M. Przyborowska to
jakiś stek bzdur!! Ja się na koncertach bardzo relaksuję, uważam że program
jest naprawdę ciekawy, co roku jest kilka prawdziwych "hitów", o których
dobrych kilka lat temu można było tylko marzyć w naszym pięknym mieście.
Dobrze, że znaleźli się melomani, którzy bronią dyrektorów i orkiestry. Moja
rada: panowie dyrektorzy i muzycy - nie przejmujcie się bezsensowną krytyką i
róbcie swoje, bo robicie to bardzo dobrze!