Dodaj do ulubionych

sama do Opery

22.08.10, 18:38
Zdarza Wam się chodzić samej/samemu do Opery? Chciałabym się wybrać ale nie
mam z kim. Czy sama nie będę się tam czuć dziwnie, w końcu Opera to nie kino...
Obserwuj wątek
    • Gość: x może kogoś poznasz w antrakcie, IP: *.unitymediagroup.de 22.08.10, 19:38
      tylko wyjdź do foyer, nie zostawaj na miejscu.
      • l.george.l Re: może kogoś poznasz w antrakcie, 22.08.10, 20:13
        Opera to ulubiona sztuka gejów, więc chłopaka raczej Orchidea tam nie poderwie.
        • Gość: ciepły_leszek Re: może kogoś poznasz w antrakcie, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.10, 20:32
          Opera też. Ale zwłaszcza balecik! O matko! :-)
          • l.george.l Re: może kogoś poznasz w antrakcie, 22.08.10, 20:39
            Ooooo tak. Ale na balecik schodzą się też smakowite panny.
            • Gość: ciepły_leszek Re: może kogoś poznasz w antrakcie, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.10, 20:42
              Pewnie lesbijki, rajcujące się aniołkami w "paczkach"!
        • lukask73 Re: może kogoś poznasz w antrakcie, 23.08.10, 15:02
          > Opera to ulubiona sztuka gejów

          Jakże to, wszak dyrektor zmienił się już rok temu?

          Zgadzam się, że opera to nie kino. Jeśli wiesz, po co idziesz, nie
          ma chyba znaczenia, z kim i czy z kimś. A jeśli to ma być ‘mój
          pierwszy raz’, to polecam zabrać ze sobą kogoś, kto swoją energią
          zachęci do niewychodzenia po przerwie.
    • Gość: es Re: sama do Opery IP: *.tbcn.telia.com 23.08.10, 15:26
      Droga Orchideo! W jakich czasach Ty zyjesz - XIXw? Jak masz ochote
      to idz, na co sie ogladasz. Ja chodze sama do Opery, do teatru,
      kina, wystawy, jezdze sama na wakcje, nawet pije whisky kiedy mnie
      najdzie chec. Masz siedziec sama w domu i tesknic za wyjsciem?
      Opamietaj sie, lata uciekaja. Co chwile odjezdza jakis pociag w
      nieznane, pociag ktory juz nigdy wroci. Bardzo fajnie spedzac czas
      z ludzmi na tej samej fali. Ja o tym doskonale wiem. Pamietaj jednak
      ze pojscie do teatru z kims kto odczuwa sztuke w zupelnie inny
      sposob (np jest tym zmeczony itp)niz Ty jest katorga. A wogole to
      nie ma nic gorszego niz samotnosc w dwojke. Nie rozumiem co Ciebie
      powstrzymuje. Niedlugo przyjezdza do Pn Ejfman: wez sie w garsc, kup
      bilet i rozkoszuj sie. Moze spotkasz tam i mnie, solo.
      Powodzenia i wypnij sie na jakies wymyslone konwenanse.
      /es
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka